Konferencja REHA od kuchni

Pierwsze konferencyjne przygotowania zaczynają się już w dzień po zakończeniu poprzedniej REHY. Można powiedzieć, że trwają okrągły rok i wcale nie przesadzam tak twierdząc.

Ważne jest bowiem, żeby po mijającej konferencji podziękować wszystkim, którzy pomagali organizacyjnie i merytorycznie. Przecież zawsze liczymy na ich pomoc – również za rok. Ważne jest także podsumowanie – co wyszło dobrze, co mogliśmy zrobić lepiej, a czego nie powinniśmy robić wcale. Każdy wie, że takie podsumowania należy robić „na świeżo” tuż po wydarzeniu, kiedy wspomnienia jeszcze krążą w głowie. Z nich rodzą się ciekawe pomysły i rozwiązania, które warto wdrożyć przy organizacji konferencji za rok. Właśnie dzięki wielu konstruktywnym uwagom po REHA w 2013 r. mogliśmy zrealizować tak dobrą konferencję 4 i 5 grudnia 2014 r. I chyba nie przesadzam twierdząc, że było to bardzo dobre spotkanie. Osobiście słyszałam wiele dobrych słów od osób doceniających pomysł podsumowania ostatnich 25 lat zmian w Polsce i efektów nowoczesnej rehabilitacji. Spotkałam wielu gości czujących się dobrze w murach Pałacu Kultury i Nauki, a byli tutaj już drugi raz z rzędu. To właśnie ten gmach wybraliśmy ponownie na miejsce konferencji. Aby być pewnym, że sale czwartego piętra pozostaną do naszej dyspozycji w terminie 4 i 5 grudnia, musieliśmy dokonać wstępnej rezerwacji jeszcze przed końcem 2013 r. W styczniu 2014 r. potwierdziliśmy nasz wybór i dopełniliśmy pierwszych formalności związanych z rezerwacją. Od lutego oficjalnie mogliśmy zapraszać na REHĘ 2014 do znanych sal: Starzyńskiego, Skłodowskiej, Rudniewa i Kruczkowskiego. Rezerwacja tych sal daje dużo możliwości, dlatego też mogliśmy rozpocząć tworzenie pierwszej wersji zaproszenia i programu konferencji. Rozpoczęliśmy od wniosków dotyczących patronatów nad konferencją. Bardzo szybko otrzymaliśmy pozytywne odpowiedzi od Małżonki Prezydenta RP, Pani Anny Komorowskiej, od Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych Jarosława Dudy i Marszałka Adama Struzika, które nobilitują konferencję i nadają jej właściwą rangę. Zależy nam bowiem, aby było to wydarzenie nie tylko istotne dla środowiska niewidomych i słabowidzących, ale również przedstawicieli władz z całego kraju. Nieco później patronat objęła również Prezes Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – Pani Teresa Hernik, która pojawiła się jako gość specjalny podczas oficjalnego otwarcia konferencji.

Zapewniliśmy na głównej sali obrad 600 miejsc siedzących, ale okazało się, że to za mało. Wszystkich gości było o wiele więcej, co nas niezmiernie ucieszyło. Niektórzy musieli na stojąco wysłuchać pierwszych przemówień i referatów. Wielu z nich podróżowało od samego rana, aby zdążyć na 10:00, kiedy to rozpoczęła się manifestacja. Na szczęście, jak co roku, zapewniliśmy catering dla około 2000 osób – czyli kawę lub herbatę i coś słodkiego na pokrzepienie.

Okazało się bardzo sensowne zorganizowanie miejsca na przechowanie bagaży uczestników, którzy przyjechali z daleka. To nasi pracownicy z całego kraju zadbali o swoje grupy i zwrócili nam na to uwagę jeszcze przed konferencją. Dzięki temu mogliśmy zadbać nawet o tak podstawowe potrzeby naszych gości.

Wracając do programu konferencji, po sukcesie prób związanych z panelami dyskusyjnymi w 2013 r. i dużym zainteresowaniem uczestników zaproponowanymi tematami, postanowiliśmy kontynuować część merytoryczną konferencji właśnie w takiej formie. Mając duże możliwości ze względu na dostępną powierzchnię sal, zwiększyliśmy liczbę paneli do 11. Pierwsze dwa odbyły się już pierwszego dnia konferencji, pozostałe dziewięć w drugim dniu. Frekwencja jak zwykle przerosła nasze oczekiwania. Byliśmy jednak przygotowani i na taką ewentualność! Jeżeli gdzieś zabrakło krzesełek, nasi wolontariusze dzielnie przenosili je z innych pomieszczeń, tak aby wszyscy się zmieścili i mogli usiąść.

