Smaczna Wigilia

Głównym akcentem kulinarnym Świąt Bożego Narodzenia zawsze była i pozostała nadal wieczerza wigilijna. W następne dni jadało się i jada suto i mięśnie, ale potrawy nie różnią się za bardzo od tych podawanych przy innych świątecznych okazjach. Słodkie ciasta wypiekane na Boże Narodzenie były mniej urozmaicone od ciast wielkanocnych. Pierwsze miejsce od zawsze zajmowały pierniki i makowce oraz inne korzenne ciasteczka. Wieczerza wigilijna składała się i składa po dziś dzień z dwunastu dań, tylu „ilu było apostołów”. Dominowały głównie dania rybne przygotowane na najróżniejsze sposoby. Wieczerzę jednak otwierała jedna z tradycyjnych zup wigilijnych: barszcz czerwony z uszkami lub zupa grzybowa. Oprócz dań rybnych podawano również groch z kapustą, potrawy z suszonych grzybów, kompoty z suszonych owoców, głównie śliwek oraz we wschodnich częściach Polski słynną kutię, a także świąteczne ciasta.

Dziś takie wieczerze wigilijne należą do bezpowrotnej przeszłości. Ale Wigilie urządzamy dalej, jest w nich bowiem nie tylko tradycja, lecz i atmosfera rodzinnego ciepła. A smak i ceremonia tradycyjnych potraw wigilijnych posiadają dar ich wywoływania, pozwalając sięgnąć wspomnieniami w przeszłość. Rodzinne biesiadowanie należy do najmilszych chwil podczas świąt. A ponieważ nic tak nie łączy pokoleń, jak wspólne posiłki, można nawet tradycyjne potrawy podać w nieco odmłodzonej i unowocześnionej wersji.

Poniżej przedstawiam kilka moich propozycji dań wigilijnych. Myślę, że warto w menu wigilijnym wprowadzić trochę nowości. Mam nadzieję, że moje propozycje kulinarne spotkają się z Państwa zainteresowaniem i że będą smakować biesiadnikom przy wigilijnym stole.

Tatar śledziowy

Składniki

1 kg matiasów

5 jajek ugotowanych na twardo

1 cebula

4 ogórki konserwowe

strąk czerwonej konserwowej papryki

12 grzybków marynowanych

1 kajzerka, najlepiej czerstwa lub 2 kromki razowego chleba na zakwasie

3 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki musztardy kremskiej horcice

1 szklanka mleka

pieprz do smaku

Wykonanie

Matiasy namaczamy w wodzie, zazwyczaj wystarczy ok. 3 godz. (ja zmieniam wodę kilkakrotnie). Przez ostatnią godzinę moczę śledzie w wodzie i mleku (ok. 1/2 szklanki mleka plus woda).

W maszynce mielimy: wymoczone filety śledziowe, 4 jajka ugotowane na twardo, odciśniętą kajzerkę (wcześniej namoczoną w mleku) lub 2 kromki chleba razowego na zakwasie. Zmielone składniki mieszamy, dodajemy 3 łyżki oliwy, 2 łyżki musztardy i doprawiamy pieprzem (sól zazwyczaj jest niepotrzebna).

Cebulę, 3 ogórki konserwowe, 8 grzybków, pół strąka konserwowej czerwonej papryki siekamy drobno.

Jeśli chcemy serwować pojedyncze porcje: układamy pojedynczą porcję tatara (możemy użyć jako foremki filiżanki), polewamy małą ilością oliwy. Wierzch posypujemy posiekanym jajkiem, po bokach układamy posiekaną cebulę, ogórki i grzybki (ilość zależna od upodobań). Jeśli chcemy podać w salaterce: całość tatara układamy w naczyniu, wyrównujemy górę. Polewamy oliwą z oliwek 1-2 łyżki. Na środku układamy posiekane jajko, późnej krąg z ogórka, na końcu krąg z cebuli, papryki i grzybków.

Pasztet rybny

Składniki

80 dag filetów rybnych

1 litr wywaru z warzyw

2 czerstwe kajzerki

1 szklanka mleka

2 łyżki masła

1 łyżka mąki

2 jajka

1 czubata łyżka posiekanego koperku

2 łyżeczki przyprawy do ryb

1 łyżeczka słodkiej sproszkowanej papryki

2 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 łyżeczka sproszkowanego imbiru

pieprz, sól

Wykonanie

Filety umyć, włożyć do wrzącego wywaru i gotować na małym ogniu, aż będą miękkie (15 minut), po czym wyjąć łyżką cedzakową i lekko przestudzić.

Bułkę namoczyć w mleku. Rybę i odciśniętą bułkę zemleć w maszynce do mięsa. W rondelku zrobić z masła i mąki jasną zasmażkę, rozprowadzić ją zimnym mlekiem i chwilę gotować, mieszając. Gdy sos zgęstnieje zdjąć z ognia, lekko przestudzić, doprawić solą i pieprzem.

Żółtka chwilę ubijać w garnuszku, wymieszać z odrobiną gorącego sosu i wlać do rondelka, energicznie mieszając. Następnie porcjami dodawać sos do masy rybnej, mieszając. Doprawić wszystko do smaku przyprawami, wymieszać z zieleniną, a na końcu – ze sztywną pianą ubitą z białek.

Przełożyć masę do wysmarowanej masłem podłużnej formy do pieczenia, wstawić do gorącego (190 st.) piekarnika i piec, aż pasztet ładnie się zrumieni. Podawać na gorąco lub na zimno z pieczywem, piklami i sosem chrzanowym.

Tuszanina

Bardzo smaczne danie, pochodzące z Kresów. Znam jego smak z domu rodzinnego. Zawsze przyrządzała je moja babcia, a teraz ja je przygotowuję i uwielbia je cała moja rodzina. Spróbujcie, zachęcam.

Składniki

1,5 kg ziemniaków

70 dag filetów śledziowych a’la matias

1,5 szklanki mleka

0,5 szklanki śmietany

1 łyżka mąki pszennej

3 cebule

sól, pieprz

0,5 kostki masła

1 szklanka grzybowego rosołu z kostki

50 dag świeżych pieczarek

5 dag suszonych grzybów

3 łyżki siekanej natki pietruszki

1 łyżeczka ziół prowansalskich

2 łyżeczki przyprawy do ryb

Wykonanie

Filety śledziowe namoczyć w wodzie na 2 godziny, następnie zlać wodę i dalej moczyć je w mleku.

Ziemniaki obrać i po zagotowaniu gotować jeszcze tylko 5 min.

Grzyby namoczyć na pół godziny, następnie ugotować w tej samej wodzie, po ugotowaniu odcedzić na sicie, ale wody nie wylewać. Grzyby posiekać, pieczarki oczyścić, drobno posiekać. Cebulę zeszklić na 2 łyżkach masła. Dodać siekane, ugotowane grzyby i pieczarki oraz dusić do miękkości pod przykryciem. Następnie zdjąć pokrywkę i odparować nadmiar wody.

Śledzie pokroić w dzwonka. Duże, żaroodporne naczynie lub brytfannę natłuścić i warstwami układać w nim ziemniaki, śledzie i cebulę z pieczarkami i grzybami. Każdą warstwę lekko oprószyć przyprawami oraz posypać siekaną natką pietruszki. Ostatnią warstwą powinny być ziemniaki.

W wywarze grzybowym rozpuścić kostkę grzybową, schłodzić i dodać śmietanę. Następnie dobrze wymieszać z przesianą mąką, zalać potrawę. Resztę masła pokroić w plasterki i obłożyć ziemniakami.

Przykryć pokrywą, włożyć do piekarnika i zapiekać, aż ziemniaki się zarumienią, około 1,5 godziny.

Gołąbki z dorszem

Składniki

1 włoska kapusta

0,5 kg filetów ze świeżego dorsza

150 g kaszy jęczmiennej

4 białe cebule

1 litr rosołu

sok z 1 cytryny

2 łyżeczki przyprawy do ryb

łyżeczka Vegety

1 łyżeczka słodkiej sproszkowanej papryki

1 łyżeczka bazylii

sól, pieprz

Wykonanie

Zaczynamy od kapusty. Po wycięciu głąba parzymy ją w dużym garnku z osoloną, wrzącą wodą. Rybę dokładnie czyścimy, myjemy i mielimy (można usunąć skórę).

Cebulę kroimy w drobną kosteczkę, solimy, wkładamy do lnianej ściereczki i odsączamy sok. Dzięki temu usuniemy nadmiar goryczy. Cebulę dodajemy do ryby.

Kaszę jęczmienną do gołąbków gotujemy we wrzącej wodzie z łyżeczką Vegety i ziołami. Schładzamy i dodajemy do farszu. Całość doprawiamy pieprzem, solą i przyprawą do ryb.

Wszystko mieszamy aż do połączenia składników. Na sparzone wcześniej liście kapusty układamy farsz i zawijamy podobnie jak krokiety. Gołąbki z dorszem obsmażamy na dużej patelni, tak by zarumieniły się z każdej strony. Następnie układamy je w żaroodpornym naczyniu, zalewamy bulionem i wkładamy do nagrzanego do 180 st. piekarnika. Zapiekamy ok 40 min.

Karp pieczony w płatkach migdałowych

Składniki

1 sprawiony karp

2 cytryny

3 łyżki masła

150 gramów płatków migdałowych

1 łyżeczka suszonej szałwii

sól, pieprz

Wykonanie

Karpia dokładnie opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem.

Z jednej cytryny wycisnąć sok. Drugą sparzyć i pokroić w cząstki.

Rybę skropić od środka i na zewnątrz sokiem z cytryny, natrzeć solą i wstawić na 1-2 godziny do lodówki.

Po wyjęciu pokroić w dzwonka i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Polać stopionym masłem. Obłożyć listkami szałwii i piec 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.

Na mocno rozgrzanej patelni bez tłuszczu zrumienić płatki migdałowe. Posypać nimi rybę. Przed podaniem obłożyć ją cząstkami cytryny.

Moja rada

Ryba będzie lepsza, jeśli do jej pieczenia lub smażenia użyjemy tak zwanego klarowanego masła, które można kupić lub zrobić samemu: 4 kostki zwykłego masła kroimy, wkładamy do garnka, zalewamy 3/4 litra wody i gotujemy na małym ogniu około 45 minut. W trakcie gotowania zbieramy pianę z wierzchu. Tłuszcz po przestygnięciu przelewamy przez gazę i pozostawiamy do stężenia. Przechowujemy w lodówce nawet przez rok.

Poncz w śniegowej czapie

Składniki (8 porcji)

1 litr gorącej gorzkiej herbaty

miód

sok wyciśnięty z 2 cytryn

sok wyciśnięty z 2 pomarańczy

300 mililitrów likieru pomarańczowego

łyżeczka mielonego cynamonu

szklanka śmietany kremówki

Wykonanie

W herbacie rozpuścić miód, aby była bardzo słodka.

