Opolska Fundacja Szansa dla Niewidomych łamie bariery

Tak jest świat urządzony, że ludzie potrzebują „Mija dekada od momentu, kiedy w roku 2004, decyzją Zarządu Fundacji, powstał pierwszy pozawarszawski oddział tej organizacji. Wtedy właśnie utworzono w Opolu Punkt Konsultacyjny Fundacji. Był to swego rodzaju eksperyment i rekonesans. Fundacja, chcąc być bliżej niewidomych w Polsce, nie tylko tych zamieszkałych w Warszawie i okolicach, utworzyła swoje biuro regionalne na południu kraju. Bardzo szybko okazało się, że idea ta była trafnym posunięciem. Już od pierwszych tygodni funkcjonowania opolskiego tyflopunktu zgłaszali się do jego pracowników niewidomi i niedowidzący z samego Opola, całej Opolszczyzny, a nawet goście z Dolnego i Górnego Śląska, nierzadko z innych regionów Polski. Byli to również rodzice i opiekunowie niewidomych, pedagodzy, pracownicy organizacji pozarządowych itp. Trafiali do nas szukając wsparcia w niewątpliwie trudnych sytuacjach życiowych w jakich się znaleźli oni sami bądź ich bliscy. Już kilka miesięcy później podobna inicjatywa została zrealizowana w Kielcach, następnie w Poznaniu. W kolejnych latach sukcesywnie powstawały tyflopunkty fundacji we wszystkich miastach wojewódzkich w Polsce.

Dziesięć lat działania fundacji w Opolu to tysiące udzielonych porad, kilkanaście zrealizowanych projektów, publikacje skierowane do środowiska niewidomych i niedowidzących, jak również ich otoczenia. To innowacyjne warsztaty, szkolenia dla wolontariuszy, bliskich osób niewidomych. To również niezliczone spotkania, prelekcje w szkołach, prezentacje w instytucjach publicznych itp. Wszystko po to, by przekonać niewidomych, że mimo ograniczenia, jakim jest brak wzroku, mogą w miarę normalnie funkcjonować. Zależy nam na tym, by pokazać osobom mającym wpływ na kształtowanie warunków życia m.in. niewidomych, że od ich decyzji zależy bardzo wiele. Należy łamać stereotypy w postrzeganiu niewidomych jako osoby nieaktywne, niesamodzielne i niezdolne do pracy zawodowej, co więcej – do założenia i utrzymania własnej rodziny. Kto ostatecznie ustalił, że niewidomi są ludźmi, którzy nie mogą zwiedzać, podróżować, uprawiać sportu itp.? Pracownicy i wolontariusze Fundacji wkładają mnóstwo trudu, by pokazać, że tak nie jest. Niewidomy może być świetnym pracownikiem, dobrym rodzicem, pełnowartościowym obywatelem.

Dziesiąta rocznica powstania Tyflopunktu w Opolu to dobry moment na podsumowania, refleksje, spojrzenie na minione lata z perspektywy tak długiego czasu i ocenę tego, co przyniosło najlepsze efekty. Co zatem warto kontynuować, być może w zmodyfikowanej formie, by osiągnąć optymalne efekty dla opolskiej społeczności niewidomych. Wieloletnia działalność i obecność fundacji na Opolszczyźnie została doceniona m.in. przez władze miasta i województwa, media, a przede wszystkim (co cieszy najbardziej) przez samych zainteresowanych.

We wrześniu 2014 r., za przełamywanie barier w dostępie do obiektów użyteczności publicznej niewidomych i niedowidzących, w ramach konkursu „Opole bez barier”, fundacja otrzymała od Prezydenta Miasta Opola certyfikat. Natomiast w październiku bieżącego roku, w ogłoszonym przez Marszałka Województwa Opolskiego konkursie dla organizacji pozarządowych województwa opolskiego „Opolska Niezapominajka”, Fundacja otrzymała wyróżnienie i znalazła się „na podium” obok takich laureatów, jak Chorągiew Opolska.

Wymienione nagrody to efekt konkretnych działań, którymi na co dzień zajmuje się nasza fundacja w Opolu. Jak wspomniałam, opolscy niewidomi mają swój przewodnik turystyczny pt. „Dotknij Pięknej Opolszczyzny”. W ubiegłym roku ukazało się jego pierwsze wydanie, a z uwagi na entuzjastyczne przyjęcie tej publikacji, w bieżącym roku fundacja przygotowała drugie wydanie, rozszerzone – trzytomowe.

