Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy otwarta na potrzeby niewidomych

Rozmawiamy z p. Mikołajem Piekutem – Pełnomocnikiem Rektora i Kanclerza ds. Osób Niepełnosprawnych Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

MM: Od jak dawna pracuje pan w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy?

MP: W zasadzie od 2009 roku, kiedy zostałem współzałożycielem Zrzeszenia Studentów Niepełnosprawnych oraz pomagałem jako w wolontariusz w Biurze. Natomiast pracę zawodową rozpocząłem w lipcu 2012.

MM: Czy z perspektywy tych lat widać większe zainteresowanie studiowaniem wśród osób niepełnosprawnych?

MP: W większości uczelni liczba studentów niepełnosprawnych jest na tym samym poziomie, w Wyższej Szkole Gospodarki ta liczba z roku na rok jest coraz większa.

MM: WSG to jedna z największych uczelni w naszym regionie. Ilu studentów niepełnosprawnych uczy się u Was?

MP: Na uczelni studiuje 170 osób z niepełnosprawnością.

MM: A ilu spośród nich to osoby z dysfunkcją wzroku?

MP: Osiemnaście osób na naszej uczelni to osoby z dysfunkcją wzroku. Całkowicie niewidome są dwie osoby.

MM: Państwo już kilka lat temu pomyśleli o dostosowaniu uczelni dla potrzeb osób z dysfunkcją wzroku. Jakie udogodnienia wtedy przewidzieliście?

MP: Studenci mogą skorzystać ze wsparcia psychologa, kursu orientacji dla osób niewidomych, dostosowanej strony internetowej, przystosowanej pracowni komputerowej, z zajęć wyrównawczych z różnych przedmiotów. Na uczelni są zatrudnieni Asystenci Osób Niepełnosprawnych, którzy pomagają osobom niepełnosprawnych podczas zajęć i nie tylko. Do ich obowiązków należą:

pomoc w załatwieniem wszystkich formalności, jeżeli jest taka potrzeba,

prowadzenie osób niepełnosprawnych na zajęcia, jak również przed i po nich, do miejsc ustalonych, takich jak przystanek, albo jeżeli jest potrzebna nawet do domu studenta.

Studenci mogą skorzystać z możliwości zdigitalizowania książek z czarnodruku na tekst cyfrowy oraz mogą nagrywać zajęcia, na których się znajdują. Dodatkowo jest możliwość otrzymywania materiałów stworzonych przez wykładowcę, jeżeli takie są stosowane. Podczas egzaminów osoby niepełnosprawne mogą skorzystać z przedłużenia czasu zdawania nawet o połowę.

MM: Czy studenci słabowidzący i niewidomi korzystają ze zbiorów Waszej biblioteki? Jakie technologie umożliwiają im te czynności?

MP: Oczywiście, że korzystają, biblioteka jest przystosowana dla osób niewidomych i słabowidzących. Studenci mają tam do dyspozycji dwa stanowiska komputerowe, które posiadają programy udźwiękawiające, powiększalniki oraz nowoczesne urządzenie ClearReader, które po zrobieniu zdjęcia czyta sfotografowany tekst. Dodatkowo pracownicy zostali odpowiednio przeszkoleni, aby potrafili pomagać osobom niepełnosprawnym.

MM: Czy jest możliwe, aby studenci korzystali ze specjalistycznych urządzeń podczas zajęć, np. udźwiękowionych dyktafonów?

MP: Studenci mają możliwość skorzystania ze sprzętu jakim dysponujemy na Uczelni, mianowicie:

  • dyktafony,
  • urządzenia odtwarzające pliki txt i Daisy, jak PlexTalk Pocket czy BookSense,
  • laptopy ze specjalistycznym oprogramowaniem,
  • lupy.

Studenci mają wypożyczany sprzęt na cały semestr, jeżeli chcą go przedłużyć, to również jest taka możliwość. Wypożyczenie jest oczywiście darmowe dla naszych studentów.

MM: Dużym problemem są bariery architektoniczne. Osobie słabowidzącej lub niewidomej ciężko jest odnaleźć się w czasem bardzo skomplikowanej przestrzeni publicznej. Komuś, kto nie widzi lub widzi słabo, trudno jest samodzielnie poruszać się po korytarzach budynków, które czasami są istnym labiryntem. Jak radzicie sobie z tym problemem?

MP: Dużym atutem naszej Uczelni jest to, że wszystkie budynki znajdują się w jednym miejscu i nie ma konieczności przemieszczania się podczas zajęć w inne części miasta, co często zdarza się na innych Uczelniach. Dodatkowym atutem jest fakt, że na Uczelni są zatrudnieni Asystenci Osób Niepełnosprawnych, o których była już mowa powyżej.

MM: Co jeszcze można zrobić, aby zachęcić do studiowania wszystkich, którzy z powodu swej niepełnosprawności czują się wykluczeni?

MP: Staramy się jak tylko możemy, aby coraz więcej osób niepełnosprawnych studiowało u nas. Co jeszcze można zrobić? Myślę, że problem jest w dotarciu do osób z niepełnosprawnościami. Mimo coraz większego ich udziału w życiu społecznym, jest to tylko kilkanaście procent wszystkich. Z czasem na pewno ta liczba będzie się zwiększała, na co liczymy.

MM: Wciąż mamy nadzieję, że będzie funkcjonował program Aktywny Samorząd. Proszę powiedzieć, czy Wasi studenci korzystają z jego pomocy i w jakiej skali? Może będzie to pomocna informacja dla wszystkich, którzy myślą o skierowaniu swoich kroków na uczelnie.

MP: Oczywiście z programu Aktywny Samorząd korzysta większość studentów. Oby okazało się, że będzie kontynuowany. Do programu mogą przystąpić osoby z niepełnosprawnością znaczną oraz umiarkowaną. Osoby objęte tym programem mogą liczyć na całkowite opłacenie czesnego oraz otrzymanie funduszy na materiały, które będą pomagały podczas studiowania (książki, materiały biurowe itp.). Mało kto wie, że dzięki temu programowi osoby, które spełniają powyższe kryteria, mają de facto darmowe studia.

MM: Czy uczelnia przewiduje dodatkowe zajęcia podnoszące kwalifikacje przyszłych absolwentów?

MP: Odbywają się dodatkowe kursy i szkolenia. Bywają szkolenia kilkudniowe poza uczelnią. Do tej pory były takie jak np.; „Założenie własnej działalności gospodarczej”, „Autoprezentacja oraz komunikacja społeczna”. Szkolenia również odbywają się co jakiś czas na uczelni. Mają one na celu przyswojenie nowej wiedzy. Są one ważnym elementem życia społecznego, ponieważ można wymienić się poglądami z innym osobami. Ponadto studenci mogą liczyć na dodatkowe zajęcia z języka angielskiego.

MM: Co by pan powiedział wszystkim, którzy wahają się czy iść na studia bojąc się, że ich niepełnosprawność uniemożliwi zdobywanie wiedzy? Przecież wiemy, że zazwyczaj to bariera, która tkwi w głowie.

MP: Jeżeli ktoś się waha, to mogę obiecać, że nie ma czego się bać. Wystarczy się przełamać i mieć otwartą głowę na nowe doświadczenia. Staramy się, aby studiowanie nie było tylko nauką, która jest oczywiście bardzo ważna, ale nie możemy zapominać o aspekcie społecznym. Dlatego organizujemy również różnego rodzaju spotkania, zloty, przejazdy rowerowe (posiadamy 2 tandemy, które osoby niepełnosprawne mogą wypożyczyć bezpłatnie). Staramy się łączyć naukę z integracją i ciekawą rozrywką.

