Wybory z udziałem niepełnosprawnych?

Wydanie kolejnego numeru HELP oznacza nieuchronnie, że minęły kolejne miesiące. Mamy więc do poruszenia nowe tematy. Wydarzenia gonią jedno po drugim, ciągle jest ich więcej i więcej. Owszem, nie wszystkie są interesujące dla naszych czytelników, ale są też takie, na które zareagować powinniśmy.

PRZED WYBORAMI

W związku z korzystnymi dla środowiska zmianami w ustawie Kodeks wyborczy, wybory w 2011 roku były bardziej dostosowane do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących, niż w latach ubiegłych. W sierpniu bieżącego roku wprowadzono zmiany prawne.

Dotychczas, w głosowaniu, osobie z dysfunkcją wzroku musiał towarzyszyć ktoś zaufany, kto zaznaczał za niego kandydata na liście, a niewidomy mógł jedynie ufać, że głos został oddany wedle jego myśli. A przecież art. 32 Konstytucji RP jednoznacznie wskazuje, że:

„Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

W wyborach 2011 do Sejmu i Senatu niewidomi i niedowidzący będą mogli głosować korespondencyjnie, korzystać z nakładek na karty do głosowania i uzyskać instrukcje do głosowania w brajlu!

Nowelizacja wyborcza wprowadziła obowiązek przekazywania informacji o wyborach wyborcom niepełnosprawnym. Wójt lub upoważniony pracownik urzędu gminy będzie zobowiązany przekazać osobie niepełnosprawnej informacje dotyczące wyborów w formie telefonicznej, drukowanej lub elektronicznej, na wniosek wyborcy. Państwowa Komisja Wyborcza jest zobowiązana przekazać wyborcom niewidomym, na ich żądanie, informacje o uprawnieniach im przysługujących.

Art. 40a. §1. ustawy wskazuje, że wyborca niepełnosprawny może głosować przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a. Jeśli osoba niewidoma chciała skorzystać z tego prawa, powinna zgłosić to wójtowi najpóźniej 14 dni przed wyborami.

Ustawa przewiduje również możliwość głosowania korespondencyjnego przez osoby niepełnosprawne o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Zamiar głosowania korespondencyjnego należało zgłosić wójtowi najpóźniej na 21 dni przed wyborami. Na żądanie można było razem z pakietem wyborczym otrzymać również nakładkę do głosowania w brajlu. Wyborca niepełnosprawny mógł również udzielić pełnomocnictwa innej osobie do głosowania.

PO WYBORACH!

Gdy piszę ten artykuł mamy do nich jeszcze kilka tygodni, ale wiadomo, że gdy ten tekst jest przez Państwa odczytywany, będzie już po wyborach. Co więc teraz zajmuje nasze myśli w kontekście wyborów 2011? Udział osób niepełnosprawnych, w tym niewidomych i niedowidzących. Nie jest dobrze, choć i tak o wiele lepiej, niż przedtem. Oto trwa debata, jak umożliwić udział w wyborach tym osobom? Na ten moment decyzje zostały podjęte. Niewidomi mogą iść do punktów wyborczych i złożyć swój głos. Słyszymy o tym w mediach. Wygląda na to, że trwa festiwal radości z tego powodu. I owszem, jest się z czego cieszyć, ale nie z tego, o czym mówią media. Możemy się cieszyć z faktu, iż ktoś o nas myśli, że sobie o nas przypomniał oraz że w związku z tym przygotowuje się brajlowskie informacje o zasadach głosowania oraz specjalne nakładki na karty wyborcze, które mają ułatwić oddanie głosu osobom niewidomym. Nie możemy się jednak cieszyć z tego, jakoby możliwy był nasz udział na zasadach równych z widzącymi. Otóż nic podobnego!

