Słowne opisy świata największym skarbem niewidomych

Pod koniec roku 2015, razem z Januszem Mirowskim napisaliśmy książkę o audiodeskrypcji „Świat opisywany dźwiękiem”. To kompendium tej dziedziny oraz próba zwrócenia uwagi na aspekty, które w naszej opinii uciekły uwadze innych autorów. Aby te luki wychwycić i uzupełnić, należało zapoznać czytelników z historią audiodeskrypcji oraz wynikami prac wielu polskich autorów. Skoro można sięgnąć do tej książki, nie traćmy czasu na jej omawianie. Skupmy uwagę na znaczeniu słowa w życiu niewidomych oraz przypomnijmy najważniejsze tezy tam zawarte.

Gdyby nie słowa, niewidomi żyliby poza społeczeństwem. To one umożliwiają dowiadywanie się o świecie. Bez nich niewidomi nie wiedzieliby niemal nic. Oparcie się na innych rodzajach przekazu nie umożliwiłoby im rozwoju. W książce przypominamy inne rodzaje komunikacji między ludźmi, ale mamy pełną świadomość ich nieskuteczności. Można bowiem opisać pewne zjawiska czy obiekty dźwiękami, wykresami czy gestami. Na ile jednak może to być precyzyjne i szczegółowe? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, otaczający nas świat jest o wiele bardziej złożony niż możliwości percepcji, dzięki której te inne sposoby komunikowania się są zbyt ubogie. Spotykamy próby przekazywania obrazu za pomocą dźwięku. Zamieniamy wtedy kształty i kolory na serie dźwięków, ale gdy to potrafi być miłe i interesujące, nie może dać wyobrażenia o otoczeniu. Wykresy i schematy są wartościowe dla przekazu danych statystycznych i innych, ale nie nadają się do opowieści o krajobrazie i jego urokach. Bez słów niewidomi musieliby wrócić chyba do jaskiń, a co najwyżej pod kościoły, by żebrać. Tymczasem chcą żyć prawdziwie, zdobywać wykształcenie i pracę, potem zakładać rodziny i być KIMŚ. Mogą to zrealizować między innymi dzięki temu, że ktoś zamieni obrazy na słowa, które im przekaże. W życiu niewidomych wszystko sprowadza się do słów. Gdy informacje lub opisy docierają do nas poprzez zmysł słuchu czy dotyku, zawsze są przekazem słownym. W ten oto sposób niewidomi wymagają od innych gadatliwości i sami są gadatliwi. Słowa służą do opisu wnętrza pokoju, domu, ogrodu, parku i lasu, autobusu i tramwaju, samolotu i okrętu, krajobrazu górskiego i morskiego, ekranów z filmu i scenerii podczas otwarcia olimpiady. Programy udźwiękawiające komputer zamieniają na słowa wyświetlane na monitorze obrazy. Na słowa lektor zamienia zdjęcia w rodzinnym albumie. Słowa i tworzone z nich opisy są zatem wielkim skarbem niewidomych.

Jakie słowa i jakie opisy zadowolą niewidomych? Nie jest prosto. Nie każdy zbiór słów może być pozytywnie oceniony. Nie chodzi przecież o zbiór dowolnych słów, albo zbiór dowolnych zdań. Mają to być wypowiedzi sensowne, to znaczy, że mają właściwie opisać omawiane obiekty. Opisy te nie mogą być przegadane, ale także zbyt skrótowe. Nie mogą być nieuporządkowane, bo nikt z tego nic nie zrozumie. Muszą być koherentne i trafne. Prawda, że to trudne?

W omawianej książce opowiedzieliśmy niewidomym czytelnikom jak wygląda okładka oraz jakie zdjęcie Tatr tam przedstawiamy. Oto ich opisy.

Deskrypcja okładki książki. Okładka jest podzielona w pionie na trzy prostokąty: dwa górne zajmują po około 40% powierzchni strony, a trzeci pozostałe 20%. Przy lewej krawędzi prostokątów widzimy dwa pionowe paski, przebiegające przez całą okładkę, lewy jest na górze czarny, niżej zmienia barwę na pomarańczową. Obok niego pasek zielony, zasłonięty przez zdjęcie w środkowym prostokącie. W górnym widzimy na jego tle trzy symbole: głośnik, ucho i chmurka dialogowa. Pozostała część górnego prostokąta, niemal kwadratowa, jest czarna, a na tym tle widać wydrukowane białą czcionką nazwiska autorów: Marek Kalbarczyk, Janusz Mirowski oraz większymi literami tytuł książki: „Świat opisywany dźwiękiem”.

