Święto Białej Laski na Mazowszu

Biała laska chyba już dla wszystkich ludzi w naszym kraju jest nieodłącznym symbolem osoby niewi–domej. Pozwala łatwiej identyfikować przeszkody, ale jednocześnie sygnalizować pieszym, a co naj–ważniejsze także zmotoryzowanym uczestnikom ruchu drogowego, że jej właściciel jest niewidomy lub widzi szczątkowo.

W wielu krajach od 1946 roku obchodzony jest Światowy Dzień Osób Niewidomych, inaczej zwany Dniem Białej Laski. Święto to obchodzone jest 15 października. Również niewidomi z Mazowsza oraz ich przyjaciele tego dnia zorganizowali szereg imprez, na które także i my, jako przedstawiciele firmy Altix, zostaliśmy zaproszeni.

Pierwszym zaproszeniem, z jakiego skorzystaliśmy, była wizyta w Kole Polskiego Związku Niewido–mych w Siedlcach – niegdyś miasta wojewódzkiego, oddalonego od Warszawy o 100 kilometrów.

W uroczystym spotkaniu uczestniczyli członkowie tamtejszego koła, przedstawiciele władz miejskich i powiatowych oraz nauczyciele ze szkoły integracyjnej – czyli ci wszyscy, którzy uznali, że dzień ten jest ważny dla środowiska osób z dysfunkcją wzroku.

Po uroczystych wystąpieniach w tak zwanej części oficjalnej przyszedł czas na pokaz sprzętu komputerowego, elektronicznego i rehabilitacyjnego pokazywanego przez firmę Altix, której mottem jest „widzieć więcej”. Białe laski, pomoce codziennego użytku, takie jak mówiące zegarki, termometry, udźwiękowione komputery i komórki, powiększalniki, lupy, mapy, atlasy oraz wiele innych pomocy rehabilitacyjnych i edukacyjnych mogli zobaczyć członkowie koła i inni zaproszeni goście. Pytaniom nie było końca. Przedstawiciele objaśniali jak działa sprzęt, jaka pomoc rehabilitacyjna w przypadku takiej, a jaka w przypadku innej wady wzroku jest najlepsza, gdzie starać się o dofinansowanie na zakup sprzętu.

Po tej jakże ważnej części rehabilitacyjnej związanej z pokazem sprzętu przyszedł czas na obiad, podczas którego nadal rozmawialiśmy o najważniejszych problemach dla niewidomych i słabowidzących w Polsce i rejonie siedleckim. Członkowie koła PZN w Siedlcach to pogodni i życzliwi ludzie, wiele mogłam się od nich nauczyć.

Kolejna nasza wizyta to odwiedziny w kole PZN w Ostrowii Mazowieckiej. Większość członków koła to osoby starsze, które w jesieni życia nadal chcą się uczyć, wykorzystywać sprzęt rehabilitacyjny, poznawać nowe technologie. Przy tym są pogodni i życzliwi. Tutaj także pytaniom podczas prezentacji sprzętu nie było końca.

Kolejne miejsce na mazowieckiej mapie obchodów Międzynarodowego Dnia Białej Laski to Ostrołęka, gdzie centralne obchody miały miejsce w Urzędzie Miasta. Także tutaj przyszło wielu przyjaciół niewidomych oraz osób reprezentujących lokalne władze, od lat życzliwe niewidomym i działające na ich rzecz. Uroczystość połączona tu była z wystawą prac plastycznych wykonanych przez osoby niewidome. Mnie osobiście najbardziej smakował poczęstunek składający się z wypieków, który również przygotowały samodzielnie niewidome gospodynie domowe.

Integrację w Ostrołęce zakończyło wspólne śpiewanie przy akompaniamencie akordeonu.

Ogromną przyjemność sprawił mi kontakt z wieloma pogodnymi, przyjaznymi i walczącymi z przeciwnościami losu osobami niewidomymi, które mimo swych ułomności chcą widzieć więcej. Szkoda, że następne obchody dnia osób niewidomych dopiero za rok.

Niewidomi widzowie są wśród nas!Mecze i koncerty z audiodeskrypcją

Audiodeskrypcja to technika, dzięki której niewidomi i słabowidzący mogą uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych. Specjalnie przeszkolone osoby opowiadają to, co dzieje się na ekranie, podczas emisji filmu, na scenie podczas przedstawienia teatralnego, na boisku podczas meczu piłki nożnej, czego osoba niewidoma nie jest w stanie samodzielnie wywnioskować z akcji filmu czy sztuki. Coraz częściej audiodeskrypcja odnosi się także do opisów wystaw, słynnych dzieł malarskich, czy architektonicznych, co znacząco wzbogaca odbiór świata przez tych, którzy go nie mogą zobaczyć.

