Altix Help

Państwa pytania i odpowiedzi naszych specjalistów, które będziemy przedstawiać w tym dziale, pochodzą między innymi z listy dyskusyjnej ALTIX HELP. Wybierzemy najważniejsze lub najczęściej padające pytania odnośnie obsługi urządzeń lub oprogramowania specjalistycznego i odpowiemy na nie w przystępny, ale szczegółowy sposób.

Pod adresem biuletyn@altix.pl czekamy na Państwa uwagi odnośnie problemów technicznych, z którymi się spotykacie a które warto byłoby przybliżyć szerszemu gronu czytelników. Zamieścimy je w kolejnych numerach biuletynu. Jednocześnie zachęcamy do zapisania się i uczestnictwa w liście dyskusyjnej ALTIX HELP. Mogą Państwo dzielić się tam wiedzą z innymi użytkownikami, zadawać pytania i rozwiązywać swoje problemy. Poruszamy tam interesujące tematy, rozwiązujemy problemy dotyczące wielu kwestii, przedstawiamy nowe rozwiązania dla osób niepełnosprawnych, informujemy o ciekawych wydarzeniach.

Aby zapisać się na listę dyskusyjną AltixHelp, należy wysłać e-mail z tytułem „subscribe” na adres: altixhelp@altix.pl

Redakcja „Help. Wiedzieć więcej”

Zamierzam zainstalować w telefonie wersję demonstracyjną programu Mobile Speak 4.0.

Czy mogę zainstalować wszystkie dostępne dla MS głosy, czy przed instalacją muszę wybrać tylko jeden z nich?

Mobile Speak działa jednocześnie ze wszystkimi głosami, które zainstalujemy przed aktywacją 30-dniowej wersji demonstracyjnej. Są to następujące głosy: Acapella Ania, Loquendo Krzysztof i Zosia oraz Speak. Instalację programu możemy dokonać poprzez program Nokia PC Suite lub poprzez bluetooth. Należy podłączyć telefon do komputera i rozpocząć instalację. Za wyjątkiem głosu Ania, który z powodu dużych rozmiarów można zainstalować na karcie pamięci, pozostałe w pamięci telefonu.

Ważne: przed instalacją syntezatora Loquendo proszę zainstalować plik o nazwie „common”!

Jak aktywować 30-dniową wersję programu Mobile Speak?

W menu telefonu wybieramy folder Code Factory, następnie Konfiguruj Mobile Speak – Opcje – Aktywacja produktu” i wybrać przez SMS lub Internet (dowolnie). Postępujemy według poleceń kreatora aktywacji MS. Pojawi się komunikat „proces aktywacji wymaga połączenia przez Internet lub SMS…” – potwierdzamy „OK.” Następny komunikat: „Czy jesteś zarejestrowanym użytkownikiem…” – potwierdzamy „NIE”. Od tego momentu program zarejestrowany jest na 30 dni.

Używam Mobile Speak – wersję V3.40.8 i chciałbym przetestować demo najnowszej wersji programu (v.4.0). Czy mogę zainstalować wersję demonstracyjną, gdy mam zainstalowaną poprzednią pełną wersję? W jaki sposób mogę to zrobić?

Tu pojawią się problemy, gdyż użyte syntezatory muszą być aktualne do instalowanej wersji, a te najnowsze nie będą współpracować ze starszą wersją Mobile Speaka.

Jeśli chcemy przetestować najnowszy program, musimy odinstalować starszą wersję Mobile Speak (wszystkie syntezatory i program). Należy pamiętać o ponownym uruchomieniu telefonu przed instalacją nowej wersji. Pliki instalacyjne nowej wersji jak i poprzedniej można pobrać ze strony www.altix.pl w zakładce „Pomoc i spolszczenia” – Do pobrania – Pliki. Musimy również zachować kod licencyjny, który będzie nam potrzebny przy ponownej aktywacji poprzedniej wersji.

Czy istnieje możliwość zmiany dźwięku w dyktafonie Milestone słyszanego przy wychodzeniu z trybu uśpienia?

Gdy Milestone nie jest używany przez dłużej niż 10 minut, automatycznie przechodzi w tryb uśpienia. Aby powrócił do stanu aktywności należy wcisnąć klawisz Play – wówczas Milestone odtwarza zaprogramowany dźwięk i informuje w jakim module obecnie się znajdujemy. W pierwszych urządzeniach tym dźwiękiem było pojedyncze stuknięcie mechanicznej maszyny do pisania, następnie uderzenia w bębny, obecnie jest krótka melodyjka. Dźwięk ten nie jest jednak zaprogramowany na stałe. Można go zmieniać. Aby to zrobić, należy włożyć kartę SD do Milestone’a i podłączyć go do komputera. W witrynie firmy Bones, w zakładce wsparcia dla Milestone 312 znajdują się spakowane archiwa zawierające przykładowe dźwięki. Nazwa takiego archiwum sugeruje, co to za dźwięk. Należy ściągnąć wybrane archiwum i wypakować z niego zawarty w nim plik o nazwie M_START.WAV. Ten plik należy skopiować do głównego katalogu na karcie, po czym odłączyć Milestone od komputera. Teraz już tylko wystarczy wyciągnąć kartę z Milestone i włożyć ją ponownie Usłyszymy, jak Milestone wyda dźwięk informujący, że wykrył plik, który musi sobie przetworzyć. Przy następnym wyłączaniu trybu uśpienia z dyktafonu usłyszymy już nowy dźwięk. Po przetworzeniu plik M_START.WAV znika z katalogu głównego na karcie.

Zwróćmy uwagę na to, że plik z dźwiękiem używanym przy budzeniu ma jedną ustaloną nazwę. Nie można więc zainstalować w Milestonie kilku różnych dźwięków i przełączać się między nimi bez podłączania do komputera. Nowy dźwięk trzeba za każdym razem wgrywać do urządzenia.

Można też zaprogramować dźwięk z własnych zbiorów. Trzeba posiadać plik WAVE nie większy niż 500KB i zawierający dźwięk nie dłuższy niż 3 sekundy. Format danych musi być następujący: 16 bitów stereo i 32kHz częstotliwości próbkowania. Oczywiście takiemu plikowi należy zmienić nazwę na M_START.WAV.

Chcę odczytać pliki w formacie PDF, na których znajduje się tekst i grafika. Czy istnieje sposób, aby przekonwertować te pliki tak, aby wyodrębnić sam tekst?

Do tego służy program do rozpoznawania tekstu Fine Reader (w wersji Professional, jak i Home). Aby wykonać taką czynność należy zeskanować plik, rozpoznać (skrót Ctrl+Shift+r), a następnie wcisnąć kombinację klawiszy Alt + 3. Otrzymujemy w ten sposób na ekranie wyłącznie tekst, bez grafiki.

Kombinacja klawiszy Alt+2 służy do uzyskania grafiki i tekstu.

Kombinacja klawiszy Alt+1 służy do uzyskania wyłącznie grafiki.

W wersji 10 programu Fine Reader jest zainstalowane narzędzie o nazwie transformer.pdf. Możemy je wykorzystać do przekształcenia plików niezabezpieczonych hasłem w plik odpowiedni dla MS Word lub notatnika.

