Opolska Fundacja Szansa dla Niewidomych łamie bariery

Tak jest świat urządzony, że ludzie potrzebują „Mija dekada od momentu, kiedy w roku 2004, decyzją Zarządu Fundacji, powstał pierwszy pozawarszawski oddział tej organizacji. Wtedy właśnie utworzono w Opolu Punkt Konsultacyjny Fundacji. Był to swego rodzaju eksperyment i rekonesans. Fundacja, chcąc być bliżej niewidomych w Polsce, nie tylko tych zamieszkałych w Warszawie i okolicach, utworzyła swoje biuro regionalne na południu kraju. Bardzo szybko okazało się, że idea ta była trafnym posunięciem. Już od pierwszych tygodni funkcjonowania opolskiego tyflopunktu zgłaszali się do jego pracowników niewidomi i niedowidzący z samego Opola, całej Opolszczyzny, a nawet goście z Dolnego i Górnego Śląska, nierzadko z innych regionów Polski. Byli to również rodzice i opiekunowie niewidomych, pedagodzy, pracownicy organizacji pozarządowych itp. Trafiali do nas szukając wsparcia w niewątpliwie trudnych sytuacjach życiowych w jakich się znaleźli oni sami bądź ich bliscy. Już kilka miesięcy później podobna inicjatywa została zrealizowana w Kielcach, następnie w Poznaniu. W kolejnych latach sukcesywnie powstawały tyflopunkty fundacji we wszystkich miastach wojewódzkich w Polsce.

Dziesięć lat działania fundacji w Opolu to tysiące udzielonych porad, kilkanaście zrealizowanych projektów, publikacje skierowane do środowiska niewidomych i niedowidzących, jak również ich otoczenia. To innowacyjne warsztaty, szkolenia dla wolontariuszy, bliskich osób niewidomych. To również niezliczone spotkania, prelekcje w szkołach, prezentacje w instytucjach publicznych itp. Wszystko po to, by przekonać niewidomych, że mimo ograniczenia, jakim jest brak wzroku, mogą w miarę normalnie funkcjonować. Zależy nam na tym, by pokazać osobom mającym wpływ na kształtowanie warunków życia m.in. niewidomych, że od ich decyzji zależy bardzo wiele. Należy łamać stereotypy w postrzeganiu niewidomych jako osoby nieaktywne, niesamodzielne i niezdolne do pracy zawodowej, co więcej – do założenia i utrzymania własnej rodziny. Kto ostatecznie ustalił, że niewidomi są ludźmi, którzy nie mogą zwiedzać, podróżować, uprawiać sportu itp.? Pracownicy i wolontariusze Fundacji wkładają mnóstwo trudu, by pokazać, że tak nie jest. Niewidomy może być świetnym pracownikiem, dobrym rodzicem, pełnowartościowym obywatelem.

Dziesiąta rocznica powstania Tyflopunktu w Opolu to dobry moment na podsumowania, refleksje, spojrzenie na minione lata z perspektywy tak długiego czasu i ocenę tego, co przyniosło najlepsze efekty. Co zatem warto kontynuować, być może w zmodyfikowanej formie, by osiągnąć optymalne efekty dla opolskiej społeczności niewidomych. Wieloletnia działalność i obecność fundacji na Opolszczyźnie została doceniona m.in. przez władze miasta i województwa, media, a przede wszystkim (co cieszy najbardziej) przez samych zainteresowanych.

We wrześniu 2014 r., za przełamywanie barier w dostępie do obiektów użyteczności publicznej niewidomych i niedowidzących, w ramach konkursu „Opole bez barier”, fundacja otrzymała od Prezydenta Miasta Opola certyfikat. Natomiast w październiku bieżącego roku, w ogłoszonym przez Marszałka Województwa Opolskiego konkursie dla organizacji pozarządowych województwa opolskiego „Opolska Niezapominajka”, Fundacja otrzymała wyróżnienie i znalazła się „na podium” obok takich laureatów, jak Chorągiew Opolska.

Wymienione nagrody to efekt konkretnych działań, którymi na co dzień zajmuje się nasza fundacja w Opolu. Jak wspomniałam, opolscy niewidomi mają swój przewodnik turystyczny pt. „Dotknij Pięknej Opolszczyzny”. W ubiegłym roku ukazało się jego pierwsze wydanie, a z uwagi na entuzjastyczne przyjęcie tej publikacji, w bieżącym roku fundacja przygotowała drugie wydanie, rozszerzone – trzytomowe.

Dzięki funduszom Samorządu Województwa Opolskiego ze środków PFRON, w roku 2013 zrealizowane zostało zadanie pn.: „Muzeum Śląska Opolskiego wreszcie dostępne dla osób z dysfunkcją wzroku”, natomiast w bieżącym roku zrealizowaliśmy projekt „ZOO-baczyć opolskie ZOO”. W ramach ww. zadań powstała w muzeum makieta Opola z połowy XVIII wieku w wersji dotykowej. Zainstalowano tabliczki brajlowskie przy wybranych salach w muzeum, przygotowano przewodnik po muzeum w druku transparentnym, a także powstały wypukłe plany sytuacyjne pierwszego piętra np. z łazienkami i toaletami w obiekcie. W ZOO przygotowaliśmy ultradźwiękowy terminal informacyjny. Wydaliśmy 100 egzemplarzy albumu zawierającego zdjęcia zwierząt, wypukłe ryciny i mapy dostosowane dla niewidomych oraz audiobook o opolskim Ogrodzie Zoologicznym.

Kolejne pomysły i inicjatywy, konsultowane z podopiecznymi fundacji, będą realizowane przez nas (miejmy nadzieję) w kolejnej dekadzie! Skoro tyle się nam udało, można się spodziewać, że będzie tak nadal. Warto sprawdzić – zapraszamy!

Sytuacja na świecie – dostępność stron

Internet jest aktualnie jednym z podstawowych źródeł pozyskiwania informacji. Poruszanie się po nim powinno być dla każdego możliwe i łatwe. Trzeba jednak zauważyć, że niepełnosprawni są wciąż narażeni na wykluczenie cyfrowe. Dlatego niezwykle ważne jest propagowanie wiedzy na temat standardów dostępności stron internetowych dla niepełnosprawnych użytkowników Internetu.

Dostępność informacji elektronicznej została opisana w różnych specyfikacjach. Najbardziej popularne są dokumenty grupy Web Accessibility Initiative (WAI), jednostki powstałej z inicjatywy World Wide Web Consortium (W3C). Celem WAI jest wyrównywanie poziomu dostępności Internetu dla wszystkich ludzi. Grupa ta jest wspierana przez Unię Europejską, której prawo nakazuje dostosowywanie stron www organizacji użyteczności publicznej do potrzeb niepełnosprawnych.

Najważniejsze dokumenty związane z wdrażaniem dostępności w Internecie to:

  1. Web Content Accessibility Guidelines (WCAG)
  2. Authoring Tools Accessibility Guidelines (ATAG).

Pierwszy opisuje jak powinna być zaprojektowana treść publikowana w Internecie, by była dostępna dla wszystkich użytkowników. Drugi to wytyczne dotyczące dostępności narzędzi autorskich. Wskazują jak tworzyć te instrumenty, by treść publikowana za ich pomocą była możliwie dostępna. Dla obu dyrektyw przyjęto trzy poziomy dostępności (A, AA i AAA). A to poziom podstawowy, który musi być spełniony, aby większość użytkowników mogła korzystać z serwisu internetowego. Poziom rozszerzony (AA) to taki, który powinien być spełniony, aby większość użytkowników mogła swobodnie korzystać z serwisu internetowego. Z kolei zaawansowana dostępność (AAA) to taka, gdzie wszyscy mogą z serwisu korzystać w sposób komfortowy.

Najistotniejsza jest specyfikacja WCAG, ponieważ większość innych rozwiązań wskazuje na ten dokument, a inne wyraźnie z niego czerpią.

Nieco mniej znanym dokumentem jest ATAG. Szczególnie polecany jest programistom, deweloperom oprogramowania, którzy tworzą aplikacje sieciowe, w tym również systemy społecznościowe.

Rozwiązania w innych krajach

Dostępność stron internetowych jest zagadnieniem, które nabiera coraz większego znaczenia na całym świecie. W wielu krajach spełnianie wymogu dostępności to nie tylko wymóg, ale również szansa np. pozyskania nowych, wartościowych klientów. Poniżej zostały przedstawione wybrane rozwiązania i uregulowania prawne w kilku krajach i organizacjach światowych i europejskich.

Organizacja Narodów Zjednoczonych

Tematyka dostępności serwisów internetowych uwzględniona została przez ONZ w przyjętej 13.12.2006 r. rezolucji Convention on the Rights of Per-sons with Disabilities. Artykuł 9 tej konwencji mówi o umożliwieniu niepełnosprawnym samodzielnego życia i pełnego uczestnictwa we wszystkich jego sferach. Zgodnie z konwencją, państwa członkowie mają podjąć kroki, które zapewnią niepełnosprawnym dostęp do środowiska fizycznego, transportu, informacji i komunikacji międzyludzkiej, w tym technologii i systemów komunikacyjnych i informacyjnych. Te działania, włącznie z rozpoznawaniem i usuwaniem przeszkód i barier na drodze do dostępności, dotyczą między innymi:

  • budynków, dróg, środków transportu oraz innych obiektów, w tym szkół, mieszkalnictwa, ośrodków medycznych i miejsc pracy,
  • usług informacyjnych, komunikacyjnych i innych, w tym usług elektronicznych, jak również usług w zakresie pomocy w nagłych wypadkach.

Co więcej, konwencja zawiera postulat, aby państwa członkowskie podejmowały działania mające na celu promowanie dostępu niepełnosprawnych do nowych technologii informatycznych i komunikacyjnych, włączając w to Internet.

Unia Europejska

W 2000 roku Rada Europy podjęła inicjatywę nazwaną strategią lizbońską. Dotyczyła ona rozwoju społeczeństwa informacyjnego i informatyzacji całej unijnej gospodarki opartej na wiedzy oraz przekształcenia jej w latach 2000-2010 w jedną z najbardziej dynamicznych gospodarek świata. Inicjatywa, o której mowa, to program e-Europa. Pierwszym etapem programu był plan „e-Europa 2002″, w którym wskazano specyfikację WCAG 1.0 jako tę, którą należy operować przy tworzeniu stron internetowych. Polska nie była wówczas członkiem UE, więc nie brała udziału w programie.

Kontynuacją planu był program „e-Europa 2005″, a jego następcą była inicjatywa „i20i0″. W 2010 roku w życie weszła kolejna koncepcja „Digital Agenda”. Celem Agendy jest wyznaczenie kierunków rozwoju i wskazanie działań w obszarze społeczeństwa informacyjnego, pozwalających na maksymalne wykorzystanie potencjału nowoczesnych technologii informacyjnych i komunikacyjnych, w szczególności Internetu. Agenda wskazuje na ponad 100 działań,które prowadzić będzie zarówno Komisja Europejska jak i państwa członkowskie.

Wszystkie wspomniane wyżej programy skupiały się na przeciwdziałaniu wykluczeniu niepełnosprawnych ze społeczeństwa informacyjnego. Konkretnie wskazywano na zobowiązanie się państw członkowskich w deklaracji ryskiej do uczynienia dostępnymi wszystkich serwisów internetowych administracji publicznej do roku 2010. Jako jasny wzór przedstawiono tu dostosowanie się do wytycznych WAI WCAG 2.0.

Cel ten wciąż jest realizowany.

Stany Zjednoczone Ameryki

Zdecydowanie najwcześniej temat dostępności serwisów internetowych uregulowały Stany Zjednoczone. Nowelizację zatytułowaną „Electronic and Information Technology” (Elektronika i technologia informacyjna) dodano do akt Kongresu Stanów Zjednoczonych w 1986 roku, a później zmieniono w 1997 roku.„The Rehabilitation Act” (fragment nowelizujący federalny akt Kongresu Stanów Zjednoczonych) reguluje i gwarantuje prawa osób niepełnosprawnych. Sekcja 508 została dodana w związku z rozwojem nowych technologii. Sekcja ta wprowadziła wymóg wobec agencji i instytucji rządowych, by elektronika i produkty związane z technologią informacyjną kupowane i zamawiane przez agencje federalne były dostępne dla osób niepełnosprawnych. Wymóg nie dotyczy Kongresu, agencji i instytucji korzystających z funduszy federalnych oraz sektora prywatnego.

