My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?

Kilka lat temu w gronie współpracowników Fundacji Szansa dla Niewidomych zastanawialiśmy się nad hasłem, zgodnie z którym mieliśmy manifestować przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Manifestacja była zaplanowana jako kulminacja Wielkiego spotkania niewidomych, niedowidzących i ich bliskich oraz Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND. Podczas dyskusji podnosiliśmy problemy naszego środowiska i uznaliśmy, że najważniejsze dla nas jest odwołanie się do całego społeczeństwa w kwestii jego dbałości o ludzi poszkodowanych przez los. A niewidomi są właśnie poszkodowani. Nie widzieć lub widzieć niewiele nie jest łatwo. Jak porównywać taki los z życiem innych ludzi wiedzą nowoociemniali. Wspominają jak to było, gdy byli pełnosprawni i oceniają swoją nową sytuację bardzo źle. Często dochodzi wśród nich do bardzo głębokiej depresji, utraty pracy, zaniechania własnych zainteresowań, ambicji, planów. Bywa, że ludzie, którzy tracą lub stracili wzrok, tracą też dochody, przyjaciół, nawet rodzinę. Niewidomi po tej życiowej zmianie nie potrafią się odnaleźć, nie radzą sobie z codziennymi czynnościami, nie wychodzą z domu, bo chodzenie z białą laską nie dość, że jest trudne, nie jest przez nich akceptowane.

Jest wiele sposobów na poprawienie sytuacji niewidomych i słabowidzących. Sprzyja temu rozległa wiedza dotycząca tzw. nowoczesnej rehabilitacji, a w jej ramach nauka orientacji przestrzennej i poruszania się po mieście, szkolenia w wykonywaniu codziennych czynności, technologia komputerowa dająca dostęp do informacji itd. To wszystko jednak zależy od dobrej woli społeczeństwa i władz. Często spotykamy się z jej brakiem. Każda pomoc – czy to zdrowotna, czy rehabilitacyjna, wymaga empatii i funduszy. Wszystko, co pomaga innym jest drogie. Często okazuje się za drogie. Gdy bierzemy udział w decydowaniu o przyznaniu środków finansowych na ten cel, słyszymy, że jest to niemożliwe, albo musi być wyraźnie ograniczone. Wtedy nawet możemy być zrehabilitowani, depresję mieć za sobą – podnosimy się z psychicznego dołka i już mamy nadzieję, że będzie lepiej, a tu wiele mocnych ciosów w plecy:

brajlowskie urządzenia służące niewidomym do czytania według decydentów są za drogie, choć naprawdę nasze państwo na nie stać,

podobnie elektroniczne, a nawet optyczne urządzenia i przyrządy, co spowodowało, że brakuje dofinansowania tego rodzaju zakupów dla osób słabowidzących z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, nie mówiąc już o stopniu lekkim,

ośrodki szkolno-wychowawcze dla niewidomych muszą być nazywane określeniem „specjalne”, mimo że od zawsze chcą być określane mianem „specjalistyczne” i muszą być finansowane lokalnie, mimo że uczą młodzież z całego kraju i nie mają funduszy nawet na podstawowe wydatki,

dookoła otoczenie nie jest dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych wzroku, chociaż rozwiązań, które służą do tego celu oraz przykładów dostosowań za granicą jest mnóstwo,

brak wzroku oznacza brak pracy, pracę fikcyjną albo inną, ale za każdym razem bardzo niskopłatną,

zamiast pomagać i pomagać, trwa urabianie naszego środowiska, byle tylko niczego nie wymagało: może się nie uczyć, albo uczyć byle jak, może być wtórnymi analfabetami, może nie pracować i cieszyć się z rent socjalnych, albo pracować i jakoś tam zarabiać, byle nie wymagało za dużo.

Czy o to chodzi w kraju, który chce być traktowany poważnie? Czy o takim stanie rzeczy mogą marzyć chrześcijanie wyczuleni na biedę innych?

W wyniku dyskusji, która zwróciła uwagę zarówno na te problemy, jak i na wszelkie przejawy empatii i pomocy ze strony społeczeństwa i władz, zdecydowaliśmy się na wezwanie bliźnich do działania: my nie widzimy nic, albo widzimy mało i naprawdę potrzebujemy społecznego zrozumienia i pomocy. Aby stało się to realne, najpierw należy nas posłuchać, a potem zrozumieć. Stąd nasze hasło: „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?”

Idole 25-lecia Fundacji Szansa dla Niewidomych

25. rocznica powołania Fundacji obliguje do wspomnień, przypominania sobie wybitnych ludzi i wyjątkowych wydarzeń. Wśród rozlicznych inicjatyw związanych z tym wydarzeniem wypadało więc wyróżnić osoby, które zasłużyły się w życiu środowiska niewidomych i słabowidzących. Co roku wyróżniamy osoby, które zgłasza środowisko, a głosują internauci. Należy wyróżnić także osoby, które nie mogą podlegać zwykłemu głosowaniu. Tego rodzaju głosowanie nie odzwierciedla niektórych ważnych aspektów rzeczywistości. Dla przykładu, gdy ktoś pracował przez 50 lat, jest starszym człowiekiem, już ogranicza swoją aktywność, powszechnie się go nie zna. Nie powinien brać udziału w głosowaniu, w którym liczy się aktualna sytuacja. Takie są prawa demokracji. Nie zdołalibyśmy wybrać ludzi wartościowych, a wygraliby kandydaci najbardziej popularni.

W ramach podsumowania 25 lat przypominamy sobie historię środowiska niewidomych i słabowidzących oraz osoby, które tę historię tworzyły. Widzimy prawidłowość, że ogromne zasługi nie muszą iść w parze z ich uznaniem. Czujemy się zobowiązani, by podziękować wybitnym osobom, które powoli schodzą ze sceny, sceny, na której odgrywały bardzo ważne role. Jest jeszcze jedna ważna grupa osób. Teraz są aktywne, ale ich działalność nie jest znana szerszemu gremium. Fundacja chce zaprezentować również ich zasługi. Wyróżnienie tytułem IDOLA ŚRODOWISKA wynika z pozytywnej oceny działalności. Wyróżniamy, by wskazać najlepsze przykłady, wzorce, które należy szanować i naśladować. Mamy wrażenie, że inne organizacje zaniedbują tego rodzaju promocję dobrych wzorów. Tym bardziej my to robimy.

17 października, podczas uroczystości otwarcia XV edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND przyznaliśmy tytuł IDOLA SPECJALNEGO kilku wspaniałym osobom. Oto krótkie notki o nich.

Stanisław Kotowski jest niewidomym intelektualistą. Jego główną cechą jest mądrość. W zasadzie już to wystarczy, by został przez nas wskazany jako przykład godny naśladowania. Niech inni staną się tak wykształceni i oczytani jak Pan Stanisław, a na pewno skorzystamy na tym wszyscy.