Tyflobusem po Polsce

Od pierwszych dni sierpnia do blisko końca września, przez 7 tygodni, pracownicy i wolontariusze Fundacji Szansa dla Niewidomych – niewidomi i widzący, ręka w rękę pokonywali setki kilometrów, od Bałtyku po Tatry, spotykając się z tysiącami ludzi pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Dlaczego? Chcąc w roku ogłoszonym przez Unię Europejską Rokiem Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym pokazać szanse i możliwości „normalnego” funkcjonowania w społeczeństwie osób niepełnosprawnych.

Co roku, kilka tysięcy osób w naszym kraju całkowicie lub częściowo traci wzrok. Życie bez wzroku lub ze szczątkowym widzeniem nie jest łatwe, ale odpowiednia rehabilitacja i możliwość zakupu odpowiedniego sprzętu pozwala przezwyciężać swoje słabości i umożliwia łatwiejsze funkcjonowanie w życiu codziennym.

Podczas spotkań na trasie Tyflobusu, pod naprędce rozstawionym namiotem, (bo przecież za parę godzin trzeba było jechać dalej) niewidomi i widzący prezentowali udźwiękowione komputery, „mówiące” komórki, powiększalniki i nawigację satelitarną; dostosowane do potrzeb niedowidzących termometry, zegarki, ciśnieniomierze, białe laski, książki, mapy, atlasy turystyczne. Wszystko to, co choć w części pomaga niwelować brak wzroku i powoduje, że niewidomi stają się bardziej samodzielni w życiu, nauce i pracy.

Głównym sponsorem akcji była firma Altix. Wszystkie imprezy i spotkania organizowane były we współpracy z urzędami miast, prezydentami, burmistrzami, wójtami, powiatowymi i miejskimi centrami pomocy rodzinie. Na spotkania zapraszane byli przedstawiciele władz lokalnych, radni, pracownicy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – wszyscy ci, którzy poprzez swoje decyzje mogą mieć wpływ na poprawę sytuacji osób niedowidzących. Sprzęt nieodzowny do właściwego funkcjonowania w społeczeństwie inwalidów wzroku nie jest tani, stąd na całym świecie jest on dofinansowywany ze środków publicznych. Celem akcji było również zwrócenie uwagi i na ten problem: mimo ograniczonych środków w budżecie państwa powinny się tam znaleźć środki przekazywane na rehabilitację niewidomych i słabowidzących.

Przemierzając setki kilometrów w upale i w deszczu pokazano władzom, urzędnikom, ale i zwykłemu Kowalskiemu odpoczywającemu na Mazurach, czy nad Bałtykiem, że niewidomi mogą bardzo wiele, tylko trzeba im w tym trochę pomóc. Dobra rehabilitacja tam, gdzie jest to możliwe, powinna prowadzić do zatrudnienia niewidomych. Ponad 80% niepełnosprawnych w naszym kraju nie pracuje, a ten odsetek wśród niewidomych jest jeszcze większy. Poprzez tysiące rozmów i własny przykład niewidomi chcą przekonać urzędników państwowych i prywatnych przedsiębiorców, by dali niewidomym szansę na pracę i na „normalne” funkcjonowanie w społeczeństwie.

Więcej o akcji tyflobus oraz trasie jego przejazdu można przeczytać na stronie www.szansa.waw.pl

Altix wspiera ideę aktywnej rehabilitacji osób niedowidzących!

W Poznaniu i okolicach po raz kolejny odbył się Międzynarodowy Wyścig Tandemowy dla Niewidomych i Słabowidzących. Aby nagrodzić uczestników wyścigu za włożony trud i wysiłek oraz pokazać wsparcie dla aktywnych form uczestnictwa w życiu społecznym osób z dysfunkcją wzroku i podkreślić ich ogromne znaczenie dla efektywnej rehabilitacji, Altix z przyjemnością dołączył do grona sponsorów imprezy.

W XII edycji wyścigu uczestnicy toczyli bój o prestiżową nagrodę za zajęcie I miejsca – puchar Prezydenta Miasta Poznania Ryszarda Grobelnego. Druga w końcowej klasyfikacji drużyna otrzymała oryginalny puchar ufundowany przez Radio Merkury. Trzecia z kolei – przez firmę Altix. W jej imieniu wręczała go osobiście Kamila Wejman, kierownik regionalnego oddziału z siedzibą w Poznaniu. Wśród nagród znalazły się ponadto podręczne komunikatory i funkcjonalny program Magni, stworzony przez Altix z myślą o niedowidzących, do łatwego odczytu plików tekstowych za pomocą syntezatora mowy oraz tworzenia ich wersji w postaci plików mp3.

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom i uczestnikom wyścigu!

Sport tandemowy wśród niewidomych w Polsce

W Polsce sport tandemowy wśród niewidomych uprawiany jest od 1997 roku. Mimo tak krótkiego okresu nasi zawodnicy odnieśli już szereg sukcesów.

Na Paraolimpiadzie w Pekinie Dariusz Flak (pilot) i Andrzej Zając (zawodnik) zdobyli złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego, a Arkadiusz Korc (pilot) i Krzysztof Kosikowski (zawodnik ) brązowy w jeździe indywidualnej. W roku 2009, we Włoszech Arkadiusz Garczarek (pilot) i Przemysław Wegner (zawodnik) zostali Mistrzami Świata w jeździe ze startu wspólnego. Załoga tandemowa składa się z dwóch osób: osoby widzącej, która kieruje pojazdem z przodu i osoby niewidomej lub słabowidzącej na tylnym siodełku, która decyduje o tempie jazdy.

Organizatorem imprezy był Związek Kultury Fizycznej Niewidomych OLIMP. W wyścigu wystartowało 17 załóg: 12 krajowych i 5 zagranicznych (w tym ekipy z Holandii i Białorusi). Wśród uczestników byli m.in. aktualny Mistrz Świata w kolarstwie tandemowym Przemysław Wegner z pilotem Arkadiuszem Garczarkiem z klubu niewidomych RAZEM w Poznaniu. Zawodnicy w ciągu 3 dni pokonali następujące odległości na 4 etapach:

  • wyścig ze startu wspólnego na dystansie 48 km,
  • jazda indywidualna na czas na dystansie 13 km,
  • wyścig ze startu wspólnego na dystansie 81 km,
  • wyścig ze startu wspólnego na dystansie 85 km.

– Wyścig odbył się w dniach 17-19 czerwca 2010r.

Smart NAV – jak osoba z niedowładem kończyn może obsługiwać komputer. Historia Marka

Rozwiązania technologiczne w rehabilitacji osób niepełnosprawnych to dowód na to, że rozwijamy się we właściwym kierunku – dla dobra wszystkich ludzi. Szczególnie dla tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy, którzy szukają rozwiązań, aby normalnie żyć.

Duży ośrodek rehabilitacyjny, wiele przepełnionych sal, a w jednej z nich młody chłopak o imieniu Marek.

