Od degustacji po wyjazd do Brukseli

Konkurs „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” w Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni pod Kielcami. To właśnie tam poznałem Panią Profesor Joannę Senyszyn. Dzięki jej zaproszeniu miałem możliwość zwiedzenia Brukseli i siedziby Europarlamentu.

Wyruszyliśmy z Kielc w sobotę w okolicy godziny piętnastej. Nasza podróż do Brukseli miała potrwać kilkanaście godzin, ale Pani Profesor zadbała o wszystko. Autokar był komfortowy i nowoczesny. Atmosfera od samego początku była przednia, więc czas podróży szybko upływał.

Pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy w Belgii, jest określane mianem jednej z „kolebek europejskiego kapitalizmu”. To Brugia, zwana „Flamandzką Wenecją”. Piękne i historyczne miejsce. Pogoda nam sprzyjała, a ciekawość gnała nas w stronę poznania historii takich miejsc jak katedra Św. Salwatora (St. – Salvatorskathedraal), Bazylika Świętej Krwi (Heilig-Bloed Basiliek), czy rynku Grote Markt – hale targowe przez wszystkich chciały być odwiedzone. Wejście na wieżę beffroi było zwieńczeniem przyjemności zwiedzania i poznawania tylu tak świetnie zachowanych historycznych budowli. To niesamowite, że śródmieście Brugii nie zostało zmienione od przeszło czterystu lat. Tam czas chyba się zatrzymał. Przedziwne uczucie przeniesienia się w inną czasoprzestrzeń. Piękna, najwyższa w Belgii wieża, która liczy sobie 116 m, w Kościele NMP Onze-Lieve-Vrouwekerk tylko potęgowała wrażenie przebywania w magicznym miejscu.

Z Brugii pojechaliśmy już prosto do Brukseli. Niesamowite jest to, jak zmienna i zaskakująca potrafi być pogoda w stolicy Belgii. Może świecić słońce, a po kilkunastu minutach wszystko może się zmienić i deszcz zacznie rzęsiście padać. Na szczęście my nie mogliśmy narzekać na pogodę, bo ona mocno nam sprzyjała. Poznawanie Brukseli zaczęliśmy od Atomium. Ta budowla, która liczy sobie 103 metry wysokości, jest modelem kryształu żelaza powiększonego 150 miliardów razy. Atomium składa się z dziewięciu metalowych, srebrnych kul o średnicy 18 metrów każda. Te ogromne, lśniące kule są połączone dwudziestoma korytarzami o długości ok. 40 metrów każdy. Model ten robi kolosalne wrażenie! Na sam szczyt budowli można dostać się windą. Z okien najwyższej platformy można podziwiać panoramę Brukseli, a także Mini Europę – kompozycję miniaturowych obiektów z najpiękniejszych miast w Europie, która znajduje się w pobliskim Bruparku. Polska ma również swój udział w parkowej ekspozycji: prezentuje w parku miniaturę gdańskiego Pomnika Poległych Stoczniowców. Po dotarciu do hotelu czekało na nas bardzo miłe przywitanie przez organizatora wycieczki. Czekały również na nas eleganckie, przytulne pokoje. Czasu nie mieliśmy zbyt dużo na to by się rozgościć, ponieważ umówiona kolacja z panią Profesor Joanną Senyszyn zbliżała się nieuchronnie. Już po godzinie byliśmy wszyscy gotowi i jeszcze bardziej podekscytowani spotkaniem

i dalszym zwiedzaniem miasta zwanego centrum zjednoczonej Europy. Kilkanaście minut spacerowym krokiem z hotelu i byliśmy już na miejscu… Kolacja uroczysta, pyszna… Najedzeni, zregenerowani, zaczęliśmy z fantastycznym, kompetentnym przewodnikiem Markiem odkrywać miasto. Bruksela zaskakuje swymi doskonale zachowanymi kamienicami, krętymi uliczkami i fontannami starego miasta z zachwycającą architekturą. Bardzo ekskluzywnie prezentował się pasaż św. Huberta (Galeries