Poznaliśmy się gdy był szefem działu w Polskim Związku Niewidomych. Jako szef tego działu pomagał niewidomym w zdobywaniu przyrządów rehabilitacyjnych niwelujących skutki niepełnosprawności wzroku. Awansował i został dyrektorem Związku. W latach 90. był jednym z mózgów tej organizacji. Teraz jest na emeryturze, ale nadal wpływa na innych ludzi. Jest kompetentny i potrafi analizować sytuację, a następnie udzielać mądrych rad. Świat nie może się obejść bez takich osób. Skoro jest nam tak potrzebny, trudno się dziwić, że został idolem 25-lecia naszej Fundacji.

Był członkiem prezydium zarządu Głównego PZN w trzech kadencjach. Jest doktorem, specjalistą w dziedzinie rehabilitacji niewidomych i słabowidzących. Był redaktorem naczelnym czasopism związanych z naszym środowiskiem, twórcą własnego miesięcznika wydawanego w wersji elektronicznej: „Wiedza i Myśl”.

Donata Kończyk – w przeciwieństwie do Pana Kotowskiego – jest młodą, pełnosprawną osobą. Dlaczego więc została wybrana na IDOLA? Pracowała przez wiele lat na Uniwersytecie Warszawskim w Biurze Obsługi Niepełnosprawnych studentów. Od jej pracy zależało powodzenie studiów wielu osób. To mogłoby nie mieć tak dużego znaczenia, gdyby nie to, jak bardzo interesowała się swoją pracą i jak wiele dowiedziała się o dziedzinie adaptacji niewidomych oraz dostosowania otoczenia do ich potrzeb. Są na to konkretne dowody.

Pełni obowiązki Naczelnika Wydziału i jest Pełnomocnikiem Prezydenta m.st. Warszawy ds. dostępności. Inicjuje i koordynuje działaniami zmierzającymi do likwidacji barier utrudniających mieszkańcom miasta funkcjonowanie w społeczeństwie. Jest z wykształcenia tyflopedagogiem, instruktorem orientacji przestrzennej i rehabilitantem wzroku. Była wieloletnim pracownikiem Biura ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Warszawskiego, w którym kierowała i koordynowała wsparcie technologiczne osób z niepełnosprawnością oraz sprawdzaniem uniwersyteckich inwestycji, w tym architektonicznych, pod kątem dostępności do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami.

Artur Pozorek od wielu lat pomaga osobom niepełnosprawnym. Jest urzędnikiem, ale wymyka się powszechnemu ocenianiu tej grupy obywateli. Jako urzędnik ma na celu pomaganie i czyni to z poświęceniem bez względu na to, ile pracy to kosztuje. Jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2004-2005 był Przewodniczącym Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Nowym Dworze Mazowieckim. Od 2005 r. jest Pełnomocnikiem Zarządu Województwa Mazowieckiego ds. Osób Niepełnosprawnych, a od niedawna Kierownikiem Wydziału ds. Osób Niepełnosprawnych Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej. W latach 2009 – 2011 był Doradcą Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jest członkiem Mazowieckiej Rady Działalności Pożytku Publicznego.

Paweł Kacprzyk jest od kilku lat Prezesem Zarządu Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Jest młodym działaczem i menadżerem, a już osiągnął ogromny sukces. Został wybrany na Prezesa po raz drugi, co oznacza bardzo dobrą ocenę jego pracy w pierwszej kadencji. Już teraz widać, że wprowadza do ośrodka nowy styl, nową jakość. Laski, bo tak skrótowo nazywamy ten ośrodek i stowarzyszenie, otwierają się na innych ludzi. Do tej pory były skupione na nauczaniu i wychowaniu niewidomych uczniów oraz pomaganiu dorosłym niewidomym, którzy są związani z nimi. Teraz Laski współpracują z innymi organizacjami i biorą aktywny udział w pracach realizowanych dla całego środowiska niewidomych i niedowidzących w kraju. Pan Paweł Kacprzyk razem z innymi Członkami Zarządu rozumie co to jest nowoczesna rehabilitacja i przeprowadza ośrodek przez bardzo trudny okres do nowej rzeczywistości politycznej, ustrojowej, społecznej i rehabilitacyjnej.

Marta Zielińska jest wybitną przedstawicielką nielicznej grupy ludzi, którzy poświęcili dziesiątki lat swojego życia dla niewidomych. Notkę życiorysową o Pani Marcie można znaleźć w osobnym artykule dotyczącym osób odznaczonych przez Pana Prezydenta, nie powtarzając więc tamtych informacji, pragniemy jedynie przypomnieć, że odegrała bardzo ważną rolę w powołaniu do działania również naszej Fundacji. Najpierw wróciła z zagranicy i udała się do Lasek. Niedługo potem kierowała tam Działem Darów, który odegrał ważną rolę w stanie wojennym. To do Lasek przychodziły tysiące paczek rozdawanych nie tylko niewidomym absolwentom. Została głównym współpracownikiem pani Zofii Morawskiej i była współpracowniczką władz Fundacji Pomocy Niewidomym w Polsce. Przy tej okazji odegrała ogromną rolę w stworzeniu pierwszego na rynku syntezatora mowy mówiącego po polsku oraz zaraz potem w utworzeniu pierwszej w kraju firmy tyfloinformatycznej Altix. Z kolei ta firma współtworzyła naszą organizację oraz jest jej generalnym sponsorem do dzisiaj.

Co nas zachwyca w Pani Marcie? Jest intelektualistką, niebywale oczytana, aktywna, zaangażowana politycznie po stronie patriotycznej i solidarnościowej. Dzięki takim osobom jak Ona, inni zmieniają się na lepsze. Dzięki Niej dorastają i mądrzeją. Działa na nich Jej przykład, poziom, wymagania od samej siebie i od innych.

Wszystkim IDOLOM SPECJALNYM serdecznie gratulujemy!

Idole 2017 Fundacji Szansa dla Niewidomych

Tegoroczna XV Międzynarodowa Konferencja REHA FOR THE BLIND IN POLAND jest już za nami. Zapewne wszyscy zauważyliśmy jak wielkim cieszyła się zainteresowaniem i ilu niezapomnianych emocji dostarczyła uczestnikom. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, mieliśmy okazję wziąć udział w głosowaniu w konkursie IDOLA w różnych kategoriach.

IDOLE służą nagrodzeniu osób, instytucji i firm, które w najlepszy sposób zasłużyły się w dziedzinie nowoczesnej rehabilitacji niewidomych i słabowidzących oraz w walce o emancypację środowiska. Celem konkursu IDOL jest niewątpliwie promocja zaangażowania społecznego, pozytywnych przykładów działania oraz postaw, które sprzyjają emancypacji środowiska. Istotne jest dzielenie się dobrymi doświadczeniami, które wpływają na integrację wewnątrzśrodowiskową. Kolejny istotny cel przyznawania nagród to bez wątpienia integracja społeczna oraz wyrównywanie życiowych szans osób niepełnosprawnych, w szczególności osób niepełnosprawnych wzrokowo.

