Pocztówka z Mazur

Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych w Giżycku podjął się organizacji pięknego przedsięwzięcia. Miało ono na celu zaktywizowanie różnych środowisk osób niepełnosprawnych poprzez sport, a dokładniej żeglarstwo. Również ja, osoba słabo widząca, wzięłam w nim udział. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł na to, aby wzbudzić zainteresowania i pasje, co sprawi, że osoby, które bardzo często zamykają się z własnymi problemami w domu, zechcą wyjść i spędzić aktywnie czas, zintegrować się i rehabilitować, uczyć się odpowiedzialności, zorganizowania i samodyscypliny. Żeglowanie to sport pozwalający na wyciszenie się oraz osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Zawsze uważałam, że inwalidztwo z tytułu wzroku jest najgorsze, a dzięki tym warsztatom mogłam poznać środowiska osób niepełnosprawnych ruchowo, intelektualnie, słuchowo. Zrozumiałam więc, że każdemu, kto ma dysfunkcje, jest ciężko i nie ma miary, aby to zmierzyć. Myślę, że wszystkie instytucje działające na rzecz niepełnosprawnych powinny się wspierać, uzupełniać i dzielić doświadczeniami.

Komentarze

komentarze