Wielka Gala „Jesteśmy razem” Koncert na Torwarze pełen emocji i empatii

„Witam Państwa na uroczystej Gali Jesteśmy razem!

W tle słyszymy piosenkę o wiele mówiącym tytule Widzieć więcej.

To hymn Fundacji Szansa dla Niewidomych i związanego z nią środowiska.

Hymn powstał niemal 10 lat temu. Prezes Fundacji Marek Kalbarczyk uważał, że jego środowisko powinno mieć swój hymn.

Zaangażował do tego celu świetnych artystów – słowa napisał Jacek Cygan, a muzykę Lidia Pospieszalska. Na pianinie Fendera zagrał Janusz Skowron, a na gitarze – kto? Proszę sobie wyobrazić, że sam prezes. Jest muzykiem amatorem i nie grywa z profesjonalistami, nadarzyła się więc świetna okazja by to się ziściło. Śpiewa Viola Brzezińska, zapamiętana jako zwyciężczyni Szansy na sukces z roku 1995.

Piosenka nie jest przypadkowa. O czym mówi? O marzeniu, by świat był jak najlepszy. Nie tylko niewidomi powinni móc widzieć. Chodzi też o to, by wszyscy ludzie widzieli więcej – trzeba zauważać innych, rozumieć ich i pomagać.”

Tymi słowami 16 października 2017 roku na Hali Widowiskowo-Sportowej COS Torwar w Warszawie powitał gości Krzysztof Ziemiec. Gala została zorganizowana pod Patronatem Honorowym Pana Prezydenta Andrzeja Dudy oraz Jego Małżonki Agaty Kornhauser-Dudy.

Wydarzenie zorganizowane przez Fundację Szansa dla Niewidomych oraz Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach rozpoczęło się z drobnym opóźnieniem – na hali zajęło miejsce około 3000 niewidomych i widzących widzów. Spotkali się, by świętować 25. rocznicę powołania do życia Fundacji.

Impreza była dedykowana osobom, które lubią muzykę i chcą pomagać innym. Przybyli goście, którzy chcieli razem z niewidomymi zamknąć oczy i poznać coś zupełnie nowego – wejść w świat dotyku i dźwięku. A potem należało otworzyć oczy i zobaczyć jak scena mieni się setkami barw i świateł.

W koncercie wzięli udział wybitni muzycy, którzy potraktowali występ wyjątkowo. Zdawali sobie sprawę, że ten koncert jest niecodzienny. Swoim odczuciom dali wyraz mówiąc o wyjątkowych emocjach. Wprowadzili widzów w cudowny świat dźwięków, które zdawały się przenosić na widownię ideę bycia razem – sprawni z niepełnosprawnymi.

Na koncercie wystąpili: Sorry Boys, Katarzyna Moś, Katarzyna Cerekwicka, Hanna Stach, Marek Piekarczyk, Mate.O Akustyczny DUET i w koncercie finałowym Mietek Szcześniak z Januszem Skowronem.

Wystawa nowoczesnych technologii

Torwar zgromadził osoby chcące poznać świat niewidomych – specjalnie dla nich została zorganizowana wystawa prezentująca rozwiązania ułatwiające życie osobom z dysfunkcją wzroku. Wystawcy, a zarazem sponsorzy Gali, zaprezentowali niesamowite powiększalniki obrazu, urządzenia lektorskie czytające tekst, mówiące komputery, monitory brajlowskie oraz specjalne mówiące dyktafony. Fundacja zaprezentowała bezwzrokowe dyscypliny sportowe, takie jak szachy, ping-pong czy cieszące się dużą popularnością strzelectwo laserowe. Swoją działalność zaprezentowało Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Filmy o IDOLACH Fundacji i specjalna scena na Torwarze

Fundacja, oprócz filmów o nominowanych IDOLACH, przygotowała wspólnie z Ośrodkiem w Laskach niezwykle ciepło przyjęty film o jej uczniach i ich marzeniach oraz film dobre praktyki dostępności, który przedstawiał najnowsze możliwości dostosowania otoczenia i miejsca pracy do potrzeb niewidomych i słabowidzących. Wszystkie wydarzenia i koncerty na scenie były wyświetlane na telebimie, aby osoby siedzące w odległych rzędach mogły je widzieć. Aby było to możliwe, skonstruowano specjalną scenę. Umieszczono ją z prawej strony torwarowej płyty. Z jej lewej strony nadmuchano ogromny ekran, na którym wyświetlano ww. filmy. Na zakończenie imprezy wyświetlono na nim film z audiodeskrypcją „Jack Strong”. Scena była wyposażona w znakomity sprzęt nagłośnieniowy oraz oświetlenie, dzięki czemu spektakl był interesujący zarówno muzycznie, jak i wizualnie.

Niepełnosprawni i sprawni prowadzący

Krzysztofa Ziemca nie trzeba nikomu przedstawiać – to wybitny dziennikarz i prezenter Telewizji Polskiej, który sprawnie i ze znanym wszystkim profesjonalizmem przeprowadził gości przez niemal czterogodzinną imprezę. Wielu widzów uważało jednak, że pomagający mu duet przedstawicieli Fundacji, a więc niewidomy Prezes Marek Kalbarczyk oraz ja, jako jego widzący współpracownik, skradł show panu Ziemcowi. A może to tylko miłe słowa naszych przyjaciół? Jedno jest pewne: gdy nasza para pojawiała się na scenie, oklaskom i uśmiechom nie było końca. To chyba dobry przykład, że niepełnosprawni i sprawni mogą współpracować na najwyższym poziomie.

Konkurs IDOL

Fundacja zorganizowała Galę w iście Oscarowym stylu. Pomiędzy koncertami artystów prezentowane były sylwetki wideo osób i instytucji nominowanych w poszczególnych kategoriach. Filmy były niezwykle ciekawe. Dzięki nim uczestnicy mogli zobaczyć jak niepełnosprawni są sprawni oraz jak poważne i zaangażowane instytucje są otwarte dla niewidomych petentów i klientów.

Przed koncertem finałowym rozdano statuetki zwycięzcom:

W kategorii IDOL INSTYTUCJA: Joanna Jabłczyńska wraz niewidomym informatykiem Henrykiem Rzepką wręczyli nagrodę Niewidzialnej Wystawie w Warszawie. Niewidzialna Wystawa to niezwykłe miejsce, w którym wzrok przestaje mieć znaczenie. Wystawa jest zorganizowana w kompletnej ciemności, a zwiedzający odbierają ekspozycję zmysłami dotyku i słuchu.

W kategorii IDOL ŚRODOWISKA dyrektor fundacji Elena Świątkowska razem ze mną, (przewodniczącym rady patronackiej Fundacji) wręczyliśmy nagrodę Panu Tomaszowi Koźmińskiemu. To doskonale zrehabilitowany niewidomy działający na terenie Krakowa. Jest jednym z założycieli firmy Kontakt.io, która zajmuje się technologiami wspierającymi osoby niewidome w przestrzeni.

W kategorii IDOL MEDIA prof. dr hab. Leonora Bużańska oraz Jacek Kwapisz – członkowie rady fundatorów Fundacji – ogłosili, że nagrodę za całokształt swojej komentatorskiej kariery odbierze na Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND Dariusz Szpakowski.

W kategorii IDOL EDUKACJA Poseł Małgorzata Wypych razem prezesem Fundacji Markiem Kalbarczykiem wręczyli nagrodę pani dr Kamili Miler-Zdanowskiej, która jest znakomitym naukowcem – doktorem nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Swoim wykształceniem, pracowitością, pomysłowością i młodzieńczym entuzjazmem dodaje znaczący wkład do rozwoju tej specyficznej dziedziny wiedzy i praktycznego jej zastosowania w polskich realiach.

W kategorii IDOL URZĄD Artur Pozorek Pełnomocnik Zarządu Województwa Mazowieckiego ds. Osób Niepełnosprawnych razem Igorem Busłowiczem przewodniczącym rady fundatorów Fundacji wręczyli statuetkę Tomaszowi Pactwie – Dyrektorowi Biura Pomocy i Projektów Społecznych w mieście Warszawa. Mimo młodego wieku już od lat aktywnie działa na rzecz kreowania innowacji społecznych, tak potrzebnych i oczekiwanych przez osoby niepełnosprawne. W jego biurze powstaje mnóstwo wartościowych projektów: Virtualna Warszawa, Aktywna Warszawa, Vip System itd.

Koncert Gwiazd

Dla beneficjentów Fundacji był on ogromnym przeżyciem. Wielu z nich mogło po raz pierwszy posłuchać na żywo tylu gwiazd. Co więcej, artyści występowali przecież specjalnie dla nich. Koncert przeszedł wszelkie oczekiwania. Artyści zostali tak dobrani, aby każdy z słuchaczy mógł znaleźć coś dla siebie. Muzycy, z wyjątkiem Mietka Szcześniaka, który grał koncert finałowy, zagrali po trzy utwory – niektórzy z nich w duchu hasła „Jesteśmy razem” – wspólnie z niepełnosprawnymi muzykami: gitarzystą rockowym Przemkiem Bieleckim oraz pianistą Jazzowym Januszem Skowronem.

Warszawski zespół Sorry Boys rozpoczął koncert swoim hitem „Wracam”. Utwór przyniósł zespołowi nominację do Fryderyka i przysporzył wielu nowych fanów. To muzyka skierowana do młodzieży, która trafiła jednak do wszystkich. Nie wiadomo czy nie lepiej wypadła Kasia Moś – finalistka trzeciej polskiej edycji programu „Must Be the Music. Tylko muzyka” i jako reprezentantka Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji w 2017 roku. Jej hit „Pryzmat” poruszył widzów do tańca w rytmie refrenu:

„Do góry ręce jeśli tworzysz własny świat

Do góry ręce jeśli bronisz swoich prawd

Do góry ręce jeśli pokój w sercu masz

Do góry ręce jeśli przecież kropla drąży głaz

Jedność harmonią w różnorodności jest (x4)”

Następnie na scenę weszła Katarzyna Cerkwicka, zwyciężczyni tegorocznego Opola. Zgodnie z tytułem jej utworu powaliła wszystkich „Na kolana”. Pomimo napiętego grafiku, nie obyło się bez bisów! W momencie, gdy wszyscy potrzebowali chwili oddechu, na scenę wszedł Mateusz Otremba w duecie Mate.O akustycznie i jako wieloletni przyjaciel Fundacji, spełnił oczekiwania i wprowadził słuchaczy w bardziej melancholijny, skłaniający do przemyśleń nastrój. Mateusz to zaangażowany artysta, śpiewa o dobru, przyjaźni, wierze i pomaganiu innym ludziom. To naturalne, że Fundacji łatwo było nawiązać dobry kontakt i się zaprzyjaźnić. Po koniecznej 15-minutowej przerwie, gdy już wszyscy myśleli, że nic ich nie zaskoczy, na scenę wszedł Marek Piekarczyk i było po prostu „pozamiatane”. Marka można śmiało określić jako ojca chrzestnego polskiej ciężkiej muzyki. Razem z nim wystąpił wspomniany już, słabowidzący gitarzysta rockowy Przemek Bielecki. Na występ przed koncertem finałowym Fundacja zaprosiła wspaniałą wokalistkę Hanię Stach, która znana jest szerokiej publiczności z drugiej edycji telewizyjnego programu Idol. Wydała płytę „Whitney Houston symfonicznie”. Niektórzy twierdzą, że Hania jest tak samo utalentowana jak jej idolka.

„Ślepy los na wesoło” – Wojtek Makowski i Błażej Krajewski Stand UP Polska

Fundacja chciała pokazać niepełnosprawnych o różnych talentach. Na scenie mieliśmy niewidomego współprowadzącego, gitarzystę, a potem przyszedł czas na niewidomego kabareciarza. Wojtek Makowski podjął się tego wyzwania. Jest wybitnym, młodym niewidomym człowiekiem. Jest przykładem, jakie sukcesy może osiągnąć ktoś, kto nie boi się wyzwań i dużo pracuje. Jest utalentowanym pływakiem, medalistą igrzysk paraolimpijskich w Rio, a także mistrzostw świata i Europy. Jego kolejną pasją jest muzyka rap. Sam pisze teksty pod pseudonimem artystycznym W.A.M. Wydał płytę pt. Czego oczy nie widzą. Największym jego sukcesem jest oczywiście medal w Rio z roku 2016. Jest studentem i aktywnym działaczem. Rozpoczął udanym żartem o własnej niepełnosprawności, następnie pałeczkę przejął bardziej doświadczony Błażej Krajewski. To komik i stand-uper z Bydgoszczy. Przez lata pasjonował się dubbingiem, dzięki czemu zyskał umiejętność imitowania głosów znanych postaci. To zaprowadziło go na scenę komediową, gdzie występuje od 2013 roku. Jest zwycięzcą II poznańskiego festiwalu stand-up i pierwszej wrocławskiej bitwy stand-upperów. Jest słynny w środowisku niewidomych – jego żarty z głosem Bogusława Lindy i Syntezatora IVONA były klasą samą dla siebie!

Festiwal – Kuźnia talentów

Fundacja zrealizowała w tym roku kolejny interesujący projekt pod tytułem „Festiwal – Kuźnia talentów”. Odbył się konkurs dla młodych niewidomych i niedowidzących artystów. Konkurs uzyskał pomoc finansową Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oczywiście ze znacznym udziałem własnym Fundacji. Zgłoszono wiele prac – przede wszystkim nagrań. Jury wybrało finalistów, a następnie zwycięzców. Pierwsze miejsce otrzymało dwoje wokalistów: Amanda Frankowska i ex aequo Bartosz Peszuk. Nagrodą główną była możliwość występu na Gali. Wielu obecnych na Torwarze uznało właśnie występ Amandy i Bartosza jako najlepszy, a z pewnością za najbardziej wzruszający. Nasi młodzi bohaterowie dostali oklaski na stojąco.

Happening – gaśnie światło i już nikt dobrze nie widzi!

Przed koncertem finałowym zorganizowano happening. Na scenę razem z nowo wybranymi IDOLAMI Fundacji weszli Krzysztof Ziemiec, Prezes Marek Kalbarczyk i ja. Zgasło światło, a na polecenie prowadzących widzowie złamali wcześniej rozdane fluorescencyjne światełka. Powoli hala rozświetlała się. Na kolejne hasło prowadzących, na telebimie pojawiło się główne hasło Gali: „My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?”, a następnie: „Jesteśmy razem – my, Polacy, niepełnosprawni i sprawni, wszyscy różni, ale tak samo przyjaźni i pomocni”. Widownia przekonała się najpierw, jak to jest nie widzieć. Zaraz potem została stworzona okazja by poczuć prawdziwą wspólnotę i bycie razem – na dobre i na złe. Światełka rozświetlały otaczający nas mrok realnie oraz symbolicznie.