St-Hubert”) z licznymi sklepami, kafejkami i galeriami. Natomiast wejście na Plac Główny (Grand Place) będący historycznym centrum miasta było dopełnieniem atrakcji całego dnia. To fascynujące miejsce! Grande Place, o którym Wiktor Hugo powiedział, że jest najpiękniejszym placem świata i chyba się nie pomylił, bo plac ten urzekł wszystkich. Bruksela, miasto sztuki i historii. Jakże wtedy to było odczuwalne! Zdjęcia grupowe uczestnicy wycieczki robili sobie najchętniej w odosobnieniu Ratusza, przy „Hôtel de Ville”, na tle koronkowych kamienic, czy pod domem Króla „Maison du Roi”. Jedna z takich sesji zdjęciowych zakończyła niedzielny pełen atrakcji dzień.

Dzień kolejny zaczął się bardzo wcześnie i szykował nam kolejną porcję atrakcji

zwiedzania i poznawania, w jaki sposób funkcjonuje Europarlament. I choć oficjalną siedzibą Europarlamentu jest Strasburg, to właśnie w Brukseli odbywa się większość obrad, a także mieszczą się biura poselskie, komisje parlamentarne oraz władze klubów. Natomiast sekretariat generalny, biblioteka i część zaplecza technicznego znajduje się w Luksemburgu. Jak widać całość jest trochę rozproszona, ale i tak gmach Europarlamentu mieszczący się w Brukseli robi ogromne wrażenie swą wielkością i nowoczesnym design’em. To mikroświat, w którym na co dzień przebywa przeszło pięć tysięcy osób. Główny hol gmachu imituje prawdziwą ulicę, na której są drzewa oraz ławki. W środku znajdują się też liczne sklepy oraz zakłady usługowe, na przykład fryzjer, banki, pralnia i liczne restauracje. Fantastyczne miejsce do pracy. My swoją wizytę w Parlamencie zaczęliśmy od lunchu z Panią Profesor. Następnie przeszliśmy do sali konferencyjnej, gdzie wysłuchaliśmy zasad pracy europarlamentarzysty, jak funkcjonuje jego biuro, jak również cały Parlament. Później – szczególne pamiątkowe zdjęcie przy flagach państw wchodzących w skład Unii i wyjście na galerie sali obrad. Chwila podniosła i szczególna, ponieważ poczucie, że jest się w miejscu, gdzie zapadają najważniejsze decyzje dotyczące całej Zjednoczonej Europy, milionów ludzi, nie może być i nie jest czymś zwykłym, tuzinkowym, powszechnym.

Na sam koniec miało jeszcze miejsce krótkie zebranie w holu, podsumowanie całego pobytu w Brukseli, pożegnanie, życzenia, podziękowania za zaproszenie i pokazanie wielu ciekawych miejsc oraz Parlamentu od kulis i pracy bieżącej. Należy powiedzieć, że Bruksela to miejsce szczególne, gdzie swoje siedziby mają takie instytucje jak Unia Europejska, NATO i Euroatom. Gdzie są doskonałe i liczne muzea oraz siedziby dwóch królewskich akademii umiejętności: walońskiej i flamandzkiej, dwa uniwersytety: ULB i VUB, a historia i doświadczenie miasta odczuwalne, namacalne są na każdej ulicy i placu. Trzeba powiedzieć – mówiąc wprost – trzeba tam być i poznać wszystko to, co było i miało miejsce, bo wtedy może łatwiej będzie nam zrozumieć obecny czas i rozwój Unii. Jakże chciałem, by Pani Profesor przesłała nam informacje odnośnie działań Europarlamentu na rzecz osób niepełnosprawnych! Udało się!

Dziś chcę podziękować Pani Profesor i zamieścić tekst, jaki od niej otrzymałem.

Starachowice i Ostrowiec Świętokrzyski dla niepełnosprawnych

W województwie świętokrzyskim wiele się dzieje dobrego i ciekawego. Chciałbym skupić się na dwóch wydarzeniach, jakie miały miejsce w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz Starachowicach w marcu.