„To był nieszczęśliwy wypadek” – wspomina. Udane wakacje za granicą, piękna pogoda i jeden nieudany skok do wody. Myślał, że nie można źle skoczyć. Przecież pływał, nurkował i skakał do wody od dzieciństwa. Zamiast wszystkich niezrealizowanych marzeń i planów pozostało szpitalne łóżko. Po wypadku potrafił bowiem poruszać tylko głową. Całkowity niedowład kończyn. Przed nim intensywna i długa rehabilitacja, jednak bez żadnych zapewnień, że przyniesie jakiekolwiek efekty. „Najgorsza jest bezradność, czekanie i świadomość, że już niewiele można zrobić” – mówi. Wydawałoby się, że życie straciło całkowicie sens i nie ma już żadnego wyjścia.

Często dla osób niepełnosprawnych, przykutych do łóżka jedyną formą kontaktu ze światem zewnętrznym jest komputer. Obecny rozwój technologii pozwala na to, by osoby z niedowładami kończyn mogły go obsługiwać dzięki odpowiednim specjalistycznym rozwiązaniom. Taki sprzęt będzie niwelował skutki niepełnosprawności, pozwoli zrobić krok do przodu, rozwijać się, komunikować, zdobywać wiedzę i informacje. W konsekwencji uczyć, podejmować i wykonywać pracę zawodową. Technologia w rehabilitacji przyczynia się do szeroko rozumianego rozwoju osobowościowego, społecznego, zawodowego.

Bardzo istotny przy tym jest indywidualny dobór sprzętu oraz oprogramowania, który będzie dostosowany do dysfunkcji i potrzeb osoby niepełnosprawnej.

Pojechałam do szpitala na umówione spotkanie w celu doboru sprzętu. Na twarzy Marka malował się smutek i niechęć. To młody, wcześniej bardzo dobrze uczący się chłopak, inteligentny, znający kilka języków, mający wiele planów, które pokrzyżował wypadek.

Dla Marka komputer pozostał jedynym możliwym rozwiązaniem, dzięki któremu będzie mógł nadal się uczyć, zdobywać informacje, komunikować z innymi i cały czas rozwijać. To szansa na normalną przyszłość. Jedyną przeszkodę stanowi całkowity niedowład rąk, którymi mógłby obsługiwać standardową mysz i klawiaturę. Po zdiagnozowaniu możliwości i określeniu potrzeb, wiedziałam, że wszystko może robić jedynie za pomocą ruchów głowy.

Poleciłam więc urządzenie Smart NAV.

Smart NAV to mysz komputerowa dla osób, które nie mogą używać tradycyjnej myszy. Sterowanie nią odbywa się za pomocą ruchów głowy. Urządzenie umożliwia pełną swobodę ruchów, jednak wymaga precyzji w użytkowaniu. Aby rozpocząć pracę ze Smart NAV należy zamontować odbiornik na monitorze, a do głowy (na czoło, czapkę lub okulary) przyczepić specjalną odblaskową kropkę. Czujnik umieszczony w odbiorniku wyczuwa i śledzi ruchy tej kropki, więc kiedy użytkownik rusza głową, kursor myszy przemieszcza się po całym ekranie zgodnie z jej ruchami. Smart NAV spełnia wszystkie funkcje, które posiada standardowa mysz. Dodatkowo dzięki wirtualnej klawiaturze możemy korzystać z takich aplikacji jak Word, Outlook, korzystać z Internetu i komunikatorów internetowych.

Marek miał okazję wypróbowania urządzenia przed zakupem. Był usatysfakcjonowany pracą Smart NAV i możliwości, jakie przed nim otwiera. Teraz będzie mógł wykonywać wiele interesujących go czynności, a korzystanie z komputera przyczyni się do rehabilitacji społecznej i zawodowej. To bez wątpienia szansa, żeby mógł jeszcze wiele dokonać w swoim życiu.

(Imię bohatera zostało celowo zmienione w celu zachowania prywatności)

Dagmara Cichos

Product Manager w dziedzinie sprzętu

dla osób niepełnosprawnych ruchowo

Kontakt: dagmara.cichos@altix.pl

Nie tylko czekoladki, czyli „sprawa niewidomych po belgijsku” (1)

Ola Bohusz wybierze się z Państwem w podróż, w ramach której zamierza zapoznać Państwa z szeroko rozumianą sytuacją osób niewidomych i słabowidzących za granicą. Autorka opowie o ułatwieniach i utrudnieniach w życiu codziennym, poruszaniu się, edukacji, rynku pracy oraz najbardziej znaczących w danym państwie organizacji zrzeszających ludzi z dysfunkcją wzroku bądź działających na ich rzecz. Na początek kraje europejskie.

Belgia – ze względu na brukselską siedzibę Europarlamentu mogąca uchodzić za „stolicę” Unii Europejskiej, jeden z najlepiej rozwiniętych krajów naszego kontynentu. Państwo słynące z czekoladek, frytek z majonezem, a ostatnio przede wszystkim z coraz większych rozdźwięków politycznych między Walonią a Flandrią. Kraj, z którym łączą mnie bardzo pozytywne wspomnienia.

Belgia to „przystań” dla przedstawicieli wielu nacji i kultur. Do tego stopnia, że w niektórych dzielnicach trudno spotkać rodowitego Belga. Może właśnie z tej międzykulturowości wypływa ogromna tolerancja wobec osób o odmiennym, czy niestandardowym wyglądzie, zachowaniu lub sposobie poruszania się. Tam nikt się niczemu nie dziwi, a jeśli już, to nie oznajmia swojego zdumienia wszystkim wokół. Poruszając się z białą laską czy w grubych okularach, nie narazimy się w Belgii na komentarze typu: „Jaka pani nieszczęśliwa”- niestety wciąż powszechne w naszym kraju. Jeśli mijający nas przechodnie zauważą, że zgubiliśmy drogę, nie będą stać i obserwować jak wybrniemy z sytuacji, ale zwyczajnie zaoferują pomoc. Nie odmówią również, gdy sami o nią poprosimy.

Formy wsparcia

Wsparcie dla osób niewidomych i słabowidzących w poruszaniu się przybiera w Belgii zinstytucjonalizowane formy. Niewidomi podróżujący samodzielnie w nieznane miejsca mogą tam liczyć na pomoc asysty w sklepach, na dworcach czy lotniskach. Na lotnisku należy zgłosić takie zapotrzebowanie podczas rezerwacji biletów, a na dworcach najpóźniej 24 godziny przed planowanym odjazdem pociągu, pod specjalnym numerem infolinii (infolinia nie jest jednak całodobowa).

Na asystę można też liczyć podczas robienia zakupów w hipermarketach – zgłaszamy się po nią do kasy. Tu nie obowiązuje rezerwacja, ale trzeba pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na zakupy w godzinach szczytu możemy długo poczekać na pomoc albo nawet zostaniemy odprawieni „z kwitkiem”. Najlepiej pójść do sklepu w godzinach przedpołudniowych lub wczesnym popołudniem (jeśli jest się osobą pracującą, można to zrobić przed pójściem do pracy, którą Belgowie z reguły zaczynają o godzinie 09.00. lub wykorzystać południową przerwę na lunch).

