Jak smartfon może pomóc widzieć osobie niewidomej lub niedowidzącej?

Niniejszy artykuł opowie o aplikacjach, które mogą bardzo ułatwić życie osobom niewidomym czy niedowidzącym. Aplikacje te były testowane na systemie IOS, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wytestować je pod kontrolą Androida. Wiadomo, że nic nie zastąpi wzroku jako takiego, ale czasami użycie telefonu i jego kamerki okazują się bardzo przydatne i wygodne w życiu codziennym.

W starożytności osoby niewidome do poruszania się i lokalizowania przeszkód mieli do dyspozycji kij. Kij stał się białą laską dopiero w 1921 r. Wynalazek ten wprowadził do powszechnego użytku brytyjski młody fotograf, który stracił wzrok w nieszczęśliwym wypadku. Był załamany. Spotkał ociemniałego żołnierza, który podniósł go na duchu i doradził mu, żeby zaczął poruszać się z laską. Było to dobrym rozwiązaniem. Brytyjczyk nie czuł się jednak bezpiecznie. Chcąc być bardziej widoczny pomalował laskę na biało i rozpropagował swój wynalazek. Pomysł ten przyjął się i funkcjonuje na całym świecie jako znak rozpoznawczy dla osób niewidomych (https://www. laski.edu.pl/).

Jak widzimy z powyższego, biała laska, mimo że to prosty wynalazek, jest wymysłem dość nowym. Na szczęście współcześnie niewidomi nie są już wykluczani społecznie i prócz białej laski mają do wyboru różne nowoczesne urządzenia, dzięki którym mogą funkcjonować w życiu codziennym i „oglądać świat”. Nie sposób wymienić wszystkich urządzeń wspierających osoby niewidome i niedowidzące. Niniejszy artykuł skupi się tylko na trzech aplikacjach przeznaczonych na smartfony, dzięki którym możemy odbierać bodźce wzrokowe w otaczającym nas świecie.

Osobom niewidomym czy ociemniałym nie trzeba tłumaczyć jak często w życiu codziennym przydaje się pomoc kogoś widzącego, tak zwanego „trzeciego oka”. Widzący mogą zrobić mały eksperyment. Niech to będzie np. zawiązanie oczu, rozrzucenie kilku monet i poszukanie wszystkich. Drugim przykładem, też z zawiązanymi oczami, może być zostawienie kluczy w naszym domowym bałaganie, zrobienie czegoś innego i spróbowanie znaleźć ich po 15 minutach. Jeśli eksperymenty te są robione w spokoju i dla zabawy, to jest duża szansa, że się udadzą, ale co, jeśli te czynności trzeba wykonać w stresie i w pośpiechu? Myślę, że nikt nie ma już wątpliwości, że aplikacje umożliwiające zobaczenie rzeczywistości osobom niewidomym są bardzo potrzebne i przydatne.

Za pomocą zmysłu wzroku dostarczamy najwięcej informacji. Gdy wzroku zabraknie, trzeba sobie to kompensować innymi zmysłami. Organizm ludzki ma naturalną zdolność kompensacji. Trudno jednak kompensować bodźce wzrokowe kiedy kanał wzroku jest z różnych przyczyn niedostępny, bądź w mniejszym lub większym stopniu uszkodzony. W takim przypadku pomocnym okazuje się smartfon, a dokładniej mówiąc jego obiektyw, który odbiera bodźce wzrokowe, a sam telefon i oprogramowanie zamienia bodźce wzrokowe na słuchowe, przekazywane mową syntetyczną, bądź w niektórych przypadkach na dotykowe, przekazywane za pomocą wibracji, albo dźwiękowe np. za pomocą różnicy wysokości tonu.

