Wdrażanie Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych

Czy pamiętają Państwo rok 2012? Czy był on dla Państwa ważny? A czy dla Polski był w jakiś sposób istotny? Na pewno był wyjątkowy, ze względu na organizowane u nas EURO 2012. Ale 2012 rok obfitował również w inne ważne wydarzenia, także natury politycznej, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Dlaczego o tym wspominam? W 2012 r., a dokładnie 6 września, Prezydent RP ratyfikował Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, która została sporządzona w Nowym Jorku 13 grudnia 2006 r. Jest to potężny dokument, zarówno rangą, jak i objętością. Zawiera 50 artykułów poświęconych zasadom, jakie przyświecają realizacji umowy przez sygnatariuszy, obowiązkom, jakie mają spełnić oraz dziedzinom i obszarom, w których niwelowanie barier jest kluczowe dla realizacji idei równości.

Od ratyfikacji umowy minęło 5 lat, natomiast od jej stworzenia już 11. Jest to niezwykle powolny proces, który mimo upływu wielu lat jest wciąż na początku swojej żmudnej drogi. Jeżeli chcemy być szczerzy w swoich sądach, musimy się zgodzić, że zadanie wdrożenia Konwencji nie będzie proste. Konwencja zawiera 30 obszarów normatywnych, z których każdy wydaje się oczywisty i niezbędny do prawidłowego funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie. Oczywisty w rozumieniu szeroko pojętej sprawiedliwości społecznej. Jednak patrząc realnie na dotychczasowe osiągnięcia nie tylko Polski, ale i innych krajów Europy i świata, wiele z nich okazuje się prostymi jedynie na papierze. Obszary, o których mowa, to m.in.:

  • równość i niedyskryminacja,
  • podnoszenie świadomości,
  • dostępność,
  • prawo do życia,
  • równość wobec prawa,
  • dostęp do wymiaru sprawiedliwość,
  • wolność i bezpieczeństwo,
  • wolność od wykorzystywania, przemocy i nadużyć,
  • ochrona integralności osobistej,
  • niezależne życie i włączanie w lokalną społeczność,
  • mobilność,
  • wolność wypowiadania się i wyrażania opinii oraz dostęp do informacji,
  • poszanowanie prywatności,
  • poszanowanie domu i rodziny,
  • edukacja,
  • zdrowie,
  • rehabilitacja,
  • zatrudnienie,
  • odpowiednie warunki życia i ochrona socjalna,
  • udział w życiu politycznym i publicznym,
  • udział w życiu kulturalnym, rekreacji, wypoczynku i sporcie.

Wydaje mi się, że większość spośród wymienionych dziedzin można by zamknąć w jednym kluczowym sformułowaniu – niezależne życie. Osobiście korci mnie, aby stan, w którym wszyscy niewidomi w Polsce mogliby swobodnie wybierać ścieżkę rozwoju, placówki edukacyjne i miejsce zatrudnienia (z których wszystkie byłyby dostosowane do ich potrzeb), a w wolnym czasie bez skrępowania poruszać się po mieście, instytucjach użyteczności publicznej i ośrodkach kultury, nazwać utopią. Jednak nie zrobię tego. Utopia jest z założenia ideą tak dobrą, że aż niemożliwą do zrealizowania. A przecież należy ufać, że prace na szczeblu takiej organizacji jak ONZ, a w konsekwencji także w poszczególnych krajach, przyczynią się do realnych działań i nałożenia na instytucje publiczne oraz przedsiębiorców obowiązków przystosowania do potrzeb niewidomych.

Skala przedsięwzięcia, jakim jest wdrożenie Konwencji, nie powinna zniechęcać, ale raczej motywować władze, instytucje i wszystkich obywateli do podjęcia jak najsprawniejszych działań.

13 września odbyła się w Warszawie debata doradczo-programowa dotycząca dostosowywania rzeczywistości prawnej i społecznej do potrzeb osób niewidomych. Jej organizatorami byli Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych (PFRON), Warmińsko-Mazurski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, Lubelskie Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki, Akademia Pedagogiki Specjalnej oraz Kancelaria prawna Domański Zakrzewski Palinka. Cykl konsultacji był elementem projektu „Wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych – wspólna sprawa”, prowadzonego przez powyższe instytucje. Podobne spotkania odbywają się także w gronie specjalistów i osób dotkniętych innymi rodzajami niepełnosprawności.

