Mam dobry plan?

Coraz częściej mówi się o dostępności, uniwersalnym projektowaniu, czyli uwzględnianiu potrzeb osób niepełnosprawnych oraz innych grup obywateli, mających ograniczone możliwości poruszania się, percepcji czy komunikowania się. Projektowana przestrzeń powinna być przecież w pełni dostępna dla każdego i umożliwiać jej samodzielne, niezależne użytkowanie.

Człowiek pozyskuje około 86% informacji z otaczającej nas przestrzeni za pomocą wzroku, a jedynie około 7% za pomocą słuchu, co sprawia, że osoby z dysfunkcjami sensorycznymi bywają pozbawione szansy samodzielnego funkcjonowania poza murami własnego mieszkania. Takie osoby, na równi z niepełnosprawnymi ruchowo, są przez to wykluczone z równego dostępu do kultury, nauki, aktywności zawodowej, a tym samym życia w społeczeństwie. Aby to zmienić, obok likwidacji barier architektonicznych jest planowanie dostępności oparte na społecznej odpowiedzialności, zrozumieniu i empatii. Jak sprawić, by można było zrozumieć otaczającą nas przestrzeń oraz móc swobodnie i bezpiecznie się w niej poruszać? Potrzebny jest dobry plan.

Plany tyflograficzne zaczynają się na stałe wpisywać w różne miejsca użyteczności publicznej. Przyczynia się do tego zmiana myślenia, że specjalne potrzeby dotyczą jedynie osób niepełnosprawnych ruchowo. Zanika też utrwalony przez lata znak równości pomiędzy osobą na wózku a osobą niepełnosprawną.

Czym są i komu służą plany tyflograficzne? To uproszczone schematy funkcjonalno-przestrzenne, multisensoryczne, oparte na wykorzystaniu zmysłów: wzroku, dotyku, często i słuchu. Ułatwiają orientację przestrzenną nie tylko osobom w pełni sprawnym, tak jak standardowe plany budynków i ich otoczenia, ale także wspomagają osoby o różnych ograniczeniach mobilności i percepcji. Największym atutem planów tyflograficznych jest ich uniwersalność w przekazywaniu informacji o otoczeniu. Dzięki wykorzystaniu alfabetu Braille’a, schematów dotykowych, wysokich, graficznych kontrastów, odpowiednio powiększonej czcionki i udźwiękowienia, służą osobom słabowidzącym, niewidomym, słabosłyszącym i głuchym. Ułatwiają odnajdywanie się w nowych miejscach i samodzielne dotarcie do kluczowych punktów, takich jak m.in.: kasy, toalety, punkty informacyjne, schody, windy, przystanki, przejścia dla pieszych, postoje taksówek, perony, bankomaty i biletomaty. Potrzebne są osobom z niepełnosprawnościami nie tylko sensorycznymi, ale także mającym stałe lub czasowe ograniczenia w poruszaniu się: osobom na wózkach inwalidzkich, starszym, kontuzjowanym, kobietom w ciąży, rodzicom z małymi dziećmi, podróżnym z ciężkim bagażem, osobom z niepełnosprawnościami intelektualnymi, a nawet obcokrajowcom. Plany tyflograficzne, w połączeniu ze ścieżkami dotykowymi, zwiększają bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej, zwłaszcza u osób z całkowitą lub częściową utratą wzroku.

Ważna jest właściwa ilość i lokalizacja planów tyflograficznych, ich wymiar oraz zastosowanie odpowiednich rozwiązań. Aby nie popełnić błędów, powinno być konsultowane ze specjalistami w dziedzinie tyflografiki, bądź odpowiednimi organizacjami działającymi na rzecz środowiska osób z niepełnosprawnością wzroku.

Plany powinny być zlokalizowane przy głównych wejściach do budynków, przejściach do tuneli, na peronach, węzłach przesiadkowych – czyli w kluczowych miejscach, w których następuje pierwszy kontakt z nową przestrzenią. Odpowiednia ich ilość i rozmiar muszą umożliwiać pokazanie w całości lub w części stref ogólnodostępnych obiektów. Rozmiar planów jest podyktowany powierzchnią potrzebną do przedstawienia wypukłego obrazu oraz zastosowania pisma Braille’a, którego „czcionka” jest znacznie większa niż napisy czarnodrukowe. Wiedzę z tego zakresu posiadają projektanci tyflografiki i to oni powinni decydować o formacie takich planów.