Wszystkie opisane wyżej formy wsparcia są dostępne także dla osób z innymi niepełnosprawnościami i oczywiście nieodpłatne.

Komunikacja miejska

Belgijska komunikacja miejska pozostawia sporo do życzenia (w tym względzie Polska ma zdecydowaną przewagę). W autobusach przystanki nigdy nie są zapowiadane, a na dodatek zatrzymują się one na przystankach wyłącznie na żądanie, co dla osób z problemami wzrokowymi stanowi nie lada utrudnienie. Na znanych trasach można próbować orientować się na przykład po zakrętach, ale na nowych pojawia się problem. Co gorsza, współpasażerowie, a nawet sami kierowcy często nie znają nazw przystanków (doświadczyłam tego dwukrotnie „na własnej skórze”, kiedy, po otrzymaniu błędnej informacji, wysiadłam nie tam, gdzie zamierzałam). Podobny problem dotyczy również belgijskich pociągów. Kolejne stacje są co prawda zapowiadane, ale jeśli trafi się na leniwego lub sennego konduktora, to „klops”.

Najbardziej „przyjaznym” dla niewidomych i słabowidzących środkiem transportu jest belgijskie metro. Tam zawsze usłyszymy komunikat o następnej stacji. Niestety, jak na razie, kursuje ono jednak wyłącznie w Brukseli.

Ulgi za przejazd

Jeżeli niepełnosprawny z innego kraju wybiera się do Belgii na krótko, musi się liczyć z tym, że będzie musiał uiścić pełną opłatę za korzystanie z tamtejszych pociągów, autobusów i metra. Przejazd nimi dla ludzi z różnymi dysfunkcjami jest bezpłatny, ale pod warunkiem posiadania przez nich Belgijskiej Karty Niepełnosprawnego. Na jej wyrobienie czeka się, bagatela, nawet rok! Ponosząc pełne koszty podróży mamy naturalnie prawo do ogólnodostępnych ulg, takich jak: 50% tańsze bilety weekendowe czy karnet na 10 przejazdów (zwykły lub uczniowsko-studencki).

Przestrzeń miejska

Teraz o tym, jakie niespodzianki czyhają na niewidomych i słabowidzących podczas przemierzania belgijskich dróg „per pedes”. Dziur w chodnikach, co prawda nie ma, ale Belgowie nagminnie parkują samochody nawet na środku chodnika. Tamtejsi właściciele psów również nie przykładają wagi do tego, gdzie ich pupile załatwiają pierwsze potrzeby. Nie mówiąc już o sprzątaniu po nich.

Jednak prawdziwym belgijskim koszmarem drogowym są… śmieci, a ściśle mówiąc, system ich wywożenia. Otóż w Belgii segreguje się odpady i gromadzi je przez cały tydzień w workach w mieszkaniu, domu czy ogrodzie. Wyznaczonego przez daną dzielnicę bądź miasto dnia tygodnia worki te są wystawiane na zewnątrz, skąd następnie są wywożone przez odpowiednie służby. Niestety, odbywa się to z reguły około godziny dziesiątej, więc niewidomy chcący dojść rano do pracy ma do pokonania prawdziwy „śmieciowy tor przeszkód”, bo worki nie zawsze stoją dokładnie pod murem domu (czasem po prostu dlatego, że się tam nie mieszczą).

Kierowcy

Warto podkreślić ogromną kulturę kierowców. Jak wspomniałam, zdarza im się, co prawda, zaparkować na środku chodnika, ale gdy tylko zauważą osobę z białą laską, natychmiast usuwają z jej drogi swój pojazd i przepraszają. Raz nawet usłyszałam, jak w takiej sytuacji jeden z szoferów powiedział sam o sobie: „Jestem baranem”. Polscy kierowcy „częstują” tego typu epitetami wyłącznie innych użytkowników dróg. Poza tym, gdy tylko kierowca zauważy, że ktoś (nie tylko niewidomy czy słabowidzący) zbliża się do przejścia dla pieszych, natychmiast się zatrzymuje. Warto przy tej okazji wspomnieć, że nie wszystkie belgijskie światła mają sygnalizację dźwiękową, jednak jeśli już się ona pojawia, to dźwięk w całym mieście jest ujednolicony, co znacznie ułatwia orientację.

W następnym odcinku o tym, co Belgia oferuje osobom z problemami wzrokowymi w zakresie edukacji i zatrudnienia.

Przenośny powiększalnik Sapphire – funkcjonalność i wszechstronność zastosowania

Freedom Scientific – światowy lider w tworzeniu technologii wspomagających osoby z uszkodzeniem wzroku lub trudnościami w uczeniu się, bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu zaprojektował, powiększalnik idealny dla osób starszych cierpiących na zwyrodnienie plamki żółtej, jaskrę, zaćmę, barwnikowe zwyrodnienie siatkówki lub inne choroby oczu, które uniemożliwiają samodzielne przeczytanie drobnego druku.

Wyposażony w duży, 7-calowy ekran LCD o wysokim kontraście powiększalnik Sapphire umożliwia swobodnie czytanie książek, robienie notatek i oglądanie obiektów trójwymiarowych np. etykiet na butelkach w powiększeniu od 3,4 do 16 x. Jest przy tym bardzo łatwy w użyciu – jego obsługa sprowadza się do dwóch dużych i wyraźnie oznaczonych kontrastowymi kolorami przycisków umieszczonych pod ekranem oraz suwaka, którym regulujemy poziom powiększenia. Ekran został zaprojektowany tak, aby mógł obracać się względem podstawy powiększalnika, na której znajduje się oko kamery. Dzięki temu można ustawiać go w różnych pozycjach:

{ol]

czytanie

pisanie

oglądanie obiektów przestrzennych

Powiększalnik ten łączy w sobie prostotę obsługi i wszechstronność zastosowania – jest doskonały w domu, w sklepie i w podróży:

  • W domu: aby przeczytać książkę lub gazetę kładziemy SAPPHIRE płasko na tekście i czytamy przesuwając wzdłuż linii. Nie trzeba go zatem cały czas trzymać w dłoni jak zwykłej lupy optycznej – to ważne dla osób, które mają problemy z utrzymaniem przedmiotów. Można dostosować kolor liter i tła do indywidualnych potrzeb (do wyboru są 23 kombinacje!) lub korzystać z trybu pełen kolor. Po podłączeniu tego powiększalnika do telewizora lub komputera uzyskamy 48-krotne powiększenie na 21 calowym ekranie. Aby wypełnić formularz, krzyżówkę lub napisać pismo wystarczy unieść monitor w górę i ustawić powiększalnik.
  • W sklepie: przykładamy SAPPHIRE do wybranego produktu na półce sklepowej, by zobaczyć jego cenę, termin ważności lub przeczytać spis składników. Z łatwością przyjrzymy się również produktom w słoikach, puszkach i innych okrągłych opakowaniach (jak na zdjęciu nr 3). Dzięki funkcji zamrażania obrazu dłuższe informacje można zatrzymać na ekranie na tak długo, ile czasu potrzebujemy na zapoznanie się z nimi, czy zanotowanie.
  • W podróży: SAPPHIRE waży niecałe 2 kg, dlatego może być z powodzeniem przenoszony z miejsca na miejsce. Po naładowaniu pozwala na ciągłą pracę przez 4 godziny (o poziomie naładowania baterii informuje nas wskaźnik widoczny na ekranie). Po złożeniu przypomina średniej grubości książkę. Jego wymiary to: 4,6 x 13,70 x 20,30 cm. Dla ułatwienia podróżowania z SAPPHIRE do zestawu dołączono estetyczną i trwałą torbę.

