MOJA SZKOŁA JEST WYJĄTKOWA. Uroczyste obchody 70-lecia SOSW dla Dzieci Niewidomych w Owińskach

Dnia 30 września mieliśmy okazję świętować wraz z uczniami, kadrą pedagogiczną i zaproszonymi gośćmi 70-lecie wyjątkowej szkoły – Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Jakie jest to miejsce z perspektywy uczniów? Jak się tego dowiedzieć? Świąteczny klimat spotkania stworzył znakomitą okazję do zaproszenia uczniów do wzięcia udziału w konkursie, o którym podczas swojego wystąpienia poinformował Prezes Fundacji Szansa dla Niewidomych. Wyraził on nasze uznanie dla wszystkich, którzy dbają o ośrodek i przekonywał uczniów do wszelkiej aktywności: naukowej, rehabilitacyjnej, kulturalnej, sportowej oraz konkursowej. Regulamin tego konkursu przedstawiamy poniżej. Uczniowie mieli za zadanie podzielić się swoimi wspomnieniami i przemyśleniami na temat ośrodka, który traktują jak drugi dom. Fundacja otrzymała wiele interesujących prac, z których dowiadujemy się o stosunku uczniów do szkoły. Poniżej zamieszczamy kilka cytatów z tych prac.

Wśród zaproszonych na uroczystości gości nie zabrakło przyjaciół ośrodka i osób zaangażowanych w działania na rzecz środowiska niewidomych i słabowidzących. Obecna była m.in. Pani Senator Jadwiga Rotnicka, Pani Poseł Bożena Szydłowska, Pan Starosta z Zarządu Powiatu Poznańskiego, Pani Prezes Polskiego Związku Niewidomych Anna Woźniak-Szymańska, dyrektorzy i wicedyrektorzy ośrodków szkolno-wychowawczych, darczyńcy i goście z Lwowa i Levocy. Niejednokrotnie doceniano zaangażowanie kadry pedagogicznej, która bierze czynny udział w wielu działaniach realizowanych z myślą o wychowankach placówki. Dzięki aktywnej postawie i trosce nauczycieli wielu uczniów może odkrywać i rozwijać swoje talenty. Nie sposób nie wspomnieć o szczerych wyrazach wdzięczności dla Pani Dyrektor Marii Tomaszewskiej złożonych w imieniu rodziców uczniów. Podziękowali za prowadzenie ośrodka, w którym największym priorytetem jest dobro dziecka, a wszelkie działania są nakierowane na zapewnienie fachowego wsparcia specjalistów, wyposażenie szkoły w najnowocześniejsze pomoce dydaktyczne i stwarzanie ciepłej i domowej atmosfery.

Po oficjalnej części odbyła się część artystyczna, której gwiazdami byli dobrze przygotowani do swoich ról i występów uczniowie. Nawiązali do bogatej historii szkoły, która „w pigułce” została zaprezentowana na ekranie. Uczniowie przedstawili w barwny sposób losy ośrodka i przemiany, jakim ulegał. Wspomnieniami dzielili się z publicznością nie tylko uczniowie, ale także dawni wychowankowie i pedagodzy.

Bogatą historię budynku i mieszczącej się w nim szkoły przedstawiła w swojej pracy konkursowej Zuzanna Mikler z III klasy Liceum Ogólnokształcącego: „W dawnych czasach znajdował się w tym miejscu cmentarz. […] W XIII wieku powstał klasztor cysterek, który spłonął w pierwszej połowie XVIII wieku, a następnie został odbudowany. Wynika z tego prosty wniosek, że budynek, w którym mieści się ośrodek, ma prawie 300 lat. W czasie zaborów władze Prus zlikwidowały zakon, a jego dobra zostały sprzedane. W poklasztornych budynkach ulokowano zakład psychiatryczny. Zlikwidowali go w czasie II wojny światowej Niemcy, a jego pacjentów wymordowali. Historia tego miejsca nadaje mu klimat i jest dobrym tłem dla opowieści o duchach i nadprzyrodzonych zjawiskach krążących od lat wśród ludzi związanych z ośrodkiem. Gdy na przykład winda sama jeździ między piętrami mówi się czasem, że to cysterki robią sobie wycieczkę.”

