Tyflobusem po Polsce

Od pierwszych dni sierpnia do blisko końca września, przez 7 tygodni, pracownicy i wolontariusze Fundacji Szansa dla Niewidomych – niewidomi i widzący, ręka w rękę pokonywali setki kilometrów, od Bałtyku po Tatry, spotykając się z tysiącami ludzi pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Dlaczego? Chcąc w roku ogłoszonym przez Unię Europejską Rokiem Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym pokazać szanse i możliwości „normalnego” funkcjonowania w społeczeństwie osób niepełnosprawnych.

Co roku, kilka tysięcy osób w naszym kraju całkowicie lub częściowo traci wzrok. Życie bez wzroku lub ze szczątkowym widzeniem nie jest łatwe, ale odpowiednia rehabilitacja i możliwość zakupu odpowiedniego sprzętu pozwala przezwyciężać swoje słabości i umożliwia łatwiejsze funkcjonowanie w życiu codziennym.

Podczas spotkań na trasie Tyflobusu, pod naprędce rozstawionym namiotem, (bo przecież za parę godzin trzeba było jechać dalej) niewidomi i widzący prezentowali udźwiękowione komputery, „mówiące” komórki, powiększalniki i nawigację satelitarną; dostosowane do potrzeb niedowidzących termometry, zegarki, ciśnieniomierze, białe laski, książki, mapy, atlasy turystyczne. Wszystko to, co choć w części pomaga niwelować brak wzroku i powoduje, że niewidomi stają się bardziej samodzielni w życiu, nauce i pracy.

Głównym sponsorem akcji była firma Altix. Wszystkie imprezy i spotkania organizowane były we współpracy z urzędami miast, prezydentami, burmistrzami, wójtami, powiatowymi i miejskimi centrami pomocy rodzinie. Na spotkania zapraszane byli przedstawiciele władz lokalnych, radni, pracownicy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – wszyscy ci, którzy poprzez swoje decyzje mogą mieć wpływ na poprawę sytuacji osób niedowidzących. Sprzęt nieodzowny do właściwego funkcjonowania w społeczeństwie inwalidów wzroku nie jest tani, stąd na całym świecie jest on dofinansowywany ze środków publicznych. Celem akcji było również zwrócenie uwagi i na ten problem: mimo ograniczonych środków w budżecie państwa powinny się tam znaleźć środki przekazywane na rehabilitację niewidomych i słabowidzących.

Przemierzając setki kilometrów w upale i w deszczu pokazano władzom, urzędnikom, ale i zwykłemu Kowalskiemu odpoczywającemu na Mazurach, czy nad Bałtykiem, że niewidomi mogą bardzo wiele, tylko trzeba im w tym trochę pomóc. Dobra rehabilitacja tam, gdzie jest to możliwe, powinna prowadzić do zatrudnienia niewidomych. Ponad 80% niepełnosprawnych w naszym kraju nie pracuje, a ten odsetek wśród niewidomych jest jeszcze większy. Poprzez tysiące rozmów i własny przykład niewidomi chcą przekonać urzędników państwowych i prywatnych przedsiębiorców, by dali niewidomym szansę na pracę i na „normalne” funkcjonowanie w społeczeństwie.

Więcej o akcji tyflobus oraz trasie jego przejazdu można przeczytać na stronie www.szansa.waw.pl

Komentarze

komentarze