Na debacie nie zabrakło oczywiście przedstawicieli Fundacji Szansa dla Niewidomych. Doświadczenie pracowników Fundacji dało niemałą wartość dodaną do prac we wskazanym temacie. Organizowana nie tak dawno (28-29.10.2016 r.) przez naszą organizację Konferencja w Serocku, pt. „Nowocześni niewidomi i słabowidzący w dostosowanym dla nich świecie”, dostarczyła nam także wiedzy na temat postulatów środowiska w tym zakresie. Poruszane były liczne tematy, jak: aktywność zawodowa, dostęp do informacji czy problem wykluczenia społecznego, a publikacja stanowiąca efekt podjętych tam prac stanowiła podstawę do rekomendacji ze strony Fundacji.

W związku z tą małą rocznicą 5-lecia ratyfikacji, wzmożyło się zainteresowanie środowiska pracami nad jej wdrożeniem. Objawem tego była Konferencja zorganizowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz PFRON w Lublinie na wspomnianym Uniwersytecie. Podsumowując minione 5 lat, organizatorzy skupili się na temacie dostępności przestrzeni publicznej i aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych. Zwłaszcza aktywność zawodowa jest palącym tematem, zważywszy iż mimo tendencji wzrostowej, jej poziom jest na niezmiernie niskim poziomie. Bazując na Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) opublikowanym na stronie Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, przez te 5 lat poziom aktywności zawodowej ON wzrósł z 27,6% do 29,6%. Podczas Konferencji były poruszane w szczególności takie tematy jak: bariery w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy czy indywidualne i społeczne korzyści aktywizacji osób niepełnosprawnych. Biorąc sobie do serca motto, iż jeden gram praktyki jest lepszy od tony teorii, mam nadzieję, że słowa wypowiedziane na Konferencji, widziane jako dobre praktyki czy godne powielania standardy i działania, coraz częściej będą widziane przeze mnie i Państwa w codziennym życiu.

Czas ucieka wyjątkowo szybko, jeżeli mowa o działaniach na tak wielką skalę. Wspomniane 5 lat od ratyfikacji Konwencji minęło w zaskakującym tempie, jednak nie można pozwolić, by czas dalej uciekał. Walka z dyskryminacją osób niepełnosprawnych powinna być priorytetem dla wszystkich, którym leżą na sercu podstawowe wartości naszej zachodniej społeczności – poszanowanie godności wszystkich obywateli, dostęp do edukacji, wolność i równość wszystkich obywateli.

Wywiad z Hanią Stach

– Szansa to dla naszej organizacji bardzo ważne, symboliczne słowo. Pani też kiedyś dostała szansę – szansę na sukces. Jak Pani wspomina początki kariery?

– To było tak dawno, że ledwo pamiętam, ale faktycznie to był jeden w pierwszych moich występów telewizyjnych – odcinek Szansa na sukces, w którym gwiazdą była Edyta Górniak. Wspominam ten moment z sentymentem tym bardziej, że udało mi się wtedy wygrać, mimo że wylosowałam najmniej mi znaną piosenkę „Atlanta”. Szansa na sukces to jedno, ale dla mnie jednak przełomem w drodze muzycznej była praca w zespole Natalii Kukulskiej oraz druga edycja Idola. Każde wydarzenie od zawsze traktowałam jak kolejne lekcje do tego, żeby się rozwijać muzycznie.

– Ostatni Pani utwór ukazał się w 2014 r. Czekamy na kolejne. Nad czym teraz Pani pracuje?

– Teraz pracuję nad nowymi piosenkami. Chciałabym wydać kilka pięknych ballad i nie tylko. Nie chcę zapeszać.

– W jednej ze swoich piosenek śpiewa Pani: „każdemu z nas inaczej w duszy gra”. Dla niewidomych muzyka jest szczególnie ważna, ponieważ dzięki większemu skupieniu na tym zmyśle odbierają ją z większą uwagą, dostrzegają więcej niuansów niż osoby widzące. Występowała Pani już kiedyś przed tak szczególną publicznością?