My również zrobiliśmy wycieczkę po terenie szkoły. Budynek był parokrotnie modernizowany, a teren wokół ośrodka również został unowocześniony. We wnętrzach szkoły czuje się wyjątkowy klimat dawnych czasów. Jednocześnie jest tutaj wiele sal wyposażonych w nowoczesne komputery, urządzenia usprawniające naukę i niwelujące skutki dysfunkcji wzroku. Jest tu nowoczesny internat i biblioteka multimedialna. O licznych udogodnieniach na terenie szkoły mówi w swojej pracy Norbert Bendziński z II klasy Liceum Ogólnokształcącego: „Nasz Ośrodek jako jedyny w Europie posiada Park Orientacji Przestrzennej. Ma nowo wyremontowane łazienki przystosowane dla osób poruszających się na wózkach. Mamy także nową salę komputerową wyposażoną w programy mówiące. W naszym Ośrodku jest otwarte pierwsze w Polsce muzeum tyflologiczne. Są w nim eksponaty mające nawet po kilkaset lat. Istnieje tu także sala tyfloakustyczna, kilka sal rehabilitacyjnych i innych specjalistycznych oraz nowa sala gimnastyczna pełniąca też rolę sali audiowizualnej”.

Zachęcani przez uczniów i pracowników szkoły odwiedziliśmy ten sławny Park Orientacji Przestrzennej. Znajdują się tam tory przeszkód wyposażone w udźwiękowione urządzenia imitujące przejścia dla pieszych i ruch uliczny. Zaaranżowane są też różne sytuacje, z jakimi może zetknąć się osoba niewidoma. Z przyjemnością wrócimy tam wiosną, by móc w pełni skorzystać z uroków „ogrodu sensorycznych doznań”. Ogród otwarty jest dla wszystkich odwiedzających, co czyni go nie tylko perełką i atrakcją Owińsk, ale pełni też ważną funkcję integracyjną i edukacyjną dla osób widzących. Według uczennicy Zuzanny Mikler, to właśnie Ogród wyróżnia szkołę w Owińskach na tle innych tego typu placówek: „To jedyny tego typu obiekt w Europie. Powstał w 2012 roku i jest zadziwiające, jak trochę zaniedbany kawałek ziemi można było zmienić tak diametralnie w ciągu ledwie kilku miesięcy. Mimo to udało się tego dokonać. Park jest miejscem, do którego w ciepłe, jesienne i wiosenne popołudnia uczniowie chętnie udają się, by wypocząć, odprężyć się przed kolejnym dniem pracy.”

Jak widać Ogród stanowi nie tylko miejsce służące nabywaniu niezbędnych umiejętności, ale jest niezwykle lubianym miejscem wypoczynku. Opowiadając o szkole nie sposób nie wspomnieć o bogatej ofercie zajęć pozalekcyjnych i przeróżnych aktywności, które umożliwiają wszechstronny rozwój młodzieży.

Podczas uroczystych obchodów 70-lecia szkoły obejrzeliśmy występ młodzieżowego zespołu muzycznego Los Mikos, który otrzymał I miejsce podczas warszawskiego festiwalu OKULAR, a także posłuchać muzyki w wykonaniu zespołu Dzieci Papy, nad którym pieczę sprawuje papa Henryk Wereda. Uczniowie są utalentowani nie tylko muzycznie i artystycznie, ale także sportowo. O ogromnej różnorodności zajęć i wycieczek opowiedziała w kolejnej konkursowej pracy Natalia Urbaniak z III klasy gimnazjum: „Wraz z nauczycielami i wychowawcami wyjeżdżamy na wiele ciekawych wycieczek, jednodniowych i kilkudniowych. Są to wyjazdy do kin, teatrów, muzeów, wycieczki z kółka ekologicznego, w góry czy nad morze. Byłam dwa razy we Wrocławiu, raz w Toruniu. Jeździłam również na występy z zespołem „Dzieci Papy”, do którego przez wiele lat należałam. Teraz jeździmy na występy z zespołem Los Mikos, którego jestem członkiem. Odbywają się również wycieczki za granicę, najczęściej do Czech i Słowacji.”

