Rok osób niepełnosprawnych

2013 został ogłoszony przez Sejm RP Rokiem Osób Niepełnosprawnych. Jakie przedsięwzięcia medialne, jakie kampanie społeczne, jakie działania na rzecz osób niepełnosprawnych powinny mieć miejsce, by hasło tego roku nie zniknęło w całej masie wydarzeń, które już miały miejsce i tych, które będą miały miejsce w najbliższej przyszłości? Co musi się wydarzyć, by po Roku Osób Niepełnosprawnych nie pozostało jedynie wspomnienie i poczucie, że coś zostało – mówiąc kolokwialnie – odfajkowane?

Będzie trudno, bowiem de facto ten rok i jest i nie jest Rokiem Osób Niepełnosprawnych. Ze względu na obfitość różnych tegorocznych obchodów, uchwała Sejmu została przyjęta w innym niż zakładano brzmieniu, stając się „Uchwałą w sprawie przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych”. Dlaczego? Zdecydowały względy proceduralne, bowiem 2013 został wcześniej ogłoszony m.in. Rokiem Witolda Lutosławskiego, Rokiem Juliana Tuwima, Rokiem Powstania Styczniowego w Polsce i na Litwie, Rokiem prof. Jana Czochralskiego. To w kraju. A w Europie i na świecie ogłoszono go Europejskim Rokiem Obywateli i Międzynarodowym Rokiem Statystyki.

Niepełnosprawność w liczbach

Skoro jesteśmy przy statystyce, warto się przyjrzeć liczbom. Najpierw świat. Wedle danych Światowej Organizacji Zdrowia z 2011, różnymi rodzajami niepełnosprawności dotkniętych jest około miliard osób. To 15% populacji. Tendencja jest zdecydowanie zwyżkowa, bowiem w 1970 osoby niepełnosprawne stanowiły 10% populacji. Polska ma stosunkowo świeże dane dotyczące niepełnosprawności, jako że ostatni Narodowy Spis Powszechny odbył się w 2011. Ogólna liczba osób niepełnosprawnych w tym właśnie roku wyniosła blisko 4,7 mln, co stanowi 12,2% populacji naszego kraju, 3,1 mln miało prawne potwierdzenie orzeczenia o niepełnosprawności. Odsetek niepełnosprawnych kobiet to blisko 54% z tej liczby, zaś niepełnosprawnych mężczyzn – 46%. W stosunku do poprzedniego spisu powszechnego zanotowaliśmy spadek liczby osób niepełnosprawnych, których w 2002 było 5,5 mln osób, co stanowiło 14,3% populacji naszego kraju.

Funkcjonowanie na rynku pracy precyzyjnie opisują dane dotyczące zatrudnienia. Współczynnik aktywności zawodowej w grupie osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym wynosi 26,4%, wskaźnik zatrudnienia to 22,3%, zaś stopa bezrobocia – 15,5%. Stosunkowo optymistycznie prezentują się dane dotyczące ofert pracy dla osób niepełnosprawnych. Pracodawcy zgłosili w 2011 do urzędów pracy ponad 41 tys. ofert, co stanowi wzrost o 24,4% w stosunku do 2010. Na ziemię sprowadzają kolejne dane – odsetek osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym, utrzymujących się głównie z pracy, wynosi 17,2%, z renty z tytułu niezdolności do pracy utrzymuje się 57,2% osób, z emerytury 5,9%, z zasiłku dla bezrobotnych,

świadczenia przedemerytalnego i innych świadczeń społecznych – 13,4%.

To przykra konstatacja, ale osoby niepełnosprawne są wciąż gorzej wykształcone niż reszta populacji, aczkolwiek w ciągu ostatnich lat odnotowano stopniowy wzrost udziału osób niepełnosprawnych z co najmniej średnim i z wyższym wykształceniem. W 2011 było to odpowiednio – 34,4% i 9,4%.

Dobre prawo, trudne realia

Osoby niepełnosprawne to bardzo niejednorodna kategoria populacyjna – inwalidzi ruchu, wzroku, słuchu, osoby niepełnosprawne umysłowo – każda z tych niepełnosprawności to nieco inne wyzwanie dla organów tworzących prawo. Regulacje prawne dotyczące osób niepełnosprawnych mamy już zupełnie dobre i niemal kompatybilne z uregulowaniami międzynarodowymi i europejskimi. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma problemów. Kłopotliwe jest powielanie się organów orzekających o niepełnosprawności. Odrębne orzecznictwo do celów rentowych ma ZUS, odrębne – do innych celów, jak choćby ulgi komunikacyjne – powiatowe zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności. Dyskusja o ujednoliceniu orzecznictwa jest więc w pełni uzasadniona. Celem nadrzędnym uregulowań prawnych powinno być bowiem dobro osób niepełnosprawnych. Im mniej barier – tym lepiej.