Nakładki brajlowskie ułatwiają wykonanie pewnych czynności, ale nie umożliwiają samodzielnego udziału w wyborach. Co to jest zatem ta nakładka? To tektura o wielkości odpowiadającej formatowi karty do głosowania. Ma na dodatek dwie wygięte wypustki: z góry i z prawej strony. Nakładkę nasadza się na kartę wyborczą, a dokładniej na tę stronę, na której nam zależy, w taki sposób, by jak najlepiej pokryła kartę. W nakładce są wykrojone małe kwadraciki tworzące kolumnę otworków. Po właściwym nałożeniu nakładki na kartę, otworki pokrywają się z kratkami przy nazwiskach kandydatów, w których należy wpisać znaczek „x”, oznaczający nasz wybór. Kwadratowych otworków jest oczywiście dokładnie tyle, ile graficznych kratek, czyli tyle, ile kandydatów na stronach karty do głosowania. Obok otworków są kolejne numery od 1 wzwyż. Przy numerze 1 mamy otworek nakładający się na kratkę obok pierwszego kandydata na liście danego komitetu wyborczego. Przy numerze 2 mamy otworek przeznaczony na „x” dla drugiego kandydata itd. Widzący wyborca zgłasza się z dowodem osobistym do komisji wyborczej, bierze kartę, ogląda jej strony i wybiera stronę z kandydatami partii, którą lubi. Sprawdza listę kandydatów tej partii nazwisko po nazwisku i odszukuje właściwego kandydata. Właśnie obok jego nazwiska wpisuje „x” w pustej, graficznej kratce obok.

Jak ma postąpić niewidomy? Ma wziąć kartę, dowiedzieć się, na której stronie jest jego ulubiona partia. Musi poprosić o odczytanie nazwisk na tej stronie i zapamiętać, na której pozycji jest jego faworyt. Może wtedy przejść obok, nałożyć nakładkę na tę stronę, odnaleźć właściwy otworek i wpisać długopisem swój „x”.

Art. 37b §2. ustawy wskazuje, że Państwowa Komisja Wyborcza sporządza w alfabecie Braille’a materiał informacyjny o uprawnieniach przysługujących wyborcom niepełnosprawnym na podstawie kodeksu i przekazuje go zainteresowanym na żądanie.

Jakie zauważamy tu problemy? Niejeden niewidomy nie pójdzie sam do punktu wyborczego. Ktoś musi go zaprowadzić. Wielu niewidomych chodzi z białą laską, ale jeszcze więcej – nie. Nawet jednak ci, którzy sami trafią do punktu wyborczego, mogą mieć trudności w dotarciu do stolika, przy którym wpiszą się na listę uczestniczących w głosowaniu, by dostać kartę. Lokale wyborcze mają być solidnie przygotowane do przyjęcia niepełnosprawnych ruchowo. Nie może tam być, zgodnie z prawem, utrudniających przejazd wózkiem progów, zbyt wąskich drzwi itd., przeróżnych przeszkód utrudniających im udział w głosowaniu. Niestety, nie dokonano takich starań dla inwalidów wzroku. Co by nie rzec, w lokalach wyborczych niełatwo poruszać się niewidomym. Trudności mają też niedowidzący. Środowisko apelowało do władz, by były dostępne karty wyborcze drukowane dużymi literami i wyrazistymi kolorami. Okazało się to w tej chwili nierealne. Tak więc i niedowidzący sami nie odczytają nazw komitetów partyjnych i list ich kandydatów. Ci wyborcy też muszą dopytać o to członków komisji. Być może również oni muszą użyć nakładek.

Aby skorzystać z tej możliwości należy zwrócić się z prośbą o wydanie nakładki. Podobnie muszą się zwrócić z prośbą osoby, które chcą głosować korespondencyjnie. Muszą to zrobić zgodnie z wyznaczonym terminem, bo potem jest to niemożliwe. Kto zna ten termin? Kto ma świadomość, że jest on wyznaczony? Po takim zgłoszeniu można dostać kartę wyborczą wraz z nakładką do domu. Wtedy można głosować, ale też nie samodzielnie, bo nadal trzeba poznać zawartość czarnodrukowej karty do głosowania i zakreślić odpowiednie miejsce. Tak więc, niezależnie od tego, czy głosujemy w punkcie wyborczym, czy korespondencyjnie, potrzebna jest pomoc widzącej osoby. Co wtedy, gdy nasze wyborcze preferencje są inne niż naszego widzącego lektora? Czy możemy mieć pewność, że pomoże zgodnie z naszym życzeniem, czy też dla realizacji swoich poglądów odczyta kartę niewłaściwie? Jaką mamy kontrolę nad tym, czy nasz głos będzie zgodny z naszym wskazaniem oraz czy będzie poprawny, czyli ważny?

Nie koniec kłopotów. Nakładka jest dobra jedynie teoretycznie. Jej precyzyjne nałożenie nie jest proste, a „x” postawiony obok kratki unieważnia głos. Czy zatem niewidomi lub źle widzący mogą głosować samodzielnie, z nakładką lub bez? Niestety nie!