Be My Eyes – to aplikacja, dzięki której osoba niewidoma może połączyć się z widzącym wolontariuszem i rozwiązać swój problem. Jest to narzędzie bezpłatne i w języku polskim. Aplikacja jest reklamowana jako dar widzenia dla osób słabowidzących. Aby korzystać z Be My Eyes trzeba się tylko zarejestrować. Rejestracja jest prosta. Jesteśmy pytani czy mamy kłopoty ze wzrokiem, czy chcemy być wolontariuszami i pomagać osobom niewidomym dzieląc się z nimi darem widzenia. Po rejestracji jesteśmy już w społeczności Be My Eyes i możemy bez przeszkód korzystać z aplikacji. Aplikacja ma nieograniczone możliwości. Jest tak dlatego, że nie pomaga nam maszyna czy sztuczna inteligencja, tylko żywy człowiek. Wolontariusze mogą pomóc w prostych czynnościach jak dobór koloru garderoby, sprawdzenie daty przydatności do spożycia produktu, czy w końcu w bardziej skomplikowanych czynnościach, jak problemy informatyczne. To, w czym aplikacja może być pomocna, zależy tylko od naszej kreatywności. Jest to bardzo dobre rozwiązanie. Jego wadą jest to, że nie każdy wolontariusz może mieć tyle czasu, ile byśmy chcieli. Dlatego ważne jest propagowanie aplikacji wśród znajomych. Im więcej wolontariuszy przystąpi do projektu, tym większa szansa udzielenia szybkiej pomocy.

Chcąc skorzystać z aplikacji Be My Eyes wystarczy tylko otworzyć program i uaktywnić przycisk „zadzwoń do pierwszego dostępnego wolontariusza”. Zostaniemy połączeni z pierwszym dostępnym pomocnikiem, który mówi w naszym języku i znajduje się w tej samej strefie czasowej co my. Aplikacja oferuje pomoc w 180 językach, więc projekt działa na bardzo szeroką skalę. Jeśli uda się nawiązać połączenie, od razu łączymy się w trybie wideo, a obraz naszemu pomocnikowi jest dostarczany z tylnej kamery smartfona.

W aplikacji znajduje się przycisk „Pomoc Specjalistyczna”. W zamierzeniu mamy łączyć się z firmami, które chcą prowadzić pomoc dotyczącą swoich produktów. Obecnie po jego uaktywnieniu otrzymujemy wideo pomoc dotyczącą produktów i usług Microsoft. (https://www.bemyeyes.com/language/polish).

Pomocne Oko – to aplikacja bezpłatna i w języku polskim. To projekt polski, stworzony przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego. Projekt podobny do tego, który jest opisany wyżej. W Pomocnym Oku asystują, pomagają osoby zatrudnione na etacie, a w Be My Eyes wolontariusze. Aby zacząć korzystać z Pomocnego Oka musimy zaakceptować regulamin, stworzyć nazwę użytkownika, login, hasło i podać maila. Ten krok nastręczył mi najwięcej problemów, gdyż aby odnaleźć przycisk „zarejestruj” musiałem jakoś nietypowo przewijać stronę trzema palcami. Jednak gdy już z tym się uporamy, korzystanie z aplikacji jest proste i intuicyjne. Aplikacja działa w wersji na telefon, ale możemy korzystać z niej także przez stronę www. Mamy do dyspozycji następujące kanały pomocy: Chat tekstowy, Rozmowa głosowa, wideokonferencja. Jeśli chodzi o aplikację na telefon, to zauważyłem tylko przycisk „Połącz z Konsultantem” i z pewnością będzie to wideokonferencja.

Pomocne Oko to aplikacja łatwa w użyciu. Po otwarciu i zalogowaniu się klikamy tylko w przycisk „Połącz z Konsultantem” i uzyskujemy połączenie. Konsultant może nam pomóc w prostych czynnościach codziennych typu dobór garderoby, ale też za jego pomocą możemy wykonać skomplikowane operacje informatyczne. Warunek jest tylko taki, że musimy skierować kamerę naszego smartfona na to, co nam sprawia problem, a potem wykonywać polecenia konsultanta.

Seeing AI – darmowa aplikacja od Microsoftu. Program niestety nie jest w języku polskim. Aplikacja działa całkiem odmiennie od pozostałych, opisywanych w niniejszym artykule. Seeing AI do działania używa sztucznej inteligencji oraz chmury, do niektórych działań wymaga Internetu. Plus aplikacji to możliwość skorzystania z pomocy o każdej porze dnia i nocy. Nie musimy się martwić, że obudzimy wolontariusza. Minusem jest to, że nie zawsze rozpoznawanie jest na takim poziomie jakbyśmy chcieli i to, że nie mamy bezpośredniego kontaktu z osobą tak jak w dwóch pozostałych programach. Dobrze, że mamy wybór i każdy może wybrać dla siebie co mu lepiej odpowiada.

