Wiersze

O Autorce

Pani Teresa Kurzepa, niewidoma autorka, urodzona w roku 1956 w Lublinie, od lat mieszka w Kozienicach. Jej tekst zwyciężył w fundacyjnym konkursie „Jestem lepszy od…” i został zamieszczony w poprzednim numerze Helpa, gdzie można go znaleźć i odczytać. Pani Teresa jest również autorką wierszy, które zamieszczamy poniżej.

Sama o sobie mówi: „Dzisiaj już zupełnie nie widzę, słyszę tylko dzięki aparatowi, ale ciągle mam w myśli, że mimo wszystko mogę dawać ludziom siebie, mogę dawać im rozrywkę, chwilę zadumy i refleksji oraz dobry przykład, że nie wolno się załamywać, że utrata wzroku i słuchu to przecież nie koniec świata. Po sukcesie w bibliotece, gdy moje życie jakby kolejny raz zaczęło się na nowo, od roku należę do grupy poetyckiej „Erato” działającej przy domu kultury, gdzie moje wiersze są drukowane w miejscowej gazetce.”

Biała laska

Krętą drogą tuż przed nami

idzie człowiek

z białą laską z odblaskami.

Czym ta laska?

Czy ozdobą jest u paska?

Czy podpórką jest u nogi?

Nie – to kompas dla twej drogi

Gdy twe oczy już zamglone

Wkoło ciemność – w którą stronę?

Bo przeszkoda: korzeń, kamień,

Jest ulica i mur wielki

Jak iść dalej bez udręki?

Laska drogę Ci wyznaczy

Przed nogami dzielnie kroczy

Śmiało laskę trzymaj w dłoni

Ona poprowadzi,

Przed złem Cię uchroni.

2016

Spacer

Teresa na spacer bardzo iść chciała,

Już laskę odruchowo do ręki brała,

Nagle sobie przypomniała…

Cóż swoimi oczami w parku będzie widziała?

Niewiele myśląc przyjaciela zaprosiła,

By poprowadził, aby zobaczyła.

Podała mu swoją dłoń

On delikatnie ucałował jej skroń,

Spojrzeli na siebie, wzięli się pod ręce

Ruszyli do parku by dostrzec co piękne.

On jej omawiał widoki ze szczegółami

Ona wszystko widziała jego oczami.

Tak przez poranek cały

Park ze stawami zwiedzali,

Ona odkryła uroki nowe

Zmęczeni usiedli – wypili wodę.

Więc miej przyjaciela w swym życiu

Czasami z nim popłacz, czasami przytul

2016 r.

Przeszkoda

Jak żyć z dramatem – co stoi przed nami?

Oczy nie błyszczą swoimi kolorami

Uszy straciły już swoje tony

Serce zwolniło pracę silnika

Już stoisz w miejscu, a czas umyka

Głowa do dołu mocno spuszczona

Jak iść do przodu, trudy pokonać?

Podnieś swą głowę tam, ku niebiosom

Chwyć w dłoń swoją białą laseczkę

Powolnym krokiem – słabym silnikiem

Ruszaj do przodu mijając kolejne przecznice

Na każdej drodze stoi przyjaciel

Więc się uśmiechnij – zaczekaj czasem

Pójdziecie razem tym gęstym lasem

I szukaj nowych dla siebie wyzwań

Ruszaj do przodu

Nie zatrzymuj zegara

Za kolejną przeszkodą

zwiększa się twoja skala

Za każdą kładką nowe wyzwanie

Dla Ciebie piękne doznanie

Kozienice, 13 września 2018 r.

Komentarze

komentarze