Koncert Finałowy

Finałową gwiazdą Gali był Mietek Szcześniak – polski wokalista, kompozytor i autor tekstów. Artysta zadebiutował już jako sześciolatek, a w wieku 20 lat nagrał pierwsze utwory dla Polskiego Radia. Jest laureatem konkursu piosenki w Opolu w 1985 roku. Do historii polskiej muzyki rozrywkowej przejdzie jako wykonawca piosenki „Dumka na dwa serca” w duecie z Edytą Górniak. W dwóch utworach Mietkowi Szcześniakowi towarzyszył Janusz Skowron – gość specjalny Gali. Jest wybitnym pianistą jazzowym, intelektualistą, IDOLEM Fundacji Szansa dla Niewidomych. Interesuje się nie tylko swoją profesją, ale także literaturą, historią, polityką i technologią. Wziął udział w nagraniu ponad 60 płyt, koncertował na scenach wielu krajów, również poza Europą. Najwięcej wiemy o jego współpracy z jednym z najsławniejszych polskich zespołów jazzowych String Connection oraz Tomaszem Stańką.

Gala to nie tylko koncerty

Gala miała specjalny charakter. Zaprojektowano ją jako wydarzenie wielowątkowe, podczas którego koncerty i inne występy artystyczne były rozdzielone elementami merytorycznymi. W końcu Gala była kulminacyjnym punktem kampanii informacyjnej, którą prowadziła Fundacja Szansa dla Niewidomych. W ramach tej kampanii, podczas Gali m.in. widzowie obejrzeli wspomniane już wcześniej filmy o kandydatach na IDOLI. Wystąpili goście specjalni, przedstawiciele władz i organizacji pozarządowych. Mieliśmy możliwość spotkania się z Panią Posłanką Małgorzatą Wypych, która jest w środowisku polskich niewidomych uznawana za najważniejszego posła. Stworzyła i prowadzi parlamentarny zespół ds. osób z dysfunkcją narządu wzroku. Dzięki niej omawiane są na poziomie parlamentarnym trudności związane z wadami wzroku. Wystąpił Dyrektor Artur Pozorek reprezentujący Marszałka Adama Struzika oraz Dyrektor Departamentu Promocji i Informacji – Krzysztof Czechowski, reprezentujący PFRON. Wszystkie elementy Gali były realizowane w dużym tempie, w sposób skondensowany, a mimo to Gala przedłużyła się. Wiele osób miało dużo do powiedzenia, a organizatorzy na to pozwalali widząc, że pragnie tego widownia. Na dodatek widownia żądała bisów, czemu trudno się dziwić. W końcu opóźnienie urosło do ponad godziny. Gdy rosło punkt po punkcie, wszyscy mieli wrażenie, że tak ma być. Gdy jednak finałowy koncert rozpoczynał się tak późno, zapanowała obawa – jak nasi goście wrócą do domu i do hoteli.

Podziękowania

Dziękujemy Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz Jego Małżonce Agacie Kornhauser-Dudzie, którzy objęli wydarzenie Honorowym Patronatem.

Dziękujemy współorganizatorom Gali i Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND: Towarzystwu Opieki nad Ociemniałymi w Laskach oraz Marszałkowi Województwa Mazowieckiego Adamowi Struzikowi i jego współpracownikom z dyrektorem Arturem Pozorkiem na czele. Dziękujemy Patronowi medialnemu Telewizji Republika oraz Telewizji TVP za zainteresowanie i przygotowanie materiałów o niewidomych.

Partnerami Fundacji byli: Niewidzialna Wystawa, miasto Gdynia oraz miasto Kraków.

Za dofinansowanie naszej Gali i całej kampanii, w ramach której się odbyła, dziękujemy przede wszystkim Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ale także Marszałkowi Mazowsza, Miastu Warszawa i – co dla nas najważniejsze – Towarzystwu Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Dziękujemy także sponsorom Fundacji Szansa dla Niewidomych: polskiej firmie Altix, Freedom Scientific z USA, Optelec z Holandii, Dolphin z Wielkiej Brytanii, Low Vision International ze Szwecji, Bones ze Szwajcarii, Inside Vision z Francji, iWorld Service i MyApple z Polski oraz Niezwiązani.pl.

Your Way – brakujące ogniwo

Nawigacja na przęsłach przesiadkowych takich jak stacje PKP, stacje metra, przystanki tramwajowe lub nawigacja wewnątrz budynków, jak muzea, biblioteki czy biura nigdy nie była łatwa dla osób z dysfunkcją wzroku. Od kilku lat w Polsce, ale i na świecie, widać ogromne zmiany w tym zakresie. Zdano sobie sprawę, że dostępność architektoniczna komunikacji publicznej i instytucji nie może ograniczać się jedynie do ułatwień dla osób na wózkach.

Obserwujemy boom na rozwiązania takie jak: linie naprowadzające i oznaczenia ostrzegawcze, mapy tyflograficzne z kolorowym poddrukiem dla widzących czy napisy brajlowskie, np. na poręczach. Użyte wszystkie naraz rozwiązują większość problemów w poruszaniu się osób niewidomych w opisanych powyżej przestrzeniach. Jednak nadal można i trzeba zrobić więcej. W testach z ekspertami i osobami niewidomymi znaleźliśmy 2 główne problemy: niewidomi nie wiedzą, które miejsca są dostępne i gdzie będą mogli skorzystać z ww. pomocy, niewidomi nie znajdą map tyflograficznych lub opisów brajlowskich, jeżeli nie doprowadzają do nich linie naprowadzające – a przecież nie zawsze jest możliwość ich poprowadzenia.

Rozwiązaniem zarysowanych powyżej problemów jest bezpłatna aplikacja stworzona na smarfony YourWay. To po pierwsze baza danych, którą tak jak Wikipedię tworzą sami użytkownicy. Poprzez stronę internetową yourway.szansadlaniewidomych.org lub przez aplikację można dodawać miejsca, które są dostępne i opisać w jaki sposób zostało to wykonane. W tej chwili zostało dodanych kilkadziesiąt miejsc i mamy nadzieję, że w z biegiem czasu miejsc będzie przybywać. Moderacją zajmują się wolontariusze Fundacji, ale głównie liczymy na użytkowników, którzy samodzielnie będą wpisywać nowe miejsca. Dzięki temu, wybierając się np. do Warszawy, będziemy mogli sprawdzić, które muzea, kina, teatry, dworce czy przystanki są dostępne i na jakiego typu rozwiązania możemy tam liczyć. W ten sposób będziemy mogli zaplanować trasę.

YourWay to po drugie aplikacja, która dzięki komunikacji Bluetooth potrafi uruchomić mapy, bazy dźwiękowe i inne, które są z nią kompatybilne. Dzięki temu, jeżeli jesteśmy w pobliżu jakieś mapy, a nie wiemy gdzie ona jest, będziemy mogli ją odnaleźć dzięki aplikacji YourWay. Taka funkcjonalność jest zaimplementowana np. na stacji Młociny. Oprócz funkcji wywoływania Map, aplikacja potrafi odczytać informacje, które znajdują się w mapie, takie jak rozkład przystanków, układ najbliższych ulic czy historię danego miejsca. Funkcjonalności zostaną w przyszłości rozbudowane, aplikacja będzie mogła współpracować z beaconami, służyć jako prosta nawigacja wewnątrz budynków, a już niebawem będzie kompatybilna z systemem Virtualna Warszawa.

Fundacja Szansa dla Niewidomych ma jeszcze jeden ważny cel, dla którego powstała aplikacja. Wierzymy, że dzięki budowaniu bazy dostępnych miejsc, instytucje, które są niedostępne, nie będą miały wyboru i będą musiały pod naporem społecznym stać się otwarte dla wszystkich!

Halo Warszawo?! Odbierz Telefon! Miasto rozdaje telefony!

Halo Warszawo?! Odbierz Telefon! To tytuł kampanii informacyjnej, która we wrześniu promuje akcję dotacyjną na telefony. Można dostać dofinansowanie aż do 90 procent!

Informacje o projekcie:

Zadanie pn. „Dofinansowanie do zakupu telefonów komórkowych typu smartphone dla osób z dysfunkcją narządu wzroku”

Zadanie skierowane jest do osób niewidomych oraz słabowidzących i składa się z dwóch etapów:

  • Pierwszy etap – szkolenia z podstawowej wiedzy z obsługi smartfonów i aplikacji udźwiękawiających telefon. Szkoleniowcy doradzą jak wybrać telefon, aby był dostosowany do potrzeb uczestnika oraz pomogą wypełnić wniosek o dofinansowanie na wybrany telefon.
  • Drugi etap – przyznanie dofinansowania na wybrany w pierwszym etapie telefon oraz szkolenia z obsługi aplikacji mobilnych, a przede wszystkim aplikacji Virtualna Warszawa stworzonej w ramach projektu.

Kto może wziąć udział w projekcie?

  • Osoby z niepełnosprawnością narządu wzroku. Uwaga: osoby posiadające stosowne orzeczenie o niepełnosprawności i zaświadczenie lekarskie, jeśli rodzaj niepełnosprawności nie jest określony w orzeczeniu,
  • osoby fizyczne powyżej 10 roku życia (rocznikowo),
  • osoby mieszkające w Warszawie, będące obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej.

JAK WZIĄĆ UDZIAŁ W PROJEKCIE?

KROK PIERWSZY – zgłaszamy się do I etapu zadania wypełniając oraz dostarczając formularz zgłoszeniowy

Skąd wziąć formularz?

  • Formularz otrzymamy w Warszawskim Centrum Pomocy Rodzinie (Stołeczne Centrum Osób Niepełnosprawnych ul. Gen. Andersa 5, pok. 34, od poniedziałku do piątku w godz. 8-15:30),
  • formularz można także pobrać ze strony: www.bit.ly/VirtualnaWarszawa_dokumenty oraz www.bit.ly/WCPR_drukidopobrania

Pamiętaj! Formularz wypełniamy drukowanymi literami, rejestrowane będą tylko formularze kompletnie wypełnione!

Gdzie i do kiedy składać formularze:

  • wypełnione formularze przyjmowane są od 1 sierpnia do 30 września 2017 r.
  • formularze składamy w siedzibie Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie – Stołecznego Centrum Osób Niepełnosprawnych, ul. Gen. Andersa 5, pok. 34, w godzinach 8-15:30 lub wysyłamy listownie na adres Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie – Stołeczne Centrum Osób Niepełnosprawnych, ul. Gen. Andersa 5, 00-147 Warszawa z dopiskiem „Projekt Virtualna Warszawa”. W przypadku zgłoszeń wysyłanych listownie za datę złożenia i rejestracji uznaje się datę wpływu listu do siedziby Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie – Stołecznego Centrum Osób Niepełnosprawnych.

Kto może złożyć formularz:

– formularze można składać osobiście, ale także za pośrednictwem reprezentującego nas Wnioskodawcy.

Ważne: W przypadku zmiany danych osobowych lub kontaktowych kandydata lub wnioskodawcy należy niezwłocznie poinformować o tym WCPR-SCON. Złożone formularze w innej formie, formacie lub po terminie nie będą przyjmowane. Złożenie formularza nie jest jednoznaczne z zakwalifikowaniem się do I etapu zadania.

KROK DRUGI – ocena złożonego formularza

Do pierwszego etapu zadania zostanie zakwalifikowanych maksymalnie 1000 osób, które prawidłowo przejdą formalną weryfikację – decyduje kolejność zgłoszeń. Utworzona zostanie lista rezerwowa (także decyduje kolejność zgłoszeń), w przypadku rezygnacji bądź wykluczenia uczestnika wolne miejsce zajmie pierwsza osoba z listy rezerwowej.

KROK TRZECI – zakwalifikowaliśmy się, uczestniczymy w pierwszym module szkoleń

Zakwalifikowany uczestnik przechodzi indywidualne, dostosowane do jego poziomu wiedzy szkolenie, podczas którego zapozna się z nowoczesnymi technologiami w zakresie telefonii komórkowej i zdobędzie podstawową wiedzę z obsługi telefonów oraz aplikacji udźwiękawiających telefon. Osoby prowadzące szkolenie pomogą także w wyborze odpowiedniego telefonu, dostosowanego do potrzeb uczestnika oraz w wypełnieniu wniosku o dofinansowanie.

KROK CZWARTY – składamy wniosek o dofinansowanie do wybranego telefonu

Skąd wziąć wniosek o dofinansowanie?

  • Możemy otrzymać taki wniosek podczas I modułu szkolenia (I etap zadania),
  • możemy go również pobrać ze strony: www.bit.ly/VirtualnaWarszawa_dokumenty lub www.bit.ly/WCPR_drukidopobrania

Jaki telefon można wybrać w ramach projektu?

Telefon musi mieć możliwość zainstalowania stworzonej w ramach projektu aplikacji, czyli o minimalnych parametrach (system iOS od wersji 8.0, system Android od wersji 4.4 Kit Kat).

Gdzie i do kiedy złożyć wniosek?

  • Wnioski składamy po ukończeniu I modułu szkolenia. O ostatecznym terminie składania wniosków o dofinansowanie uczestnik zostanie poinformowany podczas szkolenia. Terminy będą także opublikowane na stronie Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie (www.wcpr.pl),
  • wniosek składa kandydat osobiście lub reprezentujący go Wnioskodawca w siedzibie Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie – Stołecznym Centrum Osób Niepełnosprawnych, ul. Gen. Andersa 5, pok. 34, w godzinach 8-15:30.

Pamiętaj: podczas składania wniosku o dofinansowanie należy przedstawić odpowiednie dokumenty! Szczegółowy wykaz znajduje się w regulaminie: www.bit.ly/VirtualnaWarszawa_regulamin (strona 13 i 14).

Ważne: wnioski wysłane po terminie, w innej formie niż przewiduje regulamin lub drogą pocztową nie będą rozpatrywane. Złożenie wniosku nie jest jednoznaczne z zakwalifikowaniem się do II etapu zadania.

KROK PIĄTY – Ocena wniosków o dofinansowanie

Wniosek o dofinansowanie podlega ocenie formalnej i merytorycznej, która prowadzona jest w trybie punktowym i decyduje o pierwszeństwie. Szczegóły oceny merytorycznej w regulaminie: www.bit.ly/VirtualnaWarszawa_regulamin (od strony 15).

Ważne: wg regulaminu uczestnik II etapu ma kilka obowiązków – koniecznie przeczytaj jakich. Znajdują się one w regulaminie: www.bit.ly/VirtualnaWarszawa_regulamin (od strony 19). Uczestnik II etapu zobowiązany jest m.in. do instalacji aplikacji mobilnej stworzonej w ramach projektu oraz uczestnictwa w II module szkoleń.

