Reha For The Blind® in Poland. Wrażenia beneficjentów bydgoskiego Tyflopunktu

,,Co to była za wyprawa Pani Ewelino, aż wracać się do domu nie chce!”. To chyba najlepsze zdanie jakie może usłyszeć organizator. Zadowolenie niepełnosprawnego beneficjenta potrafi wynagrodzić wszelkie trudy podróży.

X edycja Międzynarodowej Konferencji REHA FOR THE BLIND IN POLAND była wyjątkowym wydarzeniem. Beneficjenci bydgoskiego Tyflopunktu , którzy brali udział w projekcie ,,Tyflopunkty gwarancją kompleksowej samodzielności osób z dysfunkcją wzroku’’ udali się podróż, której hasłem przewodnim był ,,Świat dotyku i dźwięku’’. Nasza grupa liczyła 50 osób. Była zróżnicowana wiekowo. Najmłodszymi uczestnikami wyprawy była sześcioosobowa grupa ,,małych artystów’’ z Grudziądza, która specjalnie dla Pana Łukasza Nowickiego przygotowała występ artystyczny, gdzie przy akompaniamencie gitary i bębenków zaśpiewała kilka utworów. Pan Łukasz, który czytał najmłodszym bajki, nie krył swojego zachwytu dla uzdolnień i odwagi dzieci z dysfunkcją wzroku. Byli z nami także beneficjenci z Torunia, Golubia-Dobrzynia, Brodnicy, Nakła.

Każdy z uczestników miał swój indywidualny cel podróży. Konferencja zapewniała bardzo dużo atrakcji – począwszy od interesującej sesji merytorycznej, skończywszy na wspaniałym, wzruszającym i płynącym prosto z serca koncercie Mieczysława Szcześniaka. Nasi beneficjenci zagrali w golfa, niektórzy nawet złapali bakcyla tego ciekawego sportu. Inni wytrwale zwiedzali międzynarodową wystawę sprzętu rehabilitacyjnego i oprogramowania dla inwalidów wzroku.

Beneficjentki naszego projektu bardzo chętnie korzystały z bezpłatnych porad dotyczących kreowania wizerunku połączonych z nauką makijażu. Jakże ucieszył mnie telefon męża Pani Doroty, który z zachwytem opowiadał mi jak to pięknie wyglądała jego żona, kiedy wróciła po konferencji w profesjonalnym makijażu. „Pani Ewelino – powiedział – Dorota jest piękna wewnątrz, natomiast ten makijaż dopełnił całości. Żona jest bardzo zadowolona, dzięki cennym wskazówkom teraz wie jak podkreślać swoją urodę – dzięki temu czuje się lepiej, atrakcyjniej, co przekłada się też na nasze wzajemne relacje. Dziękuję.’’. Takie telefony działały jak balsam na moją duszę i uświadomiły mi jak ważne są konferencje, które organizujemy. Mimo trudu, nerwów, niedociągnięć, które przecież zawsze się zdarzają… WARTO! Duża część naszych beneficjentów odwiedzała gabinet dotyku i dźwięku oraz chętnie brała udział m.in. w turnieju strzelania bezwzrokowego.

To była moja pierwsza konferencja, w której brałam udział, gdyż jestem młodym pracownikiem Fundacji. Lecz wyryła się ona w mej pamięci jako bardzo ważne wydarzenie. Mimo, że trwa dwa dni, daje tak wiele. Wielowymiarowość tego wydarzenia sprawia, że jest ono naprawdę wyjątkowym spotkaniem, które skupia tak wielką liczbę osób. Jest to swoistego rodzaju spotkanie z drugim człowiekiem, innym spojrzeniem, spróbowanie czegoś, co było kiedyś nieosiągalne, a teraz jest na wyciągnięcie ręki…

Natomiast stwierdzenie – ,,Żal wracać’’ jest wymowne i mówi samo za siebie. Bowiem jak mawiał Marcel Proust ,,Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu’’, które z pewnością zapewnia organizowana przez naszą Fundację

konferencja.

Komentarze

komentarze