Dokumenty dotyczące osób niepełnosprawnych układają się w pewną hierarchiczną strukturę. Krótki przegląd rozpoczynamy od Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, która nakreśla ogólne ramy uregulowań prawnych, deklarując na wstępie czym jest niepełnosprawność. Wedle konwencji pojęcie „osoby niepełnosprawne” obejmuje tych, którzy mają długotrwale naruszoną sprawność fizyczną, umysłową, intelektualną lub w zakresie zmysłów, co może w oddziaływaniu z różnymi barierami utrudniać im pełny i skuteczny udział w życiu społecznym, na zasadzie równości z innymi osobami. Konwencja zawiera zakaz dyskryminowania osób niepełnosprawnych, nakazuje tworzenie warunków do korzystania z praw na zasadzie równości z innymi osobami, sugeruje wprowadzenie rozwiązań adresowanych do osób niepełnosprawnych, z uwzględnieniem rodzaju niepełnosprawności.

Warto znać kalendarium powstawania Konwencji. Na mocy rezolucji ONZ nr 61/106 przyjęto Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych 13 grudnia 2006. Dokument został podpisany przez 81 państw, w tym przez Polskę, 30 marca 2007. Konwencja weszła w życie 3 maja 2008. Prezydent RP ratyfikował ją 6 września 2012, akt ratyfikacyjny został przekazany sekretarzowi generalnemu ONZ przez polską delegację w Nowym Jorku, 25 września 2012.

Praca jest podstawowym dobrem i prawem. Wiedzą o tym najlepiej osoby niepełnosprawne, którym z większym trudem przychodzi zdobycie pracy i jej utrzymanie. Wobec tego kolejnym wartym wspomnienia dokumentem jest Kodeks postępowania – Zarządzanie niepełnosprawnością w miejscu pracy. To cenny dokument, bowiem jest przejawem docenienia pracy osób niepełnosprawnych w skali makro. Stworzony przez Międzynarodową Organizację Pracy, stanowi swego rodzaju poradnik dla pracodawców, jak rekrutować osoby niepełnosprawne do firm i przedsiębiorstw i jak powinien przebiegać proces ich zatrudnienia.

Na kolejnym szczeblu hierarchii dokumentów znajdują się rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, rozstrzygające nieco bardziej szczegółowo prawne regulacje dotyczące osób niepełnosprawnych. Na tym samym mniej więcej szczeblu znajdują się rezolucje i zalecenia Rady Europy, zawierające podobny poziom uszczegółowienia regulacji prawnych. Z całego pakietu warte przypomnienia wydają się być zalecenia Komitetu Ministrów dla państw członkowskich, dotyczące planu działań Rady Europy w celu promocji praw i pełnego uczestnictwa osób niepełnosprawnych w społeczeństwie, podnoszenia jakości życia osób niepełnosprawnych w Europie w latach 2006-2015. Niemniej istotna jest rezolucja dotycząca wprowadzania zasad uniwersalnego projektowania do programów nauczania wszystkich zawodów związanych z budownictwem i zalecenie Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich o osiągnięciu pełnej integracji poprzez zastosowanie zasad projektowania uniwersalnego.

Na gruncie rodzimym mamy Kartę Praw Osób Niepełnosprawnych z 1 sierpnia 1997 roku, która jest swego rodzaju konstytucją osób niepełnosprawnych. Gdyby wszystkie jej zapisy zostały zrealizowane, żylibyśmy w pięknym kraju. Oto niektóre z nich: dostęp do dóbr i usług umożliwiających pełne uczestnictwo w życiu społecznym; dostęp do leczenia i opieki medycznej, wczesnej diagnostyki, rehabilitacji i edukacji leczniczej, a także do świadczeń zdrowotnych uwzględniających rodzaj i stopień niepełnosprawności, w tym do zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze, sprzęt rehabilitacyjny; dostęp do wszechstronnej rehabilitacji mającej na celu adaptację społeczną; zatrudnienie na otwartym rynku pracy zgodnie z kwalifikacjami, wykształceniem i możliwościami oraz korzystanie z doradztwa zawodowego i pośrednictwa, a gdy niepełnosprawność i stan zdrowia tego wymagają – prawo do pracy w warunkach dostosowanych do potrzeb; życie w środowisku wolnym od barier funkcjonalnych – dostęp do urzędów, punktów wyborczych i obiektów użyteczności publicznej, możliwość swobodnego przemieszczania się i powszechnego korzystania ze środków transportu; dostęp do informacji, możliwość komunikacji międzyludzkiej; pełne uczestnictwo w życiu publicznym, społecznym, kulturalnym, artystycznym, sportowym oraz w rekreacji i turystyce odpowiednio do swych zainteresowań i potrzeb.