Nakładki przygotowywane były m.in. przez firmę Altix, która poza rozwiązaniami tyfloinformatycznym oferuje druk publikacji brajlowskich i tworzy różnego rodzaju oznaczenia brajlowskie, jak np. tablice informacyjne.

Tak oto wykonano krok naprzód, bo dobrze, że w ogóle pomyślano o naszym inwalidztwie. Jednak to nie wystarczy. Niewidomy powinien mieć brajlowską kartę do głosowania, czyli taką samą kartę, jak wszyscy, tyle że na nazwiskach kandydatów wydrukowanych zwykłym drukiem, powinny być dodrukowane napisy brajlowskie. Tak samo kratki, w które wpisujemy „x”, powinny być uwypuklone. To nie jest trudne i nie kosztuje wiele. Nakładki, jakie mają być użyte w tym roku, też kosztują. Są niewystarczające oraz niewygodne. Można było zrobić dla niewidomych o wiele więcej. Szkoda!

CO SIĘ ZMIENIŁO W LOKALACH WYBORCZYCH?

Lokale obwodowych komisji wyborczych musiały zostać dostosowane do potrzeb wyborców niepełnosprawnych, co miał zapewnić wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Warunki techniczne sposobu dostosowania lokali określił Minister Infrastruktury, jednak nie zostało jednoznacznie opisane, w jaki sposób lokale miałyby być dostosowane do potrzeb wyborców niewidomych i niedowidzących.

W rozporządzeniu skupiono się nad tym, aby umożliwić dogodne warunki ruchu wyborcom niepełnosprawnym i znieść bariery architektoniczne, jak np. wysokość progu drzwi nie może być wyższa, niż 5 mm, drzwi powinny być rozwierane lub rozsuwane, wszelkie przegrody, tj. drzwi i ściany powinny być oznaczone na wysokości 0,8-1,2 . i 1,4-1,7 m min. dwoma pasami kontrastującymi z tłem, posadzki powinny mieć przeciwpoślizgowe właściwości, w miejscu zapewniającym tajność głosowania powinno być zamieszczone dodatkowe, skierowane na miejsce wypełniania karty do głosowania, oświetlenie.

Warunki te nie określają jednak konkretnych rozwiązań, takich jak np. ubrajlowienie lub udźwiękowienie obiektu.

Dlaczego tak się stało? Jeśli władze zadbały o niewidomych wyborców, to dlaczego zadbały jedynie częściowo? To nie władze są winne. Popełniono błędy przede wszystkim po stronie naszego środowiska. To nasi przedstawiciele tak kiepsko doradzali. Nie bawmy się w oskarżycieli i nie wymieniajmy osób i organizacji, które tak doradzały. Zorientowani wiedzą kto to robił, bo było to widać i słychać w mediach. Lepiej opiszmy, jak powinno być zorganizowane uczestnictwo niewidomych i niedowidzących w następnych wyborach.

NASTĘPNE WYBORY!

Punkty wyborcze powinny być, tak jak wszystkie miejsca publiczne, oznakowane tyflografiką i dźwiękiem. Od dawna walczymy o udźwiękowienie i ubrajlowienie otoczenia. W Polsce nadal panuje wokół tego tematu cisza. Wystarczy pojechać do bardziej cywilizowanych krajów i przekonać się, że wypukłe mapki, brajlowskie informacje, dźwiękowe sygnalizacje są dostępne powszechnie. Tak więc niewidomy mógłby trafić do lokalu wyborczego, bo gdyby się do niego zbliżał i miał na ręku wibrująco-dźwiękowy pilocik firmy Step-Hear, ten by mu zawibrował lub zapiszczał, w reakcji na to niewidomy wcisnąłby mały klawisz na tym pilocie i usłyszałby, gdzie jest wejście, bo tam byłby zainstalowany głośniczek tego systemu pełniący rolę dźwiękowego informatora. Następnie mógłby pomacać uwypuklony plan lokalu. Dowiedziałby się dzięki temu, jaki jest rozkład pomieszczeń i korytarzy, gdzie jest urna, a gdzie zasiadają członkowie komisji. Lokal powinien być przygotowany dla niedowidzących wyborców poprzez zastosowanie odpowiednich kolorów i świateł w pomieszczeniach oraz w ciągach komunikacyjnych. Niewidomy mógłby dostać specjalną kartę wyborczą bez dodatkowej nakładki. Taka karta może być wydrukowana na drukarkach graficzno-brajlowskich firmy ViewPlus, które znamy i używamy w Polsce od kilku lat. Wtedy wszystko, co jest wydrukowane graficznie, jest też uwypuklone, a zwykłe litery są pod ich brajlowskimi odpowiednikami. Wtedy niewidomy brałby kartę, wyszukiwałby komitet, o który mu chodzi, znalazłby odpowiednie nazwisko i wpisałby „x” w graficzną i uwypukloną kratkę obok niego. Skierowałby się do urny i sam wrzucił kartę. Prawda, że nie jest to takie trudne? Ma to dużą wadę – gdyby w danej komisji głosował tylko jeden niewidomy, jej członkowie znaliby jego wybór. Gdyby jednak pozostawić karty wyborcze takie jak są, dołożyć do nich opisaną nakładkę oraz dodatkową kartę brajlowską ze wszystkimi kandydatami nazwisko po nazwisku, numer po numerze, strona po stronie, komitet wyborczy po komitecie, to niewidomy mógłby zagłosować rzeczywiście samodzielnie, a nikt by nie wiedział, że jest to jego karta do głosowania.

