Jak niewidomy poznaje świat

Głównym problemem niewidomego w poznawaniu świata jest brak możliwości spontanicznego spostrzegania przedmiotów i ludzi. Aż 82% wrażeń o otaczającym nas świecie dostarcza zmysł wzroku, zmysł słuchu – 11%, zmysł węchu – 3,5% zmysł dotyku – 1,5%, zmysł smaku, bólu, czy zmysł kinestetyczny odbierają jedynie 2% wrażeń. Niewidomy zatem przede wszystkim musi wykształcić inny sposób poznawania rzeczywistości, wykorzystując dostępne mu zmysły, głównie będzie to zmysł dotyku, jednak umiejętność posługiwania się nim trzeba wykształcić.

Zmysł dotyku to zmysł sekwencyjny, co oznacza, że poznanie przedmiotu tym zmysłem przebiega etapami, w których odkrywane są kolejne jego cechy. Człowiek widzący spostrzega cały obraz od razu, natomiast osoba niewidoma musi poznać kolejno wielkość przedmiotu oraz części, z jakich się składa. Dodatkowa trudność polega na tym, że zmysł dotyku jest zmysłem kontaktowym, więc trudno jest osobom niewidomym „spostrzegać” przedmioty oddalone, a także te bardzo duże i bardzo małe. Wzrok, jako zmysł receptoryczny, stale dostarcza bodźców. Niewidomy, aby cokolwiek widzieć, musi wiedzieć, że coś znajduje się w pobliżu. Musi wiedzieć, że kubek stoi na stole, aby móc go znaleźć, dotknąć, zobaczyć. Jak zatem niewidomi poznają otaczającą ich rzeczywistość? Ważnym elementem jest zjawisko kompensacji, które polega na zastąpieniu zaburzonych lub całkowicie zniesionych funkcji organizmu przez inne. Zakłada ukształtowanie innego mechanizmu poznania rzeczywistości czy wykonywania różnych czynności praktycznych. U niewidomych nie wyróżniamy dominującego zmysłu, jakim u osób widzących jest wzrok. Nie ma jednego zmysłu, który by przejął funkcje wzroku – zjawisko kompensacji jest wynikiem współdziałania wszystkich pozostałych zmysłów. Nieprawdą jest powtarzana przez wielu opinia, że niewidomi lepiej słyszą.

Umiejętność dotykowego poznawania rzeczywistości nie jest nabywana automatycznie i spontanicznie jak spostrzeganie u osób widzących. Niewidomi muszą nauczyć się dotykowego spostrzegania przedmiotów, sposobu ich dotykania i przesuwania palcami tak, aby uzyskać jak najwięcej informacji o cechach danego przedmiotu. Dotykowe poznawanie przedmiotu jest czynnością bardzo złożoną, dlatego dopiero dzieci około 6 roku życia osiągają odpowiedni poziom tych umiejętności. Konieczne jest jednak dalsze ich rozwijanie.

Rozróżnianie przedmiotów jest bardzo trudne, ponieważ schematy poznawcze u dzieci niewidomych rozwijają się później niż u dzieci widzących. Częste pomyłki zdarzają się w rozpoznawaniu przedmiotów do siebie podobnych, ponieważ dzieci dysponują bardzo ogólnymi schematami.

Z wiekiem dziecko tworzy coraz bardziej złożone schematy, jest w stanie wyobrazić sobie pokój, czy też park, co zdecydowanie ułatwia rozpoznawanie przedmiotów.

Jest jednak wiele takich rzeczy, których za pomocą dotyku nie zobaczymy. Jak niewidomy ma zobaczyć szczyt góry, zobaczyć, jak duża jest wieża Eiffla, czy Statua Wolności? Jak dotknąć rozległego oceanu, kosmosu? Małe przedmioty także trudno niewidomym spostrzegać: pajęczyna, igła czy choćby kurz – są poza zasięgiem zmysłu dotyku. Istotne staje się zatem wyobrażenie tych przedmiotów.

