Światełko w ciemności

Michał Tobolski – uczestnik projektu „Nowocześnie Zrehabilitowani Niewidomi”

Chciałbym opowiedzieć moją historię: zwyczajną – niezwyczajną, ocenicie sami. Do roku 2003 widziałem w stu procentach, niestety z upływem czasu stan moich oczu pogarszał się z dnia na dzień. Nagle mój świat zaczął pogrążać się w ciemności. Na wizycie kontrolnej u lekarza okulisty musiałem pogodzić się z informacją, że czeka mnie operacja. To było jak grom z jasnego nieba. Zostałem poddany kilku operacjom na oczy i niestety nie poszło tak dobrze, jak tego oczekiwano, zostałem skierowany do innego miasta, gdzie nieco poprawili oraz uratowali mi resztki wzroku.

Po czasie buntu, wściekłości, rozpaczy i rozgoryczenia szukałem dróg rozwoju dla siebie w tej nowej sytuacji. Dowiedziałem się między innymi, że jako osoba z dysfunkcją wzroku mógłbym zapisać się do Polskiego Związku Niewidomych. Tam powiedziano mi, że jako osoba słabowidząca bez większego problemu mogę kontynuować naukę, ponieważ istnieją szkoły przystosowane dla osób słabowidzących i niewidomych, o czym wcześniej nic nie słyszałem.

W siedzibie PZN odbyłem kurs rehabilitacji podstawowej, gdzie każdy, kto nagle utracił wzrok lub w znacznej części mu się pogorszył, może odbyć takie szkolenie. Trwało ono dwa tygodnie. Można było nauczyć się posługiwania białą laską, która w dużej mierze pozwala się usamodzielnić i ominąć wiele przeszkód drogowych, jak dziura czy krawężnik. Osoby biorące udział w tym szkoleniu mogły nauczyć się pisma punktowego, czyli alfabetu Braille’a. Dzięki niemu można czytać bez używania i posiadania wzroku – poprzez dotyk. Jak dla mnie jest to dość trudne. Nie każdy jest w stanie się tego nauczyć, chociaż wiadomo, że dla chcącego nic trudnego.

Nauczyłem się posługiwania białą laską, która dała mi poczucie większego bezpieczeństwa i samodzielności. Biała laska jest znakiem dla osób widzących, że mamy problem ze wzrokiem. Kierowcy widząc nas, jadą ostrożniej. Zachęcam do wyjścia na ulicę z białą laską – nie ma się czego wstydzić i krępować, choć wiem, że niejedna osoba może mieć opory zanim się na to zdecyduje. Jednak naprawdę warto.

W ośrodku im. Braille’a w Bydgoszczy poznałem sporo osób z dysfunkcją wzroku, w tym osoby niewidome, które – jak się okazało – świetnie radzą sobie z orientacją przestrzenną oraz nauką dzięki specjalistycznemu oprogramowaniu dla osób z problemami ze wzrokiem. Trzeba pamiętać, że osoby z dysfunkcją wzroku mogą korzystać z programów dofinansowań, takich jak Aktywny Samorząd, które pomagają zakupić sprzęt, który jest niezbędny do dalszej rehabilitacji.

Osoby niewidome mogą korzystać również z Biblioteki (kiedyś Polskiego Związku Niewidomych), która znajduje się w Warszawie, mogą wypożyczyć książki w formie wydruku brajlowskiego, czy w formie pliku DAISY. Fundacja Szansa dla Niewidomych również przychodzi nam z pomocą! W bydgoskim Tyflopunkcie możemy wypożyczyć publikacje w druku powiększonym i w brajlu.

Osoby z problemami wzroku mogą również pobrać aplikację ułatwiającą poruszanie się po popularnym dzisiaj Facebooku, czy umilić korzystanie z komunikatora GG przy pomocy Mirandy. Z pewnością poruszanie się po wyżej wymienionych elementach stanie się jeszcze prostsze.

Dzięki technologii, która stale idzie naprzód, my – osoby niepełnosprawne – możemy żyć ze świadomością, że jutro może być lepiej i pojawi się więcej nowych możliwości, które popchną nas ku większej samodzielności i dodadzą nam pewności siebie, a także ułatwią życie codzienne. To wszystko sprawia, że pojawia się dla nas światełko w ciemności…

Udział w projektach Fundacji Szansa dla Niewidomych jest również dla mnie doświadczeniem szczególnym. Dzięki działaniom fundacji widzę, że można. Można się wspinać, można grać w kręgle, można znaleźć pracę, można uzyskać bezinteresowną pomoc. Bydgoski Tyflopunkt Fundacji Szansa dla Niewidomych daje nadzieje i niewątpliwie jeszcze bardziej rozświetla moje prywatne ,,światełko w ciemności”. To, co nas spotyka, niewątpliwie ma wpływ na nasze życie. Lecz tylko od nas zależy jaką postawę przyjmiemy i jak będziemy radzić sobie w otaczającym nas świecie.