W wielu punktach Sekcja 508 jest zbieżna lub wręcz tożsama z WCAG. Dokument wprowadza tylko jeden element, którego nie ma w WCAG. Jest to wymóg informowania użytkownika o konieczności synchronizacji jego reakcji z akcją wykonywaną przez system i zapewnienia użytkownikowi wystarczającej ilości czasu na wypełnienie zadań.

W ramach administracji USA działa także agenda U.S. Department of Health & Human Services„usabi-lity.gov”. Jest to rządowe źródło informacji na temat użyteczności i projektowania zorientowanego na użytkownika.

Dodać należy, że w Stanach Zjednoczonych wyżej wymienione prawne zalecenia są realnie przestrzegane. W innych krajach tematyka dostępności traktowana jest dużo bardziej „elastycznie”.

Wielka Brytania

W Zjednoczonym Królestwie obowiązuje akt Disability Discrimination Act (DDA). Ustawa została uchwalona w 1995 roku. Zawarto w niej uregulowania dotyczące zatrudnienia, dostępu do miejsc publicznych, praw własności i edukacji. Ustawa zabroniła dyskryminacji niepełnosprawnych w ich dostępie do wyżej wymienionych sfer życia. Od roku 1999 obejmuje również tematykę dostępności serwisów internetowych. Zgodnie z tą legislacją, żaden dostawca usług „nie ma prawa dyskryminować osób niepełnosprawnych” oraz „ma przedsięwziąć stosowne kroki, aby zmienić praktyki w bezpodstawny sposób utrudniające osobom niepełnosprawnym skorzystanie z jego usług”. Te założenia są bardzo ogólne i nie stanowią praktycznej podstawy dla sprawdzania dostępności serwisów www, dlatego w tym właśnie celu wykorzystywane są zalecenia Web Content Accessibility Guidelines.

Niemcy

W Niemczech tematyka dostępności uregulowana została w Barrierfreie Informationstechnik-Verord-nung (BITV). To federalne rozporządzenie w sprawie dostępnych dla wszystkich technologii informacyjnych opiera się, podobnie jak w przypadku Wielkiej Brytanii, na zaleceniach i wytycznych WCAG 2.0. Jego wdrożenie przeprowadzane było etapami od 2006 do 2014 roku.

Włochy

Rozporządzenie z 2004 r. wprowadziło oryginalne wymagania dotyczące dostępności serwisów internetowych, wykraczające poza sugestie przewidziane w WCAG i amerykańską Sekcją 508.

Ustawa Stanca stanowi, że wszystkie publiczne serwisy internetowe muszą być dostępne. Sformułowany w niej zestaw wymagań dotyczy również wytycznych, które należy zamieszczać w zamówieniach publicznych na serwisy internetowe. Potoczna nazwa (Stanca Law) pochodzi od nazwiska włoskiego ministra, który przeforsował tę specyfikację.

Portugalia

Wewnętrzne zobowiązanie rządu portugalskiego z 1999 r. dotyczące przygotowywania informacji na stronach internetowych wymaga realizowania dostępności. Do tego celu wykorzystano wytyczne oparte o WCAG.

Polska

Polska, tak jak inne kraje członkowskie Unii Europejskiej, zobowiązała się na mocy deklaracji ministrów państw członkowskich Unii Europejskiej zatwierdzonej 11 czerwca 2006 r. w Rydze do uczynienia publicznych serwisów internetowych dostępnymi dla osób niepełnosprawnych. Obowiązują nas więc wytyczne wskazane w deklaracji ryskiej W3C WAI Web Content Accessibility Guidelines 2.0.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 kwietnia 2012 r. w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności nakłada na instytucje publiczne obowiązek dostosowania swoich serwisów internetowych do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami. Ostateczny termin wdrożenia

IDOLE 2014

Tak jest świat urządzony, że ludzie potrzebują „mieć” swoich IDOLI. Od najmłodszych lat wybieramy osoby, które podziwiamy, marzymy aby być tacy jak oni, czekamy na możliwość spotkania z nimi, rozmowę, uściśnięcie ręki. Zazwyczaj naszymi pierwszymi idolami są rodzice, potem rodzeństwo, wreszcie stają się nimi osoby znane z telewizyjnego ekranu. Są takie dziedziny i kręgi, w których wyróżnia się osoby, firmy lub instytucje za ich działalność skierowaną do tych, którzy potrzebują więcej uwagi i pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Już kilkanaście lat temu wybraliśmy słowo „IDOL” na opis osoby, która odznacza się pośród innych wyjątkowym „talentem” do czynienia dobra i wydaje nam się ono najodpowiedniejsze do dziś – krótkie i jasne. Niektórzy powiedzą, że od tamtej pory dla przeciętnego człowieka zmieniło się trochę znaczenie tego słowa. W dzisiejszych czasach jest ono już mocno skomercjalizowane. Myślimy więc: tym lepiej dla nas. Będziemy więc co roku pokazywać kto jest prawdziwym IDOLEM – dla niewidomych i słabowidzących z całej Polski.

W tym celu zbieraliśmy nominacje do nagrody IDOL 2014 spośród nadsyłanych internetowo zgłoszeń. W październiku i listopadzie przyszła rekordowa ilość głosów na poszczególnych kandydatów! Bardzo dziękujemy za zaangażowanie wszystkich, którzy wysyłali do nas maile. Teraz z przyjemnością prezentujemy poniżej sylwetki nagrodzonych osób.

Statuetkę w kategorii IDOL ŚRODOWISKA 2014 otrzymał:

Marcin Kaczorowski – niewidomy podopieczny łódzkiego oddziału Fundacji Szansa dla Niewidomych, na co dzień masażysta w Szpitalu im. M. Pirogowa. Przez wiele lat był masażystą klubu piłkarskiego Widzew. Łodzianie podziwiają odwagę, jaką wykazał się w tym roku, kiedy jadąc autobusem z pracy do domu był świadkiem dewastacji pojazdu przez pięcioosobową grupę nastolatków. Jako jedyny z pasażerów zwrócił uwagę chuliganom, w wyniku czego został zaatakowany i pobity.

Wyróżnienie w kategorii IDOL Środowiska 2014 otrzymały:

Katarzyna Bury – kustosz Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, od kilku lat angażuje się w dostosowywanie wystaw do potrzeb osób z dysfunkcjami wzroku. Współorganizatorka projektu „Muzeomania”, którego celem jest organizacja bezpłatnych warsztatów, wycieczek edukacyjnych i spotkań z kustoszami dla osób z niepełnosprawnościami. Dzięki działaniom m.in. pani Katarzyny, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa jako pierwsze w stolicy Małopolski wprowadziło audiodeskrypcję na wystawie stałej w Fabryce Schindlera.

Aleksandra Janczek – zawodniczka Klubu Sportowego Niewidomych i Słabowidzących „Karolinka” z Chorzowa, reprezentantka Polski m.in. w strzelaniu pneumatycznym. Z powodzeniem startuje zarówno w zawodach krajowych, jak i międzynarodowych. Zdobywczyni Pucharu Polski swoją postawą udowadnia, że niedowidzenie nie jest przeszkodą w prowadzeniu aktywnego życia zawodowego.

Statuetkę w kategorii Idealny Urząd otrzymało:

Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Szczecińskiego – prężnie działa na rzecz niepełnosprawnych, w tym także niewidomych i niedowidzących. Dzięki wspaniałej pracy pani kierownik Justyny Markitoń osoby niewidome i niedowidzące mają zapewnioną pomoc asystenta przez okres studiowania, a także mogą korzystać ze specjalistycznych sprzętów i pomocy naukowych.

Statuetkę w kategorii Przedstawiciel Mediów 2014 otrzymali:

Rojek Iwona – dziennikarka gazety Echo Dnia. W swych artykułach porusza problemy związane z niepełnosprawnością, ze szczególnym uwzględnieniem osób z dysfunkcją wzroku. Jest otwarta na nowe wyzwania, chętnie angażuje się w działania mające na celu uświadamianie społeczeństwa na temat potrzeb i ograniczeń osób niewidomych i niedowidzących.

Oraz

Producent programu „Jeden z dziesięciu” Euromedia TV na ręce prowadzącego program pana Tadeusza Sznuka – za emisję programu, w którym daje się szansę na wygraną każdemu, bez względu na jego niepełnosprawność. Doceniamy formułę programu i wyjątkowy styl jego prowadzenia, niezmienny od tylu lat i tak przez nas lubiany.

Statuetkę w kategorii Placówka Oświatowa otrzymał:

Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Staszica w Białymstoku – placówka nominowana za utworzenie pierwszej w województwie podlaskim klasy kształcącej niewidomych i słabowidzących uczniów oraz za poszerzenie oferty edukacyjnej o profile: technik masażysta oraz technik tyfloinformatyk.

Statuetkę w kategorii Firma przyjazna niewidomym otrzymało:

Muzeum Narodowe w Kielcach – podjęło się realizacji pilotażowego projektu pt.: „Recepcja sztuki”, mającego umożliwić osobom niewidomym i niedowidzącym poznanie muzealnych eksponatów, dzięki m.in. zastosowaniu elementów mówionych, druków wielkoformatowych, nowoczesnemu systemowi – audioprzewodnikowi MILESTONE, wykorzystując zmysł smaku i zapachu oraz dotyku. Muzeum chętnie angażuje się w działania mające na celu niwelowanie barier w dostępie do kultury i sztuki, na jakie napotykają osoby z niepełnosprawnością wzroku.

W przyszłym roku, w marcowym numerze naszego kwartalnika przedstawimy Państwu IDOLI 25-lecia. Spośród nagradzanych od 1999 roku Idoli, postanowiliśmy wybrać IDOLI największych, którzy niestrudzenie przez kilkanaście lat starali się dokonywać zmian w rehabilitacji niewidomych i słabowidzących, którzy pracowali na rzecz tego środowiska i wspierali skutecznie innych w ich zmaganiach.

CIEKAWE DATY – Dostępność

W dniu 5 kwietnia 2006 r. przyjęto plan działań Rady Europy dla promocji praw i pełnego uczestnictwa osób niepełnosprawnych w społeczeństwie: poprawianie jakości życia osób niepełnosprawnych w Europie 2006-2015.

Od 15 października 2012 roku wytyczne WCAG w wersji 2.0 zyskały status międzynarodowej normy ISO/IEC 40500:2012. Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) (pi. Wytyczne dotyczące dostępności treści internetowych) – zbiór dokumentów opublikowany przez WAI zawierający zalecenia dotyczące tworzenia dostępnych serwisów internetowych.

W dniu 12 kwietnia 2012 r. podpisano Ustawę o języku migowym i innych środkach komunikowania się.

W dniu 11 października 2005 r. podpisano ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych.

W dniu 6 września 2001 r. podpisano ustawę o dostępie do informacji publicznej.

„Nasze Muzeum” kontra drukarka 3D – historia i współczesność

Wystawa XII edycji Konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014

Za nami XII edycja międzynarodowej konferencji REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014. Jak w każdej z poprzednich edycji, również i w bieżącym roku wielkiemu spotkaniu niewidomych zorganizowanemu w Pałacu Kultury i Nauki towarzyszyła dwudniowa wystawa. Organizatorzy rokrocznie starają się zaprosić wszystkie wiodące firmy zajmujące się sprzętem, wszelkiego rodzaju technologiami ułatwiającymi codzienne funkcjonowanie niewidomym i niedowidzącym. Zaproszenie jest kierowane do sprzedawców i producentów z całego świata i z Polski. Wystawa ma stanowić źródło informacji o nowinkach technologicznych, o najnowszych osiągnięciach, nad którymi pracuje się na całym świecie, by stawał się on coraz bardziej otwarty dla niewidomych. Ponieważ była to już XII edycja konferencji i wystawy, dla wielu światowych firm, które zajmują się sprzętem dla niewidomych, tradycją jest, by na początku grudnia przewidywali w swoim grafiku obecność w Polsce i faktycznie co roku są z nami. Jak wynika z doświadczenia poprzednich lat, konferencję i wystawę odwiedzają tysiące gości niewidomych i osób ich wspierających z całej Polski, a także zarówno z krajów sąsiednich, jak również z bardziej odległych państw. To okazja, by oferowany sprzęt zaprezentować tak szerokiemu gronu ewentualnych odbiorców. Konferencja REHA FOR THE BLIND® IN POLAND 2014 i wystawa to wyjątkowe i niespotykane w naszej części Europy wydarzenie, niebywała okazja do wymiany doświadczeń, prezentacji sprzętu skierowanego dla wąskiego grona odbiorców, jakimi są nasi goście. Wielu polskich niewidomych, dzięki programom dofinansowującym zakupy niezbędnego sprzętu rehabilitacyjnego, może nabyć produkty, z którymi styka się właśnie na tej wystawie. Możliwość zapoznania się, przetestowania i wypróbowania konkretnych urządzeń wpływa później na trafny rehabilitacyjnie i finansowo dobór produktu, pod kątem indywidualnych potrzeb i możliwości.