Dodać oba soki, likier i cynamon. Podgrzać, mieszając (nie gotować).

Śmietanę kremówkę ubić na sztywno.

Napój rozlać do szklaneczek. Udekorować bitą śmietaną.

Orzechowiec z krakersami

Składniki na biszkopt orzechowy

6 jajek

1 szklanka zmielonych orzechów włoskich

4 łyżki bułki tartej

1/2 szklanki cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżka mąki tortowej

1 łyżka ciemnego kakao

szczypta soli

Składniki na krem

2 łyżki mąki tortowej

2 łyżki mąki ziemniaczanej

4 żółtka

500 ml mleka

1/2 szklanki cukru

250 g masła

120 g kawy cappuccino orzechowej

1-2 opakowania krakersów

Składniki na poncz

1/4 szklanki wody

2 łyżki białego rumu

1 łyżeczka cukru pudru

kilka kropel soku z cytryny

Wykonanie

Zmielone orzechy mieszamy z bułką tartą, kakao, mąką oraz proszkiem. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec dodajemy stopniowo cukier i miksujemy, aż masa stanie się gęsta i lśniąca. Następnie dodajemy po jednym żółtku, cały czas miksując na niskich obrotach. W kilku partiach dodajemy mieszankę z orzechami, mieszając dużą łyżką, aby jak najmniej ciasto straciło na puszystości. Przekładamy do 2 foremek o wymiarach 20×30 cm wyłożonych pergaminem. Pieczemy w temperaturze 170 st. przez około 30 minut, do tak zwanego suchego patyczka.

Żółtka mieszamy z cukrem. W 1/2 szklanki mleka rozpuszczamy mąkę oraz mąkę ziemniaczaną i mieszamy z żółtkami. Pozostałe mleko doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i stopniowo łączymy z masą żółtkową oraz przesianą kawą cappuccino, cały czas mieszając. Ponownie podgrzewamy, aż powstanie gęsty budyń. Owijamy folią i zostawiamy do wystudzenia. Później miksujemy masło na puch. Następnie stopniowo dodajemy masę budyniową.

Jeden biszkopt nasączamy połową ponczu i wykładamy 1/4 masy. Na masie układamy krakersy jeden obok drugiego i znów masę, tak na przemian. Na wierzchu układamy nasączony biszkopt i jeszcze raz wykładamy ostatnią część masy. Na koniec posypujemy pokruszonymi krakersami. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Ciasto chałwowe bez pieczenia

Składniki na krem

600 ml mleka

1/2 szklanki cukru

2 x 40 g budyniu waniliowego

200 g masła

300 g chałwy waniliowej

szczypta soli

Składniki na polewę

80 ml śmietanki kremówki 30%

80 g gorzkiej czekolady

Dodatkowo

2 x 250 g herbatników kakaowych

1 słoiczek powideł śliwkowych

Wykonanie

500 ml mleka zagotowujemy ze szczyptą soli oraz cukrem. W pozostałym mleku rozpuszczamy przesiany proszek budyniowy i cały czas mieszając dodajemy do gorącego mleka. Gotujemy, aż budyń będzie gęsty. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy folią i zostawiamy do wystudzenia.

Miękkie masło miksujemy na tzw. puch, następnie dodajemy po łyżce budyniu. Chałwę kruszymy i dodajemy do kremu.

Formę o wym. 24×24 wykładamy folią lub papierem do pieczenia. Na dnie układamy herbatniki i smarujemy niewielką ilością powideł oraz 1/3 kremu. Ponownie herbatniki, powidła i krem, następnie ponownie powtarzamy, kończąc herbatnikami. Śmietankę mocno podgrzewamy i dodajemy kawałki czekolady, mieszamy do połączenia. Wylewamy na wierzch ciasta.

Życzę smacznych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślnego nowego 2019 roku.

Tegoroczni nobliści w służbie zdrowia

James P. Allison i Tasuku Honjo – laureatami Nobla 2018 z dziedziny medycyny i fizjologii

Karolina Duszczyk (PAP)

Źródło: PAP/Rynek Zdrowia 01 października 2018.

Nazwiska noblistów podano w poniedziałek (1 października) w Sztokholmie. Komitet Noblowski docenił ich za opracowanie metody leczenia nowotworów przez odblokowanie działania układu odporności.

Naukowcy podzielą się po połowie kwotą 9 mln koron szwedzkich (ok. 871 tys. euro).

Dziś terapia przeciwciałami ratuje życie chorym m.in. na czerniaka złośliwego, raka pęcherza czy płuc. Leki te są zaliczane do tzw. immunoterapii. Zanim nauczyliśmy się mobilizować siły organizmu do walki z nowotworami, onkologia skupiała się na niszczeniu komórek rakowych z zewnątrz, poprzez chemioterapię i radioterapię. Odkrycia noblistów zmieniły tę dziedzinę – mówi PAP dr hab. Arkadiusz Miążek.

Wyniki ich badań przyczyniły się do opracowania terapii stosowanej w przypadku leczenia nowotworów immunogennych, czyli takich, które wyłączają układ immunologiczny.

Jak wyjaśnia dr hab. Arkadiusz Miążek – kierownik Laboratorium Immunologii Nowotworów Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda PAN we Wrocławiu, badania uhonorowane Nagrodą Nobla sięgają lat 80. XX wieku. Dotyczą limfocytów T – komórek układu odpornościowego, które potrafią zwalczać zarówno błahe infekcje, jak i nowotwory. Muszą być one jednak utrzymywane na wodzy, by nie zniszczyć własnego organizmu. O zachowanie równowagi odpowiedzi odpornościowej dbają maleńkie hamulce – cząsteczki inhibitorowe. Jeśli zostaną wyłączone, rośnie potencjał limfocytów T do niszczenia komórek nowotworowych. Ale najpierw trzeba wiedzieć, co należy wyłączyć i jak zaktywizować układ odpornościowy, żeby walczył z rakiem. To właśnie zadanie immunoterapii nowotworów.

– Profesorowie Alison i Honjo odkryli inhibitory immunologicznych checkpointów. Są cząsteczki, które naturalnie dbają o to, by układ odpornościowy nie zwalczał organizmu gospodarza. Allison odkrył receptor CTLA 4, a Honjo receptor PD 1. Te blokady można zdjąć za pomocą przeciwciał monoklonalnych. Wówczas limfocyty reagują silniej niż normalnie i mogą skuteczniej zwalczać nowotwór – tłumaczy immunolog.

Podkreśla, że koncepcja leczenia raka poprzez wyzwolenie wewnętrznej siły każdego organizmu była rewolucyjna. Odtąd onkologia zupełnie zmieniła swoje oblicze. W ciągu 20 lat powstały skuteczne leki, które od początku XXI wieku pomagają pacjentom. Te produkty biologiczne to humanizowane i rekombinowane przeciwciała monoklonalne. Terapia jest stosowana i refundowana także w Polsce. Leki pobudzające mechanizmy immunologiczne działają z reguły wszędzie tam, gdzie na nowotwór naciekają komórki układu odpornościowego. Niestety, nie pomagają np. kobietom chorym na raka piersi, gdzie te nacieki są mniejsze.

– Jak widać, w medycynie badania podstawowe mogą pomagać ludziom, a przełomowe odkrycia szybko znajdują zastosowanie. Każdy naukowiec marzy, żeby zobaczyć efekty swoich badań w praktyce. Profesorowie Honjo i Allison dokonali wielu takich odkryć – mówi prof. Miążek.

Rozmówca PAP wymienił liczne prace, za które ceniony jest prof. Honjo. Uczony z Uniwersytetu w Kyoto opisał proces przełączania klas immunoglobulin. „Przejrzał” mechanizmy w naszym ciele, dzięki którym organizm umie wybierać coraz bardziej precyzyjną broń w zależności od zagrożenia. Wskazał cząsteczki rozpuszczalne, które są „dyrygentami” dla układu odporności, pokazujące, w jakim kierunku ma podążać odpowiedź odpornościowa.

Z kolei o prof. Allisonie z Uniwersytetu w Teksasie pisze się w podręcznikach głównie ze względu na to, że odkrył receptory genowe limfocytów T. Jak podkreśla prof. Miążek, to zupełnie podstawowe odkrycie dotyczy cząsteczki pełniącej funkcję „ucha” limfocytu, dzięki któremu może on komunikować się ze światem i rozpoznawać co jest obce, a co jest własne – co zwalczać, a czego nie.

Zdaniem kierownika Laboratorium Immunologii Nowotworów IITD PAN we Wrocławiu, w Polsce jednym z czołowych immunologów zajmujących się problematyką cząsteczek kostymulatorowych (które pomagają limfocytom w odpowiedzi odpornościowej) obecnych na limfocytach T jest prof. Paweł Kisielow. Polski ekspert spotkał się z noblistą, prof. Allisonem w Instytucie Immunologii Bazylei (w Szwajcarii), podczas gdy prowadził tam badania nad procesami dojrzewania i selekcji tych komórek w grasicy. Prof. Kisielow dokonał funkcjonalnego podziału limfocytów T w oparciu o występowanie na ich powierzchni cząsteczek kostymulatorowych CD8 i CD4, które – podobnie jak te opisane przez tegorocznych noblistów – regulują homeostazę odpowiedzi odpornościowej.

Nobel z fizyki: obiecujące wyniki w zakresie diagnozy komórek nowotworowych

Zbigniew Wojtasiński

Autor: PAP/Rynek Zdrowia 02 października 2018

– Jestem mile zaskoczony tegoroczną Nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki za pęsetę optyczną i cieszę się, że została przyznana, bo jest jak najbardziej zasłużona – powiedział dr Sławomir Drobczyński z Politechniki Wrocławskiej. – Mamy obiecujące wyniki w zakresie diagnozy komórek nowotworowych – dodał.

Arthur Ashkin, Gerard Mourou i Donna Strickland zostali tegorocznymi laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Komitet Noblowski docenił badaczy za przełomowe wynalazki z zakresu fizyki laserów. Arthur Ashkin z Bell Laboratories w USA został wyróżniony „za opracowanie pęsety optycznej i jej zastosowanie w systemach biologicznych”.

– To moja dziedzina, zajmuję się nią od 10 lat, od czasu stażu podoktorskiego we Francji, kiedy w 2008 r. po raz pierwszy zetknąłem się z tą techniką. Jest ona powszechnie wykorzystywana w biologii molekularnej i mikrobiologii, stosuję ją również w swoim laboratorium – powiedział w rozmowie z PAP specjalista.

Wrocławski badacz wyjaśnił, że w pęsecie optycznej wykorzystuje się światło laserowe do chwytania niewielkich obiektów mikroświata. – To ogromnie fascynujące przeżycie, kiedy ogląda się interakcję światła z materią, kiedy tego rodzaju manipulatorem optycznym można chwytać i przemieszczać nanocząstki. W silnie zogniskowanej wiązce laserowej powstają bowiem siły umożliwiające chwytanie niewielkich drobin – dodał.

