Helpowe refleksje. XVI edycja Międzynarodowej Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND już za nami

Nadszedł czas podsumowań kolejnego spotkania naszego środowiska. Poniżej zamieszczamy jego plan, a w dalszej części Helpa krótkie relacje i oceny wojewódzkich przedstawicieli naszej organizacji i innych autorów. Nie udało się zamieścić tutaj wszystkiego, toteż kolejne znajdą się w następnym numerze. Znajdzie się tam bardziej szczegółowe omówienie tego, co się wydarzyło w trakcie Konferencji w Centrum Nauki Kopernik, na warszawskich Bulwarach, przed polskim parlamentem na ulicy Wiejskiej oraz najwięcej o wizycie w Ośrodku w Laskach. Sprawozdamy wystąpienia gości specjalnych, świetne spotkania z gośćmi z zagranicy i wnioski z odbytych dyskusji panelowych. Przedstawimy również postulaty zgłoszone przez uczestników manifestacji ph.: „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?”. Tutaj skupiamy się na relacjach, jak przeżyli nasze spotkanie goście z całego kraju. REHA jest przecież organizowana właśnie dla nich. Jeśli mówimy, że jest realizowaniem ważnych celów rehabilitacyjnych, właśnie oni są ich adresatem. Skoro braknie tutaj miejsca na omówienie wszystkich wydarzeń i atrakcji tegorocznej REHA, jako główny organizator całości, podzielę się swoimi wspomnieniami i refleksjami jedynie w skrócie.

Tegoroczny projekt stanowił kolejny krok w rozwoju tej inicjatywy. Wielokrotnie opowiadałem, jakie były jej początki, że wpadliśmy na taki pomysł, gdy już mieliśmy świadomość, jakie znaczenie rehabilitacyjne dla niewidomych ma komputeryzacja naszego środowiska – właśnie tak to wtedy określaliśmy. Gdy teraz niewidomi dysponują, a raczej mogą dysponować, tyloma urządzeniami i programami niwelującymi skutki braku wzroku, określenie „komputeryzacja” trąci nieco myszką. Teraz używamy innych określeń: dostosowanie otoczenia, adaptowanie zarówno niepełnosprawnych wzroku, jak i wszystkiego, co używają lub gdzie przebywają. Nadal mówimy o nowoczesnej rehabilitacji jako stosowaniu w procesie rehabilitacyjnym najnowszych wynalazków oraz metod szkoleniowych zaprojektowanych w ostatnim czasie. Mówimy też o tyflorehabilitacji, albo o tyfloinformatyce, jako antidotum na trudności w dostępie do informacji. W roku 1999 byliśmy jednak na początku drogi, która, jak się okazało, przyniosła nam niebywały rozwój. REHA rozwijała się więc niebywale. Widzieliśmy to rok po roku, co z kolei powodowało zwiększanie koncepcji tego spotkania. Do pierwotnego zamysłu, z konieczności skromnego, stopniowo ośmielaliśmy się dodawać kolejne elementy: coraz większa wystawa, goście z różnych krajów, także bardzo odległych, coraz więcej gości ze wszystkich województw, atrakcje kulturalne, sportowe i związane z wyjaśnianiem, jaki jest świat dotyku i dźwięku. W roku 2017 po raz pierwszy zorganizowaliśmy konferencje regionalne w 8 województwach i gdy okazały się sukcesem, w tym roku zorganizowaliśmy je we już w nich wszystkich. Każda REHA regionalna to zarówno konferencja merytoryczna, jak i piknik integracyjny. Oba te elementy przypominają konferencję centralną, są realizowane jedynie z mniejszym rozmachem. Podczas regionalnych konferencji wygłaszane są 3 referaty, można wysłuchać wystąpień gości specjalnych, przedstawicieli instytucji, z którymi mają do czynienia niewidomi, wypowiedzi naszych beneficjentów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami. Towarzyszą im występy artystyczne naszych artystów, wystawa rehabilitacyjna, promocja aktywności ważnych dla naszej społeczności, np. czytelnictwa brajlowskiego. Pikniki to świetna okazja do integracji z mieszkańcami poszczególnych miast. Chodzi o wspólną zabawę, na przykład jak się gra w blind football, showdown, ping-pong dla niewidomych, albo jak można strzelać do tarczy nie widząc jej. Naszym przedstawicielom udaje się uczyć ludzi widzących brajla.

Regionalne imprezy odbywały się przed centralną REHA. Podczas nich zapisywano chętnych do przyjazdu do Warszawy. Fundacja uszczegóławia wymagania dotyczące uczestnictwa w tym wyjeździe. Okazało się, że chętnych jest więcej niż miejsc, wobec czego powstała pokaźna lista rezerwowa.

Wreszcie sobota, 13 października. Wszystko wydawało się dobrze przygotowane, ale już wiemy, że nawet wtedy nie mamy gwarancji sukcesu. Zawsze coś może się wydarzyć, nawalić, zgubić. Bardzo obawialiśmy się złej pogody. Nawet, gdy wszystko się udaje, pogoda niszczy inicjatywę pikniku na dworze. Tym razem nie zrobiła nam żadnego psikusa. Było naprawdę pięknie – ciepło, słonecznie, bezdeszczowo. To ułatwiło nam pobyt na Bulwarach Wiślanych i w Laskach. Sobota więc, przybywają, autokar po autokarze, także grupy z Dworca Centralnego. Najpierw posiłek. Niektórzy przyjechali z najdalszych zakątków kraju: z gór i znad morza. Niektórzy pojechali do hoteli, by się zameldować, inni prosto do CNK. O godzinie 15.00 rozpoczęliśmy uroczystość otwierającą XVI edycję Konferencji.

W tym roku prowadzili ją: Wojtek Makowski – niewidomy medalista z Rio, członek naszej Rady Patronackiej i Sławomir Seidler – specjalista dostępności i handlowiec z Poznania. Głównym punktem tej części spotkania było rozdanie wyróżnień IDOL. Listę zwycięzców przedstawimy w następnym numerze Helpa, gdyż jest zbyt obszerna, by mogła zmieścić się tutaj. Wysłuchaliśmy trzech referatów oraz prezentacji różnych instytucji, organizacji i gości zagranicznych.

Uczestnicy byli już nieco zmęczeni, gdy rozgrzaliśmy ich do czerwoności. Na scenę wkroczył Kamil Czeszel, świetny niepełnosprawny artysta. Gdy zaśpiewał utwór „Jednego serca” Czesława Niemena, wyróżnionego podczas tej REHA tytułem IDOLA STULECIA, sala się rozbudziła i już do końca tego koncertu wręcz wrzała z emocji. Kamil dostosował się do tego klimatu i także przechodził samego siebie.

Do godziny 20.00 trwała wystawa technologiczna i działalności związanej z niewidomymi i słabowidzącymi. Niektóre firmy informowały, że mieli bardzo wielu zwiedzających. Nasi współpracownicy pilnowali, by goście wiedzieli, że w trakcie tej wystawy wybieramy firmę i produkt roku 2018. Wyniki tego konkursu zostały ogłoszone w poniedziałek, po zakończeniu ostatnich paneli dyskusyjnych.

W niedzielę pojechaliśmy do Lasek. Obok małej podwarszawskiej wsi znajduje się ośrodek dla niewidomych, który stworzyła Matka Elżbieta Czacka. Prowadzi go Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, dla którego pracują setki Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz świeckich nauczycieli i wychowawców. O godzinie 11.00 rozpoczęła się Msza Święta w intencji niewidomych i ich bliskich. Nie sposób opisać w tak krótkim artykule takie niebywałe wydarzenie. O jego znakomitości może zaświadczyć ogrom emocji, gdy w Laskowskim kościółku rozbrzmiały pieśni religijne w wykonaniu naszych beneficjentów. Miałem wrażenie, że drżą tam wszystkie ściany, a nasza modlitwa unosi się ponad dach zabytkowej świątyni. Fundacja była świadoma, że wiernych będzie więcej niż zdoła pomieścić kaplica, toteż ustawiono przed nią ogromny namiot. Po mszy odbył się wykład i koncert organowy.

Od południa nasi beneficjenci zostali podzieleni na 16 grup po około 50 osób, by móc zwiedzić wszystkie ważne miejsca w Ośrodku, m.in.: cmentarz, na którym zostało pochowanych wielu wybitnych ludzi, Dom Przyjaciół, w którym Siostra Alberta wygłaszała prelekcję o Dziele Matki Czackiej, biblioteka, szkoły i internaty, przedszkole i znakomity plac zabaw, warsztaty itd. Beneficjenci mogli pojeździć na tandemach, meleksem, spotkać się ze strażakami, dowiedzieć o hipoterapii. Wszyscy zaangażowani do pomocy w Laskach spisali się na medal. Jesteśmy z tego powodu tym bardziej szczęśliwi, że przypadło to w Dniu Nauczyciela, w przeddzień Międzynarodowego Dnia Białej Laski, w dniu, kiedy do Lasek przyjechało wielu absolwentów. W Ośrodku poczęstowano nas smacznym domowym obiadem i wręczono naszym beneficjentom suchy prowiant na kolację.