IDOLE zostały przyznane w następujących kategoriach:

  • IDOL w kategorii EDUKACJA – o tytuł IDOLA w tej kategorii mogła starać się placówka oświatowa – podmiot zajmujący się edukacją albo pracownik tej placówki, na przykład nauczyciel lub dyrektor, dla których nauczanie osób niewidomych i słabowidzących jest ważnym elementem procesu kształcenia wszystkich uczniów, dzięki czemu ich placówka oświatowa jest dostępna dla środowiska.
  • IDOL w kategorii FIRMA/INSTYTUCJA – o zwycięstwo w tej kategorii mogła starać się firma lub instytucja, w której zorganizowano działalność kulturalną, finansową, gospodarczą, sportową, rekreacyjną itp. w taki sposób, aby osoby mające problemy ze wzrokiem mogły w nich uczestniczyć na takich samych zasadach jak inni. Brane pod uwagę były te firmy i instytucje, których działalność skierowana jest do wszystkich obywateli, a nie szczególnie i wyłącznie w stronę osób niepełnosprawnych wzrokowo.
  • IDOL ŚRODOWISKA – o tytuł IDOLA ŚRODOWISKA mogła ubiegać się każda wybitna osoba niewidoma lub słabowidząca, która zadziwia innych pracowitością, pomysłowością, energią, sukcesami oraz w istotnym stopniu wpływa na poprawę sytuacji wszystkich niewidomych i słabowidzących w Polsce, albo osoba widząca, oddająca temu środowisku swoje zdolności, siły i czas, której praca przyczynia się do emancypacji inwalidów wzroku w naszym kraju.
  • IDOL w kategorii MEDIA – IDOLA tej kategorii mógł uzyskać przedstawiciel mediów – osoba fizyczna lub prawna, która nadawała, tworzyła, realizowała, przygotowywała materiały: filmy, programy, relacje, audycje, książki, artykuły w taki sposób, że ich odbiorcą mogły być w sposób samodzielny osoby z dysfunkcją wzroku.
  • IDOL w kategorii URZĄD – zwycięzcą w tej kategorii miał prawo zostać najlepszy urzędnik lub urząd, który rozumie problemy i potrzeby środowiska, organizował pracę swoją oraz swojego otoczenia w taki sposób, by instytucja, o której mowa, była dla nich dostępna. IDOL w tej kategorii pracuje na rzecz świata otwartego dla niewidomych.

W trakcie trwania Konferencji w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, uczestnicy mogli zagłosować na IDOLI w następujących kategoriach:

  • IDOL w kategorii FIRMA/WYSTAWCA ROKU – zwycięzcą mogła zostać firma biorąca udział w wystawie REHA, której działalność w ostatnim okresie została uznana za najbardziej wartościową.
  • IDOL w kategorii PRODUKT ROKU DLA NIEWIDOMYCH – tytuł IDOLA mógł otrzymać produkt zaprezentowany na wystawie REHA, który został w głosowaniu uznany za najwartościowszy w dziedzinie rehabilitacji niewidomych.
  • IDOL w kategorii PRODUKT ROKU DLA SŁABOWIDZĄCYCH – tytuł IDOLA mógł otrzymać produkt zaprezentowany na wystawie REHA, który został w głosowaniu uznany za najwartościowszy w dziedzinie rehabilitacji osób słabowidzących.

Zwycięzcy Konkursu IDOL 2017 otrzymali statuetkę IDOLA symbolizującą ten tytuł oraz dyplom zwycięzcy, a laureaci drugiego i trzeciego miejsca wyróżnienia w Konkursie IDOL oraz dyplomy. Poniżej zamieszczamy wyniki tegorocznej edycji IDOL 2017:

EDUKACJA

I miejsce: Dr Kamila Miler-Zdanowska

II miejsce: Biuro Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Szczecińskiego

III miejsce: Maciej Białek

III miejsce: Łukasz Mroziński

FIRMA/INSTYTUCJA

I miejsce: Niewidzialna Wystawa w Warszawie

II miejsce: Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu

III miejsce: Wojewódzki Ośrodek Sportu i Rekreacji im. Z. Majewskiego w Drzonkowie

III miejsce: Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

IDOL ŚRODOWISKA

I miejsce: Tomasz Koźmiński

II miejsce: Dariusz Linde

III miejsce: Wojciech Makowski

III miejsce: Przemysław Bielecki

MEDIA

I miejsce: Dariusz Szpakowski

II miejsce: Krzysztof Skowroński

III miejsce: Teatr Telewizji

URZĄD

I miejsce: Tomasz Pactwa – Dyrektor Biura Pomocy i Projektów Społecznych

II miejsce: Urząd Miasta Gdyni

III miejsce: Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Kielcach

WYSTAWCA ROKU

I miejsce: Miasto Stołeczne Warszawa

II miejsce: Centrum Nauki Kopernik

III miejsce: Fundacja Szansa dla Niewidomych

PRODUKT ROKU 2017 – PRODUKT DLA NIEWIDOMYCH

I miejsce: Aplikacja YourWay – Fundacji Szansa dla Niewidomych

II miejsce: TouchIt – Firmy Altix

III miejsce: InsideOne – Firmy Inside Vision

PRODUKT ROKU 2017 – PRODUKT DLA SŁABOWIDZĄCYCH

I miejsce: MyEye – Firmy Orcam

II miejsce: Compact 6HD – Firmy Optelec

III miejsce: EasyReader for Apple and Android – Firmy Dolphin

Zwycięzcom tegorocznej edycji serdecznie gratulujemy i czekamy na kolejną edycję już za rok! Zapewne każdy zgodzi się ze mną, że w tak słusznej inicjatywie już samo bycie nominowanym jest ogromnym sukcesem.

To właśnie dzięki takim konkursom możemy dostrzec jak wiele osób oraz instytucji chętnie pomaga i prężnie działa w środowisku osób niewidomych.

IDOL wczoraj i dziś

Fundacja Szansa dla Niewidomych już od pierwszej edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND, tj. od 1999 r. realizuje konkurs IDOL, który na przestrzeni lat ulegał modyfikacji – zmieniano jego regulamin, rozszerzano kategorie, w których wybierani są laureaci itp. Niezmienna pozostała jednak idea, jaka przyświeca organizatorom – chcemy odnaleźć, wyróżnić i zaprezentować szerokiemu gronu sylwetki wyjątkowych postaci, osób, które warto naśladować.

Aktualnie słowo idol kojarzy nam się przede wszystkim z cieszącymi się szczególną popularnością gwiazdami świata show biznesu, sportu, muzyki itp. i na takie znaczenie tego słowa wskazują w pierwszej kolejności słowniki współczesnej polszczyzny. Warto jednak sięgnąć do etymologii tego pojęcia.

Słowo idol pochodzi od greckiego eidolon – podobizna, odbicie. Pierwotnie miało dwa znaczenia:

w religii oznaczało wyobrażenie, symbol bóstwa, np. w postaci figurki, będącej przedmiotem kultu, którą namaszczano i składano jej ofiary. W religiach monoteistycznych, m.in. judaizmie, czy w pierwotnym chrześcijaństwie, oddawanie czci idolom było oficjalnie zakazane. Jednak z biegiem lat m.in. kościół katolicki wprowadził pewną odmianę idolatrii, a mianowicie kult obrazów przedstawiających Jezusa, Marię czy Świętych. Wspaniałym przykładem jest kult obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej,

w filozofii starożytnej atomiści, m.in. Demokryt i Epikur idolami nazywali emitowane przez przedmiot cząsteczki, które poprzez wywołanie wrażeń zmysłowych umożliwiają innym poznanie tych przedmiotów.