Na terenie uczelni działa Zrzeszenie Studentów Niepełnosprawnych, które organizuje wspólne wyjścia, grilla, również juwenalia bez barier, które są przystosowane do osób niepełnosprawnych. ZSN wraz z Fundacją Gaudeamus realizowały projekcje filmów z audiodeskrypcją (Kingsajz, Gdzie jest generał, Czas surferów i inne). Corocznie odbywa się kujawsko-pomorski zlot studentów niepełnosprawnych. Jest to doskonała możliwość poznania nowych ludzi i innych środowisk akademickich, wymiany doświadczeń oraz miłego spędzenia wolnego czasu. Co jakiś czas organizowane są wycieczki rowerowe powiązane z grillem. Studia mogą być fajną przygodą. Zapraszamy serdecznie!

MM: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w kształceniu. Miejmy nadzieję, że przełoży się to również na jakość życia osób niepełnosprawnych.

Przybliżamy widoki wyspy wyśnionej

Co roku o tej porze, zaraz przed rozpoczęciem lata siadam wygodnie przy stole rozkładając atlas świata, kilka wybranych przewodników i stare, szczegółowe mapy, które dostałem od nauczycielki geografii jakieś 20 lat temu. Zaczynam poznawać nowe zakątki świata, by wybrać ten jedyny, który zamierzam odwiedzić w najbliższym czasie.

Od lat o niej myślę i czuję, że niebawem wyruszę tam śladami zwanego przez miejscowych Ernesto czy Papa – Hemingway’a. Na razie znam ją z opowiadań mego ojca oraz książek Norberto Fuentes«a i Aleidy March.

Radosna, roztańczona, nostalgiczna i uboga, choć chwytająca za serca. Upragniona niemal przez każdego turystę głównie dlatego, że jutro może już nie być taka sama – Kuba.

Za każdym razem kiedy zasiadam do czytania czegokolwiek, co wymaga skupienia i wytężonego wzroku, używam prostych i sprawdzonych pomocy optycznych, jakimi są lupy na statywach oraz kamienie optyczne. Dlaczego?

Ponieważ są bardzo praktyczne i faktycznie niezbędne do przybliżania szczegółów. Dużego znaczenia nabierają w Polsce dzisiaj, kiedy osoby słabowidzące nie mogą skorzystać z dofinansowań np. na droższe powiększalniki elektroniczne, które byłyby niezbędnym narzędziem zarówno w domu, jak i poza nim np. w szkole czy pracy. Nie można mówić, że jedno urządzenie może zastąpić drugie, ale pewne jest, że każda osoba niedowidząca powinna posiadać – poza elektronicznym powiększalnikiem – optyczną lupę, która przydaje się zawsze, kiedy mamy do czynienia z drobnym drukiem lub niewyraźnym obrazem.

W poprzednich numerach Helpa pisałem o lupach kieszonkowych, popularnych lupach z rączką, tych klasycznych, jak i tych o nowym, ergonomicznym kształcie, o lupach podświetlanych oraz profesjonalnych pomocach optycznych jakimi są monookulary. Jeden artykuł poświęciłem powiększalnikom elektronicznym z dotykowymi wyświetlaczami. Dziś chciałbym przybliżyć wiedzę na temat wybranych lup na statywach oraz kamieniom optycznym. Skupię się na produktach niemieckiej firmy Schweizer, bowiem jest to pionier w dziedzinie tworzenia lup oraz soczewek na całym świecie, a produkty tej firmy są w Polsce niezwykle popularne.

Ja do pracy z drobnym tekstem, analizowania moich map używam kamienia optycznego o średnicy 80 mm. Ten rodzaj pomocy optycznych produkowany jest w różnych formach i kształtach. Najpopularniejszym jest kamień wykonany z polimerów, czyli tworzyw sztucznych. Podstawa kamienia ma zazwyczaj kształt cylindra zakończonego powierzchnią półkolistą, o dopasowanym promieniu. Wysokość cylindra i promień powierzchni półkolistej, zwanej czaszą, dopasowany jest tak, aby obraz pozbawiony był aberracji, czyli zniekształceń. W ofercie firm proponujących na polskim rynku ten rodzaj pomocy optyczny znajdziemy kamienie o średnicy podstawy od 50 do 95 mm przy powiększeniu od 1,8 do 2,2x.

Kamienie optyczne mają tę przewagę nad lupami, że pozwalają na oglądanie obrazów z ukosa. Zawdzięczają to właśnie swej półokrągłej powierzchni. Kolejną cechą oraz wartością dodaną tego przyrządu powiększającego jest fakt, że obiekty obserwowane przez ten kamień są zdecydowanie jaśniejsze niż otoczenie. Na świecie poza użytkownikami domowymi kamienie optyczne mają zastosowanie wśród architektów, projektantów, artystów, numizmatyków, fotografików czy kolekcjonerów.

Do tej grupy pomocy zaliczamy również liniały optyczne. Wykonane z tych samych materiałów, czyli akrylu – lżejszego od szkła – mają bardzo praktyczne zastosowanie np. do czytania. Liniał kładzie się na czytanym obiekcie, np. książce i przesuwa wzdłuż strony. Możemy zakupić liniał mający długość odpowiadającą szerokości strony A4, wtedy przesuwamy go jedynie z góry na dół czytając poszczególne wiersze tekstu. Długości liniałów mieszczą się w przedziale między 120 a 360 mm. Dziś mają one szczególne zastosowanie w szkołach, które kształcą dzieci i młodzież słabowidzącą.

Kolejną grupą pomocy są lupy na statywach. Przydatne są zarówno w domu, pracy, czy szkole, ponieważ korzystać z nich możemy bez konieczności trzymania w dłoni. Wystarczy raz ustawić sobie soczewkę lupy odpowiednio do swego stanowiska pracy z oglądanym tekstem czy obrazem i możemy cieszyć się powiększeniem bez konieczności przemieszczania lupki. W przypadku tego rodzaju lup wybór jest spory, począwszy od lup z możliwością przytwierdzenia do blatu stołu na klips, po lupy wolnostojące na zwykłej podstawie. Niegdyś tego typu lupy były podstawowym narzędziem dla wszystkich kolekcjonerów. Przydatne były w numizmatyce, jak i w modelarstwie. Dziś, ze względu na swą przystępną cenę, zdobywa coraz większe zainteresowanie w prywatnych gospodarstwach niemal każdego z nas.

Dzięki opowieściom Hemingwaya oraz „magicznemu” kamieniowi zwiedziłem sporą część Kuby. Jestem niemal pewien, że niebawem siądę ze szklaneczką piwa Bucanero patrząc na jeden z najpiękniejszych Kościołów w Remedios, że poznam Kubę patrząc w oczy Cze zerkającego rewolucyjnie z obrazka na ścianie z jednej z hawańskich kawiarni. Później, siedząc na murku przy deptaku Melecon, zachwycę się ponad 60-cio letnimi, lśniącymi nowym lakierem Cadillacami, Chryslerami, czy Chevroletami. Skosztuję ukochane cygara Castro – Cohiba i odwiedzę Pałac Prezydenta Batisty.

Wszystko to z kamieniem optycznym w plecaku.