Dzięki funduszom Samorządu Województwa Opolskiego ze środków PFRON, w roku 2013 zrealizowane zostało zadanie pn.: „Muzeum Śląska Opolskiego wreszcie dostępne dla osób z dysfunkcją wzroku”, natomiast w bieżącym roku zrealizowaliśmy projekt „ZOO-baczyć opolskie ZOO”. W ramach ww. zadań powstała w muzeum makieta Opola z połowy XVIII wieku w wersji dotykowej. Zainstalowano tabliczki brajlowskie przy wybranych salach w muzeum, przygotowano przewodnik po muzeum w druku transparentnym, a także powstały wypukłe plany sytuacyjne pierwszego piętra np. z łazienkami i toaletami w obiekcie. W ZOO przygotowaliśmy ultradźwiękowy terminal informacyjny. Wydaliśmy 100 egzemplarzy albumu zawierającego zdjęcia zwierząt, wypukłe ryciny i mapy dostosowane dla niewidomych oraz audiobook o opolskim Ogrodzie Zoologicznym.

Kolejne pomysły i inicjatywy, konsultowane z podopiecznymi fundacji, będą realizowane przez nas (miejmy nadzieję) w kolejnej dekadzie! Skoro tyle się nam udało, można się spodziewać, że będzie tak nadal. Warto sprawdzić – zapraszamy!

„Nasze Muzeum” kontra drukarka 3D – historia i współczesność

Wystawa XII edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014

Za nami XII edycja międzynarodowej konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014. Jak w każdej z poprzednich edycji, również i w bieżącym roku wielkiemu spotkaniu niewidomych zorganizowanemu w Pałacu Kultury i Nauki towarzyszyła dwudniowa wystawa. Organizatorzy rokrocznie starają się zaprosić wszystkie wiodące firmy zajmujące się sprzętem, wszelkiego rodzaju technologiami ułatwiającymi codzienne funkcjonowanie niewidomym i niedowidzącym. Zaproszenie jest kierowane do sprzedawców i producentów z całego świata i z Polski. Wystawa ma stanowić źródło informacji o nowinkach technologicznych, o najnowszych osiągnięciach, nad którymi pracuje się na całym świecie, by stawał się on coraz bardziej otwarty dla niewidomych. Ponieważ była to już XII edycja konferencji i wystawy, dla wielu światowych firm, które zajmują się sprzętem dla niewidomych, tradycją jest, by na początku grudnia przewidywali w swoim grafiku obecność w Polsce i faktycznie co roku są z nami. Jak wynika z doświadczenia poprzednich lat, konferencję i wystawę odwiedzają tysiące gości niewidomych i osób ich wspierających z całej Polski, a także zarówno z krajów sąsiednich, jak również z bardziej odległych państw. To okazja, by oferowany sprzęt zaprezentować tak szerokiemu gronu ewentualnych odbiorców. Konferencja REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014 i wystawa to wyjątkowe i niespotykane w naszej części Europy wydarzenie, niebywała okazja do wymiany doświadczeń, prezentacji sprzętu skierowanego dla wąskiego grona odbiorców, jakimi są nasi goście. Wielu polskich niewidomych, dzięki programom dofinansowującym zakupy niezbędnego sprzętu rehabilitacyjnego, może nabyć produkty, z którymi styka się właśnie na tej wystawie. Możliwość zapoznania się, przetestowania i wypróbowania konkretnych urządzeń wpływa później na trafny rehabilitacyjnie i finansowo dobór produktu, pod kątem indywidualnych potrzeb i możliwości.

Każdego roku oprócz „stałych bywalców” pojawiają się na wystawie nowi wystawcy. Zgłoszenia uczestnictwa w wystawie przyjmowane od nowych, nie uczestniczących w wystawie w latach poprzednich firm i organizacji, dają podstawę by dostrzec, że zagadnienia dotyczące niewidomych interesują coraz większe grono partnerów. Fundacja dążyła do tego, by wśród wystawców pojawiły się firmy, które nie były dotychczas kojarzone ze sprzętem przeznaczonym dla naszego środowiska. Udało się zaprosić takie firmy jak AMC Polska, Whirlpool, czy Electrolux. Zaprezentowane przez nie sprzęty AGD, pralki, mikrofalówki, garnki itp. cieszyły się dużym zainteresowaniem odwiedzających wystawę. Zaprezentowane nakładki brajlowskie do tych urządzeń zwróciły uwagę wielu niewidomych, którzy dostrzegli szansę większej samodzielności w obsłudze tych tak niezbędnych na co dzień urządzeń. Tak się złożyło, że do tej pory wydawały się one być dla nich niedostępne.

W bieżącym roku w wystawie wzięło udział 52 wystawców i stoisk, których pełną listę prezentujemy poniżej.