Każdego roku oprócz „stałych bywalców” pojawiają się na wystawie nowi wystawcy. Zgłoszenia uczestnictwa w wystawie przyjmowane od nowych, nie uczestniczących w wystawie w latach poprzednich firm i organizacji, dają podstawę by dostrzec, że zagadnienia dotyczące niewidomych interesują coraz większe grono partnerów. Fundacja dążyła do tego, by wśród wystawców pojawiły się firmy, które nie były dotychczas kojarzone ze sprzętem przeznaczonym dla naszego środowiska. Udało się zaprosić takie firmy jak AMC Polska, Whirlpool, czy Electrolux. Zaprezentowane przez nie sprzęty AGD, pralki, mikrofalówki, garnki itp. cieszyły się dużym zainteresowaniem odwiedzających wystawę. Zaprezentowane nakładki brajlowskie do tych urządzeń zwróciły uwagę wielu niewidomych, którzy dostrzegli szansę większej samodzielności w obsłudze tych tak niezbędnych na co dzień urządzeń. Tak się złożyło, że do tej pory wydawały się one być dla nich niedostępne.

W bieżącym roku w wystawie wzięło udział 52 wystawców i stoisk, których pełną listę prezentujemy poniżej.

  • 3D Kreator
  • ALFA PRIM
  • Altix Sp. z o.o.
  • AmbuTech
  • AMC Polska
  • AutoID
  • Brawo
  • Dolphin
  • EBU – Vaclaw Polasek
  • E.C.E.
  • Electrolux
  • EuroBraille
  • Freedom Scientific
  • Fundacja Szansa dla Niewidomych
  • Fundacja Bo Warto
  • Fundacja Gniazdo Piratów – Zobaczyć Morze
  • Gra Nguyen Wan
  • HP
  • Index Braille
  • Infomex
  • Koło Astronomiczne UTW przy OPiOA
  • Malta Society Of The Blind
  • Mapa Świata
  • Muzeum Miasta Krakowa
  • Muzeum Miasta Łodzi
  • Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
  • Muzeum Powstania Warszawskiego
  • Nasze Muzeum
  • Optelec B.V.
  • Perkins
  • Polski Komitet Paraolimpijski
  • Printing House
  • Shinano Kenshi
  • SOSW w Owińskach – Henryk Wereda
  • Spółdzielnia Nowa Praca Niewidomych
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Gruzji
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Ukrainy
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Tadżykistanu
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Gwinei
  • Stowarzyszenie Niewidomych z Azerbejdżanu
  • Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym
  • Towarzystwo Pomocy Całkowicie Niewidomym „Kret”
  • Tyflokom
  • Tyflostoisko
  • Whirpool
  • Wizaż nie tylko dla pań
  • Wydawnictwa dla niewidomych
  • Wydawnictwo Jung-OFF-ska Edyta Jungowska Sp. K.
  • Wystawa malarska Urszuli Rychlińskiej
  • Z.E. Karex – Józef Kęciek
  • Zoomax
  • ZYCHEM LTD.

Podczas tegorocznej edycji wystawy była możliwość oddania głosu na najlepszy zdaniem głosującego produkt prezentowany podczas REHY. Jak wynika z głosowania, hitem okazała się drukarka 3D firmy Kreator 3D. Oto kilka informacji o laureacie głosowania. Firma ta od początku specjalizuje się w technologii drukarek 3D. Prawdziwym przełomem dla firmy było nawiązanie ścisłej współpracy z Katedrą Mechatroniki Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej. Przy wsparciu zespołu badawczo-naukowego zbudowano prototyp drukarki opartej na najwyższej jakości podzespołach. 3D Kreator poszukuje również nowych rozwiązań pozwalających nieść pomoc osobom niewidomym oraz słabowidzącym: tłumaczenie obrazów, map z płaskich na przestrzenne, brajlowskie książki, miniatury zabytków i pomoce naukowe dla dzieci.

Jednak na uwagę zasługują również inne innowacyjne rozwiązania zaprezentowane na wystawie. Są to m.in.: urządzenie nawigacyjne dla niewidomych NaviEye z systemem GPS, rozpoznawaniem głosu i mapami, które budzi zainteresowanie nie tylko w Warszawie i w Polsce, ale także w wielu krajach świata. Wypukłe nakładki na mikrofalówkę czy pralkę, udźwiękowione terminale informacyjne dla niewidomych jak np. terminal przygotowany dla ogrodu zoologicznego w Opolu, w którym topografia opolskiego zoo, ukazana w specjalnie przygotowanej kolorystyce, z zastosowaniem brajlowskich oznaczeń oraz komunikatów dźwiękowych, przyciągnęła uwagę większości zwiedzających. Grupa uczniów Ośrodka dla Niewidomych w Laskach była wręcz niepocieszona, że takiego rozwiązania nie posiada jeszcze zoo w Warszawie i nie była to jedyna grupa, która żałowała, że w ich regionie czegoś takiego jeszcze nie zainstalowano.

Nowością była mapa świata wraz z tyflografikami przedstawiającymi słynne zabytki i budynki z Polski i całego świata. Mapa robiła duże wrażenie wśród niewidomych i osób im towarzyszących. Wszyscy byli zainteresowani posiadaniem takich rozwiązań już po zakończeniu konferencji.

Każda wystawa towarzysząca konferencji ma na celu zaprezentowanie nowości i udogodnień zastosowanych w nowych wersjach produktów znanych od dawna. Jednak co roku wystawie towarzyszy dodatkowy element. W bieżącym roku, z uwagi na ogólny charakter konferencji, której tematem było „25 lat polskich przemian – wielki technologiczny skok niewidomych – od izolacji do integracji”, zorganizowano specjalne stoisko: „Nasze Muzeum”. Dzięki życzliwości wielu osób i instytucji, takich jak Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczego Nr 1 dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej i Niewidomej im. L. Braille’a w Bydgoszczy, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, Polski Związek Niewidomych itd. udało się przygotować ekspozycję zawierającą przedmioty, publikacje i urządzenia sprzed lat, świadczące o niebywałym rozwoju jaki nastąpił w okresie ostatniego ćwierćwiecza. W dziedzinie rehabilitacji osób niepełnosprawnych wzrokowo postęp jest niemal codzienny. Urządzenia na tym stoisku zaprezentowano chronologicznie, by zwiedzający mógł namacalnie doświadczyć zmian zachodzących w poszczególnych latach i okresach w zakresie maszyn brajlowskich, powiększalników elektronicznych itd. Na wspomnianym stoisku zaprezentowano m.in.: maszyny brajlowskie do pisania z lat 50., powiększalniki stacjonarne z lat 80., urządzenia ułatwiające orientację przestrzenną np. Ultrafonik, wypukłe mapy starego typu, pierwszy na rynku syntezator polskiej mowy, tzw. wtyczka wytworzona w roku 1989 z syntezą mowy Jana Grębeckiego i Marka Kalbarczyka, Optacon z lat 80. itd.

Jeden z gości tegorocznej REHY stwierdził iż jego zdaniem była to jedna z najlepszych pod względem merytorycznym i organizacyjnym konferencja i wystawa spośród tych, w których miał okazję wziąć udział, a był na spotkaniu w Warszawie po raz szósty!

Przed nami przygotowania do XIII edycji REHY. Życzmy sobie i dołóżmy wszelkich starań, by ta sama osoba, będąc z nami po raz siódmy, oceniła ją podobnie jak w roku bieżącym, a może jeszcze lepiej?

WCAG 2.0 – omówienie standardu

Standardy odgrywają w informatyce bardzo ważną rolę. Dzięki nim możemy otwierać i zapisywać zdjęcia w różnych programach graficznych, przenosić dokumenty między edytorami tekstu, a także podłączyć skaner czy drukarkę do praktycznie dowolnego współczesnego komputera.

Twórcy stron internetowych również muszą stosować się do określonych standardów, aby strony WWW mogły być wyświetlane w różnych przeglądarkach oraz na różnych urządzeniach. Ustanawianiem standardów pisania i przesyłania treści internetowych zajmuje się organizacja World Wide Web Consortium, w skrócie W3C, która została założona w 1994 r. W jej skład wchodzi obecnie ponad 400 firm, organizacji i instytucji naukowych. W 1997 r. organizacja W3C utworzyła grupę pod nazwą „Inicjatywa dostępności do sieci” (ang. Web Accessibility Initiative, w skrócie WAI), której głównym celem jest zwiększenie szeroko rozumianej dostępności stron WWW dla osób niepełnosprawnych i cyfrowo wykluczonych.

Dostępność WWW to dziedzina wiedzy zajmująca się problematyką tworzenia stron internetowych dostępnych dla jak najszerszego grona odbiorców, ale także zbiór praktyk, których celem jest usuwanie barier uniemożliwiających korzystanie ze stron osobom z niepełnosprawnościami. Jeśli strona jest dostępna, to swobodnie mogą posługiwać się nią wszyscy użytkownicy Internetu, niezależnie od problemów ze wzrokiem, słuchem, poruszaniem się czy z rozumieniem tekstu.

Grupa WAI opublikowała szereg dokumentów poruszających problematykę dostępności nie tylko treści internetowych, ale także przeglądarek WWW oraz narzędzi służących do tworzenia stron. Jednak najważniejszym dziełem WAI jest publikacja „Wytyczne dla dostępności treści internetowych” (ang. Web Con-tent Accessibility Guidelines, w skrócie WCAG), która zawiera zbiór zasad, jakimi powinni kierować się twórcy stron, aby przygotowane przez nich strony były maksymalnie dostępne. Pierwsza wersja WCAG (1.0) została opublikowana w 1999 r. Szybko okazało się jednak, że WCAG 1.0 nie przystaje do nowych i szybko rozwijających się technologii internetowych. Dlatego w 2008 r. pojawił się standard WCAG 2.0, który nie odnosi się bezpośrednio do technologii stosowanych na stronach WWW, a skupia się na użytkownikach tych stron.

Rekomendacje zawarte w standardzie WCAG 2.0 zostały podzielone na następujące 4 grupy, nazywane też zasadami:

  1. Postrzegalność – zasada ta określa, że informacje muszą być przedstawiane użytkownikom tak, by byli w stanie je dostrzec. Żadna informacja ani komponent strony nie mogą być niewidzialne dla wszystkich zmysłów użytkownika.
  2. Funkcjonalność – użytkownicy muszą być w stanie obsłużyć interfejs strony, czyli interfejs nie może wymagać żadnych czynności, których użytkownicy nie potrafią wykonać.
  3. Zrozumiałość – informacje przedstawione na stronie oraz działanie strony muszą być zrozumiałe.
  4. Solidność – strona musi być zbudowana poprawnie, aby przeglądarki internetowe oraz programy asystujące mogły ją rzetelnie zinterpretować.

Do każdej zasady przypisane są wytyczne, które definiują podstawowe cele, jakie stoją przed osobami projektującymi i zarządzającymi stronami internetowymi. Wytycznych jest w sumie 12, a ich oznaczenia składają się z dwóch liczb: numeru zasady oraz numeru samej wytycznej (np. wytyczna 1.2).