Dolphin Guide. Poprowadź mnie za rękę, czyli komputer dostępny dla wszystkich (cz. 2)

W poprzednim artykule przedstawiłem ogólną charakterystykę oprogramowania Dolphin Guide. Zapoznaliśmy się między innymi z możliwościami nawigacji po stronach internetowych, odczytywania wiadomości, prostego wyszukiwania i odsłuchiwania stacji radiowych. Guide udowodnił, że jest świetnym narzędziem nie tylko do pracy, ale i do rozrywki. Interesuje mnie jednak to, czy program ten zapewni użytkownikowi równie prostą i precyzyjną pracę z tekstem jaką zapewniają popularne na świecie urządzenia lektorskie. Zintegrowane systemy lektorskie zwane również urządzeniami lektorskimi/Multilektorami zaprojektowane są specjalnie dla osób z dysfunkcją wzroku i mają za zadanie umożliwiać odczytywanie tekstów zapisanych w czarnym druku, które skanujemy na szybie skanera lub za pomocą kamery, bądź odczytywać pliki tekstowe z pamięci urządzenia czy nośników zewnętrznych. Poza tymi funkcjami producenci dają możliwość obsługi dodatkowych narzędzi jak dyktafon, odtwarzacz książek audio, Daisy itp. Urządzenia te charakteryzują się niebywałą prostotą obsługi. System podpowiedzi czy kolorowe klawisze z wypukłymi oznaczeniami mają jeszcze bardziej ułatwić obsługę urządzenia. Sprawdźmy jak sobie z funkcjami lektorskimi poradzi program, który wzięliśmy pod lupę?! Czy dostęp do książek i plików cyfrowych będzie tak samo prosty?

Uruchamiamy więc swój komputer z oprogramowaniem Guide. W menu głównym, z poziomu którego uruchamiamy większość aplikacji, interesować nas będą dwie:

„Listy i dokumenty”, na pozycji drugiej i „Skanuj i czytaj” na pozycji cztery.

Naciskam więc klawisz 2 i tym samym otwieram menu listów i dokumentów. Pozwala mi ono na pisanie nowego listu lub dokumentu, wyszukiwanie i zmianę wcześniej zapisanego listu, podejrzenie dokumentu PDF, import dokumentów Guide oraz zarządzanie i usuwanie zapisanych wcześniej plików. Po kolei syntezator odczytuje opcje jakie program mi udostępnia. Jest ich pięć.

Pierwsza to „Pisz nowy list”, która udostępnia prosty szablon listu, w którym można napisać adresy adresata i nadawcy oraz tekst listu. Można też przejść do książki adresowej i wybrać z niej wcześniej wpisany adres.

Kolejna opcja to „Pisz nowy dokument”, w której od razu widać czym ona różni się od listu. Pojawia się zupełnie pusta strona. Można w nią wpisać dowolny tekst, który możemy sformatować. Jeśli w opcji tworzenia dokumentu wcisnę klawisz pomocy F1, to dowiem się jakie są sposoby formatowania tekstu jak np. pogrubianie, podkreślanie lub ustawianie marginesów.

Pod przyciskiem 3 znajduje się funkcja „Znajdź zapisany list lub dokument”.

Wybieramy ją, gdy chcemy przejrzeć albo zmienić zapisany wcześniej list lub dokument.

Przycisk 4 uruchamia funkcję „Autotekst”, która daje możliwość wpisywania określonych słów w skróconej formie. Po wpisaniu tych skrótów do listu czy dokumentu można je rozwinąć do pełnych wersji za pomocą określonego skrótu klawiszowego.

Kolejną opcją jest „Otwórz dokument PDF”. Służy ona do czytania i przeglądania dokumentów zapisanych w popularnym formacie PDF zapisanych na dysku twardym komputera lub na nośniku zewnętrznym. Gdy wybierzemy odpowiedni plik z listy wyświetlonej w oknie, Guide wyświetli nam dokument na ekranie, gdzie można go odsłuchać lub przeczytać używając przy tym funkcji powiększenia tekstu. To jeszcze nie wszystko, bo za pomocą klawisza F5 możemy wybrać najwygodniejszy dla siebie tryb przeglądania dokumentu. Linia po linii, cały akapit lub tylko powiększony element. Domyślnie ustawiony jest tryb linia po linii, w którym syntezator Agata odczyta dostępny tekst po jednej linii na raz. Używamy klawiszy strzałek w górę lub w dół do odczytywania kolejnej i następnej linii lub klawisza F8 do odczytania całego tekstu.

Tryb akapitu powoduje, że dokument zostaje wyświetlony na ekranie i odczytany po jednym akapicie na raz. Ta funkcja szczególnie mi się podoba ponieważ daje wrażenie bardzo naturalnego odczytywania dokumentów. Analogicznie jak w poprzednim trybie, klawisze strzałek odczytują poprzedni czy następny akapit, a klawisz F8 czyta cały dokument.

W trybie powiększenia używamy klawisza F12 do zwiększenia powiększenia lub Ctrl + F12 do zmniejszenia powiększenia.

W każdym z trybów aktywne są skróty klawiaturowe jakie stosujemy w pracy z komputerem do wykonywania pewnych czynności jak drukowanie (Ctrl + P), wyszukiwanie słowa w dokumencie (Ctrl + F). Jestem mile zaskoczony tym jak prosty i intuicyjny jest ten program. Nie spodziewałem się przy tym, że przy użyciu zaledwie kilku klawiszy można wykonywać nie tylko proste, ale i dość zaawansowane czynności w pracy z dokumentami. Już na tym etapie widać, że funkcjonalnością Guide przewyższa inne systemy lektorskie. Chciałbym jeszcze przyjrzeć się funkcji skanowania i odczytywania dokumentów.

Włączamy funkcję skanowania naciskając klawisz 4 w menu głównym. Oczywiście nasz wirtualny przewodnik zapoznaje mnie ze wszystkimi opcjami jakie mamy do wyboru.

Skanowanie dokumentów i słuchanie głosu komputerowego lektora

Upewniamy się, że skaner jest podłączony do komputera, a książka znajduje się na szybie skanera. Otrzymujemy informację, że istnieją trzy różne metody skanowania i czytania, odpowiadające różnym ilościom materiału, który mamy do przeczytania.

1. Skanuj i przeczytaj pojedynczą stronę.

Naciskam klawisz 1 i skaner zaczyna skanować stronę mojej książki. Po kilku sekundach strona zostaje odczytana. Ciekawa opcja dla tych, którzy chcą szybko przeczytać coś krótkiego. Przeskanowana i przeczytana strona jest zachowywana w pamięci komputera, aby można było do niej zajrzeć w innym czasie. Naciskam klawisz Escape i wracam do strony skanowania.

2. Skanuj kilka stron przed przeczytaniem.

Jeśli mamy do czynienia z większą ilością dokumentów, wybieramy tę opcję. Wtedy możemy przeskanować wiele stron, jedna po drugiej. Po przeskanowaniu wszystkich możemy je przeczytać od początku do końca lub przejrzeć, czytając tylko wybrane fragmenty tekstu. Oczywiście po skanowaniu program proponuje nam wydruk lub zapisanie stron.

3. Skanuj i czytaj jednocześnie.

Przy pomocy tej opcji możemy jednocześnie szybko przeskanować i odczytać wiele stron, jako że komputer skanuje kolejną stronę, odczytując jednocześnie poprzednią. Jest to odpowiednia forma dla tych, którzy mają podzielność uwagi i jednocześnie mało czasu.

Poza trzema trybami skanowania w tym menu mamy dostępne jeszcze trzy tryby wyboru.