KROK SZÓSTY – podpisaliśmy już umowę o dofinansowanie, czas na drugi moduł szkoleń

– Podczas szkolenia uczestnicy dowiedzą się więcej o obsłudze aplikacji mobilnych, ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji Virtualna Warszawa. Szkolenia są indywidulane, dostosowane do potrzeb i poziomu wiedzy uczestnika.

Ważne sprawy: o udział w projekcie mogą ubiegać się osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności narządu wzroku wydane przez:

– Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności

a) w przypadku osób powyżej 16 roku życia orzeczenie o znacznym, umiarkowanym lub lekkim stopniu niepełnosprawności (art. 3 ust. 1 pkt. 1, 2 i 3 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych),

b) w przypadku osób poniżej 16 roku życia orzeczenie o niepełnosprawności (art. 4a ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych) traktowane na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.

– Lekarza Orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych:

a) orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji traktowane na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności,

b) orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji, traktowane na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności,

c) orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy, traktowane na równi z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,

d) orzeczenie o częściowej niezdolności do pracy, traktowane na równi z orzeczeniem o lekkim stopniu niepełnosprawności.

– Następujące organy orzecznicze (przed dniem 1 stycznia 1998 r.):

a) Komisję do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia (KIZ), Ministerstwo Obrony Narodowej (MON), Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) – orzeczenie o zaliczeniu do jednej z grupy inwalidów:

– I grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności,

– II grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,

– III grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o lekkim stopniu niepełnosprawności.

b) Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) – orzeczenie o stałej albo długotrwałej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym:

– osoby, którym przysługuje zasiłek pielęgnacyjny, traktuje się jako zaliczone do znacznego stopnia niepełnosprawności,

– pozostałe osoby traktuje się jako zaliczone do lekkiego stopnia niepełnosprawności.

Ważne sprawy:

  • zakwalifikowanie się do pierwszego etapu zadania nie gwarantuje udziału w drugim etapie,
  • udział w pierwszym etapie zadania nie zobowiązuje do udziału w drugim etapie,
  • dofinansowanie ma miejsce w drugim etapie zadania.

Osoby niewidome i słabowidzące na rynku pracy

W naszej Fundacji często zastanawiamy się nad sytuacją osób z niepełnosprawnością wzroku na rynku pracy. Większość dostępnych badań mówi ogólnie o sytuacji niepełnosprawnych. Dają one pewien pogląd, ale nie odpowiadają na pytania, które rodzą się, gdy mówimy o tak specyficznej grupie niepełnosprawnych jak niewidomi.

Wyniki Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności wskazują, że po okresowej stabilizacji wartości wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym, oscylującej w granicach 22-23% na przestrzeni lat 2013-2015, w roku 2016 nastąpił jego gwałtowny wzrost do dotychczas nienotowanego poziomu – 23,7%.

Dodatkowo w roku 2016 zanotowano obniżenie się poziomu stopy bezrobocia osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym do rekordowego poziomu 11,6%. Tym samym stopa bezrobocia obniżyła się o 1,4 pkt proc. w stosunku do roku 2015 oraz o 4,5 pkt proc. w stosunku do roku 2014.

Od 2007 roku obserwujemy również stopniowy wzrost współczynnika aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych do 27,5% w 2012 roku i utrzymywanie się jego wartości na stabilnym poziomie około 27% w latach 2013-2014. Mimo spadku w 2015 roku do poziomu 25,9%, wskaźnik ten wzrósł w roku 2016 o niemal 1 pkt proc. i osiągnął wartość 26,8%.

Należy dodać, że wartość współczynnika aktywności zawodowej jest ściśle związana zarówno z liczbą osób pracujących, jak i bezrobotnych, a przekroczenie progu 27% tego wskaźnika w latach 2012-2014 było również spowodowane wzrostem bezrobocia. Tymczasem w roku 2016 zwiększenie wartości współczynnika było bezpośrednią pochodną wzrostu zatrudnienia.

Dla osób niepełnosprawnych w wieku 16 lat i więcej powyższe wskaźniki w 2016 roku kształtowały się następująco: współczynnik aktywności zawodowej – 16,3%, wskaźnik zatrudnienia – 14,6%, stopa bezrobocia – 10,9%.

Podobnie w przypadku danych dla wieku 18-59/64 lata, dane z badania wskazują na utrzymujący się stabilny poziom zatrudnienia tej grupy osób (w granicach 14-15%) i znaczny spadek bezrobocia, do nienotowanego dotychczas poziomu 10,9% (spadek o 1,4 pkt proc. w stosunku do ubiegłego roku oraz o 3,9 pkt proc. w stosunku do 2014 r.).

Współczynnik aktywności zawodowej spadł nieznacznie w stosunku do roku 2015 (o 0,2 pkt proc.) osiągając wartość 16,3%.

DANE Z SYSTEMU OBSŁUGI DOFINANSOWAŃ I REFUNDACJI PFRON

W Systemie Obsługi Dofinansowań i Refundacji (SODiR), prowadzonym przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, w końcu grudnia 2016 r. zarejestrowanych było łącznie 258,7 tys. osób niepełnosprawnych (12,6 tys. więcej niż w grudniu 2015 r.), w tym 134,7 tys. osób zatrudnionych na otwartym rynku pracy (13,1 tys. więcej niż w grudniu 2015 r.) i 124 tys. osób pracujących w zakładach pracy chronionej (spadek o 0,4 tys. w stosunku do grudnia 2015 r.).

W ostatnich latach wyraźnie zmniejsza się dysproporcja między zarejestrowanymi w SODiR PFRON pracownikami niepełnosprawnymi z otwartego i chronionego rynku pracy. Jeszcze w grudniu 2013 r. udział pracowników zakładów pracy chronionej w stosunku do ogółu pracowników niepełnosprawnych, zarejestrowanych w SODiR wynosił 66,2%, tymczasem w grudniu 2016 r. po raz pierwszy udział pracowników z otwartego rynku pracy w stosunku do ogółu pracowników niepełnosprawnych był większy od udziału pracowników z rynku chronionego i wynosił 52,1%.

DANE Z BEZROBOCIA REJESTROWANEGO

Udział osób niepełnosprawnych wśród ogółu osób zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy w grudniu 2016 r. wynosił 7,0%. W stosunku do grudnia 2015 r. udział ten był wyższy o 0,1 pkt proc., a w stosunku do grudnia 2014 r. – o 0,2 pkt proc.

Wśród zarejestrowanych jako bezrobotni odsetek osób niepełnosprawnych wynosił 6,2%, zaś wśród zarejestrowanych jako poszukujący pracy – 45,1%.

W ciągu 2016 roku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 61,4 tys. ofert pracy dla osób niepełnosprawnych. Wśród tej liczby 10,2% ofert (6,2 tys.) stanowiły oferty pracy subsydiowanej.

DANE POCHODZĄCE Z BADANIA STANU ZDROWIA LUDNOŚCI POLSKI 2014

Według wyników Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia (European Health Interview Survey – EHIS) w 2014 roku w Polsce było 7 414 tys. osób niepełnosprawnych biologicznie w wieku 15 lat i więcej, tj. osób w tym wieku, które zadeklarowały ograniczoną zdolność wykonywania czynności jakie ludzie zwykle wykonują (zgodnie z jednolitą dla UE definicją zastosowaną w badaniu uwzględniono zarówno poważne, jak i mniej poważne ograniczenia, powodujące niemożność wykonywania ww. czynności, przez okres co najmniej ostatnich 6 miesięcy). Wśród tak zdefiniowanej zbiorowości osób niepełnosprawnych biologicznie 1 817,8 tys. stanowiły osoby pracujące, 294,9 tys. osoby bezrobotne, a 5 296,3 tys. osoby bierne zawodowo.

Warto wskazać, że w zależności od przyjętego kryterium niepełnosprawności biologicznej (a ściślej poziomu ograniczeń) populacja osób niepełnosprawnych w Polsce może liczyć od 4,9 mln do 7,7 mln osób.

BADANIE ANKIETOWE FUNDACJI SZANSA DLA NIEWIDOMYCH

Badanie ankietowe dotyczące rynku pracy i zatrudnienia osób niewidomych i słabowidzących odbyło się w dniach 05-10.04.2017 r. na terenie całego kraju. Przebadano łącznie 301 instytucji, w tym organizacje związane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych wzrokowo, instytucje nie związane z tym środowiskiem, sektor prywatny oraz kilka wybranych grup zawodowych. Ankietowanym osobom zadano kilka pytań, na które należało podać dane dokładne lub, gdy to było w tym krótkim czasie nierealne, dane możliwie najbliższe prawdy. Celem badania było zdobycie wiedzy ogólnej o sytuacji naszego środowiska, trendów decydujących o postępowaniu pracodawców. Asumptem do zlecenia tego zadania było nie do końca zweryfikowane do tej pory przekonanie, że niewidomi nie są poszukiwanymi kandydatami do zatrudnienia, a jeśli tak, to nie są tak samo wynagradzani jak osoby pełnosprawne. Nasi przedstawiciele są także przekonani, że podobnie dyskryminowani są pracownicy, którzy obsługują niepełnosprawnych wzrokowo i że nie zależy to od specjalności, którą wykonują na rzecz tego środowiska. Tak więc w naszym kraju źle się powodzi niewidomym, słabowidzącym o znacznej lub umiarkowanej niepełnosprawności oraz ich otoczeniu. Mamy na myśli zarówno ich rodziny, których sytuacja ekonomiczna zależy przecież od dochodów ich niepełnosprawnych bliskich, jak i specjalistów, a więc rehabilitantów, wdrożeniowców, pracowników IT, szkoleniowców w dziedzinie rehabilitacji lub tyfloinformatyki, którzy wykonując specjalistyczną pracę, wykazując się dużym stopniem empatii, ryzykując wyspecjalizowanie w bardzo wąskiej dziedzinie i trudności w znalezieniu innej pracy, zarabiają o wiele mniej niż ich odpowiednicy na rynku w podobnych zawodach, pracujący w firmach nie świadczących usług niewidomym i słabowidzącym. Wydaje się, że przeprowadzone badanie potwierdza tę przykrą tezę.

Co powoduje tę kompromitującą sytuację? Czy ma to związek z podejrzewanym zacofaniem cywilizacyjnym społeczeństwa? Gdy mówimy o Polsce, kraju w dużym stopniu chrześcijańskim, z rozlicznymi dowodami społecznej empatii, trudno zgodzić się z takim wyjaśnieniem. Wygląda na to, że na ten empatyczny grunt nie nakłada się wiedza o naturze niepełnosprawności, nowocześnie rozumianych prawach człowieka, prawach obywatelskich, możliwościach technologicznych i metodologicznych oraz zdolnościach samych osób niepełnosprawnych. Mimo zmiany ustrojowej nie udaje się nam zorganizować mediów prawdziwie zaangażowanych społecznie i mądrej, nowoczesnej edukacji. Normą jest, iż obywatele nie spotykają osób niepełnosprawnych. Nie mają pojęcia o ich trudnościach i możliwościach. Nikt ich nie informuje, że tym osobom należy najpierw pomóc rehabilitacyjnie, by następnie mieć w nich równorzędnych partnerów. Gdyby w szkołach i na uczelniach omawiany tutaj temat był przedstawiany w sposób ciągły, a nie okazjonalny, gdyby media, szczególnie media publiczne, miały obowiązek prezentowania tego środowiska na co dzień, mogłoby dojść do wykorzystania empatycznego charakteru naszego narodu.

Niewiedza i brak zrozumienia w społeczeństwie owocuje brakiem empatii wśród przedstawicieli władz. To zapewne nie jest przypadek, gdy nawet PFRON, instytucja najbardziej zasłużona dla niewidomych, ma ograniczone fundusze przeznaczone na ważne środowiskowe cele. Są na to rozliczne przykłady. Zbyt małe środki przy zbyt rozległych zadaniach powodują, iż ofiarowywane wsparcie jest za małe. Wystarczy zapoznać się z opiniami jakoby profesjonalnych ekspertów oceniających wnioski składane przez nasze organizacje. Wśród tych opinii można znaleźć takie zapisy, jak na przykład:

Brak zgody na wynagrodzenia dla pracowników, bez których trudno wykonać wskazaną pracę.

Pogląd sprzed ponad roku, iż wynagrodzenie na poziomie 18,62 zł brutto z kosztami pracodawcy za godzinę jest wystarczające, a często według ekspertów jest za wysokie; warto wyjaśnić, że taka stawka gwarantuje pensję w wysokości około 1900 zł netto miesięcznie.

Ograniczanie funduszy przeznaczonych na cele administracyjne, a więc wynagrodzenia osób obsługujących realizację projektów, rozliczających je, na wynajem powierzchni, obsługę księgową i prawną, zawiadywanie kadrami, kosztami transportu, komunikacji itd.

Twierdzenie, iż organizacje zawyżają kwoty niezbędne do wykonania poszczególnych zadań, gdy ceny rynkowe są naprawdę wyższe, a organizacje i instytucje same ograniczają te kwoty w obawie o utratę niezbędnych punktów.

Niewielki procent niepełnosprawnych zatrudnionych jako pracowników PFRON.

Mowa jest o najważniejszej dla środowiska instytucji, jaką jest PFRON. Lepiej nie wspominać o podejściu ze strony innych ministerstw i instytucji. Czy w tej sytuacji firmy prywatne mają powody, by lepiej wynagradzać osoby niewidome i niedowidzące oraz osoby pełnosprawne pracujące dla nich? Oczywiście nie mają, a na dodatek są zmuszone na wolnym rynku obniżać koszty wszelkiego działania. Są więc zmuszane do wykorzystywania polskiego systemu na dwa sposoby: stosować niskie wynagrodzenia oraz wspomagać się dofinansowaniami SOD.

