Helpowe refleksje

Do kogo adresujemy nasz Help? Dla kogo ma być interesujący, komu właściwie ma pomagać i komu ma się przydać? Fundacja Szansa dla Niewidomych, a wcześniej firma Altix, wydają go od roku 1992, mieliśmy więc okazję wielokrotnie omawiać tę kwestię. Gdy właśnie w tym roku Help zmienia swoją formę z kwartalnika na miesięcznik uznaliśmy, że po raz kolejny należy się nad tym zastanowić.

Czy Help jest po prostu dla niewidomych, czy może bardziej dla słabowidzących? Co z ich otoczeniem, czyli osobami widzącymi, którzy mają bliski kontakt z naszym środowiskiem? Artykuły i treści, które tu zamieszczamy, całkowicie zależą przecież od tego ustalenia. Mimo, że decyzja ta jest ważna i pilna, trudno nam ją podjąć. Z jednej strony chcemy przekazywać nasze wiadomości, poglądy i refleksje niewidomym, dzięki czemu być może będą mogli lepiej radzić sobie w życiu. Z drugiej strony misja pisania o świecie dotyku i dźwięku i wyjaśniania osobom widzącym na czym to polega, wydaje się jeszcze ważniejsza. Jaką decyzję powinniśmy podjąć?

Postanowiliśmy kontynuować dotychczasową ścieżkę. Polega ona na uwzględnieniu obu grup czytelników. Piszemy więc do niewidomych i słabowidzących, jak również ich otoczenia, czyli rodzin, grona przyjaciół, urzędników, którzy załatwiają nasze sprawy jako petentów, nauczycieli, którzy uczą naszych następców, pracowników rozmaitych instytucji, którzy mają z nami do czynienia.

Mówi się, że osób z pewnymi ubytkami wzroku jest w Polsce nawet 2.7 mln. Jeśli to prawda, tych osób razem z ich otoczeniem jest pewnie około 10 mln. Czy to prawda? Trudno powiedzieć. Na pewno całkowicie niewidomych jest około 15 tys. Osób, które naprawdę źle widzą jest około 100 tysięcy. Skąd się bierze liczba 2.7 mln? Chodzi o osoby, które na co dzień odczuwają dyskomfort z powodu wzroku. Nie widzą zbyt małych liter w książkach i wymagają powiększenia obrazu. Nie mogą odczytać ogłoszeń na plakatach i bilboardach. Widzą sceny w filmie emitowanym w telewizji, ale nie mogą odczytać napisów na pasku informacyjnym itd. Każdego niewidomego i słabowidzącego otaczają ludzie pełnosprawni – przecież nie jedna osoba, lecz co najmniej kilka, albo kilkanaście. Wspomniana liczba 10 mln osób z pewnością nie jest niewłaściwa. Czy zatem nasz Help jest wydawany dla całej tej grupy? Szczerze mówiąc wygląda na to, że właśnie tak jest.

Jak można pisać do tak różnych osób jak niewidomi i ich otoczenie? Przecież są to dwa odmienne środowiska. Dawno temu zdecydowaliśmy jak to może i powinno być realizowane. Do osób widzących piszemy o naszym świecie, to znaczy o tym, jak w nim egzystujemy. Wyjaśniamy na czym polega życie, w którym się nie widzi lub widzi niewiele, a wzrok jest lepiej lub gorzej zastępowany przez inne zmysły. Okazuje się, że te „inne zmysły” zazwyczaj nie są w przypadku ludzi zdrowych w kwestii wypełnienia roli wzroku rozwijane. Widzący mogą przecież zamknąć oczy i próbować tak działać na przykład przez jedną godzinę, by wiedzieć jak to jest, ale raczej tego nie robią. Stąd biorą się takie scenki, jak rozmawianie z innymi widzącymi z pominięciem niewidomych – byle tylko patrzeć w oczy rozmówcy. Kiedy indziej nie wiedzą jak podejść i coś wyjaśnić. Wolą więc wcale nie podchodzić. Jak deskrybować niewidomemu film, gdy na ekranie dużo się dzieje, a w warstwie dźwiękowej niemal nic? Jak opisać krajobraz, gdy brakuje słów adekwatnych do tego, co się widzi? Dla osób widzących są to trudne zagadnienia głównie dlatego, że nieprzemyślane. Nasz Help ma ambicję uzupełniania tych braków. Uczymy pełnosprawnych czytelników rozumienia naszego środowiska, jego możliwości i trudności, zalet i wad.