Fundacja postrzega IDOLI jako osoby lub firmy godne naśladowania i stanowiące wzór dla innych. Świat pełen jest idoli, którzy nie do końca odpowiadają naszym oczekiwaniom. Nasi kandydaci na IDOLA, osoby nominowane oraz laureaci, to wybitni przedstawiciele różnych środowisk mniej lub bardziej związanych z niewidomymi. Wśród nich są również niewidomi i niedowidzący. Każdy z nich jest osobą niepowtarzalną, indywidualnością, o której z pewnością można powiedzieć, że naśladując jej postępowanie, opierając się na prezentowanym przez nią systemie wartości, małymi krokami wpływamy na ulepszanie świata, a konkretnie świata osób niewidomych.

Od kilku lat konkurs IDOL ogłaszany jest w 5 kategoriach: IDOL ŚRODOWISKA, MEDIA, EDUKACJA, URZĄD/URZĘDNIK, FIRMA/INSTYTUCJA. Ponadto kapituła dokonuje wyboru tzw. IDOLI SPECJALNYCH. W kategorii IDOL ŚRODOWISKA nominowane są osoby, które w szczególny sposób przyczyniły się do poprawy jakości życia niewidomych. W historii konkursu bywały to osoby niewidome bądź niedowidzące, które stały się przykładem dla innych niewidomych jak aktywnie żyć i czerpać z życia radość. Byli też widzący, którzy poświęcili niewidomym więcej czasu niż wynikało to z ich typowych obowiązków – pomagali, gdyż chcieli zrobić coś istotnego, dać innym cząstkę siebie. W kategorii MEDIA, URZĄD, FIRMA czy EDUKACJA poszukujemy wyjątkowych osób, uczelni, rozgłośni radiowych i telewizyjnych, jednostek kultury, szkół i nauczycieli, czyli miejsc i ludzi, których nie da się nie zauważyć. Ich codzienna praca ewidentnie wskazuje, że chcą otwierać świat dla niewidomych i robią to w różny sposób, nierzadko niepostrzeżenie, zaś efekty ich mrówczej pracy są często zauważane dopiero po latach. Ważne jest to, że znajdują się osoby, które takich ludzi dostrzegają i zgłaszają do konkursów takich jak IDOL. Początkowo bowiem kandydatów wybierali tylko przedstawiciele Fundacji, jednak w ten sposób trudno było dotrzeć do szerszego grona, dlatego od kilku lat kandydatury zgłaszać mogą praktycznie wszyscy – jak widać była to słuszna zmiana w regulaminie konkursowym. Nasi laureaci to w większości zasłużeni, ciężko pracujący ludzie, którzy jednak nie oczekują w zamian sławy, odznaczeń, nagród – to prawdziwi IDOLE, zwyczajni-niezwyczajni dobrzy ludzie.

Podczas pierwszych edycji wręczaliśmy IDOLOM jedynie dyplomy. Poszukiwaliśmy jednak czegoś specjalnego, co symbolizowałoby wyjątkową postawę naszych bohaterów. Statuetkę dla IDOLI, która spełniałaby nasze oczekiwania, odnaleźliśmy wśród prac profesora Andrzeja Dłużniewskiego. Historia twórcy tejże statuetki jest niezwykła. Profesor był rzeźbiarzem i malarzem do momentu, gdy wyjechał do Lublina na swoje biennale. Podczas podróży powrotnej do Warszawy profesor uległ poważnemu wypadkowi, w wyniku którego stracił wzrok. Po wypadku nadal pozostał jednak wykładowcą ASP w Warszawie. Razem ze swoimi studentami stworzył pracownię multimedialną, której prace angażowały wiele zmysłów – były to rzeźby, obrazy, przedmioty, ale także zapach i dźwięk.

Będąc jeszcze osobą widzącą, profesor zaprojektował rzeźbę Geonautów – pierwotnie przedstawiała ona kilkunastu mędrców, którzy siedzą dookoła ogniska i dumają. Rzeźba ta bardzo nam się podobała – poprosiliśmy profesora o wykonanie na potrzeby naszego konkursu statuetki przedstawiającej zamyślonego mędrca. O czym myśli? Być może zastanawia się nad miejscem człowieka w świecie, kondycją ludzką, przyszłością, w kierunku której podąża współczesny człowiek… Profesor Dłużniewski zmarł w grudniu 2012 r., ale pozostały z nami jego prace, a statuetkę, którą stworzył, otrzymują laureaci konkursu IDOL Fundacji. Zachęcamy do zapoznania się z laureatami poprzednich (zapraszamy na stronę internetową Fundacji), jaki i tegorocznej edycji konkursu (w artykule Moniki Damięckiej). To osoby, które nierzadko żyją i pracują obok nas. Możemy się z nimi spotkać, wesprzeć ich wspólną pracą – może z czasem i my zasłużymy na nominację? Zachęcamy też do zgłaszania kandydatur na IDOLI w kolejnych edycjach.

Wielkie Spotkanie naszego środowiska

17 i 18 października spotkają się w Pałacu Kultury i Nauki niewidomi, słabowidzący i ich bliscy z całego kraju, a nawet z zagranicy. Okazją będzie kolejna edycja Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND. W związku z licznymi prośbami, spotkaniu temu, po raz pierwszy od lat, nie będą towarzyszyły śnieg, lód i zimno. Bywało nawet gorzej – śnieżyca i mróz. Nie byliśmy z tego powodu zadowoleni z konieczności organizowania spotkań w grudniu, ale byliśmy do tego niejako zmuszeni. REHA wymaga pomocy finansowej, a ta była decydowana zbyt późno, by spotkanie mogło odbyć się wcześniej. W tym roku uparliśmy się, by było inaczej i się udało. Jeśli nie robić tego w grudniu, to kiedy? Wydaje się, że każdy termin jest dobry, ale tak nie jest. Z konferencją wiążą się rozmaite przedsięwzięcia, w przypadku których możliwość ich przeprowadzenia jest ograniczona. Na przykład międzynarodowa wystawa nie może się odbyć w terminach zarezerwowanych dla innych wystaw na całym świecie. Kiedy więc Wielkie Spotkanie powinno dojść do skutku? Wymyśliliśmy, że najlepiej będzie zrobić to w dniu specjalnie ważnym dla niewidomych, a mianowicie 15 października, w Międzynarodowym Dniu Białej Laski. Tak właśnie miało być, ale okazało się, że w tym dniu jest to niemożliwe. Nie ma wolnego obiektu, w którym zmieścilibyśmy naszych gości i zrealizowalibyśmy przygotowane dla nich atrakcje. Stąd poszukiwanie wolnej powierzchni w dniach najbliższych 15 października. Wyszło na dni 17 i 18.