Głównymi problemami w tej dziedzinie są zatem:

  • brak zrozumienia ze strony ogromnej większości społeczeństwa,
  • za małe środki finansowe przeznaczone na wsparcie tego środowiska,
  • obawy władz, że przeznaczenie większych środków na ten cel nie będzie dobrze widziane przez wyborców,
  • wynikające z tego omijanie problemów tego środowiska i nadzieja, że jakoś same się rozwiążą,
  • unikanie realizacji praw tych osób, a nawet nierealizowanie istniejących zapisów; dobrym na to przykładem jest niewłaściwe interpretowanie zapisu z prawa budowlanego, że obiekty użyteczności publicznej mają być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, w szczególności niepełnosprawnych ruchowo; zapis ten w żaden sposób nie pomija niewidomych, a jednak jest właśnie tak rozumiany,
  • nie przekazywanie uczniom niepełnosprawnym, tzn. na ich potrzeby, dotacji kierowanych do szkół, w których się uczą,
  • brak kodyfikacji dotyczących uczestnictwa osób niepełnosprawnych w mediach, tzn. ich samych oraz omawiania ich problemów,
  • nie uwzględnianie światowych trendów dotyczących dostępu osób niewidzących do informacji i dostępności otoczenia dla nich,
  • traktowanie tego rodzaju społeczności marginalnie, gdyż są zbyt małe liczebnie,
  • niewłaściwy system wsparcia organizacji OPP, czego przykładem jest brak możliwości wykorzystania 1% podatku obywateli, gdy organizacje nie mają środków na promocję i reklamę itd.

Jeśli w naszym kraju nie zostaną podjęte konkretne decyzje, sytuacja niepełnosprawnych w tej grupie nie poprawi się. Co jest tego efektem? Nietrudno dowieść, iż właśnie stąd się bierze słaby poziom wykształcenia, trudności w znalezieniu pracy, brak umiejętności dających większe szanse na rynku pracy, społeczna nieaktywność owocująca upodobaniem do pobierania rent socjalnych i niechęcią do poszukiwania prawdziwej pracy. Stąd także bardzo naganne zjawisko fikcyjnego zatrudnienia. Gdy niewidomy lub słabowidzący dysponuje małą kwotą wynikającą z renty socjalnej, nie może utrzymać siebie i swoich bliskich, łatwo zdecydować się na zatrudnienie fikcyjne. Tracą na tym wszyscy.

Badanie dotyczyło dosyć małej liczby instytucji i pracowników. Fundacja nie jest w stanie przeprowadzić bardziej dogłębnej analizy. Są do tego celu powołane poważniejsze instytucje. Fundacja znalazła jednak wystarczające potwierdzenie dla naszych przypuszczeń. O środowisko niepełnosprawnych wzrokowo należy rzetelnie zadbać i zająć się nim na serio. Rehabilitacja niewidomych, ich adaptacja do wymogów otoczenia, jak również dostosowanie otoczenia do ich potrzeb wymaga empatii i funduszy. Nie można tego tematu zamknąć namiastką działania. Kwestię tę najlepiej wyjaśnić na przykładzie medycznym. Gdy u pacjenta stwierdzono brak aktywności nerek, należy je przeszczepić. Nie da się pomóc w inny, tańszy sposób. Podobnie z brakiem wzorku. Nie powinno się jedynie częściowo pomagać, gdyż nie daje to zadowalających rezultatów i prowadzi jedynie do nieefektywnych wydatków. Należy działać kompleksowo i profesjonalnie. W krajach najwyżej rozwiniętych sprawdza się co osoba niepełnosprawna potrafi w momencie badania, a następnie co jest w stanie osiągnąć w wyniku przeprowadzonego procesu rehabilitacji. Następnie wyposaża się ją we wszelkie dostępne rozwiązania techniczne oraz kieruje na szkolenia, by stała się w pewnym sensie sprawnym obywatelem.

Ankietę podzielono na 4 przedstawione poniżej bloki tematyczne:

Temat 1: Organizacje związane ze środowiskiem osób niewidomych: spółdzielnie, fundacje, zakłady pracy chronionej i inne miejsca, które zatrudniają niepełnosprawnych. W ankiecie wzięło udział 114 organizacji.

Zatrudnienie w firmie: Średnio 114 osób, w tym firma Probet zatrudniająca 1500 osób, która według danych publikowanych przez PFRON należy do pierwszej dziesiątki największych w Polsce firm zatrudniających osoby niepełnosprawne. Wśród zatrudnionych ponad połowa to osoby niepełnosprawne, jednak wśród nich tylko kilkadziesiąt to osoby z dysfunkcją wzroku.

Liczba osób niepełnosprawnych zatrudnionych w firmie. Średnio 40 osób. Najwięcej osób niepełnosprawnych, spośród badanych, zatrudnia firma produkcyjna Limatherm Components Sp. z o.o. z Chorzowa (na 240 zatrudnionych osób 220 to osoby niepełnosprawne).

Liczba osób z dysfunkcją wzroku zatrudnionych w firmie. Średnio 12 osób.

Średnia płaca brutto dla pracownika niepełnosprawnego, a w szczególności niewidomego lub słabowidzącego: 2121 zł brutto. Spośród badanych 114 podmiotów na to pytanie nie uzyskaliśmy danych od 47 ankietowanych.

Koszty ponoszone przez podmiot związane z szeroko rozumianą obsługą osób niepełnosprawnych: Średnio 1692 zł brutto. Tylko połowa ankietowanych udzieliła odpowiedzi na to pytanie.

Czy zatrudnione osoby niepełnosprawne mają dostosowane do ich potrzeb stanowisko pracy? Jeśli tak, to w jakim stopniu w skali od 1 do 10? Średnio 7.

Temat 2: Instytucje nie związane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych: urzędy, szkoły, uczelnie, media (gazety, radia i telewizje), muzea, biblioteki, galerie handlowe, przedsiębiorstwa komunikacji – PKP, autobusy, tramwaje itp.

W ankiecie wzięło udział 91 instytucji.

Zatrudnienie w instytucji. Średnio 408 osób. Największa instytucja (UMCS Lublin) zatrudnia 3000 osób.

Liczba osób niepełnosprawnych zatrudnionych w instytucji. Średnio 14 osób.

Liczba osób z dysfunkcją wzroku zatrudnionych w instytucji. Średnio 1 osoba.

Średnia płaca brutto dla pracownika niepełnosprawnego, a w szczególności niewidomego lub słabowidzącego. 2130 zł brutto.

Koszty ponoszone przez podmiot związane z szeroko rozumianą obsługą osób niepełnosprawnych: Średnio 1523 zł. 71 ankietowanych nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie.

Czy zatrudnione osoby niepełnosprawne mają dostosowane do ich potrzeb stanowisko pracy? Jeśli tak, to w jakim stopniu w skali od 1 do 10? Średnio 7.

Temat 3: Sektor prywatny. W ankiecie wzięło udział 77 pracodawców.

Zatrudnienie w firmie. Średnio 360 osób. Jedna z firm zatrudnia 2500 osób, z których zaledwie około 100 to osoby niepełnosprawne; nie ma wśród nich ani jednej osoby z dysfunkcją wzroku.

Liczba osób niepełnosprawnych zatrudnionych firmie. Średnio 18 osób.

Liczba osób z dysfunkcjami wzroku zatrudnionych w firmie. Średnio 1 osoba.

Czy kierownictwo firmy wie o dofinansowaniach wynagrodzeń SOD z PFRON? 54 odpowiedzi twierdzących, 13 nie, reszta ankietowanych nie udzieliła odpowiedzi.

Czy kierownictwo firmy woli płacić kary dla PFRON niż zatrudnić osoby niepełnosprawne? Dlaczego?Wśród odpowiedzi pojawiały się takie odpowiedzi jak:

„Rodzaj pracy jest niewskazany dla osób niepełnosprawnych”

„Ponieważ jest za dużo biurokracji”

„Korzystamy z podwykonawców zatrudniających osoby niepełnosprawne”.

Temat 4: Pytania dotyczące grup zawodowych: Ile zarabiają specjaliści obsługujący to środowisko: nauczyciele, rehabilitanci, instruktorzy, informatycy, handlowcy?

W ankiecie wzięło udział 19 różnych instytucji i organizacji. Średnie zarobki wynosiły:

Nauczyciele: 2466 zł brutto.

Rehabilitanci: 2125 zł brutto.

Instruktorzy: 2250 zł brutto.

Handlowcy: 2561 zł brutto.

Szansa dla Niewidomych na świecie. Konferencja WBU-ICEVI Orlando USA

Fundacja Szansa dla Niewidomych koncentruje się na działaniach w Polsce, ale nie moglibyśmy mówić o nowoczesnej rehabilitacji niewidomych, gdybyśmy nie podążali za światowymi trendami. Z tego powodu Fundacja od 25 lat wysyła swoich przedstawicieli na targi, wystawy i konferencje poświęcone osobom z dysfunkcją wzroku. Byliśmy (wielokrotnie) między innymi na:

  • Targach SightCity Frankfurt w Niemczech
  • Wystawie ZieZo Beurs w Holandii
  • Konferencji i wystawie CSUN w San Diego i Los Angeles w USA
  • Wystawie Sight World w Tokio
  • Wystawie SightMe Sharjah w Arabii Saudyjskiej
  • Wystawie Techshare New Delhi w Indiach
  • Konferencji i wystawie Vision Melbourne w Melbourne w Australii
  • Targach Reatech Sao Paulo w Brazylii.

W roku 2016 wybraliśmy się na zgromadzenie WBU-ICEVI w Orlando w USA. To jedno z ważniejszych wydarzeń, na którym byli nasi przedstawiciele. World Blind Union (Światowa Unia Niewidomych) oraz International Council for Education of People With Visual Impairment (Międzynarodowa Rada Edukacji Osób z Dysfunkcją Wzroku) zbierają co cztery lata wszystkich swoich członków z całego świata (ponad 100 państw), aby dokonać przeglądu prac, ustalić nowe priorytety i wybrać nowych liderów.

Gratulujemy nowym władzom WBU wybranym na kadencję 2016-2020:

Prezydent Dr. Fredric Schroeder (USA)

Vice-Prezydent Mr. Fernando Ria?o-First (Hiszpania)

Vice-Prezydent Dr. Elly Macha-Second (Tanzania)

Sekretarz Generalny Mr. Ajai Kumar Mittal (Indie)

Skarbnik Mrs. Martine Abel-Williamson (Nowa Zelandia)

Prezydent Honorowy Mr. Arnt Holte (Norwegia).

Podczas spotkania odbyło się kilkaset warsztatów, kilkadziesiąt spotkań ogólnych oraz wystawa sprzętu specjalistycznego. Pełny program wydarzenia oraz abstrakty wszystkich wystąpień są dostępne na stronie www.worldblindunion.org w dziale GENERAL ASSEMBLY.Była to wspaniała okazja, by poznać sytuacje niewidomych w tak odległych krajach jak Tanzania czy Nowa Zelandia oraz spotkać wybitnych ludzi, jak np. mistrza świata w Blind Football Mizaela Conrado z Brazylii, twórcę audiodeskrypcji Joela Snydera z Wielkiej Brytanii, Jeny Lay-Flurrie niedosłyszącą menedżer firmy Microsoft czy niewidomą Yoshimi Horiuchi z Japonii, która samodzielnie prowadzi Bibliotekę w Tajlandii. Nie da się opowiedzieć całościowo o tak dużym wydarzeniu, dlatego przedstawiamy reporterską relację naszego przedstawiciela wysłanego na to spotkanie.

Dzień 1 niedziela, 21 sierpnia

Mieliśmy 40 stopni odczuwalnej temperatury. Konferencja rozpoczęła się o godzinie 9.00. Był omawiany głównie budżet WBU i plany na przyszłość. WBU w 2016 miało ogromny budżet: plan przychodów 872 tys. USD, a wydatki 625 tys. USD. Główne źródła dochodu to: 250 tys. USD – składki członkowskie i 60 tys. USD – dotacje. Główni sponsorzy, jak: Microsoft, Perkins, HumanWare, BAUM, CNIB, to 145 tys. USD, dofinansowanie Projektów – 224 tys. USD. Zysk z organizacji konferencji WBU 187 tys. USD. Dla kontrastu, na 2017 przychody planowane to kwota na poziomie 667 tys. USD, w 2018 – 528 tys., w 2019 – 539 tys., a w 2020, w którym będzie następne spotkanie WBU, budżet wzrośnie do 711 tys. USD. Wskazuje to, jak duże znaczenie ma i ile przynosi sama konferencja.

Przyszłość:

WBU zauważa, że jest zależne od składek. Tak jest w każdym kraju. Składki wystarczają na bieżące funkcjonowanie i koszty projektów, nie wystarczają jednak na rozwój. Główni sponsorzy są niepewni, dają zabezpieczenie na wypłacalność WBU, ale nic więcej. WBU ma zasadę minimum 100 tys. USD zapasów, więc dla stabilności takie środki nie mogą być naruszane. Główne nadzieje na zwiększenie budżetu to projekty i działania komercyjne jak: szkolenia, dostępność i organizowanie eventów. Główną misją WBU jest rozwój organizacji w poszczególnych krajach oraz realizacja hasła:

You can live what you want, blindness is not what hold you back. (Możesz żyć jak tego pragniesz, brak wzroku nie jest tym, co Cię ogranicza.)

Spotkania:

Podczas konferencji były dwie przerwy, dzięki którym można było poznać ciekawych ludzi. Na sali było około 500 osób, toteż było z kim rozmawiać. Dzięki wsparciu wolontariuszy wszystko odbywało się sprawnie.

Wystawa:

W tym dniu rozpoczęła się wystawa z 34 wystawcami. Oprócz tak zwanych dużych graczy, jak Freedom Scientific, Optelec, Baum, zaciekawiła mnie firma 3DPhotoWorks, która robi wypukłe kolorowe obrazy o bardzo wysokiej jakości i rozdzielczości. Pokazali nam Mona Lisę – robi ogromne wrażenie. Technologia jest związana z 3D. Nie jest wykonywana zwykła adaptacja obrazu, lecz po prostu tworzy się płaskorzeźbę w 3D. Minimalny rozmiar to 60×120 cm, a cena – ok. 4800 USD.

Dzień 2 poniedziałek, 22 sierpnia

To pierwszy dzień sesji wspólnej WBU i ICEVI. W różnych salach prezentowanych było ok. 400 dokumentów dobrych praktyk. ICEVI stowarzysza ok. 180 krajów i 4000 specjalistów. Powstało w celu stowarzyszania ekspertów i organizacji eksperckich. Ma być uzupełnieniem WBU i stowarzyszeń niewidomych na całym świecie. W głównej sali przemawiał Arent Holte (prezydent WBU) oraz Colin Low (Prezydent ICEVI). Kolejni mówcy:

Pierwszy mówca Yohei Sasakawa z The Nippon Foundation

Fundacja zajmuje się edukacją włączającą. Pomaga takim krajom jak Birma, Tajlandia i innym krajom azjatyckim.

Camila Corso, Prezydent Global Campain of Education

Promuje edukację włączającą. W Ameryce Łacińskiej tylko 30% niepełnosprawnych jest edukowanych. Edukacja włączająca może to zmienić.