Innym rozwiązaniem jest umożliwienie tym wyborcom głosowanie przez Internet. Wtedy niewidomi i słabowidzący logują się do systemu wyborczego, przeglądają kartę do głosowania przy pomocy brajlowskich monitorów i syntezatorów mowy, a na koniec zaznaczają wybranego kandydata i wysyłają swój głos. Czy jednak inwalidzi wzorku mają te urządzenia u siebie w domu? Od 1999 roku PFRON dofinansowuje zakupy tego rodzaju sprzętu i oprogramowania przeznaczone dla inwalidów wzroku, ale zawsze wiązało się to z ograniczeniami dotyczącymi głównie urządzeń brajlowskich. Dowiadywaliśmy się, że brajlowskie monitory, drukarki i notatniki nie są potrzebne oraz że są za drogie. Nic bardziej niesprawiedliwego! Bez brajla niewidomi stają się wtórnymi analfabetami, czego nikt nie może akceptować. Warto o tym powiedzieć przy okazji wyborów, w których wykonano krok do przodu, ale na drugi brzeg nie udało się przejść. Niewidomi znowu zostaną w domu!

Tyflobus – Dźwiękiem i dotykiem przez świat!

Fundacja Szansa dla Niewidomych już po raz drugi organizuje ogólnopolską akcję Tyflobus.

Jej celem jest:

  • wzrost świadomości i wiedzy na temat problemów i potrzeb osób niewidomych i niedowidzących;
  • przybliżenie społeczeństwu możliwości, jakie dają nowoczesne rozwiązania udźwiękawiające oraz ubrajlawiające otoczenie;
  • zainteresowanie władz przedmiotowym tematem, zwłaszcza, że skala zjawiska jest niezwykle duża – w Polsce żyje ponad 1 500 000 ludzi z orzeczeniem o niepełnosprawności wynikającym z niewidzenia – w zdecydowanej większości to osoby zdane na samych siebie; brak widzenia to jedna z trzech najważniejszych przyczyn niepełnosprawności w naszym kraju!

Kampania rozpoczęła się 1 czerwca 2011 roku i potrwa około 2 miesięcy.

W 2010 roku zawitaliśmy do 46 miast. Głównym sponsorem akcji jest firma Altix. Tegoroczne przedsięwzięcie jest odpowiedzią na ogromne zainteresowanie akcją w ubiegłym roku, ale nie tylko. Specjalnie przygotowany Tyflobus w tym roku odwiedzi kolejne miejscowości. Zobaczą Państwo specjalne pokazy – tyflospektakle, dzięki którym każdy dowie się, jak możemy pomóc niewidomemu na ulicy, jak wskazać mu drogę, ale przede wszystkim pokażemy, jak niewiele potrzeba, aby niewidomy mógł być samodzielny, aby mógł być równoprawnym obywatelem. Pokażemy co zrobić, aby przestrzeń publiczna była całkowicie przyjazna dla tej grupy osób niepełnosprawnych. Udowodnimy, że dźwiękiem i dotykiem można zrekompensować brak widzenia – pod warunkiem, że władze nie pozostaną obojętne na potrzeby tak dużej rzeszy swoich podopiecznych, którzy nie widzą.

Po co to wszystko?

Chcemy pokazać, że bez dźwięku i dotyku osoby z dysfunkcją narządu wzroku są bezradne. Czy ktoś chciałby z własnej woli być bezradnym? Pragniemy pokazać, że to obowiązek nas wszystkich, aby przystosować przestrzeń publiczną do potrzeb osób niewidomych i uświadomić, co to jest tyflografika i udźwiękowienie i jak ważne są one dla osób niewidomych.