Należy przypomnieć, że Wielkie Spotkanie poprzedza Wielka Gala, organizowana również dla naszego środowiska, a która odbędzie się 16 października. Informację o Gali można znaleźć w osobnym artykule. Tak więc nasi goście będą mogli przyjechać do stolicy na dwa niebywałe wydarzenia łącznie – jedno po drugim. Najpierw przeżyją Wielką Galę na Torwarze, zanocują w warszawskich hotelach, a następnie przybędą do Pałacu Kultury i Nauki na pierwszy dzień Wielkiego Spotkania, które będzie trwało dwa kolejne dni. Tak więc ponownie zanocują w hotelu, następnie osoby uczęszczające do kościołów wezmą udział we mszy świętej w warszawskiej katedrze na Starówce, by dotrzeć znowu do Pałacu na ostatni dzień spotkania.

Co będzie się działo w ciągu tych dwóch konferencyjnych dni? Na wniosek gości biorących udział w spotkaniu w poprzednich latach, Fundacja nie rezygnuje z żadnego elementu, który był realizowany wcześniej, ale powiększamy zasięg niektórych z nich. Uroczyste otwarcie konferencji i sesja merytoryczna są niezmienne. Pokazy bezwzrokowych dyscyplin sportowych, zawody, turnieje i gry również. Po raz kolejny zwiększa się udział w programie paneli dyskusyjnych, a niektóre z nich przekształcają się w formę szkoleń i warsztatów. Skoro nasza konferencja ma pełnić rolę jak najnowocześniejszej formy rehabilitacji niewidomych i słabowidzących, musi być związana nie tylko z promocją takiego modelu usprawniania, ale również z konkretnymi szkoleniami. Z powodu ograniczeń czasowych szkolenia te muszą być zrealizowane w wyraźnie skróconej formie, co jednak nie zmienia faktu, że będą znakomitym narzędziem rehabilitacyjnym. Mimo skrótowej ich formy, mają przecież szansę wpłynąć na zmianę stylu życia naszych beneficjentów. Okazało się, że te dwie ostatnio wymienione formy spodobały się firmom, które produkują urządzenia i programy niwelujące skutki niepełnosprawności wzroku oraz ich specjalistom. To świetna dla nich okazja, by zaprezentować walory ich rozwiązań i przekonać do ich używania.

Tytuł tego dwudnionwego spotkania sugeruje jednak, że atrakcji będzie znacznie więcej. Jak wielkie, to prawdziwie Wielkie. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objęli Prezydent oraz Małżonka Prezydenta. Fundacja zaprasza Prezydencką Parę i jeśli będziemy mieli szczęście, mogą się u nas pojawić. Już teraz wiemy, że przyjdzie do nas kilkoro posłów, przedstawicieli najwyższych władz, zapowiedział się Marszalek Województwa Mazowieckiego, przedstawiciele władz miasta stołecznego, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pan Marszałek zdecydował się na pomoc naszej Fundacji, toteż Mazowsze jest współorganizatorem Spotkania. Najważniejszym współorganizatorem jest jednak, i to już od wielu lat, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Dlaczego najważniejszym? To oczywiste – ośrodek w Laskach to uczniowie i ich opiekunowie stanowiący jądro naszego środowiska. Z jednej więc strony konferencja jest organizowana dla nich, z drugiej oni osobiście skorzystają z jej dobrodziejstw. To piękny przykład działań organizowanych dla konkretnych adresatów.

Podczas Spotkania odbędą się także: prezentacje twórczości zwycięzców konkursu pt.: „Kuźnia talentów”, pokaz filmów z audiodeskrypcją, specjalna prezentacja aplikacji Virtualna Warszawa, której celem jest ułatwienie poruszania się po naszym mieście, koncert zaprzyjaźnionych muzyków i tak dalej. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić Państwa do wzięcia aktywnego udziału w tym Spotkaniu.

Wywiad z Hanią Stach

– Szansa to dla naszej organizacji bardzo ważne, symboliczne słowo. Pani też kiedyś dostała szansę – szansę na sukces. Jak Pani wspomina początki kariery?

– To było tak dawno, że ledwo pamiętam, ale faktycznie to był jeden w pierwszych moich występów telewizyjnych – odcinek Szansa na sukces, w którym gwiazdą była Edyta Górniak. Wspominam ten moment z sentymentem tym bardziej, że udało mi się wtedy wygrać, mimo że wylosowałam najmniej mi znaną piosenkę „Atlanta”. Szansa na sukces to jedno, ale dla mnie jednak przełomem w drodze muzycznej była praca w zespole Natalii Kukulskiej oraz druga edycja Idola. Każde wydarzenie od zawsze traktowałam jak kolejne lekcje do tego, żeby się rozwijać muzycznie.

– Ostatni Pani utwór ukazał się w 2014 r. Czekamy na kolejne. Nad czym teraz Pani pracuje?

– Teraz pracuję nad nowymi piosenkami. Chciałabym wydać kilka pięknych ballad i nie tylko. Nie chcę zapeszać.

– W jednej ze swoich piosenek śpiewa Pani: „każdemu z nas inaczej w duszy gra”. Dla niewidomych muzyka jest szczególnie ważna, ponieważ dzięki większemu skupieniu na tym zmyśle odbierają ją z większą uwagą, dostrzegają więcej niuansów niż osoby widzące. Występowała Pani już kiedyś przed tak szczególną publicznością?

– Nie, to będzie mój pierwszy taki występ. Kiedy myślę o ludziach niewidomych, to z racji swojego zawodu po pierwsze kojarzą mi się moi idole muzyczni: Ray Charles i Stevie Wonder. Ich nagrania, występy to magia i rozkosz dla uszu, niesamowita wrażliwość. Tak jak Pani powiedziała wcześniej, ludzie niewidomi czują i słyszą lepiej. Postaram się zaśpiewać na Gali dla nich jak najpiękniej.

– Zdradzi Pani naszym Czytelnikom, jaki repertuar zaprezentuje podczas Gali? Czy może lepiej, żeby mieli niespodziankę?

– To nie będzie długi występ, ale chciałabym, żeby było trochę balladowo, ale też rytmicznie. To, co zaśpiewam, niech pozostanie niespodzianką.

– Stworzyła Pani projekt poświęcony pamięci i twórczości Whitney Houston. Co najbardziej Panią inspiruje w jej osobie i dorobku?

– Wszystko. Ale moja miłość zaczęła się od muzyki i to tak naprawdę jest najważniejsze. To, co mnie najbardziej inspiruje, to głos, muzykalność artysty, a Whitney śpiewała genialnie, potrafiła czarować. Najbardziej lubię jej występy na żywo, zwłaszcza z lat 80., 90. – nie zawsze idealne, ale czasem genialne – właśnie to lubię.

– Whitney Houston znana była ze swojej działalności charytatywnej. Założyła organizację Foundation For Children. Pani udział w naszej Gali również pokazuje, że inicjatywy dobroczynne są dla Pani ważne. Nie mylę się?

– Kiedy mogę wspomóc, robię to na większą czy mniejszą skalę. Pomagać można w różny sposób. Czasami nawet mały gest może mieć znaczenie. Miło jest dać choć odrobinę radości czy wsparcia tym, którzy tego potrzebują.

– Co zachęciło Panią do wzięcia udziału w naszej Gali?

– Swój występ traktuję jako poparcie tego, co robi Fundacja Szansa dla Niewidomych. Organizacja m.in. uświadamia społeczeństwo i pomaga ludziom niewidomym, aby po prostu żyło im się lepiej. Zapraszam na Galę 16 października. Warto wspierać dobre rzeczy.