  • 3D Kreator
  • ALFA PRIM
  • Altix Sp. z o.o.
  • AmbuTech
  • AMC Polska
  • AutoID
  • Brawo
  • Dolphin
  • EBU – Vaclaw Polasek
  • E.C.E.
  • Electrolux
  • EuroBraille
  • Freedom Scientific
  • Fundacja Szansa dla Niewidomych
  • Fundacja Bo Warto
  • Fundacja Gniazdo Piratów – Zobaczyć Morze
  • Gra Nguyen Wan
  • HP
  • Index Braille
  • Infomex
  • Koło Astronomiczne UTW przy OPiOA
  • Malta Society Of The Blind
  • Mapa Świata
  • Muzeum Miasta Krakowa
  • Muzeum Miasta Łodzi
  • Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
  • Muzeum Powstania Warszawskiego
  • Nasze Muzeum
  • Optelec B.V.
  • Perkins
  • Polski Komitet Paraolimpijski
  • Printing House
  • Shinano Kenshi
  • SOSW w Owińskach – Henryk Wereda
  • Spółdzielnia Nowa Praca Niewidomych
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Gruzji
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Ukrainy
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Tadżykistanu
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Gwinei
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Azerbejdżanu
  • Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym
  • Towarzystwo Pomocy Całkowicie Niewidomym „Kret”
  • Tyflokom
  • Tyflostoisko
  • Whirpool
  • Wizaż nie tylko dla pań
  • Wydawnictwa dla niewidomych
  • Wydawnictwo Jung-OFF-ska Edyta Jungowska Sp. K.
  • Wystawa malarska Urszuli Rychlińskiej
  • Z.E. Karex – Józef Kęciek
  • Zoomax
  • ZYCHEM LTD.

Podczas tegorocznej edycji wystawy była możliwość oddania głosu na najlepszy zdaniem głosującego produkt prezentowany podczas REHY. Jak wynika z głosowania, hitem okazała się drukarka 3D firmy Kreator 3D. Oto kilka informacji o laureacie głosowania. Firma ta od początku specjalizuje się w technologii drukarek 3D. Prawdziwym przełomem dla firmy było nawiązanie ścisłej współpracy z Katedrą Mechatroniki Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej. Przy wsparciu zespołu badawczo-naukowego zbudowano prototyp drukarki opartej na najwyższej jakości podzespołach. 3D Kreator poszukuje również nowych rozwiązań pozwalających nieść pomoc osobom niewidomym oraz słabowidzącym: tłumaczenie obrazów, map z płaskich na przestrzenne, brajlowskie książki, miniatury zabytków i pomoce naukowe dla dzieci.

Jednak na uwagę zasługują również inne innowacyjne rozwiązania zaprezentowane na wystawie. Są to m.in.: urządzenie nawigacyjne dla niewidomych NaviEye z systemem GPS, rozpoznawaniem głosu i mapami, które budzi zainteresowanie nie tylko w Warszawie i w Polsce, ale także w wielu krajach świata. Wypukłe nakładki na mikrofalówkę czy pralkę, udźwiękowione terminale informacyjne dla niewidomych jak np. terminal przygotowany dla ogrodu zoologicznego w Opolu, w którym topografia opolskiego zoo, ukazana w specjalnie przygotowanej kolorystyce, z zastosowaniem brajlowskich oznaczeń oraz komunikatów dźwiękowych, przyciągnęła uwagę większości zwiedzających. Grupa uczniów Ośrodka dla Niewidomych w Laskach była wręcz niepocieszona, że takiego rozwiązania nie posiada jeszcze zoo w Warszawie i nie była to jedyna grupa, która żałowała, że w ich regionie czegoś takiego jeszcze nie zainstalowano.

Nowością była mapa świata wraz z tyflografikami przedstawiającymi słynne zabytki i budynki z Polski i całego świata. Mapa robiła duże wrażenie wśród niewidomych i osób im towarzyszących. Wszyscy byli zainteresowani posiadaniem takich rozwiązań już po zakończeniu konferencji.

Każda wystawa towarzysząca konferencji ma na celu zaprezentowanie nowości i udogodnień zastosowanych w nowych wersjach produktów znanych od dawna. Jednak co roku wystawie towarzyszy dodatkowy element. W bieżącym roku, z uwagi na ogólny charakter konferencji, której tematem było „25 lat polskich przemian – wielki technologiczny skok niewidomych – od izolacji do integracji”, zorganizowano specjalne stoisko: „Nasze Muzeum”. Dzięki życzliwości wielu osób i instytucji, takich jak Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczego Nr 1 dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej i Niewidomej im. L. Braille’a w Bydgoszczy, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, Polski Związek Niewidomych itd. udało się przygotować ekspozycję zawierającą przedmioty, publikacje i urządzenia sprzed lat, świadczące o niebywałym rozwoju jaki nastąpił w okresie ostatniego ćwierćwiecza. W dziedzinie rehabilitacji osób niepełnosprawnych wzrokowo postęp jest niemal codzienny. Urządzenia na tym stoisku zaprezentowano chronologicznie, by zwiedzający mógł namacalnie doświadczyć zmian zachodzących w poszczególnych latach i okresach w zakresie maszyn brajlowskich, powiększalników elektronicznych itd. Na wspomnianym stoisku zaprezentowano m.in.: maszyny brajlowskie do pisania z lat 50., powiększalniki stacjonarne z lat 80., urządzenia ułatwiające orientację przestrzenną np. Ultrafonik, wypukłe mapy starego typu, pierwszy na rynku syntezator polskiej mowy, tzw. wtyczka wytworzona w roku 1989 z syntezą mowy Jana Grębeckiego i Marka Kalbarczyka, Optacon z lat 80. itd.