W relacjach uczniów były wspominane różnorodne zawody sportowe, rajdy, spływy kajakowe, zawody lekkoatletyki czy turniej tenisa stołowego. Uczniowie aktywizowani są na różne sposoby, a o wielkim sukcesie świadczy fakt, że dzięki zaangażowaniu nauczycieli wychowania fizycznego kilku wychowanków miało okazję spróbować swoich sił na mistrzostwach świata i Europy oraz na paraolimpiadzie. Liczne sukcesy naukowe, sportowe i artystyczne są potwierdzeniem, że szkoła w Owińskach jest wyjątkowa, a jej uczniowie mogą bez ograniczeń rozwijać swoje talenty i pasje. Atmosferę przyjaźni i solidarności można szczególnie odczuć podczas szkolnych uroczystości i świąt, które pozwalają poczuć się jak w domu. Jak pisze uczeń III klasy gimnazjum, Jakub Kozioł: „Najbardziej wyjątkowym wydarzeniem, integrującym całą społeczność, jest ośrodkowa Wigilia. Są jasełka, a następnie uroczysta wieczerza wigilijna, podczas której wszyscy dzielą się opłatkiem, składają sobie życzenia i wspólnie śpiewają kolędy. Przychodzi też Gwiazdor z prezentami. Wszyscy wtedy czujemy, że jesteśmy jedną, szkolną rodziną.”.

Chociaż my nie uczestniczyliśmy w obchodach Świąt Bożego Narodzenia, mogliśmy poczuć wyjątkową atmosferę towarzyszącą uroczystościom z okazji 70-lecia istnienia Ośrodka i zobaczyć szerokie uśmiechy na twarzach wychowanków szkoły. Cieszy nas, że kadra pedagogiczna, rodzice i uczniowie są ze sobą zżyci, empatyczni i chętni do pomocy, o czym wzmianki znajdujemy w cytowanych tutaj pracach konkursowych.

A oto treść ogłoszenia omawianego konkursu:

Fundacja Szansa dla Niewidomych ma zaszczyt ogłosić konkurs dla uczniów z Waszego Ośrodka. Ma on związek z 70. rocznicą powstania Waszej szkoły. Nasi przedstawiciele uczestniczyli w Waszym święcie i właśnie wtedy zapowiedzieliśmy zorganizowanie niniejszego konkursu. Aby zachęcić Was do jak najlepszej pracy, konkurs będzie się łączył z finansowymi nagrodami.

Jako fundacja zajmująca się nowoczesną rehabilitacją osób, które nie widzą, albo widzą mało, a więc również promocją jak najlepszej edukacji, wyrównywania życiowych szans, śmiałego i satysfakcjonującego wkraczania na ścieżkę zawodową, realizacji osobistych zainteresowań i ambicji, co łącznie powinno owocować emancypacją naszego środowiska i zniwelowaniem dzielących nas od innych ludzi barier, promujemy wszelkie działania, które kierują nas w stronę wymienionych celów.

Wiedza w jak najszerszym znaczeniu jest w stanie wyrównać utrudnienia związane z problemami ze wzrokiem. Możemy nie widzieć albo widzieć słabo, ale gdy wiemy tyle samo co inni, albo wiemy od nich więcej, mamy szansę wieść życie ciekawe i ambitne. Gdy wiemy dużo, nikt nam nie powie, że jesteśmy mało sprawni, a wobec tego nikt nie skaże nas na izolację, czy nawet osamotnienie.

Wiedzę najpierw zdobywa się w szkole. Jako uczniowie czasem narzekamy na zbyt wiele pracy, na zadane lekcje, kartkówki i klasówki, nie wspominając o egzaminach. Prawda jest jednak taka, że im więcej się nauczymy, tym będziemy mieć łatwiejsze życie. Można powiedzieć – im najpierw trudniej, tym później łatwiej. Cieszmy się więc, że jesteśmy w dobrej szkole i że ktoś namawia nas do nauki. Już jako dorośli wspominamy swoje szkoły z tęsknotą do przeżyć, które nas tam spotkały. W porównaniu z dorosłymi obowiązkami, przygody w szkolnej klasie czy w internatowej grupie wspominamy z sentymentem. Gdy byliśmy uczniami, czasem tego nie docenialiśmy. Po latach nawet jedynka z polskiego czy matematyki nabiera innych barw. Czasem myślimy, jak by to było fajnie być jeszcze raz w szkole i mieć tych samych wspaniałych nauczycieli i kolegów.

W związku z powyższym serdecznie zapraszamy Was wszystkich (uczniów w Owińskach) do udziału w naszym konkursie.

REGULAMIN KONKURSU

W konkursie mogą wziąć udział uczniowie gimnazjum i liceum SOSW w Owińskach.

Liczba uczestników jest nieograniczona.

Zadaniem uczestników konkursu jest samodzielne napisanie pracy w jednej z czterech wymienionych poniżej kategorii:

Referat na temat: „Moja szkoła jest wyjątkowa”.

Pomysł oprogramowania przeznaczonego dla niewidomych lub słabowidzących, które jeszcze nie powstało, a powstać może i powinno.

Notkę na temat: „Co wiem o mapie świata?”.