Kamila Wejman

Product Manager w dziedzinie powiększalników stacjonarnych, przenośnych i kieszonkowych.

kontakt: kamila.wejman@altix.pl

Cena powiększalnika Sapphire: 6 083 zł. Dostępny w ofercie firmy Altix.

Metoda nauki podpisu czarnodrukowego osób z dysfunkcją wzroku

Prosta sprawa do załatwienia: organizuję wycieczkę klasową i kompletuję dokumentację niezbędną do wyjazdu. Wśród tych dokumentów jest również regulamin wycieczki oraz lista osób wraz z podpisem potwierdzającym zapoznanie się z nim. Wydrukowanie regulaminu w wersji brajlowskiej nie stanowi żadnego problemu, natomiast podpis potwierdzający zapoznanie z jego treścią musi być czarnodrukowy. Do tej pory nie miałam nigdy problemu z jego uzyskaniem. Natomiast w grupie, która tym razem wyjeżdża, są osoby niewidome od urodzenia. Nikt nie pokazał im kształtów liter czarnodrukowych pisanych lub drukowanych. Nie było takiej potrzeby, więc ich nie znają. Jak więc w takiej sytuacji wymagać złożenia podpisu czarnodrukowego? Mogę oczekiwać jedynie postawienia krzyżyka lub czegoś podobnego do parafki. Jest to jednak nie najlepsza namiastka tego, co możemy zdefiniować jako podpis i co może być akceptowalne tylko w warunkach obiegu wewnętrznego np. szkolnego.

Wchodzenie w dorosłość z adnotacją w dowodzie osobistym „Podpis niemożliwy”, tylko ze względu na fakt, iż jego posiadacz jest osobą niewidomą nie napawa optymistycznie na przyszłość. Zachodzi w takim razie pytanie: co będzie dalej, kiedy ten młody człowiek będzie chciał założyć konto, wziąć kredyt, założyć lub zlikwidować lokatę, czy po prostu złożyć podpis wyrażający poparcie dla radnego z jego okręgu wyborczego? My – widzący, nie zwracamy uwagi na to w jakich sytuacjach składamy podpis. Prosta i łatwa sprawa, nie wymagająca od nas żadnego wysiłku.

Artykuł 80 ustawy z 23 kwietnia 1964r. (zniesionego na początku 2010r – przyp. red.) Kodeksu Cywilnego określa, że osoba nie mogąca czytać, a chcąca złożyć oświadczenie woli na piśmie, powinna czynność tą przeprowadzić w formie aktu notarialnego. Niestety Kodeks Cywilny jednocześnie nie podaje definicji osoby nie mogącej czytać. W związku z tym wiele instytucji zalicza również osoby niewidome do ich grona, bagatelizując możliwość odczytania przez nie dowolnego dokumentu sporządzonego w formie czarnodrukowej. W dobie rozwoju technologii informatycznych brak wersji brajlowskiej tekstu nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia. Dziś powszechnie dostępne dla niewidomych są urządzenia i programy, dzięki którym można skanować i odczytywać dowolny tekst czarnodrukowy. Dlaczego więc osoba niewidoma ciągle nie może złożyć podpisu? Akt notarialny, o którym jest mowa w KC, jest formą czynności prawnej, która potwierdza treść i ważność oświadczenia woli. Jest to forma bardzo sformalizowana i odpłatna, której kosztami obarczani są petenci.

Trudność w złożeniu podpisu przez osobę niewidomą wynika z braku znajomości kształtu liter czarnodrukowych i umiejętności ich odwzorowania. Spotkanie osób, które mają taki problem spowodowało poszukiwanie i opracowanie narzędzi oraz metody, która pozwoliłaby nauczyć osoby niewidome samodzielnego składania podpisu.

W tym celu w ciągu trzech lat przeanalizowałam różne metody nauczania pisania liter czarnodrukowych dzieci w klasach 1-3. Zapoznałam się z różnymi opracowaniami na ten temat, przejrzałam zeszyty ćwiczeń dla klas nauczania początkowego, zeszyty ćwiczeń grafomotorycznych przygotowujących do nauki pisania i tym podobnych publikacji. Obejmowały one przygotowanie dziecka do nauki pisania, początkową naukę pisania oraz jego doskonalenie na dalszym etapie nauki w klasach nauczania początkowego. W efekcie końcowym mogłam zaproponować moim uczniom szereg ćwiczeń przygotowujących do nauki pisania. Na etapie przygotowania do nauki pisania kładłam nacisk na rysunki, a raczej odręczną tyflografikę. Kolejny etap, to etap ćwiczeń grafomotorycznych, podczas których usprawniana jest dłoń jako narzędzie pracy. Pominięcie tego etapu i brak jej usprawnienia może uniemożliwić lub hamować dalszy proces nauki tj. przejście do etapu trzeciego, czyli pisania liter i całych wyrazów. Żadnego z tych etapów nie można pominąć lub przerobić powierzchownie, gdyż może to doprowadzić do zniechęcenia i w końcu braku sukcesu.

Dłoń przywykła do wybijania liter alfabetu brajlowskiego niechętnie zamieni maszynę brajlowską na długopis, którym ma sprawnie się posługiwać. Uzyskanie efektu końcowego – podpisu – wymaga ze strony niewidomych uczniów wiele zaangażowania i fizycznego wysiłku. Jest to tym bardziej trudne, że nie daje możliwości kontrolowania na bieżąco efektów swojej pracy. Napis brajlowski można w każdej chwili odczytać, dopisać lub zamazać błędne sześciopunkty. Ślad długopisu na zwykłej kartce papieru nie jest wyczuwalny dla palców, więc efekty czarnodrukowego pisma należy konsultować i korygować na bieżąco z instruktorem. Pozwoli to na uniknięcie utrwalania błędów w zapisach. Najbardziej optymalne warunki pracy to indywidualna praca z osobą z dysfunkcją wzroku, co oczywiście nie zwalnia z dużego wkładu pracy własnej oraz ćwiczeń samodzielnych.

Osoby niewidome są postrzegane jako osoby nie umiejące czytać. Postawiony znak równości jest dyskryminacją.