W drugim prostokącie lewy pasek, tutaj pomarańczowy, styka się ze zdjęciem Tatr w kształcie pocztówki. W dolnym prostokącie ponownie widać zielony pasek, na którego tle widnieje znak AD))) (trzy nawiasy mają symbolizować rozchodzący się dźwięk). Obok czarne tło z białym napisem: „Publikacja jest owocem pracy Fundacji Szansa dla Niewidomych wykonanej w ramach projektu: Audiodeskrypcja drzwiami do kultury i sztuki.” Wymienione kolory dobrane zostały na zasadzie kontrastu.

A teraz deskrypcja zdjęcia Tatr. Na pierwszym planie widać zieloną roślinność oraz jezioro o krystalicznie czystej wodzie, które znajduje się w centralnej części zdjęcia. Dookoła niego „piaskowe”, wysuszone słońcem kamienie. W lustrzanej tafli wody odbijają się majestatyczne, porośnięte żółtą i zieloną roślinnością góry. W głębi obrazu skalne szczyty dotykają błękitnego nieba, częściowo zakrytego białymi obłokami. Zdjęcie przypomina obraz malarski, barwy są jaskrawe, jakby nienaturalne – czuć ciepło letniego poranka.

Audiodeskrypcja drzwiami do kultury i sztuki

Celem książki wydanej w ramach projektu pt.: „Audiodeskrypcja drzwiami do kultury i sztuki” jest podsumowanie i próba rozbudowania standardów dotyczących audiodeskrypcji obrazów naturalnych oraz dzieł sztuki i kultury, poszukiwanie ewentualnych luk pośród spisanych zasad i kryteriów, które wymagają uzupełnienia, a następnie zaproponowanie uzupełniających je nowych treści. Standardy te stanowią zbiór kompleksowo usystematyzowanych reguł i zasad oraz norm postępowania audiodeskryptorów. Przedstawiają otaczający nas świat, a więc: krajobrazy, florę i faunę, bogactwo obrazów, które nas otaczają, sztukę: produkcje audiowizualne, obrazy malarskie, grafiki, rzeźby, pomniki, rozbudowane zespoły architektoniczne i pojedyncze budowle o charakterze zabytków, a także niesamowite budowle wykonane w nowoczesnej technologii, wzbudzające podziw obserwatorów, wreszcie zjawiska i zdarzenia, z którymi spotkanie osób widzących jest o wiele bogatsze niż niewidomych.

Kolory pojęć, a nie rzeczy

Gdy niewidomi są uczeni jak wygląda ich otoczenie, jakie kolory mają poszczególne rzeczy, z czasem sami wymyślają kolory, które ich zdaniem mają przedmioty, o których jeszcze nikt im nie powiedział. Wygląda na to, że w ten sposób tworzy się niepomijalna tendencja do wymyślania barw wszystkiego, co przychodzi nam do głowy. Wchodzimy do pokoju razem z widzącym przewodnikiem i dowiadujemy się o wszystkim co tam jest. Kiedy indziej wchodzimy bez przewodnika i sami decydujemy, to znaczy zgadujemy, jakie barwy nas otaczają. Potem konfrontujemy to z relacjami widzących osób i albo zgadliśmy, albo nie. Okazało się, że ja oraz kilku moich niewidomych przyjaciół tak bardzo przejęliśmy się tym ubarwianiem naszej wyobraźni, że nadajemy kolory nie tylko przedmiotom materialnym, ale i abstrakcyjnym. I dochodzi po raz kolejny do zamieniania obrazu otoczenia na słowa. Oto kolory, które nadałem poszczególnym dziedzinom składającym się na szkolenia rehabilitacyjne.

Kolor bordowy – świat dotyku i dźwięku

Kolor brązowy – mobilność

Kolor purpurowy – dom

Kolor czerwony – kuchnia

Kolor niebieski – zdrowie i dieta

Kolor złoty – tyflosport

Kolor szary – tyfloinformatyka

Kolor grafitowy – nowoczesne technologie

Kolor brzoskwiniowy – tyfloedukacja

Kolor pomarańczowy – języki obce

Kolor fioletowy – kultura

Kolor malinowy – hobby

Kolor zielony – tyfloturystyka

Kolor szmaragdowy – autoprezentacja – mowa ciała, odpowiednia postawa, panowanie nad własnym ciałem, budowanie pozytywnego wizerunku

Kolor słoneczny – motywacja – praca nad wiarą we własne siły, nad samodoskonaleniem się i wyznaczaniem sobie celów

Kolor granatowy – uprawnienia – prawa i obowiązki osób niewidomych.