W roku 1999 w Polsce były tworzone tzw. tyflofilmy. Stosowano w nich stop-klatkę, w związku z czym nigdy nie były one stosowane podczas publicznych pokazów kinowych. Technika audiodeskrypcji umożliwiłaby ten sam seans, w tym samym miejscu i czasie mogłyby go oglądać osoby widzące i niewidome.

Kolebką audiodeskrypcji w Polsce jest Fundacja Audiodeskrypcja – organizacja pozarządowa z Białegostoku. To tu w 2006 roku po raz pierwszy niewidomi i słabowidzący mogli obejrzeć film Michała Kwiecińskiego „Statyści”, emisja tego filmu odbyła się w Białostockim Kinie Pokój.

Nie można zapomnieć w tym miejscu o działalności Fundacji Szansa dla Niewidomych, która intensywnie propaguje i rozwija audiodeskrypcję. Fundacja założona przez niewidomych i ich przyjaciół jest organizatorem największej na świecie konferencji dla środowiska osób z dysfunkcjami wzroku – REHA FOR THE BLIND IN POLAND. Filmy z audiodeskrypcją pojawiły się pierwszy raz na VII edycji konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND w roku 2009. W Bibliotece Narodowej został wyświetlony „Dzień świra”. Liczba filmów uległa podwojeniu, z podziałem na produkcję dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych. Szacuje się, że do tej pory na konferencji filmy z audiodeskrypcją obejrzało łącznie około 1700 osób – członków tego środowiska. Wcześniej kierownictwo Fundacji pomagało osobom działającym w tej dziedzinie w innych organizacjach, dzięki czemu mieli zapewnione środki na życie i możliwość prowadzenia tej bardzo interesującej działalności społecznej. W tamtych latach nie było w Polsce dofinansowań na audiodeskrypcję. Ważne więc było zapewnić tym osobom środki utrzymania.

Po tych wydarzeniach audiodeskrypcja zaczęła pojawiać się w mediach ogólnopolskich i stawała się coraz bardziej rozpoznawalną inicjatywą. W ślad za inicjatywą białostocką ruszyły kolejne miasta, gdzie powstały kolejne organizacje propagujące audiodeskrypcję. Był to Kraków, gdzie powstała Fundacja Siódmy Zmysł, Warszawa z Fundacją Kultura bez Barier i Wrocław, gdzie powstała Fundacja Katarynka.

Dzięki wrocławskiej organizacji możliwe jest oglądanie meczów piłki nożnej przez niewidomych kibiców. Niewidomy Marcin, zapalony kibic piłki nożnej, miłośnik Legii Warszawa, nie opuszcza żadnego meczu, który rozgrywany jest na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie.

– Jestem niewidomy – mówi Marcin – do tej pory chodząc na mecze piłki nożnej nie wiedziałem, co dzieje się na boisku, mogłem się tylko domyślać po zachowaniu innych kibiców. Czasem ktoś był tak miły, że opowiadał mi rozgrywane w danej chwili akcje.

Od 11.04.2012 Marcin chodząc na wydarzenia sportowe odbywające się na stadionie Legii może samodzielnie oglądać mecze. Pytamy Marcina jak wygląda taki wzbogacony o audiodeskrypcję mecz.

– Idąc na taki mecz trzeba posiadać jakiś odtwarzacz z radiem, może to być telefon komórkowy lub inny mini odtwarzacz. W radiu musimy odszukać częstotliwość 95,0 MHZ, gdy to ustawimy usłyszymy głos komentatora, który wszystko dokładnie opowiada: co dzieje się na boisku, kto gra, w jakiej koszulce. Są też komentarze, co dzieje się na trybunach, jak reagują kibice. Uważam, że audiodeskrypcja, która jest na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie, zrobiona jest profesjonalnie.

Marcin ubolewa nad tym, że nie na wszystkich stadionach jest audiodeskrypcja, choćby podczas meczów wyjazdowych Legii nie może z niej korzystać. Ma jednak nadzieję, że nadejdzie taki dzień, że na wszystkich polskich boiskach piłkarskich ekstraklasy audiodeskrypcja będzie dostępna i że stanie się ona priorytetem, by kibice innych drużyn mogli samodzielnie oglądać mecze piłki nożnej.