Wyobrażenia są odzwierciedleniem spostrzegania. Wyobrażamy sobie nasz dom, będąc poza nim, piękny nadmorski widok, który obserwowaliśmy podczas wakacji. Ale zmysł wzroku to nie jedyny zmysł, który dostarcza wyobrażeń, jesteśmy przecież w stanie usłyszeć w myślach wczoraj zasłyszaną piosenkę – mówimy wówczas o wyobrażeniach słuchowych, jesteśmy w stanie wyobrazić sobie smak babcinej szarlotki, poczuć zapach skoszonej trawy, czy przypomnieć sobie jaki w dotyku miły i puszysty był królik znajomych…

Wyobrażenia nie są tak dokładne jak spostrzeżenia i mają bardziej ogólny charakter przedstawiania przedmiotów. W wyobrażeniu zacierają się szczegóły, a podkreślane są bardziej cechy typowe, charakterystyczne dla danego przedmiotu.

W psychologii wyróżniamy dwa rodzaje wyobrażeń. Wyobrażenia odtwórcze i wytwórcze. Te pierwsze dotyczą małych, 2-3 letnich dzieci, które potrafią wyobrazić sobie tylko to, co już wcześniej widziały. W wieku przedszkolnym zaczynają kształtować się wyobrażenia wytwórcze. Te pierwsze są ściśle związane z naszymi spostrzeżeniami i doświadczeniami. Odtwarzamy w wyobrażeniach to, co było przedmiotem naszych, często wielokrotnych, spostrzeżeń i obserwacji. Wyobrażenia wytwórcze tworzą obrazy nowe, dla których zdobywaliśmy materiał w naszych uprzednich doświadczeniach. Nie muszą być one prawdziwe, ale dzięki nim jesteśmy w stanie wyobrazić sobie rzeczy, których nigdy nie widzieliśmy, lub takie, które w rzeczywistości nie istnieją. Każdy z nas przecież doskonale wie, jak wygląda smokofilomidonek.

Niewidomi posiadają jeszcze jeden rodzaj wyobrażeń: „Do najciekawszych i najbardziej charakterystycznych przejawów psychicznego życia niewidomych należą niewątpliwie wyobrażenia, które otrzymały nazwę surogatowych. (…) Są to pewne substytuty psychiczne tych treści poglądowych, które ludziom niewidzącym w zupełności lub częściowo są niedostępne, a odgrywają w kształtowaniu się ich świata wyobrażeń i pojęć. (…) Mamy tu do czynienia ze specjalnego rodzaju strukturami psychicznymi, powstającymi u niewidomych na skutek właściwych im warunków życia i jako wynik ich przystosowania się do świata widzących.” [Grzegorzewska M: Wybór Pism; Struktura wyobrażeń surogatowych u niewidomych, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1989 r.]

Tworzenie wyobrażeń surogatowych, nazywanych inaczej zastępczymi, to mówiąc prościej tworzenie obrazów tych przedmiotów, które nie są dostępne dotykowo na podstawie wykształconych w umyśle obrazów. Wyobrażenia surogatowe odnoszą się głównie do takich cech jak światło czy barwa. Jak wyjaśnić niewidomemu różnicę między lustrem a szybą? Cechy wizualne są przecież dla nich niedostępne. Najczęściej opisuje się je za pomocą cech dotykowych takich jak gładkie, ciepłe. Wyobrażenia te są również potrzebne przy cechach przestrzennych jak wielkość domu czy wysokość latarni.

A jak niewidomi rozpoznają ludzi? Rozpoznawanie ich jest trudniejsze niż poznawanie przedmiotów, ludzie są jednak bardziej złożeni i nie zawsze dostępni dotykowo, dlatego niewidomi rozpoznają ludzi głównie na podstawie charakterystycznej mowy każdego człowieka. Wysokość, siła, ton głosu, a także szybkość wymawiania zdań są cechami indywidualnymi.

Postrzeganie świata przez ludzi niewidomych to doskonały przykład na niezwykłe możliwości poznawcze naszego mózgu. Na to, że człowiek, mimo wszystkich nałożonych na niego ograniczeń, potrafi zaadaptować się do każdych warunków i znakomicie funkcjonować w świecie, który na pierwszy rzut oka wydawałby się dla niego niedostępny.