Helpowe refleksje

10 stycznia 2017 Fundacja Szansa dla Niewidomych obchodziła 25. urodziny. To mnóstwo czasu, gdy weźmie się pod uwagę życie prywatnych osób. Gdy jednak ma się ocenić działalność organizacji, obok sukcesów widzi się tyle błędów i niedostatków, niezałatwionych spraw, niedotrzymanych obietnic, że dla realizacji najważniejszych celów to naprawdę za krótko. Potrzeba drugich 25 lat, albo nawet o wiele więcej, by wreszcie poczuć satysfakcję z wykonanej pracy. To bardzo ludzkie podejście. Im dłużej, tym lepiej, tym więcej problemów jest rozwiązanych. A jednak może to być tylko złudzenie. Może zasada jest inna – jeśli coś tworzonego przez ludzi ma być dobre i skuteczne, winno takie być od samego początku, a wtedy jedno dzieło powinno iść za drugim, a to za trzecim i tak dalej. Może jedynie pierwszy okres takiej instytucji musi być stracony, bo wymaga czasu na zorganizowanie, dogranie się współpracowników, ustalenie celów priorytetowych, głównych i szczegółowych. Może powinno to zabrać cały rok, ale później wypada już być sprawnym i profesjonalnym. Czy nasza Fundacja taka była?

Nie możemy oceniać samych siebie. Muszą to zrobić inni, obiektywnie. Gdy jednak sami patrzymy na te 25 lat, poza zadowoleniem z tego, co zrobiliśmy, mamy wielki niedosyt spowodowany żalem, ilu rzeczy nie udało się nam dokonać. Zapewne jest to zwyczajne. Inni też tak oceniają swoją pracę, jednak wszyscy starają się, by w sprawach, dla których działają, postęp był bardziej wyraźny.

Co się nam udało? Jako fundacja działająca dla niewidomych i słabowidzących zorganizowaliśmy dwa osobne cykle konferencji: Międzynarodową Konferencję REHA FOR THE BLIND IN POLAND i konferencje edukacyjno-rehabilitacyjne. Tych pierwszych było 14, drugich – 7. To duże wydarzenia, które nie są łatwe do przygotowania i przeprowadzenia. Przybyło na nie tysiące ludzi, może nawet 10 tysięcy łącznie. W ciągu 25 lat wydaliśmy około 50 publikacji, które zostały dobrze przyjęte przez naszych czytelników. Do tego dochodzi najpierw wspólne wydawanie Helpa, a następnie jego całkowite przejęcie. Wydajemy go od roku 1992, zatem Help ma także 25 lat.

Zorganizowaliśmy mnóstwo szkoleń i prezentacji. Wzięło w nich udział kilka tysięcy osób. Udało się nam zaprezentować im ideę nowoczesnej rehabilitacji, która tym się różni od konwencjonalnej, że za każdym razem sięga do rozwiązań i metod, które są aktualnie wdrażane. Dzięki udanym przedsięwzięciom stworzyliśmy organizację konkretną, silną, stabilną, zatrudniającą około 40 osób, realizującą około 40 projektów rocznie i mogącą się pochwalić budżetem rocznym na poziomie przekraczającym 3 mln zł.

Gdzie zatem ukrywa się powód naszego sceptycyzmu? Otóż mimo tej pracy, sytuacja niewidomych w Polsce nie jest dobra. W roku 2000 wydawało się, że dogonimy w naszej dziedzinie Zachód. Jednak nie! Niedługo potem okazało się, że zastosowane w kraju rozwiązania to głównie namiastki prawdziwej pomocy. Mimo tak wielu działań i apeli uczniowie nie mogą liczyć na rzetelną edukację włączającą, nie docierają do ich dyspozycji środki przeznaczone dla nich, brakuje pieniędzy na kompleksową rehabilitację, niewidomi i niedowidzący mogą dostać dofinansowanie na zakupy, ale nie są one dobrze przemyślane i pełne. Za każdym razem stanowiska niwelujące skutki inwalidztwa wzroku są oszczędnościowe. Z kolei sami niepełnosprawni nie mają woli walki o lepsze przygotowanie do życia. Przecież jakoś to będzie! Środowisko w znacznej części zadowala się fikcyjnym zatrudnieniem, rentami socjalnymi, zabawą, a nie pracą z komputerem. Coraz mniej książek czytamy, tak jak reszta społeczeństwa. A przecież właśnie to było i jest celem naszej Fundacji. Dlaczego przez 25 lat nie udało się nam zmienić kierunku zmian w tej dziedzinie? Jak to się stało, że wielu niewidomych i słabowidzących wybrało pogodzenie się z losem zamiast aktywności i waleczności?

To ostatnie jest naszym zadaniem na kolejne lata. Skoro udało się nam osiągnąć tyle, ile tutaj zaprezentowaliśmy, gdy mamy 16 wojewódzkich oddziałów, interesującą współpracę z zagranicą, wiele ciekawych publikacji wydanych i planowanych, dobrze wyposażony salon prezentacyjny w centrum stolicy, mamy prawo mieć nadzieję, że w najbliższej przyszłości uda się nam jeszcze więcej niż dotąd. Głęboko w to wierzymy, tyle że nie dokonamy tego bez pomocy całego środowiska. Zapraszamy więc do współpracy.

Zapraszamy także do zapoznania się z treścią niniejszego numeru Helpa. Mamy tutaj artykuł o konferencji World Blind Union w Orlando, relację z ostatniej edycji konferencji REHA oraz z uroczystości rocznicowych ośrodka dla niewidomych w Owińskach. Zamieszczamy kilka artykułów o bieżących wydarzeniach i osiągnięciach naszej społeczności. Mamy nadzieję, że to wszystko jest i będzie dla Państwa interesujące oraz inspirujące. Musimy razem zmieniać świat na otwarty dla niewidomych. Nikt nas nie zwolni z tego obowiązku, gdy działamy i pracujemy właśnie w tej dziedzinie oraz w tym środowisku.

Komentarze

komentarze