– Nie, to będzie mój pierwszy taki występ. Kiedy myślę o ludziach niewidomych, to z racji swojego zawodu po pierwsze kojarzą mi się moi idole muzyczni: Ray Charles i Stevie Wonder. Ich nagrania, występy to magia i rozkosz dla uszu, niesamowita wrażliwość. Tak jak Pani powiedziała wcześniej, ludzie niewidomi czują i słyszą lepiej. Postaram się zaśpiewać na Gali dla nich jak najpiękniej.

– Zdradzi Pani naszym Czytelnikom, jaki repertuar zaprezentuje podczas Gali? Czy może lepiej, żeby mieli niespodziankę?

– To nie będzie długi występ, ale chciałabym, żeby było trochę balladowo, ale też rytmicznie. To, co zaśpiewam, niech pozostanie niespodzianką.

– Stworzyła Pani projekt poświęcony pamięci i twórczości Whitney Houston. Co najbardziej Panią inspiruje w jej osobie i dorobku?

– Wszystko. Ale moja miłość zaczęła się od muzyki i to tak naprawdę jest najważniejsze. To, co mnie najbardziej inspiruje, to głos, muzykalność artysty, a Whitney śpiewała genialnie, potrafiła czarować. Najbardziej lubię jej występy na żywo, zwłaszcza z lat 80., 90. – nie zawsze idealne, ale czasem genialne – właśnie to lubię.

– Whitney Houston znana była ze swojej działalności charytatywnej. Założyła organizację Foundation For Children. Pani udział w naszej Gali również pokazuje, że inicjatywy dobroczynne są dla Pani ważne. Nie mylę się?

– Kiedy mogę wspomóc, robię to na większą czy mniejszą skalę. Pomagać można w różny sposób. Czasami nawet mały gest może mieć znaczenie. Miło jest dać choć odrobinę radości czy wsparcia tym, którzy tego potrzebują.

– Co zachęciło Panią do wzięcia udziału w naszej Gali?

– Swój występ traktuję jako poparcie tego, co robi Fundacja Szansa dla Niewidomych. Organizacja m.in. uświadamia społeczeństwo i pomaga ludziom niewidomym, aby po prostu żyło im się lepiej. Zapraszam na Galę 16 października. Warto wspierać dobre rzeczy.

Wywiad z Katarzyną Cerekwicką

– Debiutowała Pani w programie Szansa na sukces. Jak wspomina Pani ten okres swojej twórczości?

– To tak dawno, a wciąż pamiętam te emocje. Po wygranej w „Szansie na sukces” trudno mi powiedzieć cokolwiek o mojej twórczości – jako debiutantka szukałam własnego stylu i własnego brzmienia. Można powiedzieć, że był to etap poszukiwań. Nagrałam wtedy swoje pierwsze demo, ale było zbyt ambitne na nasz rynek muzyczny. Poza tym muzyka soul czy R’n’B, którą się fascynowałam w tamtym okresie, u nas nie była jeszcze tak bardzo popularna. Musiałam zatem poczekać parę lat.

– Pytam o szansę, ponieważ to dla nas słowo kluczowe. Nasza fundacja daje szansę osobom niewidomym i słabowidzącym. Miała Pani styczność ze środowiskiem osób niepełnosprawnych?

– Tak. W dzieciństwie przyjaźniłam się z dziewczynką niesłyszącą. Miałam też przyjemność brania udziału w koncercie Zaczarowanej Piosenki Anny Dymnej , gdzie występowałam w duecie z osobami niedowidzącymi i niewidomymi. Bardzo podziwiałam te dzieci i młodzież za odwagę i walkę ze swoją niepełnosprawnością.

– Muszę Panią uprzedzić, że niewidomi to wymagająca publiczność (śmiech). Wśród osób niepełnosprawnych wzrokowo talent muzyczny jest bardzo powszechny. A Pani – kiedy poczuła, że właśnie z muzyką chce związać swoją przyszłość?

– Śpiewałam od dziecka, dlatego rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej. Przez wiele lat flet był moim wymarzonym instrumentem. Po ukończeniu podstawowej szkoły muzycznej, kiedy zaczęło brakować mi gry na instrumencie, zaczęłam śpiewać i brać udział w konkursach. Od tamtej pory muzyka wypełnia całe moje życie.

