Przepraszam, czy można? Cztery łapy w restauracji

Coraz cieplejsze wieczory i piękna pogoda sprawiają, że ciężko usiedzieć w domu. Miejskie deptaki są pełne stęsknionych słońca i odpoczynku spacerowiczów. Na każdym rogu zachęcają do wizyty przeróżne restauracje i ogródki gastronomiczne. Już chciałoby się usiąść i zamówić orzeźwiającą lemoniadę, gdy przychodzi moment refleksji. Przecież do restauracji nie można wchodzić z psem! W takiej sytuacji z pewnością znalazła się większość niewidomych właścicieli psów przewodników.

Czy rzeczywiście obawy te są słuszne? Czy zakaz wprowadzania psów dotyczy również psów przewodników? Odpowiedź jest z pozoru prosta, jednak oprócz praw warto znać obowiązki, aby nie narazić się na nieprzyjemności.

Nie każdy pies, który towarzyszy osobie niewidomej czy niedowidzącej to pies przewodnik. Mówiąc wprost, nie można wejść do restauracji z jamnikiem cioci, oznajmiając, że to pies przewodnik. Jamnik cioci, chociażby był najmądrzejszy na świecie, musi posiadać tak zwany status psa asystującego.

Przepisy jasno określają, że pies asystujący to odpowiednio wyszkolony i specjalnie oznaczony pies, w szczególności pies przewodnik osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz pies asystent osoby niepełnosprawnej ruchowo, który ułatwia osobie niepełnosprawnej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym.

Status psa przewodnika potwierdza określony dokument. Jest to certyfikat psa przewodnika, wydawany przez upoważnioną do tego organizację, która psa wyszkoliła. W certyfikacie znajdują się ważne dane. Są to: miejsce i data wydania certyfikatu, numer i data wpisu do rejestru podmiotów uprawnionych do wydawania certyfikatów (prowadzonego przez Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych), rasa, imię oraz data urodzenia psa, imię i nazwisko osoby niepełnosprawnej, której pies asystujący służy, podstawa prawna wydania certyfikatu oraz pieczęć i podpis podmiotu wydającego certyfikat.

Pies musi być również specjalnie oznaczony. Zwyczajowo przyjęto, że psy przewodniki noszą szorki z napisem sugerującym otoczeniu, że pies pracuje. Do tego dochodzi specjalna uprząż umożliwiająca podążanie za psem. Psu przewodnikowi podczas pracy nie trzeba zakładać kagańca, ani prowadzić go na smyczy.

Czy to wszystko? Jeszcze nie. Jeszcze szczepienie. W Polsce przepisy nakazują obowiązkowe coroczne szczepienie psów przeciwko wściekliźnie. Każdy odpowiedzialny właściciel wie, jak ważne jest to dla zdrowia pupila, a także dla całego otoczenia. Wraz ze szczepieniem psa lekarz weterynarii wydaje zaświadczenie potwierdzające jego wykonanie. Dokonywany jest też odpowiedni wpis w książeczce zdrowia zwierzaka. Warto tego dopilnować przy okazji rutynowej wizyty w lecznicy.

Jeżeli spełnione są dwa warunki: pies ma status psa przewodnika i posiada ważne szczepienie, to wtedy zgodnie z art. 20a ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej osoba niepełnosprawna wraz z psem asystującym ma prawo wstępu do obiektów użyteczności publicznej. Prawo wstępu dotyczy w szczególności: budynków i ich otoczenia przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz innych ogólnodostępnych budynków przeznaczonych do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynków biurowych i socjalnych. Pies asystujący może również wejść wraz z osobą niepełnosprawną do parków narodowych i rezerwatów przyrody, a także na plaże i kąpieliska. Z psem przewodnikiem można również podróżować komunikacją publiczną.

Spełnienie wyżej wymienionych warunków sprawia, że można wejść z psem do restauracji i przebywać w części przeznaczonej dla klientów.

Ale uwaga, uprawnienie nie zwalnia osoby niepełnosprawnej z odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez psa asystującego. Jeśli pies coś zbroi, odpowiada za to jego właściciel.

Komentarze

komentarze