Czym jest edukacja włączająca? To proces, który zmienia podejście „kulturowe” w nauczaniu, to dużo więcej niż dostosowanie stanowisk itp. Wymaga pogłębionych zmian mechanizmów finansowania, procedur itp. To podstawowe prawo, aby każdy miał dostęp do edukacji na tych samych prawach. Stare podejście prowadzi do segregacji podobnej do segregacji rasowej. Zaprezentowano 4 wymiary edukacji: Avablility, Accesibility, Acceptability, Adaptability. Szkoły muszą być dostępne w każdym miejscu, tak samo materiały dydaktyczne. Szkoły muszą być dosiężne finansowo. Szkoły nie mogą wybrać tylko jednego sposobu dostępności – jedni wolą korzystać z komputera, drudzy z materiałów drukowanych. Rekomendacje:

Prawo, które promuje edukację włączającą.

Transfer wiedzy ze szkół specjalnych do włączających.

Aktywna konsultacja z organizacjami.

Monitorowanie wdrażania procesów.

Musimy być pewni, że wszyscy będą świadomi, że niepełnosprawni mają podstawowe prawo do takiej edukacji.

Jeny Lay-Flurrie (Chief Accesibility Officer, Microsoft)

Pochodzi z Anglii. Jeny i jej siostra są głuche. Od 10 lat mieszka w USA. Ukończyła zwykłą szkołę i zajmuje się rozwijaniem dostępności oprogramowania Microsoft. Opowiadała swoją historię, o problemach, które ją spotkały i co udało się rozwiązać. W firmie menadżerowie zaczęli od zmiany systemu wsparcia, aby był dostępny dla wszystkich niepełnosprawności. Zatrudniają tam niepełnosprawnych, bo wtedy najlepiej wspiera się niepełnosprawnych. Microsoft rozwija wbudowany program udźwiękawiający i zwiększa współpracę z firmami zewnętrznymi. Koncentruje się na rozwoju wsparcia Office. Hasło przewodnie Microsoft, to: Najlepsza technologia to taka, której nie zauważasz. Mówczyni to osoba kompletnie głucha, a ma piękny brytyjski akcent, którego nauczyli ją rodzice, gdy jeszcze trochę słyszała. Kosztowało to wiele godzin pracy.

The iBraille Challenge California State University, to darmowa aplikacja na iOS.

Organizacja otrzymała 2,5 mln dolarów dotacji na stworzenie aplikacji, która będzie promować system brajlowski. Zespół tworzy 30 osób, które pracują nad rozwojem aplikacji.

Izrael Tomer Rosner opowiadał o systemie edukacji w Izraelu, gdzie jest specjalny program wsparcia niewidomych na studiach, a także po studiach. Dzięki temu jest tam duży procent zatrudnienia niewidomych.

Chris Horst (Royal Dutch Visio)

SensMath to aplikacja do nauki matematyki (3D, dźwięk i dotyk). Osoby z dysfunkcją wzroku w Holandii nie zdają egzaminów z matematyki. Aplikacja działa w taki sposób: uczeń jest w środku wykresu na osi x, y, z – dzięki dźwiękom może określić wygląd wykresu czy to prosta linia, czy sinusoida, parabola, czy przechodzi przez zero itp. Dotyk jest wykorzystywany poprzez wykorzystanie drukarek 3D. Drukarka 3D drukuje na folii, którą kładzie się na iPADA. Student sam tworzy wykresy i drukuje na drukarce 3D.

Wieczorem odbył się tzw. Cultural Night, można było rzucać piłką bejsbolową, spotkać się z astronautą, zjeść typowy amerykański posiłek i posłuchać muzyki country na żywo.

Dzień 3 wtorek, 23 sierpnia

Temat sesji ogólnej: Human rights for person who are blind and partialy sighted. Przemawiali:

William Rowland (Past President WBU)

Aubrey Webson (Ambasador nadzwyczajny United Nations)

Maryanne Diamond (Honorowy Prezydent WBU)

Ron McCallum (Niewidomy Professor University of Sydney).

Omawiano realizację traktatu z Marakeszu i CRPD (konwencja ONZ). Traktat nie jest honorowany, a jedyne co jest wykonywane, to przygotowywanie książek Daisy. WBU koncentruje się na realizacji CRPD w latach 2016/2017.

Panele ICEVI

Aria Indrawati, Indonesia bringing a change at the national level. Rząd Indonezji podpisał traktat z Marakeszu i CRPD, ale nadal nie wprowadził w życie prawa wykonawczego. Sytuacja niewidomych jest na poziomie podstawowym; są tylko niewielkie dofinasowania kosztów życia. Pod koniec wakacji rząd ma wprowadzić nowe przepisy, które mają zmienić znacząco ich sytuację.

Frederic Shroeder, First Vice-President, WBU Briging a change at global level. Traktat z Marakeszu jest przykładem dobrych zmian. Kraje mają różne porozumienia, które udostępniają książki bez naruszania praw autorskich. Nie ma jednak umowy, która pozwalałaby na drukowanie książek z innych krajów. Traktat z Marakeszu rozwiązuje te kwestie.

Kolejnym przykładem jest praca z United Nations na temat elektrycznych bezgłośnych samochodów i wytwarzanego przez nie minimalnego hałasu. Najlepiej wprowadzić takie globalne prawo, w każdym kraju takie samo. Podobne działania mają być wprowadzone w kwestii dostępności otoczenia.

Serbia Nenad Radenkovic, Union of the Blind Serbia, Harmonization of Serbia Law. W roku 2006 wprowadzono prawo antydyskryminacyjne wobec osób niepełnosprawnych. Po 10 latach Serbowie mogą powiedzieć, że implementacja tych postanowień jest bardzo trudna. Nadal dokumenty np. w sądach są niedostępne. Wprowadzono prawo prozatrudnieniowe z zachętami finansowymi dla pracodawców. Pracodawcy, którzy zatrudniają od 22 do 49 pracowników mają obowiązek przyjąć co najmniej 1 osobę niepełnosprawną, a powyżej 50 pracowników – 2 niepełnosprawnych. Brakuje dofinansowań zakupów. Funkcjonują ubezpieczenia i renty. Głosowanie w wyborach parlamentarnych odbywa się z asystentem, więc głosowanie niewidomych nie jest tajne. Realizacja traktatów nie jest wysoko na liście priorytetów rządu. Pod względem formalnym/prawnym Serbowie są zadowoleni, ale niestety brakuje implementacji zapisów szczegółowych. Według Nenada, dobrym sposobem na wpływ na rząd jest tworzenie tzw. Shadow Report.

Rob Nevin – BlindSquare – Seamless Travel from A to Beyond. To aplikacja, która wykorzystuje Beacony, aby ułatwić poruszanie się osobom niewidomym. W Helsinkach zostało przygotowanych kilka tras. Zaprezentowano film, na którym pokazano jak korzysta z tego systemu osoba z dysfunkcją wzroku. Komunikaty były ogłaszane w odpowiednich momentach, a nawigacja prowadziła pewnie. BlindSquare to także aplikacja GPS.

Prezentowany był też system ostrzegania przed samochodami, szczególnie elektrycznymi, w których może być zainstalowany beacon. Prowadzący samochód będzie wiedział, że niewidomy jest w pobliżu. Samochód wykryje fakt uruchomionej aplikacji BlindSquare. Niewidomy otrzyma informację, że samochód się zbliża – usłyszy klikanie.

Nowe funkcje wersji 4:

rozpoznawanie mowy

głosowo można wyszukiwać interesujące rzeczy np. sklep, restauracja

aplikacja będzie wymieniać dane z MyWay (kolejną aplikacją GPS dla niewidomych, wyprodukowaną przez Związek Szwedzki)

integracja z transportem publicznym

zintegrowana pomoc

obsługa QR codów

funkcja tworzenia map dotykowych do wydrukowania na drukarce 3D.

Zajęcia z Audiodeskrypcji z Joelem Snyderem

Fajnie poznać kogoś, o kim czyta się książki. Przypomniał swoje 4 zasady audiodeskrypcji:

Obserwacja

Edycja (usuwanie rzeczy niepotrzebnych)

Język

Umiejętności wokalne (trzeba odpowiednio czytać, a syntezatory nie są dobre).

Według Joela audiodeskrypcja powinna być obiektywna. Został podany przykład monumentu w Waszyngtonie. Zamiast powiedzieć: „Monument ma 500 metrów” lepiej stwierdzić, że jest 250 razy większy od człowieka. Zamiast użyć sformułowania „zachmurzony dzień”, lepiej go opisać: „dzień jest szary, a budynki są schowane za chmurami”. Hasło Joela to: „Wykorzystaj swoją wyobraźnie, aby opisać świat.”. Według Snydera trzeba używać dużo synonimów, ale pisać prosto. Po stworzeniu audiodeskrypcji trzeba do niej usiąść jeszcze raz i skrócić tak, jak wiersz, aby zostało tylko to, co jest niezbędne. Następne hasło to „Audiodeskryberzy nie oceniają, Audiodeskryberzy przedstawiają.”. Brytyjczyk mówi: „Nie możesz zobaczyć złości, możesz zobaczyć tylko jej reprezentacje. Nie mów, że ktoś jest smutny, powiedz, że płacze, opisz, że łzy lecą tej osobie po policzkach. Przecież ta osoba może płakać ze szczęścia. Nie widzimy rzeczy jakimi są, widzimy je, jakimi jesteśmy my.” Na moje pytanie, czy jednak możemy powiedzieć, że ktoś jest zły bo dokładnie wiemy, że taką ma intencję autor, dopuścił to rozwiązanie, ale tylko pod tym warunkiem.

Dzień 4, środa 24 sierpnia

Główny sponsor WBU (Perkins) uruchomił stronę:

Home

Hasło Blind New World jest parafrazą książki Brave New World (Nowy Wspaniały Świat) Aldousa Huxleya, która jest antyutopią, podobnie jak utwór Orwella Wielki Brat opisuje przyszłość.

Blind New World jest pierwszą tego typu akcją w mediach społecznościowych. Chodzi o to, by zmienić wizerunek niewidomych i podnieść poziom wiedzy o ich możliwościach. Według danych Perkins:

73% osób uważa, że niewidomi nie mogą mieć pracy, ale 28% z nich uważa, że nie dali by rady wykonywać pracy

77% mogłoby zatrudnić taką osobę, ale 32% uważa, że ich miejsce pracy nie jest na to gotowe

53% widzących nie czuje się komfortowo przy niewidomej osobie

80% czuje żal, gdy widzi osobę niewidomą, zakłada że:

56% nie mogą same ugotować posiłku

63% same podróżować

70% kupować ubrań

81% opiekować się dziećmi

74% ludzi uważa, że nie mogliby być szczęśliwi, gdyby stracili wzrok.

Temat sesji ogólnej: Youth leadership and Social engagement. Diane Bergeron, Executive Director Strategy & Relation CNIB, Chair WBU Youth Committee, Praveena Sukhraj-Ely Advocate of the High Court South Africa, Principal Officer, ICEVI.

Realizing our dreams. Yoshimi Horiuchi, Always Reading Caravan, Japan. Yoshimi pracuje w bibliotece w Tajlandii. Zaprezentowała pocztówkę dźwiękową z biblioteki. To reporterskie nagranie z dźwiękami otoczenia i głosami ludzi. Co ciekawe, jako niewidoma prowadzi bibliotekę dla widzących dzieci, a nie dla niewidomych. Wszystko osiągnęła sama, pojechała do Tajlandii bez żadnych funduszy, a jednak udało się jej. Takie postawy są promowane przez WBU i ICEVI. Wspomniane organizacje walczą o to, aby niewidomi pracowali w każdym miejscu, bez względu na niepełnosprawność. Hasło Yoshimi to: „Niewidomi mają przewagę, bo zaczynają życie z wyzwaniami, dzięki temu mogą osiągnąć większe sukcesy niż ich rówieśnicy.”. Yoshimi opowiedziała swoją historię od momentu jak biegała po łące, po wyjazd do Tajlandii. Użyła sformułowania, że jej oknem na świat były książki, dlatego chciała otworzyć bibliotekę. Była bardzo pozytywna i trochę szalona, zebrała największe oklaski, jakie kiedykolwiek widziałem na takiej konferencji.

Moly Burke, Canada, Being a blind youth and being bullied. Moly ma 23 lata. Korzysta z psa przewodnika, który jest cięższy od niej. Opowiedziała swoją historię. Straciła wzrok w wieku szkolnym. Jej koledzy przestali mówić do niej po imieniu, tylko „blind girl” (niewidoma dziewczyna), nie chcieli jej w pokoju itp. Koleżanki na imprezę na 14 urodziny pomalowały ją jak klauna. Wysmarowali włosy dziwnym żelem i śmiali się z niej. Wtedy zdecydowała, że tak nie może być. Było to bardzo negatywne przeżycie. W szkole powiedzieli jej, że to jej wina, że wykorzystuje bycie niewidomą, aby zwrócić na siebie uwagę i w ten sposób sprowadza na siebie szyderstwo. Moly podała statystykę, z której wynika, że 1 na 5 osób ma problemy z psychiką, a w przypadku osób z dysfunkcją wzroku aż 3 na 5 osób ma takie problemy. Ona też je miała i przeszła depresję. Zdała sobie sprawę, że proszenie o pomoc to nie porażka. Każdy potrzebuje pomocy i każdy jest w jakiś sposób niepełnosprawny. Zrozumiała, że musi walczyć o siebie, że powinna mówić otwarcie o swoich potrzebach. Teraz jeździ po świecie i motywuje innych do walki o siebie. Jej hasło to: „Trzeba być dumnym z tego, kim się jest”.

Sesje ICEVI

Mizael Conrado, Brazilian Paralympic Committee, Role of physical activity and sport. Uznawany jest za niewidomego PELE! Na spotkaniu odtworzono wideo. U niewidomych piłkarzy widoczna była technika lepsza niż u wielu widzących. Sama gra jest dosyć chaotyczna. Mizael, gdy był widzący, chciał być piłkarzem, ale stracił wzrok gdy miał 9 lat. Na szczęście podczas nauki w szkole dla niewidomych dostał się do reprezentacji football. Przez 14 lat reprezentował Brazylię i zdobył 2 złote medale olimpijskie i 2 mistrzostwa świata. Został wybrany najlepszym piłkarzem na świecie! Nie było to tylko osiągnięcie sportowe, ale także rozwinęło go jako człowieka. Bo sport daje takie możliwości zmiany i rozwoju osobowości. W 1960 w Rzymie odbyła się pierwsza paraolimpiada, która zgromadziła 400 sportowców. W 1988 w Seulu zaczęto organizować paraolimpiady na tym samym stadionie, na którym odbywają się olimpiady. W olimpiadzie w RIO uczestniczyło 4000 sportowców!

