Wyplecione marzeniami

Człowiek, którego pasja mnie zachwyciła, mieszka w małej, podpoznańskiej wsi Tominek. Pan Tadeusz Pięta jest człowiekiem bardzo zaradnym życiowo, co potwierdza jego postawa i dotychczasowe osiągnięcia. Pomimo swojej niepełnosprawności nie rezygnuje z marzeń, a co lepsze – sprawia, by przeradzały się w realia. Ma wrodzoną krótkowzroczność i astygmatyzm, co sprawiło, że jego życie zmieniło tor i pozwala mu realizować marzenia.

Pan Tadeusz w trakcie nauki w Zasadniczej Szkole Rolniczej zdobywał wyróżnienia w konkursach i olimpiadach wiedzy rolniczej. Po jej ukończeniu pomagał w prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców. Jako osoba o silnym usposobieniu zaczął dalsze kształcenie. W tym przypadku było to rozpoczęcie nauki języka angielskiego. Otworzyło mu to potem bramę na świat. Jako jedyny z pięciu byłych województw północno-zachodnich zakwalifikował się do konkursu i zdobył możliwość odbycia praktyk w jednym z państw europejskich. Zdał pozytywnie egzamin w ówczesnym Ministerstwie Rolnictwa w Warszawie i wyjechał na 3 miesiące do Norwegii.

Pogarszający się stan widzenia spowodował, że Pan Tadeusz musiał zrezygnować z pracy w gospodarstwie rodziców i poszukać innej pracy. W roku 2001 Pan Tadeusz przeszedł szkolenie z zakresu tworzenia form z wikliny, co miało być dodatkową formą zarobkowania. Pod nadzorem mistrza wikliniarstwa Pan Pięta bardzo szybko opanował techniki ciekawych splotów i kształtowania form. Jak sam potwierdza, wikliniarstwo bardzo szybko przerodziło się w jego pasję i stało się sposobem na życie.

Nie można nie wspomnieć o drugim zainteresowaniu Pan Tadeusza. Jest nim szeroko rozumiana elektronika. Ta, która pomaga mu na co dzień funkcjonować w społeczeństwie i łamie bariery, jakie niesie za sobą dysfunkcja wzroku. Najnowsze osiągnięcia techniki sprawiają, że sprzęt rehabilitacyjny jest coraz lepszy i w coraz większym stopniu zmniejsza problemy w codziennym funkcjonowaniu niedowidzących – osoba Pana Tadeusza jest tutaj świetnym przykładem.

Tadeusz Pięta w roku 2010 kandydował do Rady gminy Stęszew w województwie wielkopolskim. Jak sam twierdzi, chciał być przedstawicielem niepełnosprawnych. Jego celem było pokazanie pełnosprawnym obywatelom na jakie bariery każdego dnia natrafiają osoby niewidome czy niedowidzące. Planował stworzenie ogólnogminnego programu wsparcia osób niepełnosprawnych. Miało to wpłynąć na poprawę życia społecznego i kulturalnego oraz zawodowego osób niepełnosprawnych. Zwrócił uwagę społeczeństwa na problem nieprzystosowania lokali wyborczych na potrzeby osób niedowidzących i niewidomych.

W roku 2011 w Nowym Tomyślu odbył się Światowy Festiwal Wikliny i Plecionkarstwa, w trakcie którego odbył się konkurs plecionkarski. Brały w nim udział 32 kraje. Praca Tadeusza Pięty zdobyła wyróżnienie. Nagrodą była trzydniowa wycieczka do Brukseli i zwiedzanie Europarlamentu.

W roku 2012 w Nowym Tomyślu, podczas Jarmarku Chmielno – Wikliniarskiego, odbył się konkurs krajowy wikliniarstwa, na którym wyróżniono kielich autorstwa Tadeusza Pięty. Pan Tadeusz jest jednym z tych, którzy swoją pasją i talentem chcą dzielić się z innymi. Oby wśród nas było więcej takich jak on.

Prace jego można zobaczyć na stronie www.wiklina-tp.ugu.pl

Komentarze

komentarze