Moje zwykłe-niezwykłe życie

Pewnego razu, będąc na zakupach, podeszłam do stoiska z rajstopami. Od sprzedawcy dzieliła mnie dość szeroka, około trzymetrowa lada, na której znajdowała się ekspozycja rajstop, a za nią stał dodatkowy kosz z towarem, przy którym stała ekspedientka.

– W jakiej cenie są rajstopy z lycry? – zapytałam.

Nie otrzymałam odpowiedzi, więc zadałam pytanie po raz drugi i trzeci. Brak reakcji.

– Czy pani źle się czuje, czy ja zadałam trudne pytanie?

Nagle poczułam, jak ktoś łapie mnie za rękę i odciąga do tyłu. Była to moja siostra, która zanosiła się śmiechem i nie była w stanie przekazać mi informacji, że pani, z którą tak usilnie próbowałam nawiązać dialog, to manekin, a nie sprzedawca.

Podobną sytuację miałam w innej galerii handlowej, gdzie pytałam konika na biegunach czy nie orientuje się, od której godziny jest czynny supermarket. Myślałam, że to człowiek odpoczywający na wysepce.

Pewnego razu zostałam zaproszona na koncert do nowo wybudowanej filharmonii. Obiekt charakteryzuje nowoczesny styl, który z mojego punktu widzenia przekłada się na brak kontrastu, szarość, przepych szklanych ścian, w których wycięte otwory pełnią funkcję drzwi. Wejście tam graniczyło dla mnie z cudem. Owa „nowoczesność” utrudnia mi poruszanie się w nieznanych obiektach.

Na event nie poszłam jednak sama. Byli ze mną znajomi, więc udało mi się dotrzeć do sali koncertowej. Problem pojawił się, gdy musiałam wyjść wcześniej. Czułam się jak zagubione dziecko we mgle. Z odrobiną szczęścia dotarłam do szatni, w której zastałam osobę dyżurującą.

„Wreszcie dowiem się którędy mogę wyjść!” – pomyślałam.

– Przepraszam, gdzie jest wyjście? – zapytałam.

– Tam – odpowiedziała Pani szatniarka i wskazała kierunek ręką.

Pewnym krokiem poszłam w wyznaczonym kierunku. Nagle poczułam opór i uderzyłam głową w coś twardego. Okazało się, że to szklana ściana. Miałam wrażenie, że poruszyłam całą konstrukcję. Zrozumiałam że „tam” nie było tam, gdzie szłam.

Z natury jestem osobą aktywnie spędzającą czas wolny. Dlatego też ekspresję wyrażam między innymi poprzez taniec. Pewnego razu po ciężkim tygodniu pracy wybrałam się ze znajomymi do klubu. Impreza była jak zwykle udana. I nie miały na to wpływu napoje procentowe. Moje niedowidzenie jak zwykle spowodowało dodatkowe zabawne sytuacje. Tak też było tym razem, kiedy to pomyliłam toaletę. Zamiast do damskiej, zupełnie nieświadomie, weszłam do męskiej. Po reakcji otoczenia zorientowałam się o swoim położeniu. Mimo wszystko nie wycofałam się, a wręcz przeciwnie, pewnie poszłam w kierunku umywalek. Nagle usłyszałam głos chłopaka, który wyraźnie był skonfundowany.

– To jest męska toaleta! – wykrzyczał mężczyzna stojący przy pisuarze.

– Proszę sobie nie przeszkadzać. Ja i tak nie widzę – odpowiedziałam i udałam się w kierunku umywalki, by umyć dłonie.

Jakież musiało być zaskoczenie mężczyzny, gdy usłyszał moją odpowiedź.

Gdybym nie miała problemów ze wzrokiem, to zapewne nie miałabym okazji umyć dłoni w męskiej toalecie.

Kolejna historia z cyklu impreza na wesoło. Tym razem nie pomyliłam toalet. Pewnego razu wybrałam się ze znajomymi na imprezę. Po zakończeniu mieliśmy się spotkać o umówionej godzinie przy samochodzie. Po udanej zabawie nadszedł czas powrotu. Zgodnie z umową poszłam do auta i bez wahania wsiadłam. Zorientowałam się, że wszyscy już są. Kompletnie nie wiedziałam na co jeszcze czekamy. Zwracając się do kierowcy zapytałam:

– Dlaczego nie jedziesz?