Po powrocie do Warszawy na Bulwary Wiślane, wzięliśmy udział w koncercie Szymona Wydry. Był to nasz prezent dla naszych gości. Wyglądało na to, że bardzo się im podobał. Koncert trwał ponad godzinę, a Szymon został przyjęty owacyjnie. Za każdym razem, gdy Fundacja zaprasza popularnych artystów, oni są oczarowani naszym środowiskiem. W związku z tym, że brakuje nas w mediach, głównie w telewizji, nie znają nas. Gdy wreszcie dochodzi do spotkania, mówią, że się nie spodziewali takiego przyjęcia, poziomu i – niech mi będzie wolno powiedzieć za nimi – normalności. Niestety, widzący, którzy nas nie spotykają, sądzą, że jesteśmy jacyś inni, może dziwaczni, niedostępni, że przy naszym inwalidztwie wcale nie potrafimy żyć zwyczajnie i się bawić, gdy mamy ku temu powód.

W poniedziałek o godzinie 9.30 odbyła się coroczna manifestacja naszego środowiska. Niektórzy z nas mieli obawy, czy należy ją zorganizować. Były obawy, czy nie dojdzie do jakichś niekulturalnych ekscesów. Jako szef fundacji uparłem się, że należy to zrobić. Byłem pewny naszych beneficjentów, znam ich. Wiem, jaki reprezentujemy poziom, jakie mamy postulaty oraz w jaki sposób je wyrażamy. Miałem rację. Na ulicę Wiejską przybyło kilkaset osób. Dostałem w ręce mikrofon, zabrałem zebranym kilka minut na wygłoszenie krótkiego komunikatu. Gdy zauważyłem, że nasz tłum jest zdyscyplinowany, oddałem mu drugi mikrofon. Nasi beneficjenci, jeden po drugim, wygłaszali swoje żale, prośby, opowiadali pokrótce o swoim życiu i problemach. Postulaty, które wysłuchaliśmy, są opracowywane i będą przekazane władzom. Jest ich więcej niż przypuszczaliśmy, toteż nie mogliśmy ich przekazać od razu. Dodajemy do nich te, które zostały zgłoszone podczas paneli dyskusyjnych.

Po przejechaniu do CNK rozpoczęliśmy wspólną dla wszystkich prezentację kolejnych IDOLI, którzy nie dotarli do nas w sobotę oraz gości zagranicznych, którzy zgłosili się na naszą wystawę. Następnie odbyło się, zgodnie z programem, 16 paneli dyskusyjnych. Na niektórych z nich panował tłok, inne nie zdobyły imponującej frekwencji. Im trudniejszy temat, tym mniej uczestników. Trudno się temu dziwić. Do godziny 17.00 trwała wystawa, ale już o 15.00 ogłoszono wyniki głosowania na IDOLI w kategorii Firma i Produkt Roku. Cieszymy się, że z roku na rok w urnie znajdujemy coraz więcej głosów. W tym przypadku wyniki głosowania nie podlegają żadnej weryfikacji. Wszyscy wystawcy i wszystkie zgłoszone produkty biorą udział w tym konkursie. Wyniki i notki o zwycięzcach w następnym numerze Helpa. Należy już tutaj poinformować, że w kategorii firmy roku głosowanie wygrała firma Altix, a w tej drugiej kategorii produkt firmy stworzonej przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach – TONO PRACA sp. z o.o..

W sobotę i niedzielę, pomiędzy budynkiem CNK i Wisłą, odbywał się piknik integracyjny. Głównymi jego atrakcjami były:

– Chińczyk Miejski, gdzie pionkami stają się gracze, a pola, po których się poruszają i sama kostka do gry są tyflograficzne.

– strzelanie z broni laserowej,

– nauka brajla prowadzona przez uczniów i nauczycieli z Lasek,

– konkursy z piłką dźwiękową – strzelanie do bramki z zasłoniętymi oczami,

– nauka układania kostki Rubika i konkurs w tej dziedzinie.

Kilka słów podsumowujących wydarzenie. Ze swojej strony serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom, którzy zechcieli do nas przybyć. W sobotę ochrona CNK poinformowała nas, że odnotowała na swoich licznikach około 1400 wejść na nasz teren. Przywieźliśmy do Warszawy około 800 gości, pośród nich kilkudziesięciu naszych współpracowników. Dla dobrej organizacji konferencji poprosiliśmy o pomoc około 150 osób, wielu z nich w charakterze wolontariuszy. Zorganizowaliśmy dużą wystawę, rekordową liczbę paneli, cudowną wycieczkę do Lasek, dwa bardzo fajne koncerty, zgodnie z przewidywaniami wspaniałą, pokojową manifestację, pełną empatii dla wszystkich, którzy nam pomagają oraz postulatami o to, by pamiętano o naszym środowisku.

W poniedziałek wieczorem wszyscy wracali już do domu, ja również. Już wtedy wiedziałem, że ta edycja konferencji była największa oraz najlepsza. Dobrze ją zorganizowaliśmy, gościom podobało się miejsce, byli zachwyceni gościną w Laskach, wreszcie – co najważniejsze – w ciągu ledwo trzech dni dowiedzieli się tyle, że musi to dać znaczący efekt rehabilitacyjny. Dla mnie jest także bardzo ważne, że udało się nam pokazać nasz świat dotyku i dźwięku mieszkańcom stolicy. Wiele osób przechadzało się Bulwarami i zaglądało co się dzieje na pikniku.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego wydarzenia, a więc oficjalnym współorganizatorom, których logo przedstawiamy poniżej: Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, Miasta Stołecznego Warszawy, Marszałka Województwa Mazowieckiego. Dziękujemy Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który udzielił nam znaczącego dofinansowania tego projektu, a także za wkład finansowy Miastu i Marszałkowi Adamowi Struzikowi. Dziękujemy Bloombergowi za zainteresowanie się ideą pomocy niewidomym w Polsce i dofinansowanie inicjatyw władz miasta w tej dziedzinie.

Najwyższy czas przedstawić program Spotkania, byście Państwo mogli ocenić, jakie wydarzenie miało miejsce w Warszawie, w dniach Międzynarodowego Święta Białej Laski.

Wielkie Spotkanie Niewidomych, Słabowidzących i Ich Bliskich

Świat dotyku, dźwięku i magnigrafiki

Virtual Warsaw – miasto przyjazne dla niewidomych w ramach XVI edycji Konferencji

REHA FOR THE BLIND IN POLAND

13-15.10.2018 r.

Centrum Nauki Kopernik

w Warszawie

Honorowy Patronat Małżonki Prezydenta RP Agaty Kornhauser-Dudy

Projekt „Virtual Warsaw – miasto przyjazne dla niewidomych w ramach REHA FOR THE BLIND IN POLAND” jest współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, miasta stołecznego Warszawy, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Fundacji Bloomberg Philanthropies oraz środków własnych Fundacji Szansa dla Niewidomych.

Komitet Honorowy Konferencji

Małgorzata Wypych – Poseł RP, Przewodnicząca Zespołu Parlamentarnego ds. Osób z Niepełnosprawnościami Narządu Wzroku

Adam Struzik – Marszałek Województwa Mazowieckiego

Krzysztof Michałkiewicz – Sekretarz Stanu, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych

Tomasz Pactwa – Dyrektor Biura Pomocy i Projektów Społecznych miasta stołecznego Warszawy

Władysław Gołąb – Honorowy Prezes Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach

Paweł Kacprzyk – Prezes Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach

Ks. prof. zw. dr hab. Stanisław Dziekoński – Rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Prof. zw. dr hab. Marcin Pałys – Rektor Uniwersytetu Warszawskiego

Prof. zw. dr hab. inż. Tadeusz Słomka – Rektor Akademii Górniczo-Hutniczej

Prof. zw. dr hab. Marzenna Zaorska – Przewodnicząca Zespołu Pedagogiki Specjalnej PAN

Prof. zw. dr hab. Jadwiga Kuczyńska-Kwapisz – Rada Patronacka Fundacji, Wydział Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Dr arch. inż. Maciej Kłopotowski – Rada Patronacka Fundacji, Katedra Konstrukcji Budowlanych i Architektury Politechniki Białostockiej

Dr arch. inż. Agnieszka Kłopotowska – Rada Patronacka Fundacji, Wydział Architektury Politechniki Białostockiej

Artur Pozorek – Dyrektor Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej

Anna Tomaszewska – Dyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Łodzi

Elżbieta Bednarek – Przewodnicząca Rady Fundatorów Fundacji Szansa dla Niewidomych