Takim manipulacjom można poddawać bardzo małe obiekty mikroświata o rozmiarach od dziesiątek nanometrów do kilkunastu mikrometrów.

– Zaletą tej techniki jest również jej duża sterylność, ponieważ nie używa się w niej mechanicznego kontaktu narzędzia i badanej struktury, jednocześnie nie jest ona inwazyjna, gdyż przy odpowiednim doborze długości fali promieniowania laserowego użyta energia nie jest dla nich niszcząca – przekonywał w rozmowie z PAP dr Drobczyński.

Specjalista powiedział, że przeprowadza takie doświadczenia na żywych komórkach we współpracy z lekarzami z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. – Pęseta optyczna pozwala „dotknąć mikroświata”. Mamy obiecujące wyniki w zakresie diagnozy komórek nowotworowych. Badamy oddziaływanie między komórkami zdrowymi i nowotworowymi, żeby lepiej odróżnić te nowotworowe od komórek prawidłowych – wyjaśnił dr Drobczyński.

– Szczypce optyczne pozwalają na przeprowadzenie pomiarów właściwości mechanicznych tak delikatnych struktur jak nici DNA. W laboratorium badamy wpływ obecności specyficznych leków na ich strukturę – dodał.

Najnowsze osiągnięcia medycyny

Badania: krople z kurkuminy pomocne w leczeniu wczesnego stadium jaskry

Autor: PAP/Rynek Zdrowia 25 lipca 2018

Kurkumina w kroplach do oczu może pomóc leczyć wczesne stadium jaskry – informuje pismo Scientific Reports.

Wcześniejsze badania wykazały, że spożywanie kurkuminy chroni komórki zwojowe siatkówki. Obecnie naukowcy z University College London i Imperial College London opracowali skuteczniejszą metodę dostarczania kurkuminy do tych komórek.

Kurkumina ma stosunkowo słabą rozpuszczalność, dlatego nie jest szybko wchłaniana do krwiobiegu. Z tego powodu jej doustne stosowanie nie przyniesie takich efektów jak podanie jej za pośrednictwem nanotransportera, który może być zawarty w kroplach do oczu. W ten sposób możemy dostarczyć znacznie więcej kurkuminy do miejsca docelowego – piszą autorzy.

Opracowane przez naukowców krople testowane były zarówno na komórkach stanowiących model jaskry, jak i na szczurach z chorobami oczu związanymi z utratą komórek zwojowych siatkówki.

Krople stosowano u części szczurów dwa razy dziennie przez trzy tygodnie. Po porównaniu z grupą kontrolną, u leczonych gryzoni stwierdzono znacznie mniejszy ubytek komórek zwojowych siatkówki. Nie zauważono także skutków ubocznych, podrażnień, ani stanów zapalnych.

Naukowcy badają także możliwość zastosowania nanotransportera kurkuminy do wykrywania oznak neurodegeneracji w mózgu. Kurkumina wiąże się bowiem z amyloidem beta, który bierze udział w rozwoju choroby Alzheimera.

Jedna pomarańcza dziennie powstrzymuje degenerację plamki żółtej

Autor: PAP/Rynek Zdrowia 23 lipca 2018

Nowe badania wykazały, że ludzie, którzy regularnie jedzą pomarańcze, mają mniejszą skłonność do rozwoju zwyrodnienia plamki żółtej niż ci, którzy owoców tych nie spożywają wcale.

Artykuł na ten temat ukazał się na łamach czasopisma „American Journal of Clinical Nutrition”, a jego autorami są naukowcy z Center for Vision Research działającego przy Westmead Institute for Medical Research w Australii.

Badacze przeprowadzili wywiady z ponad 2000 australijskimi dorosłymi w wieku powyżej 50 lat, po czym obserwowali ich przez 15 kolejnych lat.

Okazało się, że ludzie, którzy jedli co najmniej jedną porcję pomarańczy każdego dnia, mieli ponad 60 proc. niższe ryzyko rozwinięcia się w przyszłości zwyrodnienia plamki żółtej (AMD) – groźnej choroby oczu prowadzącej do pogorszenia ostrości widzenia, ubytków w widzeniu, a niejednokrotnie do ślepoty.

Jak mówi główna autorka pracy, prof. Bamini Gopinath, uzyskane dane sugerują, że to flawonoidy zawarte w pomarańczach pomagają zapobiegać chorobom oczu.

– Odkryliśmy, że ludzie, którzy jedzą co najmniej jedną porcję pomarańczy każdego dnia, mają zmniejszone ryzyko rozwoju zwyrodnienia plamki żółtej w porównaniu z osobami, które nigdy nie jedzą pomarańczy – tłumaczy. – Ale już nawet jedzenie pomarańczy raz w tygodniu wydaje się przynosić znaczące korzyści – dodaje badaczka.

Jak wskazuje, to właśnie flawonoidy znajdujące się w pomarańczach wydają się pomagać w ochronie przed tą chorobą.

Profesor Gopinath przypomina, że do tej pory większość badań skupiała się na wpływie na zdrowie oczu takich składników odżywczych, jak witaminy C, E i A.

– Nasze badanie jest inne, ponieważ my wzięliśmy pod lupę flawonoidy. Są one silnymi przeciwutleniaczami występującymi w prawie wszystkich owocach i warzywach. Udowodniono, że mają duże przeciwzapalne korzyści i wspomagają pracę układu odpornościowego – przypomina.

– Przebadaliśmy więc różne rodzaje żywności, która zawiera flawonoidy, czyli np. herbatę, jabłka, czerwone wino i pomarańcze. Ale, co istotne, uzyskane dane nie wykazały związku między innymi źródłami pokarmu a obniżonym ryzykiem AMD. Tylko pomarańcze tak zadziałały – mówi profesor.

Zaznacza, że 1 na 7 Australijczyków po 50. roku życia ma pewne objawy zwyrodnienia plamki żółtej. Wiek jest najsilniejszym znanym czynnikiem ryzyka, a choroba występuje najczęściej właśnie po ukończeniu 50 lat.

Badanie to było jednym z największych na świecie badań epidemiologicznych, mierzących zależność między dietą i czynnikami związanymi ze stylem życia a wynikami zdrowotnymi i chorobą przewlekłą.

Zwyrodnienie plamki żółtej: krople zamiast zastrzyków do gałki ocznej?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia 20 lipca 2018

Naukowcy pracują nad kroplami, które hamują postęp prowadzącego do ślepoty zwyrodnienia plamki żółtej. Lek ma zastąpić stosowane dzisiaj zastrzyki do gałki ocznej.

Zwyrodnienie plamki żółtej, w skrócie nazywane AMD (ang. Age-related Macular Degeneration) to wiodąca przyczyna utraty wzroku. Ze względu na starzejącą się populację, schorzenie pojawia się coraz częściej i w 2020 r. na całym świecie ma dotykać aż 200 mln osób.

Chorobę obecnie leczy się za pomocą leków wstrzykiwanych przez specjalistę bezpośrednio do oka.

– Przez ostatnich kilka lat nasz zespół koncentrował się na znalezieniu sposobu dostarczania leków do dna oka – mówi dr Felicity de Cogan z University of Birmingham. – Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że podawanie leków w kroplach umożliwiłoby samodzielne przyjmowanie ich przez pacjentów, co oznaczałoby mniejsze koszty, oszczędzałoby czas chorych i personelu medycznego oraz obniżałoby związane z iniekcjami ryzyko komplikacji – wyjaśnia badaczka.

Jej zespół zdołał opracować metodę podawania tych środków właśnie w postaci kropel. W ubiegłym roku w eksperymencie na szczurach badacze wykazali, że terapia jest równie skuteczna jak zastrzyki.

Teraz autorzy metody udowodnili, że to samo podejście działa równie dobrze u królików i świń, które mają oczy dużo bardziej podobne do ludzkich. Swoje wyniki naukowcy opisali na łamach magazynu „Investigative Ophthalmology & Visual Science”.

W nowym sposobie badacze wykorzystali wnikającą do komórek cząsteczkę peptydu, która dostarcza leki do uszkadzanej przez chorobę siatkówki. – Przenikające do komórek peptydy oznaczają nową generację terapii dla osób z AMD – twierdzi prof. Robert Scott, oftalmolog związany z University of Birmingham.

– Odmienią one życie pacjentów, którzy teraz muszą organizować swoje życie wokół comiesięcznych wizyt w klinice, aby otrzymać nieprzyjemne, podawane do oka zastrzyki. W przyszłości będą oni mogli wygodnie przyjmować leki samodzielnie – wyjaśnia specjalista.

Odkrywcy terapii liczą, że już w przyszłym roku rozpoczną się badania kliniczne. Związane z metodą patenty posiada już amerykańska firma Macregen Inc.

Postęp w badaniach nad rakiem jajnika

Zdrowie 10 2018

Polscy naukowcy stworzyli model do badań przedklinicznych najgroźniejszego typu złośliwego raka jajnika (to tzw. rak surowiczy niskozróżnicowany, który stanowi 70% zachorowań na raka jajnika w Polsce). W badaniach przedklinicznych nad nowotworami, modelem, na którym naukowcy poznają mechanizmy sterujące rozwojem nowotworu, są tzw. linie komórkowe, czyli hodowle komórek, wyselekcjonowane z guza nowotworowego. – Większość linii komórkowych używanych dzisiaj do badań nad rakiem jajnika zostało wyprowadzonych dawno temu, kiedy jeszcze nie było wiadomo, że różne typy histologiczne tego nowotworu to odrębne jednostki chorobowe – tłumaczy dr hab. Katarzyna Lisowska z Centrum Onkologii gliwickiego oddziału Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie. Tym ważniejszy jest fakt, że jej grupie badawczej udało się wyprowadzić zupełnie nową, stabilną linię komórkową niskozróżnicowanego surowiczego raka jajnika, o czym poinformowano w piśmie International Journal of Molecular Sciences. W najbliższym czasie linia ta zostanie przekazana do European Collection of Authenticated Cell Cultures (ECACC), skąd będzie udostępniana do badań zainteresowanym naukowcom. Źródło: naukawpolsce.pap.pl.