Chwila ciszy, zmieszanie…

– Gdzie mamy jechać? Znamy się? – odpowiedział kierowca.

Na co ja odpowiedziałam:

– A nie?

Nagle wszyscy zaczęli się śmiać i to był ten moment kiedy zorientowałam się, że auto, w którym siedzę nie należy do moich znajomych.

Mieszkam na wsi, która jest znacznie oddalona od większych miast. Najbliższe powiatowe miasto znajduje się w odległości około 10 km od mojego miejsca zamieszkania. Z tego też powodu wszelkie zakupy wymagają zaangażowania osób posiadających prawo jazdy. Pewnego razu w odwiedziny do rodzinnego domu przyjechała siostra, która mieszka w województwie śląskim. Ma czarny, duży samochód (Toyota Hilux – informacja dla tych, którzy znają się na motoryzacji). Postanowiłam wykorzystać okazję i poprosiłam, by pojechała ze mną na zakupy. Ze względu na to, że nie lubię robić czegoś w pośpiechu, umówiłyśmy się, że po zakupach przyjedzie na umówione miejsce parkingowe. Czekając na nią zobaczyłam przejeżdżający duży, czarny samochód, który wbrew moim oczekiwaniom nie zatrzymał się.

„Że ja jestem ślepa to rozumiem, ale że ona mnie nie widzi?” – pomyślałam.

Zaczęłam krzyczeć i gonić ten samochód. Kierowca zauważył mnie i zatrzymał się. Wysiadł pan w stroju grabarza.

– Czy coś się stało, a może mogę w czymś pomóc?- zapytał.

– Chyba jednak nie, dziękuję – odpowiedziałam kompletnie zmieszana.

Okazało się, że goniłam karawan, a moja siostra za kilka minut przyjechała i zatrzymała się tuż przede mną. Tym razem nie reagowałam, by nie skompromitować się po raz kolejny. Siostra wysiadła i zapytała:

– Dlaczego nie wsiadasz?

Gdy usłyszałam znajomy głos i zobaczyłam, że jest to moja siostra, odpowiedziałam:

– Teraz już mogę.

Natura bliska niewidomym. Świętokrzyska geologia dostępna dla wszystkich

W Kielcach, w dniach 22 i 23 czerwca 2013 roku został zrealizowany projekt „Natura bliska niewidomym – Świętokrzyska geologia dostępna dla wszystkich”. Zadanie zostało zorganizowane przez kielecki Tyflopunkt Fundacji Szansa dla Niewidomych, a dofinansowane ze środków Samorządu Województwa Świętokrzyskiego. Przy realizacji tego projektu Fundacja mogła liczyć również na ogromne wsparcie kieleckiego Geoparku, który był partnerem merytorycznym. Grupa uczestników liczyła 27 osób. Przedsięwzięcie to miało na celu przybliżenie historii geologicznej województwa świętokrzyskiego, zaszczepienie nowych zainteresowań, pokazanie jak można spędzać wolny czas. Specjalnie dostosowany materiał dydaktyczny zapewniał łatwe i przyjemne zapoznawanie się z treścią zajęć i warsztatów. Sam fakt zorganizowania takiego przedsięwzięcia w województwie świętokrzyskim zapowiadał duży sukces – przecież to właśnie tutaj odkryto najstarsze ślady stworzenia czworonożnego – tetrapoda, a Góry Świętokrzyskie, pomimo, że nie imponują wielkością, są najstarsze w całej Europie i kryją mnóstwo geologicznych ciekawostek.