Renata Wardecka – Członek Rady Fundatorów Fundacji Szansa dla Niewidomych

Jacek Kwapisz – Członek Rady Patronackiej Fundacji Szansa dla Niewidomych

Igor Busłowicz – Członek Rady Patronackiej Fundacji Szansa dla Niewidomych

Program spotkania

Dzień pierwszy – sobota 13 października

Część I: Część oficjalna – Centrum Nauki Kopernik

14:30 Przygotowanie do otwarcia Konferencji (zaproszenie, komunikaty, ogłoszenia)

15:00 Uroczyste otwarcie Konferencji

15:05 Ogłoszenie wyników konkursu „IDOL 2018”

15:30 Wystąpienia gości specjalnych

15:45 Wybitni polscy niewidomi i ich praca dla Niepodległej Rzeczpospolitej w ramach konkursu Fundacji Szansa dla Niewidomych „Jestem lepszy od…”

Część II: Sesja merytoryczna – Centrum Nauki Kopernik

16:00 Dostępność otoczenia dla niewidomych i słabowidzących – Maciej Kłopotowski

16:15 Virtual Warsaw – miasto przyjazne dla niewidomych – Tomasz Pactwa

16:30 Polskie rozwiązania technologiczne i metodologiczne niwelujące skutki niepełnosprawności wzroku – Henryk Rzepka i Maciej Motyka

16:50 Prezentacje nowoczesnej technologii niwelującej skutki inwalidztwa wzroku oraz działalności organizacji i instytucji pracujących na rzecz niewidomych i słabowidzących

16:50 Izrael

17:00 Kenia

17:10 Ambutech

17:20 View Plus

17:30 Optelec

17:40 Rehan Electronics

17:50 Koncert wokalisty Kamila Czeszela

Część III: Imprezy towarzyszące Konferencji – Centrum Nauki Kopernik i jego otoczenie

16:00 – 20:00 Wystawa: „Świat dotyku, dźwięku i magnigrafiki”

16:00 – 20:00 Wystawa nowoczesnych technologii

12:00 – 19:00 Piknik integracyjny na Bulwarach Wiślanych

Dzień drugi – niedziela 14 października

Część IV: Spotkanie w Laskach pod Warszawą

09:00 Wyjazd autokarami pierwszej grupy

10:30 Wyjazd autokarami drugiej grupy

11:00 Msza święta w intencji niewidomych, słabowidzących i ich bliskich pod przewodnictwem ks. Infułata Jana Sikory oraz duszpasterza niewidomych ks. Prałata dr Andrzeja Gałki

12:00 Zwiedzanie ośrodka, atrakcje technologiczne, zręcznościowe, sprawnościowe i kulturalne

14:00 Obiad

17:00 Powrót do Warszawy

18:00 Koncert Szymona Wydry wraz z zespołem na Bulwarach Wiślanych

12:00 – 19:00 Piknik integracyjny na Bulwarach Wiślanych

Dzień trzeci – poniedziałek 15 października

Część V: Spotkanie pod Parlamentem na ulicy Wiejskiej 4/6/8

9:30 Manifestacja środowiska niewidomych, słabowidzących i ich bliskich ph.: „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?”

Część VI: Panele dyskusyjne – Centrum Nauki Kopernik

11:00 Świat otwarty dla niewidomych – podsumowanie wydarzeń konferencyjnych weekendu; wystąpienia gości z zagranicy: RNIB, Inside Vision

Sala A

11:45 Dostępność Plus – konkretne szanse czy złudne nadzieje dla niewidomych i słabowidzących w Polsce?

12:40 Dostępność przestrzeni miasta i usług miejskich dla osób z dysfunkcjami narządu wzroku

13:30 Standard WCAG 2.1 – dostosowanie stron internetowych oraz aplikacji mobilnych dla osób z dysfunkcjami narządu wzroku

14:20 Media w służbie wyrównywania życiowych szans osób z dysfunkcją wzroku

Sala B

11:45 Komputery w naszych dłoniach – smartfony, tablety, smartwatche

12:40 Systemy nawigacyjne i udźwiękowienie otoczenia (terminale, smartfony, beacony) – czy umożliwiają samodzielne, bezwzrokowe poruszanie się?

13:30 Czy nowe technologie tworzą miejsca pracy dla osób niewidomych?

14:20 Dostępność przestrzeni i usług dla osób z dysfunkcjami narządu wzroku – warsztaty

16:30 Dostępność przestrzeni i usług dla osób z dysfunkcjami narządu wzroku – warsztaty

Sala C

11:45 Pismo Braille’a w unowocześnionej formie

12:40 Audiodeskrypcja tańca

13:30 Audiodeskrypcja otoczenia i audiodeskrypcja dzieł sztuki

14:20 Świat oglądany tyflograficznie i magnigraficznie

Sala D

11:45 Indywidualne podejście do możliwości i potrzeb każdego niepełnosprawnego

12:40 Edukacja z prawdziwego zdarzenia – integracja segregacyjna czy segregacja integracyjna?

13:30 Nasze środowisko – sytuacja organizacji, instytucji i firm, zatrudnienie na otwartym rynku pracy

14:20 Sport i turystyka

Część VII: Imprezy towarzyszące Konferencji – Centrum Nauki Kopernik

11:00 – 18:00 Wystawa: „Świat dotyku, dźwięku i magnigrafiki”

11:00 – 18:00 Wystawa nowoczesnych technologii

15:00 IDOL w kategoriach: Firma i Produkt Roku

18:00 Zakończenie Spotkania

Fanaberie czy konieczność?

Wnioski po konferencji „Zobaczyć rehabilitację osób niewidomych i słabowidzących” na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. osób z niepełnosprawnością narządu wzroku

22 października w Sejmie odbyło się kolejne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. osób z niepełnosprawnością narządu wzroku, który wraz z Polskim Związkiem Niewidomych oraz licznymi fundacjami pod koniec września tego roku byli gospodarzami konferencji „Zobaczyć rehabilitację osób niewidomych i słabowidzących”. Konferencji przyświecał cel zaprezentowania potrzeb środowiska i – jak podkreślała dyrektor Instytutu Tyflologicznego PZN Małgorzata Pacholec – była to „fotografia rzeczywistości”. Warto jednak podkreślić, że nie chodziło o przekonanie już przekonanych do słuszności zmian, ale o skuteczny przekaz potrzeb, propozycji i pomysłów do instytucji stanowiących prawo i mających realny wpływ na zmianę. „Osoby pełnosprawne nie zawsze potrafią udzielić osobie niepełnosprawnej pomocy w sposób poprawny (…), nie zawsze są świadome wielu spraw.” – podkreślała przewodnicząca Zespołu poseł Małgorzata Wypych. Apelowała także do środowiska, aby głośno mówiło o absurdach w przepisach oraz propozycjach konkretnych zmian. Podkreślała – temu właśnie służą prace Parlamentarnego Zespołu.

Polski Związek Niewidomych w porozumieniu z fundacjami działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnościami wzroku przedstawił katalog postulatów. Plan jest taki, aby zostały one przekazane do odpowiednich resortów i przyczyniły się do wypracowania nowych, korzystnych zmian. Wśród zaprezentowanych wniosków były m.in.: brak państwowego systemu rehabilitacji, równego i łatwego dostępu do rehabilitacji, uznanych standardów w zakresie rehabilitacji. Konkluzja sprowadza się do stwierdzenia ogólnych braków w uregulowaniach prawnych, likwidacji martwych zapisów, a w ich miejsce wprowadzeniu skutecznych mechanizmów, które w praktyce stanowią fundament korzyści długofalowych. Problem nie tkwi w braku okresowych projektów, ale w długofalowym, sprawnym działaniu i możliwości korzystania z ułatwień. Jednym z szeroko omawianych zagadnień była także certyfikacja specjalistów w zakresie rehabilitacji niewidomych i słabowidzących. Chodzi o stworzenie nowego modelu kształcenia specjalistów. Dopasowanie rehabilitacji zgodnie z wiekiem – oczywiste jest, że potrzeby małego dziecka różnią się od osoby dorosłej czy seniora.

Ważną kwestią jest także jakość świadczonych usług, które będą przynosić konkretne efekty terapeutyczne. Potrzeba stworzenia systemu szkolenia psów przewodników i zbudowania odpowiedniej infrastruktury to także wyzwanie, na które należy zwrócić uwagę.

Kolejnym problemem, jaki dotyka środowisko, jest także pułapka świadczeń blokująca aktywizację zawodową oraz idąca z nią likwidacja barier technicznych. W tym kontekście, ważne jest poprawne doradztwo zawodowe, już na etapie wyboru kierunku kształcenia.