4. Wybór języka

Opcję wyboru języka skanowania ustawiamy zgodnie z językiem w jakim zapisany jest skanowany dokument.

5. Wybór skanera

Przy pomocy tej opcji możemy wybrać skaner, którego chcemy użyć o ile na komputerze mamy zainstalowanych więcej urządzeń. jeśli zainstalowany jest tylko jeden skaner, to Guide wykryje go automatycznie.

6. Wybór jakości

Dostępne są trzy ustawienia jakości: wysoka – do skanowania małego tekstu jak ulotki lekarstw, normalna – używana najczęściej oraz: jakość – szybka, do skanowania druku o bardzo dobrej jakości.

Po testowaniu kilkunastu stron z gazety, faktur, ulotek oraz zwykłych książek przyznaję, że oprogramowanie sprawdza się wyśmienicie. Guide poprzez system podpowiedzi prowadzi nas „za rękę” poprzez czynności, które w logiczny sposób następują po sobie. Jestem mile zaskoczony tym, jak czytelny i przyjazny dla wielu grup społecznych jest ten program. Osoby niewidome i słabowidzące, które korzystały już z oprogramowania wspierającego pracę na komputerze, zapewne dostrzegą sporą różnicę w komforcie pracy. Do tej pory do wykonywania czynności związanych chociażby ze skanowaniem i odczytywaniem dokumentów trzeba było otwierać kilka aplikacji naraz jak program OCR i program mówiący. W tym przypadku wszystkie funkcje obsługiwane są przez jeden program, który dodatkowo wspiera nas poprzez podpowiedzi i komendy. Nie musimy przy tym znać dziesiątek skrótów klawiszowych, które zapewniają swobodną nawigację po komputerze.

Na świecie Guide odgrywa dużą rolę w przypadku osób zaczynających swą przygodę z komputerem, przede wszystkim wśród osób w wieku dojrzałym i starszym. Jest to idealne rozwiązanie dla tych, dla których sama myśl obsługiwania komputerowej klawiatury przyprawiała o ciarki na plecach. Teraz już wiemy, że strach ma wielkie oczy, że komputer to nie kokpit samolotu, a praca na nim nie wymaga umiejętności pilota obsługującego samolot Airbus A380, który swoją drogą też niedawno pojawił się na polskim rynku.

Program dzięki stałemu rozwojowi udostępnia coraz nowsze narzędzia, dzięki którym stajemy się niezależni i możemy osiągać nowe cele.

Dolphin Guide Poprowadź mnie za rękę, czyli komputer dostępny dla wszystkich (cz. 1)

Od wielu lat prowadzone są żywe dyskusje dotyczące przydatności komputera w życiu codziennym czy zawodowym. Ileż to razy przyszło nam zastanawiać się nad zagadnieniem czy komputer jest wrogiem, czy przyjacielem człowieka? Uważam, że komputer ma i wady i zalety, zalet jednak jest o wiele więcej. O wadach zazwyczaj mówią ci, którzy z dobrodziejstw komputera i Internetu nie mieli okazji korzystać. Tak to już jest, że boimy się tego, co nieznane. Komputer dla wielu osób, w tym niepełnosprawnych czy starszych, na początku drogi w poznawaniu jego tajników wywołuje stres, a czasami strach. Nie neguję strachu, bez uczuć bylibyśmy robotami, maszynami, którymi kierują statystyki i obliczenia.

Jeśli stresuje nas myśl o pracy na komputerze, o wykonywaniu na nim rozmaitych czynności, wyobraźmy sobie, co poczujemy jeśli okaże się, że to wcale nie jest takie straszne.

W Polsce nadal kilkanaście milionów Polaków nie korzysta z komputera i nie posiada dostępu do Internetu. Ponad 10 milionów Polaków to osoby w wieku 50+ oraz osoby niepełnosprawne. To bardzo zły wynik. Pod względem korzystania z sieci przez osoby niepełnosprawne i starsze Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej. Co ciekawe, większość z tych osób deklaruje, że brak wiedzy na temat komputera zniechęca je do korzystania z sieci. Główną barierą w korzystaniu z komputera nie są zatem ograniczenia finansowe, ani brak odpowiednich rozwiązań dla tej grupy osób, ale niska wiedza oraz obawy wynikające właśnie z niewiedzy.

Nie bójmy się komputera, bo korzystanie z niego ma wymierne korzyści związane z większą aktywnością społeczną, częstszym uczestnictwem w kulturze i życiu towarzyskim, lepszą jakością życia, podtrzymywaniem aktywności zawodowej czy możliwościami awansu w pracy. Będę zawsze mocno stał na stanowisku popierającym przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu myśląc o rozwijających się technologiach, ale przede wszystkim o ludziach, którzy z nich korzystają. Bowiem cyfrowe kompetencje obywateli są podstawą dla rozwoju gospodarki opartej na wiedzy.

Zdaje się, że dla wszystkich tych grup, które wymieniłem wcześniej, znaleźliśmy rozwiązanie. Jest nim program Guide, a mówiąc prościej – Przewodnik. Program Guide został stworzony właśnie z myślą o osobach z problemami wzroku, w tym zupełnie niewidomych, jak również dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z komputerem, np. osób starszych. Program został zaprojektowany w taki sposób, aby zapewnić użytkownikom łatwe wykonywanie najważniejszych zadań na komputerze, bez posiadania specjalistycznej wiedzy komputerowej. Dzięki temu praca staje się bezstresowa.

Co umożliwia Guide?

Dzięki niemu możemy skanować i czytać wszystkie teksty zapisane w czarnodruku, jak książki, gazety, czasopisma, faktury itp. Posiada edytor tekstowy wraz ze słownikiem ortograficznym Tezaurus. Edytor ten umożliwia zapisywanie tekstów w wielu popularnych formatach jak DOC, TXT, czy RTF. Dzięki słownikowi możemy poprawiać ortograficzne i stylistyczne błędy, które zdarzyć się mogą każdemu.

Kolejną ciekawą funkcją oprogramowania jest umożliwienie zamiany plików tekstowych na mp3. Program posiada przydatny wszystkim kalendarz, kalkulator i książkę adresową, byśmy mogli tworzyć własne bazy danych. Posiada odtwarzacz mp3, płyt CD, DVD oraz samouczek klawiatury komputerowej, który mówi nam jaki klawisz wcisnęliśmy.

Do dyspozycji mamy udźwiękowioną przeglądarkę stron internetowych z możliwością komunikacji przez popularny Skype oraz dostęp do poczty e-mail. Producent zadbał również o tych, którzy lubią posłuchać radia, wyposażając Guide w czytnik RSS oraz internetowe radio. Wszystkie informacje, jakie wyświetlane są na ekranie, odczytywane są na głos.

Jak widać, dzięki tym możliwościom wychodzimy poza podstawową obsługę komputera i jak się zaraz przekonamy, w banalnie prosty sposób radzimy sobie z tym, co nas tak bardzo przestraszyło.