Wydarzenie zorganizowane przez Fundację Szansa dla Niewidomych trwało dwa dni. Pierwszego dnia uczestnicy spotkali się w Centrum Geoparku, gdzie rozpoczęły się warsztaty terenowe ,,Kielecki Raj Geologiczny – dotykiem, smakiem, zapachem”. Najpierw uczestnicy udali się na edukacyjny spacer na trasie Wietrznia – Kadzielnia, podczas którego poznali historię geologiczną terenu, po którym stąpali. Emocjonująca przygoda czekała uczestników na Kadzielni, było to zwiedzanie Jaskini Odkrywców. Ta szczelina skalna jest największym obiektem podziemnym na kieleckiej Kadzielni. Ubrani w ochronne kaski, z uśmiechami na twarzach, niewidomi i słabowidzący przeciskali się wąskimi korytarzami niezwykłej jaskini, zmysłem dotyku chłonąc każdą chropowatość skał. Część osób podkreślała niezwykły zapach i ogromnie przyjemny chłód, jaki dało się odczuć w Jaskini Odkrywców. Tego dnia na zewnątrz panował upał i przyjemnie było skryć się chociaż na chwilę w przyjemnie chłodnych, ukształtowanych przez naturę korytarzach. Po tej wędrówce grupa udała się na obiad, po czym kontynuowała zdobywanie kolejnego szlaku, tym razem na trasie Karczówka – Dalnia – Grabina. Po intensywnie spędzonym dniu większa część grupy udała się do schroniska młodzieżowego na kolację i nocleg. Kolejny dzień nie wymagał aż tak dużej aktywności fizycznej, gdyż spędziliśmy go w Centrum Geoparku, aczkolwiek był on równie ciekawy jak poprzedni. W pierwszej kolejności odbyły się warsztaty ze szlifowania i rozpoznawania okazów geologicznych ,,Piękno zaklęte w kamieniu’’ oraz warsztaty ,,Skarbiec ze skamieniałościami’’ – poszukiwanie i rozpoznawanie skamieniałości na specjalnie przygotowanych stanowiskach. Następnie odbyła się wycieczka po Galerii Ziemi i seans w kinie 5D filmu pt. ,,Podróż do wnętrza Ziemi’’. Było to dla wszystkich bardzo ciekawe przeżycie, gdyż okazało się, że aby chłonąć wrażenia z seansu filmowego, nie trzeba wcale mieć sokolego wzroku. Ruszające się fotele, realistyczne dźwięki, małe rozbryzgi wody – to wszystko sprawiło, że naprawdę poczuliśmy się jak w kapsule wwiercającej się w głąb Ziemi. Wszystko zakończyło się podsumowaniem na sali konferencyjnej Centrum Geoparku.

Cały ten czas wolontaryjnie zorganizowali beneficjentom Fundacji Szansa dla Niewidomych pracownicy Geoparku: Pan Michał Poros i Pan Artur Retmański, za co bardzo im dziękujemy. Ich chęć do przekazywania wiedzy i profesjonalne przygotowanie merytoryczne sprawiły, że uczestnicy z ogromnym zaangażowaniem wykonywali przygotowane ćwiczenia.

Główny cel tego projektu to możliwość pokazania jak wykorzystać nową technologię, by usprawnić funkcjonowanie ludzi niewidomych w życiu codziennym, społecznym i kulturalnym. W ramach tego przedsięwzięcia udało się Fundacji Szansa dla Niewidomych zrealizować jeszcze jeden, bardzo ważny cel. Powstały tyflomapy JuraParku w Bałtowie! Jest to miejsce bardzo chętnie odwiedzane przez beneficjentów Fundacji, dlatego też postanowiliśmy usprawnić poruszanie się po atrakcjach jakie oferuje JuraPark. Dwudziestu uczestników projektu „Natura bliska niewidomym – Świętokrzyska geologia dostępna dla wszystkich” otrzymało wspomniane tyflomapy. Jeden egzemplarz jest dostępny w miejscu, które chcieliśmy wyposażyć w tego typu pomoc, czyli w JuraParku w Bałtowie. Następne miejsce, gdzie można zapoznać się z tym ułatwieniem i skorzystać z tyflomapy, to Geopark w Kielcach, który również zainteresował się problemami inwalidów wzroku i tego typu rozwiązaniami po to, aby niewidomi mogli sprawniej korzystać z ich ofert i rozwijać swoje zainteresowania kulturalne związane z dziedziną geologiczną. Serdecznie zapraszamy wszystkich głodnych wiedzy w rejon województwa świętokrzyskiego!

Mali kielczanie poznają świat dotyku i dźwięku

Z inicjatywy Anny Sowy – pełnomocnika prezydenta Kielc do spraw osób niepełnosprawnych zrodził się pomysł uświadamiania najmłodszych mieszkańców województwa o możliwościach i potrzebach osób niepełnosprawnych.