W roku 2009 w ramach projektu „Dotrzeć do celu” realizowanego przez Fundację Unia Pomocy Niepełnosprawnym „Szansa” (dziś: Fundacja Szansa dla Niewidomych – przypis redakcji) miałam możliwość pracy z osobami dorosłymi jako instruktor zajęć „Nauka podpisu czarnodrukowego”. W projekcie uczestniczyły osoby, które zakończyły już edukację szkolną i nie miały styczności z literami czarnodrukowymi oraz takie, które utraciły wzrok w różnym wieku i od tej pory nie wykorzystywały już pisma czarnodrukowego. Druga grupa wymagała wyłącznie kontroli i korekty z mojej strony. Praca z nimi skupiła się na przypomnieniu i odświeżeniu znanych kształtów, które gdzieś zagubiły się w pamięci. Natomiast z pierwszą grupą rozpoczynałam pracę od podstaw, czyli od sprawności manualnej. Efekty przebytej razem drogi dawały nam wspólnie wiele satysfakcji i zadowolenia z dobrze wykonanej pracy.

Dla grupy osób dorosłych, z którymi pracowałam, moja metoda była nowością. W zajęciach brały udział osoby z różną dysfunkcją wzroku. Takie zróżnicowanie grup pozwalało na równoczesną pracę na różnych etapach wprowadzania metody. Można było również dostosować tempo pracy indywidualnie do każdego uczestnika. Było to możliwe dzięki małej ilości osób w grupach.

Zebrane podczas kursów materiały pozwoliły mi na analizę i sformułowanie wniosków, które pozwolą na ostateczne opracowanie metody nauki podpisu czarnodrukowego osób z dysfunkcją wzroku. Celem jest wypracowanie powtarzalnej i edukacyjnie skutecznej metody posługiwania się alfabetem łacińskim w stopniu umożliwiającym samodzielne podpisywanie się osób niewidomych. Cały czas w jej opracowywaniu uwzględniam propozycje moich uczniów oraz poszerzam i doskonalę rodzaje ćwiczeń. W ostatecznym opracowaniu chciałabym oprzeć się na badaniach na bardziej reprezentatywnej grupie osób obejmującej nie tylko młodzież i osoby dorosłe, ale również dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjum.

Polska pod palcami

Mamy już jesień. Za nami wakacje. Dla większości z nas był to czas wspaniałych podróży i poznawania nowych, urokliwych miejsc naszego kraju. Kto z nas nie kocha wycieczek do pięknych zakątków, wakacyjnych ucieczek od cywilizacji, przygód z historią połączonych ze zwiedzaniem najważniejszych historycznie miejsc?

OSOBY WIDZĄCE MOGĄ ZABRAĆ W KAŻDĄ PODRÓŻ PRZEWODNIK TURYSTYCZNY, W KTÓRYM ZNAJDĄ SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE NA TEMAT ODWIEDZANYCH MIEJSC, ICH OPISY, LEGENDY Z NIMI ZWIĄZANE, CZY INNE INTERESUJĄCE HISTORIE . A JAK PORADZIĆ SOBIE W SYTUACJI, KIEDY JEST SIĘ OSOBĄ NIEDOWIDZĄCĄ? SKĄD CZERPAĆ INFORMACJE NA TEN TEMAT, SKORO MAPY, ZDJĘCIA, OPISY W PRZEWODNIKACH, ATLASACH CZY INTERNECIE SĄ NIEDOSTĘPNE DLA NIEWIDOMYCH? OTO PROPOZYCJA – SPECJALNA ADAPTACJA PRZEWODNIKA PO POLSCE DLA OSÓB Z DYSFUNKCJĄ WZROKU – PIERWSZA W POLSCE TEGO TYPU PUBLIKACJA:

Marek Kalbarczyk i Paulina Pac:

„100 najpiękniejszych miejsc w Polsce. Zabytki i krajobrazy wreszcie dostępne dla niewidomych

i słabowidzących” Wyd.: Fundacja Szansa dla Niewidomych, 2009.

Może wyda się to Czytelnikom zaskakujące, ale jeszcze do niedawna zupełnie inaczej wyobrażałem sobie Giewont, czy Wzgórze Wawelskie. Nikt mnie – osobie niewidomej – nie pokazał, ani nie wytłumaczył, jak wyglądają lub jak usytuowane są najpiękniejsze zabytki naszej ojczyzny. Do czasu, kiedy to autorzy książki: niewidomy społecznik, podróżnik, bussinesman Marek Kalbarczyk oraz jego widząca przewodniczka Paulina Pac – kartograf z wykształcenia i miłośniczka podróży, zabrali mnie w niezwykłą przygodę po najważniejszych, najciekawszych i najpiękniejszych zakątkach Polski.

Podróż po Polsce została przedstawiona w taki sposób, że jest ona zrozumiała dla czytelników bez względu na to, czy są niewidomi, czy widzący. Ciekawe dialogi, opisy odwiedzanych miejsc, ich historia, legendy, teraźniejszość i przeszłość, wplecione przygody autorów – to wszystko sprawia, że atlas jest fascynującą przygodą. Zaczynamy ją w Krakowie, a kończymy w Warszawie odwiedzając po drodze: Podhale, Beskid Sądecki, Bieszczady, Sandomierz i okolice, Góry Świętokrzyskie, Kazimierz Dolny, Wyżynę Lubelską, Zamość, Podlasie, Mazury, Mazowsze Ziemię Łódzką, Toruń i Kujawy, Pomorze, Wielkopolskę, Kaszuby i Pojezierze Iławskie, Dolny Śląsk, Karkonosze, Kotlinę Kłodzką, Beskid Żywiecki, Górny Śląsk.

To nowatorskie na rynku wydawniczym przedsięwzięcie zasługuje na uwagę z kilku powodów. Publikacja została wydana zarówno w wersji brajlowskiej, jak i czarnodrukowej – strony zapisane są jednocześnie wypukłymi punktami czytelnymi dla niewidomych, jak i zwykłym drukiem. Podobnie mapy, rysunki i zdjęcia są w dwóch wersjach: dla niewidomych i widzących do „oglądania” wzrokiem i palcami. Materiały wypukłe muszą być specjalnie przystosowane do potrzeb osób z dysfunkcją wzroku. Nie mogą posiadać zbyt wielu szczegółów, by były czytelne pod palcami z jednej strony, ale muszą też prawdziwie oddawać rzeczywisty obiekt, czy mapę. Niektóre zabytki są ponadto przedstawione na zdjęciach.

Atlas składa się z 7 tomów i jest doskonałą pomocą do nauki historii, przyrody oraz geografii. Dla niewidomych jest pasjonującą lekturą mogącą wyjaśnić wiele wątpliwości wynikających z braku wzroku. Dla rodzin, czy grupy przyjaciół osób z dysfunkcją wzroku jest nieodzowny we wspólnych wypadach po najróżniejszych zakątkach naszego pięknego kraju.

Mobile Speak 4.5 na platformę Symbian – co nowego w obecnej wersji?

Mobile Speak 4.5 to darmowa aktualizacja dla użytkowników wersji 4.0 lub nowszej. Od czasu wydania wersji 4.1 zespół Code Factory skupił swoje wysiłki na dwóch głównych obszarach: ekranach dotykowych i przeglądarkach internetowych.

Używanie ekranu dotykowego staje się jeszcze łatwiejsze!