– Podczas Gali odbędzie się także finał konkursu, jaki organizujemy dla utalentowanych dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością narządu wzroku. Co powiedziałaby Pani młodzieży, która jeszcze waha się czy spróbować swoich szans?

– Aby próbowali, nie wolno się poddawać. Poprzez muzykę wyrażamy różnego rodzaju emocje – od radości po smutek. Jeśli publiczność poczuje choć przez moment to, co chcemy przekazać, to jest to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Nieważna jest opinia jury i perfekcjonizm na scenie, najważniejsza jest prawda. Jeśli ktoś naprawdę kocha to, co robi, publiczność z pewnością to dostrzeże, bo publiczności oszukać się nie da.

– Wszyscy mają w pamięci niewidomych muzyków takich jak: Stevie Wonder, Ray Charles, Andrea Bocelli, Jose Feliciano. Którego artysty twórczość jest Pani najbliższa?

– Szanuję wszystkich wyżej wymienionych artystów, jednak to Stevie Wonder jest najbliższy memu sercu. Do tej pory jest uznawany na świecie za jednego z najlepszych wokalistów oraz kompozytorów muzyki rozrywkowej. Dla nas, wokalistów, jest ikoną, kimś niedoścignionym, chociażby w ozdobnikach i melizmatach. Zawsze uśmiechnięty, przesiąknięty muzyką do szpiku kości, geniusz. Jedną z jego kompozycji „Overjoyed” wykonywałam na egzaminie wstępnym do Akademii Muzycznej w Katowicach – przepiękny utwór.

– Popularność, jaką daje twórczość muzyczna, umożliwia zaangażowanie w działalność dobroczynną. Dużo pisało się o Pani geście, jakim było przekazanie wygranej w programie „Twoja twarz brzmi znajomo” na cel charytatywny. Czy czerpie Pani pozytywną energię z pomocy innym?

– To była moja niespodzianka dla przyjaciela, który po wypadku doznał urazu kręgosłupa i został sparaliżowany. O tym, że nagroda przypada właśnie jemu, dowiedział się kibicując mi co odcinek.

Bardzo chciałam mu pomóc, chciałam żeby wiedział, że ktoś o nim myśli. Nie ukrywam, że dla mnie wygrana tego odcinka była jednym z piękniejszych momentów w życiu. Właśnie dlatego, że dzięki mojej pracy mogłam choć przez moment uczynić czyjeś życie łatwiejszym.

– Wie już Pani, jaki repertuar zaprezentuje podczas Gali w Warszawie? Pojawią się utwory promujące najnowszy album?

– Będzie to przekrój mojej dotychczasowej twórczości, znane przeboje przeplecione kilkoma coverami moich ulubionych artystów. Na repertuar z najnowszej oczekiwanej płyty musimy jeszcze poczekać.

– Na zakończenie chciałabym poprosić o kilka słów do naszych Czytelników. Zaproszenie od artystki, która wystąpi podczas wydarzenia, miałoby dla nich na pewno szczególny wymiar.

– Serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną i moimi wspaniałymi muzykami. Liczę na to, że dacie się Państwo rzucić na kolana i porwać wspanialej muzyce. My już wręcz nie możemy się doczekać, aby Państwa poznać! Przyjdźcie i poczujcie emocje, które w nas drzemią!

Sukces Fundacji na arenie międzynarodowej – International Mobility Conference

Rok 2017 jest dla Fundacji Szansa dla Niewidomych pasmem sukcesów. Czy to dzięki obchodzonej przez nas 25. rocznicy działalności? Może to ten jubileusz zachęca nas (współpracowników) do podwojenia wysiłków? A może to po prostu efekt 25 lat starań daje o sobie znać coraz bardziej?

Prawdopodobnie obie hipotezy są prawdziwe. Jedno jest pewne. Jesteśmy coraz poważniejsi i coraz śmielsi w działaniu.

W tym roku zorganizujemy Konferencję REHA w zupełnie nowej odsłonie. Do znanej wszystkim konwencji wielkiego spotkania takiego, jak od kilku lat spotkania w Pałacu Kultury i Nauki, dołożymy uroczystą, integracyjną Galę „Jesteśmy razem”. Ten pomysł docenił Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a także Para Prezydencka – zarówno Pan Prezydent Andrzej Duda, jak i Jego Małżonka Agata Kornhauser-Duda, którzy objęli REHĘ honorowym patronatem.