Sport jest kluczowy dla prawdziwej rehabilitacji. Fizycznej, ale także emocjonalnej. Jest niezbędny we włączaniu niepełnosprawnych w społeczeństwo. Jeżeli osoba niepełnosprawna może zdobyć medal lub pobić rekord, dlaczego nie miałaby pracować w twojej firmie, chodzić do szkoły z twoim dzieckiem itd. Takie przykłady zmieniają odbiór osób niepełnosprawnych w społeczeństwie. Nie wszędzie to działa tak samo – inaczej w krajach rozwiniętych, inaczej w pozostałych. W Brazylii funkcjonuje model szkół specjalnych – dzięki niemu zostałem sportowcem mówi Mizael. Teraz jest inny model, model edukacji włączającej. Niestety, w wielu szkołach niepełnosprawni nie uczestniczą w zajęciach sportowych, co prowadzi do tego, że niepełnosprawni poznają sport dopiero jako dorośli! Według Mizeala kluczowe jest, aby szkolić nauczycieli sportu, aby włączali dzieci niepełnosprawne do zajęć! Jest to ogromne wyzwanie dla nowego modelu edukacji w szkołach! WBU powinno zapraszać sportowców pełnosprawnych i niepełnosprawnych, aby uczestniczyli w takich imprezach!

Jannie Hammershoi, niewidoma Prezydent International Blind Sports Federation, The Paralympic experience. Jannie jest niewidoma. Ma 49 lat, trójkę dzieci. Urodziła się na Faroe Islands, mieszkała w wiosce, gdzie było 300 osób. Mając 12 lat przeniosła się do Danii. W wieku 16 lat zaczęła tracić wzrok i przestała uprawiać sport. Wróciła do niego grając w goalball. Na początku bardzo źle, ale po jakimś czasie została włączona do reprezentacji olimpijskiej w Atlancie.

Czym jest IBSF? Federacja została uformowana w 1991 we Francji. Zajmuje się dostępnością sportów dla niewidomych.

Diane Bergeron, Executive Director, Strategic relation and engagement CNIB, WBU Youth Committee. Diane zaczęła od tego, że media nie mówią o medalach z paraolimpiady. Uważa, że sportowcy niepełnosprawni muszą więcej zrobić niż pełnosprawni – dlatego są lepsi. Urodziła się w Szkocji, przeprowadziła do Kanady. W wieku 5 lat zdiagnozowano u niej Retinis Pigmentosa. Podczas nauki w szkole w systemie edukacji włączającej nie poznała innych niewidomych. Robiła to, co robią widzący, ale wiele jej zabraniali, np. jazdy na rowerze. Ale i tak jeździła, nawet gdy straciła wzrok. W szkole wybrała pływanie. Pływała na czas i synchronicznie, ale szkoła nie uwzględniała jej w zawodach. Po urodzeniu dzieci na długi czas odpuściła sport, ale zrozumiała, że musi do niego wrócić. Kilka lat temu zaczęła dawać sobie wyzwania. Bała się wysokości, więc skoczyła ze spadochronu, bała się samochodów, więc jeździła samochodem. Ktoś zasugerował jej triathlon. Zapisała się na dystans olimpijski. Ukończyła go, była 2 od końca. Była jedyną niepełnosprawną, więc w jej ocenie wygrała złoto. Triathlon poleca wszystkim! Uwielbia pływanie i rower, biegania nie znosi, ale to wyzwanie! W zawodach uczestniczy się z przewodnikiem, który jest obok połączony sznurkiem, na rowerze jedzie się na tandemie. Ukończyła wiele różnych zawodów, w tym małe IRONMAN. Wzięła udział w dużych zawodach IRONMAN. Zrobiła kilka kilometrów pływając, 180 km na rowerze, po 20 km biegu… było 40 stopni, a ona ma 50 lat, nie dała rady. Była jedyną osobą niepełnosprawną. Na początku uznała, że to porażka, potem, że to sukces, bo nigdy tyle nie osiągnęła. Później zrozumiała, że źle ustawiła sobie cele, celem nie jest 1 miejsce, czy ukończenie, ale uczestnictwo. Jej hasło to: „Nie myśl o tym, że jesteś za słaby, pomyśl o tym, że musisz wstać z kanapy!”

Fundacja Szansa dla Niewidomych stara się działać zgodnie z ideami, które tutaj przedstawiliśmy. Czy na to wychodzi? Z pewnością dużo się udaje, ale należy zauważyć, że nawet w krajach przodujących w tej dziedzinie oraz w samej światowej organizacji WBU nic dobrego się nie wydarza bez funduszy. W Polsce ich brak. Niewidomi mają ograniczone możliwości. Dotacje na ich potrzeby są zaniżone – ma nam wystarczyć namiastka rehabilitacji. To tak jak z medycyną. Gdyby leczyć z główną myślą o oszczędzaniu, bylibyśmy nadal chorzy. Nie ma taniego leczenia i trzeba zapłacić za dobre leki, profesjonalną opiekę, właściwe operacje i zabiegi. W rehabilitacji niewidomych i słabowidzących trzeba zapłacić za przyrządy i szkolenia prawdziwie niwelujące skutki inwalidztwa wzroku. Gdy na przykład niewidomy uczeń nie dysponuje brajlowskimi urządzeniami i książkami, pozostaje, albo staje się wtórnym analfabetą. Nie potrafi pisać nawet prostych listów. Jak go odbierają ludzie widzący, gdy pisze do nich słowo „góra” przez zwykłe, otwarte „u”?!

Tak więc zadaniem naszej Fundacji i jej otoczenia jest walka o wsparcie na poziomie krajów, o których tutaj mowa. Niewidomi chcą żyć jak w USA i UK, a nie jak w Zambii czy na Ukrainie.

SightCity 2016 – kryzysu nie widać!

Od kilku lat zwykło się mówić, że na największych wystawach takich jak CSUN czy SightCity jest mniej wystawców, mniej zwiedzających, a co najbardziej znamienne – mało innowacji. Jak było w tym roku?

SightCity to bez wątpienia największa wystawa na świecie. W 2016 roku było na niej 130 wystawców oraz 3800 odwiedzających. To dobre statystyki, od kilku lat są na podobnym poziomie i nie widać powodu, aby miały się pogorszyć. W porównaniu do innych wystaw są to najlepsze dane, co prawda na japońską Sight World przychodzi ok. 5 000 osób, ale wystawców jest zdecydowanie mniej, bo ok. 50. Na CSUN mamy około 2000-3000 gości, którzy jednak w większości przyjeżdżają na konferencje, a nie na wystawę. Dla kontrastu konferencję na SightCity odwiedza ok. 150 osób i jest to nieznaczący jej dodatek. Czwarta w kolejności jest nasza polska REHA FOR THE BLIND IN POLAND, na którą przychodzi ok. 2500 gości, a wystawia się ok. 50 wystawców. Co ciekawe REHA ma zdecydowanie najwięcej atrakcji, nie jest tylko wystawą czy konferencją, ale jest wydarzeniem, na którym są koncerty, bezwzrokowe dyscypliny sportowe, filmy z audiodeskrypcją i inne – to taki polski ewenement.

Wracając do SightCity, w tym roku widać było pewne ożywienie, jeżeli chodzi o produkty i związane z nimi innowacje. Oczywiście 70% wystawców to producenci różnego rodzaju powiększalników elektronicznych, gdzie trzy najciekawsze stoiska miały połączone niedawno ze sobą firmy Freedom i Optelec oraz firma HumanWare. Duże stoisko miał także BAUM i Reinecker, które na rodzimym rynku mają silną pozycję. Nic w tym dziwnego, w samych Niemczech statystyki mówią, że niewidomych jest tam ok. 150 000, a słabowidzących 500 000 – widać, która grupa docelowa jest większa.

Widzieliśmy wiele nowych produktów poświęconych niewidomym. Myślę, że dobrze podsumowuje to hasło: BRAJL WRACA! Po kilku latach odwrotu do technologii mobilnych takich jak iPhone, rynek wraca do podstaw, czyli brajla, notatników i innych klasycznie specjalistycznych rozwiązań ułatwiających niewidomym dostęp do informacji.

Poniżej kilka najciekawszych produktów:

Zegarek DOT firmy DOT

Pierwszy na świecie smartwatch dla niewidomych. Charakteryzował się estetycznym wyglądem, możliwością synchronizacji bluetooth ze smartphone’m, pięciopozycyjnym monitorem brajlowskim pokazującym nie tylko czas, ale także wiadomości sms i e-mail.

NeoBraille firmy Neo Access

Nowa firma na rynku i z nowym świetnym notatnikiem opartym na systemie android. Bardzo mocna specyfikacja urządzenia pozwala myśleć o nim bardziej jak komputerze (8 rdzeniowy procesor 2.1 GHz, 3Gb RAM, 64 GB pamięci flash, posiada wyjście HDMI na monitor), który ma wszystkie zalety notatnika: waży poniżej 1 kg, włącza się w kilka sekund, bateria wytrzymuje wiele godzin, piszemy na wygodnej klawiaturze brajlowskiej w stylu Perkins, czytamy z wbudowanego 32-znakowego monitora brajlowskiego z dotykowym sensorem śledzącym nasze ruchy palców i przewijających tekst automatycznie.

BrailleNote Touch firmy Humanware to również ciekawy notatnik oparty na systemie android, jest nieco słabszym urządzeniem z gorszym monitorem brajlowskim, posiada jednak ciekawą funkcję – pod zdejmowalną klawiaturą brajlowską ukryty jest dotykowy monitor, na którym można pisać jak na iPhone lub po brajlowsku, monitor może służyć także jako podgląd dla nauczyciela.

Elbraille Notaker firmy Elita Group

To stacja dokująca dla popularnych w Polsce monitorów Focus 14, która sprawa, że stają się one pełnowartościowymi notatnikami. Parametry notatnika są wysokie. To 4-rdzeniowy procesor firmy Intel, 2GB RAM, modem 3G, głośniki stereo oraz ponad 20 godzin pracy na baterii. Zaletą, w odróżnieniu od wszystkich innych notatników, jest system operacyjny Windows 10 i JAWS, mamy więc w pełni funkcjonalny komputer o rozmiarach notatnika, z niezrównaną technologią brajlowską Freedom Scientific.

Monitor graficzny Inventivio

Widzieliśmy prototyp – to urządzenie na pierwszy rzut oka podobne do uznanych monitorów DOT VIEW 2. Ma jednak dużo większy monitor, zbudowany w innej filozofii. Nie jest tak szybki jak DV-2, ale ma dużo większą rozdzielczość, nie da się więc na nim śledzić co dzieje się na ekranie monitora, ale można oglądać całe obrazy, ponieważ jego rozdzielczość to zapierające dech ponad 10 000 punktów.

Na koniec warto wspomnieć o polskich akcentach. Od lat na wystawie swoje produkty prezentuje firma Altix oraz Harpo. Firma Altix wyspecjalizowała się w produktach tyflograficznych oraz rozwiązaniach udostępniających przestrzeń publiczną osobom niewidomym. Na stoisku można było zobaczyć pierwszą na świecie mówiącą mapę świata, mówiące i brajlowskie terminale informacyjne, plany i mapy dotykowe, tabliczki brajlowskie na drzwi. Natomiast firma HARPO prezentowała swoje produkty technologiczne takie jak BraillePen, MoutBatten czy Autolektor. A więc w tym roku było we Frankfurcie interesująco. Spotkajmy się tam więc także za rok.

Polski wynalazek i szeroki wachlarz jego zastosowań. Etykieta z oznakowaniem kolorów ubrań dla niewidomych

Czy w Polsce powstają wynalazki? Okazuje się, że tak. I to nie tylko grafen, powstają też wynalazki dla niewidomych. Jednym z nich jest system oznakowania kolorów, na który to patent nabyła niedawno spółka Altix!

Przedmiotem zaskakującego wynalazku jest uniwersalny system etykietowego oznakowania kolorów ubrań, przeznaczony dla wielu odbiorców, ale przede wszystkim dla niewidomych. Oznakowanie jest uniwersalne, trwałe i zajmujące mało miejsca. Jest też zdecydowanie tanie w produkcji, proste w nauce, estetyczne i dyskretne. Dzięki tak oznakowanym etykietom niewidomi mogą odczytać dotykiem informacje o podstawowych wizualnych cechach ubioru: kolor, natężenie barwy i zastosowany deseń. Etykieta służy zatem do określenia ogólnej kolorystyki ubrania. Może przydać się niewidomym, niedowidzącym, daltonistom, cierpiących na achromatopsję oraz innym osobom z zaburzeniami widzenia.

Istnieją inne systemy identyfikacji kolorów w postaci etykiet umieszczanych na ubraniu. Znane są dwa amerykańskie zgłoszenia patentowe: nr US 5839215 i nr US 20060169783. Pierwsze przedstawia oznakowanie przyczepiane do ubrań. Zawiera uwypuklone napisy literowe, pismo braille’a oraz sporej wielkości barwne wykresy z zaznaczeniem koloru. Drugie zgłoszenie przedstawia uwypuklone oznakowanie barw i ich natężenia i składa się z figur geometrycznych oraz znaku plusa albo minusa. Figury nawiązują kształtem do pierwszych liter nazwy koloru w języku angielskim. Dla przykładu, kolor pomarańczowy (z ang. orange) to koło, czarny (z ang. black) to kwadrat itp. Plus oznacza duże natężenie koloru, a minus – małe. Zgłoszenie to zawiera również podpowiedź dotyczącą możliwości łączenia barw.

Oznakowanie uniwersalne oraz zajmujące jak najmniej miejsca, jest konieczne ze względu na wygodę użytkowania. Zastosowane w polskim patencie oznakowanie jest dostępne dla wszystkich obywateli świata, gdyż nie wykorzystuje języka i związanego z nim pisma, zarówno czarnodrukowego, jak i brajlowskiego. Oznakowanie wymaga niewielkiej etykiety o powierzchni 10 mm x 55 mm. Brak zależności od języka i systemu zapisu, umożliwia stosowanie tych samych etykiet dla większej grupy niewidomych z różnych stron świata, gdy w jednym kraju lub grupie językowej stanowią oni zbyt małą populację. Aby zrealizować ten ważny cel, w naszym rozwiązaniu wywodzimy z systemu tynktur heraldycznych.

Warto podkreślić, iż niewielkie rozmiary takich etykiet zapewniają taniość produkcji, wygodę noszenia, dyskrecję, łatwość wszywania itp. Niewykorzystywanie do tego celu pisma braille’a sprawia, że osoby widzące mogą się łatwiej tego nauczyć.