Mobile Speak 4.5 wprowadza dwa nowe tryby pracy z ekranem dotykowym: tryb klawiatury numerycznej i tryb joysticka. Fizyczne klawisze używane do sterowania „screen reader’a” i aparatu, Mobile Speak zamienia na klawisze wirtualne. Dzięki temu szybciej można napisać wiadomość tekstową, wybrać numer, czy nawigować po menu telefonu z ekranem dotykowym. Nowe tryby można włączyć wciskając klawisz polecenia + przycisk głośności.

Tryb klawiatury numerycznej ustawiony jest domyślnie. W tym trybie ekran podzielony jest na dwanaście wirtualnych klawiszy (1, 2, 3 na górze; 4, 5, 6 poniżej; 7, 8, 9 w trzecim rzędzie; *, 0, # w dolnym rzędzie). Korzystając z tego trybu można wpisywać cyfry i litery tak samo, jak na fizycznej klawiaturze. Dodatkowo te wirtualne klawisze można łączyć z klawiszem polecenia i w ten sposób korzystać ze skrótów, jak w wersji standardowej. Na przykład, aby wyciszyć Mobile Speak’a wystarczy wcisnąć klawisz polecenia i wirtualne zero. Aby mieć dostęp do lewego i prawego przycisku funkcyjnego lub kasowania znaku należy przesuwać palce po ekranie w jednym z czterech kierunków. I tak: aby użyć lewego klawisza funkcyjnego trzeba przesunąć palec po ekranie od strony prawej do lewej i z powrotem. W tym trybie można skorzystać z pomocy – wystarczy wcisnąć klawisz polecenia a następnie dłużej przytrzymać wirtualna piątkę.

Tryb joystick dzieli ekran na dziewięć wirtualnych klawiszy ułożonych w kratkę „trzy na trzy”. To wygodne rozwiązanie dla użytkowników, którzy wolą stukać w ekran zamiast suwać po nim palcem. Klawisz centralny to wciśnięcie joysticka, klawisze kierunkowe to wirtualne środkowe klawisze na górze, dole i po bokach ekranu. Wirtualny lewy dolny klawisz to lewy funkcyjny, wirtualny prawy dolny to prawy funkcyjny, a wirtualny prawy górny to klawisz kasowania.

Więcej nowości i poprawek w Mobile Speak v. 4.5:

  • Wsparcie dla aplikacji kalendarza dla kilku nowych aparatów np.: E52, E72, E75, 6730, C5
  • Wsparcie dla monitora brajlowskiego Focus 40 Blue
  • Poprawiona obsługa słownika T9
  • Dodano możliwość ustawienia trybu w którym Mobile Speak będzie się włączał domyślnie (dot. ekranu dotykowego)
  • Wprowadzono 13 różnych poprawek w przeglądarce internetowej

Informacje dotyczące upgrade

Wszyscy klienci, którzy zakupili program Mobile Speak po 1 września 2009 mogą otrzymać bezpłatny upgreade do wersji 4.0 programu umożliwiającej przypisanie licencji do karty SIM. Aby go uzyskać, należy skontaktować się z wybranym oddziałem naszej firmy i podać poprzedni numer seryjny posiadanego Mobile Speaka, ewentualnie numer IMEI telefonu i posiadany głos. Program zostanie wówczas zarejestrowany pod wskazany przez Państwa numer telefonu, co daje w przyszłości całkowitą swobodę wymiany aparatu telefonicznego bez obawy utraty licencji programu – licencja „idzie” za numerem telefonu. Klienci, którzy zakupili program Mobile Speak przed 1 września 2009 mogą zakupić upgrade w cenie 347 zł)

Dariusz Linde

Product Manager w dziedzinie telefonów i programów mobilnych

kontakt: dariusz .linde@altix.pl

Ceny:

Mobile Speak z 3 syntezatorami mowy do wyboru (Speak, Acapella lub Loquendo) – licencja przypisana do IMEI telefonu lub karty SIM: 867 zł

Mobile Speak Gold (zawiera: Mobile Speak, Mobile Magnifier, Mobile Color Recognizer i Mobile Daisy Player i Games Pack) – licencja przypisana do IMEI telefonu lub karty SIM: 953 zł

Słów kilka o „Siódemce” (1)

Od wprowadzenia na rynek systemu Windows 7 minęło już ponad 8 miesięcy, a najnowsze wersje wiodących programów udźwiękawiających pozwalają na komfortową pracę z tym systemem. Mimo to wiele osób nadal zastanawia się, czy warto porzucić dobrze poznaną i wypróbowaną poprzednią wersję Windows na rzecz najnowszego dziecka Microsoftu.

W 2001 roku do sprzedaży trafił Windows XP – system do dziś chwalony i używany przez wiele osób. 5 lat później na rynku pojawiła się Vista, która od początku miała opinię systemu zasobożernego i mało stabilnego. Wydając Windows 7, Microsoft chciał zatrzeć złe wrażenia, jakie wśród użytkowników wywołał system Vista. Wiele wskazuje na to, że cel ten został przez firmę z Redmond osiągnięty.

W tym i w kilku kolejnych artykułach postaram się opisać najciekawsze zmiany wprowadzone w Windows 7. Przedstawię również porady, dzięki którym praca w tym systemie będzie łatwiejsza i bardziej wydajna. Być może uda mi się przekonać Czytelników, że „siódemki” nie trzeba się bać.

Pasek zadań

W porównaniu z poprzednimi wydaniami Windows, w wersji 7 pasek zadań został znacznie zmodyfikowany. Nie będę opisywał tutaj zmian wizualnych, skupię się na nowościach związanych z funkcjonalnością paska.

Aby przenieść fokus na pasek zadań, wystarczy skorzystać ze skrótu Klawisz Windows + T. Kombinacja ta przeniesie nas na pierwszą znajdującą się na pasku ikonę. Po ikonach paska zadań możemy poruszać się za pomocą klawiszy strzałek w lewo i w prawo. Świeżo po instalacji systemu na początku paska odnajdziemy 3 ikony: Eksplorator Windows, Windows Media Player oraz Internet Explorer. Są to ikony należące do programów domyślnie przypiętych do paska zadań.

Możliwość przypinania aplikacji do paska zadań to jedna z ciekawszych nowości obecnych w Windows 7. Funkcjonalność ta przypomina trochę znany z poprzednich wersji Windows pasek szybkiego uruchamiania. Do paska zadań przypiąć można dowolną aplikację, wystarczy odnaleźć jej plik wykonywalny lub odnoszący się do niej skrót i z menu kontekstowego wybrać element „Przypnij do paska zadań”. Aby szybko uruchomić przypięty w ten sposób program, wystarczy przytrzymać Klawisz Windows i wcisnąć cyfrę, która odpowiada pozycji wybranej ikony na pasku zadań licząc od lewej strony. Jeśli na przykład chcemy uruchomić program Internet Explorer, wciskamy Klawisz Windows + 3, ponieważ ikona Internet Explorera standardowo jest trzecią ikoną na pasku zadań. Jeśli mamy wątpliwości, pod którą ikoną na pasku znajduje się wybrany przez nas program, wystarczy przenieść fokus na pasek zadań i wciskając strzałkę w prawo policzyć ikony poprzedzające naszą aplikację.

