SightCity 2015

Co na 3 dni przyciąga ponad 4 tysiące zwiedzających do miasta, które zostało okrzyknięte europejskim Nowym Jorkiem? Oto raz w roku Frankfurt nad Menem, na co dzień strategiczny węzeł komunikacyjny Europy, uwypukla się na mapie nowoczesnej rehabilitacji, organizując od 2003 roku jedne z największych światowych targów poświęconych innowacyjnym technologiom dla niewidomych i słabowidzących – SightCity.

I tak między 20 a 22 maja 2015 r. tamtejszy Hotel Sheraton przejęli wystawcy oraz goście z całej Europy i ze świata, którzy z zainteresowaniem śledzą kierunek branżowych zmian i kolejne nowości, a trzeba przyznać, że niezmiennie od ponad 10 lat wydarzenie cieszy się niesłabnącą popularnością, co potwierdzają coroczne statystyki: kilka tysięcy odwiedzających, ponad 130 wystawców, panele dyskusyjne prowadzone przez krajowych ekspertów. Ale imponujące liczby jedynie potwierdzają organizacyjną jakość SightCity, przewidzianą od ogółu do szczegółu.

Miejsce targów to nie przypadek. Hotel Sheraton jest bezpośrednio połączony z lotniskowym terminalem, co sprzyja wizytom gości z zagranicy, chociaż to położenie pozostaje równie wygodne dla tych osób z różnych niemieckich landów, które decydują się na transport pociągiem czy autobusem. Organizatorzy zadbali bowiem o to, aby każdy, kto wymaga pomocy w dotarciu na wystawę, mógł liczyć na asystenta (w wyrazistej żółtej koszulce), przeszkolonego w pracy z niepełnosprawnymi.

Po dotarciu na miejsce niewidomy gość mógł swobodniej poruszać się między stoiskami, bo przez każde z pięter biegły prowadnice, a i psy przewodnicy byli mile widziani. I tak od punktu informacyjnego zaczynamy spacer po najnowszych osiągnięciach technologii dla osób słabowidzących i niewidomych, których w samych Niemczech jest blisko 650 tysięcy.

Jeśli mowa o przemieszczaniu się, to nie sposób nie wspomnieć o jednej z największych niespodzianek na rynku pomocy dla słabowidzących. Traveller (z ang. podróżnik) to najnowszy przenośny powiększalnik firmy Optelec, zaprezentowany podczas SightCity, który na ekranie o przekątnej 13.3″ gwarantuje obraz w jakości HD, ale przede wszystkim zapoznaje użytkownika z technologią slide&read, czyli umożliwia płynne poruszanie po tekście w osi pionowej i poziomej. Oszczędność przycisków pozwala na intuicyjną obsługę: zmiana kolorów tła i czcionek z lewej strony, zmiana wartości powiększenia z prawej. Mimo najwyższej jakości obrazu (poprawiony kąt widzenia i rozdzielczość full HD), Traveller waży jedynie 1900 g, a przy tym daje możliwość nawet 15-krotnego powiększenia. Wydaje się idealnym wsparciem dla osób słabowidzących, nie tylko w podróży.

O rewelacyjnej jakości obrazu swoich powiększalników zapewniali też przedstawiciele Freedom Scientific, którzy zaprezentowali przenośną wersję znanego Topaza. Topaz PHD powiększa obraz do 30 razy na ekranie o przekątnej 15″, jest lekki i dodatkowo wyposażony w kamerę z przodu, którą słabowidzące panie testowały poprawiając makijaż. Całość po łatwym złożeniu prezentuje się jak elegancki laptop, będący – podobnie jak Traveller – świetną pomocą dla użytkowników aktywnych, często podróżujących, ale także tych, oczekujących od powiększalnika nowoczesnego designu przy zachowaniu najwyższej jakości powiększenia.

Podobnym zainteresowaniem cieszyły się rozwiązania firmy Zoomax, która zachęcała do testów swoich powiększalników, wśród których na uwagę zasługuje Snow 7 (z 7″ przekątną ekranu). Chińczycy zadbali, aby przy użyciu pięciu przycisków bardzo łatwo kierować funkcjami urządzenia, rozkładany ekran ułatwiał czytanie w wygodnej pozycji, a powiększenie do dali działało bez zarzutu. Wszystko to przy obietnicy niskiej ceny na polskim rynku, co warto śledzić.