Zabiegi ablacji oparte na rezonansie magnetycznym

Jako pierwsi w Polsce przeprowadzili je lekarze z Kliniki Kardiologii Interwencyjnej i Zaburzeń Rytmu Serca UM w Łodzi. Takie zabiegi mają zmniejszyć częstość nawrotów migotania przedsionków – najpowszechniejszej arytmii serca. Jedną z metod jej leczenia jest ablacja, czyli zniszczenie tkanki mięśnia sercowego podejrzewanej o bycie źródłem arytmii. U pacjentów ze stopniem pierwszego lub drugiego zwłóknienia przedsionka istnieje duża szansa na całkowite wyleczenie z arytmii przy pomocy ablacji; u pacjentów, u których stopień zwłóknienia wynosi 3 lub 4, te szanse są mniejsze. Dotychczas bardzo trudno było ocenić zaawansowanie włóknienia mięśnia przedsionka, ponieważ nie było dobrego narzędzia, które pozwoliłoby wniknąć w jego strukturę. Naukowcy z Uniwersytetu w Salt Lake City w stanie Utah (USA) jako pierwsi zaproponowali leczenie bazujące na ocenie zwłóknienia serca na podstawie obrazu RM. Uzyskane w ten sposób informacje o nasileniu i rozmieszczeniu włóknienia tkanki łącznej pozwalają tak zaprojektować zabieg, aby szanse jego powodzenia były jak największe. Co miesiąc do programu ablacji bazujących na RM włączanych ma być 2-3 pacjentów, do 2020 r. obejmie on w Łodzi ok. 25 chorych. Źródło: naukawpolsce.pap.pl.

Transplantacja sztucznego serca w Zabrzu

Zespół pod kierownictwem dr. hab. Michała Zembali ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu wszczepił 66-letniemu mężczyźnie całkowicie sztuczne serce. Urządzenie zastępujące naturalne serce wykonano w całości z tworzywa sztucznego. Wyposażone jest w mechaniczne zastawki i z powodzeniem zastępuje pracę obu komór serca; zasila je sprężone przez zewnętrzny kompresor powietrze. Pacjent, chory na krańcową niewydolność serca, czuje się dobrze. Lekarze zdecydowali się na implantację sztucznego serca (total artificial heart – TAH) ze względu na istniejące u pacjenta czasowe przeciwwskazania do transplantacji naturalnego organu. To pierwszy tego typu zabieg w Polsce. Teraz lekarze będą mogli przygotować chorego do przyszłego przeszczepu serca, gdy znajdzie się odpowiedni dawca. Innowacyjna operacja pozwoliła Śląskiemu Centrum Chorób Serca w Zabrzu dołączyć do grona placówek oferujących wszystkie stosowane współcześnie sposoby terapii chorych z niewydolnością krążenia: od zaawansowanej farmakoterapii, leczenia przezskórnego, LVAD (urządzenie wspomagające pracę komór serca), po transplantację serca i TAH.

Biodegradowalny opatrunek do ran przewlekłych

Polscy naukowcy z firmy Celther opracowali biopolimer, wyprodukowany na bazie pancerzy skorupiaków, który, zastosowany w aktywnym opatrunku, przyspiesza gojenie się ran przewlekłych. Do tej pory w ranach przewlekłych (tzn. gojących się dłużej niż 2 tygodnie) wykorzystywano tradycyjny opatrunek, w razie potrzeby dodając środki antyseptyczne lub opatrunki biodegradowalne w postaci żelu, które trzeba jednak zmieniać, co prowadzi do uszkodzenia części wygojonych struktur. Aktywnego opatrunku z biopolimerem nie trzeba wymieniać. Jak działa? Stanowi on rusztowanie dla różnego rodzaju komórek prawidłowych, które odbudowują uszkodzoną tkankę organizmu. Umieszczony w ranie tworzy fizyczną barierę na jej powierzchni, integruje się z nią, a następnie jest rozkładany przez enzymy restrykcyjne, występujące w ranie. Kolejną warstwę opatrunku należy dołożyć przed zbiodegradowaniem pierwszej warstwy, co pozwala uniknąć bólu i uszkodzeń, które pojawiałyby się przy zmianie tradycyjnego opatrunku. Innowacyjny opatrunek stosuje się m.in. u pacjentów z owrzodzeniami podudzia, stopą cukrzycową, odleżynami czy oparzeniami. – Pacjent ma o wiele lepszy komfort terapeutyczny, a opatrunek dodatkowo przyspiesza proces gojenia ran – podkreśla prof. dr hab. Piotr Rieske, kierownik laboratorium badawczego Celther Polska.

Medycyna polska – ciekawostki 2

Nowatorska terapia glejaka mózgu

Dr Michał Zawadzki z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie i prof. Mirosław Janowski z Johns Hopkins University w USA przeprowadzili pierwszą na świecie wewnątrznaczyniową operację podania leku do złośliwego guza mózgu pod kontrolą rezonansu magnetycznego (MR). Metodę opracowali w USA polscy profesorowie Mirosław Janowski i Piotr Walczak wraz z dr Moniką Pearl, lecz jak dotąd tego typu operacje wykonywano wyłącznie na zwierzętach. Lekarze uznali jednak, że jest to jedyna szansa dla pacjentki, u której nastąpiła wznowa złośliwego guza mózgu – glejaka wielopostaciowego. Rósł on bardzo szybko – milimetr na dobę, dlatego lekarze wystąpili do komisji bioetycznej i dyrektora szpitala o zgodę na przeprowadzenie zabiegu. Polegał on na wprowadzeniu (przez nakłucie w pachwinie) do tętnic mózgu zaopatrujących guz cienkiego cewnika, przez który podano lek bevacizumab.

– Guz był zaopatrywany przez cztery naczynia, do trzech tętnic udało się podać lek pod kontrolą RTG, jednak aby podać go do największej, czwartej tętnicy, konieczne było przeniesienie pacjentki do rezonansu magnetycznego – tłumaczy dr Zawadzki. – Dopiero tam, podając kontrast przez mikrocewnik z różnymi prędkościami, uwidoczniliśmy, jak lek rozprzestrzeni się w guzie i otaczającym go mózgu. Zabieg przebiegł bez powikłań, a po trzech dniach guz zmniejszył się o 5 mm. Metoda może zrewolucjonizować leczenie guzów mózgu – dzięki zastosowaniu MR pozwala na precyzyjne wprowadzenie mikrocewnika i podanie leku bezpośrednio do guza, co minimalizuje toksyczne działanie na otaczające tkanki.

Operacja stawu biodrowego bardziej precyzyjna

Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pod kierunkiem prof. Leszka Podsędkowskiego, we współpracy z chirurgiem ortopedą dr n. med. Michałem Panasiukiem skonstruowali innowacyjne urządzenie, mające ułatwić dokładny pomiar zmiany długości nogi, która następuje zwykle w wyniku wstawienia endoprotezy biodra. Chirurg mierzy parametry odsłoniętych kości przed dokonaniem operacji. Następnie urządzenie jest zdejmowane, chirurg montuje protezę, po czym dokonuje pomiaru wtórnego, który pokazuje, o ile zmieniła się długość kończyny w stosunku do pierwotnego pomiaru. Jeżeli zmiana jest niewielka, kończy operację, jeśli wynik pomiaru jest niezadowalający, koryguje położenie elementów stawu biodrowego. Urządzenie umożliwia dokładny pomiar w czasie krótszym niż dotychczasowe narzędzia, toteż skraca czas operacji, a także daje większe gwarancje, że pacjenci po zabiegu nie będą mieli problemów z chodzeniem. Jest 10 razy tańsze niż konkurencyjne metody; zostało opatentowane i najdalej za rok ma być seryjnie produkowane. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Kalkulator ryzyka złamań

Śląscy naukowcy opracowali pierwszy w Polsce algorytm do oceny ryzyka złamań związanego z rozwojem osteoporozy. Pomysłodawcą jest prof. Wojciech Pluskiewicz z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W 2010 r. naukowcy przebadali populację ok. tysiąca kobiet w wieku 55+, gromadząc na temat każdej z nich ponad 200 danych dotyczących klinicznych czynników ryzyka osteoporozy. Następnie każdego roku w ankiecie telefonicznej zbierano informacje o występowaniu nowych złamań. Dane z obserwacji posłużyły do stworzenia kalkulatora ryzyka złamań. Opracowania algorytmu podjęły się dr inż. Aleksandra Werner i dr inż. Małgorzata Bach z Politechniki Śląskiej. Stworzyły matematyczny model, który ułatwia prognozowanie ryzyka wystąpienia złamania w perspektywie 5 lat. Algorytm pozwoli na wczesne wykrycie choroby, co jest istotne wobec faktu, że osteoporoza przebiega bezobjawowo.

Opolskie pijawki polecą w kosmos

Pijawki lekarskie (Hirudo medicinalis) z opolskiej hodowli wykorzystano do badań podczas naukowej misji ICAres-1. Podczas tej symulowanej misji na Marsa, którą przeprowadzono na terenie jedynej w Europie stacji habitat Lunares w Pile z udziałem naukowców z Polski, Francji i Niemiec, prowadzono eksperymenty naukowe w warunkach zbliżonych do tych, które mogą panować na terenie stacji kosmicznych. Część medyczna misji prowadzona była pod auspicjami Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Badano m.in. jak mogą być wykorzystane pijawki w ochronie zdrowia astronautów. Pijawka lekarska to prawdziwa fabryka związków chemicznych; część z nich może być z powodzeniem używana przy wspomaganiu leczenia chorób układu krwionośnego, urazów, a nawet chorób neurologicznych.

– Z uwagi na długotrwałość lotów międzyplanetarnych konieczne będzie zapobieganie skutkom unieruchomienia na małej przestrzeni podczas wielomiesięcznej podróży, w tym zakrzepicy głębokiej – uważa pomysłodawca misji, dr Aleksander Waśniowski z UMP. Polskie badania hodowli pijawek w środowisku symulującym mikrograwitację wpisują się w żywotny trend rozwoju badań kosmicznych, polegający na poszukiwaniu odnawialnych i samowystarczalnych źródeł żywności i leków. Źródło: naukawpolsce.pap.com.pl

Centrum badawcze, którego celem będzie rozwój nowoczesnych technologii dla medycyny, powstanie w Zabrzu przy Wydziale Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej.