Środowisko postuluje także o zwiększenie środków m.in. na zabiegi okulistyczne oraz dofinansowania sprzętu (zakup białej laski, szkieł czy soczewek) oraz leków (w tym np. immunosupresyjnych po przeszczepach). Stworzenie koszyka świadczeń i katalogu sprzętu rehabilitacyjnego przyczyniłoby się do ograniczenia nadużyć. I tu nasuwa się tytułowe pytanie: czy potrzeby osoby niewidomej są fanaberią czy koniecznością, które z nich są niezbędne i przydatne, a bez których można się obyć. Przykład: dofinansowania do obudowy kaloryferów, w świetle przepisów niezbędny wydatek, czasem jednak kwestionowana jest np. przydatność udźwiękowionego telefonu. Inne ważne problemy natury finansowej to opodatkowanie sprzętu – realna oszczędność to np. obniżenie stawki VAT.

Konkludując, łatwo zauważyć, że wniosków i zawartych w nich potrzeb jest mnóstwo. Ale co ważniejsze, warto zająć się ich realizacją i doprowadzić do urzeczywistnienia tych niecierpiących zwłoki spraw. I taki właśnie jest plan na najbliższe miesiące. Zespół zobowiązał się do poparcia postulatów przedstawionych przez środowisko i aktywnego działania na rzecz ich realizacji. Zadaniem Polskiego Związku Niewidomych w porozumieniu ze środowiskiem jest przedstawienie poszczególnym resortom postulatów, wraz z uzasadnieniem najlepszego rozwiązania.

Następne posiedzenie zespołu zaplanowane zostało na 5 listopada br. Tematem przewodnim będzie kontrola rynku pracy przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli.

3 dni w świecie dotyku, dźwięku i magnigrafiki z rzeszowskiego punktu widzenia

I dzień

Większa część pierwszego dnia upłynęła nam na dojeździe do Warszawy. Z Rzeszowa mieliśmy do pokonania około 300 km. Po drodze zatrzymaliśmy się na obiad w Karczmie SAGANEK, gdzie zjedliśmy smaczny i sycący obiad. W Warszawie zatrzymaliśmy się pod Centrum Nauki Kopernik, skąd udaliśmy się od razu grupą do sali konferencyjnej na I piętrze.

Uczestnicy z ciekawością wysłuchali m.in. zagranicznych prezentacji nowoczesnych technologii niwelujących skutki inwalidztwa wzroku oraz działalności organizacji i instytucji pracujących na rzecz niewidomych i słabowidzących. Osoby nagrodzone w konkursie na Idoli otrzymały duże brawa, w szczególności Uniwersytet Rzeszowski, który został wyróżniony w kategorii Uczelnia.

Wszyscy chętnie oglądali wystawy nowoczesnych technologii, na których prezentowane były urządzenia dla osób niewidomych i słabowidzących. Mieli możliwość zakupienia potrzebnych produktów, m.in. dużym zainteresowaniem cieszyły się białe laski firmy Ambutech, lupy elektroniczne i telefony udźwiękowione na stoisku firmy Altix. Jedna z naszych uczestniczek, Pani Jadzia, była zaskoczona, że biała laska może być taka lekka i z chęcią zakupiła produkt, jak dodała z zadowoleniem, po promocyjnej cenie. Dotychczasową, ciężką laskę Pani Jadzia odstawi w kąt. Ciekawą ofertę przedstawiła firma ILUSI projektująca i wykonująca nietuzinkowe meble serii TATTO dla dzieci niewidomych i słabowidzących oraz Fundacja Kołobajki.

Zwieńczeniem tego dnia był wspaniały występ Kamila Czeszela. Na twarzach naszych uczestników można było dostrzec duży podziw dla talentu niepełnosprawnego wokalisty. Chętnie robili zdjęcia oraz nagrania, aby móc zatrzymać te piękne chwile jak najdłużej w pamięci.

II dzień

Od samego rana świeciło nam piękne, niedzielne, radosne słońce. Również wśród naszych uczestników panowała atmosfera radości wyjechaliśmy bowiem kilkanaście kilometrów poza Warszawę, do miejscowości położonej na skraju Puszczy Kampinoskiej, do Lasek. Nieprzypadkowo to miejsce znalazło się w programie naszego pobytu na REHA 2018. Następnego dnia, 15 października, mieliśmy bowiem obchodzić Międzynarodowy Dzień Białej Laski.

Pobyt w Laskach rozpoczęliśmy od czegoś dla ducha – Mszy Świętej w Kaplicy pw. Matki Bożej Anielskiej. Następnie, na czele z przewodnikiem udaliśmy się w podróż po Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej. Z niesamowitej historii opowiedzianej przez siostrę zakonną ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża dowiedzieliśmy się, że Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach zostało zarejestrowane w 1911 r. W 1922 r. rozpoczęto budowę zakładu dla niewidomych. Założycielka – Róża Czacka – w wieku zaledwie 22 lat zupełnie straciła wzrok, a podczas bombardowania Warszawy w 1939 r. została ranna w głowę i straciła oko. Doskonale rozumiała więc problemy i potrzeby osób niewidomych. Jej credo pedagogiczne brzmi: „Miłość zawsze i wszędzie”. To dlatego Laski kierowane przez Matkę Czacką stały się nowoczesną placówką dającą niewidomym wychowankom wykształcenie podstawowe i zawodowe, pozwalające na samodzielne i niezależne finansowo życie, przywracające im ludzką godność.

Bogaty i różnorodny program pozwolił nam na odwiedzenie szeregu miejsc. W placówkach szkolnych, tj. przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum, mieliśmy okazję zapoznać się z funkcjonowaniem i metodami nauczania dzieci i młodzieży. Rozpoczęliśmy naszą ”naukę” od pisania na maszynie brajlowskiej. Pismo punktowe dla niewidomych sprawiło sporo problemów naszym uczestnikom. Pomimo ich początkowego zapału do nauki okazało się, że nie jest to łatwa umiejętność i wymaga dużej cierpliwości. Nie mniej wytrwałości i ambicji musieli wykazać niewidomi i niedowidzący uczniowie szkoły z drużyny goalballowej. Pokaz ich umiejętności sportowych mogliśmy zobaczyć w sali gimnastycznej. Gra chłopców wzbudziła ogromny aplauz wśród naszych uczestników kibicujących na widowni. Niektórzy uczestnicy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia z wychowankami ośrodka. Kto wie, może to przyszli mistrzowie w goalballu i taka pamiątka będzie na wagę złota?

Po wrażeniach sportowych udaliśmy się na prezentację TONOS – wielofunkcyjnego, inteligentnego głośnika, który jako pierwszy na rynku komunikuje się w języku polskim. Tutaj dosłownie posypały się od naszych uczestników ponaglenia o zaprezentowanie w praktyce szeregu możliwości urządzenia. I tak po kolei wypróbowaliśmy włączanie i wyłączanie światła, radia, wiatraka… Początkowe niedowierzanie naszych uczestników przerodziło się w zdumienie i zachwyt nad możliwościami głośnika. Nie bez powodu został on zauważony i doceniony przez uczestników konferencji, którzy już następnego dnia przyznali mu pierwsze miejsce w kategorii Idol Produktu.

Następnie udaliśmy się do Szkoły Muzycznej I stopnia im. Edwina Kowalika. Ze swoimi utworami wystąpili dla nas Państwo Bronisław i Elżbieta Harasiuk. Pan Bronisław z tyflopedagogiką spotyka się na co dzień, ponieważ jest niewidomy. Zagrał dla nas na gitarze i wspólnie z żoną Elżbietą zaśpiewał. Artyści zostali nagrodzeni dużymi brawami. Była również możliwość zakupienia płyt, z czego niektórzy nasi uczestnicy chętnie skorzystali. Wyszliśmy ze szkoły napełnieni wrażliwością, pięknem i muzyką.

W końcu przyszedł czas na coś dla ciała – dużym zainteresowaniem wśród naszych uczestników cieszyły się atrakcje takie jak tandemy, rowery, gokart czy meleksy. Tak chętnie korzystali z możliwości przejazdu pojazdami po terenie ośrodka, że ciężko było ich zatrzymać… I to dosłownie! Dwójka naszych uczestników zachwycona jazdą na tandemach tak się rozpędziła, że nie zdążyła wyhamować i upadła na jesienne liście. Na szczęście nikomu nic się nie stało i całe wydarzenie zostało odebrane z głośnym śmiechem, zarówno przez samych „poszkodowanych”, jak i pozostałych uczestników.

Otoczenie ośrodka, położonego wśród lasów Puszczy Kampinoskiej oraz miła atmosfera stworzona przez ludzi, których mieliśmy okazję spotkać i przez krótki czas z nimi porozmawiać, napełniły naszych uczestników pozytywnymi odczuciami. Zmęczeni, ale szczęśliwi, że odwiedziliśmy tak ciekawe miejsce i skorzystaliśmy z wielu atrakcji przy pięknej, słonecznej pogodzie, wyjechaliśmy z Lasek.