Goście zainteresowani nowościami na rynku dla słabowidzących mogli również przetestować mówiący smartfon Claria (który występuje w wersji zarówno dla słabowidzących „zoom”, jak i niewidomych „vox”, ze specjalną nakładką na ekran z otworami na poszczególne przyciski), a także przenośne klawiatury z kontrastowymi napisami firm Logickeyboard i Vargian Keyboards.

Tendencja do zamykania urządzeń w kompaktowej formie widoczna jest też w rozwiązaniach przeznaczonych dla niewidomych. Nawigator NaviEye2 waży tylko 165 g, a łączy w sobie m.in. GPS, kalendarz, notatnik, kompas, dyktafon, odtwarzacz MP3 i DAISY, monitor brajlowski firmy Freedom Scientific Focus 14 ze względu na małe rozmiary jest świetnym uzupełnieniem smartfona, odtwarzacze książek DAISY: japoński PlexTalk Linio Pocket – najbardziej zaawansowany w swojej kategorii, a przy tym łatwy do sterowania jednym palcem, Blaze EZ firmy HIMS w niewielkich wymiarach łączy funkcje odtwarzania plików z wbudowanym OCR.

Czy to znaczy, że epoka stacjonarnych urządzeń o solidnej wielkości dobiega końca? Absolutnie nie. Równolegle prężnie rozwija się gałąź najbardziej zaawansowanych technologicznie pomocy dla osób słabowidzących. Tu na wyróżnienie zasługuje ClearView C Speech firmy Optelec (ramię w kształcie litery C i mnóstwo miejsca do pracy oraz moduł do odczytywania tekstu), a w pomocach dla niewidomych wciąż bezkonkurencyjny pozostaje klasyczny Perkins – niezawodna maszyna brajlowska, która mimo niemałej wagi cieszy się uznaniem użytkowników od ponad 60 lat.

Wsparcie mobilności inwalidów wzroku to wciąż wyzwanie dla producentów, oferujących zarówno znane od lat, jak i innowacyjne rozwiązania w tej kategorii. Od białych lasek firmy Ambutech, poprzez wspomnianą polską nawigację NaviEye2 konsorcjum firm Altix i Migraf, która pozwala poruszać się po mieście swobodniej, gwarantując duży stopień niezależności, bezpieczeństwo i poczucie pewności siebie, po rozwiązania tyflograficzne (rozbudowane urządzenia elektroniczne, służące do przekazywania informacji w sposób uwzględniający potrzeby i możliwości osób z dysfunkcją wzroku) niemieckiego producenta ILIS oraz polskiego Altix.

O ile nasi zachodni sąsiedzi zaprezentowali wyłącznie najwyższej jakości terminale informacyjne, wykonane precyzyjnie i z zachowaniem estetyki (również w wersji z monitorem obsługującym język migowy oraz wgranymi komunikatami dźwiękowymi i systemem wspomagania słuchu), o tyle Polacy, oprócz terminali prostych i multimedialnych (czyli wyposażonych w przemysłowy komputer PC oraz jeden lub więcej ekranów LCD), pokazali przykłady adaptacji obrazów w technice termoformowania, które cieszyły się zainteresowaniem głównie wśród niewidomych dzieciaków, z radością rozszyfrowujących uwypuklone przedmioty, co pokazuje, że sam sprzęt specjalistyczny nie jest wystarczający do pełnego poznania otoczenia przez osoby z dysfunkcją wzroku.

Po analizie wszystkich prezentowanych urządzeń, przenośnych i stacjonarnych, tych będących w zasięgu każdej kieszeni i tych które są projektowane z myślą o odbiorcach instytucjonalnych, można śmiało stwierdzić, że technologia przeznaczona dla słabowidzących i niewidomych, choć bez wyraźnego przełomu, jest bardzo sprawnie wykorzystywana, co cieszy nie tylko zwiedzających tegoroczne SightCity, ale z pewnością każdego, kto zmaga się z niepełnosprawnością wzroku.

Komentarze

komentarze