Wygody z Guide

Obsługa komputera sprowadza się do działania w jednym oknie, z poziomu którego będziemy wykonywali wszystkie czynności. Po uruchomieniu komputera wita nas miły kobiecy głos należący do syntezatora RealSpeak Solo, głos Agata, który prosi o naciśnięcie jednego z kilku klawiszy klawiatury numerycznej. Od początku jesteśmy informowani do jakiej funkcji przypisany jest dany klawisz. Syntezator jak przewodnik prowadzi nas krok po kroku. W oknie Guide wyświetla się lista funkcji, które możemy uruchomić naciskając jeden z dziewięciu klawiszy. Jednocześnie lista ta jest odczytywana przez Agatę (syntezator). Słyszymy:

  • naciśnij jeden, aby pisać i wysyłać e-maile
  • naciśnij dwa, aby pisać listy i inne dokumenty
  • naciśnij trzy, aby wejść na stronę internetową
  • naciśnij cztery, aby skanować książki
  • naciśnij pięć, aby znaleźć czyjś adres lub numer telefonu
  • naciśnij sześć, aby odtwarzać płytę CD, książkę audio lub plik muzyczny mp3
  • naciśnij siedem, aby przejrzeć kalendarz lub ustawić przypomnienie
  • naciśnij osiem, aby nagrać lub odtworzyć notatkę głosową
  • naciśnij dziewięć, aby uzyskać więcej opcji menu takich jak kalkulator, słownik, system powiększania czy fotokopiarka
  • aby zamknąć ten program naciśnij klawisz ESC
  • naciśnij klawisz F1, aby wyświetlić stronę pomocy

Możemy przemieszczać się po tych komunikatach używając również klawiszy strzałek w górę lub w dół. Gdy natrafimy na interesującą nas funkcję, wciskamy klawisz Enter.

Usłyszeliśmy te komunikaty i możemy wybrać jedną z interesujących nas opcji.

Internet i radio

W tym artykule skupimy się na pracy z Internetem, a w szczególności na korzystaniu z przeglądarki internetowej i na słuchaniu radia.

Wsłuchując się w komunikat wypowiedziany przed chwilą wiemy, że aby wejść na stronę internetową, musimy nacisnąć klawisz „trzy”. Naciskamy i zaraz słyszymy komunikat: „witamy w Internecie z Dolphin Guide” i pojawia się strona startowa zawierająca rady przydatne do rozpoczęcia pracy. Dowiadujemy się z niej np., że aby poruszać się po stronach internetowych możemy to robić w taki sam sposób jak po menu Guide. Wciskając klawisze strzałek będziemy przemieszczali się po elementach na stronie. Możemy odwiedzić jakąś stronę internetową, a wcześniej ją wyszukać poprzez wpisywanie słów w polu adresu. Pole to otwieramy wciskając klawisz Escape. Jeśli wiemy na jaką stronę chcemy wejść i znamy jej adres, wystarczy wpisać go do pola adresu i wcisnąć Enter. Przykładowo możemy wpisać www.szansadlaniewidomych.org, aby przejść na stronę fundacji. Pole adresu otwieramy wpisując słowo „close” i zatwierdzamy Enterem.

Jeśli nie znamy dokładnego adresu strony internetowej, możemy w polu adresu wpisać kilka słów kluczowych, a Guide sam wyszuka strony, która odpowiada tym słowom. Na przykład jeśli szukamy informacji o wypukłych mapach dla niewidomych, wpisujemy słowa „drukarnia tyflografika” i wciskamy Enter, a Guide wyszuka strony internetowe zawierające informacje o mapach dla niewidomych i tematach z nimi związanych. Następnie z listy dostępnych wybieramy stronę, którą faktycznie chcemy odwiedzić.

Co ciekawe, podczas oglądania stron internetowych na górze ekranu wyświetlany jest pasek zadań programu Guide, a na nim wyświetlonych jest kilka ikon, np. symbol „minus i plus” do zmiany ustawień powiększenia zawartości ekranu czy „opcje”. Przyjrzyjmy się tej funkcji.

Opcje programu Guide

Po kliknięciu tej ikonki pojawia się lista zadań, które możemy uruchomić przemieszczając się po nich standardowo poprzez klikanie przycisków strzałek w górę lub w dół. Zapoznając się z nimi wiemy, że możemy zapisywać strony w grupie ulubionych. Chcąc przypomnieć sobie co robiliśmy w Internecie np. dzień wcześniej, możemy zerknąć w historię przeglądania stron www, dodatkowo możemy ustawić kolor kursora tak, aby dla nas był jak najbardziej wyraźny, albo ustawić strony w trybie tekstowym.

Oczywiście pomoc możemy uzyskać w dowolnym czasie naciskając klawisz F1. Jeśli już zaspokoimy swoją ciekawość surfowania po Internecie, możemy zamknąć przeglądarkę i powrócić do głównego menu Guide wciskając klawisz Escape.

Nie zawsze jednak chcemy surfować po Internecie, czasami chcemy jedynie dowiedzieć się co słychać w świecie i przeczytać najważniejsze wiadomości. Do tego celu z pomocą przychodzi nam opcja „czytnik wiadomości internetowych”. Znajduje się ona pod klawiszem „9” menu głównego, czyli w opcjach zaawansowanych. Zatwierdzając to Enterem mamy do wyboru najważniejsze wiadomości spośród takich dziedzin jak sport, gospodarka, ciekawostki, kuchnia i wiele innych. Ja wciskam „sport” i za kilka sekund dowiaduję się o żałobie narodowej po przegranym meczu i o tym ilu sportowców, którzy prawie całe życie spędzili na boisku czy w ringu wystartowało w wyborach chcąc rozwiązywać trudne zagadki spoza boiska.

Zostawiamy wiadomości sportowe w spokoju i przechodzimy do słuchania radia. Agata przypomina nam po kolei jakie opcje kryją się pod klawiszami numerycznymi. Wysłuchałem i wiem, że z menu głównego wchodząc do dodatkowych opcji i klikając opcję „posłuchaj radia” osiągnę swój cel. Guide od razu przeszedł do pracy i wyszukał mi dziesięć stacji pogrupowanych na różne opcje muzyczne. Hmm, nie bardzo wiem co wybrać. Czy zrelaksować się przy muzyce klasycznej lub chillout z lampką wina w ręku, czy może dać się ponieść rytmom hitów lat osiemdziesiątych? Już wiem, przeniosę się na chwilę na Jamajkę wsłuchując się w żywe rytmy Reggae. Wybieram więc tę stację, zamykam oczy, a rytm przenosi mnie nad Morze Karaibskie, na wyspę, gdzie wśród wzgórz Hellshire dumnie przechadzają się legwany, mangusty, a niebo wypełniają maleńkie kolibry i kolorowe papugi. Prawdziwe przygody tylko z przewodnikiem Guide.

Pomoce optyczne. Popularne i stare jak świat, ale czy wiemy o nich wszystko?

W ostatnich miesiącach uczestniczyłem w uroczystościach Fundacji Szansa dla Niewidomych. Z dumą można powiedzieć, że to już ponad 20 lat działania na rzecz naszego środowiska. To naprawdę sporo czasu. Rozpoczęcie działalności fundacji, która dziś ma tak wielkie znaczenie dla środowiska osób z dysfunkcją wzroku, zbiegła się z rewolucją cyfrową jaka miała miejsce na świecie. Kto by pomyślał 20 lat temu, że dziś zagości w naszej kieszeni smartphone, w torbie tablet, telewizor na ścianie, a muzykę będziemy gromadzili w urządzeniu mniejszym niż pudełko zapałek?! Przeciętny komputer zamknięty był w ogromnej obudowie w kolorze Syreny 105, telefon komórkowy to była przenośna cegła komunikacyjna ze sterczącą lub wysuwaną anteną, ale taką mieli tylko nieliczni. Muzyka? To nie problem! W domu wieża stereo marki Unitra, a poza nim – walkman – na kasety oczywiście. Gry? Rewolucyjne rozwiązanie typu automat na monety, komputer Commodore, później Amiga 500 – to było coś! Obok nich funkcjonowały popularne „jajka” marki Elektronika – te kochały wszystkie dzieciaki w latach ’90. Można je było nabyć na targowiskach zaraz obok radiomagnetofonów, kolorowych zapalniczek, scyzoryków, kostek Rubika, czy ukochanych przez nasze babcie lup.