Wywiad z Katarzyną Cerekwicką

– Debiutowała Pani w programie Szansa na sukces. Jak wspomina Pani ten okres swojej twórczości?

– To tak dawno, a wciąż pamiętam te emocje. Po wygranej w „Szansie na sukces” trudno mi powiedzieć cokolwiek o mojej twórczości – jako debiutantka szukałam własnego stylu i własnego brzmienia. Można powiedzieć, że był to etap poszukiwań. Nagrałam wtedy swoje pierwsze demo, ale było zbyt ambitne na nasz rynek muzyczny. Poza tym muzyka soul czy R’n’B, którą się fascynowałam w tamtym okresie, u nas nie była jeszcze tak bardzo popularna. Musiałam zatem poczekać parę lat.

– Pytam o szansę, ponieważ to dla nas słowo kluczowe. Nasza fundacja daje szansę osobom niewidomym i słabowidzącym. Miała Pani styczność ze środowiskiem osób niepełnosprawnych?

– Tak. W dzieciństwie przyjaźniłam się z dziewczynką niesłyszącą. Miałam też przyjemność brania udziału w koncercie Zaczarowanej Piosenki Anny Dymnej , gdzie występowałam w duecie z osobami niedowidzącymi i niewidomymi. Bardzo podziwiałam te dzieci i młodzież za odwagę i walkę ze swoją niepełnosprawnością.

– Muszę Panią uprzedzić, że niewidomi to wymagająca publiczność (śmiech). Wśród osób niepełnosprawnych wzrokowo talent muzyczny jest bardzo powszechny. A Pani – kiedy poczuła, że właśnie z muzyką chce związać swoją przyszłość?

– Śpiewałam od dziecka, dlatego rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej. Przez wiele lat flet był moim wymarzonym instrumentem. Po ukończeniu podstawowej szkoły muzycznej, kiedy zaczęło brakować mi gry na instrumencie, zaczęłam śpiewać i brać udział w konkursach. Od tamtej pory muzyka wypełnia całe moje życie.

– Podczas Gali odbędzie się także finał konkursu, jaki organizujemy dla utalentowanych dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością narządu wzroku. Co powiedziałaby Pani młodzieży, która jeszcze waha się czy spróbować swoich szans?

– Aby próbowali, nie wolno się poddawać. Poprzez muzykę wyrażamy różnego rodzaju emocje – od radości po smutek. Jeśli publiczność poczuje choć przez moment to, co chcemy przekazać, to jest to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Nieważna jest opinia jury i perfekcjonizm na scenie, najważniejsza jest prawda. Jeśli ktoś naprawdę kocha to, co robi, publiczność z pewnością to dostrzeże, bo publiczności oszukać się nie da.

– Wszyscy mają w pamięci niewidomych muzyków takich jak: Stevie Wonder, Ray Charles, Andrea Bocelli, Jose Feliciano. Którego artysty twórczość jest Pani najbliższa?

– Szanuję wszystkich wyżej wymienionych artystów, jednak to Stevie Wonder jest najbliższy memu sercu. Do tej pory jest uznawany na świecie za jednego z najlepszych wokalistów oraz kompozytorów muzyki rozrywkowej. Dla nas, wokalistów, jest ikoną, kimś niedoścignionym, chociażby w ozdobnikach i melizmatach. Zawsze uśmiechnięty, przesiąknięty muzyką do szpiku kości, geniusz. Jedną z jego kompozycji „Overjoyed” wykonywałam na egzaminie wstępnym do Akademii Muzycznej w Katowicach – przepiękny utwór.

– Popularność, jaką daje twórczość muzyczna, umożliwia zaangażowanie w działalność dobroczynną. Dużo pisało się o Pani geście, jakim było przekazanie wygranej w programie „Twoja twarz brzmi znajomo” na cel charytatywny. Czy czerpie Pani pozytywną energię z pomocy innym?

– To była moja niespodzianka dla przyjaciela, który po wypadku doznał urazu kręgosłupa i został sparaliżowany. O tym, że nagroda przypada właśnie jemu, dowiedział się kibicując mi co odcinek.

Bardzo chciałam mu pomóc, chciałam żeby wiedział, że ktoś o nim myśli. Nie ukrywam, że dla mnie wygrana tego odcinka była jednym z piękniejszych momentów w życiu. Właśnie dlatego, że dzięki mojej pracy mogłam choć przez moment uczynić czyjeś życie łatwiejszym.

– Wie już Pani, jaki repertuar zaprezentuje podczas Gali w Warszawie? Pojawią się utwory promujące najnowszy album?

– Będzie to przekrój mojej dotychczasowej twórczości, znane przeboje przeplecione kilkoma coverami moich ulubionych artystów. Na repertuar z najnowszej oczekiwanej płyty musimy jeszcze poczekać.

– Na zakończenie chciałabym poprosić o kilka słów do naszych Czytelników. Zaproszenie od artystki, która wystąpi podczas wydarzenia, miałoby dla nich na pewno szczególny wymiar.

– Serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną i moimi wspaniałymi muzykami. Liczę na to, że dacie się Państwo rzucić na kolana i porwać wspanialej muzyce. My już wręcz nie możemy się doczekać, aby Państwa poznać! Przyjdźcie i poczujcie emocje, które w nas drzemią!

Małopolska Gala „Jesteśmy razem” Kreatywny biznes, empatyczna idea

Na Gali w Krakowie 29 września pojawi się wielu inspirujących i merytorycznych ludzi. Zaprosiliśmy do współpracy fundacje, firmy i artystów. Będą przejażdżki na rowerach, turnieje strzelectwa bezwzrokowego i ciekawe spotkania z aktywnymi niewidomymi z Krakowa. Nie zabraknie także przedstawicieli władz oraz najbardziej kreatywnych głów. Mam na myśli artystyczne dusze z nowatorskimi pomysłami. O kim mowa? Ano o Kołobajkach.

Kołobajki to książki tworzone przez Patrycję Zalejską i Kiryła Konowałowa. To bajki tworzone specjalnie z myślą o najmłodszych odbiorcach – niewidomych dzieciakach. Te bajki mogą pełnić funkcję terapeutyczną, edukacyjną. Pisane brajlem i z powiększonym poddrukiem mogą służyć do nauki czytania dotykiem, logopedii, integracji sensorycznej. Ale przede wszystkim, Kołobajki mają służyć fantazji. Książki pełne są dotykowych ilustracji, a każda z nich pełna jest faktur, kształtów i detali, które pozwalają małym rączkom na samodzielne, dotykowe poznawanie bohaterów i okoliczności. Te książki to prawdziwa przygoda!

Historie pisane wierszem, bajecznym językiem uruchamiającym wyobraźnię to już nie są książki metodyczne czy elementarze nauki czytania dotykiem. Siadasz wieczorem na wygodnym fotelu. Otwierasz książkę, zabierasz się za czytanie, a spomiędzy stron wyziera na Ciebie galaretowaty potwór z mackami. Obślizgły. Wyczuwasz macki… Ssawki…

Nie musisz sobie tego wyobrażać – 22 września koniecznie bądź z nami. Pracownia Kołobajek odwiedzi krakowskie spotkanie „Jesteśmy razem” organizowane w ramach REHA FOR THE BLIND IN POLAND.