To nie był jednak koniec atrakcji tego dnia. Prosto z Lasek udaliśmy się na Bulwary Wiślane. Tam już odbywał się piknik integracyjny. Na koncert Szymona Wydry z zespołem musieliśmy troszkę poczekać, ale się nie zawiedliśmy. Zachęceni przez artystę uczestnicy głośno śpiewali po kolei największe przeboje zespołu: „Teraz wiem (Do nieba nie chodzę…)”, ,,Pozwól mi lepszym być…”, ,,Życie jak poemat…”, jak i te mniej znane, czym zaskoczyli samego artystę. Duży aplauz wzbudził Pan Prezes, Marek Kalbarczyk, który pod koniec koncertu wszedł na scenę i zaczął grać na gitarze elektrycznej. Okazało się, że Pan Marek ma jeszcze jeden ukryty talent, o którym nie wszyscy wiedzieliśmy.

III dzień

Ostatni dzień niestety, przywitał nas problemami. W planie mieliśmy udać się na manifestację środowiska niewidomych, słabowidzących i ich bliskich pn. ,,My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?” Jednak życie pisze własne scenariusze i spóźniliśmy się kilkanaście minut z powodu gigantycznych korków. Szkoda, gdyż zarówno my – pracownicy tyflopunktu, jak i nasi uczestnicy, byliśmy bardzo chętni do wzięcia udziału w manifestacji. Przed wyjazdem z wielkim zapałem przygotowaliśmy piękny transparent z hasłem: „Chcemy być niezależni”. Pomimo spóźnienia nasza grupa spotkała się pod Sejmem z posłem Mieczysławem Kasprzakiem, który wysłuchał postulatów i problemów osób zgromadzonych. W dalszą podróż wyruszyliśmy więc pełni nadziei na poprawę sytuacji osób niepełnosprawnych, w szczególności niewidomych. Autokarem udaliśmy się dalej, do Centrum Nauki Kopernik.

W CNK szczególnym zainteresowaniem cieszyły się panele: Komputery w naszych dłoniach – smartfony, tablety, smartwatche oraz systemy nawigacyjne i udźwiękowienie otoczenia. Tego dnia nasi uczestnicy mogli udać się również do strefy masażu. Dużym zaskoczeniem był fakt, że masażystami są osoby niewidome i słabowidzące. Z pierwszej ręki, od Pani Wiesi, wiemy, że świetnie masują. Uczestnicy byli bardzo zadowoleni. Na duży plus można ocenić również wystawę ,,Świat dotyku, dźwięku i magnigrafiki”, gdyż również osoby dobrze widzące mogą lepiej zrozumieć codzienne problemy osób niewidzących/niedowidzących. Jako opiekun grupy skorzystałam i to doświadczenie dużo wniosło do sposobu mojego myślenia o świecie osób niewidomych czy słabowidzących.

Nadeszła wreszcie nasza kolej, aby zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. W tym celu udaliśmy się wraz z uczestnikami do ogrodu na dachu CNK. Również nasza Pani Krysia, która porusza się na wózku inwalidzkim, bardzo się ucieszyła, że może z tej możliwości skorzystać. Na dach prowadzi bowiem długa rampa, która umożliwia wjazd również osobom z niepełnosprawnością ruchową. Dotarliśmy na górę, a tam cieszyliśmy się widokiem na Wisłę, dachy Starego Miasta i Stadion Narodowy. Pogoda była słoneczna, więc uczestnicy zrobili wiele pięknych zdjęć. Warszawa i REHA 2018 na długo pozostanie w naszej pamięci. Już w drodze powrotnej uczestnicy zapowiadali, że chcą się spotkać za rok na konferencji.

Różne spojrzenia na naszą konferencję

Wnikliwy przedstawiciel teorii ugruntowanej wychodzi w teren przed opisaniem badanego zjawiska. Robi to wierząc, że tam kryje się największe bogactwo, które pozwoli mu poznać badany fragment rzeczywistości. Jest jej zaangażowanym uczestnikiem. Nie ma gotowej koncepcji tego, co może wywnioskować na podstawie swoich obserwacji, wywiadów czy ich analizy. Podobnie było ze mną. To mój pierwszy prawdziwy kontakt ze środowiskiem osób niewidomych i słabowidzących oraz z samą Konferencją REHA FOR THE BLIND IN POLAND. Wcześniej wiele o niej słyszałam, a następnie współtworzyłam jej program, jednak moje zdanie mogło się „ugruntować” dopiero w jej trakcie. Czym zatem była dla mnie tegoroczna REHA? Poszczególne atrakcje i punkty programu opiszę uwzględniając podział na trzy główne miejsca spotkania: Centrum Nauki Kopernik, Ośrodek w Laskach prowadzony przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi oraz Bulwary Wiślane. Między 13 a 15 października właśnie te 3 miejsca stały się areną wielkiego spotkania osób niewidomych, słabowidzących i ich przyjaciół.

Centrum Nauki Kopernik

Nikogo nie zdziwi, że przed Konferencją kilkakrotnie wizytowaliśmy miejsce sobotnich i poniedziałkowych wydarzeń. Pracownicy Centrum Nauki Kopernik byli niezwykle otwarci, profesjonalni i chętni do zorganizowania jak największej liczby udogodnień. Pewnego dnia jeden z nich dopytywał o działalność Fundacji i wcześniejsze jej konferencje. Słysząc o misji Fundacji stwierdził, że to miejsce jest bardziej spójne z zamysłem propagowania technologii niż wcześniejsze, w których organizowaliśmy konferencje. Istotnie – Centrum Nauki Kopernik to nowoczesny, dobrze wyposażony budynek. Rozmawiając z kilkoma osobami niewidomymi dowiedziałam się, że był on dla nich bardziej dostępny – łatwiej było się w nim poruszać.

Na pierwszym piętrze budynku odbyła się Wystawa Nowoczesnych Technologii tworzona przez 10 wystawców z Polski, 8 wystawców z zagranicy, 8 delegatów organizacji niewidomych z zagranicy oraz 13 instytucji i organizacji. Powstała więc przestrzeń spotkań i wielka mapa firm oraz przedstawicieli niekomercyjnych, którzy działają na rzecz zmian w naszym środowisku. Uczestnicy mogli przechadzać się między stoiskami uzyskując informacje na temat technologicznych nowinek. Na tej wystawie zauważyłam wzajemną ciekawość obu stron – zarówno uczestników, jak i wystawców. Ci pierwsi dzielili się swoimi potrzebami i oczekiwaniami, a drudzy byli ciekawi spotkań. Przy jednym stanowisku usłyszałam, że kontakt z uczestnikami jest bardzo inspirujący i wiele rozjaśnia w kwestii dalszego rozwoju firmy. Dzięki niemu firmy mogą dopasować swoje produkty do wieku, zainteresowań czy możliwości odbiorców. Zagraniczni wystawcy byli ciekawi polskich realiów.

Innym punktem w CNK były panele dyskusyjne. W tym samym czasie miały miejsce cztery różne panele dyskusyjne. Każdy z uczestników mógł wybrać interesujący go temat. Poruszone zostały m.in. kwestie dostępności, edukacji włączającej, audiodeskrypcji, sportu, turystyki i wykorzystania udogodnień technologicznych w życiu codziennym. Każdy mógł zabrać głos w dyskusji, zadać pytanie. Powstała więc przestrzeń dialogu i wymiany myśli. Gdy mowa o dialogu, nie mogę nie wspomnieć o licznych, kuluarowych rozmowach przy kawie i pączku. Miałam wrażenie, że Konferencja pozwoliła na zacieśnienie więzi między uczestnikami – zarówno przyjeżdżającymi z tego samego miasta, jak i z różnych stron Polski.

Kolejną atrakcją, dedykowaną szczególnie osobom widzącym, była Wystawa Świat Dotyku i Dźwięku, ze specjalnym gabinetem przybliżającym codzienne funkcjonowanie gdy się nie widzi. Ciekawe było pojawianie się gości chcących zwiedzić wystawę stałą Centrum Nauki Kopernik, a trafiających do naszego gabinetu.

Szczególnie utkwiły mi w pamięci dwie postacie: pani zachwycona możliwością wczucia się w sytuację osoby niewidomej oraz pan, który po zobaczeniu rollup’a zaczął dopytywać, gdzie jest nasza wystawa.

Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach

Piknik na Bulwarach Wiślanych, za który byłam odpowiedzialna, spowodował, że nie mogłam uczestniczyć w programie przygotowanym przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. Początkowo zadałam sobie pytanie: czy mogę pisać sprawozdanie z REHY nie będąc w Laskach? Jednak tak jak wskazuje tytuł, moim celem jest ukazanie różnych spojrzeń na różne punkty Konferencji. Stąd o zrelacjonowanie niedzielnych atrakcji w Laskach poprosiłam pewną uczestniczkę Konferencji, byłą uczennicę szkoły oraz wolontariusza zaangażowanego od kilku lat w różne dzieła charytatywne, mającego pierwszy raz styczność ze środowiskiem niewidomych i słabowidzących. Jakie były ich odczucia?