Jeden z gości tegorocznej REHY stwierdził iż jego zdaniem była to jedna z najlepszych pod względem merytorycznym i organizacyjnym konferencja i wystawa spośród tych, w których miał okazję wziąć udział, a był na spotkaniu w Warszawie po raz szósty!

Przed nami przygotowania do XIII edycji REHY. Życzmy sobie i dołóżmy wszelkich starań, by ta sama osoba, będąc z nami po raz siódmy, oceniła ją podobnie jak w roku bieżącym, a może jeszcze lepiej?

Jestem urzędnikiem Gargule, pioruny i inne osobliwości – niewidomy w zetknięciu z urzędnikiem i odwrotnie…

Wizyta w urzędzie większości z nas kojarzy się z nieprzyjemną koniecznością, czymś, co staramy się jak najbardziej przekładać, odsuwać w czasie. Jeżeli tylko możemy takiej wizyty uniknąć, robimy to z przyjemnością. Statystyczny petent już na progu urzędu ma wyrobione zdanie dotyczące pracy urzędnika. W społeczeństwie panuje przekonanie, że pracownik urzędu większość swego czasu pracy spędza na piciu kawy lub herbaty, plotkowaniu ze współpracownikami, bezcelowym przemieszczaniu się z jednego biura do drugiego i traktowaniu petenta jako zło konieczne. Sytuacja taka dotyczy zarówno osób sprawnych, zdrowych, jak i tych, którzy borykają się z niepełnosprawnością. Tak negatywny obraz pracy urzędniczej powoduje, że często urzędnik chcąc ze zrozumieniem przyjąć petenta, właściwie z góry jest na straconej pozycji. Jednak na każdą kwestię należy spojrzeć z dwóch stron. My, petenci, również nie pozostajemy dłużni. Wielokrotnie potrafimy skutecznie zaskoczyć panią Basię czy pana Tomka siedzących po drugiej stronie biurka. Z perspektywy 10-letniej pracy w organizacji pozarządowej miałam okazję wysłuchać wielu interesujących, bulwersujących, a czasem zabawnych historii dotyczących zarówno urzędników, jak i petentów.

Wyobraźmy sobie, że do urzędu zajmującego się realizacją dofinansowań do zakupu sprzętu rehabilitacyjnego trafia niewidomy, który w sposób niezwykle roszczeniowy i nieznoszący sprzeciwu domaga się zrealizowania jego wniosku, tj. umożliwienia mu zakupu komputera zwanego przez niego nie inaczej jak „laptok”, „laptor” bądź „taka walizka”. Inny niewidomy, który otrzymał w pełni wyposażone stanowisko komputerowe ze specjalistycznym oprogramowaniem dzwoni i przez kilkanaście lub kilkadziesiąt minut z ogromnym zaangażowaniem i irytacją pyta, jak ma zorganizować sobie szkolenie z obsługi sprzętu tyfloinformatycznego skoro firma, która dostarczyła mu zakupiony sprzęt, sprzedała mu Internet bez komputera i mimo podejmowanych prób nijak urzędnik nie jest w stanie niczego mu wytłumaczyć i udowodnić swoich racji, bo niewidomy ma jedyną słuszną koncepcję.

W innej sytuacji do serwisanta trafia pokrzywdzona niewidoma z pretensjami, zniszczonym komputerem i obszernym pismem zawierającym informację, że tenże niedawno nabyty sprzęt traktowany z niebywałą dbałością nagle odmówił posłuszeństwa w taki sposób, że nagle pojawił się dym, coś w rodzaju iskier oraz – tu nieznane dotąd w branży elektronicznej pojęcie – „gargule”. Mimo usilnych starań nie ma szans uzyskania konkretnych danych co stało się z komputerem i czym były owe „gargule”, choć wygląd komputera ewidentnie wskazuje na niewłaściwe użytkowanie sprzętu przez osobę zgłaszającą roszczenie.

Teraz spójrzmy na takie sytuacje z drugiej strony. Do podobnego jak wyżej urzędu trafia niewidomy z wnioskiem o dofinansowanie zakupu niezbędnych do codziennego funkcjonowania i pracy urządzeń. W rozmowie z panią zajmującą się kompletowaniem stosownych dokumentów ten niewidomy słyszy zadziwiająco nieprofesjonalne pytanie – a właściwie po co osobie niewidomej komputer? Niby jak chce z tego komputera korzystać będąc pozbawiony wzroku? Nasz niewidomy przygotowany na tego typu sytuacje przyszedł do urzędu wyposażony np. w pożyczony od znajomego komputer z programem udźwiękawiającym, telefon z programem mówiącym czy też dobrej jakości udźwiękowionym dyktafonem. I tu zdziwienie urzędników – to tak można? Przyciskając każdy klawisz można spowodować, że urządzenie może to odczytać? Warto zaznaczyć, że różnego typu organizacje i instytucje dają szereg możliwości zetknięcia się z tego typu rozwiązaniami, dają szansę praktycznego poznania sprzętu, które znacząco poszerzają możliwości niepełnosprawnych. Odzew na organizowane dla nich konferencje, warsztaty itp. jest różny, w większości obojętny. Poszerza się jednak grono osób, które z zainteresowaniem dążą do pogłębienia wiedzy.