Pierwszym przedszkolem, które odwiedziłyśmy, było Przedszkole Samorządowe nr 42 w Kielcach. Miła atmosfera jaka panowała podczas tej wizyty zniwelowała stres i obawy przed tym, jak dzieci zareagują na przekazywane treści. Ku naszemu zaskoczeniu najmłodsi byli szczerze zainteresowani problematyką niepełnosprawności i aktywnie uczestniczyli w zajęciach. Media, które nam towarzyszyły: Radio Kielce, gazeta Echo Dnia, telewizja NTV Kielce oraz TVP Kielce, a także portal internetowy Wrota Świętokrzyskie przedstawiły akcję podkreślając przy tym ważność tematu przez nas poruszanego.

Aby umożliwić dzieciakom wczucie się w sytuację osoby niewidomej czy słabowidzącej, przygotowałyśmy specjalne okulary symulujące widzenie z różnymi dysfunkcjami wzroku. I tak przedszkolaki mogły się dowiedzieć jak widzi krótkowidz, dalekowidz, osoba z degeneracją siatkówki czy też z zaćmą. Na spotkaniu pokazałyśmy również przedmioty codziennego użytku wykorzystywane przez osoby niewidome i słabowidzące takie jak: czujnik pomiaru cieczy, przypominacz, udźwiękowiony kalkulator, termometr do mierzenia temperatury ciała oraz urządzenie do rozpoznawania kolorów. Pokazałyśmy również brajlowskie książki. Przedszkolaki mogły również zobaczyć zabawki, którymi bawią się dzieci niewidome, pomoce edukacyjne (specjalne piłki, woreczki do rozpoznawania kształtów, zestaw do rysowania DraftsMan).

Dzieci, po założeniu specjalnych gogli, miały możliwość poruszania się za pomocą białej laski po to, aby łatwiej zrozumieć, czym jest niepełnosprawność i jak zmienia życie.

Niezwykle pomocni okazali się nasi wolontariusze: Edyta Miernik i Jacek Kocela, którzy opowiedzieli dzieciom jak wygląda życie osoby niewidomej. Pani Edyta bowiem straciła wzrok 20 lat temu. Jej mąż Jacek jest dla niej podporą. Pomaga żonie w codziennych czynnościach.

Kolejnymi placówkami, w których przeprowadziłyśmy akcję uświadamiania najmłodszych, było Przedszkole Samorządowe nr 33, a także Przedszkole Samorządowe nr 29 w Kielcach.

Każde ze spotkań było inne. Każde bardzo interesujące. Dzieci zadawały wiele pytań. Pytały m.in. o to jak się bawi osoba niewidoma, jak spożywa posiłki, jak rysuje. Te pytania uświadomiły nam jak przedszkolaki mało wiedzą na temat niepełnosprawności wzroku i utwierdziły w przekonaniu, że to, co robimy, ma sens.

Zainteresowane były nie tylko dzieci, ale również ich nauczyciele, osoby z mediów, które szczerze przyznawały, że ich wiedza na temat osób niewidomych i słabowidzących jest niewielka. Wszyscy zgodnie przyznają, że warto edukować najmłodszych, że nasze działania zaowocują w przyszłości. Przedszkolaki już jako dorosłe osoby będą bardziej świadome potrzeb osób niewidomych i będą posiadały wiedzę jak skutecznie im pomagać.

Akcja ta sprawiła, że zgłaszają się do nas osoby, u których w rodzinie występuje niepełnosprawność wzroku. Są to osoby, które nie należą do żadnych organizacji, nie posiadają wiedzy na temat dostępnych pomocy dla osób niewidomych. Jest dla nas niezwykle ważne, że przekazywane przez nas treści docierają nie tylko do przedszkolaków, ale również do osób dorosłych i do osób niepełnosprawnych.

Przedsięwzięcie zdobyło aprobatę wśród ludzi z różnymi rodzajami niepełnosprawności. I tak w Przedszkolu Samorządowym nr 29 dołączyły do nas osoby słabosłyszące i niesłyszące, które opowiedziały przedszkolakom o specyfice swojej niepełnosprawności.