Z punktu widzenia osób niewidomych istotna jest przede wszystkim właściwa orientacja planów odwzorowująca najbliższe otoczenie tak, aby to, co znajduje się po prawej i lewej stronie na planie, odpowiadało rzeczywistym kierunkom. Lokalizacja, gdzie ma stanąć plan, powinna być tak dobrana, aby uniknąć problemu związanego z proporcjami przedstawianych obiektów. Zasięg rąk pozwala na zastosowanie wysokości planów nie przekraczających około 65 cm i szerokości maksymalnie 120 cm.

Przy przewidywaniu lokalizacji planów tyflograficznych, oprócz dostępu do prądu, należy uwzględnić zadaszenie, ponieważ w otwartej przestrzeni zmienne warunki atmosferyczne: opady, zaleganie wody, śniegu i zabrudzeń, uniemożliwiają użytkowanie planu. Konieczne jest ich okresowe czyszczenie. Duże znaczenie przy planach stosowanych na zewnątrz ma technologia ich wykonania. Materiały typu stal czy mosiądz, podlegając wpływom temperatury powodują dyskomfort użytkowania w zbyt niskich i zbyt wysokich temperaturach powietrza. Obecnie na rynku są dostępne różne technologie wykonania planów dotykowych: termoformowane tworzywa PET, odlewy z żywic, tworzywa sztuczne typu pleksi, stal nierdzewna i mosiądz. Dają różnorodne możliwości, ale nie są pozbawione wad.

Plany termoformowane to jedna z najtańszych i najstarszych technologii. Z racji małej odporności na mechaniczne uszkodzenia, termiczne odkształcenia, ograniczenia wielkości, są obecnie rzadko stosowane. Spotykamy je głównie tam, gdzie nie przewiduje się intensywnego użytkowania planów. Raczej odradza się stosowanie tego typu rozwiązań na zewnątrz. Są wykonane jako jednoelementowy nadruk UV na grubej folii, z jednoczesnym wytłoczeniem na niej informacji dotykowych (przy odpowiednim usztywnieniu spodu planu), albo jako dwuwarstwowe, gdzie jedną z warstw jest przezroczysta, wytłoczona folia, a drugą kolorowy poddruk, które są odpowiednio połączone. Możliwe jest wzbogacenie ich w elementy elektroniczne: udźwiękowienie, przyciski, sensory dotykowe.

Cena podstawowej wersji planu z wykonaniem matrycy i jednej termoformowanej kopii, to średnio od ok. 2700 zł netto za format A3, do około 4500 zł netto za format A2 (w zależności od docelowego formatu, zastosowanej elektroniki i stopnia skomplikowania obrazu). Trzeba także doliczyć koszt stojaka lub gabloty, niezbędnych do zaprezentowania tyflografiki.

Plany z tworzyw sztucznych typu pleksi (zwanych PMMA) to elementy cięte laserowo, odpowiednio wyokrąglone, przyklejone do warstwy transparentnej, z kolorowym poddrukiem i wyciętymi w niej otworami, w których osadzone są kulki alfabetu Braille’a. Jest to rozwiązanie dość trwałe, estetyczne i korzystne cenowo. Niestety, nie jest w pełni „wandaloodporne”, ze względu na możliwość celowego wyłamania lub wydłubania zastosowanych elementów planu, bądź zniszczeniu przy nieuważnym oczyszczaniu. Zdarzają się nieuniknione (choć rzadkie) wypadnięcia kulek brajlowskich, uniemożliwiające odczytywanie tekstu, zwłaszcza zastosowanych do oznaczeń jedno– i dwuliterowych skrótów brajlowskich. Powoduje to zmianę ich treści na niepożądaną. Dlatego istotne jest okresowe sprawdzanie, czy nie należy uzupełnić brakujących kulek. Problemem są też, bez regularnej dbałości o czystość planu, zbierające się pomiędzy klejonymi elementami, trudne do wyczyszczenia zabrudzenia. Zastosowana technologia jest przyjemna w dotyku w każdych warunkach atmosferycznych, jest więc polecana do stosowania zarówno wewnątrz budynków, jak i na zewnątrz (ale przy regularnym dbaniu o czystość i zapewnieniu zadaszenia). Także i w tym przypadku możliwe jest zastosowanie szeregu nowoczesnych, dodatkowych rozwiązań elektronicznych.

