Dbając o dobro jednostki

Wywiad z Izabelą Wałęgą przeprowadziła Magdalena Bąk

Dbając o dobro jednostki, dbamy o dobro ogółu. Sukces dla każdego oznacza co innego. Zależy to od priorytetów, jakimi kierujemy się w życiu. Dla bohaterki artykułu – Izabeli Wałęgi – Prezes Okręgu Świętokrzyskiego Polskiego Związku Niewidomych – priorytetem jest dobro innych, zwłaszcza będących w trudnej sytuacji życiowej. Swoją postawą daje doskonały dowód na to, że pomimo dysfunkcji wzroku można żyć aktywnie, rozwijać się, realizować swoje cele i spełniać marzenia.

MB: Jak zaczęła się Pani działalność na rzecz osób niepełnosprawnych? Co Panią zmotywowało do pracy?

IW: Do pracy na rzecz osób niewidomych i słabowidzących zmotywowała mnie moja niepełnosprawność, ponieważ mam poważną wadę wzroku. W 1997 roku uzyskałam orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, co umożliwiło mi wstąpienie do Polskiego Związku Niewidomych. Przez kolejne lata brałam udział w wydarzeniach i spotkaniach organizowanych przez Związek i zapoznawałam się z pracą i bolączkami środowiska osób niewidomych i słabowidzących. Od 2007 roku pełnię funkcję prezesa starachowickiego Koła PZN. Jestem z tej funkcji zadowolona. Na wykonywanie moich obowiązków ma pozytywny wpływ dobrze układająca się współpraca z samorządami. Władze urzędu miasta, starostwa powiatowego są bardzo przyjazne i wspierają nasze działania.

MB: Czy dysfunkcja wzroku ma wpływ na Pani pracę? Ułatwia, czy może utrudnia wykonywanie obowiązków?

IW: Myślę, że dysfunkcja wzroku sprawia, że jestem bardziej wiarygodna. Doskonale rozumiem problemy i bariery, na jakie napotykają osoby niewidome i słabowidzące. Dzięki temu myślę, że pełnię rolę mediatora pomiędzy środowiskiem osób niewidomych i słabowidzących a pełnosprawną częścią społeczeństwa. Osoby pełniące funkcje urzędnicze mogą nie wiedzieć, na jakie problemy napotykamy, dlatego też uświadamiam ich w tej kwestii. Natomiast problem sprawia mi komputerowe pisanie dokumentów. Zajmuje mi to więcej czasu, a często potrzebuję dokument „od ręki”. W takich sytuacjach mogę polegać na pracownikach lokalnych urzędów, którzy zawsze służą pomocą.

MB: Z jakich osiągnięć jest Pani najbardziej dumna?

IW: Najbardziej jestem dumna z tego, że mogę pracować na rzecz osób niepełnosprawnych, mogę pomagać moim ludziom, moim podopiecznym. Od 5 lat jestem przewodniczącą Komisji przy PCPR w Starachowicach, która zajmuje się rozpatrywaniem wniosków dotyczących likwidacji wszelkich barier dla niepełnosprawnych. Ponadto jestem przewodniczącą Powiatowej Rady dla Osób Niepełnosprawnych. Dzięki szerokiej działalności mogę przekazywać moim podopiecznym informacje na temat ich praw i możliwości.

MB: Pani praca została doceniona przez władze samorządowe poprzez wręczenie Statuetki Świętokrzyskiego Anioła Dobroci. Czy poza tą nagrodą otrzymała Pani inne wyróżnienia bądź nominacje?

IW: Od 7 lat dostaję od starosty listy gratulacyjne. W 2012 i 2013 zostałam doceniona przez Kapitułę Ludzi Pozytywnie Zakręconych. W 2013 zdobyłam Laur Wolontariatu w Kielcach. Takie wyróżnienia na pewno motywują mnie do dalszego działania i są dla mnie dowodem na to, że wykonuję swoją misję właściwie.

MB: O efektywności Pani działania świadczy niedawno odniesiony sukces, a mianowicie została Pani wybrana na Prezes Świętokrzyskiego Okręgu PZN. Jakie ma Pani plany związane z pełnieniem obecnej funkcji?

IW: Przede wszystkim chcę podnieść efektywność pracy terenowych kół PZN. Z mojej obserwacji wynika, że są koła, które działają lepiej i gorzej. Będę pomagała pracownikom w prowadzeniu działalności, a przede wszystkim postaram się rozwiązać problemy, które wpływają na jakość działania punktu. Ponadto zamierzam nawiązać współpracę z władzami miast, by wspierały nasze inicjatywy.

MB: Jak Pani uważa, na przestrzeni lat Pani działalności, osobom niepełnosprawnym żyje się łatwiej czy trudniej?

IW: Myślę, że świat jest bardziej otwarty. Ludzie mają coraz większe możliwości, ale wzrasta też świadomość praw wśród niepełnosprawnych. Dużą rolę odgrywają dofinansowania, które umożliwiają niwelowanie barier architektonicznych i w komunikowaniu się, czy też dofinansowania na studia. Zauważyłam również, że środowisko niepełnosprawnych jest bardziej otwarte, chętniej korzysta z pomocy, jaką im oferujemy.

MB: Czy osoby niepełnosprawne mają równy dostęp do miejsc użyteczności publicznej w województwie świętokrzyskim?

IW: Myślę, że w tej kwestii jest wiele do zrobienia. Ze specjalistycznych rozwiązań można skorzystać zaledwie w kilku miejscach na terenie całego województwa. Działania mające na celu ułatwienie dostępu do informacji podejmują lokalne muzea, biblioteki. Świetnym rozwiązaniem, które należy pochwalić, są udźwiękowione tablice na przystankach w Kielcach. Jednak to wciąż za mało. Uważam, że powinno to być standardem, kwestią nie podlegającą dyskusji. Walczymy o to, by osoby niepełnosprawne nie czuły się wykluczone. Ten cel możemy osiągnąć wspólną pracą. Tylko wtedy, gdy dbamy o dobro jednostki, możemy mówić, że dbamy o dobro ogółu.

MB: Dziękuję za rozmowę oraz życzę dalszych sukcesów.