Fundacja ma w tym roku kilka kolejnych sukcesów, a chociażby zorganizowanie salonu prezentacyjno-szkoleniowego w Warszawie na ulicy Gałczyńskiego 7. Jednak artykuł ten pragnę poświęcić innemu sukcesowi, którego miałam zaszczyt być współautorem.

Delegacja Fundacji Szansa dla Niewidomych udała się w czerwcu 2017 r. do Dublina z nie lada misją. Naszym celem było przedstawienie Komitetowi IMC – INTERNATIONAL MIBILITY CONFERENCE wizji i planu organizacji XVIII edycji Konferencji w Polsce.

Od początku jednak. Czym jest IMC? Jest to organizowana co ok. 2 lata Międzynarodowa Konferencja dotycząca mobilności i orientacji przestrzennej ludzi z niepełnosprawnością wzroku. Każda edycja przyciąga specjalistów i praktyków, szkolących i prowadzących badania z zakresu mobilności osób niewidomych i słabowidzących. Jak możemy znaleźć na stronie internetowej, jest to jedyna w swoim rodzaju konferencja, gdzie czołowi specjaliści z obszaru O&M (orientacji i mobilności) osób niepełnosprawnych wzrokowo spotykają się, by dzielić się wiedzą i wyznaczać nowe ścieżki, będące wzorem do działań na całym świecie.

Kiedy otrzymaliśmy telefon z propozycją, by przedstawić naszą kandydaturę do organizacji Konferencji w 2022 r., pierwszą reakcją było zaskoczenie i niedowierzanie. Oto właśnie okazało się, że tak zacni eksperci, działający głównie na zachodzie, wiedzą o naszej działalności! Wiedzą i jak widać myślą o niej bardzo pozytywnie. W drugiej kolejności pojawiły się wątpliwości, czy zdążymy z przygotowaniem profesjonalnej aplikacji? Czasu nie było dużo, a oczekiwania wysokie.

Po krótkim namyśle pojawiła się odważna myśl. Nasza Fundacja ma przecież doświadczenie, a nasi pracownicy od lat dokładają starań przy organizacji Konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND. Nikt inny nie ma takiego doświadczenia we wprawianiu w ruch wielkiej konferencyjnej maszyny. Co roku w Pałacu Kultury organizujemy zgromadzenie kilku tysięcy osób. Prawdopodobnie jesteśmy w tym całkiem nieźli, skoro usłyszeli o nas na całym świecie.

W związku z tym decyzja mogła być tylko jedna: podjęliśmy wyzwanie! Bazując na naszej wiedzy i doświadczeniu stworzyliśmy program Konferencji o proponowanym tytule: „Information resulting in mobility and ability”, który można tłumaczyć jako: „Dostęp do informacji kluczem do mobilności i samodzielności niewidomych”. Dzięki zaufaniu okazywanego nam przez autorytety w Polsce, mogliśmy pochwalić się listami poparcia, które przedstawiliśmy Komisji jako dowód na powagę naszej kandydatury. Naszą aplikację wsparli między innymi: Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych – Krzysztof Michałkiewicz, Prorektor ds. kształcenia Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej – Barbara Marcinkowska, członkowie Zespołu Pedagogiki Specjalnej funkcjonującego przy Komitecie Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk, władze Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach oraz Polskiego Związku Niewidomych.

W dniach 26.06.2017 – 30.06.2017 r., w Dublinie odbyła się XVI edycja Konferencji IMC. Jej gospodarzem była placówka edukacyjna o nazwie ChildVision. Jak sami piszą o sobie na stronie internetowej, ChildVision jest jedyną instytucją w Irlandii dedykowaną edukacji i terapii osób niewidomych oraz dotkniętych wieloma niepełnosprawnościami od wczesnego dzieciństwa do 23 roku życia. Jest to duża placówka o szeroko zakrojonej działalności. Istnieje od 1950 r., oferując podopiecznym zajęcia z terapeutami, nauczycielami z różnych dziedzin, opiekę pielęgniarek i pracowników opieki społecznej.

