LUPOLAMPY – Sposób na zdrowe oczy

Lupolampy Daylight emitują jasne, delikatne światło naturalne. Pomagają osobom słabowidzącym wykonywać codzienne czynności, np. nawlec igłę. Ułatwiają też pracę kosmetyczkom oraz modelarzom. Nie męczą i nie nadwyrężają wzroku nawet podczas długotrwałego korzystania z lupy.

Rozmawiam z Krzysztofem Kulikiem, dyrektorem ds. realizacji projektów w firmie Altix, głównego dystrybutora lupolamp Daylight na polskim rynku.

Do kogo firma Altix kieruje ofertę lupolamp Daylight?

Przede wszystkim do osób słabowidzących. Lupolampa Daylight ułatwia codzienne życie osobom z wadą wzroku. Pozwala na czytanie korespondencji, odmierzenie kropli leku, czy nawleczenie igły.

Czy tylko?

Nie. Jest to również niezastąpiony produkt dla przedsiębiorstw, m.in. do salonów urody. Pomoże on kosmetyczce namalować szczegółowe wzory na paznokciach. Nabywają je też rzemieślnicy, którzy potrzebują lupolampy do wykonywania precyzyjnych prac. Zgłosiła się do nas także osoba, która zajmuje się zawodowo wyszywaniem drobnych wzorów. Lupolampa ułatwia jej pracę.

Ponadto jest to świetny sprzęt dla hobbystów, m.in. modelarzy, którzy sklejają niewielkie elementy konstrukcyjne samolotów.

Czy są inne tego typu produkty na polskim rynku?

Tak. Ale są one znacznie uboższe.

Jakie mają mankamenty?

Lupolampa Daylight oferowana naszym klientom, oprócz spełniania standardowych funkcji, czyli powiększania i oświetlania, zapewnia światło naturalne. Inne lupy emitują żółtą barwę, czy wręcz jaskrawo białą. Nasza lupolampa wytwarza tzw. przyjazne światło, takie samo jak dzienne. Jest ono znacznie jaśniejsze od sztucznego i nie razi oczu. Takie oświetlenie pozwala na dostrzeżenie najdrobniejszych szczegółów.

Co jeszcze daje takie światło?

Oczy się nie męczą nawet przy długotrwałej pracy. Takie nadwyrężanie wzroku często występuje u osób korzystających z innych lup.

Czy lupolampa Daylight ma inne atuty?

Jest energooszczędna. W skali roku korzystając z jednej lupolampy można zaoszczędzić około 100 zł. Opłaca się to zwłaszcza firmom, które używają kilkunastu czy kilkudziesięciu lamp. Wtedy oszczędność można liczyć w tysiącach złotych. Poza tym nie emituje ona ciepła. Dzięki temu nie nagrzewa rąk, a to minimalizuje ich pocenie i zapewnia komfort pracy.

Czy jest to sprzęt łatwy do użytkowania?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim nie wymaga ona żadnej konserwacji. Wymiana szkieł powiększających w lupie jest bardzo prosta. Ma zamontowany system łatwego zmieniania szkieł, bez pomocy narzędzi.

A jeśli szkło się zbije?

Do każdej lupolampy dołączone jest szkło dodatkowe. Jednak w przypadku uszkodzenia sprzętu wystarczy zgłosić się do naszej firmy, nasi konsultanci pomogą usunąć usterkę.

Jak wygląda wymiana żarówek? Jak często się zużywają?

Są to żarówki ekologiczne. Oznacza to, że rzadko się zużywają. Raz na kilka lat.

Czy są one drogie?

W zależności od lampy żarówki kosztują kilkadziesiąt złotych.

Jak dużo miejsca zajmuje lupolampa Daylight?

W naszej ofercie proponujemy różne modele, również te do domowego użytku. Nie zajmują one dużo miejsca na biurku. Wystarczy je przyczepić do blatu za pomocą specjalnego uchwytu. W efekcie zajmuje ona tyle miejsca, co zwykła lampa.

Rozmawiał Dariusz Łoskot

Opinie klientów na temat

Lupolamp Daylight

Artur Białecki, właściciel sieci salonów kosmetycznych.

Zdecydowałem się na wymianę lamp w jednym z salonów. Stare lupy bardzo się nagrzewały, przy dłuższej pracy zaczynały migotać. Zakupiłem trzy nowe modele lupolamp Daylight, by sprawdzić czy są tak dobre, jak zachwala firma Altix. Pracownicy, którzy zaczęli pracować przy ich pomocy, dostrzegli różnicę. Światło emitowane przez lupolampy Daylight jest jasne, co pozwala na dostrzeżenie najdrobniejszych szczegółów. Dodatkowo nie emitują ciepła, co jest ważne podczas długotrwałych zabiegów kosmetycznych. Teraz salon zużywa mniej prądu i odzwierciedla się to w rachunkach. To dla mnie dowód, że ich zakup to była dobra decyzja.

Magdalena Lisowska, słabowidząca, pracuje w bibliotece w Katowicach.

Mam problemy ze wzrokiem do tego stopnia, że aby móc czytać muszę korzystać z lupy. Jest one bardzo niewygodna. Po pewnym czasie trzymania lupy w jednej ręce, drętwiała mi dłoń. Czytelnicy pytają mnie o nowe książki, mój zawód wymaga zapoznawania się z nowymi publikacjami. Na elektroniczne wersje książek w formie audiobooków trzeba czekać miesiącami.

Szukałam lupy, która nie wymagała trzymania jej w ręce, a jednocześnie szkło powiększające pozwalałoby na czytanie drobnych liter. Znajoma znalazła w Internecie informację o lupolampach Daylight. Poprosiłam pracodawcę, aby wyposażył w ten sprzęt moje stanowisko pracy, na co się zgodził. Obawiałam się, że zajmuje ona dużo miejsca, ale okazało się, że wystarczy przyczepić ją do biurka. Lupolampa Daylight się sprawdziła. Drugą kupiłam do domu.

Ilona Nawankiewicz