Helpowe refleksje

Jest wiele przysłów i powiedzeń wychwalających własny dom. Dom to nasze miejsce na świecie, rodzina, bezpieczeństwo – przecież: „mój dom jest moją twierdzą” – miejsce, do którego chcemy wracać, bo „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Musimy się w nim czuć dobrze, jak u siebie. Osoby niewidome najbardziej doceniają własne „cztery kąty”, bo właśnie tutaj, (a często tylko tutaj) przestrzeń jest urządzona jak należy. Meble znajdują się wiadomo gdzie, przedmioty leżą dokładnie tam, gdzie zaplanowano. Nie brakuje nowoczesnej technologii ułatwiającej bezwzrokowe życie. Ważne, by niewidomi mogli czuć się jak u siebie w domu po prostu wszędzie.

Świat jest dla wszystkich, a jego otwarcie dla niewidomych to zaakceptowanie roli dotyku i dźwięku. Niniejszy numer Helpa opowiada o dostosowaniach przeznaczonych dla niewidomych i niedowidzących. Nie tylko domy muszą być dostępne i wygodne dla osób z uszkodzonym wzrokiem. To, co znajduje się na zewnątrz, również musi być takie. Otoczenie naszych domów to jakby ich przedsionek. Niewidomi i niedowidzący muszą i tam czuć się jak u siebie.

Przestrzenie zaprojektowane architektonicznie i komunikacyjnie muszą być tworzone z myślą o wszystkich, a nie jedynie o wybranych. Uczy się nas szanować różnorodność, wykluczanie kogokolwiek jest więc nie do zaakceptowania. I trzeba przyznać, że wiele się robi w tym kierunku. Co by nie rzec, dookoła nas się zmienia. Z jednej strony jest dużo trudniej, ale z drugiej rozwiązań ułatwiających życie niewidomym i niedowidzącym jest coraz więcej. Od lat „grają” nam skrzyżowania, w urzędach pracownicy są przyjaźni, tacy uczniowie są przyjmowani do szkół masowych, komputery i wiele innych urządzeń mówi, są dostępne lupy i elektroniczne powiększalniki itd. A jednak nadal jest wiele do zrobienia. Aż strach wyjść na miasto, wkroczyć na przejście dla pieszych lub zdecydować się na samodzielną podróż pociągiem. Nadal nie wiemy co podpisujemy, gdyż brakuje urządzeń lektorskich tam, gdzie dostajemy coś do rąk. Nie mamy pojęcia jak zwiedzać zabytki i zoo. Nadal w muzeach nie mamy dostępu do eksponatów lub przynajmniej ich wypukłych obrazów.

Świat otwarty dla inwalidów wzroku, to przede wszystkim ludzie rozumiejący nasze potrzeby, a otoczenie, które jest dla nas dostępne, jest stworzone z obiektów, do których zdołamy samodzielnie dojść, po których możemy się poruszać i korzystać z oferty, którą przedstawiają osobom pełnosprawnym. Jak mają być one zaprojektowane i wykonane? Opowiadamy o tym w niniejszym numerze Helpa. Zapraszamy do lektury.

Komentarze

komentarze