Zamienianiem obrazów na opisy słowne zajmuje się nowa dziedzina wiedzy – audiodeskrypcja. Ma ogromne znaczenie dla niewidomych. Niestety, w Polsce raczkuje, a powinna towarzyszyć filmom, spektaklom, dziełom sztuki, widowiskom, krajobrazom, każdemu otoczeniu, w którym znajdzie się, albo może się znaleźć niewidomy. Takie potrzeby dostrzega już prawo. Muszą to dostrzec także zwykli ludzie, którzy zechcą poświęcić swój czas i słowa na opisanie nam otaczającej rzeczywistości.

Prawodawstwo Unii Europejskiej

Ostatni kolor dotyczy prawa. Skoro weszliśmy na ten obszar warto dowiedzieć się, że właśnie prawo decyduje o naszej sytuacji. Bez stosownego prawa niewidomi pozostaliby nikim. Na szczęście od niemal stu lat prawo dba o nas. Czy wystarczająco, czy nie, można dyskutować. Niezależnie od odpowiedzi, niewidomi nie żyją jak dawniej. Możemy się uczyć i pracować. Mamy możliwość uzyskania różnorodnej pomocy, dzięki której niwelowane są skutki inwalidztwa wzroku.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady o audiowizualnych usługach medialnych 2010/13/UE z dnia 10 marca 2010 r.

W preambule czytamy:

„(46) Prawo osób niepełnosprawnych i osób starszych do integracji i uczestnictwa w życiu społecznym i kulturalnym Unii jest nierozłącznie związane ze świadczeniem dostępnych audiowizualnych usług medialnych. Środki pozwalające na osiągnięcie dostępności powinny obejmować między innymi język migowy, wyświetlane listy dialogowe, dźwiękową ścieżkę narracyjną oraz prostą w obsłudze nawigację.”

Fragment ustawy o radiofonii i telewizji

W treści polskiej Ustawy o radiofonii i telewizji z dnia 25 marca 2011 roku, stanowiącej stosowne odwzorowanie dyrektywy UE, znajdujemy następującą definicję:

„Audiodeskrypcją jest werbalny, dźwiękowy opis obrazu i treści wizualnych zawartych w audycji audiowizualnej przeznaczony dla osób niepełnosprawnych z powodu dysfunkcji narządu wzroku, umieszczony w audycji lub rozpowszechniany równocześnie z audycją (art. 4 pkt. 28).”

W artykule 18a. pkt. 1. czytamy:

„Nadawcy programów telewizyjnych są obowiązani do zapewniania dostępności programów dla osób niepełnosprawnych z powodu dysfunkcji narządu wzroku oraz osób niepełnosprawnych z powodu dysfunkcji narządu słuchu, przez wprowadzanie odpowiednich udogodnień: audiodeskrypcji, napisów dla niesłyszących oraz tłumaczeń na język migowy, tak aby co najmniej 10% kwartalnego czasu nadawania programu, z wyłączeniem reklam i telesprzedaży, posiadało takie udogodnienia.”

Oto definicja pojęcia audiodeskrypcji, którą znajdujemy w Wikipedii:

Audiodeskrypcja – z łac. audio (dotyczący słuchu, dźwięku) oraz łac. descriptio (związany z rysowaniem, opisywaniem) jest to przekazywany drogą słuchową, werbalny opis treści wizualnych osobom niewidomym i słabowidzącym. (Wikipedia)

W opracowaniu Fundacji Audiodeskrypcja oraz dwóch doktorantek UAM w Poznaniu (Chmiel i Mazur) czytamy:

„Trzy złote reguły do opisu:

  • Opisz co widzisz,
  • Nie podawaj subiektywnej wersji tego co widzisz,
  • Nigdy nie opisuj znanych dźwięków, dialogu albo komentarza.”

Deskrybowanie to opisywanie wszelkich obiektów, przedmiotów, zjawisk i zdarzeń, które mają miejsce w otaczającej nas rzeczywistości, otaczającym nas świecie.

To, co jest opisywane (deskrybowane), określamy wspólnym mianem „obiekt”, niezależnie od tego, czy jest on materialny czy nie, czy jest elementem przyrody ożywionej czy nie, prosty czy złożony itd.

Deskrypcja to:

  • proces tworzenia opisów otaczającej nas rzeczywistości,
  • efekt tego procesu, czyli wspomniany w punkcie 1 opis.

Deskrypcję dzielimy na:

  • tekstową i dźwiękową (audiodeskrypcję),
  • realizowaną „na żywo” i nagrywaną (zapamiętywaną).

Tyflodeskrybowanie to specjalny sposób opisywania rzeczywistości, zaprojektowany dla osób, które nie tylko nie widzą, a więc nie widzą także opisywanych przedmiotów, ale również nie dysponują wyobraźnią wzrokową i nie są w stanie odczytać treści dotyczących obrazów. Jest to zatem sposób przeznaczony na przykład dla niewidomych od urodzenia.

