Niewidomi w Azerbejdżanie

Sytuacja osób niewidomych w Polsce jest nam znana i między innymi dzięki działaniom naszej organizacji jest nagłaśniana i upubliczniana. Wciąż z zachwytem patrzymy na naszych zachodnich sąsiadów i inne kraje lepiej rozwinięte, gdzie poziom pomocy oraz rehabilitacji jest bardzo wysoki. A jak klaruje się sytuacja po wschodniej stronie globu? Na przykładzie Azerbejdżanu postaram się Państwu przybliżyć położenie osób z dysfunkcją wzroku.

Azerbejdżan to kraj z byłego bloku wschodniego, leżący nad Morzem Kaspijskim, na Kaukazie Południowym. Lokalizacja kraju, jego tradycje i przeszłość mają niebagatelny wpływ na sytuację osób z inwalidztwem wzroku w czasach obecnych. Krótki okres niepodległości (Azerbejdżan jest suwerennym krajem od 1991 r.), a co za tym idzie mały bagaż doświadczeń pomocowych odzwierciedla się również w podejściu do osób niepełnosprawnych, a jest w tym względzie wiele do zrobienia.

Na chwilę obecną w Azerbejdżanie żyje około 420 tysięcy inwalidów wzroku, z tej sumy około 15% to dzieci, a około 30 tysięcy stanowią obywatele powyżej 18 roku życia, którzy utracili sprawność zmysłu wzroku. Każdego roku notuje się, że około 2 tysiące dzieci przychodzi na świat jako niewidome. Warto dodać, że populacja Azerbejdżanu liczy około 9 mln obywateli.

W kraju rozwijają się organizacje pożytku publicznego, ale ich ilość, zasięg działania i możliwości są dość mocno ograniczone. A to ze względu na trudności w zdobywaniu dotacji od państwa czy sponsorów oraz w niezrozumieniu trudnego położenia samych niepełnosprawnych przez współobywateli. W całym kraju zarejestrowanych jest kilkadziesiąt fundacji oraz stowarzyszeń pożytku publicznego. Jedną z większych organizacji działających na rzecz niepełnosprawnych jest Azerbejdżańska Fundacja Młodych, których reprezentantów mieliśmy okazję gościć na naszej ostatniej konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND. Poza tym warto wymienić również Azerbejdżańskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Wzroku działające w stolicy – Baku, jak również Stowarzyszenie Inwalidów Azerbejdżanu, którego szef Davud Ragimov w jednym z wywiadów dla portalu internetowego Trend.az otwarcie przyznaje, że samodzielne funkcjonowanie osób niewidomych i słabowidzących w Azerbejdżanie jest niezmiernie trudne. Według słów Ragimova codzienny byt niewidomych przyćmiony jest niechęcią odpowiednich władz, które nie chcą zająć się ich problemami w pełni tego słowa znaczeniu. Dla przykładu, do tej pory nie ma dźwiękowych sygnalizatorów na przystankach autobusowych i przejściach dla pieszych, czy specjalnych oznaczeń w korytarzach podziemnych. To jeden z problemów, którego nie zauważają widzący, a faktycznie jest cały kompleks przyczyn utrudniających społeczną aktywność w życiu niewidomych i – co za tym idzie – ich integrację z otoczeniem i samodzielność. Bardzo rzadko, nawet w samym Baku, można dostrzec udogodnienia dla niewidomych. Jedynie w okolicach jednej stacji metra (Metro Nariman Narimanov), w miejscu, gdzie zlokalizowany jest internat dla niewidomych, umieszczono trzydzieści dźwiękowych sygnalizatorów. Ogranicza to dość znacznie swobodę poruszania się niewidomych do tego właśnie rejonu miasta.

Bardzo trudno osobom niewidomym w Azerbejdżanie znaleźć zatrudnienie zarobkowe. Stowarzyszenie Osób Niewidomych stara się aktywizować swoich podopiecznych przez prowadzenie zajęć edukacyjnych z uwzględnieniem stopnia niepełnosprawności, ale w morzu potrzeb te działania wydają się znikome. Niewidomi i słabowidzący w Azerbejdżanie nie mają dostępu do informacji. Praktycznie niedostępne są komputery z syntezatorem głosu, powiększalniki i tym podobne sprzęty ułatwiające codzienne funkcjonowanie niewidomym. Azerbejdżańskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Wzroku należy do Światowej Unii Niewidomych, jednakże wszystko wskazuje na to, że plasuje się na jednym z ostatnich miejsc pośród wszystkich krajów członkowskich tejże struktury. Jest to związane z brakiem znaczącej pomocy socjalnej, brakiem miejsc pracy dla niewidomych, czy brakiem dostępu do edukacji itd.

Sektor turystyczny również jest niedostępny dla inwalidów wzroku. Nie zostały do tej pory stworzone warunki do tego, aby osoby niewidzące mogły poczuć się jak zwykły turysta. Jest to ogromny obszar do działania dla Ministerstwa Kultury i Turystyki Azerbejdżanu. We wspólnocie niewidomych nie ma w ogóle psów przewodników. Stworzenie warunków, wyszkolenie i utrzymanie psa przewodnika przekracza możliwości finansowe niepełnosprawnych i organizacji im pomagających. Niewidomi muszą radzić sobie bez pomocy tych zwierząt.

Podsumowując, sytuacja niewidomych i słabowidzących w Azerbejdżanie należy do bardzo trudnych. Na chwilę obecną muszą oni polegać i być zależni od swoich bliskich, a obszar niezrozumienia ich doli jest ogromny. Według Światowej Organizacji Zdrowia na całym świecie żyje 180 mln ludzi z problemami ze wzrokiem. Z tego 45 mln jest zupełnie niewidomych. Każdego dnia, z różnych przyczyn, co sekundę traci wzrok dziecko, a co pięć sekund dorosły. Jeśli nie podjęte zostaną działania zaradcze, do 2020 r. liczba niewidomych na świecie podwoi się. Dane te odnoszą się również do Kaukazu Południowego. Pozostaje nam mieć nadzieję na zdwojenie wysiłków w polepszaniu poziomu życia i wyrównywaniu szans na godne życie osób z inwalidztwem wzroku.