Wielkopolska Gala „Jesteśmy razem”

30 września każdy, kto odwiedzi Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, będzie miał niepowtarzalną okazję, żeby poznać zupełnie inny świat. Świat przez większość jeszcze nie odkryty, który rządzi się swoimi prawami, posługujący się swoim alfabetem, który rzeczywistość słyszy i czuje bardziej niż inne.

Świat osób niewidomych…

Warto zabrać ze sobą całą rodzinę, znajomych i przyjaciół i spędzić ten dzień nie tylko poznając świat osób niepełnosprawnych wzrokowo, ale również by nauczyć się empatii i wrażliwości na drugiego człowieka. Tego dnia Centrum Kultury Zamek stanie się miejscem integracji i przyjaźni, dlatego nie powinno Was tam zabraknąć!

Zaczynamy o godz. 13.00 cyklem wykładów tematycznych, na których poruszymy najciekawsze zagadnienia dotyczące życia, rehabilitacji i aktywności osób niewidomych i słabowidzących. Będą z nami specjaliści, którzy podzielą się swoją wiedzą i odpowiedzą na wszystkie Wasze pytania.

Podczas wydarzenia będzie można nauczyć się jak pomagać! Po naszym kursie dowiemy się nie tylko jak prowadzić osoby niewidome, ale również jak opisywać dla nich przestrzeń i jak pomagać przy zwykłych czynnościach dnia codziennego. Razem przełamiemy stereotypy, że ludzi niewidomych się nie zauważa!

Poza tym cały dzień będzie przepełniony atrakcjami. Czeka na Was między innymi:

  • Parada motocyklowa pod hasłem „My nie widzimy nic – a Wy, czy widzicie nas?”.
  • „Wyzwania w ciemno” – konkursy i zawody z zawiązanymi oczami – gry planszowe, wyzwania kulinarne, rozpoznawanie wypukłych obrazków i strzelectwo bezwzrokowe.
  • Wystawa rzeźb wykonanych przez osoby niewidome i słabowidzące na warsztatach Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.
  • Pokaz wikliniarstwa w wykonaniu Tadeusza Pięty.
  • Warsztaty improwizacyjno-teatralne z grupą poznańskich komików IMPROBRAĆ.
  • Występ duetu „Sobie przeznaczeni”.

Gwiazdą wieczoru będzie poznański zespół Smutne Piosenki, który zagra dla nas w rytmie jazzy electro folk pop. Jak sami piszą „Smutne Piosenki mogą być durowe i mollowe, wolne i szybkie, liryczne i energetyczne. Oczyszczają i pocieszają, hipnotyzują i się snują, oczarowują i odczarowują. Płyną prosto z serca i prosto do serca trafiają.”

Gala „Jesteśmy razem” Rzeczywistość,czy tylko marketingowe hasło?

Fundacja Szansa dla Niewidomych traktuje hasło „Jesteśmy razem” jak najpoważniej i jako takie stara się go urzeczywistniać. Podporządkowujemy mu przecież nasze wszystkie działania. Mamy jednak świadomość, że nawet to nie wystarczy. Jasne, nie może wystarczyć to, że my jako grupa niewidomych i ich bliskich jesteśmy przekonani do idei jak największej integracji. Chodzi przecież o to, by przekonać do niej innych ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z naszym środowiskiem. Integracja bowiem nie polega na wzajemnym wspieraniu się niewidomych i ich najbliższego otoczenia, lecz na uznaniu przez całe społeczeństwo ważności celu zorganizowania świata otwartego i przyjaznego, czyli otoczenia w pełni dostępnego, a co za tym idzie realnie równych życiowych szans dla wszystkich. Jak łatwo stwierdzić, mimo wszystko dookoła nas tak nie jest.

W ramach walki o realizację naszych celów, postanowiliśmy w tym roku zorganizować wielką kampanię informacyjną, której zadaniem jest wpłynięcie na zmianę sposobu, w jaki społeczeństwo postrzega ludzi niewidomych i słabowidzących. Stworzyliśmy stosowny plan i projekt, który skierowaliśmy do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ogłoszonym przez niego konkursie pod hasłem „Jesteśmy razem”. Długo czekaliśmy na jego wyniki, ale gdy zostały ogłoszone, przekonaliśmy się, że projekt nasz spodobał się. Zamiast jednak się cieszyć, poczuliśmy wielki ciężar. Fajnie wymyślić interesujące projekty, gorzej je zrealizować. Tym razem jest na dodatek trudniej niż zwykle. Oto warunki, jakie narzucił nam Fundusz, są bardzo skomplikowane. Fundacja ma wnieść w ten projekt bardzo istotny wkład własny i to nie tylko wolontariacki, ale i finansowy. Fundusz zdecydował, że musimy zorganizować wolontariuszy w wymiarze dochodzącym do 20% wartości projektu oraz znaleźć środki finansowe nie mniejsze niż 20% tej wartości. I zaczęło się poszukiwanie możliwości, by wszystko, co sobie wymyśliliśmy, się udało. Szczerze – w normalnych warunkach nie jest to realne, ale gdy się ma tak „zwariowany” zespół i tak bardzo nam zależy na tych kwestiach, musimy mieć odwagę, by podjąć tę rękawicę.

Jak ma wyglądać nasza kampania? Projekt zakłada zorganizowanie regionalnych akcji i konferencji w ośmiu miastach wojewódzkich: Opole, Szczecin, Gdańsk, Lublin, Kraków, Kielce, Wrocław i Poznań. Wszędzie tam odbywają się merytoryczne konferencje, mające na celu przybliżenie gościom oraz obserwatorom na zewnątrz (poprzez media), że świat powinien być otwarty dla niewidomych, dzięki czemu mogą się oni uczyć, studiować, pracować, zakładać rodziny itd. Kampania ma na celu pokazanie niewidomych i słabowidzących, którzy w dobie postindustrialnej, w społeczeństwach informacyjnych, kiedy są już dostępne rozliczne rozwiązania niwelujące skutki inwalidztwa wzroku, mogą być pełnowartościowymi obywatelami. Co to znaczy? W zasadzie wszystko – mogą być samodzielni, kreatywni, zaangażowani, interesujący, twórczy, odpowiedzialni i doceniani. Co jest potrzebne, by było to realne?

Niepełnosprawni oczekują empatii. Z tego, że pomocne im rozwiązania techniczne, medyczne i metodologiczne są w rękach naukowców i projektantów, niewiele wynika. Ich rozwiązania muszą dotrzeć do rąk potrzebujących, a to wymaga zrozumienia i konkretnych decyzji ze strony całego społeczeństwa i władz. Kampania ma zatem na celu nie tylko pokazanie, jacy dzielni są niewidomi i niedowidzący, ale również wyjaśnienie, że aby mogli oni osiągnąć właściwy poziom zrehabilitowania, muszą razem z nimi być wszyscy i to w każdym sensie tego pojęcia. „Jesteśmy razem” to zatem nie tyle potwierdzenie aktualnego stanu rzeczy, lecz życzenie na przyszłość. Oby nadeszło to jak najszybciej.