Dziękując za rozmowę dołączamy się do marzeń Marcina, miejmy nadzieję, że już niebawem audiodeskrypcja będzie ogólnodostępna w każdym miejscu kulturalnym i że niewidomi będą mogli być w tych miejscach samodzielni.

Prezes Fundacji Szansa dla Niewidomych był na koncercie Paula McCartneya na Stadionie Narodowym w Warszawie w czerwcu.

– Byłem tam razem z synami. To pierwszy występ tego artysty w naszym kraju. Zawsze o tym marzyłem, bo uważam, że Beatlesi byli nie tylko rozrywkową albo rockową kapelą, ale twórcami prawdziwej współczesnej muzyki. Paul zresztą udowodnił to komponując utwory z dziedziny muzyki poważnej. Tak czy inaczej miałem okazję tego posłuchać wreszcie na żywo. Koncert był znakomity. Szkoda, że było tak drogo, bo to spowodowało, że wielu widzów musiało zasiąść na nie najlepszych miejscach za na przykład 165 złotych. Bilety w dobrych miejscach kosztowały aż 400, 600, a nawet 1100 złotych. Paul spisał się na medal, a jego koncert będę wspominał chyba do śmierci. Mimo to jeszcze inna rzecz mnie tam zaszokowała. Dostroiliśmy komórkowe radio FM do stosownej częstotliwości i włączyliśmy stadionową radiostację. I co? Włożyłem na uszy słuchawki i usłyszałem komentarz jak na meczu w radiu. Niesamowite. Może komentarz ten nie był zbyt klarowny i poprawny językowo, ale było to dla mnie kolejne święto. Oto słyszałem co się dzieje na scenie i dookoła: Paul odłożył jedną gitarę i wziął inną – małą, w kolorach… i tak dalej. Niesamowite.

– Byłem dumny, bo w organizacji audiodeskrypcji na tym stadionie wzięła udział nasza Fundacja. Informacja o tym jest zapisana na stronie stadionu: „Audiodeskrypcja na stadionach jest wciąż unikatową usługą. Oprócz Stadionu Narodowego, w Polsce udostępniają ją zaledwie trzy stadiony: Legia Warszawa, Stadion Miejski w Krakowie, Stadion Miejski we Wrocławiu. Obok obiektów sportowych w Wielkiej Brytanii i Austrii to nieliczne stadiony w Europie, które posiadają takie udogodnienie. Audiodeskrypcja na Stadionie Narodowym jest dostępna dzięki współpracy z Fundacją na Rzecz Rozwoju Audiodeskrypcji KATARYNKA.

Dodatkowe podziękowania dla Fundacji Szansa dla Niewidomych za zainicjowanie rozmów, pomoc w procesie związanym z wdrożeniem pomysłu oraz wsparcie komunikacyjne.”.

Trudno nie być dumnym. Dwóch facetów opowiada na zmianę co się dzieje. Każdy pracuje po kilka minut – i zmiana. Już nie trzeba pytać przewodnika jak wygląda muzyk, co się dzieje na scenie, ile jest ludzi na widowni itd. Namawiam, skorzystajcie przy kolejnych okazjach i wy!

Kilka ważnych słów od pracownika Fundacji Szansa dla Niewidomych

Pod koniec 2012 roku posłowie ogłosili, że rok 2013 będzie Rokiem Osób Niepełnosprawnych. W Polsce niepełnosprawni stanowią 5,5 mln mieszkańców – to ponad 14% społeczeństwa. Wśród tej – jakże licznej – grupy niepełnosprawnych, wyróżniamy osoby niewidome i słabowidzące, których w Polsce żyje 1 820 300, a liczba ta nieustannie rośnie.

Co przychodzi nam na myśl, gdy spotykamy osobę niepełnosprawną? Czy podchodzimy do niej i oferujemy pomoc? A może boimy się podejść, przechodzimy obojętnie, nie zwracając uwagi…? Takie obawy są jak najbardziej zrozumiałe, ale powinno się je rozwiać. Osoby niepełnosprawne to pełnoprawni członkowie społeczeństwa. Każdy boryka się z jakimiś problemami, dla niektórych jest to ograniczona sprawność własnego ciała. Inni mają inne ograniczenia. Cieszę się, że 2013 jest rokiem dającym szansę na uświadomienie społeczeństwa o naszych sprawach.