Dziesiątego marca o godzinie 13:00 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, w Ostrowcu Świętokrzyskim odbyła się uroczysta msza św. w intencji osób niewidomych i niedowidzących. W mszy św. Wzięli udział Poseł RP Jarosław Gorczyński, Dyrektor CKU Krystyna Jurys, przedstawiciele i liczni członkowie Polskiego Związku Niewidomych, m.in. Dyrektor Okręgu Świętokrzyskiego Krystyna Malarecka oraz prezes PZN w Ostrowcu Dorota Wójcik. Wszyscy zgromadzeni udali się po mszy na poczęstunek, gdzie spotkanie, kontynuowane było przy filiżance kawy i herbaty oraz pysznych słodkościach. Na uwagę zasługuje cytat jednego z uczestników: „Mieć wyobraźnię miłosierdzia Bożego to byłoby coś – w dzisiejszym świecie, gdzie wielka chęć posiadania, czyni ludzi niewidomymi i głuchymi na potrzeby innych”. Kolejne ważne i podniosłe wydarzenie miało miejsce w Starachowicach. Tamtejsze koło Polskiego Związku Niewidomych zorganizowało z okazji Dnia Kobiet „Forum Kobiet Sukcesu”. Spotkanie odbyło się 6 marca br. w stołówce Internatu CKP. Wszystkich licznie przybyłych gości powitała prezes koła, Izabela Wałęsa. Wiceprezydent miasta Małgorzata Szlęzak i naczelnik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych UM, Włodzimierz Jedynak wraz z Andrzejem Kłaczkowskim, dyrektorem Centrum Kształcenia Praktycznego w Starachowicach wręczyli dyplomy i odznaki przybyłym na spotkanie kobietom sukcesu. Na liście wyróżnionych znalazły się między innymi:

  • Izabela Wałęga, prezes PZN w Starachowicach i wiceprezes okręgu Świętokrzyskiego,
  • Małgorzata Ślaska-Myszka, kierownik Internatu CKP,
  • Maria Adamczyk, prezes Świętokrzyskiego Banku Żywności w Ostrowcu Świętokrzyskim,
  • Ewa Bzinkowska, skarbnik powiatu,
  • Monika Ciosek, pracownik Wydziału Promocji w Starostwie Powiatowym,
  • Wiesława Żyła, redaktor naczelna „Gazety Starachowickiej”,
  • Grażyna Jabłońska, dyrektor Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej,
  • Jadwiga Dróżdż, przewodnicząca Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

Licznie przybyłe i odznaczone Panie opowiadały o swojej, czasem niełatwej drodze do sukcesu. Jedna z odznaczonych Pań powiedziała „Osiągnięcie sukcesu to niełatwa droga, sukces, bowiem nie wyklucza porażek i przeciwności, ale należy pamiętać, że są one po to, by ciągle się doskonalić.”. Rozmowy i pełna integracja wszystkich uczestników spotkania pokazała, jak ważne i istotne jest organizowanie tego typu imprez. Te wydarzenia już się odbyły. Przed nami wciąż targi dla niepełnosprawnych, które będą miały miejsce w Kielcach w dniach 12-14 kwietnia. Targi REHMED-PLUS to kontynuacja kilkunastoletniej tradycji Targów REHMED-EXPO. W tym roku został rozszerzony zakres branżowy tego przedsięwzięcia. Nowa oferta skierowana jest do producentów, dystrybutorów i odbiorców sprzętu rehabilitacyjnego, jak i przedstawicieli branży wyposażenia i sprzętu do opieki nad osobami starszymi i chorymi, w tym do opieki paliatywnej. Więcej informacji na temat programu i atrakcji podczas targów można znaleźć na stronie www.targikielce.pl.

Tyfloarea – Altixowy pomysł na międzynarodową wystawę towarzyszącą Reha for the Blind in Poland 2010

Tyle już razy wystawialiśmy się na REHA organizowanej przez Fundację Szansa dla Niewidomych, że trudno jest zrobić to po raz kolejny, inaczej niż kiedykolwiek. Od samego początku, od pierwszej edycji konferencji i wystawy, nasze stoiska są największe, ale to nie wystarczy. Zwiedzający nie zwracają uwagi na wielkość, lecz na jakość. Czasem sama wielkość jest postrzegana negatywnie, chociażby dlatego, że można się pogubić pomiędzy produktami i mocno zniechęcić. Jak bowiem można skutecznie pokazać gościom dziesiątki produktów, z których większość to zaawansowane urządzenia? Od roku 1999 do 2009 jakoś to nam się udawało. Jak zrobić to w roku 2010? A jak na następnej edycji konferencji – w roku 2011?