Zarówno Milena, jak i Andrzej podkreślali dobrą organizację logistyczną podczas tej Konferencji. Uczestnicy, podzieleni na grupy, rotacyjnie trafiali do poszczególnych miejsc na terenie Ośrodka w Laskach. Dla Mileny była to podróż sentymentalna. Mogła wrócić do miejsc, które tak dobrze znała i do osób, które kiedyś były jej bardzo bliskie. Było to ważne zarówno dla niej, jak i dla wychowawców i nauczycieli, dla których był to dowód na to, że ich praca daje efekty, a absolwenci chętnie tu wracają i wiele zawdzięczają temu miejscu. Milena wspomniała o dwóch atrakcjach, które zostały tam zorganizowane – a mianowicie o wizycie w przedszkolu oraz o koncercie organowym w kościele. Pierwszą, ponieważ pojawiło się tam wiele nowych udogodnień dla niewidomych dzieci, których do tej pory nie znała. Wychowawcy rozbudowują to miejsce tworząc nowe pomoce dydaktyczne, zaś recital był poprzedzony opowieścią o organach, ich budowie i właściwościach. Poza tym samo miejsce koncertu było dla niej ważne.

Andrzej podkreślał istotność szkolenia dla wolontariuszy, które odbył przed Konferencją. Wiedza, którą posiadł, pozwoliła mu czuć się pewnie podczas kontaktu z osobami niewidomymi i słabowidzącymi. Było to jego pierwsze tego typu spotkanie. Ocenia je entuzjastycznie. Kilkakrotnie podkreślał, że powierzona mu misja – obsługa tandemów – uwidoczniła fakt, że z osobami z dysfunkcjami wzroku można tak po prostu rozmawiać i że kontakt może być jak najbardziej naturalny. Prosta czynność, jaką jest wydawanie obiadu pokazała mu wagę każdego ogniwa w łańcuchu działania całego zespołu. Bez wątpienia Andrzej był ze swoich zadań zadowolony.

Bulwary Wiślane

Zależało nam na stworzeniu otwartej przestrzeni dla spotkań widzących i niewidomych. Tak samo jak w innych województwach, w trakcie regionalnych konferencji REHA przygotowujących do konferencji w Warszawie, postanowiliśmy i tutaj zorganizować piknik integracyjny. W sobotę i w niedzielę, w godzinach 12:00-19:00, na Bulwarach Wiślanych i w Pawilonie 512, poprzez liczne atrakcje otworzyliśmy widzącym świat niewidomych. Niesamowity był dla mnie widok uczestników oglądających bezwzrokowe atrakcje. Dużą popularnością cieszyły się wypukłe grafiki, publikacje w brajlu czy możliwość napisania w tym alfabecie choćby paru słów.

Kolejną, dobrze ocenioną atrakcją, był Miejski Chińczyk. Wystawiliśmy sporych rozmiarów tyflograficzną planszę, przystosowaną do potrzeb osób niewidomych, po której poruszali się gracze, wcielający się w rolę pionków do gry. Wiele radości dostarczała „ogromna” kostka do gry.

Pani Danuta przeprowadziła warsztat z garncarstwa, poprzez który zwiedzający mogli doświadczyć zalet zmysłu dotyku. Najbardziej skorzystały z tej atrakcji oczywiście dzieci. Jednak Pani Danucie udało się także popracować z osobami niewidomymi, na czym jej najbardziej zależało. Furorę robiło strzelanie laserowe, podczas którego uczestnicy mając zasłonięte oczy próbowali trafić w środek tarczy. Nie było to proste. Warto wspomnieć również o ćwiczeniach z orientacji przestrzennej, nauce brajla prowadzonej przez nauczycieli z Lasek, zabawie z piłką dźwiękową, turnieju kostki Rubika przystosowanej dla osób niewidomych czy wypukłej i udźwiękowionej mapie świata.

Mnie najbardziej poruszyła tandemowa ekipa firmy Jasid z Lublina, która przyjechała do Warszawy pro bono, oferując dodatkowo zabawę na rowerowym torze wyścigowym, po którym samochodziki jechały z prędkością proporcjonalną do szybkości kręcenia pedałami roweru.

Przypadający na 15 października Międzynarodowy Dzień Białej Laski rozpoczęliśmy Manifestacją pod Sejmem, która przebiegła pod hasłem „My nie widzimy nic, a Wy, czy widzicie nas?”. Jej celem było zwrócenie uwagi władz na problemy i potrzeby środowiska osób niewidomych i słabowidzących. Poruszające było zaangażowanie uczestników manifestacji, którzy przygotowali na tę okazję transparenty. Każdy mógł wypowiedzieć przez megafon swój postulat. Zebrani poruszali kwestie opiekunów osób niepełnosprawnych, wynagrodzeń i warunków zatrudnienia, emerytur czy wielu wadliwych rozwiązań prawnych. Spisane postulaty trafią w ręce władz. Widziałam wiarę uczestników manifestacji i przekonanie, że razem możemy coś zmienić. Pokazali to wymachując nad swoimi głowami białymi laskami. W tym Międzynarodowym Dniu Białej Laski był to dla mnie wspaniały znak jedności z osobami niewidomymi i słabowidzącymi z całego świata. Bez wątpienia – niewidomi chcą być zauważeni!

Virtual Warsaw – miasto przyjazne dla niewidomych

To motyw przewodni tegorocznej, XVI edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND. Jestem dumna, że Konferencja nie była „Virtual”, ale że była jak najbardziej „REAL” – z realnymi ludźmi, ich trudnościami i sukcesami, wyzwaniami, dylematami i rozwiązaniami. Dla Fundacji nie lada wyzwaniem jest przyjęcie ponad 700 gości z całego kraju, zapewnienie im transportu, noclegu i wyżywienia. Dołączyło do nich kilkaset osób z Warszawy i całego Mazowsza. Ochroniarze informowali, że w sobotę na naszą konferencję przybyło ponad 1400 osób, a liczba ta nie była wyssana z palca, lecz pojawiła się na licznikach, które odnotowują każde wejście do CNK.

Na pewno nie wszystko udało się idealnie. Nie jesteśmy mistrzami świata – nikt od nas tego przecież nie wymaga. Jesteśmy po prostu fundacją i właśnie o to chodzi – o dzielenie się pasją do nowoczesnej rehabilitacji, poszerzenie horyzontów, motywowanie do aktywności, o pokazanie nowych możliwości w dziedzinie niwelowania skutków braku wzroku. Ilość osób na listach rezerwowych chcących wziąć udział w Konferencji oraz uśmiechnięte twarze jej uczestników mogą świadczyć o tym, że było warto się napracować.

Codzienność przyjazna dla niewidomych

Dla bydgoskich uczestników konferencji było to niezwykle cenne doświadczenie – panele dyskusyjne, wyjazd do Lasek, Centrum Nauki Kopernik, koncerty… nie tylko o tym można było usłyszeć w długiej drodze powrotnej do domu. A co zapamiętano szczególnie mocno?

Pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach wprowadził uczestników w klimat podniosłych wydarzeń, które miały miejsce przeszło 100 lat temu, kiedy to wspominana w tym miejscu z niezwykłą czcią Róża Czacka rozpoczęła jakże potrzebną działalność na rzecz środowiska osób niewidomych. Koncert niewidomego wychowanka ośrodka utwierdził nas w przekonaniu, iż rozwijanie swoich zainteresowań to zdecydowany krok w przełamywaniu barier stawianych przez społeczeństwo. Uczestnicy wyrażali podziw wobec sal dydaktycznych, w których niewidomi za pomocą dotyku i opowieści mogą zapoznać się z nowoczesną technologią tj. wydrukiem 3D, przenieść się do świata krawiectwa, medycyny, wyrobów garncarskich, a także rozwinąć umiejętności sportowe za sprawą szkolenia z nordic walking. – Przypomniały mi się lata mojego dzieciństwa! Po osiemnastu latach znowu tutaj jestem, chodzę tymi samymi uliczkami, spotykam osoby, które nadal mnie pamiętają… To dla mnie ogromne przeżycie – relacjonuje Monika, która przez 11 lat kształciła się w Laskach i dzięki możliwościom oferowanym przez Fundację powróciła jako żywo do wspomnień sprzed lat.

Wydarzenia, które odbywały się na terenie Centrum Nauki Kopernik wywołały w beneficjentach wiele emocji. Można zadać sobie pytanie: czy aby na pewno reakcje były pozytywne? Uśmiech i łzy wzruszenia w ilości niezliczonej. – Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę w stanie tak dobrze wyobrazić sobie tańczącą kobietę… – tak brzmiały pełne emocji słowa pani Marioli po uczestnictwie w panelu z audiodeskrypcji tańca.