Nie każdy wie, że miejsca publiczne i handlowe mogłyby być wyposażone w wypukłe plany budynku, w którym się mieszczą. Dzięki temu niewidomy będący w danym miejscu po raz pierwszy może zapoznać się z topografią otoczenia i samodzielnie poruszać się po nim. Pomocne temu są systemy udźwiękawiające otoczenie, dzięki którym niewidomi mogą usłyszeć to, co my widzimy. To naprawdę nie są duże koszty!

STOP OBOJĘTNOŚCI!

Od dawna dostosowuje się budynki do potrzeb osób niepełnosprawnych, myśląc jednak przede wszystkim o udogodnieniach dla niepełnosprawnych, którzy poruszają się na wózkach. To ważny adaptacyjnie temat, jednak bezwzględnie wymaga rozszerzenia o niepełnosprawność wynikającą z dysfunkcji narządu wzroku.

Stop obojętności na potrzeby osób niewidzących!

Czy ktoś myśli o niewidomych?

Oni też chcieliby samodzielnie poruszać się po miejscach publicznych!

Niewidomi napotykają w przestrzeni miejskiej wiele trudności, które są zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa i życia (wszyscy pamiętamy wypadek w warszawskim metrze). Udźwiękowione otoczenie (przestrzeń miejska oraz budynki) jest już w wielu krajach normą. Najwyższy czas, aby wprowadzić te standardy i u nas!

Bądźmy częścią Europy bez barier!

Europejska strategia w sprawie niepełnosprawności na lata 2010-2020 zakłada pełną dostępność dla osób z dysfunkcją wzroku! Nasz kraj musi zatem zostać w pełni dostosowany do potrzeb tych osób do 2020 roku!

Dostępność cytat: „Oznacza, że osoby niepełnosprawne mają dostęp, na równych prawach z innymi, do środowiska fizycznego, transportu, technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych (TIK) oraz pozostałych obiektów i usług.”

Czy wiesz, że Komisja Europejska podejmie działania w celu m.in.:

  • „poprawienia dostępności procesu głosowania, aby ułatwić korzystanie z praw wyborczych obywateli UE”
  • „usunięcia barier administracyjnych i wynikających z postaw społecznych w celu osiągnięcia pełnego udziału w życiu społecznym na równych prawach”
  • „wyeliminowania w UE dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność”
  • „upowszechnienia otwartego dla wszystkich kształcenia i uczenia się przez całe życie dla niepełnosprawnych uczniów i studentów”
  • „działania na rzecz godnych warunków życia osób niepełnosprawnych. Zwiększenia równego dostępu osób niepełnosprawnych do świadczeń zdrowotnych i powiązanych usług”
  • „zwiększenia świadomości społecznej w zakresie niepełnosprawności i wiedzy osób niepełnosprawnych o przysługujących im prawach i sposobach ich egzekwowania”.

Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz, gdzie będziemy!

Będziemy na rynkach miast, przy instytucjach lub uczelniach na terenie całego kraju. Wszystkim chcemy pokazać, jak ważne jest dostosowanie miejsc publicznych do potrzeb niewidomych!

Zapraszamy wszystkich, którzy nie mają kontaktu z osobami z dysfunkcją wzroku, a chcieliby zobaczyć, jak one żyją, jakich pomocy potrzebują i jak ważne jest zaangażowanie społeczeństwa w te kwestie. Będą Państwo mogli zobaczyć specjalne pokazy – tyflospektakle, dzięki którym każdy dowie się, jak należy pomóc niewidomemu na ulicy, jak wskazać mu drogę. Zapraszamy również osoby niewidome i niedowidzące, które same najlepiej przecież wiedzą, czego im potrzeba do pełnej samodzielności! Poza tym zapraszamy władze urzędów, uczelni, ale również instytucje i firmy, od których zależne jest dostosowanie środków komunikacji, miejsc kultury, czy sportu.

Czy niewidomy powinien mieć osobistego asystenta 24h na dobę?

Skoro państwo nie dostosowało miejsc publicznych do potrzeb osób z dysfunkcją wzroku, może niech zapewni bezpłatnego asystenta dla każdego niewidomego w kraju?

Więcej na stronie www.szansa.waw.pl Poleć znajomym i na profilu Fundacji Szansa dla Niewidomych w portalu Facebook.

Czy niewidomy może być aktywnym kibicem?