Nasze stoiska są za każdym razem największe, gdyż uważamy, że właśnie ta konferencja od nas tego oczekuje. Organizuje ją zaprzyjaźniona z nami fundacja. Mało tego. Tę fundację sami kiedyś, a dokładnie w roku 1 992, założyliśmy. Nie jest to jedynym, albo głównym powodem naszego podejścia do tej wystawy. Chodzi o to, że konferencja REHA FOR THE BLIND IN POLAND jest największym tego typu wydarzeniem w Polsce i tej części Europy. Jest to autentyczne spotkanie niewidomych i ich przyjaciół, czyli ludzi lub instytucji, którzy pomagają niewidomym i niedowidzącym. Mogą to być członkowie rodzin, przyjaciele, lektorzy, przewodnicy, a także urzędnicy, od których zależy nasz los. Altix właśnie przy tej okazji prezentuje całą swoją ofertę, by przekonać do siebie zebranych oraz by jak najbardziej pozytywnie odpowiedzieć na prośbę fundacyjnych działaczy, by ich konferencji towarzyszyła najciekawsza wystawa.

W grudniu 2010 fundacji nie dopisała aura. Było zimno i śnieżnie. Martwiliśmy się, że wielu gości nie przyjdzie na konferencję, ale myliliśmy się. Owszem, było ich mniej niż rok wcześniej, ale przyszło ich mnóstwo. W roku 2009 odwiedziło REHA około 2000 osób, a w roku 2010 około 1300. To bardzo dużo. Ci, którym udało się przyjść, nie byli zawiedzeni. Konferencja rozwija się i jest coraz obfitsza. Po raz pierwszy w historii, na niemal każdym punkcie programu w sali konferencyjnej był komplet słuchaczy. Posłuchali wspaniałych referatów, świetnych koncertów – chopinowskiego w wykonaniu Marcina Koziaka oraz jazzowego w wykonaniu zespołu Janusza Skowrona. Obaj są genialnymi muzykami, trudno się więc dziwić, że tak wiele osób zechciało ich posłuchać. Trzeba przyznać, że ich występ na REHA był świetny. Marcin chciał zagrać dla niewidomych w sposób wyjątkowy i to mu się udało, a Janusz sam jest niewidomy i zależało mu na tym, by pokazać innym swoją sztukę. Jego sukcesy są związane również z ośrodkiem w Laskach, gdzie się uczył, a który był współorganizatorem konferencji. Podobnie inne atrakcje: turniej w ping-ponga dla niewidomych i w bezwzrokowym strzelectwie, konkursy rehabilitacyjne, pokaz filmu z audiodeskrypcją, wspaniały występ młodzieży z ośrodka krakowskiego, który był kolejnym współorganizatorem konferencji.

Jak miało na tym tle wyglądać stoisko firmy Altix? Jak je zaaranżować, by w tak bogatym zbiorze atrakcji przyciągnąć do siebie gości? Tak duże stoisko z tak wielką liczbą produktów nie byłoby przecież łatwe dla zwiedzających. Stół przy stole, prezenter przy prezenterze, a produkt na produkcie! Wymyśliliśmy więc wystawowe miasteczko i nazwaliśmy go TYFLOAREA.

Dookoła dziewięć wysepek, a wszystkie świetnie oświetlone. Między nimi uliczki. Każdy mógł tu wejść i zobaczyć, co znaczy prawdziwe niwelowanie skutków inwalidztwa wzroku. Stoisko było oświetlone lampami Daylight, które są specjalnie skonstruowane i dają tzw. zdrowe, naturalne światło. Przestrzeń wystawowa była udźwiękowiona. Dookoła były rozmieszczone bazy informacyjne systemu Step-Hear, które informowały co znajduje się na stoisku, kto był prezenterem itd. Aby nie gubić się wśród naszych wysepek można było „obejrzeć” mapę naszego miasteczka oraz całej powierzchni biblioteki, na której odbywała się konferencja. ALTIX pokazał jak powinien wyglądać świat dotyku i dźwięku, w którym niewidomi nie błądzą, samodzielnie czytają, piszą i trafiają do wybranych miejsc.