Równolegle z panelami otwarta była wystawa sprzętu rehabilitacyjnego. W tym roku nie prezentowaliśmy jedynie najnowocześniejszych rozwiązań, lecz pokusiliśmy się o podsumowanie dorobku w dziedzinie rehabilitacji niewidomych w postaci wystawy sprzętu z ostatnich 25 lat na stoisku „Nasze Muzeum”. Był to strzał w dziesiątkę! Na tegorocznej wystawie pojawili się znani producenci sprzętów dla niewidomych i słabowidzących ze świata, ale również firmy na co dzień nie kojarzone z działalnością skierowaną do osób niepełnosprawnych, jak marka Whirlpool, AMC Polska czy Electrolux. Ich produkty – urządzenia AGD, zestawy garnków itd. – cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Równolegle do wystawy, ale już po zakończonych panelach dyskusyjnych, zaproponowaliśmy znane i lubiane atrakcje dodatkowe jak: ping-pong, strzelectwo bezwzrokowe, turniej rowerowy i gier planszowych. W każdej z konkurencji przewidzieliśmy drobne upominki dla wytrwałych i zwycięzców. Nasi pracownicy dzielnie prowadzili konkursy i dbali o to, aby każdy zainteresowany miał okazję sprawdzić się i uzyskać najlepszy wynik.

Nowością podczas tegorocznej konferencji była zamówiona mapa świata wraz z tyflografikami przedstawiającymi słynne zabytki i budynki z Polski i całego świata. Mapa robiła duże wrażenie wśród osób niewidomych i osób im towarzyszących. Byli zainteresowani dostępnością takich rozwiązań już po zakończeniu konferencji.

Pierwszy raz postanowiliśmy umożliwić niewidomym artystom uczestnictwo w naszym spotkaniu. Znając naszych beneficjentów na co dzień, wiedząc czym się interesują i jakie mają pasje, zorganizowaliśmy wystawę prac malarskich i rzeźbiarskich Pani Urszuli Rychlińskiej. Drugiego dnia wysłuchaliśmy pięknego koncertu Pani Katarzyny Nowak, z którą wywiad publikujemy również w tym numerze HELPa. Pani Kasia jest „odkryciem” naszych działaczy z punktu we Wrocławiu. Warto też wspomnieć o zorganizowanych po raz pierwszy warsztatach pisarskich, które podczas ich trwania zgromadziły wielu uczestników. Jak na tak aktywną formę zajęć warsztatowych, jaką planowaliśmy przeprowadzić, to duży sukces. Prowadząca poradziła sobie z naszym wyzwaniem bardzo dobrze, a na uwieńczenie warsztatów jedna z beneficjentek Fundacji zdecydowała się przedstawić swój wiersz. Na kolejne sukcesy naszych podopiecznych czekamy już od dziś i gorąco zachęcamy do rozwijania swoich pasji. Mamy nadzieję, że będą chcieli się nimi podzielić za rok z nami i naszymi gośćmi!

Jak co roku na konferencję przyjechały grupy zorganizowane, wspierane nie tylko przez samą fundację, ale również przez Urzędy Miasta, Urzędy Marszałkowskie czy Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej. Nie zabrakło też sponsorów, którzy zechcieli pomóc naszym grupom, m.in. z Gdańska. Dzięki dodatkowej pomocy mogliśmy zapewnić uczestnictwo w konferencji kilkakrotnie większej grupie niż wcześniej planowaliśmy.

Od lat kontaktujemy się z przedstawicielami organizacji pomagających niewidomym na całym świecie. Niejednokrotnie pozytywna informacja o konferencji dociera do naszych zagranicznych przyjaciół. W efekcie chcieli nas odwiedzić reprezentanci różnych krajów. Nie każdemu jednak już się to udało. Inni byli tu tak dawno, że zapragnęli przyjechać ponownie. Pracowaliśmy w zespole nad tym, by odwiedzili nas goście z Tadżykistanu, Azerbejdżanu, Ukrainy, Gruzji, Czech, Portugalii, Malty, Egiptu, Kazachstanu, Rosji, Hiszpanii, Ghany, Afganistanu i Gwinei. Częstym problemem jest uzyskanie wizy na przyjazd do Polski. W przypadku dwóch z wymienionych krajów konieczna była osobista interwencja w polskiej ambasadzie, aby doszło to do skutku. Spotkania i rozmowy z naszymi gośćmi były wartościowe i możemy mieć nadzieję, że kontakty te zaowocują współpracą w przyszłości.

Mimo doświadczenia, jakie ma nasza fundacja, organizacja takiej imprezy nie jest rzeczą łatwą. Potrzeba zgranego, chętnego do pomocy zespołu, aby działanie na tak dużą skalę się powiodło. Bez pomocy wspaniałych osób, z którymi pracuję w fundacji, by się to nie udało.

Komentarze

komentarze