Cena podstawowej wersji takiego planu waha się od ok. 6000 zł netto za format A3, do ok. 10000 zł netto za format A2, aż do 13500 zł netto za format 1000×600 mm (w zależności od docelowego formatu, zastosowanej dodatkowo elektroniki i stopnia skomplikowania projektu). Należy doliczyć koszt stojaka lub gabloty, czasem wykonania betonowego fundamentu.

Plany w odlewach z żywic to wykonane jako monolit, transparentne warstwy wypukłe z nadrukiem umieszczonym na płycie PCV pod spodem. Charakteryzują się: wysoką „wandaloodpornością”, dobrą odpornością na warunki atmosferyczne oraz zabrudzenia, łatwością czyszczenia, brakiem możliwości oderwania poszczególnych elementów, jak i uszkodzenia pisma Braille’a. Jako jedyna technologia w tej dziedzinie pozwala na niezależne stworzenie warstwy dotykowej i czarnodrukowej, umożliwiając zastosowanie różnych oznaczeń oraz treści dla osób widzących i niewidomych. Minusem odlewów jest większa trudność wykonania i pracochłonność, jak również niecałkowita transparentność warstwy dotykowej, minimalnie zmniejszająca czytelność poddruku. To rozwiązanie jest zalecane zarówno wewnątrz budynków, jak i na zewnątrz, ze względu na estetykę, komfort użytkowania w różnych warunkach atmosferycznych, wieloletnią trwałość, przy zapewnieniu regularnego czyszczenia i zadaszenia. Również i w tym przypadku możliwe jest zastosowanie szeregu dodatkowych rozwiązań elektronicznych, poszerzających funkcjonalność planów.

Cena podstawowej wersji planu waha się od ok. 7500 zł netto za format A3, do około 10000 zł netto za format A2, aż do16500 zł netto za format A1 (w zależności od docelowego formatu, zastosowanej dodatkowej elektroniki i stopnia skomplikowania projektu). Należy doliczyć koszt stojaka lub gabloty, a czasem wykonania betonowego fundamentu.

Plany ze stali nierdzewnej są wykonane jako wpuszczane bądź klejone, wyoblone elementy, mocowane do stalowej płyty z wyfrezowanymi napisami w czarnodruku i wyciętymi otworami pod wpuszczane w nie stalowe kulki, stanowiące punkty pisma Braille’a. Charakteryzują się najwyższą „wandaloodpornością” i odpornością na warunki atmosferyczne oraz łatwością utrzymania w czystości. Ich minusami są: brak komfortu użytkowania w warunkach zimowych i podczas wysokich temperatur, niska czytelność dla osób słabowidzących (przez brak kontrastów), dużo gorsza estetyka, toporny wygląd przy większych formatach, a także nieuniknione (przez właściwości stali) wypadanie kulek alfabetu Braille’a z wykonanych pod nie otworków. Technologia ta jest zalecana, głównie przez odporność na uszkodzenia, do planów zlokalizowanych wyłącznie w tunelach, na peronach stacji kolejowych i metra, ale również na zewnątrz budynków w przestrzeniach otwartych, ale pod zadaszeniem. Należy wtedy zadbać o ogrzanie stali, by dała się dotykać przy niskich temperaturach powietrza.

Zastosowanie stali nakłada na projektantów duże ograniczenia wielkości i zawartości planów, wymuszając maksymalne uproszczenia przedstawianych schematów i zastosowanych oznaczeń, jak również ilości przekazywanych informacji. Jest to jedyna technologia, w której nie ma możliwości nakładania się treści czarnodrukowych z wypukłymi, więc muszą być wykonane obok siebie, zajmując więcej miejsca. W tym przypadku brak łatwych możliwości zastosowania dodatkowych rozwiązań elektronicznych, wykorzystywanych w pozostałych typach planów.

Cena podstawowej wersji planu to przedział od ok. 8000 zł netto za format A3, do około 12000 zł netto za format A2 (w zależności od docelowego formatu, stopnia skomplikowania projektu). Jak zawsze należy doliczyć koszt stojaka lub gabloty i wykonania ewentualnego fundamentu. Taki typ planu wraz ze stojakiem ma znaczny ciężar.