Tytuł Konferencji w Dublinie „Transitions; Moving on, Moving out”, odwołuje się do tematyki ruchu i mobilności, ale przede wszystkim do przemian i rozwoju, jaki chce gwarantować niewidomym.

W moim odczuciu ta nazwa również dla Naszej Fundacji ma wymiar symboliczny. Wspomniany rozwój – wyjście na zewnątrz, to dla nas pierwszy krok na prawdziwej arenie międzynarodowej. Tak naprawdę czekaliśmy na ten krok od dawna, a teraz – przy okazji 25 urodzin, mogliśmy go wykonać. Jako, że był dla nas tak ważny, chcieliśmy postawić go pewnie.

I tak, po wyczerpującym wystąpieniu opatrzonym wieloma szczegółowymi pytaniami, a następnie długiej naradzie, otrzymaliśmy informację, że Komitet Wykonawczy przyznał Fundacji organizację IMC18. Nasza radość była i nadal jest ogromna!

Co dokładnie oznacza to dla Fundacji? Przez kilka dni będziemy mogli gościć najważniejsze osobistości, ekspertów, zespoły badawcze i produkcyjne, naukowców i praktyków, poświęcających się pracy na rzecz niewidomych i słabowidzących na całym świecie. Wspólnie z nimi będziemy dzielić się pomysłami, patentami i codziennymi spostrzeżeniami na temat orientacji przestrzennej. Chętnie pokażemy jak nasz kraj jest zaawansowany w tej dziedzinie.

Nasza Stolica będzie mogła się pokazać z jak najlepszej strony. Może się przecież pochwalić dworcami, lotniskiem Chopina, stacjami metra itd. – wszystko w pewnym stopniu dostosowane do potrzeb inwalidów wzroku. Mamy nadzieję, że w 2022 r. będzie tego dużo, dużo więcej i lepiej!

Będzie to wspaniała okazja nie tylko do promocji Fundacji, ale też Warszawy i całej Polski. Poza sesjami merytorycznymi – warsztatami i wykładami, będą zorganizowane wycieczki po najciekawszych turystycznie miejscach. Kiedy myślę o naszym wystąpieniu przed Komitetem IMC, nasuwa mi się spostrzeżenie o reakcji jego członków na zaprezentowany przez nas film promujący Warszawę. Brawom nie było końca! To niezwykle miłe uczucie dla człowieka – patrioty, kiedy w swojej codziennej pracy może przysłużyć się promocji swojego kraju. Warszawa to naprawdę kopalnia skarbów dla zagranicznych turystów – Muzeum Powstania Warszawskiego, Starówka, Łazienki Królewskie – to namacalne streszczenie polskiej historii, a przy tym oprawione w przepiękne okładki nowoczesności – atrakcyjne dla współczesnego społeczeństwa.

Na Konferencji w Dublinie zgromadzonych było kilkaset osób. Od rana do wczesnego popołudnia toczyły się wykłady i dyskusje, a po południu warsztaty. Wieczorem można było wziąć udział w zorganizowanych wycieczkach lub oglądać miasto we własnym zakresie. Przy tej okazji zwiedziliśmy Pocztę Główną w Dublinie, nazywaną świadkiem historii. Placówka Poczty była miejscem dowództwa podczas Powstania Wielkanocnego – antybrytyjskiego wystąpienia zbrojnego, które zaczęło się w Poniedziałek Wielkanocny – 24.04.1916 r. Była to moja pierwsza wizyta w Irlandii, dlatego cieszę się, że organizatorzy zapewnili tego typu atrakcje. To niezwykle ważne, by każdy wyjazd, każda wycieczka jaką odbywamy, zostawiała nam w pamięci coś charakterystycznego, czegoś nas uczyła. Irlandia zostanie w mojej pamięci jako miejsce niezwykle przyjazne, w ciągu dnia spokojne, a wieczorami tętniące życiem. Wiem także, że podobne odczucia będą mieli gości Konferencji w Warszawie!

Następnym krokiem do realizacji Konferencji w 2022 r. będzie przedstawienie sprawozdania z poczynionych przygotowań podczas IMC17, które odbędzie się w 2020 r. w Szwecji. Wydaje się to termin odległy, jednak profesjonalne przygotowania potrzebują czasu. Tak jak czas między konferencjami REHA, minie w Fundacji w zaskakującym tempie.