Nie mniejsze wzruszenie towarzyszyło widowni w trakcie koncertu Kamila Czeszela, który pokazuje, że niepełnosprawna osoba może spełniać swoje marzenia. Wydarzenie na skalę ogólnopolską odkrywa nowe pokłady nadziei i chęci do działania w swoich środowiskach. Muzyka, teatr, opera, zajęcia kuchenne, talent aktorski czy artystyczny, a nawet zafascynowanie sportem – nie tylko biernie z perspektywy domowej kanapy. Tutaj ludzie otwierają się przede wszystkim na siebie samego i rozpoczynają wędrówkę do własnego „ja”. Jeden z beneficjentów przyznał po koncercie Szymona Wydry: – Super pogoda i super koncert! Poznałem Szymona osobiście i cieszę się, że teraz tutaj jestem i znowu mogę go słuchać na żywo.

Dla opiekunów i organizatorów wyjazdu to przede wszystkim czas spotkania. Dłuższa rozmowa, ponad 60 godzin spędzonych w towarzystwie beneficjentów pokazuje jak ważny jest kontakt z drugim człowiekiem. Mieć relację, a nie rację. Codziennie uczymy się od siebie spojrzenia w głąb, nie tyle z perspektywą przyszłości, ale przede wszystkim na towarzyszeniu tu i teraz, na byciu dla siebie nawzajem. Można by rozwinąć skrót REHA na: Rozmowę, Empatię, Humor i Aktywność. Te cztery cechy oddają to, czego doświadczyli uczestnicy.

Fundacja Szansa dla Niewidomych to furtka do świata przyjaznego niewidomym. Każdego dnia człowiek jest konfrontowany z wymaganiami, barierami i niezrozumieniem. Kilkudniowa integracja osób ze środowiska przełamuje funkcjonujące schematy. Tegoroczna konferencja to kolejny krok ku lepszej codzienności, codzienności przyjaznej dla niewidomych.

Opolanie w stolicy

13 października, sobota, wczesny poranek – tuż przed godziną 7.00. Opole jeszcze jakby uśpione, niewielki ruch na drogach, weekendowy spokój. Opolanie odpoczywają po kolejnym trudnym tygodniu pracy, codziennych sprawach i od rutyny powszedniego dnia. Jednak na placu przy opolskim dworcu PKS jakieś nietypowe jak na sobotni poranek zamieszanie. Krzątanina, hałas walizek na kółkach, rozmowy, powitania. To 50 mieszkańców Opolszczyzny stawia się na miejsce zbiórki przed wyjazdem do Warszawy na kolejną edycję organizowanej przez Fundację Szansa dla Niewidomych konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND.

Podjeżdża wygodny autokar i wszyscy zajmują miejsca. Kogo znajdziemy wśród podróżujących? Są niewidomi i słabowidzący, są rodzice niepełnosprawnych dzieci, przedstawiciele rozmaitych organizacji pozarządowych oraz instytucji kultury. Jadą nauczyciele i uczniowie, pracownicy placówek pomocy społecznej i wolontariusze. Spora grupa osób to tzw. stali bywalcy konferencji – opolska fundacja organizuje 9 czy 10 już chyba wyjazd na REHĘ – oni są zawsze! Są tacy, którzy wyjeżdżają na REHĘ drugi czy trzeci raz. Są również nowicjusze – opolska Szansa co roku dąży do tego, by nowi goście skorzystali z potencjału jaki daje wielkie spotkanie niewidomych REHA. Dla pewnego grona Opolan uczestnictwo w grudniowej, a od ubiegłego roku październikowej konferencji w Warszawie, to swego rodzaju tradycja. Wydarzenie to wpisuje się w ich grafik i wręcz nie wyobrażają sobie, by REHA w ogóle mogła odbyć się pod ich nieobecność.

W ten sposób w grupie opolskich uczestników konferencji wytworzyła się niezwykła, wręcz rodzinna atmosfera. Nikogo nie trzeba prosić o pomoc. Jeśli ktoś z niewidomych nie ma osobistego asystenta – zawsze znajdzie osobę chętną do pomocy. Widzący wspierają słabowidzących, słabowidzący pomagają niewidomym. Naprawdę nikt nie zostaje sam! Niektórzy spotykają się często, inni przy okazji wyjazdu widzą się ponownie po rocznej przerwie. Na twarzach uśmiech i pozytywne nastawienie. Jedziemy na poważną, merytoryczną konferencję. Trzy dni wymagające sporo sił i trudu, a jednak mimo to wyczuwa się tutaj turystyczną, radosną atmosferę.

W taki sposób mija kilkugodzinna podróż do stolicy Polski. By nabrać mocy niezbędnej do aktywnego udziału w konferencji zjadamy smaczny obiad i w komplecie docieramy do Centrum Nauki Kopernik.

Tu jeszcze REHY nie było… Niektórzy powątpiewają – jak sprawdzi się to miejsce? Czy to odpowiedni adres na tego typu spotkanie? Inni przyjechali właśnie dlatego, że REHA 2018 odbywa się właśnie w CNK. Wszyscy znają program i każdy zainteresował się czymś innym. Sporo osób przyciągnęła możliwość wyjazdu do Lasek i zwiedzenia, poznania Ośrodka dla ociemniałych. Inni przyjechali na piknik, a w zasadzie szczególnie na koncert Szymona Wydry. Niestety, z pewnych istotnych względów opolanie nie mogli w koncercie tym wziąć udziału. Szkoda, ale dla tej wyrozumiałej grupy to nie problem! Jest tyle możliwości i atrakcji, że szybko koncert ustępuje miejsca innej propozycji zaczerpniętej z szerokiego wachlarza programu REHY.

Są osoby, które na spotkanie do Warszawy wybrały się głównie celem odwiedzenia stanowisk wystawienniczych – w najbliższym czasie planują zakupy m.in. z dofinansowania np. w ramach Aktywnego Samorządu. Wystawa towarzysząca konferencji Szansy to doskonała sposobność, by poznać nowinki tyfloinformatyczne i dzięki temu optymalnie dobrać niezbędny sprzęt pod kątem indywidualnych potrzeb. Trzy dni bardzo aktywnego słuchania i oglądania mijają niezwykle szybko. I już nadchodzi poniedziałek a z nim zapowiadana manifestacja przed Sejmem pod hasłem „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?”

Byli tacy, którzy obawiali się – ja kto będzie? Manifestacja? Demonstracja? Ja chyba nie chcę. Nie mogę. Podczas podróży do Warszawy rozmawialiśmy o tym spotkaniu przed polskim parlamentem. Wyjaśnialiśmy, że sporo pozytywnych zmian w zakresie spraw niewidomych już uległo poprawie, ale nadal potrzebujemy wsparcia, konkretnych decyzji, które znacząco podniosą i poprawią jakość życia polskich niewidomych. Cała opolska grupa stawiła się przed Sejmem. Po demonstracji usłyszeć można było sporo budujących, pozytywnych opinii.

REHA to jednak nie tylko całodniowa konferencja, panele dyskusyjne, wystawy, itp. Jak wskazuje nazwa Wielkie spotkanie… to mimo wysiłku, a nawet czasem wyczerpania, wieczorami odbywają spotkania, wspólne wyjścia, spacery przyjaciół, znajomych, którzy dzięki REHA mogą znowu porozmawiać, wspólnie spędzić czas. Wymiana doświadczeń, nawiązane nowe kontakty, nowe pomysły – to wartość dodana konferencji REHA.

Opolscy goście wrócili do domów zmęczeni, ale zadowoleni. W większości zadeklarowali udział w XVII edycji konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND 2019. Mamy zatem nadzieję, że w październiku 2019 kolejna grupa mieszkańców Opolszczyzny w pewien jesienny poranek z uśmiechem na twarzy i bagażem w ręku pojawi się przed autokarem, by pojechać na kolejną REHĘ.

Na koniec – Monika i Ilona pracujące w opolskim oddziale Fundacji Szansa dla Niewidomych pragną podziękować uczestnikom wyjazdu za wspaniałą atmosferę, zrozumienie i wzajemną pomoc podczas pobytu w Warszawie.

Oceny z Warmii i Mazur

Dla większości uczestników z Olsztyna była to pierwsza wizyta w Centrum Nauki Kopernik oraz w ośrodku w Laskach. Dla osób, które miały okazję uczestniczyć w poprzednich edycjach konferencji, zaskoczeniem była nowa, bardziej aktywna forma REHA FOR THE BLIND IN POLAND.

Pierwszym punktem zwiedzania w Laskach był cmentarz, który jest zupełnie inny niż większość nekropolii Polsce. Zachwyca skromnością oraz minimalizmem, jest przeciwieństwem przepychu i bogactwa, na co zwracali uwagę zwiedzający. Uczestników urzekło również ciepło i serdeczność sióstr zakonnych. „Dzięki wycieczce do Lasek dowiedzieliśmy się, jak dużo pracy wkładają w funkcjonowanie Ośrodka osoby, które tam pracują, odkryliśmy wiele faktów historycznych, a obecność absolwentów wśród uczestników konferencji pomogła dostrzec jak wielkie znaczenie ma ten ośrodek dla osób niewidomych.”