Z wizytą zamierzamy zawitać jeszcze do 9 kieleckich przedszkoli.

Świętokrzyskie inicjatywy Fundacji Szansa dla Niewidomych

W październiku 2012 roku w województwie świętokrzyskim Tyflopunkt Fundacji Szansa dla Niewidomych w Kielcach zrealizował projekt pod nazwą „Nowe możliwości integracyjnego rozwoju niewidomych” przy wsparciu finansowym ze środków PFRON będących w dyspozycji Samorządu Województwa Świętokrzyskiego. W ramach projektu dnia 17.10.2012 r., w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach odbyła się konferencja, podczas której słuchacze zapoznali się ze sprzętem przeznaczonym dla osób niewidomych i słabowidzących oraz mieli możliwość obejrzenia turnieju ping-ponga z udziałem osoby całkowicie niewidomej – prezesa Fundacji Szansa dla Niewidomych pana Marka Kalbarczyka. Natomiast w dniach 18 i 19.10.2012 r. w Sali wykładowej Totalizatora Sportowego Lotto przeprowadzone zostały warsztaty, gdzie w mniejszych grupach uczestnicy zapoznali się z nowinkami technicznymi przeznaczonymi dla osób z dysfunkcją wzroku. Grupą docelową byli mieszkańcy województwa świętokrzyskiego: urzędnicy, przedstawiciele ośrodków edukacyjnych (szkół, uczelni wyższych), wolontariusze oraz opiekunowie.

Przedsięwzięcie to miało na celu przekazanie informacji na temat nowoczesnej rehabilitacji przy użyciu najnowszych technologii tyflograficznych i tyfloinformatycznych osobom, które mają wpływ na rozwój i kształcenie osób z dysfunkcją wzroku.

Dzięki takim przedsięwzięciom osoby pełniące ważne i decyzyjne funkcje mają większą wiedzę na temat problemów z jakimi spotykają się niepełnosprawni i co mogliby zrobić w danej sytuacji, aby usprawnić ich funkcjonowanie społeczne, zawodowe, a także zniwelować bariery dotyczące kształcenia osób z dysfunkcją wzroku. Jak się okazało projekt był realizowany w odpowiednim momencie, gdyż równocześnie trwało rozpatrywanie wniosków programu Aktywny Samorząd, w ramach którego osoby niepełnosprawne mogły ubiegać się o sprzęt specjalistyczny, lektorski oraz brajlowski. Urzędnicy, którzy uczestniczyli w projekcie, mogli zapoznać się z nim – dotknąć, zobaczyć i poznać z bliska zasady jego działania.

Była to niepowtarzalna okazja aby zapoznać się ze sprzętem, którego nie spotyka się na co dzień. W bardzo szczególny sposób swoje zadowolenie wyrazili nauczyciele, którzy dzięki zdobytej wiedzy będą mogli skuteczniej pomagać dzieciom i młodzieży z dysfunkcją wzroku. Osoby uczestniczące w tym przedsięwzięciu szczerze wyrażali swoją aprobatę i prosili o więcej tego typu działań.

Podczas konferencji mieliśmy przyjemność wręczyć dyplomy dla osób zasłużonych dla środowiska niewidomych. Wyróżnienie to równocześnie jest nominacją do konkursu Idol 2012, który zostanie rozstrzygnięty podczas tegorocznej, jubileuszowej, X edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND. Osoby wyróżnione swoją pracą, zaangażowaniem, dobrą radą sprawiają, że osobom z dysfunkcją wzroku żyje się lepiej. Wśród wyróżnionych znalazły się następujące osoby: Mirosław Szymczyk – prezes Okręgu Świętokrzyskiego Polskiego Związku Niewidomych, Elżbieta Wojsa – dyrektor szkoły języka angielskiego International House, Marzena Samburska – kierownik działu adaptacji osób niepełnosprawnych MOPR w Kielcach, Maria Kalita – dyrektor Zespołu Ogólnokształcących Szkół Integracyjnych nr 4 w Kielcach oraz Barbara Jakacka-Green – dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.