Zupełnie niedawno wysłuchałam opowieści o wizycie niewidomego w urzędzie i o rozmowie dotyczącej uzasadnionej konieczności zakupu wybranego przez mojego rozmówcę sprzętu. Pani przyjmująca dokumenty, widząc, że niewidomy petent ubiega się o notebooka z 15-calowym ekranem, w sposób niezwykle ekspresyjny wyraziła swoje zdziwienie: „dlaczego pan wybrał notebooka, przecież tam jest taki niewielki ekran”. W domyśle miało to oznaczać, że jeżeli nasz niewidomy wybierze monitor 20-30-calowy, to będzie na nim zdecydowanie lepiej widział.

Codziennością są sytuacje kiedy urzędnik w banku, na poczcie lub w przychodni odmawia pomocy niewidomemu, np. ponieważ nie może wypisać druku listu poleconego, albo przelewu, zasłaniając się ochroną danych osobowych. Nie można kwestionować faktu, że pewne wytyczne i procedury zabraniają pewnych działań, których urzędnik po prostu wykonać nie może, nawet chcąc pomóc. Wielokrotnie zdarzają się sytuacje kiedy te względy proceduralne są nieco wykorzystywane. Kiedyś jedna z pań pracujących w biurze, rozmawiając w pociągu ze znajomą tłumaczyła, że przekraczając próg swojego gabinetu w godzinach urzędowania jednostki musi wręcz zapomnieć o tym, że jest człowiekiem, bo wtedy staje się urzędnikiem. Czasem wydaje się, że jej przekonanie dotyczy nie tylko niej samej, ale że myśli tak zdecydowana większość. Oczywiste jest, że aby dobrze wykonywać pracę w urzędzie albo realizować sprawy petentów, nie trzeba wyłączać swojego człowieczeństwa, a jedynie będąc człowiekiem, właściwie wykonując ze zrozumieniem swoją pracę w oparciu o prawo i przepisy, skutecznie realizować sprawy interesantów. Jak już wspomniałam, wzrasta grono osób pracujących w instytucjach państwowych, jednostkach kultury, placówkach oświatowych, które wręcz domagają się w szkoleniach i sympozjach, które pozwalają poznać specyfikę zagadnień, którymi zajmują się na co dzień np. kwestie związane z niepełnosprawnością itp. Daje to nadzieję że w najbliższej przyszłości relacje urzędnik-petent i petent-urzędnik nadal nie będą idealne, ale za to i jedni i drudzy będą współdziałać ze sobą z większym zrozumieniem i efektywnością.

20-lecie Fundacji w Opolu

Alicja Stelmaszczyk, 20-letnia studentka Uniwersytetu Opolskiego, uzdolniony muzycznie Marcin Mańdziuk, Adam Wala – Prezes Koła Trion oraz Henryk Wicik to czworo niewidomych przyjaciół opolskiego oddziału Fundacji Szansa dla Niewidomych, który w piątek 9 listopada zorganizował konferencję w Miejskiej Bibliotece Publicznej, przy ul. Minorytów 4 w Opolu. Podczas niezwykłej dyskusji panelowej wyżej wymienieni dzielili się doświadczeniami ze swego życia. Ala dzięki pomocy Fundacji z powodzeniem może samodzielnie pokonywać trasę prowadzącą z domu na uczelnię, podobnie jak Adam skorzystała z udziału w projekcie Fundacji i poznała zasady poruszania się z białą laską. Marcin i Henryk – beneficjenci projektu „Dotrzeć do celu” coraz aktywniej realizują swoje pasje, pracę zawodową czy działalność społeczną.

Okazją do zorganizowania spotkania była obchodzona w tym roku 20 rocznica ogólnopolskiej działalności Fundacji Szansa dla Niewidomych oraz podsumowanie jej 8-letniej obecności na Opolszczyźnie. Tyflopunkt (punkt konsultacyjny ) w Opolu był pierwszym pozawarszawskim punktem Fundacji w Polsce. Ponieważ pomysł bycia bliżej środowiska niewidomych okazał się „trafiony”, niebawem powstały kolejne punkty i obecnie Fundacja prowadzi ich już szesnaście.

