Nowa REHA, nowa tradycja

Dobrze się stało, że termin konferencji został przeniesiony z grudnia na październik. To już drugie spotkanie, które odbywa się właśnie w tym czasie. Jest jeszcze dość ciepło, a pogoda w tym roku dopisała. Nowością było też miejsce, gdzie mogliśmy się spotkać. Centrum Nauki Kopernik w Warszawie było dla jednych miejscem idealnym, dla innych nie do końca trafionym. Kwestia subiektywnej oceny i przyzwyczajeń. Podobne dyskusje miały miejsce kiedy przenosiliśmy REHĘ z Biblioteki Narodowej do Pałacu Kultury i Nauki. Kolejną zmianą był czas trwania wydarzenia. W tym roku to aż 3 dni atrakcji, paneli dyskusyjnych, możliwości spotkań i rozmów. Znalazł się dzięki temu czas na aktywność na świeżym powietrzu. Najbardziej znany nie tylko u nas ośrodek, w którym uczą się niewidome dzieci, ugościł uczestników REHY w niedzielę. Laski o tej porze roku wyglądają naprawdę magicznie. To był długi i bardzo udany dzień zakończony koncertem Szymona Wydry na Bulwarach Wiślanych. Szymon przyjął nasze zaproszenie specjalnie miło, a przecież takie koncerty i atmosfera należą do rzadkości. Centrum Nauki udostępniło naszym gościom wszystkie swoje zakamarki. Można było posiedzieć na dachu w jesiennym słońcu. Zadziałała nawet aplikacja na smartfony stworzona specjalnie dla niewidomych gości konferencji. Dzięki niej nie dało się zgubić w budynku Centrum. Rzecz godna uwagi, ponieważ poprzednie próby przygotowania czegoś podobnego zawsze kończyły się narzekaniem. Tym razem jednak było inaczej, co można zapisać jako kolejną nowość w 19-letniej tradycji fundacyjnego spotkania.

Jeśli dodamy do powyższego fakt, że wydarzenie zainteresowało też ludzi „z ulicy” można już chociażby w tego powodu mówić o sukcesie. Niektórzy z nich świetnie bawili się w naszych ciemnościach, rozpoznając smaki, zapachy i dźwięki przygotowane specjalnie na tę okazję. Być niewidomym nie jest łatwo. To dobrze, że inni rozbudowują tego świadomość. Po to przecież to wszystko robi nasz zespół. Także po to zbieramy się pod Parlamentem – chcemy zamanifestować nasze trudności, potrzeby, a także możliwości i miejsce w społeczeństwie.

Wszystko zagrało jak trzeba i nie mamy tu na myśli tylko samej muzyki. Czy REHA nie mogłaby trwać dłużej? Niech to pytanie będzie dowodem na to, jak oceniają nas inni. Do zobaczenia w przyszłym roku. Gdzie i kiedy? REHA jest tak popularna i ceniona, że powyższe pytanie jest ważne dla tysięcy osób, które chcą do nas przyjechać. Będziemy o naszych zamierzeniach informować na bieżąco. Już teraz, w tym numerze Helpa w artykule podsumowującym całość wydarzenia, Prezes Fundacji przekazuje garść pomysłów, a każdy z nich czeka na Wasze opinie. Proszę z nami zostać – bo warto.

Komentarze

komentarze