Z relacji uczestniczki wynika, że na Bulwarach Wiślanych oraz w Centrum Nauki Kopernik program był bardzo urozmaicony. Każdy mógł wybrać interesujące go wydarzenie: „Na REHA podoba mi się to, że jest dużo ludzi z różnych miejsc, że wszyscy się integrują. Bardzo lubię stoiska z nowymi technologiami i w tym roku najbardziej zainteresował mnie interaktywny głośnik. Warte uwagi były również stoiska na bulwarach, tor wyścigowy na rowerach, piłka nożna dźwiękowa i strzelanie. W tym roku były dużo lepiej zorganizowane panele dyskusyjne, każdy wiedział o której godzinie i w jakiej sali mają być. Idea Wielkiego Spotkania mieści się w słowach uczestniczki REHA FOR THE BLIND: „Każda konferencja kończy się nowymi przyjaźniami.” Tego życzymy uczestnikom przyszłych edycji, aby to Spotkanie owocowało pozytywnymi doświadczeniami oraz relacjami.

Virtual Warsaw – miasto przyjazne dla niewidomych z poznańskiego punktu widzenia

Pierwsze wrażenie, jakie wywołuje CNK, to przede wszystkim ogrom przestrzeni. Budynek jest rozpoznawalny z daleka dzięki swojej architekturze. Po wejściu do środka wrażenie przestrzenności nie znika. CNK jest miejscem przyjaznym nie tylko dla widzących, którzy mogą polubić szklany wystrój. Uczestnikom konferencji łatwo było się odnaleźć. Skondensowana wystawa oraz (co najważniejsze) otwarcie konferencji i rozdanie nagród IDOL na jednym poziomie okazało się trafionym pomysłem. Przebywanie w tym miejscu wywołuje poczucie prestiżu i uczestnictwa w dobrze przygotowanym wydarzeniu.

CNK jest dostępne dla wszystkich – osoby niepełnosprawne ruchowo mogły poruszać się po obiekcie swobodnie. Różnorodność propozycji, zarówno podczas części merytorycznej, jak i pikniku przyciągnęła i zadowoliła uczestników. Możliwość wyboru i zaplanowania czasu w CNK sprawiła, że beneficjenci przemieszczali się pomiędzy panelami, wystawami i Bulwarami Wiślanymi. Same Bulwary, zwłaszcza przy tak dobrej pogodzie, były miejscem atrakcyjnym. Pozwalały również na odpoczynek na świeżym powietrzu. Oprawa wydarzenia zachęcała do udziału także pełnosprawnych warszawiaków.

Mocnym punktem konferencji według naszej grupy był wyjazd do Lasek. Mieli oni możliwość zwiedzenia całego obiektu w formie grupowych spacerów z przewodnikiem. Trasy zostały przygotowane indywidualnie dla każdej z grup. Ostatnim punktem była opowieść siostry zakonnej, która przybliżyła postać Matki Elżbiety Czackiej. Beneficjenci bardzo chwalili jej naturalność i ciepły sposób opowiadania.

Część beneficjentów spędzało czas w CNK i w okolicy po raz pierwszy, dlatego niezwykle ciekawa była dla nich wystawa stała muzeum oraz ogród na dachu, z którego widok oczarował tych, którzy widzą na tyle dobrze, by to docenić. Była to ostatnia atrakcja przed naszym wyjazdem, która okazała się przyjemnym zakończeniem pobytu w Warszawie.

Białystok też wychwala spotkanie naszego środowiska

Zdaniem naszej grupy, szczególnym momentem podczas konferencji był wyjazd do Ośrodka Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Mimo konieczności wczesnej pobudki cała grupa zdecydowała się podjąć wyzwanie i „wyrobić się” na autobus.

Wszyscy zgodnie podkreślali doskonałą organizację pobytu w Ośrodku oraz różnorodność proponowanych aktywności. Grupą zajęła się przesympatyczna przewodniczka, pani Weronika Kolczyńska, która na co dzień pracuje w Dziale Promocji Ośrodka. Zwiedzanie rozpoczęło się od odwiedzenia cmentarza, na którym pochowani zostali m.in. założyciele Ośrodka w Laskach oraz ludzie zasłużeni dla polskiej literatury, nauki i kultury: Antoni Słonimski, Halina Mikołajska, Marian Brandys, Stanisław Stomma, Jan Lechoń, a także politycy, uczeni i architekci.

Zwiedzający mieli również możliwość uczestniczenia w Mszy Świętej oraz koncercie organowym. Pytani o wrażenia akcentowali piękno ceremonii oraz wzruszający charakter koncertu.

W trakcie pobytu uczestnicy mogli zajrzeć do Kawiarenki, Domu Chłopców, Działu Absolwentów oraz Szkoły Muzycznej. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się wizyta w Dziale Absolwentów, gdzie pomocni pracownicy wskazali kilka prostych rozwiązań, które z pewnością ułatwią życie osobom niewidomym oraz słabowidzącym. W Szkole Muzycznej mieliśmy możliwość wysłuchania koncertu zespołu Skip Ahead.

Wśród uczestników z Białegostoku było kilku absolwentów Ośrodka w Laskach. Zabrali ze sobą rodziny, aby móc pokazać im miejsce, gdzie spędzili wiele lat swojego życia. Ze wzruszeniem opowiadali o chwilach spędzonych w tym miejscu, o nauczycielach, wychowawcach, opiekunach, o wesołych momentach, o tęsknocie za domem, ale także o tym, jak zmieniło się to miejsce na przestrzeni lat. Byli niezwykle wdzięczni za możliwość odwiedzenia Ośrodka. Żałowali tylko, że wizyta trwała tak krótko.

Nowa REHA, nowa tradycja

Dobrze się stało, że termin konferencji został przeniesiony z grudnia na październik. To już drugie spotkanie, które odbywa się właśnie w tym czasie. Jest jeszcze dość ciepło, a pogoda w tym roku dopisała. Nowością było też miejsce, gdzie mogliśmy się spotkać. Centrum Nauki Kopernik w Warszawie było dla jednych miejscem idealnym, dla innych nie do końca trafionym. Kwestia subiektywnej oceny i przyzwyczajeń. Podobne dyskusje miały miejsce kiedy przenosiliśmy REHĘ z Biblioteki Narodowej do Pałacu Kultury i Nauki. Kolejną zmianą był czas trwania wydarzenia. W tym roku to aż 3 dni atrakcji, paneli dyskusyjnych, możliwości spotkań i rozmów. Znalazł się dzięki temu czas na aktywność na świeżym powietrzu. Najbardziej znany nie tylko u nas ośrodek, w którym uczą się niewidome dzieci, ugościł uczestników REHY w niedzielę. Laski o tej porze roku wyglądają naprawdę magicznie. To był długi i bardzo udany dzień zakończony koncertem Szymona Wydry na Bulwarach Wiślanych. Szymon przyjął nasze zaproszenie specjalnie miło, a przecież takie koncerty i atmosfera należą do rzadkości. Centrum Nauki udostępniło naszym gościom wszystkie swoje zakamarki. Można było posiedzieć na dachu w jesiennym słońcu. Zadziałała nawet aplikacja na smartfony stworzona specjalnie dla niewidomych gości konferencji. Dzięki niej nie dało się zgubić w budynku Centrum. Rzecz godna uwagi, ponieważ poprzednie próby przygotowania czegoś podobnego zawsze kończyły się narzekaniem. Tym razem jednak było inaczej, co można zapisać jako kolejną nowość w 19-letniej tradycji fundacyjnego spotkania.

Jeśli dodamy do powyższego fakt, że wydarzenie zainteresowało też ludzi „z ulicy” można już chociażby w tego powodu mówić o sukcesie. Niektórzy z nich świetnie bawili się w naszych ciemnościach, rozpoznając smaki, zapachy i dźwięki przygotowane specjalnie na tę okazję. Być niewidomym nie jest łatwo. To dobrze, że inni rozbudowują tego świadomość. Po to przecież to wszystko robi nasz zespół. Także po to zbieramy się pod Parlamentem – chcemy zamanifestować nasze trudności, potrzeby, a także możliwości i miejsce w społeczeństwie.

Wszystko zagrało jak trzeba i nie mamy tu na myśli tylko samej muzyki. Czy REHA nie mogłaby trwać dłużej? Niech to pytanie będzie dowodem na to, jak oceniają nas inni. Do zobaczenia w przyszłym roku. Gdzie i kiedy? REHA jest tak popularna i ceniona, że powyższe pytanie jest ważne dla tysięcy osób, które chcą do nas przyjechać. Będziemy o naszych zamierzeniach informować na bieżąco. Już teraz, w tym numerze Helpa w artykule podsumowującym całość wydarzenia, Prezes Fundacji przekazuje garść pomysłów, a każdy z nich czeka na Wasze opinie. Proszę z nami zostać – bo warto.