Podczas ośmiu konferencji wojewódzkich nasi przedstawiciele i zaproszeni specjaliści opowiadają o świecie otwartym dla niewidomych, o specyficznym świecie, w którym żyją, a więc o życiu, w którym się nie widzi, lecz dotyka i słucha. Stosownie do tego są tworzone rozwiązania techniczne i metodologiczne, które umożliwiają skuteczne zastępowanie wzroku przez inne zmysły. Konferencjom towarzyszą imprezy plenerowe, podczas których pokazujemy taki „inny” świat. Aby to się udało, organizujemy to w najbardziej popularnych miejscach. Dotychczasowe spotkania wykazują ogromne zainteresowanie naszą akcją.

Wreszcie kilka słów o Gali stanowiącej finał naszej kampanii. Odbędzie się w Warszawie na Torwarze. Poprzedzi ją kampania informacyjna w stolicy, a więc mnóstwo spotkań, audycje w radiu, artykuły w prasie, wywiady w telewizji i plakaty na mieście. Fundacja zaangażuje około 250 wolontariuszy, którzy nam pomogą w rozpopularyzowaniu hasła kampanii. A 16 października spotkamy się na wielkiej Gali. Dlaczego akurat 16 października? To pierwszy dzień po Międzynarodowym Dnu Białej Laski, w którym Hala była wolna. To uznane na całym cywilizowanym świecie święto niewidomych. Skoro jednak Hala jest w niedzielę 15 października zajęta, nasze środowisko musi się spotkać dzień później. Wielka Gala będzie spotkaniem niewidomych, niedowidzących i ich bliskich z tysiącami widzów, którym nie dokucza niepełnosprawność. Podobnie na scenie spotkają się niewidomi i widzący artyści. W poprzednim numerze Helpa przedstawiliśmy proponowany program Gali. Ulega on pewnym zmianom, ale tylko nieznacznym. Co więc wydarzy się 16 października?

Zaprezentujemy rozwiązania wykorzystujące zmysł dotyku i słuchu w zastępstwie wzroku. Wystawa będzie dostępna w godzinach: 15:00 do 21:30. Uroczysta Gala rozpocznie się o godzinie 18:00. Odtworzymy wtedy hymn naszej społeczności „Widzieć więcej”, który specjalnie dla nas skomponowała Lidia Pospieszalska, a słowa napisał Jacek Cygan.

O godzinie 18:06 będę miał zaszczyt wygłosić kilka ideowych refleksji na temat naszej kampanii „Jesteśmy razem”, a także o 25 latach działalności Fundacji Szansa dla Niewidomych. To najlepszy moment, by odtworzyć krótki film o działalności naszej Fundacji.

I przyjdzie czas na pierwszy koncert. Wystąpi bardzo popularny, szczególnie wśród młodzieży, zespół Sorry Boys. Czas na meritum. Zaplanowaliśmy relacje z wystawy, która będzie dostępna w holu Torwaru. To wydarzenie nazwaliśmy w programie Gali „Oko kamery”. Będzie to okazja do zaprezentowania urządzeń, o których nie wie się prawie nic, które mówią, czytają głosem automatycznego lektora książki, są uwypuklone i prezentują na przykład mapy świata. Będzie to też okazja do przeprowadzenia krótkich rozmów z ludźmi, którzy pracują dla naszego środowiska. Chodzi o projektantów, wdrożeniowców, rehabilitantów i sprzedawców.

W trakcie Gali będziemy wyświetlali krótkie filmy o kandydatach do wyróżnienia tytułem IDOLA w kilku kategoriach: środowisko, media, edukacja, urzędy i instytucje. Zaprezentujemy po czterech najlepszych kandydatów w każdej kategorii, spośród których Kapituła wybierze zwycięzców. Należy wspomnieć, że konkursy na IDOLI odbywają się we wszystkich województwach, a kandydaci przedstawieni na Gali będą wybrani spośród zwycięzców w tych regionalnych konkursach.

Żeby było nie tylko poważnie, ale także śmiesznie, zaplanowaliśmy występ Błażeja Krajewskiego (StandUp Polska) w skeczu pt.: „Ślepy los na wesoło”. Artysta ten skutecznie rozśmiesza tłumy, a nam podoba się, gdy cudownie naśladuje syntezator mowy Ivona. O godzinie 18:46 odbędzie się koncert Katarzyny Moś, gwiazdy ostatnich miesięcy, znanej chociażby z telewizyjnych programów muzycznych. Chwilę potem wystąpi Katarzyna Cerekwicka. Wtedy emocje na pewno sięgną szczytu, a my nie damy odpocząć. Wystąpi kolejna artystka – Hanna Stach. Wszyscy wymienieni artyści wystąpią wraz ze swoimi zespołami. Będą im towarzyszyli goście specjalni – niewidomi, którzy z powodzeniem grają i śpiewają na scenach całego kraju oraz za granicą. Z Katarzyną Cerekwicką wystąpi Paweł Nodzak.

O godzinie 19:45 damy odetchnąć – 15-minutowa przerwa, a po niej koncert Marka Piekarczyka z zespołem. W jednym utworze będzie im towarzyszył Przemek Bielecki, znakomity niewidomy gitarzysta rockowy.

O 20:34 wysłuchamy zaangażowanej muzyki zespołu Mateusza Otręby Mate.O, po czym ogłosimy wyniki konkursu IDOL 2017 we wszystkich wymienionych kategoriach. Wręczymy statuetki zwycięzcom, a dyplomy zdobywcom drugich i trzecich miejsc. Wtedy zgaśnie światło, widzowie rozświetlą światełka, które otrzymają przed Galą. Na ekranie pojawi się główne hasło naszej Fundacji i Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND: „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?” i tytuł kampanii: „Jesteśmy razem” oraz kilka ważnych dla nas treści: „My, Polacy, niepełnosprawni i sprawni, wszyscy różni, ale tak samo przyjaźni i pomocni.”

Po raz drugi usłyszymy hymn środowiska „Widzieć więcej”, tym razem zaśpiewają go wszyscy artyści i cała sala.

O 21:00 odbędzie się koncert finałowy. Wystąpi Mieczysław Szcześniak, a gościem specjalnym będzie wybitnym pianista Janusz Skowron. Będzie to już tak późno, że Gala dobiegnie końca. Jednak to nie koniec spotkania. Dla zagorzałych fanów kina odtworzymy audiodeskrybowany film: „Jack Strong”. Skończy się film, przeminie Gala i towarzysząca jej wystawa. Wrócimy do pracy. W naszym przypadku do kontynuowania kampanii informacyjnej „Jesteśmy razem”. Nie chcemy być naiwni. Wykonamy mnóstwo pracy, ale przecież to tylko mały krok na drodze ku prawdziwej emancypacji ludzi niewidomych i słabowidzących, a podobnie jest w przypadku innych niepełnosprawnych. Pozostaje mieć nadzieję, że nasze inicjatywy oraz konferencje i uroczysta Gala spodobają się naszym beneficjentom i gościom. Zapraszamy!