Perły Mazowsza dla ciebie

Jedną z aktywności Fundacji Szansa dla Niewidomych, podejmowanych na rzecz środowiska, jest działalność wydawnicza. Do tej pory powołaliśmy do życia kilkadziesiąt różnych książek, broszur, biuletynów czy magazynów. Zawsze poruszają ważne kwestie, choć nie zawsze są to stricte poradniki, a informacje w nich zawarte niekoniecznie są podawane w sposób poważny. Są więc takie, które swoją formą bardziej przypominają vademecum, ale też takie, które mają formę lżejszą i bardziej wysublimowaną. Okazuje się, że chętnie sięgamy po jedne i drugie. Czasem mamy chęć na krótsze formy, a czasem zagłębiamy się w lekturze z czystej potrzeby czerpania przyjemności z czytania, dowiadywania się o różnych rzeczach, miejscach, zdarzeniach i ludziach. Jako fundacja – wydawca tych tytułów – z jednych i drugich jesteśmy najczęściej zadowoleni, bo realizujemy w ten sposób swoją misję, a niejednokrotnie, po ich opublikowaniu, docierają do nas sygnały, że komuś pomogły albo otworzyły oczy na inny punkt widzenia. W zasadzie to w ogóle zachęcamy wszystkich do czytania wszelkich książek, nie tylko tych wydanych przez fundację, bo dzięki temu lepiej rozumiemy innych, uczymy się pełniej wyrażać myśli i pobudzamy naszą kreatywność.

Polecamy naszą najnowszą książkę „Perły Mazowsza dla ciebie”, napisaną przez Marka Kalbarczyka, o Mazowszu właśnie – o miastach i miasteczkach, wsiach i ich malowniczych okolicach – jednym słowem o miejscach, które warto odwiedzić, poznać, może nawet się w nich zakochać. Nie jest to po prostu przewodnik turystyczny, a opowieść o regionie, którą snuje autor-ojciec przed swoim synem, z którym razem wybrali się w drogę. Opowiada więc o burzliwej historii tej ziemi, o groźnych i bohaterskich postaciach, jakie pojawiały się w różnych okresach, w końcu o zabytkach, ciekawostkach i… szachach!

Czy grają Państwo w szachy? Powiedzą może Państwo, że niewidomi nie grają w tę królewską grę? Że to zbyt trudne ogarnąć całą planszę ze wszystkimi bierkami i wszelkie możliwości, jakie stoją za ich specyficznym ustawieniem – bezwzrokowo? Otóż nasze publikacje stawiają sobie za cel rozprawianie się z takimi stereotypami. Często piszemy o różnych aktywnościach niewidomych, także w takich sprawach jak sport, rozrywka, rekreacja, turystyka itp. właśnie po to, aby obalać mity, aby osoby widzące, którym również je dedykujemy, zrozumiały, że niewidomy potrafi o wiele więcej, niż wydawałoby się na pierwszy rzut oka, że z powodzeniem daje radę przy grze rodzinnej i w szkole, na studiach i w pracy, również w codziennym życiu. Także mniej wierzącym we własne siły niewidomym dodajemy otuchy i motywujemy – naprawdę możesz, tak jak inni, wystarczy się przełamać. Nasze publikacje mają więc za zadanie przekazywać wiedzę merytoryczną, jak również działać na rzecz bardziej prawdziwego postrzegania niewidomych w społeczeństwie, lepszego ich zrozumienia i zintegrowania.

Wracając do naszych „Pereł” – sprawa jest więc też o szachach. Niewidomy ojciec postanawia, przy okazji zwiedzania województwa, nauczyć swojego niedowidzącego synka grać. Ponieważ jednak tak się składa, że partia, jaką rozgrywają, jest silnie umieszczona w kontekście ich wędrówki, to szachowe figury otrzymują historyczne nazwiska. I tak np. białym królem zostaje Zygmunt Stary, a królową – Bona Sforza, czarnymi dowodzi król Fryderyk II wraz z Carycą Katarzyną Wielką, do tego dochodzą inne, nie mniej sławne postacie – między innymi: Józef Piłsudski, Stefan Czarniecki, Janusz Radziwiłł, Otto von Bismarck itd. Kto chce poznać je wszystkie i przekonać się, co z tego wszystkiego wynikło na planszy, powinien sięgnąć po tę oryginalną książkę.

Warto wziąć do rąk tę książkę również dlatego, że jest to wydawnictwo zawierające praktyczne informacje na temat wybranych miejsc. Praktyczne, bo pochodzące od kogoś, kto sam nie widzi i podróżowanie oraz zwiedzanie przeżywa „po niewidomemu”. Zwraca więc uwagę na te elementy i te aspekty, które odbiera się bardziej innymi zmysłami.

Zazwyczaj jest tak, że najmniej znamy własne okolice. Warszawiacy nie znają najlepiej Warszawy, Mazowszanie – Mazowsza, Polacy częściej wolą spędzać wakacje za granicą – bo to bardziej egzotyczne i odległe od domu – nie znają więc najczęściej, naprawdę pięknych, polskich zakątków. A jest ich wiele. Może zamiast hołdować powiedzeniu: „cudze chwalicie, swego nie znacie”, warto pojechać do Łowicza, Nieborowa, Malużyna, czy Czarnolasu, poznać historię tych miejsc, usiąść na ławeczce i wsłuchać się w szelest liści, gwar ulicy, zadumać się i uśmiechnąć do własnych myśli? Serdecznie do tego zachęcamy. Gdy jednak ktoś ma naturę bardziej domatora niż eksplorera, na pewno znajdzie wiele przyjemności w podróżowaniu po Mazowszu razem z bohaterami opowieści oraz ze śledzenia przebiegu wojny białych i czarnych na szachownicy.

Już od jakiegoś czasu planowaliśmy „Perły Mazowsza dla ciebie”. Gdy jest już pomysł i potrzeba, fundacja stara się pozyskać sponsora. Zazwyczaj odbywa się to w ten sposób, że startuje w rozmaitych konkursach, pisze wnioski i trzyma kciuki. Gdy projekt się spodoba i w gestii instytucji, która wniosek rozpatrywała znajdują się środki do dyspozycji, przystępujemy do kolejnych kroków. Nie obędzie się bez dobrej organizacji, planu i zgodnego z nim działania. Oczywiście przyda się też kilka osób, które w realizację włożą swoją wiedzę, dobre chęci i szczyptę krytycyzmu. A potem już pozostaje satysfakcja z dobrze wykonanego zadania i kolejna mała rzecz, która powstała – tym razem książka, innym razem – dostępne dla niewidomych muzeum, czy inna – poprawiająca sytuację środowiska w Polsce, bo o to w tym wszystkim chodzi.

Tym razem projekt został zrealizowany z pewnych środków własnych fundacji i dość solidnego dofinansowania Województwa Mazowieckiego, którego zarząd – poprzez działania Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej – nie po raz pierwszy pokazał, że wspieranie inicjatyw koncentrujących się wokół spraw ważnych dla osób niepełnosprawnych jest istotne dla całego społeczeństwa. Publikacja powstała w czarnym druku i brajlu, a cały dotychczasowy nakład został udostępniony bezpłatnie.

Na kolejnych stronach zamieszczamy fragment tej książki.

Komentarze

komentarze