Dzięki realizacji tego projektu pracownicy Fundacji nawiązali współpracę z różnymi osobami działającymi na rzecz niepełnosprawnych, m.in. panią Anną Sową – pełnomocnikiem prezydenta ds. osób niepełnosprawnych, co zaowocowało powstaniem nowego pomysłu na przeprowadzenie akcji uwrażliwiania oraz uświadamiania najmłodszych obywateli województwa świętokrzyskiego w temacie potrzeb i możliwości osób niewidomych. Zamierzamy udać się do przedszkoli, gdzie pokażemy maluchom jak wygląda widzenie z różnymi schorzeniami narządu wzroku. W tym celu stworzyliśmy specjalne okulary symulujące wady wzroku. Chcemy również pokazać drobny sprzęt przeznaczony dla osób niewidomych, który ułatwia im codzienne życie. Akcję będzie można śledzić za pośrednictwem regionalnych mediów – gazet oraz telewizji.

Artyści są wśród nas

Osoby z dysfunkcją wzroku potrafią tworzyć piękne rzeczy, które zdobią otoczenie i cieszą oko widzących. W Tyflopunkcie Fundacji Szansa w Kielcach wiemy o tym nie od dziś i tą wiedzą postanowiłyśmy podzielić się podczas X KONFERENCJI REHA FOR THE BLIND® IN POLAND. Postanowiłyśmy przedstawić grupę osób z województwa świętokrzyskiego, która jest szczególnie utalentowana artystycznie, plastycznie i manualnie. W tym celu zostanie stworzony kącik artystyczny, gdzie osoby niewidome i niedowidzące będą prezentować swoje talenty i tworzyć prace w trakcie trwania Konferencji. Będzie można zapoznać się z przepięknymi grafikami, ekspresyjnymi obrazami, przestrzennymi instalacjami, czy posłuchać poruszających wierszy.

Świat osób z dysfunkcjami wzroku jest przebogaty, a dzięki artystycznej ekspresji może się on stać dostępny również dla tych, których widzenie nie jest zaburzone. Fundacja Szansa dla Niewidomych codziennie walczy o to, aby otoczenie było dostosowane do wyjątkowych potrzeb osób niewidomych i niedowidzących. Zatem wielce wzrusza fakt, że tym razem to właśnie te osoby udostępniają nam do wzglądu swój świat, świat którego nie znamy my – zdrowi. Pokazują nam przestrzeń swoich przeżyć i interpretacji rzeczywistości. Ich wrażliwość jest ogromna, co na pewno będzie można dostrzec w wykonanych przez nich pracach.

Artyści zgodzili się przekazać swoje dzieła na rzecz Fundacji Szansa dla Niewidomych. Będą to prace osób utalentowanych plastycznie, literacko i manualnie. W tegorocznej edycji Konferencji grupa składać się będzie tylko z mieszkańców województwa świętokrzyskiego. Mamy jednak nadzieję, że podjęte działania zainicjują powstanie grupy ogólnopolskiej. Specjalnie dla Państwa prezentujemy namiastkę prac, które zostały wykonane przez osoby z dysfunkcją wzroku.

Pocztówka z Mazur

Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych w Giżycku podjął się organizacji pięknego przedsięwzięcia. Miało ono na celu zaktywizowanie różnych środowisk osób niepełnosprawnych poprzez sport, a dokładniej żeglarstwo. Również ja, osoba słabo widząca, wzięłam w nim udział. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł na to, aby wzbudzić zainteresowania i pasje, co sprawi, że osoby, które bardzo często zamykają się z własnymi problemami w domu, zechcą wyjść i spędzić aktywnie czas, zintegrować się i rehabilitować, uczyć się odpowiedzialności, zorganizowania i samodyscypliny. Żeglowanie to sport pozwalający na wyciszenie się oraz osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Zawsze uważałam, że inwalidztwo z tytułu wzroku jest najgorsze, a dzięki tym warsztatom mogłam poznać środowiska osób niepełnosprawnych ruchowo, intelektualnie, słuchowo. Zrozumiałam więc, że każdemu, kto ma dysfunkcje, jest ciężko i nie ma miary, aby to zmierzyć. Myślę, że wszystkie instytucje działające na rzecz niepełnosprawnych powinny się wspierać, uzupełniać i dzielić doświadczeniami.