Najnowocześniejsze rozwiązania planów tyflograficznych na rynku przewidują zastosowanie różnorodnych elementów elektronicznych, takich jak wbudowany w nie: monitor dotykowy, wyświetlający dodatkowe informacje, komputer, akumulator, moduł do obsługi Wi-Fi i łączności Bluetooth, specjalistyczne oprogramowanie, system udźwiękawiający, przyciski wandaloodporne, sensory dotykowe, moduł naprowadzający z aplikacją na smartfony, system wezwania pomocy SOS (bezpośrednio z poziomu planu, czy poprzez nadrukowany QR kod przekierowanie pod wskazany adres internetowy). Daje to projektantom szeroki wachlarz możliwości do stworzenia planu multimedialnego, multisensorycznego, dostosowanego i przyjaznego wszelkim typom niepełnosprawności oraz specyficznym potrzebom różnych grup użytkowników. Tego typu rozwiązania to projekty „szyte na miarę” oczekiwań, jednocześnie podnoszące prestiż, nowoczesność i dostępność obiektów.

Plany multimedialne są wyceniane indywidualnie, w zależności od zastosowanych technologii i rozwiązań elektronicznych.

Planując wyposażenie obiektu lub przestrzeni publicznej w plan tyflograficzny, oprócz wybrania i zastosowania określonej technologii, istotne jest to, w jaki sposób zostanie on zamontowany. Najczęściej służy do tego wolnostojący stojak ze stali nierdzewnej, który może być polakierowany na dowolny kolor, przykręcony do posadzki lub trwale osadzony na specjalnie wykonanym dla niego fundamencie. Rzadziej stosuje się gabloty o przekroju trójkątnym, mocowane bezpośrednio do ściany lub stojaki luźno stojące, bez mocowania do posadzki. Najważniejsze jest jednak to, aby plan był stabilnie przytwierdzony i uniemożliwiał przypadkowe przesunięcie lub przewrócenie.

Konstrukcje stojaków mogą być różne, w zależności od wielkości planu czy miejsca montażu. Bywają oparte na jednej lub kilku nogach, masywnych lub o przekroju rurowym. Konieczne jest zastosowanie blatu, o dolnej krawędzi na wysokości optymalnie ok. 80-85cm i nachyleniu pod kątem 30?-45? tak, aby umożliwić korzystanie z planu wzrokowe, dotykowe, również przez osoby niskie i na wózkach inwalidzkich. Konstrukcja stojaka powinna umożliwiać podjechanie do niego przodem wózka, a więc musi mieć podcięcie lub odsunięcie wsporników, dające pod blatem miejsce na nogi szerokości ok. 60 cm, wysokości ok. 70 cm i głębokości ok. 30 cm.

Mam dobry plan, czyli po czym rozpoznać poprawny plan tyflograficzny? Najważniejsze jest, aby tego typu opracowania tworzyli specjaliści w dziedzinie tyflografiki. Tylko wtedy mamy pewność, że zostanie profesjonalnie przygotowany i nie będzie służył jedynie łatwemu zarobkowi. Zarówno wiedzę, jak i lata doświadczenia na rynku, a także wkład w rozwój technologiczny w tej dziedzinie mają nieliczne firmy na rynku. Każdy dobry plan tyflograficzny musi spełniać szereg określonych zasad, m.in.:

wysoka czytelność dzięki zastosowanym kontrastom i dużym rozmiarom czcionek o krojach bezszeryfowych,

napisy w alfabecie Braille’a zgodne ze standardem czcionki Marburg Medium,

duża atrakcyjność wizualna dla osób widzących,

zastosowanie, w miarę możliwości, obowiązującego w danym miejscu Systemu Identyfikacji Wizualnej,

każdy projekt powinien być „szyty” na miarę oczekiwań klienta,

zgodność z uniwersalnym projektowaniem i dostępność dla różnych grup użytkowników,

maksymalnie uproszczone i syntetyczne przedstawienie schematu budynku lub elementów przestrzeni,

spójność i intuicyjność zastosowanych oznaczeń,

prostota przekazu i ograniczenie nadmiaru informacji,

wyraźne oddzielenie na planie stref ogólnodostępnych od pozostałych,

czytelna, jasna legenda, zawierająca wszystkie zastosowane oznaczenia,

uwzględnianie i pokazywanie na planie przebiegu ścieżek dotykowych,

konsultacje na etapie projektowym z osobami niepełnosprawnymi lub organizacjami działającymi na ich rzecz,

równoważny przekaz informacji dla widzących i niewidomych,

przy dużej ilości planów tyflograficznych różnie zorientowanych w przestrzeni lub znajdujących się w terenie otwartym oraz w obiektach o szczególnym stopniu skomplikowania uwzględnianie na planach kierunków świata,

odpowiedni sposób montażu, łączna ilość i lokalizacja planów.