Jak wyjaśnił dziekan wydziału prof. Marek Gzik, będzie to zespół laboratoriów obejmujących praktycznie pełny zakres inżynierii biomedycznej. Nowe zaplecze naukowe ma ułatwić rozwijanie technologii związanych m.in. z implantacją, przetwarzaniem sygnałów biomedycznych i ich analityką, konstruowaniem medycznych robotów i technologii wirtualnych, a także wspierać rozwój medycyny spersonalizowanej i nowoczesnych systemów wspomagających rehabilitację. Centrum powstanie w oparciu o szacowany na blisko 92 mln zł unijny projekt Assist Med Sport Silesia, który znalazł się na liście kluczowych przedsięwzięć województwa śląskiego. Będzie realizowany przy wsparciu środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. Wkład własny do projektu na poziomie 20% jego wartości wniesie także koncern Philips Polska. Budowa centrum badawczego powinna ruszyć w 2018 r., otwarcie i rozpoczęcie pierwszych projektów planowane jest na 2020 r. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Ogólnopolska platforma medyczna

Powstaje „Polska Platforma Medyczna – portal zarządzania wiedzą i potencjałem badawczym”, który ma służyć prezentacji naukowego dorobku polskiej medycyny w celu jej popularyzowania i wykorzystywania w praktyce przez środowiska naukowe, a także biznes. Pomysłodawczynią i koordynatorką projektu jest dyrektor Biblioteki Głównej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, Danuta Dąbrowska-Charytoniuk. Liderem projektu jest Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, biorą w nim udział uniwersytety medyczne z Gdańska, Katowic, Lublina, Szczecina, Warszawy oraz Instytut Medycyny Pracy w Łodzi. W bazie ma się znaleźć ok. 20 tys. badawczych materiałów naukowych (np. publikacje w czasopismach naukowych, monografie naukowe, rozprawy doktorskie, dane badawcze), ok. 210 tys. informacji o patentach, dostępnej na uczelniach aparaturze badawczej, projektach, nagrodach, wyróżnieniach. Będzie też ok. 6 tys. profili naukowców. Informacje będą przygotowane w jednolity sposób, zgodnie z międzynarodowymi standardami i wymogami baz medycznych, tak by były łatwo dostępne. Platforma ma być gotowa w 2020 r. W przyszłości będą mogły się do niej dołączać inne zainteresowane jednostki. Projekt jest w całości finansowany z unijnych funduszy z programu Polska Cyfrowa – przeznaczono na ten cel 37,2 mln zł.

Łódzkie Centrum Symulacji Medycznych

Uniwersytet Medyczny w Łodzi otworzył nowoczesne centrum kliniczno-dydaktyczne, w którym przyszli lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni będą zdobywać praktyczne umiejętności w symulowanych warunkach klinicznych. W ramach CSM powstał szpitalny oddział ratunkowy, oddział intensywnej opieki medycznej, sale operacyjne, porodowe i położnicze oraz pracownie nauki umiejętności technicznych dla studentów. Pacjentów zastępują interaktywne fantomy i specjalistyczne symulatory. Ideą CSM jest wspólny trening zespołów medycznych na wielu poziomach i specjalizacjach, począwszy od pomocy pielęgniarskiej aż po specjalistyczne procedury wykonywane podczas operacji. Przyszli medycy działają samodzielnie, natomiast pracą symulatora, występującymi u niego objawami kieruje instruktor, obserwujący działania podopiecznych przez lustro weneckie. Działania studentów mogą być nagrywane i są omawiane przez instruktora. W placówce znajdują się również sale do prowadzenia klinicznych egzaminów OSCE w standardach europejskich. Centrum jest największą tego typu placówką w kraju; wartość projektu to 56,4 mln zł.

Niewidomym też łatwiej po zdrowie

Niedawno na liście dyskusyjnej „Typhlos” przetoczyła się wielka dyskusja na temat sensowności działań polskiego rządu w sprawie dostępności do usług medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Ta kwestia mnie także dotyczy, dlatego postanowiłam wypróbować na sobie działanie nowych procedur związanych z dostępem do lekarzy specjalistów. Muszę przyznać, że funkcjonowanie przyjętych rozwiązań mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Jakież to było dla mnie wielkie zdziwienie, że jeszcze kilka tygodni wcześniej, gdy starałam się zapisać do odpowiedniego lekarza specjalisty, proponowano mi termin przyjęcia dopiero na 2022 rok. Natomiast gdy zgłosiłam się do tej samej przychodni kilka dni temu, do lekarza dostałam się w ciągu 5 dni. Cała procedura odbyła się bez żadnych nieprzyjemnych zgrzytów, a pacjenci oczekujący w kolejce do rejestracji, jak i personel, nie wyrażali żadnej dezaprobaty. Wprost przeciwnie – zostałam potraktowana z empatią i zrozumieniem. Postanowiłam więc przekazać Państwu nieco informacji zarówno z zakresu nowych zasad obsługi medycznej osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, jak i wskazać dobre praktyki w tym zakresie.

Niepełnosprawni bez kolejki do specjalisty

Od 1 lipca bieżącego roku weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności, co oznacza, że mogą one poza kolejnością korzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych w poradniach specjalistycznych, szpitalach i aptekach. W placówkach, które mają umowy z NFZ, bez limitu dostępna jest także rehabilitacja. Bez kolejki ze świadczeń mogą także skorzystać np. krwiodawcy i kombatanci.

Wiceminister Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas posiedzenia Komitetu Społecznego Rady Ministrów podkreśliła, że placówki ochrony zdrowia są przygotowane do realizacji dodatkowych świadczeń dla osób z orzeczonym znacznym stopniem niepełnosprawności. Pacjenci są przyjmowani w terminach zgodnych z wytycznymi wynikającymi z ustawy.

Narodowy Fundusz Zdrowia zapewnia, że świadczenia opieki zdrowotnej dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności będą udzielane poza kolejnością przyjęć wynikającą z prowadzonych list oczekujących. Placówki mają udzielać świadczeń w dniu zgłoszenia, a jeżeli nie jest to możliwe, będą wyznaczały inny termin. Świadczenie z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej nie może być udzielone później niż w siedem dni roboczych od zgłoszenia.

Częstochowski szpital jako pierwszy w Polsce posiada Karty Praw Pacjenta w formie dostępnej dla niewidomych

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie od 4 lipca 2018 r. dysponuje Kartami Praw Pacjenta drukowanymi brajlem. Karty, które są dostępne u pielęgniarek oddziałowych, przekazało placówce Stowarzyszenie „Twoje Nowe Możliwości”.

– Bardzo dobrze wykonane, profesjonalnie – oceniła podczas spotkania z dziennikarzami szefowa częstochowskiego oddziału Polskiego Związku Niewidomych i tyflopedagog, Ilona Juszczyk.

– Szpital idzie we właściwym kierunku. Wiadomo, że jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia w kwestii dostępności placówki dla osób niepełnosprawnych, ale najważniejsze, że takie starania są, że problemy są dostrzegane i rozwiązywane – dodała.

– To dobry krok, który dostosowuje nas do potrzeb osób niepełnosprawnych, nie tylko samych pacjentów, ale też ich najbliższych czy przyjaciół pojawiających się w szpitalu. Trzeba myśleć kompleksowo o najlepszych rozwiązaniach służących m.in. osobom, które widzą bardzo słabo, albo wcale – podkreślił Kierownik Oddziału Neurologii w szpitalu na Częstochówce – Parkitce, dr Szymon Gacek.

Stowarzyszenie „Twoje Nowe Możliwości” działa na rzecz wprowadzania profesjonalnych rozwiązań i tworzenia nowych możliwości – szczególnie dotarcia do wiedzy i nowych informacji – dla osób słabowidzących, niewidomych i niepełnosprawnych.

Zoperowano dziecko bez oczu i nosa

Autor: Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia 10 lipca 2018

W Szpitalu Dziecięcym im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza SPZOZ przy ul. Niekłańskiej w Warszawie lekarze podjęli się zoperowania dziewięcioletniego chłopca z wrodzonym brakiem oczu i nosa. Dziecko dotknęło zaburzenie zwane arhinią – takich przypadków opisano na świecie około 30, a sama operacja jest pierwszą w Polsce. Operacja trwała ponad 6 godzin i jest pierwszym etapem leczenia chłopca. O jej szczegóły zapytaliśmy Ordynatora Oddziału Chirurgii, Piotra Pogorzelskiego. Lekarz przyznaje, że szpital przygotowywał się do tego wyzwania kilka miesięcy.

– Pacjent trafił do nas poprzez chirurgów plastyków, którzy poprosili o możliwość operacji. Oczywiście własnymi siłami nie bylibyśmy w stanie tego zrobić. Pierwsza operacja została wykonana przez dr. Macieja Jagielaka, oczywiście z pomocą chirurgów dziecięcych z naszego szpitala – mówi dr Piotr Pogorzelski. Wyjaśnia, że dziewięciolatek ma wadę pod postacią arhinii, czyli braku nosa z niedorozwojem przedniej części twarzy. Nie ma gałek ocznych, więc jest niewidomy.

– Chłopiec jest dzieckiem uczącym się, uzdolnionym muzycznie, gra na pianinie – zdradza.

Ordynator tłumaczy, że wykonana operacja to dopiero pierwszy etap skomplikowanego leczenia. Polegała ona na zastosowaniu tak zwanego dystraktora, czyli zewnętrznej pętli, która za pomocą specjalnej płytki jest umocowana do szczęki, w całości tworząc wyciąg.

– Wyciąg stopniowo będzie powodował wysuwanie się szczęki do przodu i do dołu po to, by odtworzyć twarz do w miarę naturalnych rozmiarów. Ten etap będzie trwał minimum 6 tygodni – mówi dr Pogorzelski dodając, że później dystraktor zostanie usunięty.

Na tym jednak nie koniec. W kolejnej fazie zadaniem okulistów będzie odtworzenie dróg łzowych w nieczynnych oczodołach. Brak ich oczyszczania powoduje przewlekłe stany zapalne.

– Trzeba otworzyć komunikację oczodołów z jamą nosa, aby w kolejnym etapie można było oprotezować oczodoły w postaci wszczepu sztucznych gałek ocznych. W ten sposób umożliwimy prawidłowy rozwój tej okolicy czaszki – opowiada ordynator.

Wyjaśnia, że pozostaje jeszcze kwestia odtworzenia nosa i można to zrobić dwoma sposobami – albo wytworzyć nos z tkanek własnych poprzez techniki chirurgii plastycznej/rekonstrukcyjnej, albo zastosować tak zwaną ortezę, czyli nos wykonany ze sztucznych materiałów, który specjalnymi mocowaniami na stałe przyczepiony jest do czaszki.

– Postaramy się, żeby te wszystkie etapy były przeprowadzone w naszym szpitalu. Ważne są też kwestie finansowe. O ile operację z zakresu chirurgii szczękowej może sfinansować NFZ, to trudno wskazać model finansowania w przypadku wykonania jedynie ortezy nosa – mówi dr Pogorzelski.

Nowe kryteria leczenia zaćmy. Pacjent trafi na zabieg dopiero po poradzie kwalifikacyjnej

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia 09 lipca 2018

– Od 26 czerwca 2018 r. zaczęły w Polsce obowiązywać nowe zasady kwalifikowania do zabiegów zaćmy – przypomniał Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. O zmianach wprowadzonych w leczeniu zaćmy mówili decydenci i eksperci podczas konferencji prasowej, która odbyła się 9 lipca 2018 r. w Ministerstwie Zdrowia.

– Najważniejsze zmiany to: wskazanie kryteriów, w oparciu o które będzie zapadała decyzja o możliwości przeprowadzenia zabiegu oraz weryfikacja spełnienia wspomnianych kryteriów na każdym etapie procesu leczenia – od momentu wystawienia skierowania, poprzez wpis na listę oczekujących, aż po wykonanie zabiegu – wymienił minister.

