Jak walczono z wykluczeniem cyfrowym w województwie kujawsko-pomorskim

Dostęp do nowoczesnych technologii to podstawa, jeśli chodzi o budowanie społeczeństwa informacyjnego. Problem wykluczenia cyfrowego niestety wciąż jeszcze istnieje, szczególnie wśród osób niepełnosprawnych i tych, które znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Wychodząc naprzeciw problemom związanym z barkiem dostępu do Internetu czy brakiem komputerów, władze województwa kujawsko-pomorskiego podjęły się realizacji programu „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego”. Celem projektu jest zapewnienie dostępu do Internetu, technologii informacyjnych oraz wiedzy osobom wykluczonym cyfrowo. Projekt realizowany jest w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, działanie 8.3 Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu – e-Inclusion. Budżet przedsięwzięcia to 25,7 mln złotych, 85% tej kwoty zostanie pokryte ze środków unijnego programu Innowacyjna Gospodarka, a pozostałą wartość wniesie województwo. Jest to pierwszy tego typu projekt w Polsce realizowany w skali całego regionu.

Przyszli beneficjenci programu mogli składać wnioski za pośrednictwem Ośrodków Pomocy Społecznej, Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie oraz Polskiego Związku Niewidomych. Wpłynęło ich ponad 5000, wsparciem objętych zostało 2000 mieszkańców województwa: 1100 osób w trudnej sytuacji materialnej, 350 niedowidzących i niewidomych oraz 550 osób z inną formą niepełnosprawności. 1500 uczestników projektu otrzymało wsparcie w postaci komputera i przyłącza internetowego, natomiast 500 samego przyłącza internetowego. Wszyscy zostali objęci szkoleniem z zakresu podstawowej obsługi komputera. Dodatkowo beneficjenci z dysfunkcją wzroku otrzymali urządzenia wielofunkcyjne.

14 sierpnia tego roku województwo kujawsko-pomorskie podpisało umowę z firmą Infomex Sp. z o.o. na dostawę komputerów, specjalistycznego sprzętu dla osób niepełnosprawnych, przeprowadzenie szkoleń oraz zapewnienie dostępu do sieci Internet. Od tego momentu firma miała 100 dni na realizację zamówienia.

Organizacji i realizacji szkoleń podjął się Altix, biorąc pod uwagę skalę projektu i stosunkowo krótki czas realizacji, było to niemałe i niełatwe wyzwanie. W praktyce należało przeszkolić 2000 osób z całego województwa. Szkolenia miały odbywać się jedynie w miastach na prawach powiatu, a więc w przypadku województwa kujawsko-pomorskiego w 19 miastach. Miało to zapewne ułatwić beneficjentom dotarcie na szkolenia. Kursy odbywać miały się na sprzęcie, który beneficjenci mieli później zabrać do domu, tak więc musiały zostać połączone z przekazaniem owego sprzętu. Problem polegał na tym, że 500 osób otrzymało samo przyłącze internetowe, router umożliwiający korzystanie z bezprzewodowego Internetu. Szkolenia trzeba było zatem zaplanować w taki sposób, aby każdy, bez względu na rodzaj otrzymanego wsparcia, mógł uczestniczyć w kursie korzystając z komputera.