Podczas rocznicowej konferencji w Opolu swoistego podsumowania dotychczasowych działań dokonał Prezes Fundacji Marek Kalbarczyk. Jak podkreślał, mimo iż często codzienna praca Fundacji jest mało spektakularna i mało efektowna, to przez lata jej istnienia wiele istotnych dla środowiska spraw udało się zrealizować i skutecznie poprawić. Tak często podejmowane inicjatywy wydawały się zupełnie nierealne, a jednak… W Opolu Fundacja pomagała w wyposażaniu stanowisk dla niewidomych m.in. na Politechnice Opolskiej czy w bibliotekach. Próbujemy przystosować Muzeum Śląska Opolskiego do potrzeb niewidomych zwiedzających. Opolska Fundacja marzy o wydaniu lokalnych publikacji typu „Dotknij Opola” (na wzór przewodnika dla Niewidomych „Dotknij Wrocławia”) czy „Smaku na koniuszkach palców” w odniesieniu do kuchni i zabytków Opolszczyzny. Na spotkaniu podziękowano m.in. Teatrowi Lalki i Aktora w Opolu za pomoc w zorganizowaniu zbiórki publicznej na rzecz Fundacji. Zgromadzeni goście zaproszeni zostali na X Konferencję REHA FOR THE BLIND® IN POLAND, a szczególnie zaangażowani w działalność pomocową dla środowiska otrzymali dyplomy uznania. Uhonorowani przez Fundację to m.in. przedstawiciele mediów Nowej Trybuny Opolskiej, Radia Plus i TVP Opole, dyrektorzy PCPR-ów (Nysa i Kędzierzyn-Koźle), PFRON, przedstawiciele instytucji, kultury oraz wolontariusze. Dwudziestu wyróżnionych otrzymało automatycznie nominację do statuetki Idol wręczanej przez Fundację podczas corocznej Konferencji.

Organizatorzy spotkania serdecznie dziękują wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia rocznicowych obchodów – Dyrekcji Miejskiej Biblioteki Publicznej w Opolu, firmie „Niebo w gębie” za zorganizowanie pysznego poczęstunku oraz Marcinowi Mańdziukowi za oprawę muzyczną podczas konferencji. Za dwa lata życzylibyśmy sobie przygotowanie 10 rocznicy istnienia Fundacji Szansa dla Niewidomych w województwie opolskim i miejmy nadzieję, iż powodów do zadowolenia i świętowania będzie jeszcze więcej.

Zbieramy, aby się podzielić

Fundacja Szansa dla Niewidomych w czerwcu i lipcu br. przeprowadziła dwie spektakularne akcje dotyczące zbiórki pieniędzy by jeszcze lepiej i więcej pomagać środowisku niewidomych. Fundacja pozyskuje środki z wielu źródeł, tj. funduszy unijnych, z PFRON, dofinansowań samorządów terytorialnych itp. Dzięki temu realizowaliśmy i realizujemy kilka innowacyjnych projektów, podejmujemy zadania i inicjujemy przedsięwzięcia będące na bardzo wysokim poziomie merytorycznym. Pracownicy, współpracownicy i wolontariusze Fundacji mają spore doświadczenie i wiedzę, a tym samym ciekawe pomysły by podejmować kolejne wyzwania i przybliżać nowe możliwości niewidomym i słabowidzącym. Niestety, rzadko które działania możliwe są do przeprowadzenia bez zainwestowania środków finansowych. Dlatego też stukamy do drzwi sponsorów, angażujemy się w akcję typu 1%, by pieniądze polskich podatników były właściwie wykorzystane i po prostu pomagały. W ramach pozyskiwania 1% , za rok 2011 nasza fundacja jako OPP uzyskała kwotę ponad 13 tys. zł. Wszystkim bardzo dziękujemy i zapewniamy o przeznaczeniu tych pieniędzy na wybrane cele statutowe.

Nieustannie podejmujemy wysiłki, aby wzbogacić nasz budżet, a tym samym wzbogacić rozległe działania Fundacji. W tym miejscu dwa przykłady. Otóż, 23 czerwca br. na ślubnym kobiercu stanęli Karolina Siekierzyńska i Adam Kalbarczyk. Oboje od lat zaangażowani w życie Fundacji zapragnęli by szczęście, które stało się ich udziałem, mogło zaprocentować jak najowocniej. Wspólnie ustalili i poprosili swoich gości zaproszonych na uroczystość zaślubin i wesele, by zamiast bukietów kwiatów, jakie rodzina, przyjaciele i znajomi zamierzali dołączyć do życzeń dla Młodej Pary, ofiarowali oni datki na rzecz Fundacji. Dzięki temu, iż pomyśleli o innych, w koszyczku, do którego trafiły pieniądze pierwotnie przeznaczone na zakup wiązanek, znalazło się ponad 1200 zł. Cała zgromadzona kwota, co do grosza, przekazana została do Lasek, by pomóc kształcącym się tam niewidomym. Małżonkom gratulujemy, dziękujemy i oczywiście dołączamy się do serdecznych życzeń. W myśl przysłowia, iż szczęście mnoży się im bardziej się je dzieli z innymi – dużo szczęścia na nowej drodze życia.