Kolejna nowa funkcjonalność, o której warto wspomnieć, to listy szybkiego dostępu. Każdy program może posiadać własną listę, która zazwyczaj zawiera pliki lub dokumenty ostatnio otwierane w danej aplikacji. Przykładowo, lista szybkiego dostępu Notatnika zawiera ostatnio otwierane pliki tekstowe, a lista programu Internet Explorer – ostatnio odwiedzane strony internetowe. Lista może zawierać również opcje charakterystyczne dla danej aplikacji, np. lista Internet Explorera pozwala na otwarcie w przeglądarce nowej zakładki lub rozpoczęcie przeglądania sieci w trybie prywatnym.

Do listy szybkiego dostępu można dostać się na kilka sposobów. Najprościej kliknąć ikonę programu na pasku zadań prawym klawiszem myszy. Osoby posługujące się klawiaturą mogą skrótem Klawisz Windows + T przenieść fokus na pasek zadań, strzałkami odnaleźć wybrany program i wcisnąć Klawisz Aplikacji, który standardowo używany jest do otwierania menu kontekstowego. Jeśli wiemy, na której pozycji na pasku zadań licząc od lewej strony znajduje się interesująca nas ikona, to do otwarcia listy szybkiego dostępu możemy skorzystać z kombinacji Alt + Klawisz Windows + odpowiednia cyfra.

Znając pozycję aplikacji na pasku zadań, możemy także skorzystać z następujących skrótów klawiszowych:

  • Shift + Klawisz Windows + cyfra – otwiera nowe okno wybranej aplikacji,
  • Ctrl + Klawisz Windows + cyfra – przełącza na ostatnio aktywne okno wybranego programu, jeśli program ten jest już uruchomiony. W przeciwnym razie – uruchamia wybrany program.

Elementy znajdujące się na liście szybkiego dostępu można także przypinać na początek listy, dzięki czemu w przyszłości łatwiej będzie się do nich dostać. Jeśli na przykład często odwiedzamy stronę firmy Altix, wystarczy odnaleźć ją na liście szybkiego dostępu Internet Explorera i wcisnąć strzałkę w prawo. Pojawi się przycisk, dzięki któremu możliwe będzie przypięcie naszej strony na początek listy.

Menu Start

W najnowszej wersji systemu Windows do standardowego menu Start nie wprowadzono żadnych znaczących zmian. W systemach XP i Vista wiele osób korzystało jednak z klasycznego menu Start, które w wersji 7 zostało usunięte. Aby ułatwić takim osobom orientację w nowym menu Start, poniżej przedstawiam jego krótki opis.

Po wciśnięciu Klawisza Windows na ekranie pojawia się 2-kolumnowe menu, a fokus umieszczany jest w polu wyszukiwania. Pole to pozwala na szybkie dotarcie do zainstalowanych programów, elementów panelu sterowania oraz dokumentów i niektórych plików. Wystarczy wpisać fragment nazwy poszukiwanego elementu.

Jeśli na przykład chcemy uruchomić Notatnik, w polu wyszukiwania wystarczy wpisać „not”, a po chwili Notatnik pojawi się na liście wyników wyszukiwania. Aby go uruchomić, należy odnaleźć go strzałkami i wcisnąć Enter.

Z pola wyszukiwania można łatwo dostać się do pozostałych elementów menu Start:

  • wciśnięcie strzałki w górę przeniesie nas do menu „Wszystkie programy”. Jak nietrudno się domyślić, znajdziemy tam wszystkie zainstalowane wcześniej aplikacje,
  • po wciśnięciu strzałki w dół trafimy do lewej kolumny menu Start, w której znajdują się elementy przypięte do menu oraz często używane programy. Jeśli któryś z obecnych tu programów posiada listę szybkiego dostępu, to będzie ona widoczna jako podmenu,
  • wciśnięcie klawisza Tab przeniesie nas do prawej kolumny menu Start, w której znajdują się między innymi skróty do okna Komputer, do Panelu sterowania oraz do ważniejszych folderów użytkownika,
  • za pomocą strzałki w prawo przejdziemy na przycisk, który standardowo służy do wyłączania komputera, a po ponownym wciśnięciu strzałki w prawo pojawi się menu, które zawiera opcje związane z zamykaniem systemu.

Panel sterowania

Domyślny układ Panelu sterowania w Windows 7 nie jest zbyt przyjazny dla osób posługujących się klawiaturą. Jednak łatwo można to zmienić, wystarczy po uruchomieniu Panelu sterowania klawiszem Tab przejść na przycisk, który programy udźwiękawiające odczytują jako „Kategoria” . Po wciśnięciu tego przycisku pojawi się menu, z którego należy wybrać dowolny element inny, niż „Kategoria”. Od tej pory po łączach prowadzących do poszczególnych elementów Panelu sterowania można poruszać się za pomocą klawiszy strzałek. Do konkretnego elementu można również szybko dotrzeć wpisując pierwsze litery jego nazwy. Przykładowo, aby ustawić fokus na łączu „Czcionki”, wystarczy wpisać „cz”.

Wygodny dostęp do elementów Panelu sterowania można także uzyskać poprzez menu Start. Aby to zrobić, należy przejść do okna „Właściwości paska zadań i menu Start”. Okno to można wyświetlić na kilka sposobów, wystarczy na przykład w polu wyszukiwania menu Start wpisać słowo „pasek”, a następnie z listy wybrać element „Pasek zadań i menu Start”. Po uruchomieniu omawianego okna przechodzimy na zakładkę „Menu Start” i wciskamy przycisk „Dostosuj…”, a następnie na liście odnajdujemy element „Panel sterowania”. Niżej znajdują się 3 przyciski opcji. Zaznaczamy pozycję „Wyświetl jako menu”, a następnie zatwierdzamy nasz wybór dwukrotnie wciskając przycisk „OK”. Od tej chwili, gdy w menu Start wybierzemy Panel sterowania, dostępne będzie podmenu zawierające wszystkie opcje znajdujące się w Panelu. Można poruszać się po nich za pomocą klawiszy strzałek lub wciskając pierwszą literę nazwy interesującej nas opcji.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników Microsoft udostępnił tak zwany tryb GodMode, dzięki któremu wszystkie ustawienia systemowe dostępne są w jednym oknie w formie listy. Aby skorzystać z tego trybu, wystarczy w dowolnym miejscu, na przykład na Pulpicie, utworzyć nowy folder. Następnie zmieniamy nazwę folderu na „GodMode.{ED7BA470-8E54-465E-825C-99712043E01C}” (nazwę folderu wpisujemy bez cudzysłowów). Po otwarciu utworzonego w ten sposób folderu uzyskujemy dostęp do wszystkich najważniejszych ustawień systemu Windows.

W następnym odcinku…

W kolejnym artykule opiszę między innymi, czym różnią się od siebie poszczególne wersje Windows 7. Przedstawię także narzędzie Windows XP Mode, które pozwala na uruchamianie w wersji 7 starszego oprogramowania przeznaczonego dla systemu Windows XP.