Wyłącznie tak opracowane plany spełnią pokładane w nich oczekiwania, zwiększając bezpieczeństwo i dostępność miejsc, w którym się znajdą.

Ideałem byłoby, gdyby w każdej przestrzeni i budynku użyteczności publicznej plany tyflograficzne współistniały wraz ze ścieżkami dotykowymi dla osób niewidomych, a często tak nie jest. Tylko występując razem są one użyteczne dla osób z dysfunkcjami wzroku.

Z punktu widzenia projektanta, pogodzenie możliwości percepcji osób niewidomych i widzących jest bardzo trudnym wyzwaniem. Nie raz wymaga to kompromisów i nie każdy je rozumie. Projekty z dziedziny tyflografiki nigdy w 100% nie zadowolą oczekiwań obu tych grup. Tu najważniejsze jest doświadczenie i wyczucie, jak daleko można się posunąć.

Plany dla niewidomych nie są i nie będą planami w znaczeniu architektonicznym, ponieważ zastosowanie powyżej wymienionych zasad przy ich tworzeniu wymusza ograniczenie ilości informacji i wypracowanie schematycznego modelu pokazywanej przestrzeni, użycie specjalnych oznaczeń oraz odbieganie od rzeczywistej skali, czy nawet częste jej celowe przekłamanie. Wszystko po to, by zmieścić na nich napisy brajlowskie lub inne elementy dotykowe przy jak najmniejszym formacie. Również i z tych powodów, na planach tyflograficznych pokazywana jest szczegółowo tylko przestrzeń ogólnodostępna, a reszta jest celowo ukryta. Tym samym specyfika planów wymaga dużej wiedzy i doświadczenia przy ich tworzeniu, bazujących na znajomości poprawnych zapisów alfabetu Braille’a, dotychczasowych opracowań z zakresu tyflografiki oraz wiedzy z dziedzin takich jak projektowanie graficzne i architektura. Dlatego jest tak niewielu specjalistów i firm, którzy się od lat tym zajmują.

Obecnie na rynku pojawiła się konkurencja, oferująca swoje usługi w zakresie projektowania oraz wykonania planów dla niewidomych, często jednak nie mająca odpowiedniego doświadczenia i elementarnej wiedzy. Skutkiem tego jest tworzenie kompromitujących projektów i marnowanie na ich realizację – nierzadko – dużych środków publicznych.

Efektem takich działań są licznie występujące niedopuszczalne błędy typu:

pomijanie znaków dużej litery bądź niepoprawny zapis cyfr w napisach brajlowskich,

za małe wielkości czcionek czarnodrukowych,

stosowanie utrudniającego czytanie kroju szeryfowego,

skalowanie brajla, który zawsze musi mieć stałą, niezmienną wielkość,

zły format, orientacja i rozmieszczenie planów,

pokazywanie stref niedostępnych na planach,

nadmiar i chaotyczność zawartych informacji,

stosowanie nigdzie nie spotykanych oznaczeń, często architektonicznych, zamiast prostych piktogramów i skrótów brajlowskich,

niewłaściwy kontrast,

brak wyokrąglenia ostrych krawędzi elementów, powodujący możliwość skaleczenia.

Przy wyborze wykonawcy, dla dobra użytkowników takich rozwiązań, należy kierować się jego doświadczeniem, bogatym dorobkiem, popartym solidnym portfolio i referencjami. Warto też, przed ogłoszeniem przetargu czy zapytania ofertowego, skonsultować się z organizacjami (bądź firmami), które fachowo doradzą, jakie rozwiązania i gdzie można zastosować, dobiorą odpowiednią ilość i oszacują przewidywaną wielkość planów. Dzięki takiej współpracy może zniknie wkrótce, często używane w zapytaniach ofertowych i mediach publicznych, niepoprawne wyrażenie „język Braille’a”, bo język mamy w Polsce – polski, a jedynie „pismo Braille’a”, zwane inaczej zapisem brajlowskim. Przecież chodzi o to, żebyśmy mówili do siebie tym samym językiem. Tylko wtedy powstanie dobry plan… Nasz wspólny plan na dostępność.

Komentarze

komentarze