Znakomicie, tyle że Help jest adresowany również do samych niewidomych i słabowidzących! Co mamy do powiedzenia naszym czytelnikom? Przecież oni wszystko wiedzą i rozumieją. Nie widząc sami doświadczają świata, o którym opowiadamy. Po co więc mówi o tym Help, gdy ewentualni czytelnicy wiedzą więcej niż autorzy naszych artykułów?

Otóż jest ważny powód, dla którego warto wydawać Help z myślą o niepełnosprawnych wzrokowo. Staramy się wyjaśniać, na czym polegają różnice pomiędzy wymienionymi grupami czytelników. Zależy nam na tym, by niewidomi wiedzieli, jaki jest świat ludzi widzących. Co z kolei oni wiedzą i jak nas postrzegają? W czym mogą nam pomóc, a co jest nierealne? Opisujemy więc charakter obu grup, ich wzajemne relacje. Zwracamy uwagę na niedostatki komunikatów kierowanych wzajemnie przez obie te grupy. Dobrym na to przykładem jest przekazywanie informacji o aktywności fizycznej, a nawet sportowej niewidomych. To ważny dla osób pełnosprawnych komunikat. Dla ludzi, którzy są przekonani, jak niewiele może umieć osoba niewidoma, wiadomość o fantastycznych osiągnięciach niewidomego sportowca jest wręcz sensacyjna. Z drugiej strony bardzo ważne jest uświadomienie niewidomych o tym, że ludzi widzących tego rodzaju wiadomości zaskakują. Opowiadanie jacy jesteśmy działa na rzecz akceptacji i otwarcia się na nas. To z kolei powinno powodować, że mając szansę na bliskie kontakty z innymi, staramy się do nich upodobnić. W naszej opinii na tym polega prawdziwa integracja. A więc nie chodzi o teoretyczną deklarację – bądźmy razem, lecz o praktyczne wdrożenie tej idei. W ten oto sposób naszym hasłem przewodnim stało się: „Jesteśmy razem”, co z jednej strony jest życzeniem nie znoszącym sprzeciwu, jak również konstatacją faktu, że kto tylko może, już teraz jest razem.

W naszej opinii w najbardziej spektakularny sposób realizują tę misję autorzy trzech artykułów wskazanych na okładce. Niewidomy medalista z Rio, ludzie, którzy zachęcają niewidomych do jazdy na motocyklach oraz niemal niewidomy fotograf, zafascynowany robieniem zdjęć, najbardziej zbliżają do siebie obie grupy naszych czytelników – niewidomych i słabowidzących do osób pełnosprawnych. Inni autorzy piszą w tym samym tonie. Help jest poświęcony integracji, którą ułatwia wiedza o tym, jacy jesteśmy. Prawdziwy proces rehabilitacji oraz skuteczne przekształcanie otoczenia, by było dostępne dla niewidomych, ułatwiają realizację naszego celu. Nie pozostaje nic innego jak namówić Państwa do lektury. Już samo przejrzenie Helpa i zapoznanie się z przedstawionymi tutaj zdjęciami przynosi ogromny pożytek. Co dopiero odczytanie zamieszczonych tu artykułów! Zapraszamy więc do zapoznania się z bezwzrokowymi dyscyplinami sportu, czyli tyflosportem. To fascynujące, gdy niewidomi zdobywają medale olimpijskie, jeżdżą na motocyklach lub rowerach, grają w piłkę lub ping-ponga. Jak się okazuje, mogą także układać kostki Rubika. Prawda, że świat dba również o nas?

Komentarze

komentarze