Z kolei do poszczególnych wytycznych przypisane są kryteria sukcesu, czyli możliwe do zweryfikowania twierdzenia, które nie są powiązane z żadną konkretną technologią. To właśnie dzięki nim możliwe jest sprawdzenie zgodności stron internetowych z wytycznymi. Kryteria oznaczone są trzema liczbami: numerem zasady, wytycznej oraz samego kryterium (np. kryterium sukcesu 1.2.3).

Do każdego kryterium przypisany jest jeden z trzech poziomów zgodności z wytycznymi WCAG 2.0:

  • Poziom A zawiera rekomendacje, które twórcy stron muszą spełnić. Bez uwzględnienia wszystkich kryteriów na tym poziomie strona nie będzie dostępna dla całych grup użytkowników.
  • Poziom AA zawiera kryteria, które powinny zostać spełnione, inaczej niektóre grupy użytkowników mogą napotkać trudności przy dostępie do treści strony.
  • Poziom AAA to zbiór rekomendacji, które mogą zostać spełnione, aby ułatwić niektórym użytkownikom dostęp do stron. W praktyce poziom ten jest bardzo trudny, a dla wielu stron niemożliwy do osiągnięcia, jednak jeśli się to uda, to możemy mówić o maksymalnym poziomie dostępności. Strony spełniające wszystkie kryteria na poziomie AAA są dostępne dla praktycznie wszystkich użytkowników Internetu.

Niższe poziomy zawierają się w wyższych, czyli strona zgodna z wytycznymi na poziomie AA musi spełniać wszystkie kryteria z poziomów A oraz AA. Podobnie strona zgodna z WCAG 2.0 na poziomie AAA musi spełniać kryteria z poziomów A, AA oraz AAA.

W dalszej części artykułu znajduje się omówienie wszystkich wytycznych WCAG 2.0. Nazwy zasad oraz wytycznych zostały zaczerpnięte z autoryzowanego tłumaczenia WCAG 2.0 na język polski, które można znaleźć pod adresem http://fdc.org.pl/wcag2/

Zasada nr 1: Postrzegalność – informacje oraz komponenty interfejsu użytkownika muszą być przedstawione użytkownikom w sposób dostępny dla ich zmysłów.

Wytyczna 1.1 Alternatywa w postaci tekstu: Dla każdej treści nietekstowej należy dostarczyć alternatywną treść w formie tekstu, która może być zamieniona przez użytkownika w inne formy (np. powiększony druk, brajl, mowa syntetyczna, symbole lub język uproszczony).

Treści nietekstowe to wszystkie grafiki, animacje, nagrania dźwiękowe, filmy wideo oraz obiekty osadzone (np. elementy interaktywne w technologii Flash), które znajdują się na stronie. Do wszystkich takich treści powinien być przypisany odpowiedni tekst alternatywny.

Tekst przypisany do zdjęć i obrazków powinien możliwie dokładnie je opisywać tak, by osoba niewidoma mogła się zorientować, co znajduje się na danej grafice. Wyjątkiem są tutaj elementy, które pełnią wyłącznie funkcję dekoracyjną – dla nich tekst alternatywny może być pusty.

Jeśli dany element pełni na stronie konkretną funkcję (np. jest przyciskiem lub ikoną), to tekst alternatywny zamiast opisu wyglądu powinien wskazywać na funkcję tego elementu (np. „przycisk Wyślij”).

Tekst alternatywny przypisany do elementów multimedialnych powinien zawierać tylko ogólny opis zawartości, np. „nagranie wykładu”, „zwiastun filmu” itp.

Wytyczna 1.2 Media zmienne w czasie: Należy dostarczyć alternatywę dla mediów zmiennych w czasie.

Media zmienne w czasie to nagrania dźwiękowe, filmy wideo i animacje umieszczone na stronie. Dla wszystkich nagrań audio musimy przygotować tekst z opisem ich zawartości. W tekście tym powinna znaleźć się transkrypcja wszystkich wypowiedzi, a także opis odgłosów, które mogą mieć wpływ na zrozumienie nagrania. Do filmów wideo zawierających ścieżkę dźwiękową należy dołączyć napisy rozszerzone, czyli takie, które oprócz dialogów opisują także ważniejsze dźwięki. Natomiast do wszystkich filmów trzeba przygotować audiodeskrypcję, czyli przeznaczony dla osób niewidomych opis wizualnej treści filmu.

Aby zapewnić zgodność strony z WCAG 2.0 na poziomie AA, musimy dostarczyć napisy do wszystkich filmów ze ścieżką audio przekazywanych na żywo, czyli np. do transmisji przemówień czy wydarzeń sportowych. Dodatkowo, audiodeskrypcja do filmów wideo musi być nagraniem dźwiękowym, podczas gdy na poziomie A mogła mieć także formę tekstu.

Sytuację, w której kryteria na wyższym poziomie uszczegóławiają lub zawężają kryteria z niższego poziomu, napotkamy w standardzie WCAG jeszcze wiele razy.

Z kolei poziom AAA wymaga, aby do wszystkich nagrań wideo dołączone było tłumaczenie na język migowy, rozszerzona audiodeskrypcja (czyli taka, która w razie potrzeby zatrzymuje film, aby opisać daną scenę), a także tekst z dokładnym opisem zawartości nagrania. Natomiast do transmisji na żywo, która zawiera tylko dźwięk, należy przygotować napisy rozszerzone.

Wytyczna 1.3 Możliwość adaptacji: Należy tworzyć treści, które mogą być prezentowane na różne sposoby (np. uproszczony układ wizualny), bez utraty informacji czy struktury.

Struktura informacji przedstawionych na stronie powinna być określona programowo. Język HTML zawiera znaczniki do tworzenia tabel, list czy nagłówków i w odpowiednich miejscach należy ich używać. Np. niedopuszczalna jest sytuacja, w której komórki tabeli w kodzie strony nie są rozdzielone za pomocą znaczników, a jedynie tabulatorami.

Trzeba również pamiętać o stosowaniu nagłówków tak, by ich poziomy odpowiadały strukturze dokumentu, np. tytuł artykułu powinien być oznaczony nagłówkiem wyższego poziomu niż podtytuły.

Do elementów formularzy za pomocą odpowiednich znaczników należy przypisywać etykiety z opisem każdego elementu. Trzeba także pamiętać, aby instrukcje pojawiające się na stronie nie wykorzystywały jedynie efektów wizualnych lub dźwiękowych.

Częstym błędem popełnianym przez twórców stron jest oznaczanie nieprawidłowo wypełnionych elementów formularza ikoną lub poprzez pogrubienie czy podkreślenie etykiety. Taki sposób jest dozwolony, jednak należy także zapewnić odpowiednią informację tekstową o błędzie.

Wytyczna 1.4 Możliwość rozróżnienia: Użytkownik powinien móc dobrze widzieć bądź słyszeć treści – mieć możliwość oddzielenia informacji od tła.

Informacje znajdujące się na stronie nie mogą być przekazywane wyłącznie za pomocą koloru. Przykładem mogą tu być kursy akcji, które oznaczane są różnymi kolorami, w zależności od wzrostu lub spadku, a także błędnie wypełnione pola formularza, które podświetlane są na czerwono. W takich wypadkach należy zawsze zapewnić dodatkową informację tekstową.

Nie powinniśmy również stosować nagrań audio, które włączają się automatycznie po wejściu na stronę. Nagrania takie zagłuszają syntezę mowy osobom niewidomym i często uniemożliwiają im korzystanie ze strony.

Na poziomie AA trzeba zapewnić odpowiedni kontrast tekstu względem tła oraz możliwość powiększenia do 200% oryginalnego rozmiaru tekstu za pomocą mechanizmów wbudowanych w przeglądarkę. Poza pewnymi wyjątkami nie wolno również umieszczać tekstu wewnątrz grafik. Kryterium to łamią często umieszczane na stronach pliki PDF, które nie zawierają treści tekstowej, a jedynie skany tekstu.

Poziom AAA wymaga jeszcze wyższego kontrastu między tekstem a tłem, całkowicie zabrania także umieszczania tekstu w elementach graficznych. Jeśli na stronie znajdują się nagrania audio z mową, to tło dźwiękowe w takich nagraniach powinno być co najmniej 4 razy cichsze niż mowa.

Na poziomie AAA zawarto również dość restrykcyjne wymagania dotyczące prezentacji bloków tekstu. Użytkownikom należy dać możliwość zmiany koloru tekstu i tła, linia tekstu nie powinna zawierać więcej niż 80 znaków, tekst nie może być wyjustowany, należy także zapewnić odpowiednie odstępy między wierszami i akapitami.

Zasada nr 2: Funkcjonalność – komponenty interfejsu użytkownika oraz na-wigacja muszą być możliwe do użycia.

Wytyczna 2.1 Dostępność z klawiatury: Zapewnij dostępność wszystkich funkcjonalności za pomocą klawiatury.

Wszystkie elementy strony oraz cała jej zawartość muszą być osiągalne za pomocą klawiatury. Osoby niewidome oraz mające problemy z poruszaniem się najczęściej obsługują komputer właśnie za pomocą klawiatury. Jednak niektóre strony projektowane są w taki sposób, że można ich używać tylko korzystając z myszki lub z ekranu dotykowego.

Na poziomie A istnieją od tej reguły pewne wyjątki, np. użycie myszy dozwolone jest w grach lub gdy konieczne jest wprowadzenie podpisu ręcznego. Poziom AAA wyklucza te wyjątki i nakazuje, by wszystkie elementy strony były możliwe do obsłużenia z klawiatury.

Zabronione jest także projektowanie elementów strony w taki sposób, by blokowały fokus, czyli by tworzyły tzw. pułapkę na klawiaturę. Jeśli na jakiś element można przejść klawiszem Tab, to należy umożliwić użytkownikom opuszczenie tego elementu tym samym klawiszem.

Wytyczna 2.2 Wystarczająca ilość czasu: Zapewnij użytkownikom wystarczająco dużo czasu na przeczytanie i skorzystanie z treści.

Jeśli po upływie określonego czasu treść strony ulega zmianie, należy dać użytkownikom możliwość zatrzymania czasu lub wydłużenia go dziesięciokrotnie. Dodatkowo trzeba ostrzec użytkownika 20 sekund przed upłynięciem limitu czasowego. Kryterium to nie dotyczy aukcji internetowych oraz zadań rozwiązywanych na czas, np. podczas egzaminu.

Jeśli na stronie znajdują się elementy dynamiczne, które przesuwają się lub są automatycznie aktualizowane, użytkownik powinien mieć możliwość zatrzymania lub ukrycia takich informacji.

Kryteria na poziomie AAA zabraniają jakichkolwiek ograniczeń czasowych oraz dynamicznych zmian strony.

Wytyczna 2.3 Ataki padaczki: Nie należy projektować treści w taki sposób, aby prowokować ataki padaczki.

Błyski znajdujące się na stronie mogą u niektórych osób wywołać atak epilepsji, dlatego strony w treści nie powinny zawierać niczego, co migocze częściej niż 3 razy na sekundę.

Wytyczna 2.4 Możliwość nawigacji: Dostarczenie narzędzi ułatwiających użytkownikowi nawigowanie, znajdowanie treści i ustalanie, gdzie się w danym momencie znajduje.

Strony powinny zawierać specjalne linki, które umożliwiają pominięcie menu i szybkie przejście do treści artykułu lub do innych istotnych miejsc strony. Należy również pamiętać o przypisaniu do każdej strony odpowiedniego, krótkiego i precyzyjnego tytułu. Tytuł wyświetlany jest zazwyczaj w górnym pasku przeglądarki, a osoby niewidome słyszą go tuż po załadowaniu strony. Dzięki niemu możliwe jest szybkie zorientowanie się, na jakiej stronie się znajdujemy, dlatego ważne, żeby tytuł był unikalny dla każdej strony w serwisie.

Komponenty strony, które przyjmują fokus, powinny pilnować jego kolejności tak, by obsługa serwisu z klawiatury była logiczna i przewidywalna.

Ważne jest także odpowiednie przypisywanie tekstu do linków. Osoby niewidome często poruszają się po łączach klawiszem Tab, czytnik ekranu odczytuje wtedy treść napotkanego łącza. Użytkownik powinien móc wywnioskować z samego tekstu linku albo z jego otoczenia (np. ze zdania, w którym znajduje się link), dokąd dane łącze prowadzi.