Na środku stoiska zorganizowaliśmy centralną wyspę o nazwie ALTIXLANDIA – to IT w służbie dostępu do informacji. Obok była wysepka TYFLOGRAFIKA: wypukłe ryciny, atlas turystyczny dla niewidomych oraz wypukłe mapy, które potrafią mówić. Wyspa ROZGADANA to przeróżne urządzenia mówiące: zegarki, kalkulatory, krokomierze, termometry, wagi, notatniki, odtwarzacze. BRAJLANDIA to brajlowskie urządzenia: monitory, notatniki, maszyny do pisania i drukarki. Wyspa RUCH BEZ BARIER to sprzęt dla inwalidów ruchu. EDUKACJA była dedykowana dzieciom, które widzą za mało, by używać książeczek i pomocy dydaktycznych przeznaczonych dla innych. Wysepka WIDZIEĆ WIĘCEJ prezentowała lupy optyczne i elektroniczne powiększalniki obrazu. Na wyspie INFORMACJA można było dowiedzieć się o naszej działalności, otrzymać bezpłatnie egzemplarze nowego wtedy kwartalnika HELP oraz katalogi z naszymi produktami. Wreszcie stoisko ostatnie to ALTIX W RUMUNII, gdzie sprzedajemy nieco inne produkty, niż w Polsce.

Oprócz profesjonalnych produktów było tam wiele dodatkowych atrakcji i niespodzianek. Co jednak przyciągnęło uwagę największej liczby zwiedzających?

Podobały się nowe wersje programów udźwiękawiających i powiększających obraz: JAWS, MAGic i program lektorski OpenBook. Z urządzeń brajlowskich – PAC Mate Omni, który jest o wiele bardziej wygodnym narzędziem pracy niż wcześniejszy model oraz wszyscy jego konkurenci na rynku. Jest to elektroniczny notatnik brajlowski, za którego pomocą możemy notować wykłady, zapisywać kontakty, odbierać i wysyłać pocztę elektroniczną, przeglądać strony internetowe i wykonać wiele innych czynności. Urządzenie jest zbudowane na podstawie systemu Windows Mobile, co bardzo upraszcza synchronizację urządzenia z komputerem. Sprawia, że dane w łatwy sposób możemy synchronizować pomiędzy komputerem a notatnikiem.

Specjalne miejsce miało stanowisko dla niewidomego lub niedowidzącego muzyka. GOODFEEL to program do skanowania, przetwarzania na brajla i drukowania zapisu nutowego w brajlu. Program ten pozwala także na przetworzenie zeskanowanych nut do postaci MID i edycję tej postaci. Dodatkowo wyposażony w LimeLighter – monitor na statywie z nożnym przyciskiem sterującym pozwala czytać powiększone nuty i sterować ich przewijaniem, bez potrzeby odrywania rąk od klawiatury instrumentu. Do PC był podłączony keyboard Yamaha PSR 620 oraz urządzenie „LimeLighter”.

Prezentowaliśmy zestaw lektorski zbudowany w oparciu o program OpenBook i przenośną kamerę Pearl Camera. OpenBook to wielofunkcyjny kombajn, który służy do skanowania i rozpoznawania tekstu, czytania zeskanowanych dokumentów, nawigacji po dokumentach i eksportu do różnych formatów dźwiękowych i tekstowych. W połączeniu z Pearl Camera (skanerem na statywie), który skanuje, wykonując za jednym ruchem zdjęcie całej strony, tworzy bardzo szybki i sprawny zestaw lektorski.

Monitory brajlowskie to urządzenia podłączane do komputera kablem USB lub bezprzewodowo. Wyświetlają w postaci pisma brajla treści odczytywane z ekranu przez program Jaws. Focus 40 Blue to wyposażony w akumulator i łącze bluetooth monitor firmy Freedom Scientific. Monitory tej linii świetnie sprawdzają się gdy pracujemy na komputerach przenośnych. Nie ma potrzeby łączenia ich kablem, a więc nic się nie plącze i nie czerpie zasilania z baterii komputera. Mogą być z powodzeniem wykorzystywane na wykładach, w pracy i w domu.