Przybliżmy świat niewidomym. Pozwólmy im poznać dziedzictwo kultury, historię mieszczącą się na ścianach galerii i muzeów, zobaczyć taniec podczas baletu, obejrzeć spektakl w teatrze, film w kinie oraz aktywnie uczestniczyć w rozgrywkach EURO 2012!

Jeszcze niedawno takie miejsca, jak muzea, kina, galerie czy stadiony nie były dostępne dla osób niewidomych. Powoli jednak zaczyna się to zmieniać, chociaż tempo tych zmian nie jest zadowalające. Najcięższa próba czeka Polskę podczas rozgrywek EURO 2012, ponieważ stadiony powinny być dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych na wysokim, światowym poziomie.

Kibic niewidomy chce odczuwać te same emocje towarzyszące rozgrywkom piłkarskim, co osoby widzące. Czy polskie stadiony zostaną dostosowane do potrzeb osób z dysfunkcją wzroku? Na pewno pod względem ilości przeznaczonych dla tych osób miejsc. Każdy stadion, na którym będą się odbywały mecze EURO 2012, powinien posiadać minimum 100 miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, z czego część dla osób niewidomych i niedowidzących, dodatkowo drugie tyle dla ich asystentów. Jednak czy to wystarczy, aby niewidomy mógł być w pełni samodzielnym i aktywnym kibicem?

Poza specjalnie wyznaczonymi miejscami dla niepełnosprawnych, stadiony powinny być w pełni ubrajlowione, czyli oznakowane tabliczkami informacyjnymi w brajlu, dzięki którym niewidomy mógłby samodzielnie poruszać się po stadionie, znaleźć odpowiednie przejście czy toaletę. Uzupełnieniem informacji w brajlu powinny być systemy dźwiękowe, tzw. systemy udźwiękowienia otoczenia. Zaleca się instalowanie ich w kluczowych miejscach obiektu, takich jak wejście, czy skrzyżowania korytarzy. Dzięki nim niewidomi będą mogli usłyszeć również dłuższe informacje na temat topografii obiektu. Należy pamiętać też o osobach niedowidzących, dla których wszelkie informacje powinny być przygotowane w druku powiększonym, np. tablice informacyjne, czy ulotki. Przy wejściu do obiektu osoby z dysfunkcją wzroku powinny otrzymać ulotkę informacyjną w brajlu i/lub druku powiększonym, na której mogą być zamieszczone takie informacje, jak harmonogram rozgrywek, miejsca, w których są zamieszczone wypukłe plany obiektu itp.

Dla osób niewidomych kluczowe jest poznanie topografii obiektu, po którym ma się poruszać. Osoby widzące mogą zobaczyć, w którą stronę skręca korytarz, gdzie są drzwi czy toaleta. Niewidomy może zapoznać się z wyglądem budynku tylko przy pomocy dźwięku i/lub dotyku. Dlatego każdy publiczny budynek powinien być wyposażony w wypukłe plany każdego piętra. Przy wejściu na stadion powinno być wyznaczone miejsce, w którym osoba z dysfunkcją wzroku może zatrzymać się przy wypukłej mapie i poznać wygląd budynku, do którego wchodzi.

Obiekty sportowe powinny posiadać udźwiękowione windy, dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych toalety i parkingi oraz wypukłości na chodnikach. Architekci powinni też pamiętać o osobach niedowidzących, a zatem o wyposażeniu budynku w jaskrawe taśmy przy schodach.

Ponadto każdy obiekt publiczny posiadający swoją stronę internetową, powinien dostosować ją do odbioru przez osoby niewidome i niedowidzące, aby one także mogły uzyskać informacje na temat meczów.

Niezbędna dla prawidłowego odbioru rozgrywek piłkarskich jest audiodeskrypcja. To werbalny opis obrazu widzianego, dodatkowy komentarz przekazywany przy pomocy słuchawek. Do pełnego odbioru rozgrywek nie wystarczy krótka informacja, potrzebny jest pełny opis meczu. Niewidomy powinien usłyszeć o tym, kto i gdzie biegnie, czy kibice wstają, jaki jest skład zawodników, jaką kartkę podnosi sędzia itd. Niewidomi nie zobaczą informacji, które są na telebimach, należy im o tym opowiedzieć. Potrzebują oni dodatkowych komentarzy, aby mieć możliwość pełnego odbioru meczu.