Tyflodeskrypcja to zatem proces tworzenia takich specjalnych opisów oraz efekt tego procesu.

Deskryptor to osoba, która tworzy opisy obiektów, czyli ich obrazów oraz związanych z nimi zjawisk wizualnych.

Audiodeskryptor to osoba, która tworzy takie opisy i sama je odczytuje.

Lektor to osoba, której zadaniem jest odczytanie na głos deskrypcji opracowanej przez innego autora.

Deskrypcją statyczną nazywamy opisanie obiektów statycznych, a dynamiczną – obiektów dynamicznych.

Jak opisywać obiekty statyczne:

  • najpierw informacje ogólne: co to jest, a więc: skąd pochodzi, z czym się wiąże, kto jest autorem itd., zależnie od charakteru obiektu,
  • „od ogółu do szczegółu”, zaczynając od relacji obiektywnej, maksymalnie uproszczonej, konkretnej,
  • należy następnie opisać główne elementy widoczne na „obrazie”, na przykład elementy największe, albo pełniące najważniejszą rolę, dominujące barwy, najbardziej rzucające się w oczy kształty oraz podjąć decyzję o pominięciu lub niepominięciu pozostałych elementów,
  • na koniec opisanie wybranych szczegółów i subiektywna interpretacja, która powinna być osobną częścią opisu, wyraźnie oddzieloną od reszty, by odbiorca mógł suwerennie zdecydować, czy chce się z nią zapoznać,
  • należy uwzględnić fakt, że obiekty mogą być proste lub złożone, które składają się z innych obiektów; każdy taki element wymaga oddzielnego omówienia.

Jak opisywać obiekty dynamiczne:

  • należy rozpocząć opis od przekazania głównych informacji o obiekcie; w tym celu można zastosować pomysł, by tworzyć wprowadzenie do głównej części opisu – audiowprowadzenie,
  • odizolować od siebie poszczególne elementarne obrazy (kadry lub ich szeregi), podpisując je parametrem czasu, w którym się pojawiają przed oczami widza,
  • opisywać wyizolowane kadry zgodnie z zasadami dotyczącymi obiektów statycznych,
  • zbadać logiczne związki między poszczególnymi kadrami i omówić te, które według subiektywnej oceny deskryptora są istotne,
  • na koniec podzielić się swoimi subiektywnymi refleksjami, które należy wyraźnie oddzielić od reszty opisu,

gdy chodzi o audiodeskrypcję obiektów dynamicznych, które mają charakter audiowizualny, należy ulokować opisy deskrypcyjne w przerwach dźwiękowych towarzyszących obiektowi,

w celu realizacji powyższego zadania należy dokładnie prześledzić kadr po kadrze i wychwycić istniejące między nimi przerwy akustyczne; należy je spisać i dobrze scharakteryzować, by „wciśnięta” w nie deskrypcja obrazów była zrozumiała.

Jak deskrybować, czyli składać w stosowne zbiory słowa, by właściwie opisać niewidomemu omawiane obiekty:

  • wziąć pod uwagę wszelkie dostępne instrukcje i intencje autorów dzieł, obiektów,
  • uwzględnić opracowania dotyczące opisywanych dzieł, obiektów,
  • stosować dobrze dobrany język: na tzw. wysokim poziomie językowym o bogatym słownictwie, z mnogością wyjaśnień, porównań, ułatwiających wyobrażenie opisywanych obrazów i ich elementów, zgodny z charakterem obiektu oraz kategorią odbiorców,
  • należy opowiadać o poszczególnych elementach obrazu zgodnie z zasadą od ogółu do szczegółu, zaczynając od analizy, które elementy są najważniejsze, ważne oraz które mogą lub wręcz powinny być pominięte,
  • w razie możliwości należy przekazać informacje nie tylko o samym dziele, ale o wszystkim, co jest z nim związane (dokonać rozważnego wyboru tych treści, by usatysfakcjonować odbiorców),
  • zaaranżować czas związany z dynamicznym audioobiektem, by wykorzystać najdrobniejsze przerwy.

I tak słowami omówiłem w skrócie książkę o deskrypcji oraz to, jak należy rozumieć tę dziedzinę. W związku z tym, że wymagamy mnóstwa opisów, zaproponowaliśmy w książce zastosowanie sztucznej inteligencji do celu ich tworzenia. Nie znajdziemy wystarczającej liczby lektorów oraz nie będziemy mieli tyle środków finansowych, by móc dowiedzieć się o wszystkim, co nas otacza, co widzą osoby widzące, a nam z powodu braku wzroku ucieka.

Komentarze

komentarze