Nowe zasady wskazało Polskie Towarzystwo Okulistyczne (PTO). Minister Szumowski wyjaśnił, że Polska jeszcze niedawno była krajem, w którym czas oczekiwania na operację zaćmy był jednym z najdłuższych w Europie. Jak wynika z raportu OECD, w 2016 roku Polska z wynikiem 2984 zabiegi usunięcia zaćmy w przeliczeniu na osoby 65+, znajdowała się niemal na szarym końcu wśród krajów Unii Europejskiej. Za nami były tylko takie kraje jak: Serbia, Bułgaria, Irlandia, Rumunia i Słowacja.

– W roku 2017 sytuacja uległa poprawie. Wykonaliśmy już 4471 takich zabiegów i przesunęliśmy się w kierunku środka. Udało nam się wyprzedzić: Chorwację, Macedonię, Hiszpanię, Łotwę, Norwegię, Włochy, Islandię, Litwę, a nawet Wielką Brytanię i Szwajcarię.

– Na tym jednak nie koniec zmian. Plan na 2018 rok pokazuje, że wreszcie Polska zaczyna się wysuwać na czoło. W roku 2018 planowane jest już wykonanie 5200 takich zabiegów. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będziemy już w grupie liderów – podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Maciej Miłkowski.

Aby jednak osiągnąć zakładane wyniki, konieczne było opracowanie nowych kryteriów medycznych leczenia zaćmy, zgodnych z nowymi standardami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego (PTO). Jak wskazywał minister Szumowski, przy ich opracowywaniu wzięli udział znani okuliści i specjaliści chorób oczu z płk prof. Markiem Rękasem, konsultantem krajowym w dziedzinie okulistyki. Prof. Rękas zaznaczył, że eksperci od dawna zwracali uwagę na problem związany ze sposobem kwalifikowania do operacji usuwania zaćmy.

– Zwiększenie nie do końca uzasadnionego wzrostu zainteresowania tymi zabiegami, to m.in. efekt powtarzania w mediach, że im wcześniej taka operacja zostanie wykonana, tym lepiej. Skutek jest taki, że do kolejki zapisują się osoby nie wymagające w najbliższym czasie tego rodzaju leczenia – mówił płk Rękas.

Opiekunowie nie zapłacą za obecność przy niepełnosprawnym w szpitalu

Autor: Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia 10 lipca 2018

Resort zdrowia wskazuje, że propozycja ta jest spójna z rozwiązaniami ustawy z 9 maja 2018 r. o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Rodzice małych dzieci nie będą obciążeni opłatą z tytułu opieki sprawowanej nad dzieckiem w placówce medycznej. Takie samo rozwiązanie ma dotyczyć opiekunów osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zmiany te wprowadza nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta – podaje Gazeta Prawna.

Do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów trafił projekt ustawa o prawach pacjenta, który ma odciążyć rodziców małych pacjentów z ponoszonych opłat za towarzyszenie im podczas pobytu w szpitalu. Projekt zakłada też objęcie analogicznymi zapisami opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych.

Zdaniem ekspertów to dobre rozwiązanie. Personel medyczny nie zawsze jest bowiem w stanie zapewnić poczucie bezpieczeństwa osobie z niepełnosprawnością. Często nie potrafi porozumieć się z osobami niemówiącymi, posługującymi się alternatywnymi metodami, które potrzebują tłumacza i osobami z intelektualną niepełnosprawnością, które mają trudności z werbalizowaniem swoich odczuć czy wyrażaniem zgody na różne procedury medyczne.

Dodatkowo, podobnie jak małe dzieci, taka osoba potrzebuje stałej obecności opiekuna, również w nocy. Poza tym są zabiegi, czynności intymne, które zawsze wykonują osoby bliskie, cieszące się zaufaniem podopiecznego.

Medycyna polska – ciekawostki

Tomografy optyczne pomogą w rozwoju okulistyki

Na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK w Toruniu, w zespole kierowanym przez dr. hab. Ireneusza Grulkowskiego powstaje nowa generacja tomografów optycznych, które będą pomocne m.in. w operacjach zaćmy. Zwykłe tomografy mogą obrazować np. jedynie siatkówkę czy przód oka, natomiast tomograf toruńskich badaczy pozwala zmierzyć odległości wewnątrz gałki ocznej, np. grubość rogówki i soczewki, położenie soczewki i osiową długość oka. Ta procedura okulistyczna, zwana biometrią gałki ocznej, jest niezwykle istotna przed operacjami zaćmy, gdyż pozwala wyliczyć parametry implantu soczewki tak, żeby jak najlepiej imitował naturalną soczewkę. W ocenie dr. Grulkowskiego urządzenie może się również przyczynić do lepszej diagnostyki chorób i zaburzeń widzenia, m.in. w przypadku odwarstwień siatkówki, oraz stworzyć nowe możliwości w trakcie zabiegów chirurgicznych wspomaganych obrazowaniem oka. Wyniki badań toruńskich naukowców zostały wyróżnione przez Amerykańskie Towarzystwo Optyczne (OSA), publikacja na ich temat ukazała się w prestiżowym czasopiśmie „Optica”. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Elektroniczny stetoskop

Zintegrowany z termometrem i aplikacją mobilną elektroniczny stetoskop pozwoli pacjentom samodzielnie przeprowadzać badania osłuchowe płuc i serca. Urządzenie o nazwie StethoMe opracowali naukowcy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr Honorata Hafke-Dys i dr Jędrzej Kociński. Za jego pomocą pacjent może samodzielnie przeprowadzić badania osłuchowe, a wyniki – dzięki aplikacji mobilnej – przesłać lekarzowi prowadzącemu. Urządzenie dzięki algorytmom sztucznej inteligencji jest bardziej skuteczne i czułe niż tradycyjny stetoskop. Może znaleźć zastosowanie u pacjentów, którzy często i przewlekle chorują, a także u osób starszych, które mają problem, by szybko dotrzeć do lekarza. Ma także zrewolucjonizować pomiary płuc u dzieci chorych na astmę, ponieważ nie ma na rynku urządzenia, które w podobny sposób pozwala na monitoring stanu płuc. StethoMe jest na etapie prototypu, trwają dodatkowe badania w ośrodkach medycznych i procesy certyfikacyjne, opracowywane są także kolejne algorytmy do interpretacji wyników badań serca. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Test do szybkiej diagnostyki infekcji

Specjaliści z wrocławskiego start-upu SensDx stworzyli test do identyfikacji zakażeń górnych dróg oddechowych. Innowacyjne rozwiązanie polega na połączeniu prostego w obsłudze urządzenia, w którym umieszczone są testy reagujące na próbkę medyczną, z bezpłatną aplikacją na urządzenia mobilne. Dzięki niej w kilka minut można określić, jaka bakteria zaatakowała gardło chorego. Oczywiście test nie zastąpi lekarza, ale na pewno pomoże mu i pozwoli szybko stwierdzić, jaki dobrać lek. Okazuje się bowiem, że w antybiotykoterapii tylko 10% stosowanych leków jest właściwie i skutecznie dobranych – tłumaczy prezes SensDx Tomasz Gondek. Testy już w tym roku mają trafić do aptek w Polsce i w Niemczech. Specjalny czytnik wyników ma kosztować ok. 300 zł, a jednorazowy test – ok. 25 zł. SensDx swoim testem w listopadzie ub. r. wygrał finał europejskiego konkursu Innostars, do którego zgłoszono ponad 100 projektów innowacji medycznych. Firma pracuje nad wieloma podobnymi testami diagnostycznymi, m.in. do infekcji intymnych czy alergenów. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Uratowana przed „klątwą Ondyny”

Zespół neurochirurgów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie pod kierunkiem prof. Wojciecha Maksymowicza wszczepił 13-letniej pacjentce stymulatory obydwu nerwów przeponowych, pobudzające oddech. Dziewczynka od urodzenia cierpi na bezdech senny, spowodowany przez wrodzony deficyt mózgowo-rdzeniowego nadzorowania oddechu (tzw. klątwa Ondyny). Osoba cierpiąca na tę chorobę normalnie oddycha, gdy o tym pamięta, ale gdy zaśnie, może się udusić, gdyż nie bierze oddechu automatycznie, dlatego musi być wspomagana przez respirator. Operacja polegała na wypreparowaniu obydwu nerwów przeponowych, założeniu na nie elektrod oraz wszczepieniu podskórnie generatorów. Urządzenie działa podobnie jak rozrusznik serca. Stymulator nerwów przeponowych pobudza do skurczu mięśnie przeponowe odpowiedzialne za wdech, dzięki czemu pacjentka oddycha mimowolnie, tak jak każdy zdrowy człowiek, i nie jest już zależna od respiratora.

Innowacyjne warsztaty ablacji

W Śląskim Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia w Zabrzu odbyły się wykłady i kursy praktyczne z zakresu ablacji dla kardiologów z całej Polski. Ablacja to niefarmakologiczna metoda leczenia arytmii serca. Nieprawidłowo funkcjonującą tkankę mięśnia sercowego rozgrzewa się prądem zmiennym o częstotliwości radiowej (tzw. ablacja RF) do 48-55oC i niszczy ją. Efektem zabiegu jest niewielka blizna, która traci swoje właściwości przewodzące i przestaje być źródłem zaburzeń rytmu serca. Warsztaty zorganizowała Sekcja Rytmu Serca PTK w ramach II edycji Szkoły Elektrofizjologii Klinicznej. Szkoła działa od 2016 r., organizując nowoczesne szkolenia, które były dotychczas dostępne jedynie w zagranicznych ośrodkach. W tegorocznych warsztatach wzięło udział 10 kardiologów, którzy mieli okazję wykonać ablację na modelu zwierzęcym w najnowocześniejszych systemach elektroanatomicznych: Carto-3 i Ensite Precision. Pozwalają one na stworzenie trójwymiarowej mapy serca przy jednoczesnym tworzeniu map potencjałowych i czasowych badanych struktur serca. Analiza danych umożliwia precyzyjną lokalizację obszaru odpowiedzialnego za powstanie arytmii. Dzięki temu wzrasta skuteczność i bezpieczeństwo przeprowadzanego zabiegu.