Po zainstalowaniu Seeing AI i udzieleniu odpowiednich zgód mamy do wyboru 9 różnych ekranów. Przedstawię teraz pokrótce, który za co odpowiada i jakie są jego funkcje. Ekrany zmieniamy dotykając regulatora znajdującego się w dolnej części ekranu i wykonując ruch z dołu do góry, bądź odwrotnie.

Po rozpoznaniu obrazu, zawsze po kliknięciu przycisku „Close”, zostaniemy przeniesieni w miejsce, z którego możemy wybierać tryby pracy programu.

1. Short Text – czytanie krótkich tekstów w locie. Gdy obiektyw kamery znajdzie się nad tekstem, zostanie on automatycznie przeczytany na głos. Gdy aparat wykryje ostrzejszy, lepszy tekst, to czytanie zacznie się od nowa. Nie ma tu możliwości eksportu tekstu. Tryb ten służy do szybkiego codziennego rozpoznawania tekstu.

2. Document – ten tryb służy do skanowania i czytania mową syntetyczną drukowanych dokumentów. Aby najlepiej rozpoznać dokument, potrzebny jest duży kontrast. Aplikacja w tym trybie nie obsługuje języka polskiego, co oznacza, że nie mamy do wyboru polskiego głosu do słuchania i nie są rozpoznawane polskie znaki. Proces rozpoznawania odbywa się w chmurze. Aby rozpocząć skanowanie musimy umieścić telefon nad tekstem. Jesteśmy informowani czy kamera widzi tekst, czy musimy np. unieść telefon, bądź przesunąć którąś jego stronę. Gdy aplikacja „zobaczy” wszystkie narożniki, wykona zdjęcie automatycznie. Jeśli czujemy, że dobrze ustawiliśmy aparat, możemy sami wykonać zdjęcie „Dwukrotnie stukając” w przycisk „Take picture”. Po zrobieniu zdjęcia rozpoznawanie rozpoczyna się samoczynnie i dostajemy od razu wynik skanowania. Na ekranie pojawiają się przyciski „Play” i „Stop” których używamy słuchając tekstu. Osoby słabowidzące mogą ustawić rozmiar czcionki. Ostatni przycisk służy do eksportu zeskanowanego obrazu, bądź tekstu do innych aplikacji. Jeśli chcemy opuścić rozpoznany tekst, to klikamy przycisk „Back”. Jeśli tekst nie został rozpoznany, to na ekran główny wychodzimy naciskając przycisk „Close”.

3. Product – ten tryb rozpoznaje produkty po kodzie kreskowym. W tym widoku przesuwamy obiektyw nad kodem, gdy jesteśmy blisko kodu aplikacja zacznie wydawać dźwięki. Im szybsze sygnały, tym jesteśmy bliżej kodu. Gdy kod zostanie w całości zeskanowany, dostaniemy informacje o nazwie produktu. Jeśli dodatkowe informacje o produkcie są dostępne, pojawi się przycisk „więcej informacji”.

4. Person – ten tryb służy do rozpoznawania osób. Gdy włączymy widok „Person” robiąc zdjęcie osobie, możemy dowiedzieć się podstawowych informacji o niej. W tym widoku możemy zmienić kamerę z tylnej na przednią i odwrotnie. W menu aplikacji można dodać i rozpoznać twarz. Gdy aplikacja ponownie wykryję tę osobę, poinformuje nas po imieniu jaka to osoba. Podczas robienia zdjęcia mamy informację, czy ktoś jest w centrum czy z boku kadru, tak aby prawidłowo ustawić telefon. Gdy chcemy zrobić zdjęcie, dwa razy tapiemy przycisk „Take picture”.

Gdy zrobimy zdjęcie nowej osobie, dostaniemy np. informację: mężczyzna, 25 lat, uśmiechnięty. Niestety wszystkie komunikaty są po angielsku. Zdjęcie możemy zapisać lub wyeksportować do innej aplikacji.