Poziom AA nakazuje, by każda strona serwisu osiągalna była co najmniej na 2 sposoby. Można to osiągnąć stosując menu, mapę strony, wyszukiwarkę, a także listę tagów lub kategorii. Poziom ten wymusza również stosowanie na stronie nagłówków oraz etykiet dla pól formularzy.

Niektóre strony zmieniają wygląd kontrolek w taki sposób, że przy nawigacji za pomocą klawiatury element z fokusem nie jest w żaden sposób oznaczony. Wytyczne na poziomie AA zabraniają takich praktyk.

Aby zapewnić zgodność ze standardem na poziomie AAA, na każdej stronie musimy umieścić informację, w którym miejscu serwisu znajduje się użytkownik. Najczęściej robi się to oznaczając odpowiednie elementy menu lub wypisując ścieżkę dotarcia do danej strony np. między menu a treścią artykułu.

Większość czytników ekranu umożliwia stworzenie listy łączy, po której osoba niewidoma może szybko nawigować strzałkami. Z tego powodu poziom AAA nakazuje, by tekst linku zawsze wskazywał jednoznacznie na jego cel. Teksty często używane w linkach to np.„kliknij tutaj”„,więcej”„;pobierz” itp. Na poziomie AAA takie łącza nie są dozwolone.

Poziom AAA wymusza również na autorach stron stosowanie nagłówków przed każdą sekcją strony, a więc takie elementy jak menu, wyszukiwarka, treść artykułu czy stopka strony powinny być zawsze oznaczone nagłówkami.

Zasada nr 3: Zrozumiałość – informacje oraz obsługa interfejsu użytkownika muszą być zrozumiałe.

Wytyczna 3.1 Możliwość odczytania: Treść powinna być zrozumiała i możliwa do odczytania.

Język każdej strony powinien być zadeklarowany w jej nagłówku. Dzięki temu czytniki ekranu będą w stanie ustawić język syntezatora mowy odpowiedni do odczytania strony.

Jeśli na stronie znajdują się teksty wielojęzyczne, to poziom AA wymaga, by język każdego fragmentu tekstu był odpowiednio oznaczony.

Strony na poziomie AAA muszą dodatkowo zapewnić mechanizm wyjaśniający znaczenie nietypowych słów i skrótów, a jeśli tekst stron wymaga umiejętności czytania na poziomie wyższym niż gimnazjalny, należy dostarczyć odpowiednie wyjaśnienia lub treść alternatywną napisaną prostszym językiem.

Wytyczna 3.2 Przewidywalność: Strony internetowe powinny otwierać się i działać w przewidywalny sposób.

Gdy przemieszczamy się po stronie, zmiana elementu z fokusem ani zmiana zawartości pola formularza nie może automatycznie otwierać innej strony czy ramki, ani w żaden sposób zmieniać sensu strony. Takie niespodziewane zmiany mogą dezorientować użytkowników, którzy nie są w stanie oglądać całej strony jednocześnie.

Poziom AA nakazuje, by w całym serwisie stosowana była konsekwentna i przewidywalna nawigacja, czyli elementy interfejsu powinny być tam, gdzie spodziewa się ich użytkownik. Podobnie, te same elementy interfejsu (np. ikony, przyciski) powinny w całym serwisie realizować te same funkcje.

Na poziomie AAA zabronione są jakiekolwiek automatyczne zmiany strony, co w praktyce wyklucza stosowanie dynamicznych formularzy.

Wytyczna 3.3 Pomoc przy wprowadzaniu informacji: Istnieje wsparcie dla użytkownika, by mógł uniknąć błędów lub je skorygować.

Jeśli przy wpisywaniu danych do formularza zostanie wykryty błąd, na stronie powinna pojawić się informacja tekstowa z opisem błędu. Oznaczenie błędnie wypełnionego pola kolorem lub sygnalizacja dźwiękiem nie wystarczą. Przed każdym formularzem powinna znaleźć się tekstowa instrukcja jego wypełnienia, a do każdego pola formularza należy przypisać odpowiednią etykietę.

Jeśli użytkownik błędnie wypełni formularz, a system jest w stanie zaproponować sugestie korekty błędów, to poziom AA wymaga, aby takie sugestie zostały wyświetlone na stronie. Kryterium to nie dotyczy oczywiście haseł.

Jeśli pracujemy z formularzem, którego wypełnienie może mieć konsekwencje prawne lub finansowe (np. na stronach banku), to system powinien zapewnić możliwość wycofania wprowadzonych danych, sprawdzenia ich pod kątem błędów lub powinien spytać użytkownika o potwierdzenie przed ostatecznym wysłaniem danych.

Na poziomie AAA do każdego elementu formularza należy dostarczyć pomoc kontekstową, najlepiej w formie linku, którego kliknięcie wyświetli treść pomocy. Opisane wyżej obostrzenia dotyczące formularzy prawnych i finansowych na poziomie AAA dotyczą wszystkich formularzy bez wyjątku.

Zasada nr 4: Solidność – Treść musi być solidnie opublikowana, tak, by mogła być skutecznie interpretowana przez różnego rodzaju oprogramowania użytkownika, w tym technologie wspomagające.

Wytyczna 4.1 Kompatybilność: Zmaksymalizowanie kompatybilności z obecnymi oraz przyszłymi programami użytkowników, w tym z technologiami wspomagającymi.

Kod źródłowy strony internetowej nie może zawierać żadnych błędów. Jeśli takie błędy się pojawią, może to utrudnić pracę nie tylko przeglądarkom, ale także programom asystującym czy wyszukiwarkom internetowym. Aby sprawdzić poprawność kodu strony, można skorzystać z tzw. walidatorów, czyli specjalnych programów, które testują poprawność składniową kodu.

Podsumowanie

Ze względu na starzenie się społeczeństwa i rosnącą liczbę osób niepełnosprawnych korzystających z Internetu, temat dostępności stron WWW będzie coraz częściej poruszany. Istnieją już przepisy, które wymuszają na podmiotach realizujących zadania publiczne oraz na operatorach telekomunikacyjnych dostosowanie stron do standardu WCAG 2.0 na poziomie AA. Można się spodziewać, że z czasem lista firm i instytucji zobowiązanych do dostępności WWW będzie poszerzana.

Jednak niezależnie od obowiązujących przepisów, warto już teraz zadbać o dostępność naszych stron. Nie tylko zwiększymy w ten sposób grupę odbiorców, do których docierać będą nasze informacje, ale także poprawimy pozycję serwisu w wyszukiwarkach internetowych. Warto postawić na dostępność – to naprawdę się opłaca.

Postaw na dostępność. Pomysł na projekt

Fundacja Szansa dla Niewidomych

W myśl rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 12 kwietnia 2012 r. w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych, do dnia 30 maja 2015 r. serwisy administracji publicznej muszą być dostosowane do potrzeb obywateli zagrożonych ryzykiem wykluczenia cyfrowego, zgodnie z międzynarodowym standardem WCAG 2.0. Do osób z grup szczególnego ryzyka zaliczyć należy m.in. osoby niepełnosprawne (w szczególności niewidome i słabowidzące, głuche i niedosłyszące, dotknięte schorzeniami narządu ruchu, osoby niepełnosprawne intelektualnie), seniorów, ale także dyslektyków, osoby korzystające ze starszych typów komputerów czy urządzeń mobilnych.

Jak pokazują wyniki prowadzonych przez różnorodne organizacje badań, problem dostosowania stron internetowych (w szczególności witryn instytucji publicznych) do wymogów i możliwości wymienionych wyżej grup społecznych jest dość znaczący. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, jednak większość z nich sprowadza się do jednego, wspólnego mianownika – brak świadomości i wiedzy wśród osób odpowiedzialnych za tworzenie treści cyfrowych z zakresu ułatwiania dostępu do zasobów witryn internetowych.

Działając na polu wsparcia osób niepełnosprawnych, a w szczególności – niesienia pomocy niewidomym i słabowidzącym, dążąc do wypełnienia postanowień ustawodawcy, Fundacja Szansa dla Niewidomych postawiła sobie za zadanie prowadzenie działań na rzecz wzrostu liczby stron www, dostępnych dla osób z dysfunkcją narządu wzroku. Tym samym realizacja projektu pt.: „Postaw na dostępność! Akcja przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu osób niepełnosprawnych i seniorów’ stała się doskonałą okazją do wypełnienia powyższej aspiracji.

Słów kilka o realizacji zadania

W wyniku konsultacji z wybitnymi ekspertami w dziedzinie dostosowania stron internetowych do zasad WCAG 2.0, polegając na dotychczasowym doświadczeniu wielu pracowników Fundacji w zakresie przezwyciężania barier w dostępie osób niepełnosprawnych do informacji cyfrowych, skonstruowano ramowy program projektu, którego bezpośrednim celem było podniesienie świadomości i wiedzy twórców stron internetowych (w tym administratorów, webmasterów, redaktorów treści cyfrowych) w zakresie przygotowywania produktów dostępnych dla osób zagrożonych wykluczeniem cyfrowym ze względu na wiek lub niepełnosprawność.

By zwiększyć poziom oddziaływania zadania, projekt podzielono na pięć zasadniczych modułów, wzajemnie się uzupełniających i stanowiących jednolitą całość. Realizację zadania rozpoczęto od tzw. MODUŁU AUDYTU, którego pierwszą część stanowiło szkolenie centralne audytorów. Głównym celem szkolenia było przygotowanie uczestników do samodzielnego i kompleksowego opracowania audytów dostępności witryn internetowych instytucji publicznych. W ramach ośmiogodzinnego spotkania uczestnikom przekazano pełen zasób wiedzy z zakresu wytycznych i zasad prowadzenia audytów dostępności, jak również wyposażono w niezbędne narzędzia, pomocne w ich pracy. Spośród obecnych kandydatów wybrano grupę 16 osób, którzy poprzez swoje dotychczasowe doświadczenie w realizacji podobnych projektów, gwarantowali prawidłową realizację zadania. Kolejnym krokiem było przeprowadzenie przez audytorów 80 audytów dostępności stron internetowych instytucji publicznych, według założenia – 5 stron internetowych w jednym województwie. W ramach tego działania dokonano audytów stron www takich instytucji jak: Urzędy Marszałkowskie, Urzędy Miast, muzea i biblioteki publiczne, strony uczelni wyższych, Powiatowe i Miejskie Centra Pomocy Rodzinie i inne. Do każdej zaudytowanej strony internetowej powstał szczegółowy raport, zawierający m.in. wykaz błędów wpływających na dostępność danej witryny, jak również spis zaleceń, których wdrożenie w sposób znaczący wpłynie na możliwość skorzystania z danej witryny przez osoby niepełnosprawne. W wyniku analizy poszczególnych raportów opracowano zbiorczy raport poaudytowy, zawierający m.in. wykaz najczęściej popełnianych błędów, które ograniczają dostępność serwisów www. Pełen raport poaudytowy został opublikowany w dalszej części niniejszego wydania.

Kolejnymi modułami projektu były tzw. MODUŁY: SZKOLENIA TECHNICZNEGO oraz SZKOLENIA MERYTORYCZNEGO, polegające na organizacji sieci 32 ogólnopolskich szkoleń z zakresu technicznych i merytorycznych uwarunkowań dostępności stron internetowych dla osób z grup ryzyka zagrożenia wykluczeniem cyfrowym. W każdym z 16 miast wojewódzkich kraju, w terminie od 08.12.2014 do 19.12.2014 r. zorganizowano po jednym szkoleniu z danego modułu. W szkoleniach technicznych uczestniczyli m.in. administratorzy serwerów www, administratorzy baz danych, webdeveloperzy, webdesignerzy i inne osoby, zajmujące się techniczną budową i obsługą stron internetowych. W szkoleniach modułu merytorycznego, oprócz w/w uczestniczyli także redaktorzy treści cyfrowej oraz inne osoby zajmujące się wprowadzaniem i aktualizacją portali internetowych. W wyniku przeprowadzonej kampanii informacyjnej na łamach jednej z ogólnopolskich gazet, jak również regionalnych kampaniach i rekrutacjach, prowadzonych przez pracowników i wolontariuszy poszczególnych Tyflopunktów Fundacji, informacja o planowanych szkoleniach dotarła do szerokiego grona osób, zainteresowanych poruszaną tematyką. Poprzez dobór odpowiednio wykwalifikowanej kadry, szkolenia cieszyły się niesłabnącą popularnością, a ich uczestnicy niejednokrotnie wyrażali potrzebę organizacji tego typu spotkań na szczeblach powiatowych. Ze zdobytych podczas odbywających się szkoleń opinii i stanowisk wynika, iż istnieje duża konieczność budowania świadomości społeczeństwa w temacie dostosowania publikowanych za pośrednictwem Internetu treści cyfrowych do potrzeb i możliwości osób niepełnosprawnych i seniorów. Z drugiej jednak strony, obserwuje się bardzo duże zainteresowanie (zwłaszcza wśród przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego) poruszanym tematem, co pozwala przypuszczać, że w nadchodzącym półroczu 2015 r. współczynnik portali internetowych dostępnych dla osób zagrożonych wykluczeniem cyfrowym będzie sukcesywnie wzrastał.