Warsztaty rozpoczęły się 20 września, ostatnie zaplanowane w harmonogramie szkolenie odbyło się 21 października. Oznacza to, że codziennie, włączając weekendy, przez 31 dni nasi szkoleniowcy przemierzali wzdłuż i wszerz kujawsko-pomorskie. Codziennie w innym mieście prowadzili szkolenia dla beneficjentów programu. Zespół, który koordynował działania na miejscu w Toruniu, również pracował nieprzerwanie przez te wszystkie dni, często po kilkanaście godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Telefony dosłownie urywały się od rana do wieczora, drukarka pracowała non-stop. Trzeba było wydrukować kilka tysięcy stron zaproszeń, setki list obecności, ankiet, protokołów, wszystkich niezbędnych dokumentów, których w przypadku tak dużych projektów zawsze jest za dużo. Każdy dzień przynosił nowe problemy i sytuacje, które wymagały szybkiej interwencji. Tempo pracy było szaleńcze, często z biurowca wychodziliśmy ostatni, portier budynku uważał, że jesteśmy pracoholikami. Szkoleniowcom wcale nie było łatwiej. A tu spóźnia się dostawa komputerów, które nota bene przyjeżdżały z Żywca – i trzeba zapanować nad tłumem zniecierpliwionych osób. Firma od cateringu spóźnia się z obiadem i znowu tłum zniecierpliwionych i do tego głodnych ludzi, którzy często również musieli przejechać kilkadziesiąt kilometrów, by dotrzeć na szkolenie. W jednej sali nie działało Wi-Fi, jak więc założyć 15 osobom konta mailowe bez dostępu do Internetu? Ktoś przyjechał na wózku inwalidzkim, a sala szkoleniowa była na drugim piętrze. Takich problemów codziennie było sporo, ale żaden z nich nie był nie do rozwiązania. Chyba jednym z największych okazała się „papierkowa robota”, absolutnie niezbędna przy tym, jak i przy każdym innym projekcie. Walka z wykluczeniem cyfrowym według Urzędu Marszałkowskiego miała m.in. polegać na ręcznym wypełnieniu dwóch umów, każda w trzech egzemplarzach, czyli na składaniu kilkunastu podpisów i parafowaniu kilkudziesięciu stron. Całe szczęście, że beneficjenci otrzymali materiały promocyjne, w tym długopisy.

Wielu beneficjentów programu było bardzo zniecierpliwionych i codziennie dopytywali się o terminy szkoleń. Trudno było się im dziwić, od momentu złożenia przez nich wniosku do czasu realizacji programu minęły prawie dwa lata. Ciężko stwierdzić, co tak bardzo wydłużyło ten czas, czy jest to kwestia skali przedsięwzięcia, procedur, czy tempa działania samego Urzędu Marszałkowskiego.

Zdecydowana większość beneficjentów, którzy otrzymali jedynie przyłącze internetowe, czuła się pokrzywdzona i niesprawiedliwie potraktowana. Również trudno im się dziwić, ale w ten sposób została rozdysponowana cała pomoc. Trzeba jednak pamiętać, że 3000 osób nie zakwalifikowało się do żadnej pomocy, a darmowy Internet na kilka lat to również spora pomoc.

Mimo wszystkich niedogodności i problemów można śmiało stwierdzić, że znaczna część beneficjentów projektu była zadowolona zarówno ze szkoleń, jak i z otrzymanego sprzętu. Program szkoleń składał się z 10 godzin lekcyjnych. Z jednej strony to dużo, z drugiej mało. Sporo osób już wcześniej korzystało z komputerów, czy to w szkole, czy w pracy. Sporo było również osób około 70 roku życia, a nawet starszych, które podczas szkolenia pierwszy raz obsługiwały komputer. 10 godzin lekcyjnych to również za mało, by nauczyć się w pełni obsługiwać programy JAWS, JAWS+MAGIC, czy klawiatury MAGIC, które otrzymało 300 beneficjentów. 18 osób niewidomych otrzymało monitory Fokus 40 Blue, osoby z dysfunkcją ruchu otrzymały specjalistyczne myszy komputerowe Big Track i klawiatury Big Keys.

Jeszcze przed rozpoczęciem szkoleń wiedzieliśmy, że czeka nas dużo pracy, że zadanie jest trudne, ale nie niemożliwe do wykonania. Może jest jeszcze za wcześnie, by otwierać szampana, ale na pewno można stwierdzić, że daliśmy radę. Okupione było to ciężką pracą, ciągłym stresem, ale mamy dowód na to, że możemy realizować tak duże przedsięwzięcie. Mózgiem całej operacji był Maciej Motyka i jemu należy się największe uznanie. Oskar Michalski, który na dwa miesiące przeprowadził się do Torunia, również cały czas trzymał rękę na pulsie i codziennie dawał z siebie wszystko.

Realizacja projektu dobiegła końca. Jednak nie zwalniamy tempa i dalej koncentrujemy się na tym, aby osoby potrzebujące specjalistycznego sprzętu miały dostęp do niezbędnych narzędzi i odpowiedniego przeszkolenia.