W lipcu, w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora w ramach projektu „Lato w teatrze” zorganizowano dwutygodniowe warsztaty dla ponad 40 dzieci

(w tym 3 z dysfunkcją wzroku). Efektem pracy dzieci i aktorów był wspaniały spektakl, na który zaproszono bliskich i gości uczestników warsztatów. Zamiarem organizatorów było m.in. uwrażliwienie dzieci na potrzeby innych. Dlatego właśnie 14 i 15 lipca, podczas finału akcji we wspomnianym wyżej teatrze Fundacja przeprowadziła zbiórkę publiczną – licytację prac powstałych podczas warsztatów. Dzięki temu udało się pozyskać ok. 2700 zł, co pozwoli zorganizować wyjazd mieszkańców Opolszczyzny na Konferencję Reha for the Blind® in Poland, organizowaną przez Fundację w Warszawie 6 i 7 grudnia. Wyrażamy głęboką wdzięczność pracownikom Teatru oraz uczestnikom warsztatów za pomoc podczas zbiórki funduszy i serdecznie gratulujemy! Zadowolenie dzieci, duma rodziców i zaangażowanie aktorów świadczyły jednoznacznie o pełnym powodzeniu przedsięwzięcia.

Informujemy, że Opolski Tyflopunkt otrzymał zgodę Prezydenta Opola na organizację zbiórek do końca bieżącego roku, a więc podobne kwesty na terenie Opola będą z pewnością prowadzone. Wszystkim z góry dziękujemy i zapraszany do wsparcia naszych działań. Każda ofiarowana złotówka powoduje, iż wspólnie pomagamy i ułatwiamy życie niewidomym. A pamiętajmy – dobro podarowane drugiemu powraca zwielokrotnione. I to nie puste słowa. Polecam spróbować. To naprawdę działa!

Sytuacja osób niewidomych i słabowidzących w opolskim

Jak dziś przedstawia się sytuacja niepełnosprawnych, szczególnie niewidomych i słabowidzących? Na pomoc kogo, mogą liczyć? Gdzie mogą szukać wsparcia, motywacji, zwykłej lecz niezbędnej ludzkiej pomocy?

Gdy osoby niepełnosprawne bądź ich rodziny, stają przed odpowiedzią na powyższe pytania, w pierwszej kolejności przychodzi im na myśl Polski Związek Niewidomych, który obecnie realizuje, na terenie województwa, projekty „Krok do przodu”, „Z ciemności w stronę światła” oraz „Wsparcie osób niewidomych i słabowidzących na rynku pracy”. W ramach powyższych działań osoby z dysfunkcją narządu wzroku korzystają z konsultacji psychologa, rehabilitanta, prawnika oraz doradcy zawodowego. Profesjonalną opieką objęte są zarówno osoby dorosłe jak i dzieci. Już od 8 lat, doceniając wysiłki tutejszego PZN, lokalne środowisko wspiera Fundacja Szansa dla Niewidomych i działający tutaj Tyflopunkt. Wspólne działania, wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają oferowaną pomoc. Pomagać ciągle jest komu. Ostatnio Fundacja zaangażowała do współpracy m. in. Muzeum Śląska Opolskiego (warsztaty lepienia z gliny dla niewidomych dzieci) czy Teatr Lalki i Aktora w Opolu (niebywała lekcja teatralna dla słabowidzących i niewidomych dzieci). W planach są kolejne, interesujące przedsięwzięcia. W bieżącym roku rusza kolejna edycja innowacyjnego projektu ”Niewidomi Biznesmeni – czas na własną firmę”. Działania kierowane do niepełnosprawnych są wspierane przez Urząd Marszałkowski, władze miasta Opola oraz opolski oddział PFRON. Po raz trzeci zorganizowane zostaną Opolskie Targi Organizacji Pozarządowych- świetna okazja do wzajemnego poznania oraz wymiany doświadczeń. Kolejna edycja konkursu „Opolska Niezapominajka” dla najlepszej organizacji pozarządowej województwa opolskiego, maksymalnie motywuje do wytężonej pracy. Życie niepełnosprawnych nigdy nie będzie łatwe, ale dzięki powyżej ukazanym staraniom może być prostsze i przyjemniejsze. A to już bardzo dużo!

„Niewidomi Biznesmeni – Czas na własną firmę”.

Projekt Fundacji Szansa dla Niewidomych.

Małgosia jest osobą słabowidzącą. Ma 40 lat i wspólnie z mężem prowadziła niewielkie stoisko z galanterią skórzaną na jednym z opolskich bazarów. Jak każda własna działalność, wymagało to zaangażowania i wysiłku całej rodziny. Jednak bilans zysków i strat jednoznacznie wskazywał, iż efekty ich wytężonych zabiegów są mizerne i wypadają znacznie poniżej niewygórowanych oczekiwań rodziny. Konieczne były zmiany. Małgosia czuła się na siłach, by ciężko pracować, rozwijać własne pomysły. Zdawała sobie sprawę, że mimo szczerych chęci, bez wsparcia sobie nie poradzi. Brakowało wiedzy i umiejętności, by skutecznie rozbudować mały biznes tak, by stał się rzeczywistym źródłem utrzymania i przynosił satysfakcję. Podczas jednej z wizyt w Tyflopunkcie Fundacji Szansa dla Niewidomych podzieliła się swymi refleksjami z naszym tyflospecjalistą. Takie sytuacje zostają skrzętnie odnotowywane przez wolontariuszy Fundacji. Chcemy skutecznie pomagać – musimy znać oczekiwania naszych przyjaciół!