Etykieta określa wielkości oznaczeń, która jest istotna przy określaniu „czytelności” znaków dla opuszka palca niewidomego. Każdy znak jest niewielki, mieści się pod palcem, w dotyku jest wyraźnie różniący się od pozostałych i nie myli się z innymi (co może nastąpić przy wielu małych figurach geometrycznych) – daje to jakość i szybkość czytania. Rozwiązanie składa się z trójwymiarowego oznaczenia, naniesionego drukiem wypukłym o wysokości 0,6 mm i szerokości 0,5 mm, które składa się z wypukłych znaków oznaczających kolor, znaku w formie grotu strzałki przedstawiającego natężenie barwy oraz czterech znaków przedstawiających deseń.

Etykieta jest niewielka, estetyczna dla widzących i dyskretna. Może być wszywana wewnątrz ubrania w trakcie produkcji odzieży, w sklepie czy indywidualnie przez niewidomych, bądź ich rodzinę. Etykieta jest odporna na niszczenie podczas normalnego użytkowania, można ją prać, prasować, suszyć i konserwować razem z odzieżą, na której się znajduje.

Etykieta według wynalazku zawiera oznakowanie składające się z:

7 wypukłych znaków symbolizujących 7 kolorów: czerwony, niebieski, zielony, czarny, żółty, biały i brązowy. Znaki te wywodzą się z tynktur heraldycznych (czyli graficznego przedstawienia barw).

  • Czerwony – 4 pionowe paski
  • Niebieski – 4 poziome paski
  • Zielony – 4 skośne paski
  • Czarny – krzyżyk w kwadracie
  • Żółty – 9 kropek
  • Biały – pusty kwadrat
  • Brązowy – 12 pasków

Zastosowano kod heraldyczny, składający się z graficznego przedstawienia trzech barw podstawowych: czerwonej, żółtej i niebieskiej, jednej barwy pochodnej: zielonej oraz czerni i bieli. Dodatkowo na zakodowanie koloru złożonego brązowego w rozwiązaniu według wynalazku wykorzystano symbol z polskiej heraldyki (oznaczający wprawdzie kolor cielisty, ale wyróżniający się wyraźnie odmienną fakturą).

Pozostałe kolory oznaczono przez zestawienie obok siebie dwóch barw. Zestawione w pary – symbolizują barwy złożone, na zasadzie mieszania barw na palecie malarskiej. W ten sposób przedstawione są kolory: pomarańczowy, fioletowy, różowy i szary.

  • Zielony + Żółty – Pomarańczowy
  • Czerwony + Niebieski – Fioletowy
  • Czerwony + Biały – Różowy
  • Czarny + Biały – Szary
  • Znaku przedstawiającego grot strzałki, oznaczający natężenie koloru (grot strzałki skierowany w górę oznacza natężenie jasne, skierowany w dół – natężenie ciemne)

Znaczków (koło, kwadrat, prostokąt, trójkąt), symbolizujących wzór na ubraniu. Brak oznakowania jest informacją, że materiał jest gładki.

  • Koło – Kropki
  • Kwadrat – Kratka
  • Prostokąt – Paski
  • Trójkąt – Ciapki

Rozwiązanie posiada atut integracji niewidomych z widzącymi, umożliwia widzącym i niewidomym nauczenie się podstawowych wiadomości o mieszaniu kolorów. Najważniejszą sprawą jest to, że według wynalazku każde z czterech oznaczeń mieści się pod dotykiem opuszka jednego palca i jest czytelne dla niewidomych.

Planowane jest zastosowanie tego wynalazku nie tylko do oznaczenia ubrań, ale także innych przedmiotów, których kolor ma znaczenie dla niewidomych, np. wszelkich planów, map i wypukłych grafik przeznaczonych dla niewidomych, okładek książek, albumów albo innych produktów materiałowych, np. zasłonki, pościele, narzuty itp.

TOPAZ PHD – powiększalnik jutra

Na rynku powiększalników nazywanych stacjonarnymi można od kilku lat zauważyć dwa trendy. Pierwszy to podążanie za technologią związaną z mainstreamem, czyli ekrany dotykowe, rozdzielczość HD i funkcje lektorskie, a drugi – miniaturyzacja i wygoda użytkowania.

Właśnie ten drugi trend jest widoczny, gdy patrzymy na nowy powiększalnik firmy Freedom Scientific. Gdy przyszedł do nas na testy, przez chwilę myśleliśmy, że to nie może być powiększalnik stacjonarny. Małe opakowanie a w nim urządzenie przypominające laptopa, obok bateria i zasilacz. Po krótkim zapoznaniu się z instrukcją, już wiedzieliśmy. To urządzenie, które jest przenośne, ale także może służyć jako pełnoprawny powiększalnik stacjonarny – czegoś takiego jeszcze u nas nie było! Mamy na rynku co prawda 7-calowe powiększalniki kieszonkowe (np. Compact 7HD) i 20-calowe powiększalniki przenośne z obrotowymi kamerami (np. ONYX HD), ale ani jedno, ani drugie nie może się równać z ergonomią, którą dają powiększalniki stacjonarne! Czy TOPAZ PHD będzie to potrafił?

TOPAZ jest zbudowany z trzech części. Pierwsza to monitor o wielkości 12 lub 15 cali zintegrowany z panelem sterującym, druga – aluminiowy korpus zawierający elektronikę, a trzecia – stolik pełniący także funkcję podstawy. Części są połączone zawiasami i można je szybko złożyć, 1 i 3 część składają się do środka korpusu. Wtedy urządzenie wygląda jak duży srebrny laptop. Pomyśleliśmy: wreszcie produkt, który można schować np. do szuflady, gdy już nie jest potrzebny. Przecież nie zawsze chcemy, aby ktoś wiedział, że korzystamy z powiększalnika lub po prostu zajmuje on zbyt dużo miejsca. Powiększalnik stacjonarny jest najlepszym rozwiązaniem do szkoły, biblioteki czy pracy, ale w domu zazwyczaj jest niechcianym gościem. TOPAZ waży ok. 4 kg, można go łatwo przenosić, jest wyposażony w zasilanie bateryjne, więc nie trzeba podłączać go do kontaktu.

No dobrze, ale czy te wszystkie wygody nie spowodowały pogorszenia głównej funkcji urządzenia, czyli powiększania? Możemy z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że TOPAZ powiększa znakomicie, jakość obrazu jest bardzo dobra! Jego jedynym ograniczeniem jest dosyć mały monitor (12 lub 15 cali), z drugiej strony podczas korzystania z urządzenia rzadko jest potrzebne więcej cali. TOPAZ ma szeroki zakres powiększania, odpowiednio: od 1,7 do 24x na ekranie 12-calowym oraz od 2,1 do 30x na ekranie 15-calowym. Zwykle takie powiększenie wystarczy w zupełności. Gdy jest potrzebne większe, trzeba wybrać powiększalnik tradycyjny z większym monitorem. TOPAZ PHD posiada wszystkie funkcje potrzebne w powiększalnikach, tj.:

  • autofokus,
  • 5 domyślnych i 27 konfigurowalnych trybów wyświetlania kolorów,
  • funkcja linii i masek ułatwiających czytanie,
  • funkcja „Znajdź”,
  • możliwość skierowania kamery na siebie,
  • duża przestrzeń robocza pod kamerą (24,8 cm).

Ciekawostką i dla wielu ważną funkcją jest możliwość podłączenia powiększalnika do komputera za pomocą złącza USB. Podobnie jak w innych powiększalnikach z serii TOPAZ, można zainstalować oprogramowanie GEM i oglądać powiększony obraz na ekranie komputera. Ta funkcja jest nieoceniona, gdy trzeba przepisać coś np. z książki do komputera. Ten sam obraz może być także rozpoznany przez oprogramowanie Openbook, wtedy TOPAZ PHD może służyć jako urządzenie lektorskie. Niestety, obydwa programy trzeba dodatkowo zakupić.

Czy TOPAZ PHD jest powiększalnikiem jutra? Na pewno to ciekawy produkt. Trudno przewidzieć, co będzie ważniejsze dla użytkowników, ale nam się wydaje, że to właśnie prostota obsługi i łatwość przenoszenia TOPAZA PHD będą trendem, za którym już niedługo podążą inni producenci.

Jestem ekspertem. Postaw na dostępność – raport.

Niniejszy raport powstał w związku z realizacją projektu współfinansowanego ze środków Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji pod nazwą „Postaw na dostępność! Akcja przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu osób niepełnosprawnych i seniorów”.

Dlaczego strony powinny być dostępne?

Postęp technologiczny powoduje, że wielu obywateli pozostaje na marginesie głównego nurtu technologicznego, stając się osobami wykluczonymi cyfrowo. Oznacza to brak lub ograniczoną możliwość skorzystania z nowoczesnych form komunikacji. Przyczyn wykluczenia jest wiele. Dzielimy je na tzw. czynniki miękkie i twarde. Do czynników miękkich zaliczamy: bariery psychologiczne, mentalne, brak kompetencji i motywacji. Do twardych: brak lub ograniczony dostęp do infrastruktury, sprzętu i oprogramowania.

Grupą najbardziej narażoną i często zupełnie wykluczoną ze społeczności internetowej są osoby niepełnosprawne. Ze względu na swoje dysfunkcje motoryczne i/lub sensoryczne (wzrok, słuch) mają ograniczoną możliwość opuszczania domu, a Internet jest dla nich głównym sposobem komunikacji ze światem zewnętrznym.

Osoby niewidome wykorzystują do pracy z komputerem programy czytające (np. JAWS, Window-Eyes, NVDA), które umożliwiają odczytywanie – przy pomocy mowy syntetycznej – treści zamieszczonych na stronach www. Osoby niewidome słyszą to, co osoby widzące widzą.

Osoby niedowidzące, zwłaszcza z bardzo dużym ubytkiem wzroku, korzystają z programów czytających. Zdecydowana większość jednak korzysta z programów powiększających. Oprogramowanie to umożliwia powiększenie dowolnie wybranej części strony internetowej. Osoba niedowidząca jest w stanie odczytać każdy serwis, przygotowany zgodnie ze standardem, używając w tym celu odpowiedniego powiększenia, w zależności od wady wzroku.

Dla osób głuchych od urodzenia językiem natywnym jest język migowy. Języka znaków uczą się od urodzenia i jest on dla nich naturalnym środowiskiem. Natomiast język mówiony, język polski pozostaje językiem drugim. Dlatego treści formułowane na stronach internetowych powinny być pisane prostym, zrozumiałym językiem. Jak w przypadku każdego języka obcego, jeśli zdania formułowane są w sposób prosty, bez użycia wyrazów trudnych, są bardziej zrozumiałe.

Należy podkreślić fakt, iż u każdego użytkownika wraz z wiekiem pojawiają się różne niedomagania utrudniające, spowalniające lub nawet uniemożliwiające korzystanie z nowych technologii. Z czasem pogarsza się wzrok, słuch, percepcja, pojawiają się problemy motoryczne, a nawet wtórny analfabetyzm, w wyniku czego osoby dojrzałe zaczynają agregować deficyty osób niepełnosprawnych. Uwagę należy zwrócić również na osoby niezamożne lub korzystające ze starszych typów komputerów i oprogramowania, gdyż mają zazwyczaj problemy z najnowszymi technologiami i rozwiązaniami stosowanymi na stronach www.

Powyższe kryteria dotyczą nie tylko mieszkańców Polski, ale również odzwierciedlają sytuację i skalę problemu w krajach Unii Europejskiej, gdzie aż 30% obywateli jest narażonych na wykluczenie cyfrowe:

  • 183 mln osób starszych (50+),
  • 80 mln osób z ograniczeniem funkcjonalnym lub niepełnosprawnych,
  • 125 mln osób nigdy nie korzystających z Internetu.

Obywatele zagrożeni wykluczeniem potrzebują pomocy i wsparcia oraz stworzenia warunków do integracji ze społeczeństwem. Dlatego należy przedsięwziąć działania, aby zapobiec wykluczeniu, albo przynajmniej ograniczyć liczbę osób zagrożonych wykluczeniem (źródło: Fundacja Widzialni, Badanie dostępności stron www, Raport Otwarcia 2013).

Regulacje prawne

Raport powstał w odniesieniu do regulacji prawnych polskich i międzynarodowych.

Przepisy polskie:

  • Konstytucja RP – Rozdział II Art. 32,
  • ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych,
  • Ustawa z dnia 19 sierpnia 2011 r. o języku migowym i innych środkach komunikowania się,
  • Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej,
  • ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 11 października 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych.

Unia Europejska:

  • Deklaracja Ministrów Krajów Członkowskich Unii Europejskiej z 11 czerwca 2006 r.,
  • RADA EUROPY KOMITET MINISTRÓW,
  • Zalecenie nr Rec(2006) 5 Komitetu Ministrów dla państw członkowskich,
  • Plan działań Rady Europy dla promocji praw i pełnego uczestnictwa osób niepełnosprawnych w społeczeństwie: poprawianie jakości życia osób niepełnosprawnych w Europie 2006-2015 (przyjęte przez Komitet Ministrów w dniu 5 kwietnia 2006 podczas 961-go posiedzenia zastępców ministrów),
  • Europejska Agenda Cyfrowa.
  • [/ul
  • Przepisy ogólnoświatowe:
  • [ul
  • Konwencja ONZ Praw Osób Niepełnosprawnych 13 grudnia 2006.
  • [/ul
  • Badanie dostępności

  • Raport jest podsumowaniem badania dostępności 80 serwisów instytucji, takich jak: jednostki samorządu terytorialnego szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego, czyli urzędy marszałkowskie, urzędy wojewódzkie, starostwa powiatowe, urzędy gmin, a także jednostki samorządowe – m.in. Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie, Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej czy placówki oświatowe. Audytem objętych zostało 5 instytucji z każdego województwa.
  • Celem przeprowadzenia audytu strony internetowej było określenie stanu dostępności strony www dla jak największej ilości użytkowników niezależnie od ich niepełnosprawności, wieku, zamożności, zastosowanego sprzętu i oprogramowania. Wynikiem badania są tabele zgodności i powstałe na ich podstawie raporty zawierające odnalezione w serwisie błędy, opis implikacji, jakie te nieprawidłowości powodują dla osób wykluczonych cyfrowo oraz rekomendacje dotyczące sposobu rozwiązania problemów.
  • Badanie dostępności przeprowadzone zostało według wytycznych WCAG 2.0 na poziomie AA, czyli nieco wyższym niż wytyczne polskiego prawa wpisane do rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności (…) z 12 kwietnia 2012 r. Chodzi o serwisy publiczne w rozumieniu ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.
  • Badania dostępności zostały wykonane automatycznie i ręcznie. Niektóre elementy sprawdzono za pomocą specjalistycznego oprogramowania, a te, których nie można sprawdzić automatycznie, zostały zweryfikowane przez odpowiednio przeszkolonych testerów.
  • Analiza 80 audytów wykazała, że niemal 98% badanych serwisów ma poważne problemy związane z dostępnością. Strony te mają po trzy i więcej błędów poziomu A, czyli poziomu podstawowego, który musi być spełniony, aby większość użytkowników mogła korzystać z serwisu internetowego. Najczęściej serwisy te miały również liczne błędy poziomu AA. AA to poziom rozgrzeszony, czyli taki, który powinien być spełniony, aby większość użytkowników mogła swobodnie korzystać z serwisu internetowego.
  • Badanie pokazało, że tylko jeden serwis (na 80 badanych) ma nieliczne błędy poziomu podstawowego i rozszerzonego i jeden spełnia kryteria dostępności wg wytycznych WCAG 2.0.
  • Najistotniejsze i najczęściej pojawiające się podczas analizy dostępności błędy to:
    • Brak poprawnej struktury nagłówkowej. Dużym utrudnieniem dla użytkowników niewidomych jest brak poprawnej struktury nagłówkowej stron serwisu. Korzystanie z umieszczonych na stronach nagłówków jest bardzo często stosowanym sposobem analizy treści przez te osoby. Można to porównać do analizy nagłówków w gazecie przez osoby widzące celem dotarcia do poszukiwanych informacji. Brak poprawnej struktury nagłówkowej zmusza użytkowników niewidomych do odczytu ciągłego stron. Utrudnienie to pogłębiane jest koniecznością prowadzenia uciążliwej tabulacji niezbędnej do umieszczenia fokusu w bloku treści. Rozwiązaniem tych problemów jest korekta struktury nagłówkowej stron i utworzenie linku szybkiego skoku do treści.
    • Niewystarczająca informacja nietekstowa.