Wspomaganie zabiegów tętniaka aorty brzusznej

Naukowcy z Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej – mgr inż. Michał Krempski-Smejda, dr n. med. Michał Podgórski, dr inż. Maciej Polańczyk oraz dr inż. Andrzej Polańczyk – skonstruowali aparaturę, dzięki której będzie można optymalnie dopasować protezy wewnątrznaczyniowe (stent-grafty) pacjentom z tętniakiem aorty brzusznej, ograniczając ryzyko powikłań poszczepiennych. Częścią systemu jest algorytm matematyczny, który umożliwia analizę dowolnej konfiguracji przestrzennej tętniaka aorty brzusznej dla określonych warunków hemodynamicznych, (czyli dotyczących krążenia krwi w układzie sercowo-naczyniowym). Wykorzystując dane medyczne pacjenta otrzymywane od radiologów, badacze rekonstruują trójwymiarowy obraz tętniaka, a także protez wewnątrznaczyniowych. Na tej podstawie mogą wydrukować na drukarce 3D elastyczny model aorty, do której implantują różnego typu protezy, aby sprawdzić, czy u konkretnego pacjenta dany typ protezy będzie obarczony ryzykiem powikłań. Narzędzie ma wspomagać lekarzy przy projektowaniu zabiegów. Opracowany przez łódzkich naukowców system jest w trakcie procedury patentowej, w przyszłości ma być rozwijany i skomercjalizowany. Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Innowacyjna igła do biopsji prostaty

Gdańscy specjaliści urolodzy, dr n. med. Artur Gibas i lek. med. Marcin Sieczkowski pracują nad innowacyjną igłą do biopsji prostaty, która znacząco zredukuje ryzyko wystąpienia powikłań po tym zabiegu. W krajach rozwiniętych aż 7% biopsji prostaty kończy się infekcją bakteryjną, ponieważ zabieg ten wykonywany jest za pomocą igły, która nie jest pokryta żadnymi lekami. Przed infekcją chroni pacjenta jedynie antybiotyk podawany doustnie przed zabiegiem. Innowacyjność igły opracowanej przez polskich urologów polega na tym, że jest ona pokryta powłoką polimerową zawierającą kombinację antybiotyków, stopniowo uwalniających się w tkance gruczołu krokowego w trakcie wykonywania biopsji. W celu sfinansowania prac nad udoskonaleniem urządzenia wynalazcy założyli spółkę DEBN (Drug-Eluting Biopsy Needle), która otrzyma środki z funduszu KVARKO inwestującego w innowacyjne spółki naukowe i biotechnologiczne, oraz z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Nowatorski zabieg zespolenia esicy z odbytnicą

W Warszawskim Uniwersytecie Medycznym wykonano pierwszy w Polsce i Europie zabieg endoskopowego odtworzenia ciągłości przewodu pokarmowego, dzięki któremu udało się zespolić odbytnicę i esicę. Z uwagi na masywne zrosty, wynikające z powikłań leczenia ginekologicznego i chirurgicznego, operacyjne przywrócenie ciągłości jelit pacjentki było niemożliwe. Jedyną szansę stwarzał zabieg z równoległym użyciem dwóch torów wizyjnych z endosonografem i enteroskopem. Zabieg wykonano w technice rendez-vous (wideoendoskop wprowadzono do jelita przez usta, a cienki cewnik przez nakłucie wątroby), pod kontrolą fluoroskopii, USG endoskopowej i enteroskopu, które wprowadzono do odbytnicy i jelita grubego. Po identyfikacji odpowiednich pętli jelitowych dokonano zespolenia, wykorzystując specjalistyczny stent łączący esicę z odbytnicą – samorozprężalną protezę Hot Axios. Zabieg przeprowadzili: prof. Anna Wiechowska-Kozłowska ze Szpitala MSWiA w Szczecinie oraz dr Sławomir Kozieł z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM. Strategię zabiegu opracowano przy udziale dr. Jana Pertkiewicza, lidera polskiej endoskopii zabiegowej. W literaturze opisano dotychczas jedynie dwa podobne zabiegi, przeprowadzone w USA.

Dieta dla cukrzyków

Cukrzyca jest chorobą ogólnoustrojową i powoduje poważne zaburzenia widzenia oraz zmiany w naczyniach krwionośnych dochodzących do siatkówki i innych struktur oka. Jest to schorzenie układu wzrokowego o charakterze postępującym. Według statystyk Polskiego Związku Niewidomych cukrzyca jest najczęściej występującą przyczyną utraty wzroku wśród nowo przyjmowanych członków.

Cukrzyca należy do grupy chorób wielonarządowych. W związku z powyższym podczas terapii należy skupić się na utrzymaniu cukru na optymalnym poziomie, ale również zapobiegać licznym powikłaniom. Ochrona naczyń krwionośnych jest największym wyzwaniem w leczeniu cukrzycy, ponieważ wszystkie poważne powikłania tej choroby są wynikiem uszkodzenia naczyń włosowatych, tętnic i żył. Dlatego właśnie osoby dotknięte tą chorobą poza mierzeniem cukru, muszą też kontrolować ciśnienie oraz gospodarkę lipidową, tzn. stężenie cholesterolu we krwi oraz kwasu moczowego. Są to czynniki wywołujące miażdżycę. Bardzo istotne jest, aby zwiększyć aktywność fizyczną, przestrzegać diety oraz rzucić palenie. Cukrzyca jest chorobą wymagającą ścisłego przestrzegania zasad prawidłowej diety. Odpowiednio dobrana dieta jest czynnikiem wspomagającym leczenie. Chorzy na cukrzycę muszą przestrzegać zasad dotyczących żywienia takich jak osoby dbające o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Profesor Stanisław Berger opracował zasadę „7 U”. Pięć najważniejszych podpunktów dotyczących diety to: urozmaicenie, umiarkowanie, uregulowanie, unikanie (wykluczenie z diety soli, tłuszczu zwierzęcego, słodyczy, alkoholu, białej mąki) i umiejętność (zdrowe przyrządzanie posiłków).

W przyrodzie istnieją rośliny pomagające przywrócić prawidłowy poziom glukozy, np. rutwica lekarska (Galega officinalis). Zawiera ona guanidynę hamującą przenikanie cukru do krwi oraz obniżającą ryzyko powikłań naczyniowych. Podstawą jadłospisu chorych na cukrzycę powinny być węglowodany złożone, tj. ciemne pieczywo, płatki owsiane, kasza gryczana, jęczmienna, pęczak, ryż brązowy oraz makaron razowy. Produkty te zawierają dużo błonnika pokarmowego, który poprawia parametry gospodarki lipidowej oraz reguluje pracę przewodu pokarmowego. Ważnym czynnikiem doboru produktów do diety jest indeks glikemiczny węglowodanów. Osoby chorujące na cukrzycę powinny spożywać węglowodany o najniższym indeksie glikemicznym, bowiem dają one większe uczucie sytości, zmniejszają wydzielanie insuliny po posiłku, dzięki czemu opóźniają wystąpienie uczucia głodu.

Należy pamiętać, że zdrowa dieta to 3 główne posiłki dziennie i 2 przekąski, spożywane o stałych porach.

Przykładowy dzienny jadłospis dla cukrzyka

Śniadanie:

płatki jęczmienne (3 łyżki płatków jęczmiennych wcześniej namoczonych w wodzie zagotować w 150 mililitrach mleka),

kanapka z jajkiem (1 kromka pieczywa razowego posmarowana ? łyżeczki prawdziwego masła, z pokrojonym w plastry ugotowanym na twardo jajkiem, posypana posiekanym szczypiorkiem).

Przekąska:

koktajl jagodowy (150 gramów świeżych jagód zmiksowane ze 150 mililitrami maślanki naturalnej).

Obiad:

Pierwsze danie – zupa z soczewicy

Składniki:

300 mililitrów wywaru warzywnego

60 gramów soczewicy z puszki

pół cebuli

1 ząbek czosnku

pół łyżeczki oliwy z oliwek

kolendra

kmin rzymski

1 łyżeczka soku z cytryny

sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek drobno posiekać i smażyć przez około 2 minuty. Następnie dodać soczewicę i smażyć kolejne 2 minuty. Dolać wcześniej ugotowany wywar warzywny i gotować do momentu aż soczewica zmięknie. Kolendrę razem z kminem rzymskim podprażyć na patelni i dodać do zupy. Na koniec skropić sokiem z cytryny oraz doprawić solą i pieprzem do smaku.

Drugie danie – mintaj w ziołach z ryżem i surówką

Składniki:

filet z mintaja

1 czerwona cebula

1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego

liść laurowy, bazylia, oregano, tymianek do smaku

marchew

1 łyżeczka oliwy z oliwek

50 gramów dzikiego ryżu

Sposób przygotowania:

Posiekaną cebulę poddusić w wodzie, następnie dodać koncentrat pomidorowy i zioła. Dalej podgrzewać na wolnym ogniu. Do sosu włożyć filet z mintaja i dusić pod przykryciem 20 minut. Podawać z dzikim ryżem ugotowanym al dente oraz surówką ze startej marchwi skropionej oliwą z oliwek.

Przekąska:

zielony mix (1/4 zielonego ogórka, 1 łodyga selera naciowego, pół łyżeczki oleju lnianego, 1 plaster chudego twarogu, koperek, czosnek i chrzan do smaku. Wszystkie składniki zmiksować),

pół kromki pieczywa razowego.

Kolacja:

Sałatka z kurczakiem

Składniki:

50 gramów piersi z kurczaka

pół ząbka czosnku

pół szklanki mieszanki różnych sałat

25 gramów zielonego ogórka

2 rzodkiewki

? cebuli dymki

Sos:

1 łyżeczka soku z cytryny

2 łyżeczki oliwy z oliwek

pół pęczka natki pietruszki

1 łyżeczka siemienia lnianego

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka pokroić w kostkę, natrzeć solą, pieprzem i drobno posiekanym czosnkiem. Następnie wrzucić na rozgrzaną patelnię posmarowaną odrobiną oliwy i dusić pod przykryciem około 10 minut. Ogórka pokroić w plasterki, dymkę posiekać na duże kawałki, dodać mix sałat, rzodkiewkę i wymieszać. Do połączonych warzyw dodać kurczaka i polać sosem. Do tego 2 kromki pieczywa pełnoziarnistego.

PRZEPISY

Pikantna zupa z dyni

Składniki:

330 gramów obranej dyni

1 cebula pokrojona w plasterki i podduszona na oliwie

1 łyżeczka oliwy z oliwek

1 plasterek bekonu bez tłuszczu, pokrojonego w kostkę

pół łyżeczki kminku

190 mililitrów bulionu warzywnego bez dodatku soli

pół kromki pieczywa graham pokrojonego w kostkę na grzanki

szczypta pieprzu

kolendra

Sposób przygotowania:

Do podduszonej cebuli dodać dynię, oliwę z oliwek, bekon, kminek i pieprz, i gotować przez 10 minut. Następnie dolać bulion i dalej gotować, aż dynia będzie miękka. Na koniec całość zmiksować oraz posypać kolendrą i grzankami.