Notkę na temat: „Umiem liczyć, policzę więc ważne dla mnie rzeczy i obiekty”.

Niezależnie od wybranej kategorii, prace powinny mieć około 3600 znaków (licząc razem znaki ze spacjami).

Prace należy nadsyłać do naszej Fundacji na adres:

pocztowy: Ul. Chlubna 88; 03-051 Warszawa

mailowy: szansa@szansadlaniewidomych.org

Fundacja przyjmuje prace do dnia 23 listopada 2016 r.

Fundacja powoła jury konkursu, które oceni nadesłane prace i wybierze najlepsze z nich.

Fundacja przyzna nagrody za najlepsze prace:

Za pierwsze miejsce w każdej z 4 kategorii autorzy otrzymają nagrodę w wysokości 150 zł.

Za drugie miejsce w każdej z 4 kategorii autorzy otrzymają nagrodę w wysokości 100 zł.

Za trzecie miejsce w każdej z 4 kategorii autorzy otrzymają nagrodę w wysokości 50 zł.

Wyniki niniejszego konkursu będą ogłoszone na Międzynarodowej Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND 1 grudnia br.

Szkoła w Owińskach może wziąć udział w prezentacji podczas ww. Konferencji.

Cytaty z najlepszych artykułów będą opublikowane w kwartalniku HELP wydawanym przez Fundację Szansa dla Niewidomych.

Szkoła w Owińskach otrzyma dokumentację konkursową wraz z dyplomami dla zwycięzców konkursu.

Ad.3.a: Chodzi o wspomnienia dotyczące ośrodka w Owińskach, zarówno własne z ostatnich lat lub o relacje związane z historią szkoły.

Ad.3.b: Jakie programy komputerowe mogłyby niwelować skutki niepełnosprawności wzrokowej? Chodzi o nowe pomysły, które jeszcze nie doczekały się realizacji.

Ad.3.c: Lubicie geografię? Co odczytujecie na mapie świata? Co Was najbardziej interesuje – podział polityczny świata, mapa fizyczna, a może występowanie bogactw naturalnych, wielkich lasów czy najlepszych gleb?

Ad.3.d: To temat dla matematyków! Co potraficie policzyć? Co Waszym zdaniem wymaga jak najszybszego policzenia, by ludzkość osiągnęła dzięki temu największe korzyści na drodze swojego rozwoju?

Fundacja otrzymała kilkanaście prac, a jury przyznało najlepszym nagrody. Zostały przesłane do ośrodka w grudniu, kilka dni po spotkaniu REHA. Podczas konferencji ogłosiliśmy te wyniki oraz przedstawiliśmy nagrodzonych autorów. Przyjechało do nas kilkoro uczniów wraz z opiekunami, pod przewodnictwem znakomitego nauczyciela Łukasza Mrozińskiego. Około 1500 osób obecnych na sali w Pałacu przyjęło tę wybitną delegację owacyjnymi brawami. Po raz kolejny gratulowaliśmy im rocznicy ich szkoły, a oni byli z siebie i z niej dumni.

Atrakcyjny wygląd podstawą pewności siebie

Jednym z najciekawszych doświadczeń związanych z poznawaniem rzeczywistości w świecie dotyku i dźwięku było dla mnie uczestnictwo w zajęciach z wizażu i stylizacji. Warsztaty te były skierowane do osób słabowidzących i niewidomych, a ja miałam przyjemność brać w nich udział jako wolontariuszka. Ilekroć potem opowiadałam o swoich obserwacjach osobom widzącym, spotykałam się z ich strony z dużym zdziwieniem, a czasem wręcz niedowierzaniem. Zasypywał mnie grad pytań: „Jak niewidoma kobieta może się sama malować?”, „Skąd niewidomy może wiedzieć, w jaki sposób dobrać ubrania?”, czy też „Jak rozmawiać z niewidomymi o kolorach?”.

Sądzę, że nie można lekceważyć kwestii dbałości o atrakcyjny wygląd. Jest to szczególnie istotne w przypadku osób niewidomych. Należy pamiętać, że wygląd pełni bardzo ważną, a często decydującą rolę w tworzeniu nowych relacji społecznych. Zewnętrzność jest bowiem najczęściej tym, co rzutuje na całokształt wyobrażeń na temat osoby lub grupy osób. Co więcej, nie należy ignorować roli pierwszego wrażenia, jakie wywieramy na nowopoznanej osobie. O tym, czy owo pierwsze wrażenie będzie pozytywne, czy negatywne, decyduje zazwyczaj właśnie nasz wygląd. Warto dbać o to, by prezentować się nie tylko schludnie, ale też atrakcyjnie.