Czy świat wtedy był jakiś dziwny, czy może dziwny jest teraz? Co i jak się zmieniło? Co się udało, a co nie? Czy pamiętamy to, co doprowadziło nas do punktu, w którym znajdujemy się dzisiaj? Stawiane pytania mogą nie doczekać się odpowiedzi, ale postaram się pokazać jak ewoluowała jedna z ikon minionych dekad, będąca na wyposażeniu każdego gospodarstwa domowego – lupa – niewielka, noszona w kieszeni, towarzysząca na co dzień pomoc optyczna.

Postęp techniczny w zakresie poprawy jakości widzenia przejawia się przede wszystkim poprzez wprowadzanie nowych, dokładnych metod diagnostycznych, ale również poprzez wykorzystywanie coraz to nowszych i lepszych materiałów optycznych do usprawniania widzenia.

Dziś największy postęp dokonuje się w zakresie tworzyw sztucznych, czyli materiałów wytwarzanych z polimerów. Materiały optyczne, z których dziś wykonuje się soczewki do popularnych lup, to szkła mineralne, ale coraz częściej ich role zastępują szkła organiczne – poliwęglany oraz plastiki.

Szkło znane jest ludzkości od niepamiętnych czasów. Jest pierwszym materiałem sztucznie wytworzonym przez człowieka. Archeolodzy ustalili, że zaczęto go produkować najpierw w Mezopotamii, a najstarsze ślady jego użytkowania pochodzą sprzed 3,5 tysiąca lat! Według rzymskiego historyka Pliniusza Starszego to feniccy kupcy przypadkowo wytopili szkło w ognisku przy transporcie kamienia około 5000 p.n.e.

W I wieku p.n.e. znana była już metoda wytwarzania przedmiotów szklanych przez wydmuchiwanie, a w X wieku w Chinach pojawiły się pierwsze szklane soczewki. Antonie van Leeuwenhoek – holenderski przedsiębiorca w XVII wieku opanował umiejętność wytwarzania małych, pojedynczych soczewek szklanych. Jego jednosoczewkowe lupy dawały powiększenie nawet do 250 razy. Średnica tych soczewek wynosiła około 1 mm. Rekordowe soczewki miały ogniskową 3 mm i osiągały powiększenie do 900 razy. Wynik ten może zaskakiwać, ale trzeba wziąć pod uwagę, że dzisiejsze mikroskopy powiększają obraz nawet do 1800 razy.

Największymi producentami szkieł optycznych na świecie jest firma Schott z Niemiec, Ohara z Japonii i francuski Corning. Szkło w tych fabrykach powstaje poprzez topienie i mieszanie piasku kwarcowego, wapienia i sody w bardzo wysokiej temperaturze, dochodzącej nawet do 1300°C, a następnie szybkie schłodzenie. Szkła mineralne jeszcze do niedawna były wykorzystywane w okularach oraz popularnych pomocach optycznych, jakimi są lupy. Kruchość tego materiału, duża waga, mała odporność na stłuczenie spowodowały, że do produkcji soczewek zaczęto wykorzystywać poliwęglan. Jest to termoplastyczne tworzywo sztuczne, które posiada 200 razy większą odporność na stłuczenia niż tradycyjne szkło. Ta cecha uczyniła poliwęglan materiałem bardzo atrakcyjnym dla optyki.

Materiał ten posiada jednak jedną bardzo istotną wadę – małą twardość, a tym samym zdolność do zarysowań. Do osiągnięcia odporności na zarysowania, która byłaby zbliżona do tej w szkłach mineralnych, stosowane jest nakładanie powłok utwardzających.

Dziś trudno byłoby kupić nam lupę, w której soczewka byłaby wykonana ze szkła. Materiałami przyszłości w optyce są zdecydowanie materiały polimerowe. Drodzy czytelnicy, jeśli posiadacie w swych domach stare, szklane, często z oprawianą drewnem rękojeścią lupy, schowajcie je głęboko w szufladzie. Niebawem będą muzealnym eksponatem nabierającym wartości nie tylko sentymentalnej. Pamiętacie moją przygodę z lupą i książką, którą opisywałem w poprzednim numerze Helpa? Pisałem właśnie o tym archaicznym, ale jakże pięknym i cennym przyrządzie. Świat się zmienia oferując nam nowe rozwiązania, nowe możliwości i ciekaw jestem czy doceniane i lubiane przeze mnie lupy obronią się przed elektronicznymi, przenośnymi powiększalnikami.

Garść wspomnień z… lupą w ręku

Nie zliczę, ile razy symulowałem chorobę w czasach szkolnych, tylko po to, by zostać w domu i nie iść do szkoły. Marzyłem o tym, by podczas nieobecności rodziców wejść do pokoju taty. W tym pokoju panował wspaniały nastrój. Na jednej ze ścian znajdowały się grafiki profesora Lenarta oraz pamiątki z dalekich podróży, w tym kapelusz przywieziony ze słonecznej Libii – taki sam miał Indiana Jones, a właściwie dr Henry Jones w filmie pt. „Świątynia Zagłady”. Resztę ścian zajmowały książki, prawdziwa kolekcja – dwóch i pół tysiąca pozycji. Dla mnie to była prawdziwa biblioteka. Uwielbiałem dzieła Aleksandra Puszkina, wybierałem więc książkę z jego dziełami i zasiadałem w głębokim fotelu wczytując się w jego wiersze. Mimo, że wzrok pozwalał mi na swobodne czytanie, to zawsze w tych chwilach towarzyszył mi jeden magiczny przedmiot, a była nim stara, wykonana w jednej z kubańskich pracowni lupa. Była piękna: miała dość masywną rękojeść, z jednej strony wypukłą soczewkę i była ciężka. Mając ją w ręku czułem się poważniej, chyba dlatego, iż wydawało mi się, że wyglądam jak mój tata. Poza tymi cechami miała jeszcze jedną, chyba najważniejszą – dzięki niej mogłem oglądać w powiększeniu wszelkiego rodzaju ryciny oraz tekst widząc nawet błędy w druku. To była dopiero przygoda dla młodego chłopca, byłem prawie jak mój kolejny bohater – wielki odkrywca Ernest Hemingway.

Po wielu latach lupa mojego taty straciła swą magię, ale na pewno nie straciła na znaczeniu wśród czytelników, czy osób z dysfunkcją wzroku, wykorzystujących ją do prostych czynności dnia codziennego. Osoby słabowidzące, nawet z wysokim stopniem uszkodzenia wzroku, mogą znacznie polepszyć jakość czytania, dzięki zastosowaniu odpowiedniej pomocy optycznej. Oczywiście dziś swą „ magię” mają lupy elektroniczne takie jak Compact 5HD czy Ruby, ale dla mniej wymagających lupa optyczna wciąż może być receptą na wiele problemów związanych z niedowidzeniem.