    Istotnym problemem są niewystarczająco jednoznacznie sformułowane opisy alternatywne prezentowanych w serwisie zdjęć i innych elementów graficznych. Serwisy zawierają wiele elementów graficznych, niezbędne jest więc udostępnienie tych ilustracji osobom, które nie mogą ich zobaczyć. Można to osiągnąć za pomocą opisów alternatywnych opisujących zawartość zdjęć i wyjaśniających co przedstawiają.

    • Grafiki będące linkami nie mają poprawnych opisów alternatywnych wyjaśniających ich funkcje, co uniemożliwia osobom niewidomym jasne i jednoznaczne określenie celu linku. W takich przypadkach osoba niewidoma odwiedzająca serwis nie jest w stanie zorientować się dokąd prowadzi dany link i co się stanie po kliknięciu. Wszystkie grafiki powinny mieć poprawne opisy alternatywne, wyjaśniające prezentowaną zawartość, jak i ewentualną funkcję linku, jeśli jest do nich taki przypisany.
    • Niedostępność elementów strony z poziomu klawiatury. Duża część niepełnosprawnych nie posługuje się w pracy z komputerem myszką, a wyłącznie klawiaturą. Należą do nich osoby niewidome i część niesprawnych ruchowo. Dlatego wszystkie elementy, z którymi użytkownik ma wchodzić w interakcję (menu, linki, formularze) muszą być dostępne z poziomu klawiatury.
    • Brak etykiet dla pól formularzy. Strony internetowe składają się z wielu części, które powinny być opisywane etykietami i nagłówkami. Dodanie prawidłowej etykiety lub nagłówka () wydatnie pomoże w nawigowaniu po treści serwisu, szczególnie osobom mniej doświadczonym, niewidomym i niepełnosprawnym intelektualnie.
    • Brak elementów pozwalających na przejście do głównej treści serwisu. Część niepełnosprawnych użytkowników przegląda stronę sekwencyjnie, to znaczy od początku do końca, a nie przez rzut oka i wybranie konkretnego elementu. Powtarzające się elementy nawigacyjne muszą być zatem odczytywane za każdym razem, gdy wczyta się następna strona. Aby uniknąć takiego problemu, należy wprowadzić mechanizm pozwalający na pominięcie stałych elementów interfejsu i przejście do głównej treści strony. Najczęściej realizowane jest to za pomocą skiplinków umieszczanych na początku strony lub landmarków (punktów orientacyjnych).
    • Występowanie linków niezrozumiałych lub niejednoznacznych dla użytkowników. Każdy użytkownik powinien mieć pewność, dokąd prowadzi link (lub przyciski formularza, czy też obszary aktywne map odnośników), który właśnie klika. To jednak wymaga, by tworzyć te linki, a dokładniej element, na który się klika, w sposób nie budzący wątpliwości (nie mogą być dwuznaczne dla użytkowników). Dlatego cel lub akcja wykonana przez kliknięcie powinny wynikać wprost z treści klikanego tekstu lub z treści otoczenia wokół tego linku. Jednak nie wolno kierować się informacjami wzrokowymi, które nie zawsze i nie dla wszystkich są dostępne, ale należy doprecyzować cel linku w sposób semantyczny.
    • Kontrast minimalny jest mniejszy niż stanowi norma. Dla dobrej widoczności tekstu na tle, pomiędzy nimi powinien być zachowany odpowiednio duży kontrast. Wskaźnik kontrastu obliczany jest za pomocą specjalnego algorytmu i powinien wynosić przynajmniej 4,5:1. Dla dużych czcionek, to znaczy 18 pt lub 14 pt pogrubionej, kontrast może być nieco niższy i wynosić 3:1.
    • Brak widoczności ramki focusa. Fokus jest miejscem na stronie internetowej, z którym użytkownik może wchodzić w danym momencie w interakcje, na przykład nacisnąć przycisk, kliknąć link, zaznaczyć pole wyboru czy wpisać tekst. Fokus może być umieszczany na obiekcie za pomocą myszki lub klawiatury, a zazwyczaj jest oznaczany cienką ramką. Taki fokus przemieszczany za pomocą klawiatury musi być zawsze widoczny dla użytkowników, aby wiedzieli, w którym miejscu strony się znajduje.

    Należy pamiętać, że dostępność serwisów internetowych to proces i niekiedy długa droga. Mamy nadzieję, że przeprowadzone przez nas badania będą stanowić istotny krok w tematyce dostosowania serwisów internetowych do potrzeb osób z niepełnosprawnością i osób starszych oraz zachęcą do takiego ich projektowania stron www, aby wszystkie elementy, treści i funkcje były dostępne dla wszystkich użytkowników.

Wynalazki wszech czasów

Nie da się w krótkim artykule opowiedzieć całej historii rozwoju technologii dostępowych, wybrałem więc kilka „wynalazków”, które były kamieniami milowymi w tej dziedzinie i mogą dać pewien obraz sytuacji, jak było kiedyś, jak jest teraz i co może nas czekać…

Czym jest Dostępność?

Termin Dostępność odnosi się do poziomu, w jakim dany program, urządzenie lub system mogą być używane przez jak największą grupę osób. Głównym celem zwiększania Dostępności jest rozwiązywanie problemów osób niepełnosprawnych w realizacji ich prawa dostępu do informacji, usług i pracy. Realizację tych potrzeb umożliwia zastosowanie adekwatnych Technologii Dostępowych. Pełny zestaw procedur komunikacji, oprogramowania i sprzętu tworzy kompleksowe rozwiązanie, które nazywamy Systemem Dostępowym.

Jak to zapisać, a jak odczytać?

Gdy mówimy o osobach niewidomych, pierwszym takim systemem był system brajlowski. Niewidomi korzystali z różnych form wypukłego zapisu informacji, ale właśnie system stworzony przez Louisa Braille«a można nazwać jednym z pierwszych systemów dostępowych. Ludwik, który w wyniku wypadku oślepł w dzieciństwie, oparł się na wojskowym systemie umożliwiającym odczytywanie rozkazów bez użycia światła. System brajlowski powstał w 1825 r. Jego polska adaptacja dostosowująca alfabet Braille’a do naszego systemu fonetycznego została opracowana przez zakonnicę Elżbietę Różę Czacką oraz Teresę Landy. Alfabet został oficjalnie przyjęty dekretem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dnia 25.05.1934 r. Warto wspomnieć o publikacji „Brajlowska notacja matematyczna. Jak to zapisać, a jak odczytać” – Marka Kalbarczyka i Jana Omiecińskiego, która opisuje polską notację matematyczną.

Wibrujące litery

Problemem brajla było to, że trzeba było najpierw przygotować informacje, żeby niewidomy mógł je odczytać. System jest podstawowym sposobem zapisu tekstu przez niewidomych, ale problemem stają się sytuacje, kiedy chcą przeczytać list, gazetę, książkę, które są napisane w czarnym druku. Pierwszą próbą rozwiązania tego problemu był Optacon (OPtical to TActile CONverter).

Optacon był dziełem Jana Linvilla, profesora inżynierii elektrycznej na Uniwersytecie Stanforda. W 1962 r., podczas urlopu naukowego w Szwajcarii, Linvill odwiedził laboratorium IBM w Niemczech, gdzie obserwował drukarkę wysokiej prędkości, która używała zestawu małych szpilek-młoteczków do druku liter na paskach papieru. Pomyślał: „Jeśli można poczuć młoteczki na opuszkach palców, można też z pewnością rozpoznać obraz”. I tak właśnie działał Optacon. Na tekst kładło się małą kamerę, która przekazywała obraz do jednostki centralnej. Ona rozpoznawała go i wysyłała informacje do matrycy szpileczek 24 na 6. Przykładając palec do matrycy, można było rozpoznać literkę po literce – dotykowo. W ten sposób osoby niewidome czytały całe książki!

Przełom – mówiące komputery

Komputery z początku nigdy nie miały być osobiste! Dopiero Steve Jobs, projektując komputer Apple 1 i Bill Gates sprzedając system DOS firmie IBM, zmienili bieg historii i przenieśli komputery z laboratoriów pod strzechy domów. Od tego momentu zawsze chciano wykorzystać ich moc obliczeniową, aby pomóc niepełnosprawnym. W latach osiemdziesiątych zaczęto pracować nad syntezą mowy. Okazało się, że jeśli informacje są zapisane jako dane, taki sam dostęp do nich może mieć osoba widząca, jak i niewidoma. Równolegle było prowadzonych wiele prac, a ja przedstawię dwa rozwiązania.

JAWS

JAWS został wydany w 1989 r. przez Teda Hentera, motocyklistę, który stracił wzrok w wypadku samochodowym w 1978 r. JAWS został stworzony dla systemu operacyjnego MS-DOS. Był jednym z kilku czytników ekranu. Podobny do niego był brytyjski HAL firmy Dolphin. Dawały niewidomym użytkownikom dostęp do tekstu wyświetlonego w trybie tekstowym rozmaitych aplikacji systemu MS-DOS.

Readboard

W latach osiemdziesiątych pracowano nad syntezą polskiej mowy w kilku ośrodkach, jednak na finalny efekt trzeba było jeszcze poczekać. W roku 1988 dzięki zaangażowaniu grupy informatyków stworzenie syntezatora mówiącego po polsku, dostępnego cenowo dla każdego, stało się realne. Marek Kalbarczyk zaprosił do współpracy wybitnego elektronika – Jana Grębeckiego, który nagrał próbki ludzkiego głosu. Powstał również program lektorski – Reader, który analizował pracę komputera. Bardziej dopracowana wersja tego programu została zaprezentowana przez Marka Kalbarczyka na początku 1990 r. Następnie, po kilku miesiącach pracy, program został zmodyfikowany i w ten sposób powstał Screen Reader, program o nazwie Readboard. Potem niewidomi mogli korzystać z kilku narzędzi i spierać się, które jest lepsze i wygodniejsze! To wymarzona sytuacja, gdy mają w czym wybierać osoby, dla których jest to nieodzowne.

Monitory brajlowskie

Komputery tak szybko, jak zaczęły mówić, zostały wyposażone w brajlowskie monitory, dzięki którym osoby niewidome nie tylko mogły usłyszeć tekst, ale także go „zobaczyć”, czyli dotknąć. Dzięki technologii piezoelektryków, tekst widoczny na ekranie mógł być „wyświetlony”, czyli pokazany w 6- lub 8-punkcie w linijkach od 12 do 80 znaków.

Komputerowi lektorzy

Ostatnim problemem do rozwiązania była sytuacja, kiedy osoba niewidoma musiała zapoznać się z tekstem czarnodrukowym. OPTACON nie był wystarczającym rozwiązaniem. Wykorzystano więc systemy optycznego rozpoznawania znaków OCR (Finereader, Recognita itp.), dzięki którym zamieniano zeskanowany tekst graficzny na zrozumiały dla komputera tekst cyfrowy. Potem już łatwo było odczytać go programem typu Screen Reader.

Pierwszy telefon dostępny po wyjęciu z pudełka

Telefony to tak naprawdę małe komputery od momentu, gdy pozwalały na więcej niż dzwonienie. Próbowano je więc udźwiękowić. Gdy królowała Nokia, powstał specjalny program Mobile Speak, udźwiękawiający system operacyjny Symbian. Osoby niewidome mogły zapisywać notatki w kalendarzu i odczytywać smsy. Niektórzy korzystają z takich telefonów do dziś.

Prawdziwą rewolucją był jednak IPHONE. Zmienił rynek telefonów i tak samo zmienił podejście do projektowania urządzeń dla niewidomych. Steve Jobs znowu zaskoczył wszystkich. Po pierwsze telefon był obsługiwany jedynie za pomocą dotykowego ekranu. Po drugie – od początku został zaprojektowany z uwzględnieniem potrzeb niewidomych. Nie trzeba było kupować dodatkowego programu mówiącego, gdyż on już czekał gotowy do pracy w samym telefonie. Telefon mówi. Pomimo, że nie ma wyczuwalnych klawiszy, jest obsługiwany systemem specjalnych gestów i – mimo braku wzroku – obsługuje się go świetnie. Jest to w tej chwili najczęściej wykorzystywany telefon przez niewidomych.

XXI wiek

Przez ponad 25 lat rozwoju opisanych technologii, nie ma już problemu z dostępem do informacji przez niewidomych. Mają do dyspozycji komputer, notatnik brajlowski czy udźwiękowiony telefon. To twierdzenie jest prawdziwe z jednym wyjątkiem: jest tak, dopóki osoba niewidoma nie chce pojechać w miejsce, którego nie zna. Niestety, miejsca publiczne i instytucje nie są wyposażone w urządzenia lektorskie, mówiące komputery, czy chociaż opisy brajlowskie. Miejmy nadzieję, że przyszłość przyniesie zmiany i będziemy spotykać coraz więcej dostępnych miejsc, wyposażonych w powyższe rozwiązania, w dotykowe i mówiące mapy, plany, ścieżki naprowadzające itd.