Pomimo, że nie lubię generalizowania, zapytałam uczestniczek o ich skojarzenia związane z aparycją „stereotypowego niewidomego”. Usłyszałam, że stereotypowy niewidomy przeważnie nie wygląda estetycznie i nie potrafi zadbać o swój wygląd tak, by być atrakcyjnym rozmówcą dla widzących. Może także zostać nieadekwatnie potraktowany – jak osoba niepełnosprawna, potrzebująca troski. W rezultacie trudniej mu nawiązać znajomość i podtrzymać kontakt, zwłaszcza biznesowy. Inna z uczestniczek dodała, iż niewidzenie (lub jakakolwiek forma niepełnosprawności) zawsze przyćmiewa i spycha kobiecość oraz atrakcyjność na dalszy plan. Uważam, że taki sposób myślenia powinien ulec zmianie. Możliwość konsultacji ze stylistką, a tym bardziej dobre samopoczucie związane z kobiecym, ładnym wyglądem, wcale nie są zarezerwowane wyłącznie dla ludzi widzących!

Wizażu i stylizacji nie należy więc bagatelizować. Nie chodzi tu po prostu o makijaż, ładną sukienkę, czy spełnianie zachcianek. Warto rozumieć je jako dbałość o wygląd oraz autoprezentację, która obejmuje nie tylko dopasowany kolorystycznie i dobrany do sylwetki ubiór, ale także komunikację werbalną i niewerbalną oraz wszelkie elementy mające na celu wywarcie pozytywnego wrażenia. W rezultacie, warsztaty ze stylizacji powinny być odpowiednio dopasowane do indywidualnych potrzeb i opracowane w taki sposób, by można było zająć się zarówno aspektami praktycznymi, jak i psychologicznymi. Ich celem jest opracowanie sposobów i technik, które pozwolą niewidomym funkcjonować na równych prawach i czuć się wartościowo w świecie ludzi widzących. Należy pamiętać, że praca nad wizerunkiem osoby niewidomej nie może sprowadzać się do zwykłego, jednorazowego doradztwa. Jest to proces, który wymaga kreatywności, wyobraźni oraz umiejętności wysłuchania i diagnozowania potrzeb przez stylistę. Takie porady mogą być cenne nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn, którzy także powinni chcieć zrobić karierę w swojej branży. W efekcie, innych porad dotyczących ubioru potrzebował będzie muzyk, innych sportowiec lub pracownik korporacji. Podsumowując, każda osoba wymaga indywidualnego podejścia i poświęcenia odpowiedniej ilości czasu tak, by zadbać o każdy aspekt składający się na całość. Jest to kluczowe, ponieważ wpływa to na dobre samopoczucie osoby niewidomej i dodaje jej pewności siebie. Stanowi także jasny komunikat dla otoczenia, odbierając tym samym pretekst do nierównego traktowania. Z mojej perspektywy, szczególnie cennym elementem konsultacji ze stylistą jest skupianie się na walorach urody i pozytywnych elementach autoprezentacji. Chociaż w każdym człowieku jest coś dobrego, rzadko mówi się o tym wprost, tymczasem w przypadku osób niewidzących, zwłaszcza kobiet, jest to niezmiernie ważne. Prawdziwą sztuką nie jest wówczas wytykanie błędów lub niedoskonałości, lecz wydobycie i podkreślenie tego, co najpiękniejsze. Profesjonalna pomoc stylistki owocuje nie tylko ciekawymi metamorfozami, ale niejednokrotnie pomaga przezwyciężyć trudną do zaakceptowania sytuację po utracie wzroku. Brak zdolności widzenia nie oznacza przecież utraty swojego stylu i potrzeby atrakcyjnego wyglądu, która jest niezbędna, by czuć się dobrze i zachować wiarę w siebie.

Oprócz wielkiego entuzjazmu, wśród uczestniczek warsztatów z wizażu dominowała motywacja, że praca nad swoim wyglądem zagwarantuje lepsze samopoczucie i podniesie poczucie własnej wartości. Co więcej, pomimo niewidzenia, że będą traktowane poważnie i z należnym szacunkiem. Warsztaty dają bowiem szansę poznania różnych możliwości i narzędzi, dzięki którym niewidome kobiety odbudują, stworzą lub wzbogacą nowy styl. Dzięki metamorfozie i pozytywnemu nastawieniu, niewidomi łatwiej przełamują bariery i dają jasny komunikat, że należy traktować ich na równi – jako pełnowartościowych pracowników, rodziców, pacjentów czy klientów. Dystans może zostać zniwelowany poprzez starannie dopracowaną stylizację, która staje się dla widzących nośnikiem ważnych informacji pozwalających przemyśleć na nowo stereotypowe przekonania.