Podobnie Piotr, który kilka lat temu w wyniku wypadku stracił wzrok. Wcześniej prowadził aktywne życie rodzinne i odnosił sukcesy rozwijając coraz lepiej prosperującą firmę. Utrata wzroku załamała go. Przez 3 lata nie wychodził z domu. Obecnie układa swoje życie na nowo. Współpracując z Fundacją podjął próbę nauki orientacji przestrzennej, uczy się obsługi komputera wyposażonego w program udźwiękawiający, poznaje pismo Braille’a. Zamierza ponownie prowadzić własną działalność. Z uwagi na wcześniejsze doświadczenie, posiada imponującą wiedzę na ten temat. Mimo to, Piotr potrzebuje fachowej pomocy, by powrócić do grona przedsiębiorców.

Także niewidomy Adam marzy o założeniu własnego biznesu – prowadzeniu szkoły tańca. Z problemami ze wzrokiem od urodzenia, pewnego ranka, w wieku kilkunastu lat, obudził się niewidomy. Sens życia odnalazł w tańcu. Jest mistrzem w swojej dziedzinie – laureatem wielu nagród zdobytych na prestiżowych konkursach i turniejach tanecznych. Udziela wskazówek innym i świetnie radzi sobie w roli instruktora tańca. Prywatna szkoła tańca? Od czego zacząć? Jakie są szanse i zagrożenia? W tych kwestiach możemy pomóc.

Na koniec Jola, Artur i Tadeusz. Z poważną dysfunkcją wzroku, w różnym wieku i różnymi

doświadczeniami życiowymi. Wszyscy są fizykoterapeutami. Artur i Tadeusz właśnie ukończyli szkołę średnią, Jola studiuje fizykoterapię i podnosi swoje kwalifikacje. Cała trójka marzy, by prowadzić własne gabinety masażu. Pomysłów mają mnóstwo i nie boją trudnej sytuacji, jaka panuje na interesującym ich rynku. Podobnie jak Małgosia, Piotr czy Adam – są kreatywnymi, przedsiębiorczymi osobami, którzy w gronie ekspertów chcieliby ocenić swoje możliwości w roli niewidomego biznesmena.

Bohaterowie artykułu to zaledwie 6 osób spośród 60 uczestników projektu „Niewidomi Biznesmeni – czas na własną firmę” realizowanym w 2010 roku przez Fundację Szansa dla Niewidomych. Dziś istnieje mnóstwo ofert szkoleń z zakresu prowadzenia własnej działalności gospodarczej, jednak projekt Fundacji był pierwszym, który skierował taką propozycję do osób z dysfunkcją wzroku i pod ich kątem przygotował działania szkoleniowe.

Projekt realizowany był w pięciu województwach: lubelskim, lubuskim, mazowieckim, opolskim i pomorskim. Dodatkowo na terenie całej Polski dla osób z dysfunkcją wzroku był całkowicie bezpłatny. W wyniku rekrutacji wybrano 60 beneficjentów – utworzono 12-osobowe grupy w każdym z województw. Fundacja zorganizowała 3 sesje 3-dniowych warsztatów podstawowych oraz warsztaty podsumowujące z zakresu: planowania działalności gospodarczej, sposobów pozyskania środków na rozpoczęcie działalności, dotacji dla niepełnosprawnych, kredytów i pożyczek, marketingu, a planowania działalności, planu gospodarczego. Analizowano aspekty prawne prowadzenia przez osoby niewidome i słabowidzące działalności gospodarczej w Polsce. Omawiano kwestie składania podpisów, czytania dokumentów, przepisów dotyczących wysokości podatków i składek ZUS-owskich.

Pracowano także nad wizerunkiem (niewidomi muszą nawet bardziej niż widzący zadbać o higienę, kosmetykę, ubiór, dobór ubrania, ułożenie włosów, gestykulację, mimikę, ponieważ często nie zdają sobie sprawy z ich znaczenia). Wszyscy uczestnicy skorzystali z indywidualnych konsultacji z doradcą finansowym, psychologiem i wizażystą. Wspólnie opracowywano indywidualny plan osiągnięcia sukcesu w biznesie. Każdy otrzymał komplet materiałów w wersji elektronicznej i czarnodrukowej oraz ofertę wsparcia i pomocy ekspertów od momentu zgłoszenia się do projektu, poprzez cały proces warsztatów i konsultacji.

Projekt współfinansowany ze środków PFRON kontynuowany jest w roku bieżącym i od marca kolejne 60 osób kształci się w tym zakresie. Poprzednia edycja została oceniona bardzo pozytywnie i już teraz kilkoro jej uczestników założyło i prowadzi własną działalność gospodarczą. Inni analizują zdobytą wiedzę, własną sytuację i predyspozycje. Wszystkim życzymy powodzenia i dziękujemy!