Czwarte działanie projektowe, to tzw. MODUŁ DOBRYCH PRAKTYK. Głównym jego celem było podniesienie społecznej debaty na temat konieczności wprowadzania ułatwień w dostępie do sieci internetowej dla osób zagrożonych wykluczeniem cyfrowym, a także prezentacja wyników przeprowadzonych w ramach projektu audytów dostępności. Podczas przeprowadzonego w dn. 30.12.2014 r. spotkania, w którym uczestniczyli przedstawiciele osób niepełnosprawnych, audytorzy prowadzący badania dostępności stron internetowych oraz inne osoby zainteresowane poruszaną tematyką, zwrócono uwagę na problem dyskryminacji tych osób z powodów nierównego dostępu do zasobów sieci. Wśród uczestników konferencji obecni byli także przedstawiciele mediów, dzięki którym informacja o osiągniętych rezultatach projektu została przekazana społeczeństwu.

Piąte działanie projektu to tzw. MODUŁ KONKURSU, w ramach którego powstała specjalna platforma internetowa, poszerzająca i utrwalająca wiedzę z zakresu wdrażania systemu WCAG 2.0. W ramach działania opracowano zestawy specjalistycznych pytań, które w przystępnej formie quizu internetowego zostały zamieszczone na stronie internetowej: www.dostepnosc.szansadlaniewidomych.org.

Jako uzupełnienie projektu powstały dwa opracowania tekstowe, dedykowane m.in. niepełnosprawnym (w tym niewidomym) informatykom i osobom zajmującym się zawodowo redakcją i publikacją informacji cyfrowych. W ramach zadania powstało specjalistyczne wydawnictwo – samouczek dla webmasterów i redaktorów treści cyfrowych – traktujący o problematyce dostępności stron internetowych dla osób zagrożonych wykluczeniem oraz niniejszy, specjalny numer kwartalnika HELP. Obydwa opracowania, oprócz wersji czarnodrukowej, zostały wydane także w druku dla niewidomych – brajlu.

Podsumowanie

Pomimo niezwykle krótkiego terminu, jaki został wyznaczony fundacji na realizację zaplanowanego przedsięwzięcia, z całą stanowczością należy stwierdzić, iż zadanie „Postaw na dostępność! (…)” zostało wykonane kompleksowo. W powodzeniu realizacji projektu nie bez znaczenia pozostaje fakt owocnej i rzeczowej współpracy z przedstawicielami Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, z panem Piotrem Idzikowskim na czele, który – nierzadko w napiętym harmonogramie pracy własnej – służył pomocą i wsparciem zarówno w kwestiach formalnych, jak i merytorycznych. Ogromną wagę odegrali także specjaliści i eksperci zaangażowani w realizację poszczególnych działań projektowych, w tym wykwalifikowana kadra szkoleniowców technicznych i merytorycznych, audytorów dostępności stron internetowych, merytorystów tworzących pracowania tekstowe i inne osoby, zaangażowane w realizację przedsięwzięcia. Szczególne podziękowania należą się także Zarządowi Fundacji Szansa dla Niewidomych, z Panem Markiem Kalbarczykiem na czele, którzy służąc pomocą formalno-merytoryczną, stanowili nieocenione wsparcie dla zespołu administrującego zadaniem.

Kończąc powyższe rozważania, wyrazy uznania kierujemy także do pracowników Tyflopunktów Fundacji, zlokalizowanych w każdym województwie oraz wolontariuszy naszej organizacji, którzy poprzez swoje zaangażowanie czuwali nad prawidłową realizacją poszczególnych elementów projektu.

Konferencja REHA od kuchni

Pierwsze konferencyjne przygotowania zaczynają się już w dzień po zakończeniu poprzedniej REHY. Można powiedzieć, że trwają okrągły rok i wcale nie przesadzam tak twierdząc.

Ważne jest bowiem, żeby po mijającej konferencji podziękować wszystkim, którzy pomagali organizacyjnie i merytorycznie. Przecież zawsze liczymy na ich pomoc – również za rok. Ważne jest także podsumowanie – co wyszło dobrze, co mogliśmy zrobić lepiej, a czego nie powinniśmy robić wcale. Każdy wie, że takie podsumowania należy robić „na świeżo” tuż po wydarzeniu, kiedy wspomnienia jeszcze krążą w głowie. Z nich rodzą się ciekawe pomysły i rozwiązania, które warto wdrożyć przy organizacji konferencji za rok. Właśnie dzięki wielu konstruktywnym uwagom po REHA w 2013 r. mogliśmy zrealizować tak dobrą konferencję 4 i 5 grudnia 2014 r. I chyba nie przesadzam twierdząc, że było to bardzo dobre spotkanie. Osobiście słyszałam wiele dobrych słów od osób doceniających pomysł podsumowania ostatnich 25 lat zmian w Polsce i efektów nowoczesnej rehabilitacji. Spotkałam wielu gości czujących się dobrze w murach Pałacu Kultury i Nauki, a byli tutaj już drugi raz z rzędu. To właśnie ten gmach wybraliśmy ponownie na miejsce konferencji. Aby być pewnym, że sale czwartego piętra pozostaną do naszej dyspozycji w terminie 4 i 5 grudnia, musieliśmy dokonać wstępnej rezerwacji jeszcze przed końcem 2013 r. W styczniu 2014 r. potwierdziliśmy nasz wybór i dopełniliśmy pierwszych formalności związanych z rezerwacją. Od lutego oficjalnie mogliśmy zapraszać na REHĘ 2014 do znanych sal: Starzyńskiego, Skłodowskiej, Rudniewa i Kruczkowskiego. Rezerwacja tych sal daje dużo możliwości, dlatego też mogliśmy rozpocząć tworzenie pierwszej wersji zaproszenia i programu konferencji. Rozpoczęliśmy od wniosków dotyczących patronatów nad konferencją. Bardzo szybko otrzymaliśmy pozytywne odpowiedzi od Małżonki Prezydenta RP, Pani Anny Komorowskiej, od Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych Jarosława Dudy i Marszałka Adama Struzika, które nobilitują konferencję i nadają jej właściwą rangę. Zależy nam bowiem, aby było to wydarzenie nie tylko istotne dla środowiska niewidomych i słabowidzących, ale również przedstawicieli władz z całego kraju. Nieco później patronat objęła również Prezes Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – Pani Teresa Hernik, która pojawiła się jako gość specjalny podczas oficjalnego otwarcia konferencji.

Zapewniliśmy na głównej sali obrad 600 miejsc siedzących, ale okazało się, że to za mało. Wszystkich gości było o wiele więcej, co nas niezmiernie ucieszyło. Niektórzy musieli na stojąco wysłuchać pierwszych przemówień i referatów. Wielu z nich podróżowało od samego rana, aby zdążyć na 10:00, kiedy to rozpoczęła się manifestacja. Na szczęście, jak co roku, zapewniliśmy catering dla około 2000 osób – czyli kawę lub herbatę i coś słodkiego na pokrzepienie.

Okazało się bardzo sensowne zorganizowanie miejsca na przechowanie bagaży uczestników, którzy przyjechali z daleka. To nasi pracownicy z całego kraju zadbali o swoje grupy i zwrócili nam na to uwagę jeszcze przed konferencją. Dzięki temu mogliśmy zadbać nawet o tak podstawowe potrzeby naszych gości.

Wracając do programu konferencji, po sukcesie prób związanych z panelami dyskusyjnymi w 2013 r. i dużym zainteresowaniem uczestników zaproponowanymi tematami, postanowiliśmy kontynuować część merytoryczną konferencji właśnie w takiej formie. Mając duże możliwości ze względu na dostępną powierzchnię sal, zwiększyliśmy liczbę paneli do 11. Pierwsze dwa odbyły się już pierwszego dnia konferencji, pozostałe dziewięć w drugim dniu. Frekwencja jak zwykle przerosła nasze oczekiwania. Byliśmy jednak przygotowani i na taką ewentualność! Jeżeli gdzieś zabrakło krzesełek, nasi wolontariusze dzielnie przenosili je z innych pomieszczeń, tak aby wszyscy się zmieścili i mogli usiąść.

Równolegle z panelami otwarta była wystawa sprzętu rehabilitacyjnego. W tym roku nie prezentowaliśmy jedynie najnowocześniejszych rozwiązań, lecz pokusiliśmy się o podsumowanie dorobku w dziedzinie rehabilitacji niewidomych w postaci wystawy sprzętu z ostatnich 25 lat na stoisku „Nasze Muzeum”. Był to strzał w dziesiątkę! Na tegorocznej wystawie pojawili się znani producenci sprzętów dla niewidomych i słabowidzących ze świata, ale również firmy na co dzień nie kojarzone z działalnością skierowaną do osób niepełnosprawnych, jak marka Whirlpool, AMC Polska czy Electrolux. Ich produkty – urządzenia AGD, zestawy garnków itd. – cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Równolegle do wystawy, ale już po zakończonych panelach dyskusyjnych, zaproponowaliśmy znane i lubiane atrakcje dodatkowe jak: ping-pong, strzelectwo bezwzrokowe, turniej rowerowy i gier planszowych. W każdej z konkurencji przewidzieliśmy drobne upominki dla wytrwałych i zwycięzców. Nasi pracownicy dzielnie prowadzili konkursy i dbali o to, aby każdy zainteresowany miał okazję sprawdzić się i uzyskać najlepszy wynik.

Nowością podczas tegorocznej konferencji była zamówiona mapa świata wraz z tyflografikami przedstawiającymi słynne zabytki i budynki z Polski i całego świata. Mapa robiła duże wrażenie wśród osób niewidomych i osób im towarzyszących. Byli zainteresowani dostępnością takich rozwiązań już po zakończeniu konferencji.

Pierwszy raz postanowiliśmy umożliwić niewidomym artystom uczestnictwo w naszym spotkaniu. Znając naszych beneficjentów na co dzień, wiedząc czym się interesują i jakie mają pasje, zorganizowaliśmy wystawę prac malarskich i rzeźbiarskich Pani Urszuli Rychlińskiej. Drugiego dnia wysłuchaliśmy pięknego koncertu Pani Katarzyny Nowak, z którą wywiad publikujemy również w tym numerze HELPa. Pani Kasia jest „odkryciem” naszych działaczy z punktu we Wrocławiu. Warto też wspomnieć o zorganizowanych po raz pierwszy warsztatach pisarskich, które podczas ich trwania zgromadziły wielu uczestników. Jak na tak aktywną formę zajęć warsztatowych, jaką planowaliśmy przeprowadzić, to duży sukces. Prowadząca poradziła sobie z naszym wyzwaniem bardzo dobrze, a na uwieńczenie warsztatów jedna z beneficjentek Fundacji zdecydowała się przedstawić swój wiersz. Na kolejne sukcesy naszych podopiecznych czekamy już od dziś i gorąco zachęcamy do rozwijania swoich pasji. Mamy nadzieję, że będą chcieli się nimi podzielić za rok z nami i naszymi gośćmi!

Jak co roku na konferencję przyjechały grupy zorganizowane, wspierane nie tylko przez samą fundację, ale również przez Urzędy Miasta, Urzędy Marszałkowskie czy Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej. Nie zabrakło też sponsorów, którzy zechcieli pomóc naszym grupom, m.in. z Gdańska. Dzięki dodatkowej pomocy mogliśmy zapewnić uczestnictwo w konferencji kilkakrotnie większej grupie niż wcześniej planowaliśmy.