Jeżeli chodzi o kwestie praktyczne, podczas konsultacji pada wiele pytań o to, w jaki sposób wykonywać dobry makijaż, jak dobierać kolory do swojej urody oraz fasony do sylwetki tak, by dobrze wyglądać. Umiejętność ubrania się modnie i adekwatnie do sytuacji pozwala „czuć się na miejscu” wśród widzących. Oprócz rozpoznawania fasonów, badania geometrii ciała i poznawania ogólnych zasad dobrego wyglądu, pożądana jest także praktyczna nauka wykonywania makijażu, w tym podkreślania oczu. Instruktaż polega na pokazywaniu palcem, w którym miejscu należy nałożyć kosmetyk, a następnie osoba niewidząca powtarza i zapamiętuje odpowiednie ruchy. Używanie tuszu do rzęs, chociaż możliwe do nauczenia, zastąpione może zostać henną. Stosunkowo łatwe jest nakładanie cieni do powiek. W mojej opinii ciekawym rozwiązaniem jest też stosowanie różnych trików służących ukryciu niedoskonałości lub uwydatnieniu, np. konturów oczu. Uczestniczki nie tylko sprawnie opisywały wygląd modelowej sylwetki, ale – co ciekawe – posługiwały się pojęciem iluzji optycznej i korekcji optycznej w doborze fasonu ubrań oraz trików optycznych w makijażu. Ciekawym pomysłem jest sporządzenie przez stylistę rysunku konturów twarzy z opisem, w którym miejscu należy zastosować dany kosmetyk. W razie potrzeby, z pomocą osoby widzącej niewidoma może przypomnieć sobie kolejne etapy makijażu. Warto zauważyć, że wizaż, a zwłaszcza stosowanie kolorów, wymaga odwagi, ponieważ nieumiejętnie dopasowany ubiór lub pomyłkowo i krzywo wykonany makijaż, mogą przynieść odwrotny od zamierzonego efekt. Dlatego też możliwość współpracy ze specjalistą oraz ćwiczenia, mają wielkie znaczenie.

W ramach warsztatu mieszczą się także eksperymenty polegające na określaniu różnych rodzajów sylwetek. W tym celu uczestniczki warsztatów wzajemnie się dotykają, sprawdzają linie zewnętrzne, linię ramion i badają relacje pomiędzy szerokością ramion, talii i bioder. Typ sylwetki jest punktem wyjścia dla skonstruowania odpowiedniego stylu i doboru fasonów ubrań, które przy wykorzystaniu iluzji optycznych ukryją defekty i podkreślą walory ciała. Dzięki analizie kolorystycznej możliwe jest uzyskanie indywidualnej palety kolorów, na bazie której konstruuje się zestaw ubioru korespondujący z kolorem oczu, włosów i cery. Bardzo interesującym rozwiązaniem było opracowanie zestawu odpowiednio zabarwionych listków, które niewidoma osoba może pokazać w sklepie. Stanowi to także świetne rozwiązanie dla panów, którzy mają problem z dopasowaniem koloru koszuli i dodatków do garnituru, a ponadto chcą oszczędzić czas spędzony w sklepie. Profesjonalne rady pozwalają uniezależnić się od niejednokrotnie sprzecznych i nie zawsze trafnych rad udzielanych przez widzących, co jest dla niewidomych dużym atutem. Jasno określone preferencje, dopasowana przez wizażystkę kolorystyka oraz znajomość zasad odpowiedniego wyglądu pozwalają poczuć się na równi z widzącymi.

Z mojej perspektywy udział w warsztatach był niezwykle ciekawym doświadczeniem. Otrzymałam od uczestniczek sporą dawkę pozytywnej energii i entuzjazmu. Wcześniej trudno mi było sobie wyobrazić, w jaki sposób w świecie dotyku i dźwięku wykonuje się makijaż, a także jak można samodzielnie dobrać fasony i kolory odpowiednie do sylwetki. Przede wszystkim jednak cieszę się, że miałam okazję ujrzeć wspaniałe efekty i mogłam odczuć radość kobiet, które dzięki poradom poczuły się wartościowo i atrakcyjnie.