Największym mankamentem pomocy optycznych są tzw. aberracje, czyli błędy odwzorowania obrazu. W przeciwieństwie do elektronicznych powiększalników nie ma lupek pozbawionych całkowicie wad i wynika to po prostu z uwarunkowań fizycznych stosowanych w produkcji materiałów. Obecnie lupy są coraz doskonalsze. Przykładem na to mogą być wszelkie pomoce firmy Schweizer. Obecnie mamy do wyboru całe spektrum lup począwszy od serii ErgoPocket, czyli tych kieszonkowych, nieobciążających naszego portfela, poprzez OkoluxPlusMobile wyposażone dodatkowo w podświetlenie LED i wygodną rączkę, po profesjonalne lupy stojące z dużymi soczewkami: OkoluxPlus oraz TWIN-Lux, znajdujące w Polsce wielkie uznanie ze względu na obejmowany swym zasięgiem duży obszar czytanego tekstu.

W następnym artykule postaram się Państwu przybliżyć charakterystykę pomocy optycznych pod względem ich zastosowania, budowy oraz soczewek stosowanych przy produkcji profesjonalnych lup.

Szkolenie dla niewidomych w Toruniu, czyli z notatnikiem brajlowskim przez świat!

W dniach 18-19 maja odbyło się darmowe szkolenie dla osób niewidomych organizowane przez firmę Altix. Szkolenie dotyczyło obsługi specjalistycznych notatników brajlowskich, dzięki którym osoba niewidoma może być w pełni niezależna podczas pracy biurowej czy nauki w szkole Przekonać mogliśmy się o tym na warsztatach zorganizowanych w Toruniu. Ogłoszenia o takim przedsięwzięciu

pojawiły się w siedzibach Polskiego Związku Niewidomych, na stronie Fundacji Szansa dla Niewidomych oraz na listach dyskusyjnych. Szybko zapełniła się lista uczestników chcących przyjechać na organizowane spotkanie.

To kolejna edycja darmowych szkoleń o różnej tematyce, jakie organizujemy w różnych częściach Polski. W ubiegłym roku szkoliliśmy z obsługi programów udźwiękawiających oraz powiększających.

W tym roku po raz kolejny wychodzimy naprzeciw problemom braku dofinansowań dla osób niewidomych i staramy się pomóc tym, których sytuacja zmusiła do korzystania z wysoce specjalistycznych urządzeń brajlowskich jakimi są m.in. notatniki PacMate. Jest to urządzenie znane i cenione na całym świecie, w Polsce bardzo popularne, dostępne z kilkoma syntezatorami mowy, w tym znanym i lubianym od lat Speakiem. PacMate udźwiękowiony jest programem Jaws, ale posiada również linijkę brajlowską, która pozwala na odczytywanie bieżących informacji również w alfabecie brajla.

Aby pomóc osobie niewidomej nie wystarczy tylko sprzedać produkt, nie będziemy mieli wtedy pewności, że zostanie on dobrze wykorzystany. Do pełnego wykorzystania możliwości tych urządzeń potrzebne są szkolenia. To właśnie one, a nie sam sprzęt, stanowią o stopniu i poziomie rehabilitacji osób z dysfunkcją wzroku. Wychodząc naprzeciw problemom, staramy się szkolić we własnym zakresie. Pomaga nam w tym Fundacja Szansa dla Niewidomych oraz wolontariusze, bez których byłoby naprawdę ciężko przy takim przedsięwzięciu. Mamy najlepiej wyszkoloną kadrę specjalistów, skupionych wokół naszej działalności życzliwych ludzi, którzy zawsze w takich sytuacjach pomagają. Na szczęście mimo kryzysu na rynku mamy też środki, którymi możemy się z naszym środowiskiem dzielić. Nie jest to proste zadanie, ponieważ wymaga wielu skoordynowanych działań, które muszą ze sobą współgrać. Zaprosiliśmy ludzi z całej Polski, niektórzy mieli do przebycia ponad 500 km! Ku zaskoczeniu udało się, przybyli wszyscy zaproszeni. W czwartek wieczorem zaczęli zjeżdżać pierwsi kursanci z Olkusza, Białegostoku, Warszawy, Tarnowa i Łodzi. Po odebraniu gości z dworca i dowiezieniu do miejsca noclegu z ulgą mogliśmy przystąpić do następnego etapu, na którym najbardziej nam zależało – na mocnym merytorycznie kursie.

Szkolenie odbyło się w sali konferencyjnej firmy Altix przy ul. Szosa Chełmińska 26 w Toruniu. Zajęcia prowadzili panowie: Henryk Rzepka oraz Igor Busłowicz. Trudno sobie wyobrazić lepszą kadrę dydaktyczną, gdyż panowie oprócz wielkiej wiedzy i serca mają ogromne doświadczenie w prowadzeniu szkoleń specjalistycznych. Dwa dni szkolenia pozwoliły naszym kursantom na zapoznanie się oraz nauczenie obsługiwania poczty elektronicznej, korzystania z kalendarza, robienia notatek, zapisywania notatek głosowych, korzystania z kalkulatora inżynierskiego, kieszonkowego, programów Word, Excel itp. Ciepłe posiłki, kawa, herbata, przekąski oraz prezentacje nowoczesnych urządzeń pomagającym osobom niewidomym w życiu codziennym umilały czas kursantom i dawały możliwość odetchnąć od – co by nie rzec – wymagającego szkolenia.

Na koniec, w piątek, wraz z pomocą Katarzyny Łapickiej oraz Eweliny Czerwińskiej z Fundacji, zabraliśmy naszą grupę na zwiedzanie Muzeum Piernika oraz makiety przedstawiającej plan Starego Miasta w Toruniu.

W muzeum wszystko zaczęło się od… kolejnego szkolenia. Tym razem zapoznaliśmy się z aromatami przypraw oraz składem ciasta, z którego powstaje ten pyszny toruński smakołyk. Po krótkim instruktażu wszyscy z entuzjazmem zabrali się do robienia własnych pierników. Pomysłów było wiele, powstawały aniołki, serduszka, rybki itd. Wypieczone ciastka mogliśmy zabrać ze sobą do domów. Tym miłym akcentem pożegnaliśmy się z naszymi gośćmi z nadzieją, że cały pobyt będą miło wspominać.

Jakie to uczucie widzieć grupę uczących się osób wierzących, że to, co robią poprawi ich życie, ułatwi dostęp do informacji, spowoduje, że będą bardziej samodzielni? Uczucie to jest nie do opisania, daje wiarę w to, że warto bezinteresownie pomagać, starać się i pracować w pocie czoła, bo cel jest ambitny. Trzeba umiejętnie wykorzystywać swoje możliwości, dzielić się wiedzą z tymi, którzy tej wiedzy potrzebują, ale ważne jest, aby problem ten dostrzegły osoby i instytucje mające wpływ na los środowiska osób niewidomych i słabo widzących, bo skala problemu jest naprawdę spora.