Z całego pakietu praw zawartych w Karcie w pełni udało się zrealizować zaledwie dwa – wspólną naukę niepełnosprawnych dzieci i młodzieży z pełnosprawnymi rówieśnikami w integracyjnych placówkach oświatowych lub w klasach integracyjnych. Drugi punkt, realizowany z powodzeniem, to możliwość korzystania ze szkolnictwa specjalnego lub indywidualnej edukacji, przy czym funkcjonowanie tej ostatniej pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

Mamy również tzw. ustawę o rehabilitacji, a ściślej Ustawę z dnia 28 czerwca 2012 o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, mamy Ustawę o języku migowym. Mamy Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, Parlamentarny Zespół ds. Osób Niepełnosprawnych, który w styczniu rozpoczął Rok Osób Niepełnosprawnych konferencją „Odpowiedzialni za miasto – Niepełnosprawni w przestrzeni miejskiej”. Mamy organizacje i fundacje działające na rzecz osób niepełnosprawnych, w tym naszą Fundację Szansa dla Niewidomych. Mamy PFRON, m.in. z programami dofinansowań do szeroko pojętego sprzętu rehabilitacyjnego i programami aktywizacji zawodowej. Zmieniliśmy postawy społeczne w stosunku do osób niepełnosprawnych. Mamy więc sporo, zrobiliśmy wiele, ale czekają kolejne wyzwania.

2013 … i co dalej

Pesymiści mówią – to źle, że nie ma uchwały ustanawiającej 2013 Rokiem Osób Niepełnosprawnych, zaś uchwała sejmu z 7 grudnia 2012 zatytułowana „W sprawie przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych”, znacząco obniża rangę obchodów. Optymiści odpowiadają – to dobrze, bo jest uchwała o wyższym stopniu ogólności, w związku z tym podejście do zagadnienia niepełnosprawności nie będzie incydentalne. Uchwała da impuls do długofalowych działań, bez ograniczania się do jednego tylko roku. Czas pokaże kto miał rację.

Osoby niepełnosprawne oczekują zmian na lepsze, bowiem ich otoczenie wciąż nie jest przyjazne, choć równocześnie obiektywnie przyznają, że jest lepiej niż było 5, 10 lat temu. Jest lepiej w dużych miastach. W małych miastach i na wsiach na ogół nie widać poprawy, tu zapóźnienia cywilizacyjne dotyczą całej populacji, niemal w równej mierze osób niepełnosprawnych jak i pełnosprawnych.

Niepełnosprawność jest na tyle niejednorodną kategorią populacyjną, że stanowi spore wyzwanie jeśli chodzi o znoszenie barier. Czego innego oczekują inwalidzi ruchu, czego innego inwalidzi wzroku, jeszcze czego innego inwalidzi słuchu czy osoby niepełnosprawne umysłowo. Czy można znaleźć jakiś wspólny mianownik, który stanowiłby punkt wyjścia dla kompleksowych działań? Otóż jest coś takiego – projektowanie uniwersalne. Stanowi ono koncepcję takiego projektowania otoczenia i produktów, aby mogły z nich korzystać maksymalnie duże grupy osób, w tym oczywiście osoby niepełnosprawne, w możliwie szerokim zakresie, bez potrzeby adaptacji lub specjalnego projektowania.

Koncepcja stworzona przez amerykańskiego architekta Ronalda Mace, pierwotnie dotyczyła wyłącznie projektowania architektonicznego, stopniowo rozszerzając się na inne dziedziny projektowania, choćby na wzornictwo przemysłowe, projektowanie serwisów internetowych, stron sieci web czy interfejsów komputerowych i oprogramowania. Oczywiście i ta koncepcja ma swoje ograniczenia. Nie da się stworzyć przestrzeni publicznej, czy produktu, które będą spełniać oczekiwania wszystkich osób niepełnosprawnych, jednak już samo otwarcie się na uniwersalne rozwiązania, które posłużą maksymalnie dużej grupie osób niepełnosprawnych jest myśleniem w dobrym kierunku.

Dziś to jeszcze utopia, ale zapewne osobom niepełnosprawnym marzy się przyjazna przestrzeń publiczna z równymi chodnikami, podjazdami dla wózków inwalidzkich, z mówiącą sygnalizacją świetlną, z tyflografiką umieszczoną na każdym budynku, tak by osoby niewidome mogły zapoznać się z jego topografią. Osoby niesłyszące marzą zapewne o tłumaczu języka migowego w każdym urzędzie i instytucji publicznej. Wszystkim marzą się przyjazne budynki mieszkalne z szerokimi, udźwiękowionymi windami, w których mieściłyby się wózki inwalidzkie i w których osoby niewidome słyszałyby głosowe komunikaty dotyczące mijanych właśnie pięter. Jeśli dodać do tego kawiarnie i restauracje z podjazdami czy platformami dla wózków i przystosowanymi do potrzeb osób niepełnosprawnych toaletami, kina w których wyświetlane są najnowsze hity z audiodeskrypcją dla osób niewidomych, czy też najnowsze polskie filmy z napisami dla osób niesłyszących, w pełni przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych centra handlowe – można byłoby mówić o wyrównywaniu szans i likwidowaniu barier.

Wiele jeszcze zostało do zrobienia i dobrze byłoby, gdyby ten rok dał asumpt do długofalowych i perspektywicznych działań. Te działania mają oczywiście swój konkretny wymiar ekonomiczny, ale środki zainwestowane w uniwersalne projektowanie i uniwersalne budownictwo są znacząco mniejsze niż te, które trzeba wydać na różnego rodzaju przedsięwzięcia przystosowujące wcześniej zaaranżowaną przestrzeń publiczną do potrzeb osób niepełnosprawnych.