W Polsce działa wiele organizacji pozarządowych, które starają się wspierać osoby niepełnosprawne. Dzięki temu osoby te mogą wyjść z domu, uczestniczyć w różnorodnych spotkaniach, szkoleniach, nabierają umiejętności, które pozwalają im być samodzielnymi ludźmi. Niepełnosprawni chcą studiować, pracować, zakładać rodziny, co powinno się udawać w większości przypadków, a jest różnie, żeby nie powiedzieć trudno.

Coraz bardziej zwraca się uwagę na potrzeby niepełnosprawnych, ale, mimo to, że jest lepiej niż parę lat temu, nie jest tak, jak byśmy chcieli. Przed całym społeczeństwem jeszcze dużo pracy, zanim świat stanie się w pełni przyjazny dla niepełnosprawnych.

20 lat temu powstała Fundacja Szansa dla Niewidomych, założona przez niewidomych i ich przyjaciół. Pracownicy, wolontariusze Fundacji starają się, by niewidomym i słabowidzącym żyło się lepiej. Organizujemy różne szkolenia i kursy, wydajemy książki i poradniki, organizujemy wspaniałą konferencję REHA FOR THE BLIND IN POLAND, dzięki czemu osoby z dysfunkcją wzroku zakładają własne działalności gospodarcze, znajdują pracę, idą na studia, stają się bardziej pewne siebie. Dzielimy się własnymi doświadczeniami, co pomaga i nam spojrzeć na życie z tej lepszej strony.

Fundacja Szansa dąży do tego, by miejsca pożytku publicznego były dostępne dla wszystkich niepełnosprawnych, ale nam szczególnie zależy na niewidomych. Chodzi o odpowiednie oznaczenia w brajlu i udźwiękowienie otoczenia, by niewidomy wchodząc do urzędu nie potrzebował pomocy osób trzecich. Pomału nam się to udaje.

Jeśli chcieliby Państwo nam pomóc i wesprzeć nasze działania, zachęcamy do wsparcia. Zaczął się okres rozliczeń PIT, a to dobry moment by pomyśleć o innych i wesprzeć ich 1% swojego podatku. Dla każdego z Państwa to niewiele, a niewidomym i słabowidzącym po stosownym zsumowaniu pomoże w realizacji ich marzeń. Mamy Rok Osób Niepełnosprawnych, pozwólmy więc im na szczęśliwsze życie, także niewidomym – nam! By świat był przyjazny, by to, co jest niemożliwe, w końcu stało się możliwe.

Dzień Białej Laski w Lipsku

Przedstawiciele Altixu z Warszawy zostali zaproszeni na obchody Dnia Białej Laski do Koła PZN w Lipsku. To niewielkie miasteczko na Mazowszu.

Na uroczystości związane z Dniem Białej Laski zostaliśmy zaproszeni przez Prezesa Koła PZN Pana Lucjana Siewierskiego – to bardzo miły, sympatyczny Pan. Poproszono nas, byśmy przywieźli część naszego sprzętu, który pomaga osobom niewidomym i słabowidzącym w funkcjonowaniu. Zabraliśmy laptopa z udźwiękowieniem, powiększalniki, urządzenia mówiące codziennego użytku, maszynę brajlowską.

13 listopada około godziny 11:00 wyruszyliśmy do Lipska, gdzie w restauracji Mars czekali na nas przedstawiciele PZN, jego członkowie, tamtejsze władze oraz pracownicy PCPRU. Rozłożyliśmy nasz sprzęt i wtedy rozpoczęło się spotkanie.

Na początku przemawiał Prezes Koła PZN dziękując wszystkim zgromadzonym za przybycie. Rozdane były również dyplomy dla osób, które działają na rzecz niewidomych i słabowidzących. Nasi pracownicy też otrzymali takie dyplomy. Dostali je Anna Bugaj, Dariusz Nowicki i Agnieszka Woźniak. W międzyczasie przemawiali zaproszeni goście, pracownicy PCPR. Komendant tamtejszej policji, który mówił o bezpieczeństwie, rozdał niewidomym i słabowidzącym odblaskowe opaski. Po części oficjalnej był smaczny, uroczysty obiad. Po obiedzie prezentowaliśmy sprzęt, który przywieźliśmy ze sobą. Po przewidzianym na spotkanie czasie zaproszeni goście zaczęli się rozchodzić, my również zapakowaliśmy się w samochód i z uśmiechami na twarzach wróciliśmy do domu.