W poszukiwaniu wiosny

Już jest! Nareszcie do naszych drzwi zapukała wiosna. Wspaniała aura, słońce, świeży powiew wiatru niejako zmusza do długich spacerów, a często też wyjazdów w poszukiwaniu ciszy, spokoju, czasem braku cywilizacji. Jeśli nie mamy możliwości dalekich podroży, zawsze możemy wziąć do ręki lekturę np. Ernesta Hemingwey’a, zaparzyć pyszną herbatę, zanurzyć się w głębokim fotelu i odlecieć razem z autorem w zielone wzgórza Afryki czy też pozwiedzać wyspy na Golfsztromie. Nie wszyscy jednak mają możliwość swobodnego czytania. Osoby słabowidzące często zmuszone są korzystać z różnych pomocy optycznych, których dostępność na naszym rynku oraz ich ilość jest zadowalająca. Rynek pomocy optycznych jest naprawdę okazały. Często kryterium, jakim kierujemy się przy wyborze odpowiedniego urządzenia, które może nam pomoc podczas czytania, jest cena. To właśnie o to klienci pytają najczęściej. Pomimo iż ceny powiększalników elektronicznych ciągle spadają i dziś tak popularny i lubiany przez klientów w Polsce Compact kosztuje poniżej 2 tysięcy zł, to dla niektórych wciąż za dużo. Wychodząc naprzeciw niełatwej sytuacji materialnej inwalidów wzroku, braku dofinansowań w instytucjach pomocy, jakimi są PFRON czy MOPR, wprowadzamy coraz to nowsze, ciekawsze i bardziej przystępne cenowo produkty. Takim rozwiązaniem sytuacji jest wprowadzenie przez nas lup optycznych firmy Schweitzer. Od ponad 80 lat Schweitzer znany jest z innowacyjnych i przyjaznych użytkownikowi pomocy optycznych. Przy udziale projektanta Johena Tillacka została opracowana seria lup ERGO-line. Ta linia powstała z myślą o zaspokajaniu potrzeb współczesnego klienta ceniącego jakość oraz nowoczesny styl życia. ERGO-line zapewnia wygodę podczas czytania, oglądania zdjęć i szczegółów. Lupy z tej serii dostępne są z powiększeniem od 8 do 24 D oraz występują w czterech bardzo przyjemnych dla oka kolorach: zielone jabłko, bordo, błękitne niebo oraz ciemny granat. Wszystkie modele z serii ERGO-line są zaopatrzone w soczewki sferyczne, nie powodujące zniekształceń na peryferiach soczewki.

Do grupy ERGO-line zaliczamy 2 typy lup, czyli ERGO-style oraz ERGO-lux. ERGO-style jest modelem podstawowym. Jest to klasyczna lupa ręczna, której teraz nadano zupełnie nowy, rewolucyjny styl-wzór chroniony patentem. Ergonomiczny kształt, prosty wygląd zapewniają zupełnie nowe odczucia użytkowe i estetyczne. Wersja ERGO-lux wyposażona jest w zasilanie baterią i oświetlenie diodowe LED. Wymiana baterii w tych lupach jest bardzo prosta dzięki specjalnemu mechanizmowi zamknięcia komory bateryjnej. Technologia LED oferuje niezrównaną jakość światła. Dodatkowo światło emitowane przez lupy ERGO-lux jest bezpieczne dla oczu i zdrowia, nie męczy wzroku i nie wpływa negatywnie na nasze samopoczucie, gdyż nie występuje w nim promieniowanie UV i efekt pulsowania światła. Do wszystkich modeli lup z serii ERGO-lux producent zaprojektował specjalną podstawę ERGO-base, gwarantującą łatwe przesuwanie lupy po tekście. Podstawa o dopasowanej odległości ogniskowej czyni z ERGO-lux idealną lupę stojącą. Po połączeniu lupy z ERGO-base może być ona pochylana w dwie strony. To zapewnia wygodne i komfortowe czytanie zarówno osobom prawo jak i leworęcznym.

Niecodzienne inicjatywy w kujawsko-pomorskim.

Co w Toruniu? Wreszcie powstała makieta Starówki Torunia dla osob niewidomych i słabowidzących, do której wykonania wykorzystano przetopione stare klucze ofiarowane przez mieszkańców miasta w czasie akcji „Klucz do mojego miasta”. Akcja ta została przeprowadzona w 2009 roku. Klucze oraz stare kłódki wrzucano do specjalnie przygotowanych urn w kilku miejscach miasta. Zbierano je również w szkołach, przedszkolach, klubach osiedlowych i zakładach pracy. Łącznie zebrano prawie 2,5 tony złomu. Wykonana makieta ma pomoc osobom niewidomym i słabowidzącym zapoznać się z układem Starego Miasta. Przy poszczególnych obiektach umieszczono krótkie informacje o ich przeznaczeniu i historii, napisane alfabetem brajla. Makietę tymczasowo umieszczono na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego. W przyszłości ma zostać przeniesiona na tzw. plac podominikański, gdzie znajdują się ruiny kościoła św. Mikołaja i klasztoru dominikanów. Polski Związek Niewidomych rozpoczyna realizację projektu „Poznaj siebie 3”. Jest to już trzecia edycja projektu. W roku 2009 realizowano „Poznaj siebie” a w 2011 zakończono projekt „Poznaj siebie 2”. Projekt „Poznaj siebie 3”, współfinansowany ze środków UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, jest skierowany do 108 osób, w tym 88 posiadających orzeczenie o niepełnosprawności z tytułu uszkodzenia narządu wzroku oraz 20 bezrobotnych zarejestrowanych w urzędzie pracy. W ramach projektu przewidziana jest realizacja kilku form wsparcia: Centra Animacji Lokalnej, rozwój inteligencji emocjonalnej, edukacja w grupie samokształceniowej oraz propagowanie alternatywnych form spędzania wolnego czasu. Dzięki temu projektowi uczestnicy mają szansę na realizowanie się w życiu zawodowym. Doskonałym na to przykładem może być fakt zatrudnienia, w firmie Altix Pani Katarzyny Łapickiej – uczestniczki programu Poznaj Siebie 2. Dziś Pani Kasia jest pracownikiem toruńskiego oddziału firmy i realizując się na stanowisku tyflospecjalisty, sama pomaga innym niewidomym.

Co w Bydgoszczy? Trwa rozbudowa i modernizacja Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 im. L. Braille’a w Bydgoszczy. Dobiega już końca budowa nowego skrzydła budynku warsztatów szkolnych. Dwa inne projekty inwestycyjne na terenie ośrodka to zakończona w październiku termomodernizacja placówki oraz planowana budowa sali gimnastycznej. Ośrodek im. Braille’a w Bydgoszczy jest placówką dla dzieci i młodzieży niewidomej, słabowidzącej, głuchoniewidomej oraz ze złożoną niepełnosprawnością. To jedyna tego typu placówka w województwie i północnej części Polski. Obecnie w ośrodku kształci się ponad 270 uczniów. Rozbudowa jest projektem realizowanym przez Urząd Marszałkowski. W nowym skrzydle budynku powstanie 26 sal dydaktycznych i pracowni. Wśród nich będą 4 sale zajęć wczesnej interwencji dla dzieci z dysfunkcją wzroku, przygotowujących dzieci niewidome do życia z niepełnosprawnością. Do tej pory ośrodek nie miał możliwości prowadzenia tego typu zajęć. Powstaną pomieszczenia z aneksami kuchennymi, sale dostosowane do nauki zawodów oraz pracownie: hotelarska, gastronomiczna, zajęć plastycznych oraz informatyczna. Planowany koniec robot wykończeniowych zaplanowany jest na marzec. Polski Związek Niewidomych, Okręg Kujawsko- Pomorski we współpracy z Okręgiem Zachodniopomorskim PZN organizuje szkolenie dla osób po 60 roku życia z zakresu podstaw funkcjonowania osób niewidomych i słabowidzących. Zajęcia będą obejmowały tematykę orientacji przestrzennej w otoczeniu, czynności dnia codziennego, a także zajęcia z zakresu prawidłowego żywienia. Szkolenie odbędzie się w dniach 26-30 marca 2012 r. w Ustroniu Morskim.