5. Currency – tryb ten służy do rozpoznawania pieniędzy. Chcąc rozpoznać banknot umieszczamy go tak, żeby mógł być „zobaczony” przez aparat. Czekamy chwilę i zostaniemy poinformowani głosem jaki to nominał. Aplikacja posiada przycisk do zmiany waluty. Obecnie rozpoznawane są: Euro, Indian Rupees, Funt brytyjski, Dolar amerykański i kanadyjski.

6. Scene Preview – tutaj fotografujemy sceny, bądź przedmioty – program głosem syntetycznym informuje nas co to za scena. Chcąc zrobić zdjęcie, dwa razy „tapiemy” w przycisk „Take picture”. Obecnie jest to tryb eksperymentalny, który korzysta z najnowszej sztucznej inteligencji. Rozpoznawanie może nie działać poprawnie. Zrobione zdjęcie również możemy zapisać, albo wyeksportować do obcej aplikacji.

7. Color Preview – rozpoznawanie kolorów. Wystarczy skierować kamerę naszego smartfona na obiekt, a głos syntetyczny powie nam jakiego jest koloru.

8. Handwriting preview – ręczne rozpoznawanie pisma. Obecnie tryb ten jest w wersji eksperymentalnej. Nie rozpoznaje polskich liter. Rozpoznawanie jest zależne od stylu pisma i od tego jak skierujemy aparat na pismo. Nie ma na razie naprowadzania dla osób niewidomych by dobrze ustawić aparat nad pisanym tekstem. Jeśli czujemy, że całe pismo mamy w kadrze, uaktywniamy przycisk „Take picture”. Zdjęcie przetwarza się i możemy czytać rozpoznany tekst za pomocą Voice Overa. Obraz oczywiście możemy zapisać, bądź importować do innej aplikacji.

9. Light – światło. W tym trybie możemy sprawdzić jakie jest oświetlenie wokół nas i skąd dochodzi światło. Gdy kamerę skierujemy na duże naświetlenie, ton wydawany przez aplikację podwyższa się, a gdy na mniejsze, obniża.

Na koniec trzeba stwierdzić, że nic nie zastąpi oczu, ale dobrze, że są aplikacje, które dają namiastkę widzenia. Nawet nie namiastkę, jak to jest w aplikacjach: Be My Eyes i Pomocne oko, które pozwalają dzielić się darem widzenia. Można to też zinterpretować tak: dzięki tym aplikacjom osoby niewidome w sytuacjach kryzysowych otrzymują dar widzenia.

Możemy oczywiście krytykować, że coś mogłoby działać lepiej, albo że nie działa tak jakbyśmy tego chcieli, czy że nie poprowadzimy pojazdu dzięki tym aplikacjom, ale biorąc pod uwagę, że kiedyś jedyną pomocą był kij, nawet nie laska, to chyba możemy się cieszyć, że żyjemy w takich czasach, w jakich żyjemy.

Dobrze, że są aplikacje, które używają sztucznej inteligencji, aby niewidomy mógł coś zobaczyć i takie, które używają oczu wolontariusza. Jestem zdania, że najlepiej z rozwagą używać obu programów. Nie ma co dzwonić z każdą bzdurą do wolontariuszy, żeby nie nadużywać ich dobroci, gdyż możemy naprawdę potrzebować ich pomocy, a wcześniej ich zniechęcimy dużą ilością połączeń. Nie ma też co na siłę udowadniać, że zawsze i wszędzie sztuczna inteligencja wyręczy wolontariuszy. Aplikacja Seeing AI z powodzeniem wystarczy do rozpoznania natężenia światła i przeczytania krótkiego tekstu. Także chociażby tymi rzeczami nie musimy już obciążać pomocników aplikacji Be My Eyes czy pracownika pomocnego Oka.

Należy pamiętać, że aby aplikacja Be My Eyes była nam zawsze pomocna, nie możemy zapominać o propagowaniu jej wśród swoich widzących znajomych.

W razie pytań zachęcam do kontaktu:

Przymat82@gmail.com

Komentarze

komentarze