§ 1. Uchwała Sejmu RP z dnia 1 sierpnia 1997 r. określa, że osoby niepełnosprawne mają prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać dyskryminacji, a w szczególności mają prawo do: dostępu do dóbr i usług umożliwiających pełne uczestnictwo w życiu społecznym, życia w środowisku wolnym od barier funkcjonalnych, w tym: dostępu do urzędów, punktów wyborczych i obiektów użyteczności publicznej, swobodnego przemieszczania się i powszechnego korzystania ze środków transportu, dostępu do informacji, możliwości komunikacji międzyludzkiej.

Człowiek bez Barier 2010!

Coraz szersza grupa osób dostrzega problemy osób niepełnosprawnych. Środowisko to bardzo mocno potrzebuje wsparcia programowego, wynikającego z ustaw i rozporządzeń, ale to nie wystarczy. Mimo braku korzystnych dla niepełnosprawnych programów i dotacji, wiele osób pomaga im prywatnie. Wśród nich jest również garstka aktywnych niewidomych, silnie zaangażowanych społecznie. Osoby te w ramach swoich możliwości, starają się jak

najlepiej wspierać to środowisko.

Jednym z nich jest Marek Kalbarczyk – Człowiek bez Barier w roku 2010. Ten zaszczytny tytuł przyznał mu magazyn „Integracja”, który w organizowanym dorocznie konkursie wręcza wyróżnienia dla osób, które pomimo swojego inwalidztwa pomagają innym niepełnosprawnym i udzielają się społecznie na ich rzecz.

Marek Kalbarczyk – absolwent wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego, autor wielu publikacji dla niewidomych, twórca pierwszego polskiego syntezatora mowy. Na co dzień prezes dużej firmy; od lat aktywny działacz społeczny. Sam jest osobą niewidomą. Od zawsze udzielał się charytatywnie, za co został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz statuetką Super Lodołamacza. Jego firma jest głównym sponsorem projektów Fundacji Szansa dla Niewidomych. Jest pomysłodawcą konferencji Reha for the Blind in Poland, której celem jest popularyzacja najnowszych rozwiązań tyfloinformatycznych w Polsce. Podczas ostatniej edycji tej konferencji, w grudniu 2010 roku, został odznaczony przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi Laskach medalem Pax et Gaudium in Cruce – Pokój i Radość w Krzyżu, w uznaniu za zasługi na rzecz środowiska osób niewidomych. To wielkie wyróżnienie dla wszystkich, którzy wraz z Fundacją nie ustają w walce o godną przyszłość dla podopiecznych. Przykładem na to niech będzie fakt zorganizowania akcji pomocy dla zniszczonego przez ubiegłoroczną powódź Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie.

Sam zainteresowany mówi: „niepełnosprawność sprzyja pracowitości, efektywności i waleczności”. Miejmy nadzieję, że jego naśladowców będzie zdecydowanie więcej.

Udźwiękowienie otoczenia drogą do samodzielności niewidomych w miejscach użyteczności publicznej

Od dawna mówi się o dostosowaniu budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych, myśląc głównie o udogodnieniach dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Niewidomi chcą samodzielnie poruszać się w miejscach publicznych.

Udźwiękowienie terenu wspiera samodzielność niewidomych i pomaga zapobiegać wypadkom!

Trudności w poruszaniu się

Niewidomi i niedowidzący powinni być samodzielni w takim samym stopniu jak osoby pełnosprawne. Ogromnym problemem dla nich jest poruszanie się po miejscach, w których są po raz pierwszy. Nie mogą przecież wyobrazić sobie przestrzeni, jeśli nikt im nie powie, jak ona wygląda lub jeśli sami tego nie sprawdzą. Niewidomi są bardziej narażeni na wypadki, ponieważ odbierają otoczenie wyłącznie poprzez słuch i dotyk. Napotykają zatem wiele trudności, które mogą być poważnym zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa i życia. Znacznym ułatwieniem byłyby np. wypukłe plany budynków lub dźwiękowe systemy informacji o terenie, dostępne w instytucjach i obiektach handlowych. Szczęśliwie coraz więcej osób dostrzega, jak ważne jest dostosowanie miejsc publicznych do potrzeb niewidomych i niedowidzących poprzez dźwiękowe komunikaty zlokalizowane w kluczowych miejscach. Dostrzegła to również Fundacja Innowacji i Rozwoju, która nagrodziła system udźwiękowienia otoczenia Step-Hear.

Co to jest Step-Hear?