Od lat kontaktujemy się z przedstawicielami organizacji pomagających niewidomym na całym świecie. Niejednokrotnie pozytywna informacja o konferencji dociera do naszych zagranicznych przyjaciół. W efekcie chcieli nas odwiedzić reprezentanci różnych krajów. Nie każdemu jednak już się to udało. Inni byli tu tak dawno, że zapragnęli przyjechać ponownie. Pracowaliśmy w zespole nad tym, by odwiedzili nas goście z Tadżykistanu, Azerbejdżanu, Ukrainy, Gruzji, Czech, Portugalii, Malty, Egiptu, Kazachstanu, Rosji, Hiszpanii, Ghany, Afganistanu i Gwinei. Częstym problemem jest uzyskanie wizy na przyjazd do Polski. W przypadku dwóch z wymienionych krajów konieczna była osobista interwencja w polskiej ambasadzie, aby doszło to do skutku. Spotkania i rozmowy z naszymi gośćmi były wartościowe i możemy mieć nadzieję, że kontakty te zaowocują współpracą w przyszłości.

Mimo doświadczenia, jakie ma nasza fundacja, organizacja takiej imprezy nie jest rzeczą łatwą. Potrzeba zgranego, chętnego do pomocy zespołu, aby działanie na tak dużą skalę się powiodło. Bez pomocy wspaniałych osób, z którymi pracuję w fundacji, by się to nie udało.

Czy świat jest już otwarty dla niepełnosprawnych, zwłaszcza niewidomych?

Przypomnijmy sobie lata 50. i 60. poprzedniego stulecia. Nikt oczywiście nie ogłaszał braku akceptacji dla osób niepełnosprawnych czy chorych. Przeciwnie. W Polsce zawsze otaczano ich współczuciem i opieką. Na to mogli liczyć również w tamtych czasach, tyle że coraz bardziej ich to nie zadowalało. Współczucie może zadowalać osoby okazujące je, gdyż realizuje ich własną potrzebę dobrego samopoczucia: jesteśmy wrażliwi, czuli, pomocni. Nie można nam zarzucić obojętności i braku szacunku dla innych. Nie zadowalało ono jednak samych zainteresowanych -chorych i niepełnosprawnych. Każdy człowiek chce być traktowany tak, jak inni. Każdy chory chce zapomnieć o swojej chorobie. Podobnie niepełnosprawni chcą nie pamiętać o swoim inwalidztwie, utrudnieniach, niemożnościach. Ich naturalnym prawem jest ułożenie swoich spraw w taki sposób, by móc sobie samodzielnie radzić i nie myśleć: nie jestem w stanie, ktoś musi mi pomagać, jestem słabszy, gorszy, nawet jestem niepotrzebny. Współczucie nie jest pomocne w zapominaniu o trudnościach życia codziennego. Niezbędna jest nie tyle sama empatia, ale koniecznie połączona z konkretnym działaniem. W tamtych czasach tego brakowało. Na ulicach miast niepełnosprawni pojawiali się więc rzadko. Gdy chodzi na przykład o niewidomych, mieli ogromne trudności w dostaniu się do szkół średnich. Uczęszczali do szkół podstawowych zorganizowanych w ośrodkach specjalnych. Gdy byli w stanie kontynuować naukę i mogli myśleć o studiach, na drodze stawały kłopoty w dostaniu się do liceów. Tylko nieco odmienne problemy mieli niepełnosprawni innych grup – i oni również rzadko tam docierali. Inwalidzi byli bez pracy, albo ulokowani w specjalnie dla nich stworzonych zakładach – spółdzielniach. Specjalne szkoły i zakłady pracy, w tamtych czasach modne, są najlepszym dowodem na istniejący wtedy rozdział – tu zdrowi i silni, tam słabi i chorzy. W związku z tym, że niepełnosprawnych prawie się nie widywało na ulicach i w mediach, postronni obserwatorzy mogli pomyśleć, że w naszym kraju w ogóle nie ma inwalidów. Może właśnie o to chodziło ówczesnym władzom. Przecież w socjalistycznej ojczyźnie wszyscy są zdrowi i szczęśliwi. Nie czas jednak rozliczać epoki sprzed pół wieku. Miała swoje wady, ale aby być sprawiedliwym, należy wspomnieć, że miała też zalety. Inwalidzi byli specjalnie traktowani. Nie był to sposób, jaki by chcieli sobie życzyć, ale w wielu kwestiach władza ułatwiała im byt. Dobrym na to przykładem są przesławne talony, dzięki którym inwalidzi mogli kupić na rynku to, o czym inni mogli jedynie marzyć.

Sytuacja zaczęła się zmieniać już w latach 70. Coraz częściej osoby takie przebijały się przez wcześniej nieprzebytą barierę niezrozumienia i niekonstruktyw-nego współczucia. W kolejnych miejscach pojawiali się niepełnosprawni ośmielając do prób następnych. Społeczeństwo zaczęło się przyzwyczajać do ich obecności. Najpierw byli zauważalni w liceach, bibliotekach i środkach komunikacji, później w urzędach, na uczelniach, wreszcie wśród załogi oraz w gronie decydentów w administracji i gospodarce. Proces ten został utrudniony w stanie wojennym, kiedy to kraj cofnął się w każdej dziedzinie. Pod koniec lat 80. ponownie ruszył i to ze zdwojoną mocą.

Prawdziwych zmian doczekaliśmy się w Polsce w latach 90. Nasz kraj się otworzył – nie tylko na gospodarkę rynkową, ale na wszystko, co było dostępne za granicą: wyposażenie domów, samochody, produkty AGD i RTV, a nawet muzyka, akcje charytatywne, nowe media, moda i ubiór. Obok dziedzin przyziemnych, przychodzące do nas„nowe” dotyczyło też idei: wolny rynek, emancypacja kobiet i innych grup wcześniej niezauważanych, pluralizm (nie tylko polityczny), referenda, fundusze obywatelskie, redystrybuowanie środków uzyskanych od podatników w systemie przekazywania 1% podatku organizacjom OPP itd. I nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawili się„na ulicach” niepełnosprawni. Okazało się, że jest nas dużo. Powstawały nowe organizacje, które ich zrzeszają. Ośmieliły się głośno wypowiedzieć postulaty, które gdzie indziej były już realizowane, a u nas jeszcze tłamszone: prawo do edukacji, wykształcenia, prawo do pracy, współuczestnictwa, do możliwości brania udziału w koncertach, różnorodnych imprezach, głosowaniach itd.

Na fali zmian, w pierwszej połowie lat 90. otrzymałem z telewizji propozycję poprowadzenia programu o emancypacji i integracji środowisk niepełnosprawnych pt.: „Razem czy osobno”. Prowadziłem go przez niemal dwa lata zbierając mnóstwo ważnych dla mnie doświadczeń. Głównym przesłaniem programu było przekonanie widzów do poparcia nowego modelu rozwoju społeczeństwa – wszyscy razem, bez względu na przykład na stan zdrowia. Na początku lat 90., nie było to jeszcze przesądzone. Dla ułatwienia przejścia tej ważnej dla inwalidów bariery, pokazywaliśmy w programie bardzo interesujących ludzi i postawy. Nie było trudne wykazać, że inwalidzi na wózkach, głusi czy niewidomi wiele potrafią. Sam jako niewidomy zagrałem w telewizyjnym studio w piłkę dźwiękową – mogę słyszeć gdzie leci i potrafię ją złapać. Bawiłem się w tę grę razem z niedowidzącym synem. On kopał piłkę, a ja zatrzymywałem ją jak bramkarz. Podobnie ja – starałem się wbić mu gola, a on wpatrywał się w posadzkę i nie dawał sobie wbić piłki do bramki. Podobnie ciekawe rzeczy pokazywali inni niepełnosprawni – goście programu.

To tylko jeden malutki przykład starań o równe traktowanie niepełnosprawnych osób i zgodę na integracyjny rozwój naszego społeczeństwa. Walczyli o to wszyscy dookoła – nie tylko w Polsce. Z czasem przyszły nam z pomocą konwencje ONZ i dyrektywy UE. Na Zachodzie sytuacja niepełnosprawnych jest już od lat tak dobra, że większość społeczeństw w ogóle się nie zastanawia czy rozmówca jest całkiem czy nie całkiem sprawny. Coraz więcej ludzi nie rozważa kwestii, czy kolega w collage’u widzi, czy nie, czy dotrze na zajęcia wózkiem, albo usłyszy wykład. Coraz więcej przestrzeni publicznej jest tak zorganizowana, że wymienione pytania nie mają sensu.

I tak niewidomi oglądają audiodeskrybowane filmy lub spektakle w teatrze, czytają książki i podręczniki zapisane cyfrowo, albo sami je skanują, by skorzystać z funkcji urządzeń lektorskich rozpoznawania druku. Wszędzie trafią, bo mogą korzystać ze ścieżek naprowadzających. To metalowe albo plastikowe linie przymocowane do podłoża, na przykład chodnika, które prowadzą prosto do celu – na przykład do bramki w metrze, przystanku autobusowego, albo do wejścia do urzędu. Inwalidzi ruchu dojeżdżają do szkoły lub pracy nie napotykając na żadne progi i zbyt wąskie drzwi. Głuchym pomaga tłumacz migowy, który jest zatrudniony w każdym urzędzie itd. Kiedy będzie tak u nas?

Czas szybko biegnie i to, co spotykało nas w latach 90. także dawno minęło. Jaką mamy sytuację w latach 2000? Mimo rozmaitych trudności, które nam towarzyszą i jakoś nie „chcą” przejść do lamusa, jest naprawdę coraz fajniej. Są na to rozliczne przykłady. Mieszają się dobre zachowania ze złymi, zmiany na lepsze z nagannymi postawami, myślenie o wszystkich z myśleniem egoistycznym. Nie ma idealnego świata i idealnych ludzi. Wszyscy jesteśmy w miarę podobni – ze wszystkimi możliwymi zaletami i wadami. Najbardziej mogą o tym zaświadczyć właśnie niepełnosprawni.

Gdy celem niniejszego numeru czasopisma HELP ma być i jest uzyskanie postępu w omawianej dziedzinie, lepiej wskazywać przykłady pozytywne. Negatywne są widoczne na co dzień. Właśnie pozytywne przykłady zasługują na wsparcie i wymagają rozgłosu. Tak więc po raz pierwszy zostałem zszokowany na koncercie. Poszliśmy w gronie rodzinnym na koncert Paula McCartneya na Stadionie Narodowym. Było to półtora roku temu. Trochę się wahaliśmy, bo jednak dosyć drogo, tłoczno, za głośno… Zdecydowaliśmy się jednak i ruszyliśmy w drogę. Przy stadionie miejsc parkingowych nieco brakowało, ale wolne były miejsca dla osób niepełnosprawnych – to nas ucieszyło. Kiedyś nie wyznaczano miejsc specjalnych dla naszej grupy. Nieco się spóźniliśmy, ale nic to. Zasiedliśmy na swoich miejscach i wtedy syn mnie zaskoczył. Podał mi swoją komórkę ze słuchaweczkami. Włożyłem je na głowę i. co to?! Dwóch facetów starało się przekrzyczeć Paula. Byli tak rozentuzjazmowani, że nieco plątali się w „zeznaniach”. Ja jednak byłem bardziej „zatkany”. Nigdy wcześniej nie słyszałem audiodeskrypcji koncertu. A oni opowiadali gdzie przemieścił się muzyk, jaką wziął do rąk gitarę, komu się ukłonił, gdzie zszedł i kiedy wrócił. Coś nieprawdopodobnego. Przecież jeszcze tak niedawno„marudziłem żonie pytając wielokrotnie – co się dzieje, co robią muzycy itd.