SmartNAV to urządzenie dedykowane osobom, które z powodu braku lub dysfunkcji kończyn górnych, porażeń mózgowych nie mogą używać myszy sterowanej ręką. Obsługa komputera jest możliwa dzięki ruchom głowy. Na monitorze montujemy odbiornik, a do głowy przyczepiamy specjalną kropkę. Czujnik umieszczony w odbiorniku wyczuwa i śledzi ruchy kropki. Kiedy użytkownik rusza głową, kursor myszy przemieszcza się po całym ekranie. Urządzenie umożliwia pełną obsługę komputera – wszystkie programy, pisanie w różnych aplikacjach, poczta, Internet.

Dzięki takim rozwiązaniom osoby niepełnosprawne w satysfakcjonujący sposób mogą korzystać z komputera.

Z kolei Dot View to interesujące urządzenie, które za pomocą wyświetlacza dotykowego pokazuje uwypuklone obrazy wyświetlone na komputerowym ekranie. Zastosowanie myszy komputerowej sprawia, iż mamy dostęp do dodatkowych opcji pozwalających użytkownikowi na dogłębne poznawanie grafiki. Mapy, liczby, postacie zwierząt, inne kompozycje liniowe wyświetlone na monitorze komputera przetworzone są na dotykową formę wyświetlaną przez Dot View. Możliwości urządzenia sięgają również przetwarzania tekstu wyświetlanego na ekranie oraz jego formatowanie. Dzięki urządzeniu realne staje się czytanie oraz oglądanie przez niewidomą osobę zarówno zeskanowanych obrazów, jak i zdjęć cyfrowych uprzednio zgranych na dysk twardy.

Dużym zainteresowaniem cieszył się prototyp udźwiękowionej kuchenki mikrofalowej firmy Samsung. Atutem tego urządzenia jest prostota i łatwość obsługi. Duże, dobrze wyczuwalne klawisze ułatwiają osobom z dysfunkcją wzroku używanie urządzenia. Wyraźny dźwięk sprawia, że kuchenkę można polecić również osobom starszym i niedosłyszącym. Klawisze kuchenki są też udźwiękowione.

„KOMPUTER DLA HOMERA” W OCZEKIWANIU NA LEPSZE JUTRO.

Coraz częściej zadajemy sobie pytanie, czy program „Komputer dla Homera”, dzięki któremu niewidomi i słabowidzący otrzymywali dofinansowanie na zakup komputerów, sprzętu oraz oprogramowania specjalistycznego, zostanie w tym roku uruchomiony?

Wiemy, że odpowiedź nie jest prosta, gdyż wiele czynników i decyzji ma wpływ na uruchomienie odpowiednich procedur. Rok 2010 to brak dofinansowania. Rok 2011 stoi pod dużym znakiem zapytania, a przecież nie bez znaczenia jest dla nas, potencjalnych beneficjentów programu informacja, czy będziemy mogli wymienić sprzęt na nowy lub, co może bardziej istotne, zakupić po raz pierwszy komputer dla dziecka, licealisty, czy studenta.

Brak możliwości zniwelowania dysfunkcji wzroku ma ogromne znaczenie w rozwoju własnym, czy naszych najbliższych. Całe środowisko czeka na tę pomoc. Dlaczego mamy nie wiedzieć, jak wyglądają: wykres sinusoidy, ikonki na ekranie, menu, okienka dialogowe, kroje druku, mapki, schematy? Chcemy używać syntezatorów mowy, urządzeń lektorskich oraz programów powiększających zawartość obrazu. Chcemy korzystać z możliwości, jakie dają najnowsze urządzenia i programy dostępne na świecie. Czy nasze dążenie do rozwoju, edukacji, rozwijania własnych zainteresowań może być wstrzymane w roku bieżącym? Nie chcemy się domyślać, chcemy wiedzieć co nas czeka w 2011!

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do lektury kolejnego numeru biuletynu, w którym postaramy się rozwiać wątpliwości i pytania narosłe wokół uruchomienia programu „Komputer dla Homera”.