System udźwiękowienia przestrzeni Step-Hear składa się z bazy i pilota. Bazy są wodoodporne i mogą być montowane zarówno wewnątrz budynków, jak i na zewnątrz, np. na przystankach autobusowych. Mogą być zasilane energią elektryczną lub energią słoneczną (baza z panelem słonecznym). Na bazy nagrywane są komunikaty, które mogą pełnić rolę informacyjną lub ostrzegawczą. Wysokość dźwięku komunikatów można regulować.

Jak to działa?

Na bazy zamontowane wewnątrz obiektów możemy nagrać informacje kierujące w stronę windy, schodów, toalet, sekretariatu, czy sali wykładowej. Bazy znajdujące się w hallu mogą informować jaki jest rozkład całego budynku, jakie wydziały znajdują się na poszczególnych piętrach lub jak rozmieszczone są poszczególne stanowiska obsługi klienta. To nieoceniona pomoc dla niewidomym we wszystkich miejscach użyteczności publicznej takich jak: banki, urzędy miasta, uczelnie, centra handlowe, dworce, hotele, lotniska. Niewidomi przecież również podróżują, załatwiają formalności w urzędach i robią zakupy!

Bazy mogą być montowane również na zewnątrz budynków, gdyż skonstruowane są z tworzyw odpornych na warunki atmosferyczne. Mogą zatem służyć jako informacja o rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej, informować o wejściu do metra, budynku handlowego lub ostrzegać przed schodami. System może zatem pełnić funkcje informacyjne, nawigacyjne i ostrzegawcze.

Na każdą bazę nagrać można trzy różne komunikaty (np. jeden w języku polskim, drugi w języku angielskim), które mogą trwać w sumie 10 minut. Jest to czas, podczas którego można przekazać wiele pożytecznych informacji i ostrzeżeń niezbędnych do bezpiecznego poruszania się po otoczeniu.

W celu aktywacji bazy, użytkownik musi być wyposażony w pilota – można go nosić na ręce niczym zegarek. W momencie, kiedy znajdzie się w pobliżu bazy, pilot zacznie wibrować lub sygnalizować dźwiękiem fakt zbliżania się do niej. Wciskając jeden z trzech przycisków na pilocie, użytkownik uruchamia bazę i odsłuchuje nagrane na niej komunikaty. Bazy mają zasięg ok. 9 metrów.

Niewidomi mogą samodzielnie zaopatrywać się w piloty potrzebne do aktywacji informacji z baz. Mogą również otrzymywać je w miejscach, w których zostały zamontowane bazy, np. przy wejściu do urzędu miasta.

Step-Hear w wytycznych Nowego Jorku!

W zaleceniach „Accessibility Guidelines, 2010” dotyczących zalecanych zasad technicznych i budowlanych dla Nowego Jorku, został zawarty opis systemu Step-Hear oraz wskazówki, jak należy go stosować zarówno w budynkach, jak też na zewnątrz.

Wytyczne zostały zamieszczone w publikacji „Inclusive Design Guidelines”, która służy jako pomoc techniczna dla projektantów oraz wskazuje kierunek rozwiązań budowlanych. Jest to duże wyróżnienie dla urządzenia Step-Hear. Wytyczne te będą służyły jako podstawa do instalacji systemu m.in. w budynkach, parkach, miejscach rekreacyjnych, sportowych, ośrodkach kultury, szkołach, uczelniach, centrach handlowych.

Lider Innowacji i Rozwoju 2010

W roku 2010 w ramach konkursu „Krajowy Lider Innowacji i Rozwoju 2010” przyznano firmie Altix wyróżnienie w skali krajowej oraz tytuł „Regionalnego Lidera Innowacji i Rozwoju – 2010”, w kategorii ”innowacyjna usługa” za „usługę udźwiękowienia opartą na systemie STEP-HEAR wspomagającą orientację w terenie zaprojektowaną dla osób z niepełnosprawnością wzrokową”.

Step-Hear w Polsce

System Step-Hear w Polsce funkcjonuje już w kilku miejscach i są to: Akademia Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, Uniwersytet Gdański oraz Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. System ten jest na tyle interesujący i przydatny, że zaczęły się nim interesować muzea i instytucje państwowe. Z początkiem 2011 roku Urząd Miasta w Bielsku Podlaskim, jako pierwszy urząd w Polsce, udźwiękowił swój budynek, czyniąc go tym samym dostępnym dla osób niewidomych.

Miejmy nadzieję, że miejsc wyposażonych w to udogodnienie dla niewidomych będzie coraz więcej, a udźwiękowienie stanie się normą w skali całego kraju.