Kotlety z ciecierzycy

Składniki:

1/4 szklanki ciecierzycy – ugotowanej i zmiksowanej na puree

1/3 cebuli pokrojonej w kostkę i uduszonej do miękkości w wodzie

1 mały ząbek czosnku drobno posiekany z dodatkiem soli

1/3 papryczki chili drobno posiekanej

1 małe jajko

1/3 szklanki otrąb owsianych

szczypta curry

szczypta kurkumy lub imbiru

sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Do wcześniej ugotowanej i zmiksowanej na puree ciecierzycy dodać papryczkę chili, jajko, czosnek, cebulę i wsypać tyle otrąb, aby dało się formować kotlety. Następnie doprawić curry, solą i pieprzem oraz szczyptą kurkumy lub imbiru. Wszystkie składniki bardzo dokładnie wymieszać. Później uformować kotlety i ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem. Piec w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Podawać z surówką.

Surówka z marchwi i pora

Składniki:

1 marchew

por

oliwa z oliwek

siemię lniane

sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Marchew zetrzeć na tarce na dużych oczkach. Następnie około 10 gramów pora pokroić w plasterki i dołożyć do marchwi. Dolać 1 łyżeczkę oliwy z oliwek i wymieszać. Uprażyć na patelni bez dodatku tłuszczu 10 gramów, czyli 2 łyżeczki siemienia lnianego i wsypać do surówki. Na koniec dodać sól i pieprz do smaku. Całość wymieszać.

Kasza jęczmienna z migdałami

Składniki:

1 szklanka kaszy jęczmiennej

1 łyżeczka migdałów

1 łyżeczka siemienia lnianego

1 łyżeczka suszonej żurawiny

pół łyżeczki oleju rzepakowego do smażenia

60 gramów chudego twarogu

1,5 łyżki jogurtu naturalnego

cynamon do smaku

Sposób przygotowania:

Kaszę najpierw ugotować na sypko, a następnie podsmażyć na patelni lekko skropionej olejem. Migdały drobno posiekać i dodać razem z żurawiną i siemieniem lnianym do kaszy. Doprawić szczyptą cynamonu i wymieszać. Podawać z twarogiem wcześniej wymieszanym z jogurtem naturalnym.

Dieta również dla oczu

W dzisiejszych czasach zbyt często popadamy ze skrajności w skrajność i albo pozwalamy sobie na szybkie przybieranie na wadze, albo katujemy się dietą cud, która bardzo często przypomina głodówkę. Nie możemy rezygnować z jedzenia. Owszem, możemy je ograniczyć, jednak w sposób racjonalny i przemyślany. Musimy pamiętać, że prawidłowe żywienie odgrywa tu bardzo istotną rolę.

Zasady prawidłowego żywienia

Spożywaj różnorodne pokarmy.

Opieraj swoje posiłki o jedzenie bogate w błonnik, ryby, drób, tłuszcze nienasycone, kasze i ryż pełnoziarnisty.

Spożywaj więcej owoców i warzyw.

Utrzymuj prawidłową wagę ciała, a zachowasz dobre samopoczucie.

Jedz umiarkowanie, porcje zredukuj, ale nie eliminuj jedzenia.

Spożywaj posiłki regularnie.

Pij duże ilości płynów, min. 1,5 l dziennie – najlepiej wodę.

Zacznij teraz i wprowadzaj zmiany stopniowo.

Zapamiętaj! Nie ma „dobrego” lub „złego” jedzenia, jest tylko dobra lub zła dieta.

Ruszaj się!

Niewiele osób tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, że nasz organizm składa się wprost z cząstek żywności, czyli z tego wszystkiego, co się zjadło w ciągu ostatniego roku. Nie bez powodu mówi się: „Jesteś tym, co jesz”. Ustrój potrzebuje do przetrwania około 50 składników, w tym: 13 witamin, 21 pierwiastków, 9 aminokwasów, 2 nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz węglowodanów, błonnika, powietrza, wody i światła. Organizm nie potrafi sam sobie wytworzyć wszystkich potrzebnych mu substancji, dlatego należy dostarczać mu je w pokarmach.

Zdrowa dieta ma istotny wpływ nie tylko na szczupłą sylwetkę, ale również na jakość naszego widzenia i stan oczu. Dieta dla zdrowych oczu musi być bogata w produkty zawierające antocyjany, witaminy A, C i E oraz składniki mineralne.

Smog, kurz, promieniowanie słoneczne, praca przy komputerze oraz klimatyzacja, to tylko niektóre z czynników szkodzących naszym oczom. Jednak w dzisiejszych czasach ciężko ich uniknąć. Przez to jesteśmy narażeni na różne dolegliwości oczu, które mogą skutkować osłabieniem wzroku, szybszym starzeniem się siatkówki i rozwojem niebezpiecznych schorzeń. Ratunku szukamy zazwyczaj w aptekach, gdzie są dostępne krople i żele do oczu. Działają one jednak tylko doraźnie. Natomiast, aby trwale wzmocnić oczy, należy zadbać o to, by w diecie znalazły się składniki niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania.

Antocyjany dla oczu

Antocyjany są to barwniki roślinne nadające kolor czerwony, niebieski lub fioletowy. Są one częścią grupy związków nazywanych flawonoidami i są zbudowane z cząsteczek cukrowych. Występują powszechnie w świecie roślinnym. Najczęściej znaleźć je można w owocach, kwiatach i liściach. Do najbogatszych źródeł antocyjanów należą: aronia, wiśnie, żurawina, truskawki, czarny bez, winogrona, malwa, czarne jagody oraz czerwona kapusta. Obniżają one kruchość naczyń włosowatych występujących w gałce ocznej, czyli są odpowiedzialne za ich ukrwienie i odżywienie. Ponadto stymulują produkcję rodopsyny, która jest substancją odpowiedzialną za właściwe widzenie o zmroku. Antocyjany mają również działanie przeciwzapalne oraz przeciwutleniające.

Witaminy na wzrok

Witamina A, czyli grupa substancji organicznych o nazwie retinoidy, których niedobór powoduje tak zwaną kurzą ślepotę, inaczej ślepotę zmierzchową oraz kseroftalmię, czyli zespół suchego oka. Witamina A po połączeniu z opsyną buduje purpurę wzrokową umożliwiającą odbieranie bodźców wzrokowych w siatkówce oka. Można ją spożywać w produktach roślinnych, gdzie występuje pod postacią prowitaminy o nazwie beta-karoten lub w produktach zwierzęcych. Znajdziemy ją w: marchwi, szpinaku, brokułach, dyni i wątróbce.

Witamina C, czyli kwas askorbinowy, odgrywa ogromną rolę w budowaniu odporności, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Jej właściwości antyoksydacyjne pozytywnie wpływają na cały organizm, również na oczy. Witamina C ma także wpływ na hamowanie rozwoju zaćmy. Znajdziemy ją w: cytrusach, winogronach, papryce czerwonej, owocach dzikiej róży, porzeczkach, brokułach, szparagach i jabłkach.

Witamina E jest przeciwutleniaczem neutralizującym szkodliwe działanie wolnych rodników. Jej działanie jest podobne do pozostałych antyoksydantów. Znajdziemy ją w: oleju słonecznikowym, oleju sojowym, oleju kukurydzianym, kiełkach pszenicy, margarynie, migdałach i orzechach.

Równie ważnymi substancjami potrzebnymi do prawidłowego działania narządu wzroku są takie minerały, jak:

Cynk znajdujący się w rybach, jajach i pieczywie pełnoziarnistym,

Miedź – w owocach morza, orzechach i awokado,

Mangan – również w orzechach, ciemnym pieczywie, fasoli, grochu i czarnych jagodach,

Selen – w rybach morskich, owocach morza, orzechach, kiełkach pszenicy, czosnku i cebuli.

Luteina i zeaksantyna są to barwniki zapobiegające zaćmie i zwyrodnieniu plamki żółtej. Plamka żółta jest punktem znajdującym się na siatkówce oka i pełniącym najważniejszą rolę w procesie widzenia. Luteina i zeaksantyna są w nim stale obecne, działając jak filtr chroniący przed szkodliwymi promieniami UV.

W diecie polecanej osobom z uszkodzonym wzrokiem zaleca się kieliszek czerwonego wina dziennie, ponieważ zawiera resweratrol – związek utleniający wolne rodniki uszkadzające wzrok. Spowalnia on rozwój zaćmy oraz procesy degeneracyjne nerwu wzrokowego.

Luteinę znajdziemy w jarmużu, szpinaku, natce pietruszki, sałacie i w żółtych warzywach. Natomiast zeaksantynę dostarczymy naszemu organizmowi jedząc pomarańczowe i zielone warzywa, nektarynki, jeżyny, agrest i awokado.

Czosnek również wykazuje właściwości przeciwutleniające, chroniące komórki przed zniszczeniem, ale także przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwpasożytnicze i wzmacniające odporność. Jego spożywanie chroni przed wystąpieniem mikrozakrzepów. Działa nie tylko na oczy, ale także na kondycję całego organizmu.

Przykładowa dieta poprawiająca wzrok

Śniadanie:

Wariant pierwszy: omlet z groszkiem i czerwoną papryką oraz grahamka. Kawa z mlekiem, herbata lub sok.

Wariant drugi: sałatka z moreli lub brzoskwiń i orzechów z twarożkiem, chleb pełnoziarnisty. Sok warzywny lub herbata.

Wariant trzeci: kanapki z pieczywa pełnoziarnistego z twarożkiem i dżemem wiśniowym niskosłodzonym, kawa zbożowa na chudym mleku.

Drugie śniadanie:

Wariant pierwszy: sok marchwiowy, jogurt naturalny z garścią orzechów.

Wariant drugi: kanapka z chudą wędliną, sałatą, pomidorem i papryką, sok marchwiowo-owocowy. Wariant trzeci: kanapka z jajkiem i cykorią, marchewka do pochrupania, woda mineralna.

Obiad:

Wariant pierwszy: pierś z kurczaka w sosie pomidorowym, ziemniaki, surówka z marchwi i jabłka z rodzynkami, woda.

Wariant drugi: potrawka z kurczaka, ziemniaki, surówka z marchwi i jabłka z rodzynkami, sok owocowy.

Wariant trzeci: zupa krem z dyni, pierś z indyka pieczona w folii z żurawiną, ziemniaki z wody posypane natką pietruszki, surówka z czerwonej kapusty lub brokuły gotowane, sok wiśniowy.

Podwieczorek:

Wariant pierwszy: garść migdałów.

Wariant drugi: brzoskwinia lub pomarańcza.

Wariant trzeci: koktajl mleczny z borówkami lub czarnymi jagodami.

Kolacja:

Wariant pierwszy: zupa marchwiowa (duszona marchew z cebulą i oliwą) z ryżem.

Wariant drugi: zupa brokułowo-kalafiorowa.

Wariant trzeci: sałatka z tuńczykiem, sałatą, pomidorem, papryką, kukurydzą, kiełkami pszenicy, posypana łyżeczką posiekanych orzechów, grzanki z pieczywa pełnoziarnistego posmarowane masłem czosnkowym, zielona herbata.