Nie inaczej było z komputerami. To co prawda znacznie wcześniejsza historia, ale także spektakularna. Uczestniczyłem w niej czynnie, gdyż właśnie byłem współautorem syntezatora mowy, który jako pierwszy przemówił do użytkowników komputerów po polsku. Mieliśmy już syntezatory mówiące po angielsku oraz polskie, ale wyłącznie demonstracyjne. Z braku innych możliwości zwróciłem się do Jana Grębeckiego, sławnego serwisanta elektronicznych syntezatorów, by nagrał mi wskazany zbiór głosek, w celu ich łączenia w słowa i zdania. Nagrał, a wtedy mogłem je wykorzystać do pracy lektorskiej. Napisałem algorytm mowy, czyli wskazałem komputerowi jak należy wypowiadać rozmaite polskie słowa, stworzyłem algorytm intonacji, by syntezator wiedział, jak regulować ton wypowiedzi, dołożyłem do tego algorytm liczb arabskich i rzymskich, i mogłem słuchać co jest wyświetlone na ekranie monitora. Jako pierwszego użyłem do tego celu wiersza Tuwima pt.: „Lokomotywa”. Syntezator sapał i pufał, a wszyscy słuchacze mieli nienajgorszą zabawę. Potem rozrósł się zbiór mówiących urządzeń do tego stopnia, że bodaj rok temu kupiłem do domu telewizor, który jest wyposażony w syntezator mowy. Gdy nacisnę klawisz na pilocie, telewizor czyta, na który program wchodzę, co jest aktualnie nadawane i kiedy się rozpoczęło oraz kiedy się skończy.

W roku 2014 przed wyborami do Parlamentu Europejskiego przetoczyła się przez kraj akcja dotycząca przygotowania punktów wyborczych w taki sposób, by mogli wziąć w wyborach udział wózkowicze. Przy okazji tych samych wyborów przygotowano dla niewidomych tzw. nakładki na karty do głosowania, które umożliwiają wzięcie udziału niewidomym. Nie zdały do końca egzaminu, ale dla nas najważniejsze było to, że w ogóle o nas pomyślano. Właśnie to daje nadzieję na rozwój w tej dziedzinie.

Jakiś czas temu oglądałem serial TVP pt.:,„Twierdza szyfrów”. Film mi się spodobał, więc gdy dowiedziałem się, że będzie nadawany ponownie, włączyłem telewizor i… tym razem znowu mnie „zatkało”. O ile pierwotnie film nie był audiodeskrybowany, a może ja tego nie odebrałem, tym razem obok zwykłej ścieżki dźwiękowej była nadawana ścieżka dodatkowa z lektorem. Gdy oglądałem film po raz pierwszy, był jedynie ciekawy. Gdy usłyszałem go po raz drugi i to razem z komentarzem lektora, który zastąpił żonę, a wcale się nie wysilał i nie męczył, bo przecież nagrywał się na spokojnie, profesjonalnie, byłem zauroczony. To po prostu wielkie dobrodziejstwo dla niewidomych. Sądzę, że podobne odczucia mieli ludzie niesłyszący, gdy na ekranie pojawił się tłumacz języka migowego i wreszcie mogli „słyszeć” co mówi się w filmie.

Nie koniec dobrych wieści. Coraz częściej w muzeach, zabytkach i dworcach spotykamy dostosowania obiektów do potrzeb osób niepełnosprawnych, a przyznaję, że dla mnie najważniejsze są przystosowania dla osób niewidzących. W Muzeum Narodowym w Dworze Artusa w Gdańsku można obejrzeć wypukłe ryciny najciekawszych obiektów, które są tam przygotowane dla zwiedzających. W Muzeum Śląska Opolskiego można „pomacać” mapę miasta sprzed wieków. Można też znaleźć tam toalety, gdyż zostały specjalnie oznakowane dla niewidomych. W zoo w Opolu jest zainstalowany terminal informacyjny, na którym jest zamontowana wypukła mapa terenu oraz system dźwiękowy. Po naciśnięciu stosownego klawisza terminal odczyta specjalnie przygotowany komentarz. Dochodzi do tego książka o zwierzętach tego zoo wydana w tzw. druku transparentnym, gdzie brajlowskie wypukłe litery są wytłoczone na tle liter graficznych. Podobnie jest w zoo w Zamościu i Gdańsku Oliwie. Równie dużo robi się dla inwalidów ruchu, słuchu i intelektu. Mamy zupełnie inny świat, niż jeszcze tak niedawno. A głośniki zainstalowane w autobusach i tramwajach, ogłaszające jaka to linia, jaki to przystanek, brajlowskie tabliczki pojawiające się coraz częściej na drzwiach w instytucjach publicznych, również w wagonach w pociągach, a zniwelowane krawężniki dla umożliwienia wjechania na chodniki osobom na wózkach i matkom z dziećmi w wózkach? A coraz więcej książek wydrukowanych w brajlu lub dostępnych w systemach lektorskich?

Fundacja Szansa dla Niewidomych bierze w tym postępie czynny udział. Jak na dosyć małą organizację, wykonaliśmy bardzo dużo pracy. To my opracowujemy książki dla niewidomych, mnóstwo poradników rehabilitacyjnych, które pouczają jak sobie radzić, przewodników turystycznych, dzięki którym niewidomi coraz częściej wykorzystują nowoczesną turystykę do celu uwierzenia we własne możliwości i do kontaktu z innymi osobami, podręczników i instrukcji dotyczących rozmaitych dziedzin. To my instalujemy wypukłe i dźwiękowe mapy, organizujemy szkolenia i konferencje, popularyzujemy najnowsze rozwiązania technologiczne i metodologiczne, by dowiedzieli się o nich nie tylko niewidomi, ale i widzący. Najważniejszym naszym „dzieckiem” jest międzynarodowa konferencja REHA FOR THE BLIND® IN POLAND. Jest to wielowątkowe spotkanie, które pokazuje ile potrafią niewidomi oraz jak dużo robi się na świecie, by było to realne.

Wreszcie nasze ostatnie dzieło. Wzięliśmy udział w konkursie, o którym tutaj opowiadamy i zostaliśmy wybrani do realizacji naszego projektu. Fundacja zweryfikowała 80 poważnych stron internetowych oraz przeszkoliła niemal tysiąc osób w dziedzinie jak przygotowywać strony internetowe, by były dostępne dla wszystkich obywateli, w tym niepełnosprawnych. Największy problem mają ze stronami oczywiście niewidomi, gdyż właśnie kwestia dostępu do informacji jest dla tego środowiska najbardziej bolesna. O ile niepełnosprawni ruchu mają trudności w przemieszczaniu się, niesłyszący w komunikowaniu się z innymi osobami, niepełnosprawni intelektualnie w radzeniu sobie ze wszystkim, niewidomi obok kłopotów z samodzielnym poruszaniem się po mieście, wykonywaniem codziennych czynności bez wzroku, mają kłopot z odczytaniem i zapisaniem informacji. Strony internetowe stają się głównym medium, dzięki któremu nie tylko dowiadujemy się o wszystkim, ale także robimy zakupy, uczymy się, szukamy pracy, lekarza, pomocy itd. Czy Internet już staje się dla nas dostępny, opowiadamy w kolejnych artykułach niniejszego specjalnego wydania kwartalnika HELP.

Realizacja projektu pt.: „Postaw na dostępność” oraz wydanie tej publikacji stanowi dla nas ogromną pomoc. Tyle lat pracujemy dla naszego środowiska, a tak niebywała okazja do jego promocji jeszcze się nie zdarzyła. Za tę okazję serdecznie dziękujemy przedstawicielom Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Prawda, że jest to najlepszy dowód na to, że w naszym kraju zmienia się w tej dziedzinie na lepsze. Oby tak dalej.

Helpowe refleksje

Co właściwie należy napisać w takim artykule, gdy jest tworzony w grudniu? Idą święta, zamieszczamy więc w tym numerze świąteczne, Bożonarodzeniowe życzenia, które są w osobnym artykule. Na samych jednak życzeniach nie można poprzestać. Wkroczyliśmy już w okres corocznych podsumowań. Kiedy to czynić, jeśli nie teraz?

Rok 2014 był i nadal jest trudny, ale też pełen sukcesów naszego środowiska. Nie wszystko się udało, ale gdy mowa o sukcesach, przecież nie chodzi o nie w 100% sprawach. Sukcesy mają wartość dla samych siebie, bez względu na to, czy współistnieją z jakimiś porażkami. Czy odnotowaliśmy w mijającym roku także porażki? Przeanalizujmy to – sukcesy i porażki, jedne po drugich, z osobna i pokrótce.

Środowisko może liczyć na dofinansowanie zakupów rehabilitacyjnych oraz szkoleń. Kwoty są mniejsze niż kilka lat temu, ale pomoc jest istotna i wartościowa. To sukces naszego kraju. Od razu muszę wspomnieć o kłopocie, który jest jemu bliski. Nie mogą z tej pomocy korzystać niedowidzący o umiarkowanym stopniu inwalidztwa. To dla nich wielka strata, ale też strata dla całego środowiska. Kto może być zadowolony, gdy wielu ludzi nie może wyjść ze statusu cyfrowego wykluczenia?

Ministerstwo Edukacji zrozumiało kwestię ważności naszych ośrodków specjalnych. Mamy mieć edukację inkluzywną i prowadzimy taką politykę, jednak nie może to oznaczać konieczności niedoceniania dorobku tych szkół. Właśnie w tym roku przedstawiciele Ministerstwa zmienili optykę i uznali ich know how, jako bardzo ważne. Można więc mieć nadzieję, że teraz i edukacja włączająca ruszy z miejsca naprawdę. Aby i tutaj była równowaga między sukcesami i porażkami, ministerstwu nie udało się znaleźć środków finansowych na zakupy rehabilitacyjno-komputerowe dla tych placówek, a samorządy, które są jednostkami prowadzącymi szkoły, zwykle nie wykorzystują otrzymywanych subwencji przeznaczonych dla uczniów niepełnosprawnych właśnie dla nich. Często są kierowane na inne cele, też ważne i też szkolne, no, ale jednak nie całkiem związane z inwalidztwem tych uczniów.

Pojawia się w naszym środowisku coraz więcej firm i organizacji pozarządowych. To sukces. Każda z tych jednostek stara się wnieść do naszego środowiska coś nowego, coś swojego. Niewidomi i niedowidzący korzystają z tego, wobec czego jest to kolejny sukces. Gdzie jest strata? Nie mamy działań wspólnych. Jesteśmy rozdrobnieni, przez co innym udaje się załatwić wiele spraw, a nam nie.

Mamy nowe wynalazki, które poprawiają naszą sytuację. Komórki macierzyste już przywracają wzrok. Są wykonywane inne operacje, które ratują wzrok. Medycyna pomaga tam, gdzie wcześniej nie była w stanie. Do tego dochodzi mnóstwo ciekawych urządzeń, drukowanie trójwymiarowe, nowoczesna tyflografika, urządzenie nawigacyjne NaviEye z mapami GPS, świetne powiększalniki obrazu, programy udźwiękawiające i wielofunkcyjne terminale informacyjne. To sukcesy. Porażką jest jednak to, że ma do nich dostęp niewielu inwalidów wzroku. Gdzie indziej całe dzielnice są dostosowane do potrzeb niewidomych i niedowidzących, a u nas nie widać ścieżek naprowadzających, baz informacyjnych itd. Niewidomi nadal nie mogą samodzielnie głosować, mimo że wyprodukowaliśmy specjalne nakładki na karty do głosowania. To krok do przodu, ale jaki mały oraz jak bardzo niedoskonały!

Nasze firmy, tj. polskie firmy, które wytwarzają produkty dla inwalidów wzroku, sprzedają już je za granicą. To dodatkowe środki z eksportu dla naszego kraju i środowiska. Każda tego rodzaju sprzedaż ułatwia obniżanie cen dla naszych obywateli. Trzeba jednak dodać, że jest tego za mało, znacznie mniej niż w przypadku innych krajów.

Wreszcie Fundacja Szansa dla Niewidomych rozwija się. Zatrudnia 40 osób, prowadzi 17 biur w kraju, ma ponad 600 partnerów, ma kontakty zagraniczne i realizuje około 40 projektów. Udała się konferencja REHA, o której mówi się, że spełniła oczekiwania naszych gości. Wydajemy kwartalnik Help i możemy opowiadać o świecie bardziej otwartym dla niewidomych. Z fundacyjnej pomocy korzysta corocznie kilka tysięcy ludzi. To ogromny sukces. I na koniec – idzie dobry rok. Już teraz widzimy, że fundacja będzie miała co robić. Zapewne po raz kolejny jej działalność się rozwinie.